Kontrowersje przetargowe

27.05.10, 10:54
W nawiązaniu do artykułu z GL pt. „Prezes nie ma wstydu” chciałbym
przedstawić w nieco szerszym świetle sprawę dotyczącą nie tylko
dziwnych rozstrzygnięć miejskich przetargów, czy dwuznacznych
powiązań.

Z notki biograficznej zamieszczonej w „Encyklopedii Gorzowa” Jerzego
Zysnarskiego dowiadujemy się, iż Władysław Komarnicki zaczynał pracę
jako frezer w ZM „Gorzów” i montażysta w ZWS „Stilon”, by w 1967
rozpocząć swoją karierę w GPBP, czyli popularnej „Przemysłówce”.
Warto tu dodać, iż W. Komarnicki często powtarza, iż „od ponad 40 lat
działa już w biznesie”, tak jakby był założycielem, niejako „ojcem”
tej firmy, która została powołana zarządzeniem Ministra Budownictwa 1
stycznia 1966 roku.

W. Komarnicki pracował tam, nie mając nawet średniego wykształcenia,
najpierw jako brygadzista, potem specjalista d/s pracowniczych, był
przewodniczącym Rady Zakładowej, zastępcą kierownika budowy na
Węgrzech, przez 6 lat pełnił nawet funkcję pełnomocnika ambasadora w
NRD d/s związkowych. Tuż przed tzw. „upadkiem komuny”, a więc w
końcówce lat 80-tych, kiedy to „Przemysłówka” nosiła już nazwę GPBP
„Gobex”, był już faktycznie jej prezesem, gdyż zasiadał na „fotelu” I
sekretarza Komitetu Zakładowego PZPR, będąc jednocześnie kierownikiem
Zakładu Eksportowego.

Gdy to państwowe przedsiębiorstwo, jak wiele innych, rozpoczęło drogę
tzw. prywatyzacji, dzieląc się na ponad 20 spółek, dość szybko, byli
ważni działacze „jedynie słusznej partii” zostali prezesami tych nowo
powstałych „prywatnych” firm. Współwłaścicielem Inter-Gobexu, oraz
zastępcą dyrektora d/s eksportu został właśnie W. Komarnicki,
dyrektorem Inter-Gobexu został Stanisław Guziewicz (w latach 80-tych
radny MRN; do końca istnienia PZPR „wierny” partii; w latach 90-tych
zakładał Polską Unię Socjaldemokratyczną), fotel dyrektora Metal-
Witold Głowania.

Dawny państwowy moloch został poszatkowany na wiele spółek, w tym PPU
Gobex Z. Marciniaka, Kaseton-Gobex J. Kaszycy, powstały także Baza-,
Cerbud-, Drew-, Elektro-, ITEB-, Ius-, Koles-, Relax-, Rembud-,
Sanbud-, ZUGK-, ZUST-, Arx-, Lindo-, Moto-Gobex i kilka innych.

Swoje miejsce w nowej rzeczywistości „znalazł” także Włodzimierz
Kiernożycki, w latach 1978-82 prezydent Gorzowa, w 1988-89 I
sekretarz KM PZPR w Gorzowie, od grudnia 1988 członek egzekutywy KW
PZPR, pracujący w „Gobexie” zaledwie od stycznia 1990 jako
specjalista d/s inwestycji. Jeszcze w tym samym roku był już
współwłaścicielem Gobex-Interservice, a w latach 90-tych
współwłaścicielem Przedsiębiorstwa Konsultingowego „Engineer”, które
m. in. nadzorowało budowę terminala w Świecku, które to z kolei
budował Interbud-West, pod przewodnictwem ... Władysława
Komarnickiego.

Ten ostatni, po odejściu S. Guziewicza ze „stołka” dyrektora Interbud-
zarządu (już Interbud-Westu), oraz od marca 2006 przewodniczącym Rady
Nadzorczej.

