evocare
07.06.10, 10:09
Partia i rząd podały do wierzenia, ze katastrofę spowodowali źle wyszkoleni
lotnicy - samobójcy. To wyjaśnienie pasowało do uchwalonego pojednania polsko
- rosyjskiego.
Teraz - ni z gruszki, ni z pietruszki - rozpowszechnia się opinię, że rosyjscy
kontrolerzy źle naprowadzali samolot Prezydenta. A na dodatek min. Graś twardo
mówi, że Rosjanie okradli zwłoki, choć Kreml gwałtownie temu zaprzecza.
Kto za tym stoi, że teraz zmienia się wersję? I po co to się robi? Jak partia
i rząd będą za często zmieniać zdanie, to w końcu ludzie ich zmienią. A
przecież chyba nie o to chyba chodzi? Chciałoby się powiedzieć - towarzysze,
nie żartujcie, tu chodzi o wszystko ...