Galeria LiszkArt

22.03.04, 19:31
"...Galeria będzie artystyczną filią Miejskiego Ośrodka Sztuki. – To bardzo
dobry pomysł, żeby w miejscu, gdzie pije się kawę lub piwo, prezentować
sztukę – mówi Z. Sejwa, który będzie przygotowywał wystawy przy Wełnianym
Rynku. Jego zdaniem na działalności pubu – galerii MOS może tylko zyskać. –
MOS jest na uboczu. Ludzie nie zawsze do nas docierają, a galeria jest w
centrum – mówi...."

Nie tylko mówi - ale i robi. Nie wiem na ile jest to legalne działanie. Czy
pracownik - dyrektor - instytucji budżetowej może stwarzać konkurencje firmie
ktorą zarządza? to jedno, a druga sprawa czy wystawy sprowadzane i
ubezpieczane z miejskiej kasy mogą być eksponowane w prywatnej gakerii? Kto
płaci za ubezpieczanie takiej ekspozycji. Przecież w wypadku wystawiania prac
w Pubie i w MOS istnieja różne - czyt. większe w wypadku knajpy - stawki za
ubezpieczenie. Czy Galeria zapewni taką ochronę? Czy miasto będzie pokrywało
zyski Sejwy z dodatkowej działalności - bo z tekstu wynika że w ramach swego
etatu będzie montował ekspozycje w Galerii.
    • gtk Re: Galeria LiszkArt 22.03.04, 20:27
      ben-gurion napisała:

      > Nie tylko mówi - ale i robi. Nie wiem na ile jest to legalne działanie. Czy
      > pracownik - dyrektor - instytucji budżetowej może stwarzać konkurencje firmie
      > ktorą zarządza?

      Przepraszam, jaką konkurencję?! Ani w MOSie, ani w galerii Liszki nie płacisz za oglądanie. A wręcz przeciwnie, do Liszki możesz trafić przypadkiem, zainteresujesz się, pomyślisz: Cholera, może warto i do tego MOSu pojechać, jak oni takie fajne rzeczy robią... Liszka robi MOSowi reklamę.

      to jedno, a druga sprawa czy wystawy sprowadzane i
      > ubezpieczane z miejskiej kasy mogą być eksponowane w prywatnej gakerii? Kto
      > płaci za ubezpieczanie takiej ekspozycji.

      W jednym zdaniu stwierdzasz, że wystawa jest ubezpieczena z miejskiej kasy, a potem zadajesz pytanie, czy tak jest. Moim zdaniem Twoje pytanie jest zasadne, ale sposób jego zadania świadczy o złej woli.

      Czy miasto będzie pokrywało
      > zyski Sejwy z dodatkowej działalności - bo z tekstu wynika że w ramach swego
      > etatu będzie montował ekspozycje w Galerii.