Od 1992 roku PBU Interbud-West sp. z o.o. realizowało wiele
inwestycji, w tym Collegium Polonicum, Collegium Europeanum w
Gnieźnie, terminale w Świecku i Kostrzynie, biurowiec Centrum
Dystrybucji Ruch S.A., ale zasłynęło głównie z realizowania
praktycznie 95 procent najważniejszych, i najbardziej prestiżowych
budów w Gorzowie.

Interbud wygrywał miejskie przetargi „od zawsze”, budował między
innymi Pocztę Główną, adaptował Wojewódzki Sąd Administracyjny po
budynku SP 8, realizował budowę części bulwaru przy Wildomie, czy też
przedszkola na Górczynie. A „w kolejce” czekają jeszcze druga część
bulwaru, stadion żużlowy, czy kontrakt na budowę mieszkań socjalnych.

Do tego dochodzą jeszcze wszystkie najważniejsze budowle inwestorów
„zewnętrznych”, takie jak: Qubus, Panorama, Park 111, Galeria Askana.

Jak więc widać, mając takiego „kompana” jak urzędujący prezydent,
firma Interbud-West, może śmiało rywalizować na tym „wolnym rynku”.
Nawet gdy będzie ciężko przędła, zawsze znajdzie się w mieście coś
do zbudowania. Prowadzenie biznesu, w sytuacji gdy wygrywa się
przetargi na miejskie inwestycje (tzw. pewny pieniądz), jest wtedy o
wiele łatwiejsze, niż gdy trzeba walczyć jak lew o każde zlecenie, a
jak wiemy w biznesie, zdarzają się nieuczciwi czy też niewypłacalni
kontrahenci.

Interbudowi to jednak nie grozi. Gdy wygrywa przetarg na budowę CEA
ofertą 60 mln zł, a następnie okazuje się, że koszty budowy „lekko”
wzrosły, i faktycznie firma na tym nie tylko nie zarobi, ale i
straci, „na ratunek” rusza miasto, w osobach Tadeusza Jędrzejczaka,
Urszuli Stolarskiej, i innych „miejskich” urzędników, którzy w sporze
miasto-firma prywatna trzymają stronę firmy prywatnej (sic!).

Umowa jest tak skonstruowana, że „na papierze” firmie za nie
wywiązanie się z umowy „grozi” kara, ale jak mieliśmy możność
obserwować to, żadne 6 mln zł do miasta nie wpłynęło, co więcej,
okazało się, że powinniśmy się „cieszyć”, gdyż faktycznie to miasto
mogło według tej umowy ponieść karę.

Kolejną bulwersującą sprawą był przetarg na remont ul. Wyszyńskiego.
Nie moją rolą jest oceniać, czy Strabag to dobry wykonawca, czy nie,
faktem jest jednak to, że gdy Interbud zaoferuje „najlepszą” cenę,
przetargów się nie odwołuje, gdy to „rywal” jest tańszy, zaczynają
się dla niego schody. Mur przyjaźni Jędrzejczaka i Komarnickiego jest
silniejszy niż uścisk Breżniewa z Gierkiem symbolizujący
nierozerwalny sojusz polsko-radziecki.

Nasuwa się tu kilka, jak nie kilkanaście pytań.

Czy czasem zaprzyjaźniony z prezydentem szef firmy budowlanej, nie
otrzymuje od swego kompana poufnych(!) informacji o innych ofertach,
które wpłynęły do magistratu? Bo skoro cena jest jedynym kryterium,
to wystarczy wiedzieć ile życzą sobie rywale, by potem podać cenę np.
o 1 mln niższą, i przetarg wygrany.

Później zawsze można odzyskać te „drobne”, podając różne powody, a to
„konieczność wykonania dodatkowych robót”, a to „błędy w mapach
geodezyjnych”, a to kryzys na rynku, a to konieczność użycia nowych
materiałów i inne nieprzewidziane przed przetargiem oczywiście
„trudności”.

