ankajulanka 21.05.10, 17:51 Nareszcie jakiś rozsądny tekst dotyczący "Szkoły 2.0" Przynajmniej najbardziej wiarygodny. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: jona Re: Moja szkoła to magnetofon, podręcznik i zeszy IP: *.access.telenet.be 21.05.10, 21:44 A ja mam inne zdanie...ta pani nie ma powolania ani pasji i przez to NIGDY nie bedzie dobrym nauczycielem...wykonuje prace od godziny do godziny....A sa zawody i to wiele,gdzie trzeba dac od siebie troche wiecej....dobry policjant,to taki ktory zawsze,w kazdej sytuacji pamieta,ze jest strozem porzadku.Dobry nauczyciel to taki,ktory stara sie jak najlepiej przygotowac swoje lekcje,pozostaje z uczniami w kontakcie nawet poza szkola (w Belgii to normalne,ze uczniowie kontaktuja sie z nauczycielami na facebook'u i zapewniam pania,ze choc mowia do nauczycieli po imieniuto ci nie traca na swoim autorytecie).Ja swoja prace (oj obecnie poswiecam jej duzo wiecej jak godziny pracy i tez nikt mi nie placi dodatkowo)lubie i tez musze przygotowac sie do niej w domu.A wiec skoro jest tak zle byc nauczycielka to moze poprostu trzeba poszukac innej pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Moja szkoła to magnetofon, podręcznik i zeszy 21.05.10, 23:56 > A ja mam inne zdanie...ta pani nie ma powolania ani pasji a moze pasje, to ona ma, i moze by chciala wykorzystac te kolorowe prezentacje, ale na drodze staje jej... zwykla, szara rzeczywistosc, brak komputerow, itp.? Moze to osoba, ktora ma prawo do prywatnego zycia (vide komentarza o naszej klasie), ale niektorzy zrobili z niej VIPa, przynajmniej w kwestii odarcia z prywatnosci? A nawet jesli to brak zaangazowania, pasji - moze to bylo zderzenie fiata 126p (jej pasji) z pedzacym tirem rzeczywistosci? Wiesz mi, naprawde mozna stracic checi, gdy problemem nie do przeskoczenia staje sie byle pierdola... np. brak laptopa w szkole, to, ze pani od angielskiego ma "swoja klase" i pani z fizyki do niej nie wpusci... albo od miesiaca nie ma pradu w gniazdku, bo nie ma kto naprawic, a projektor do czegos trzeba podlaczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ella Re: Moja szkoła to magnetofon, podręcznik i zeszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.10, 07:12 dokładnie tak jest, w zdecydowanej większości szkół (takie warunki). a to, że po pracy chce mieć jeszcze życie prywatne, chyba nie powinno dziwić? nauczyciele (w większości, znów) i tak bardzo dużo pracują w domu, więc chociaż tego kontaktu z uczniami po godzinach można by im oszczędzić... poza tym, być może w Belgii jest nieco inna młodzież i ma szacunek do nauczycieli z założenia (z wychowania, z domu) ale mam wrażenie, że w Polsce tak nie jest. Ha, nawet nie chcę mysleć, co by bylo, gdyby polscy uczniowie mówili po imieniu do nauczycieli. Śmietnik na co drugiej głowie. Dać im palec, całą rękę pociągną. Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: Moja szkoła to magnetofon, podręcznik i zeszy 22.05.10, 14:11 Gość portalu: jona napisał(a): > w Belgii to normalne Ile zarabia belgijski nauczyciel i jak ma się to do średniej krajowej? Czy musi dorabiać żeby zapłacić rachunki, ratę kredytu i utrzymać się? Czy stać go na samochód? Czy stać go na wczasy zagraniczne co roku? Dobrze aspirować do lepszych. Ale z niewolnika nie będzie pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Moja szkoła to magnetofon, podręcznik i zeszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.11, 12:54 Pracuję w dokładnie takiej szkole jak opisana w artykule. Komputery zakupiono w 2000 roku i zapomniano, że sprzęt się starzeje. W klasach straszą magnetowidy, więc nawet filmu nie ma na czym puścić, a cyrkiel kupiłam sobie sama. Problemem jest kolorowa kreda, papier do ksero, gąbki do tablicy. Bieda piszczy z każdego kąta, pasja dawno uciekła. Odpowiedz Link Zgłoś