      Jakie niby Sejwa będzie miał zyski z tej dodatkowej działalności? Roboty będzie miał więcej, i tyle. Ale oczywiście zawsze można obrócić przeciwko komuś fakt, że mu się chce coś robić. Chce mu się, znaczy musi z tego coś mieć, jakieś nielegalne profity. Trudno uwierzyć, że ktoś może robić coś z pasji, prawda? Szczególnie jeśli samemu goni się wyłącznie za kasą.
      Co, nawiasem mówiąc, wcale nie jest godne potępienia. W przeciwieństwie do insynuacji, od których aż roi się w Twoim tekście.
      • ben-gurion Re: Galeria LiszkArt 22.03.04, 21:15
        Oczywiście że list jest "pełen złej woli" nie lubię jak ktoś za moje pieniądze
        pracuje na etacie i wykorzystuje go do prywaty....
        A pytanie o ubezpieczenie "takiej ekspozycji w knajpie" - jeżeli ci trzeba
        łopatą to masz...
        A konkurencje robi taką że nikt do MOS'u nie przyjdzie po wizycie w
        LiszkArcie.... po co w takim razie jest? Zamknąć go a dotować LiszkArt!!!!
        Bardziej do eksponowania zdjęć przy piwie byłby uprawniony "Lamus" jako że to
        także budżetówka....
        A co zysków Sejwy.... Nie jest to czlowiek bezinteresowny.... za każde swoje
        zdjęcie każe sobie placić (nawet z UM się targowal o kasę za prawa autorskie -
        inna rzecz że słusznie - nawet miasto mu chyba przyznało rację zatrudniając go)
        i nie watpię że zarobi na tym interesie.... Znam jego pasję.... do kasy....
        A co do insynuacji - owszem są - czerwona klika rządzi nadal.... Zawarcie
        pamieta....
        • Gość: zalogowałam się Re: Galeria LiszkArt IP: *.gorzow.mm.pl 22.03.04, 23:20
          Zastanawia mnie pewna prawidłowość, a mianowicie częste odwoływanie się - za
          moje podatki. Podatek jest formą daniny państwu i nie możesz juz tym
          samodzielnie rozporządzać. No chyba, że masz cele , plan - zainteresujesz tym
          radę miasta, wygrasz konkurs na dyrektora/menadżera instytucji kultury - i
          wtedy do boju. Pokaż im wszystkim-tym czerwonym, jak powinno zarządzać się
          kulturą. A kultura rządzi sie teraz innymi prawami-i nie jest już, jeżeli
          chodzi o instytucje państwowe i samorządowe - typową budżetówką. Jeżeli
          krytykować i rozliczać - to należałoby mieć choć pewne podstawy na temat
          funkcjonowania ww. Wydajesz się ich nie mieć.
          A Sejwa nie jest chyba dyrektorem MOS-u, a to że wychodzi z ekspozycją do
          ludzi - zawsze było, że kadra DK nic nie robi. A jak zaczyna to znów źle,
          ciężko niektórym dogodzić.
        • gtk Re: Galeria LiszkArt 23.03.04, 09:15
          ben-gurion napisała:

          > Oczywiście że list jest "pełen złej woli" nie lubię jak ktoś za moje
          pieniądze
          > pracuje na etacie i wykorzystuje go do prywaty....

          Wyjaśnij, jakiego rodzaju prywata ma tu miejsce, bo ja nie rozumiem. Masz
          informacje o tym, że Liszka płaci Sejwie? Byłaby to insynuacja, warto, byś to
          udowodnił. Zdaje się jednak, że twierdzisz coś innego - że to MOS płaci Sejwie
          za wystawy u Liszki. Lub raczej że Sejwa robi wystawy u Liszki w ramach swojego
          etatu. Zastanówmy się więc, co by było, gdyby Sejwa tych wystaw nie
          organizował. Brałby te same pieniądze (pracuje na pół etatu, a nie na akord), a
          miałby mniej roboty. W Gorzowie byłoby mniej miejsc, gdzie można by zobaczyć
          ciekawą sztukę. Bywalcy knajp w centrum mniej zainteresowani osrodkami sztuki
          nigdy nie dowiedzieliby się o istnieniu MOSu albo Galerii Fotografii i Nowych
          Mediów, nigdy by tam nie pojechali. Jeszcze raz powtarzam: ani za wizytę u
          Liszki ani w MOSie się nie płaci. Nie jest to więc konkurencja - nie jest tak,
          że pieniądze wydane u Liszki nie zostaną tym samym wydane w MOSie. Mamy więc,
          wedle mojej wiedzy, do czynienia z działalnością korzystną dla miasta. Właśnie
          za taką działalnośc Sejwa dostaje od miasta pieniądze.

          > A pytanie o ubezpieczenie "takiej ekspozycji w knajpie" - jeżeli ci trzeba
          > łopatą to masz...

          Uznałem zasadność tego pytania i również, gdyby okazało się, że miasto
          ubezpiecza wystawę, uznałbym że jest to nie w porządku. Ciekaw jestem, czy
          wiesz coś na ten temat, czy go eksploatujesz, bo trudno zasadnie przyczepić się
          do czegokolwiek innego?

          > A konkurencje robi taką że nikt do MOS'u nie przyjdzie po wizycie w
          > LiszkArcie.... po co w takim razie jest? Zamknąć go a dotować LiszkArt!!!!