Czy dwaj panowie koledzy, którzy praktycznie urządzają sobie folwark
za miejskie, czyli publiczne pieniądze, czują się naprawdę aż tak
bezkarni, że robią to praktycznie w jawny sposób? Gdzie Prokuratura,
NIK, RIO, i inne instytucje kontrolujące przepływ publicznej kasy,
który przepływa ciągle do jednej kieszeni?

Ile miasto Gorzów „pompuje” w prywatną (!) spółkę prowadzącą
działalność biznesowo-sportową, bo tak trzeba nazwać nie mającą nic
wspólnego z dawną Stalą, obecną SSA Caelum?

Ile pieniędzy z miejskiej kasy poszło na „szkolenie młodzieży” w
Gorzowie, co najmniej przez ostatnie 8-9 lat, a ile z tego wypłynęło
promem do Szwecji czy Danii?

Czy można opublikować listę radnych, którzy ulegli szantażowi
uzurpatora, faktycznego nadprezydenta Gorzowa, głosując za przyznaniem
na stadion 12 mln zł, kiedy dziś już wiemy, że „modernizacja”
wyniesie minimum 30 mln zł.

Jakiej etyki biznesu, i jakich zasad, można spodziewać się po byłym
towarzyszu i sekretarzu PZPR, który sam mówi o sobie: „jestem
niezależny, brzydzę się polityką, w parlamencie zasiadają miernoty”,
i który 35 lat młodszego od siebie prezesa klubu z Torunia nazywa w
telewizji idiotą?

Ten „niezależny” politycznie „biznesmen”, „guru” (Komarnicki
odchodzi, nie ma żużla, wie to w Gorzowie już każde dziecko), co
warto przypomnieć, po 1989 r. związany był politycznie z Polską Unią
Socjaldemokratyczną, KLD, potem Unią Wolności. Jeszcze w 2005 r. był
sympatykiem Partii Demokratycznej,
    • Gość: małgoś Re: Kontrowersje przetargowe IP: *.gorzow.mm.pl 27.05.10, 16:05
      j.c.maxwell napisał:

      > Z notki biograficznej zamieszczonej w „Encyklopedii Gorzowa” Jerzeg
      > o
      > Zysnarskiego dowiadujemy się, iż Władysław Komarnicki zaczynał...

      A mógłbyś podać jakiś przykład liczącego się biznesmena mającego obecnie ok. 60
      lat, który w latach 60,70 czy 80-tych nie pracował w państwowej firmie?
      Liczącego się czyli prowadzącego firmę mającą milionowe lub
      kilkudzisięciomilionowe obroty. Dziś łatwo jest przypominać, że ktoś zaczynał
      jako frezer czy montażysta. Zresztą wielu ludzi biznesu na całym świecie tak
      zaczynało. A że należał do PZPR? Może to teraz jest i naganne i nie jest powodem
      do chwały. Wtedy były jednak inne czasy.

      > Interbud wygrywał miejskie przetargi „od zawsze”, budował między
      > innymi Pocztę Główną, adaptował Wojewódzki Sąd Administracyjny po
      > budynku SP 8, realizował budowę części bulwaru przy Wildomie, czy też
      > przedszkola na Górczynie. A „w kolejce” czekają jeszcze druga część
      > bulwaru, stadion żużlowy, czy kontrakt na budowę mieszkań socjalnych.

      tak się dziwnie składa, że ta firma ma swoja siedzibe w Gorzowie. Nie znam się
      aż tak dobrze na biznesie, ale chyba mniejsze koszty ma ten kto jest na miejscu
      niz ten, który musi "dojeżdżać".
      Poza tym jeśli juz piszesz o wygrywanych przetargach to podaj wyniki WSZYSTKICH
      przetargów. Dlaczego? Łatwo jest manipulować, a to właśnie robisz. Wybrałeś 4
      wygrane przetargi przez firmę Komarnickiego, a przecież było przetargów znacznie
      więcej. Sam napisałeś, że ta firma wykonywała "część bulwaru" - a czemu nie
      całość??? "Zapomniałeś" o tym, że dobudowanie obecnej wysokiej trybuny na
      stadionie to nie robota firmy Komarnickiego, a firmy z Międzychodu - bo to ona
      wygrała przetarg. Itp. Jednym słowem manipulujesz faktami podając tylko te,
      które potwierdzają twoje tezy zupełnie pomijając fakty, które dowodzą, że jest
      zupełnie inaczej.

      > Do tego dochodzą jeszcze wszystkie najważniejsze budowle inwestorów
      > „zewnętrznych”, takie jak: Qubus, Panorama, Park 111, Galeria Askan
      > a.

      No tak. To też jest zarzut? Jesteś kolego idiotą bo właśnie to co w tym miejscu
      napisałeś potwierdza, że firma Komarnickiego jest godna zaufania. Inaczej juz po
      pierwszej wpadce miałaby problemy ze znalezieniem kolejnych robót. A tu nie
      dość, że robotę ma dalej, to jeszcze wygrywa przetargi.

      > Jak więc widać, mając takiego „kompana” jak urzędujący prezydent,
      > firma Interbud-West, może śmiało rywalizować na tym „wolnym rynku”.
      > Nawet gdy będzie ciężko przędła, zawsze znajdzie się w mieście coś
      > do zbudowania. Prowadzenie biznesu, w sytuacji gdy wygrywa się
      > przetargi na miejskie inwestycje (tzw. pewny pieniądz), jest wtedy o
      > wiele łatwiejsze, niż gdy trzeba walczyć jak lew o każde zlecenie, a
      > jak wiemy w biznesie, zdarzają się nieuczciwi czy też niewypłacalni
      > kontrahenci.

      Może jeszcze do ciebie nie dotarło, ale przetarg na rozbudowę stadionu został
      unieważniony. Jeśli byłoby tak jak sugerujesz (czyli dzięki Preziowi Komar
      wygrywa przetargi) to Jędrzejczak bez zmrużenia okiem dorzuciłby te brakujące
      dwa miliony i nie trzeba byłoby unieważniać przetargu.
      Aha, a o tym ile miasto ma na rozbudowę stadionu można było przeczytać w prasie,
      bo ta kwota została przyjęta jeszcze przed przetargiem na sesji rady.
      No ale lepiej zapytać "a skąd Komarnicki wiedział na ile wycenić prace?".

      > Interbudowi to jednak nie grozi. Gdy wygrywa przetarg na budowę CEA
      > ofertą 60 mln zł, a następnie okazuje się, że koszty budowy „lekko”
      > wzrosły, i faktycznie firma na tym nie tylko nie zarobi, ale i
      > straci, „na ratunek” rusza miasto, w osobach Tadeusza Jędrzejczaka,
      > Urszuli Stolarskiej, i innych „miejskich” urzędników, którzy w spor
      > ze
      > miasto-firma prywatna trzymają stronę firmy prywatnej (sic!).

      Niby z ciebie umysł ścisły a nie masz pojęcia o prawie i gospodarce. Ale masz
      prawo nie wiedzieć, że ceny materiałów budowlanych wzrosły. A to co uważasz za
      "trzymanie strony firmy prywatnej" to wbrew pozorom ratowanie własnej dupy, bo
      jakby nie poszło się na ugodę to: 1. Budowa by stanęła lub
      2. IW zakończyłby budowę a później oddałby sprawę do sądu i odzyskałby te
      dodatkowe pieniądze + odsetki + koszty sądowe.
      I wtedy napisałbyś że Komar i prezio to ukartowali aby wyciągnąć od miasta
      dodatkową kasę.

      > Kolejną bulwersującą sprawą był przetarg na remont ul. Wyszyńskiego.