          Ciekawe... Rozumiem w takim razie, że uważasz wystawę u Liszki za taki chłam,
          że odstrasza od MOSu, zamiast zachęcać do wizyty? Jesteś w takim razie
          niekonsekwentny nawołując do dotowaniu LiszkArtu.
          Wyjaśnij mi, proszę (jak zauważyłeś, ja potrzebuje łopatologicznie), na czym ta
          konkurencja polega.

          > Bardziej do eksponowania zdjęć przy piwie byłby uprawniony "Lamus" jako że to
          > także budżetówka....

          W Lamusie wystawy są co miesiąc... Ale mam jakoś wrażenie, że chyba tam nie
          bywasz, bo byś wiedział.

          > A co zysków Sejwy.... Nie jest to czlowiek bezinteresowny.... za każde swoje
          > zdjęcie każe sobie placić (nawet z UM się targowal o kasę za prawa autorskie -

          > inna rzecz że słusznie - nawet miasto mu chyba przyznało rację zatrudniając
          go)

          Tak, tak, kolego, dzwonią, tylko nie wiesz, w którym kościele. Sejwa, z tego co
          wiem, jest fotografikiem. Specyfika tego zawodu jest taka, że żąda się
          pieniędzy za wykonane przez siebie zdjęcia. Być może trudno Ci w to uwierzyć,
          ale naprawdę tak jest. Podobnie jak dziennikarzowi płaci się za napisane przez
          niego teksty, a szewcowi za buty.
          Miasto nie przyznało racji Sejwie zatrudniając go, tylko wypłacając
          odszkodowanie. Istnieje coś takiego jak prawo autorskie i każdy musi go
          przestrzegać, także instytucje samorządowe. Możliwe, że nigdy o nim nie
          słyszałeś, powstało po to, żeby ludzie, którzy na robieniu zdjęć zarabiają
          pieniądze, mieli ochronę prawną swojej własności intelektualnej. Co do
          zatrudnienia Sejwy: Miasto, a konkretnie dyrekcja MOSu, uznało jego kompetencje
          do prowadzenia galerii. Póki co jednej z najciekawszych w mieście, a więc chyba
          słusznie uznało.

          > i nie watpię że zarobi na tym interesie.... Znam jego pasję.... do kasy....

          Rzucasz poważne oskarżenia, a potem okazuje się, że mówisz o czymś, o czym nie
          masz pojęcia. "Nie wątpię, że zarobi" - i już się oburzasz. Niech zarobi -
          nielegalnie, albo choćby tylko nieetycznie - i mu to udowodnią, wtedy będzie
          powód do gorączkowania się. Tobie nie zależy na miejskich pieniądzach. Tobie z
          jakichś powodów przeszkadza Sejwa.

          > A co do insynuacji - owszem są - czerwona klika rządzi nadal.... Zawarcie
          > pamieta....

          Przepraszam, ale ta uwaga wydaje mi się nie na temat... Czy mógłbyś wyjaśnić
          związek?
          • blic Re: Galeria LiszkArt 23.03.04, 11:04
            gtk napisał:

            > Czy mógłbyś wyjaśnić związek?

            Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich? :)
    • Gość: Galeria ARS Re: Galeria LiszkArt IP: *.gorzow.mm.pl 25.03.04, 00:54
      Drogi kolego. Jestem włścicielem Galerii Ars. Twoje pytanie wprowadziło mnie w
      kilkudniowy szok. Myślałem, że ludzie odwiedzający galerie (nie tylko moją) nie
      są przeciwnikami kultury, i jak na czacie coś piszą to rozumieją o czym piszą.
      Po pierwsze - wiedzą czym jest prywatna galeria (jak nie wiedzą to tłumaczę, że
      galerię może prowadzić jakiś facet, który za WŁASNE pieniądze chce pokazać,
      nawet w spółce z diabłem, coś innego niż telewizor z "BAREM"). Po drugie,
      jeśli kolega nie pojmuje roli komisarza wystawy (Z, Sejwa) to chętnie w galerii
      przy kawie koledze wytłumaczę jego rolę. A może ty kolego nie lubisz mnie, albo
      Galerii Ars bądż też Zbycha Sejwy i dlatego się czepiasz. Ale to już zupełnie
      inna bajka... Mimo wszystko zapraszam na następne wystawy...
Pełna wersja