      Dalej pokazujesz, że nie znasz prawa. Ceny dumpingowe są w naszym kraju
      zabronione. Może nie wiesz co to jest a więc wyjaśnie: jest to cena poniżej
      wartości towaru lub usługi. A jest to zabronione aby wielkie koncerny nie mogły
      poprzez cenę wygrywać z małymi firmami. Strabag podał cenę wyraźnie poniżej
      rzeczywistych kosztów wykonania inwestycji na co zwrócił uwagę I-W. Ale po raz
      kolejny stawiasz zarzut w stronę IW pomijając fakt, że ponowny przetarg wygrała
      zupełnie inna firma. Nie piszesz tego bo przecież stoi to w sprzeczności z twoją
      tezą.

      > Nasuwa się tu kilka, jak nie kilkanaście pytań.

      A mi nasuwa się tylko jedno: co złego zrobił ci Komarnicki? jesteś jednym z jego
      byłych pracowników? Zrobił ci cos złego to podaj go do sądu.

      > Czy czasem zaprzyjaźniony z prezydentem szef firmy budowlanej, nie
      > otrzymuje od swego kompana poufnych(!) informacji o innych ofertach,
      > które wpłynęły do magistratu?

      Czy ty kiedykolwiek widziałeś jak wygląda przeprowadzenie i ogłoszenie wyników
      przetargu? Nie będę tłumaczyć i wyjaśniać dokładnie, ale krótko: oferty wpływają
      w zamkniętych i zalakowanych kopertach, które są otwierane komisyjnie w
      obecności m.in. oferentów. A ci pewnie by zauważyli, że ktoś wcześniej otworzył
      i przeglądał ich ofertę.

      > Bo skoro cena jest jedynym kryterium,

      W dużych inwestycjach cena nigdy nie jest jedynym kryterium. jeśli tak by było
      to np. CEA zbudowano by z drewna bo byłoby najtaniej.

      > Ile miasto Gorzów „pompuje” w prywatną (!) spółkę prowadzącą
      > działalność biznesowo-sportową, bo tak trzeba nazwać nie mającą nic
      > wspólnego z dawną Stalą, obecną SSA Caelum?

      SSA Stal (a nie Caelum) to rzeczywiście spółka. Tyle, że Sportowa Spółka Akcyjna
      większością udziałów KS Stal, który jest stowarzyszeniem. Dotacje dostaje nie
      SSA a KS Stal. A jeśli SSA dostaje kasę od miasta to dostaje na wykonanie
      określonych zadań tak jak to wynika z wielu ustaw.

      > Czy można opublikować listę radnych, którzy ulegli szantażowi
      > uzurpatora, faktycznego nadprezydenta Gorzowa, głosując za przyznaniem
      > na stadion 12 mln zł, kiedy dziś już wiemy, że „modernizacja”
      > wyniesie minimum 30 mln zł.

      Kolejna manipulacja. Poczytaj prasę a dowiesz się ile pieniędzy przeznaczono na
      stadion. Nigdzie nie ma informacji o 30 mln. zł. No i przypomnę: IW zoferował,
      że wykona roboty za wieksze pieniądze i przetarg uniewazniono.

      > Jakiej etyki biznesu, i jakich zasad, można spodziewać się po byłym
      > towarzyszu i sekretarzu PZPR, który sam mówi o sobie: „jestem
      > niezależny, brzydzę się polityką, w parlamencie zasiadają miernoty”,
      > i który 35 lat młodszego od siebie prezesa klubu z Torunia nazywa w
      > telewizji idiotą?

      Robert to ty???? Nie, to chyba niemozliwe.
      • e_werty Re: Kontrowersje przetargowe 27.05.10, 18:03
        Może to teraz jest i naganne i nie jest powodem do chwały. Wtedy
        były jednak inne czasy.


        ... czlonkowie NSPAP takze byli tego zdania... czyzby zmiana punktu
        widzenia?

        No i z twoich wywodow wynika ze układ Komarnicki/Jędrzejczak jest
        przykładem solidności i samarytańskiego miłosierdzia w interesach -
        jednym slowem święci ludzie?
        • Gość: małgoś Re: Kontrowersje przetargowe IP: *.gorzow.mm.pl 27.05.10, 18:43
          e_werty napisał:

          > Może to teraz jest i naganne i nie jest powodem do chwały. Wtedy
          > były jednak inne czasy.

          >
          > ... czlonkowie NSPAP takze byli tego zdania... czyzby zmiana punktu
          > widzenia?

          NSPAP? Nie znam ugrupowania. Ale jeśli ci chodziło o NSDAP to chyba to
          porównanie jest zbyt daleko idące.

          > No i z twoich wywodow wynika ze układ Komarnicki/Jędrzejczak jest
          > przykładem solidności i samarytańskiego miłosierdzia w interesach -
          > jednym slowem święci ludzie?

          Ja nigdzie nie napisałem, że Komarnicki i Jędrzejczak to święci ludzie i nawet
          nie sugeruję, że się nie znają. Znają się i to bardzo dobrze, obaj bardzo często
          razem się pokazują, ale co mają niby robić? Udawać, że się nie znają? A niby
          dlaczego? Jestem pewien, że jakby sie razem nie pokazywali to od razu byłby
          zarzut, że "udają, że się nie znają aby robic przekręty". Jest takie przysłowie:
          Jak chcesz psa uderzyć to kij zawsze się znajdzie. Podejrzewam, że maxwella też
          pewnie wielu zna. Może nawet jest to "osoba publiczna". I co z tego, że
          pokazywałby się z Jędrzejczakiem czy Sibińską?
          A o co chodziło w moim wywodzie? Ano tylko o to, że maxwell manipuluje faktami
          wybierając tylko to co potwierdza jego tezy.
          Aha. Małgoś to nie od Małgorzaty.
          • Gość: j.c.maxwell Zabrać małpie brzytwę IP: 150.254.196.* 27.05.10, 18:47
            czytaj: odebrać Jędrzejczakowi wpływ na rozdawanie miejskich pieniędzy. Inaczej
            wylądujemy z ręką w nocniku, i z 850 mln zł długów, a w tym czasie panowie z
            Chwalęcic i Husarskiej będą palić kubańskie cygara, niestety nie w więzieniu w
            Hawanie, ale na Hawajach. :)
          • Gość: tromsen Re: Kontrowersje przetargowe IP: *.gorzow.mm.pl 28.05.10, 00:05
            Gość portalu: małgoś napisał(a):> Aha. Małgoś to nie od Małgorzaty.
            ------Nie od Małgorzaty? więc może "małgoś" od - "mało oświecony gość"?Sądząc z
            tekstu tak być może!Bo tylko dyletanci,naiwni lub bezpośrednio zainteresowani
            mogą tak jak Ty twierdzić,że w Polsce przetargi i wszelkie interesy na styku
            :pieniądze publiczne - kolesie z biznesu, to transparentny biznes.
      • Gość: ambroży zet. Re: Kontrowersje przetargowe IP: *.gorzow.mm.pl 27.05.10, 23:40
        J.c.maxwell podał tylko i wyłącznie suche fakty.Ty koleżanko "małgoś" swoim
        pokrętnym i mało przekonywującym komentarzem występujesz tu niemal jako
        rzeczniczka interesów wymienionych panów.Być może tak jest rzeczywiście,bo jeśli
        nie,to kogo reprezentujesz?Z pewnością nie mówisz głosem świadomej części
        mieszkańców,bo "koń jaki jest każdy widzi".... Więc nie spodziewaj się,że Twoje
        puste "argumenty" trafią do tych, którzy posługują się rozumem.
      • danny_boy Re: Kontrowersje przetargowe 28.05.10, 10:49
        > A mógłbyś podać jakiś przykład liczącego się biznesmena mającego
        > obecnie ok. 60 lat, który w latach 60,70 czy 80-tych nie pracował w > państwowej firmie? Liczącego się czyli prowadzącego firmę mającą
        > milionowe lub kilkudzisięciomilionowe obroty
        Mógłbym podać tysiące przykładów ludzi, którzy nie byli aparatczykami i nie było im dane uwłaszczyć się na państwowym majątku. Komarnicki i Marciniak po 1989 na starcie „dostali” park maszyn ciężkich, gdzie ktoś inny zakładający firmę budowlaną mógł jedynie pomarzyć i najwyżej kupić sobie używaną koparkę z Niemiec. Wspomniana dwójka (i wielu innych w Polsce) nie dorobiła się własnoręcznie tego majątku. A z takim zapleczem maszynowym można było dostawać ogromne zlecenia i błyskawicznie odskoczyć od rodzącej się konkurencji.
        • danny_boy […] 28.05.10, 10:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wolfenstein3d Re: Kontrowersje przetargowe 27.05.10, 19:23
      >>Interbudowi to jednak nie grozi. Gdy wygrywa przetarg na budowę CEA
      ofertą 60 mln zł, a następnie okazuje się, że koszty budowy „lekko”
      wzrosły, i faktycznie firma na tym nie tylko nie zarobi, ale i
      straci, „na ratunek” rusza miasto, w osobach Tadeusza Jędrzejczaka,
      Urszuli Stolarskiej, i innych „miejskich” urzędników, którzy w sporze
      miasto-firma prywatna trzymają stronę firmy prywatnej (sic!).


      a debile z forum wiwatują. "tak dla cea" 100 mln tak jest taktak






      >> Czy dwaj panowie koledzy, którzy praktycznie urządzają sobie folwark
      za miejskie, czyli publiczne pieniądze, czują się naprawdę aż tak
      bezkarni, że robią to praktycznie w jawny sposób? Gdzie Prokuratura,
      NIK, RIO, i inne instytucje kontrolujące przepływ publicznej kasy,
      który przepływa ciągle do jednej kieszeni?


      w forumowicze biją brawo, jak był sondaż w spr odwołania jędrzejczaka,
      bachalski na giełdzie samochodowej ursus osobiście zbierał podpisy.
      I co społeczeństwo obywatelskie na to? DAli zaufanie jędrzejczaku bo gdzieś
      ma losy miasta głosują na jędrzejczaka bo dobry wybudował bulwar askanę
      słowiankę i tpv. I za to mu dziękują. Bo on kocha gorzów.




      ja już tu nie piszę
      • wolfenstein3d Re: Kontrowersje przetargowe 27.05.10, 19:36
        korupcja, nepotyzm to o czym mówiłem.

        w PL nie działają prawa roberta kiyoshaki. tu aby zrobić dużą kasę liczy się
        kto z kim wódkę wypije. układy kolesiostwo przekręty łapówki. tak się załatwia
        sprawy w 3RP. A gdy ktoś grzmi że powinna nadejść 4 RP żeby kontrolować władze
        brać na podsłuch itd. to się krzyczy w mediach że zamach na demokrację. Nie to
        jest naprawa RP! Jak to całe szambo inaczej można wyczyścić? tylko radykalnymi
        działaniami.

        a PO, duet tusek i komo to tylko na media sie oglądają i podlizują zeby o nich
        dobrze mówiono. Najlepszy czas dla reform w Polsce został włąśnie zmarnotrawiony
        przez koalicję rządzącą. PSL nie powinnno bygd dochodzić do władzy bo tam chodzi
        o rozdawanie kolesiowskie stanowisk jak nam tu przysłali na strefę KSSE.

        Samoobronę wykosili z parlamentu jednym zgrabnym ruchem. Ci wszyscy u szczytu
        władz co brali udział w nocnej zmianie w 92 r. mającej na celu odwołanie
        premiera Olszewskiego który chciał przeprowadzić lustrację w Polsce.

        Cały nasz kraj bardzo zniszczył poprzedni system PRL. Nie wiem jak jest w innych
        krajach ościennych byłego bloku wschodniego więc nie mogę porównać.. Ale gdyby
        nie było drogi do socjalizmu w Polsce w latach 44-89, nigdy te świnie
        agenturalne nie dorwałyby się do koryt a żylibyśmy w prawdziwie kapitalistycznym
        państwie i mądrości roberta kiyoshaki by u nas zadziałały. A nie działają bo są
        układy i kolesiostwo ustawiane przetargi itd.

        Nic w tym miescie nie ma szans się rozwinąć, bogacą się prywatni kolesie
        powiązani z władzą. wymiar sprawiedliwośći nie działa i nie egzekwuje prawa bo
        jest niewydolny i kaleki.

        potrzeba jest naprawa praworządności w Polsce i przywrócenie wolności. Bez tego
        ani rusz.

        • danny_boy [...] 28.05.10, 10:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • danny_boy [...] 28.05.10, 10:59
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu
        • danny_boy [...] 28.05.10, 11:01
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa albo regulaminu
      • zetkaf Re: Kontrowersje przetargowe 27.05.10, 20:47
        > ja już tu nie piszę
        Co zreszta udowodniles o 19:23 i o 19:36 ;)
        • wolfenstein3d Re: Kontrowersje przetargowe 27.05.10, 21:15
          tech.wp.pl/kat,1009779,title,Inwazja-robotow-na-Warszawe,wid,12312383,wiadomosc.html
          skonstruuj sobie takiego robota
          • wolfenstein3d Re: Kontrowersje przetargowe 27.05.10, 21:16
            i go zaprogramuj żeby kłapał dziobem i sobie z nim gadaj na swoim poziomie
            • danny_boy […] 28.05.10, 10:57
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • danny_boy […] 28.05.10, 11:00
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • zetkaf Re: Kontrowersje przetargowe 28.05.10, 04:49
            Juz lepiej
            [url=http://tech.wp.pl/gid,12278014,kat,1009641,galeriazdjecie.html?
            T[page]=7]rybke[/url]... powiedz, kiedy i gdzie sie bedziesz kapal,
            wpuszcze do wody na testy ;)
            • wolfenstein3d Re: Kontrowersje przetargowe 28.05.10, 17:09
              Rzekł Maciej do Macieja: "Z ran moich niemało
              Podczas rozmowy z Bogiem krwi się w świat przelało."
              I na nogach się zachwiał i bardzo niezgrabny
              Na trawę się wywrócił bokiem, jak wóz drabny.

              Drugi Maciej na ból swój boczył się i srożył,
              Lecz - by ciału dogodzić - obok się ułożył.
              Rzekł jeden: "Czemuś taki srebrniasty na licu,
              Jakbyś gębę przed chwilą wytarzał w księżycu?"

              ...

              Chciał się właśnie odwrócić Maciej od Macieja,
              Ale go zamroczyła wielka beznadzieja!
              A już śmierć się zbliżyła, By ich snem utrudzić.
              Nie wiedziała, którego ma najpierw wystudzič.

              Świat im w oczach zanikał... Nastały złe dreszcze.
              I już świata nie było, a trwali gdzieś jeszcze...
              Rzekł jeden: "Noc nadchodzi!" - a drugi rzekł: "Dnieje!" -
              Tak zmarli jednocześnie obydwaj Macieje.
      • danny_boy […] 28.05.10, 10:56
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu
    • blic Danny 28.05.10, 17:00
      Danny, możesz streścić swoje wypowiedzi w formie nie "łamiącej prawa"?
      Ciekaw jestem o czym pisałeś.
      • wolfenstein3d Re: Danny 28.05.10, 17:12
        > Ciekaw jestem o czym pisałeś.

        pewnie o d**e maryny
        • danny_boy […] 28.05.10, 23:58
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja