Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście b...

27.08.10, 18:16
Zadanie do pani Plastyk, Rady i Prezydenta : Ograniczyć ilość i wielkość bilbordów, a wolnostojącym wygasić zgody. To jest największe zaśmiecanie a co gorsze zawłaszczanie krajobrazu. Karykatura to wjazd do Poznania.
Do oglądu też nowy budynek Policji na ul. Myśliborskiej (czy też Pankiewicza ?) z przepięknymi klimatyzatorami na głównej elewacji. Brawo inwestor, autor, plastyk i konserwator zabytków.
    • go_bsh Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście 27.08.10, 20:35
      A ja wierzę, że młoda pani plastyk wniesie trochę świeżego oddechu.
      Mam nadzieję, że za kilka lat na gołe oko zobaczymy różnicę!

      Na początek daję duży kredyt zaufania i kibicuję młodej, zdolnej w
      bezdusznej machinie urzędu :)
      • Gość: gorzowiak Piękna i... IP: *.gorzow.mm.pl 27.08.10, 22:48
        ...Bestia :)

        (taki podpis pod zdjęciem Plastyczki i Piekarz wypadł GazWybowi :)))
        • e_werty Re: Piękna i... 27.08.10, 23:28

          Przystań...
        • Gość: esteta Dzięki urodzie nowej pani plastyk... IP: *.icpnet.pl 28.08.10, 14:59
          ...Gorzów już jest odrobinę piękniejszy ;)
      • Gość: Guru Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.szpital.gorzow.pl 29.08.10, 09:15
        Pani plastyk niczego sobie, ale braku kompetencji i doświadczenia
        nie da się ukryć. Rok temu skończyła szkołę czyli jest świeżo po
        stażu.
        • e_werty Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście 29.08.10, 12:10
          ale braku kompetencji i doświadczenia nie da się ukryć

          ... nie przesadzaj...

          ArcyMazy

          ... doswiadczenie jest...

          ...tylko Magistrat musi wykupic od "Disney'a" prawa autorskie...

          a bedzie oryginalnie i wesoło!
          • Gość: nicelus artystyczny wizja prezia? IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.10, 01:45
            e_werty napisał:

            > ...tylko Magistrat musi wykupic od "Disney'a" prawa autorskie...

            na zewnątrz napis jak w hollywood, a w środku disneyland?






            • e_werty Re: artystyczny wizja prezia? 31.08.10, 13:32
              a w środku disneyland

              ... z porfolio wynka ze cale doswiadczenie artystyczne tej pani to
              malowanie murali z postaciami z bajek Disney'a!

              "Przystań Kubusia Puchatka"?
              • Gość: nicelus Re: artystyczny wizja prezia? IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.10, 16:17
                e_werty napisał:

                > "Przystań Kubusia Puchatka"?

                przystań głuptasia i pani hatka.

              • Gość: nicelus Re: artystyczny wizja prezia? IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.10, 08:19
                e_werty napisał:

                > ... z porfolio wynka ze cale doswiadczenie
                > artystyczne tej pani to malowanie murali
                > z postaciami z bajek Disney'a!

                obejrzałem też obrazki. warsztatowo sprawna, więc szybko nauczy się i techniki "administracyjnej". wszystko zależy od tego, co będą od niej wymagać. jeżeli postawią jej zadanie przyciągnąć najlepszych artystów do miejskich zleceń, to kto wie? może coś zmaluje? jeżeli postawią jej zadanie na przykład namalować prezia "a'la król", to może być nawet śmieszniej niż w disneylandzie.

                a propos. przypomniał mi się wierszyk z dzieciństwa:

                "my król wielki z bożej łaski
                obejrzeliśmy obrazki"


                lepiej nich będzie na wesoło niż na tak smutno, jak logo filharmonii.

    • real_marek Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście b... 28.08.10, 03:28
      Fajna pani estetyk, dużo ma do zrobienia i jej kibicuję, jest młoda, a to
      pewien przełom. Szkoda jedynie, że nie ma żadnych kompetencji.
      • Gość: Bernard Dobrze widze.... IP: 139.142.162.* 28.08.10, 05:26
        Hey,
        Powozenia....
        :):):):):)
        • Gość: nicelus Re: Dobrze widze.... IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.10, 17:03
          Bernard napisał:

          > Powozenia....

          kto wie?
          być może niedługo ich powiozą?

          • Gość: Bernard Re: Dobrze widze.... IP: 139.142.162.* 02.09.10, 06:02
            Hey nicelus,
            To bylo typowe"typo"...
            Oczywiscie za czasow pisowsko kaczynskich taka pani z prokuratorami
            by musiala rozmawiac wg zasady " Jak nies pisowiec tos przestepca"...
            he he he
            Jak za sku...alej komuny...
            I tego szmaku tobie brakuje..
            Do diabla ze smierdzacym pisem i ich kaczkami!!
            Kaczka yo nie ORZEL szmatlawcu!!!
            Do diabla z kaczkami..
            :):):)
            PS/I to sa jaja...

            :)(:>?):):):)
            • Gość: Noe Re: Dobrze widze.... IP: *.dip.t-dialin.net 06.09.10, 18:38
              Bernard napisał(a):

              > To bylo typowe"typo"...

              Gościu. Wyciągasz sam takie babole, że strach na nie patrzeć. Uważasz się za bohatera, który nie wysadzi nosa z okopu, aby cię nie odstrzelić. Jesteś, albo niedouczony, albo tak tępogłowy, że ciebie już nic nie cieszy, a pesymizm od ciebie jedzie na kilometry. Przyjąłeś pozycję kata, tylko twój topór jest tak tępy, a kaptur nie ma wycięć na oczy. Strzelasz bez prochu, łowisz ryby bez przynęty, wprost na pusty haczyk, jeździsz po wszystkich bez uruchomionego silnika, budujesz dom od dachu, twoje fundamenty są z piasku, a woda którą lejesz nadaje się tylko do szamba. Więc nie dołuj się sam, tylko usiądź i na spokojnie przemyśl, czy warto cokolwiek pisać, jak to się nawet nie nadaje do wycierania podłogi. Twoja wewnętrzna rozpacz, jest tak straszna, że potrzebne ci są tabletki na uspokojenie, albo chociaż krople Nervosol. Gdyby cię wziął na asystenta jakikolwiek kandydat, z jakiejkolwiek opcji, nigdy by cię nie zadowolił, ponieważ twoje wnętrze jest puste, jak wydmuszka jajka. Wypaliłeś się i teraz jeżeli ktoś coś napisze, potrafisz tylko stawiać weto, ponieważ na nic innego cię nie stać. Ty nawet nie umiesz polemizować i dodawać coś od siebie. Powtarzasz się, jak papuga i jak człowiek o małym słownictwie i umiejętności wypowiedzi. Odpuść sobie asem pik. To moja dobra rada, ale znając cię wiem, że nadal będziesz pisał te cienkie wypociny, których już nie będę czytał, omijając je, ponieważ szkoda mojego wzroku, na takie badziewie. I na koniec. Staraj się patrzeć, dobrze patrzeć, a potem oceniać. Ale ty widzisz tylko to, co chcesz widzieć.
              Miłego dnia życzę.

      • Gość: ella Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 07:24

        "Zdecydowaliśmy się wybrać panią Januszewską, gdyż uznaliśmy, że
        będzie
        najlepiej realizowała zadania w strukturze urzędu. Artyści to czasem

        takie wolne duchy i wdrożenie ich w ramy pracy urzędnika nie jest
        takie
        proste."

        mam wrażenie, że ze wszystkich 3 kandydatów tę młodą panią urzędnikom
        najłatwiej będzie zdominować... plus ten brak kompetencji, czy raczej
        brak obycia w "strukturze urzędu".
        • Gość: lelu Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: 82.177.57.* 28.08.10, 10:01
          ella cos w tym jest co mówisz, ja tez bym stawiał na młodych ale to wpisuje się
          w kampanię wyborczą jak gość wygra powoła na to stanowisko i inne swoich kolegów
          i ich dzieci?, nie chce bronić poprzedniego plastyka ale został odwołany przez
          prezydenta za to że miał racje z ta fontanną
          • Gość: morda Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.10, 23:23
            Oczywiście, że tak! Jednak oficjalna wersja zdarzeń, utrwalana w kolejnych artykułach jest taka:
            "Prezydent Tadeusz Jędrzejczak doszedł do wniosku, że te wartości jednak powinno się ochronić i
            przywrócić oryginalny materiał i kształt niecki i cokołu."

            Więcej...
            gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,88312,8260912,Fontanna_Pauckscha_bedzie_gotowa_dopiero_na_zime.html#ixzz0ygvit7I5
            Idą wybory i trzeba oczyszczać świadomość Gorzowian z błędów magistartu.
        • Gość: melania Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.gorzow.mm.pl 28.08.10, 11:26
          Gość portalu: ella napisał(a):

          >
          > "Zdecydowaliśmy się wybrać panią Januszewską, gdyż uznaliśmy, że
          > będzie
          > najlepiej realizowała zadania w strukturze urzędu. Artyści to czasem
          > są
          > takie wolne duchy i wdrożenie ich w ramy pracy urzędnika nie jest
          > takie
          > proste."
          >
          > mam wrażenie, że ze wszystkich 3 kandydatów tę młodą panią urzędnikom
          > najłatwiej będzie zdominować... plus ten brak kompetencji, czy raczej
          > brak obycia w "strukturze urzędu".
          Słuszna refleksja!!!Nic nie ujmując w kwestii uzdolnień nowej pani plastyk,to
          trzeba przyznać,że dobór pracowników UM odbywał się do tej pory wg zasady
          BMW(bierny,mierny,wierny),ze szczególnym naciskiem na wierny.Powracając do
          sprawy kiosku przy Łokietka należy cofnąć się do głośnej sprawy usunięcia stąd
          handlowców, którzy mieli tu ,cieszące się uznaniem klientów,stosika z
          warzywami.Oni proponowali,że postawią tu estetyczne kioski,ale UM wówczas
          twierdził,że nie ma takiej opcji, bo tu nic nie może stać.Warto sięgnąć do
          artykułów z tego okresu!Ale w kulisach mówiło się,że pewien "ważny" pan z
          UM,który osobiście angażował się w sprawę szykuje to miejsce,właśnie na
          kawiarnię, komuś ze znajomków.Stąd była taka determinacja w wyrzucaniu
          -dosłownie przy użyciu siły-z tego miejsca handlowców!!!Nie trzeba być
          spostrzegawczym,by stwierdzić,że nawet kształt wykonywanej tu wcześniej
          nawierzchni z kostki granitowej z góry wskazywał,że ma służyć nie jako
          chodnik,lecz plac pod jakąś budowlę. Podobnie było przy likwidacji ryneczku na
          rogu Matejki-Marcinkowskiego.Pewien inny ,też "ważny" pan z UM twierdził,że
          miejsce potrzebne jest pod rozbudowę skrzyżowania.Do dziś skrzyżowanie
          specjalnie się nie zmieniło.A chodziło o to, by przymusić handlujących do
          przeniesienia się do nowo budowanego pawilonu.Decyzje w sprawie warunków
          realizacji inwestycji zależały-jak pisały media- od owego pana.
          Kolejny,nie wiadomo dlaczego aż tak tolerowany przez UM i straż miejską
          koszmarek handlowy w postaci skrzynek i namiotu z plandeki kwitnie od lat w
          samym centrum miasta,w podcieniu budynku d.Mody Polskiej na skrzyżowaniu
          Chrobrego-Sikorskiego.Nie dość,że wg uchwały RM nie jest to miejsce dozwolone na
          handel uliczny, to dodatkowo ponoć straż nie pobiera tam żadnych opłat
          targowych.A miejsce,przy takiej wyjątkowej akceptacji UM,jest wyjątkowo
          atrakcyjne handlowo.Jeśli znów jakiś "ważny" pan z UM patronuje temu
          przedsięwzięciu, to trudno będzie pani plastyk zaprowadzić ład estetyczny w tym
          mieście-folwarku "ważnych" panów...
          • Gość: będzie lepiej Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 11:53
            Nie ma co roztrząsać opowiastakami "pewien pan z UM", to zjawisko występuje w każdym kraju z Watykanem włącznie. Chodzi, żeby coś się działo naprawdę, a nie jak za poprzednika mosty i kładki obowiązkowo na czerwono.
            • e_werty Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście 28.08.10, 12:46

              za poprzednika mosty i kładki obowiązkowo na czerwono

              ... to na jaki kolor stawiasz?
    • e_werty Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście b... 28.08.10, 12:08

      Wiekszość kluczowych samorzadowych stanowisk w Mieście
      obsadzonych jest przez kobiety!


      ... czy nie zachwiany jest tu parytet?
    • blic Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście b... 28.08.10, 15:08
      Niezła ta plastyczka. :)
      • Gość: nicelus Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.10, 14:17
        blic napisał:

        > Niezła ta plastyczka. :)

        czyli w magistracie już jest piękniej. jeszcze tylko w mieście.

        • Gość: login_t Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.10, 14:56
          Gość portalu: nicelus napisał(a):

          > czyli w magistracie już jest piękniej. jeszcze tylko w mieście.


          To ta po lewej, czy po prawej?
          • Gość: nicelus czy z tej mąki będzie chleb? IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.10, 08:26
            login_t napisał:

            > To ta po lewej, czy po prawej?

            po lewej to piekarz.




    • zawilski.alfred Artystka na urzędzie, czyli chałtura wszedzie... 28.08.10, 17:44
      Wieczorek w spódnicy! Niech zyja chałturnicy!
    • e_werty Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście b... 28.08.10, 18:06
      "SuperMazy?

      ... opanuja Gorzów? :)

      Z portfolio tej pani wynika że ma doswiadczenie w malowaniu murali!

      Nazwy ulic beda mialy taka postac?

      Ciekawe jakie osoby startowaly do konkursu?
      • Gość: nicelus Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.10, 14:09
        e_werty napisał:

        > Ciekawe jakie osoby startowaly do konkursu?

        domyślam się, że osoby nie najlepiej nadające się do realizowania zadań w
        strukturze urzędu. takie wolne duchy i których wdrożenie w ramy pracy urzędnika
        byłoby trudne.

        • sangay Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście 31.08.10, 08:10
          Zgadzam sie z wypowiedzia nicelus. Nie uwierze, ze ta pekna, mloda
          Pani nadaje sie na tak powazne stanowisko. Zyje juz niemal 60 lat i
          twierdze, ze na kazdym powaznym stanowiesku trzeba miec za soba
          doswiadczenie. Mimo to zycze Pani Plastyk sukcesow zawodowych i zeby
          nasze miasto pieknialo!
          • Gość: nicelus Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.10, 17:16
            sangay napisał:

            > Mimo to zycze Pani Plastyk sukcesow zawodowych
            > i zeby nasze miasto pieknialo!

            myślę że czuje bluesa. chyba wie, że większy wpływ na wygląd i charakter miasta mają ujednolicone piękne szyldy z nazwami ulic i numerami domów, niż jakieś tam logo. w berlinie przy koszarach przy lotnisku tegel na osiedlu zamieszkałym kiedyś przez żołnierzy francuskich, tylko nazwy ulic i szyldy są na modłę paryską i już żołnierze czuli się jak u siebie w paryżu.

    • wolfenstein3d Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście 28.08.10, 19:29
      reklamy to nie jest problem. kążdy właściciel budynku swojego sam niech decyduje
      co chce sobie na nim i za ile komu powiesić. miastu i państwu nic do tego. niech
      nie śmią ograniczać komuś jego wolności.

      Co innego wydawanie pozwoleń na budowę np titanica w centrum przy katedrze
      tudzież pomysł zrobienia dominanty na zawarciu.

      Wygląd miasta został doszczętnie zniszcozny. I jedno co może ta nowa plastyk to
      nowobudowane rzeczy lepiej planować.

      Co zostało zepsute to będzie i się tego nie naprawi.

      Proponowałbym zająć sie lepiej oczyszcaniem miasta malowaniem na odpowiednie
      kolory nie zielony jaskrawy kamienic itd.
      • pan_hrabia Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście 08.09.10, 10:22
        niech nie śmią ograniczać komuś jego wolności.....

        Skoro tak, to dlaczego chcesz ograniczać wolność inwestora Titanica, na swooim terenie stawia, dlaczego chcesz ograniczać wlascicieli kamienic, ktorzy by chcieli pomalowac swoje fasadki na lila-róż, ale w inne kwiatki....?

        Chyba wybiorczo rozumiesz wolność. Moim zdaniem wolność można mieć jedynie w swoich 4 ścianach a i to nie do końca... Nikt ci nie będzie się wtracąl jakie landszafty i jelenie wieszasz na ścianach. Ale tam gdzie choć trochę wkraczasz na teren drugiego cżlowieka, albo spoleczności, tam twoja wolność jest ograniczona. I tak powinno być.
        Niestety myślenie podobne do twojegho prowadzi do tego, że Polska jak dluga i szeroka wyglada jak tandetny sen szaleńca.... Tu byle burak uważa się za magistra elegantiarum i na dodatek zmusza innych do obcowania z jego gustami,
        • e_werty Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście 08.09.10, 12:10
          Po co nam wolność?
    • Gość: Nómerek Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.gorzow.mm.pl 29.08.10, 22:02
      No ale z tymi numerkami kamienic to już pojechała. Pierwsze pytanie - kto miałby
      wg tego żółtodzioba zapłacić za akcję "ujednolicania"? 2. na podstawie jakich
      przepisów ma zamiar to zrobić? 3. słyszała coś w ogóle o historii powstania
      obecnych oznakowań (emaliowane inwentarzowe, podświetlane tzw. "milicyjne"
      itd.)? I na koniec - projekt jak rozumiem jakiegoś bezrobotnego kolegi ze
      studiów z pełną ochroną praw autorskich x liczba wykonanych sztuk? :-) Ciekawe
      na czym stępi swe nieopierzone pazurki? Może na Pani Konserwator Miejskiej?
      Wieczorek na niej się potknął...
      • Gość: nicelus Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.10, 13:38
        Nómerek napisał:

        > podświetlane tzw. "milicyjne"

        pieprzy ci się na starość. "milicyjny" miałeś przykręcony do munduru, a na
        budynkach były "policyjne". obecnie nazywają się "porządkowe" i nie muszą być
        podświetlane.

        • Gość: Nómerek Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.gorzow.mm.pl 30.08.10, 13:48
          Na starość hahahahahaha! To jakaś wcześniejsza starość po 30tce. To se prawicowy
          kolega jaja robi, hahahahha. A proszę spytać każdego elektryka - ja mam kolegów
          poniżej 40tki i każdy nazwie podświetlany, zdublowany numer adresowy na budynku
          właśnie "milicyjnym". Jedno się zgadza - nie ma już obowiązku montażu takich
          peerelowskich nómerów. Ale się ubawiłem! No wybaczam koledze, pewnie mu się
          hormony ruszyły na widok Pani Plastuś :-))))))))))))
          • Gość: nicelus Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.10, 16:56
            Nómerek napisał(a):

            > Na starość hahahahahaha!
            > To jakaś wcześniejsza starość po 30tce.

            chyba tak, skoro osoby przed trzydziestką nazywasz "żółtodziobami".

            > peerelowskich nómerów.

            uważasz że w warszawie nie było na początku XX wieku podświetlanych numerów? uważasz że w berlinie, czy hamburgu nie ma obecnie obowiązku podświetlanych numerów?


            • Gość: Nómerek Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.gorzow.mm.pl 31.08.10, 18:54
              Zoltodziobami nazwe kazdego kto w branzy, firmie, kosciele czy czym innym
              postawi pierwszy krok. Nie napisalem, ze gowniara ani cus w tym stylu
              Uwazam, ze malo wiesz. A wg ciebie na co mialy chodzic te podswietlane numery?
              Zreszta nie o tym pisalem. Jak zwykle po pisiowsku wyrywasz z kątekstu.
              Napisalem, ze Pani Mloda Plastusiowa nie wie skad sie wziely nawarstwienia
              historyczne. A te tak jej sie niepodobajace podswietlane to w GW spadek po
              peerelu. Nie po kajzerze co sugerujesz wasc
              • Gość: nicelus Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.10, 04:33
                Nómerek napisał(a):

                > Uwazam, ze malo wiesz. A wg ciebie na co
                > mialy chodzic te podswietlane numery?

                jeżeli wiesz więcej niż ja, to powinieneś też wiedzieć.

                • Gość: Nómerek Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.gorzow.mm.pl 01.09.10, 08:54
                  Znow skleiles w pisowskim stylu dwa zdania bez kątekstu...
                  Powiedz mi skoro wiesz. Albo inaczej powiedz wszystkim, ktorzy z zapartym tchem
                  sledza twoje wpisy
                  • Gość: nicelus Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.10, 09:46
                    Nómerek napisał(a):

                    > powiedz wszystkim, ktorzy z zapartym
                    > tchem sledza twoje wpisy ...

                    od przełomu XIX i XX wieku numery podświetlano elektrycznie. wtedy elektryfikowano miasta i żarówek w domach, oraz w oświetleniu ulicznym przybywało w zawrotnym tempie. wcześniej ulice oświetlano lampami naftowymi.

                    • Gość: Nómerek Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.gorzow.mm.pl 01.09.10, 09:59
                      Wow! a o gazie miejskim tez cos nam napiszesz? I co mal nam napisales...
                      Ponoc znasz jezyki obce, pomoge Ci sie przygotowac do odp:
                      www.berlin.de/ba-charlottenburg-wilmersdorf/org/vermessung/grundstuecksnummerierung/grundstuecksnummerierung.html
                      www.cosmiq.de/qa/show/1522349/Gibt-es-eine-Vorschrift-dass-Hausnummern-beleuchtet-sein-muessen-Es-handelt-sich-um-ein-Dorf-im-Land-Brandenburg-gehoerig-zur-Stadt-Lindow-Mark/
                      de.wikipedia.org/w/index.php?title=Hausnummer&oldid=52728685
                      • Gość: Nómerek Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.gorzow.mm.pl 01.09.10, 10:07
                        Jak pogrzebierzesz, to sam znajdziesz, ale ci pomoge:
                        §*10.*1.*W widocznym miejscu, na budynkach lub na ogrodzeniu nieruchomości, w
                        terminie dwóch tygodni od dnia otrzymania zawiadomienia o oznaczeniu
                        nieruchomości numerem porządkowym, umieszcza się tabliczkę z numerem porządkowym
                        nieruchomości.
                        2.*W miejscowościach posiadających ulice lub place z nazwami - na tabliczce z
                        numerem porządkowym nieruchomości powinna być podana również nazwa ulicy lub
                        placu, a w miejscowościach bez ulic lub placów albo posiadających ulice lub
                        place bez nazw - nazwa miejscowości.
                        3.*Jeżeli budynek jest położony w głębi nieruchomości, która jest ogrodzona od
                        ulicy, tabliczkę z numerem porządkowym nieruchomości umieszcza się również na
                        ogrodzeniu.
                        A jakbys nadal nie wierzyl w to co pisalem, to masz tutaj:
                        "Jeszcze w latach 80-tych na ul. Lubartowskiej chyba przed ul. Kowalską był
                        numer tzw milicyjny z nazwą Ul.Stalingradzka. Do dzisiaj żałuję, że nie zrobiłem
                        wtedy zdjęcia. Miałem też bibułki (nie mogę znaleźć) papierosowe "Z kogutkiem"
                        wyprodukowane w Lublinie na ul. Stalingradzkiej. Gdzie była fabryka, nie wiem.
                        Co do ulicy Nowotki, chyba nazywała się Orlicz-Dreszera, nie jestem jednak tego
                        pewien na 100%." www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=797056&page=3
                      • Gość: nicelus Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.10, 15:07
                        Nómerek napisał(a):

                        > Wow! a o gazie miejskim tez cos nam napiszesz?

                        był używany w większych miastach, tam gdzie były gazownie. obecnie używa się gaz
                        ziemny. ulica przy której mieszkam jest oświetlona lampami gazowymi.



                        • Gość: Nómerek Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.gorzow.mm.pl 01.09.10, 22:07
                          To się dużo dowiedzieliśmy. Możemy wpaść pooglądać latarnie? :-)))
                          A co powiesz na to, ze Witnica - wtedy wieś - miała gazownię?
                          Poprzednio wymieniałeś same duże miasta i wydumałeś, że numerki domów świeciły
                          tam prądem na przełomie XIX/XX w., ja ci udowadniam, że prąd przyszedł później,
                          a w Berlinie obowiązek podświetlania przyszedł w 1975. A ty mi pitolisz co ci
                          świeci za oknem. Cały niceulski!

                          > Nómerek napisał(a):
                          >
                          > > Wow! a o gazie miejskim tez cos nam napiszesz?
                          >
                          > był używany w większych miastach, tam gdzie były gazownie. obecnie używa się ga
                          > z
                          > ziemny. ulica przy której mieszkam jest oświetlona lampami gazowymi.
                          >
                          >
                          >
                          • e_werty Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście 02.09.10, 00:24

                            Możemy wpaść pooglądać latarnie?

                            ... a co? chcesz wymienic swoja?
                            • Gość: Nómerek Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.gorzow.mm.pl 02.09.10, 00:26
                              > ... a co? chcesz wymienic swoja?
                              Enea się nie zgodzi. Zresztą jakaś krzywa i skorodowana. Ale z chęcią bym
                              obniżył, bo mi świeci w okno. Werty masz tam chody? Nawet wystarczyłoby gdyby
                              nie mrugała. A tak raz się pali raz gaśnie. Franca jedna
                          • Gość: nicelus Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.10, 01:06
                            Nómerek napisał(a):

                            > A co powiesz na to, ze Witnica - wtedy wieś - miała gazownię?

                            a co powiesz na to, że świnoujście - miasto i kurort - nie miało?

                            • Gość: Nómerek Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.gorzow.mm.pl 02.09.10, 01:32
                              A powiem ci, że to złe miasto było.
                              Poza tym Gazownie cuchnęły.
                              "Mizerne nader było to światło, a właściwie półmrok. W tym czasie, już na
                              ulicach wielu innych poza Berlinem miast, pyszniły się latarnie gazowe. Nowinka
                              ta nie była obca rajcom miejskim, ale niestety na wprowadzenie jej do
                              Świnoujścia, brakowało pieniędzy. I tak, gdy w 1855 roku ofertę zbudowania
                              gazowni i gazowego oświetlenia ulic, złożyła miastu firma Eccius z Frankfurtu
                              n/Odrą, to z propozycji tej nie skorzystano. Spotkało się to nawet z przyganą ze
                              strony gości, jak też berlińskiej prasy. W parę lat potem, inna firma, tym razem
                              berlińska, chciała na własne ryzyko i rachunek, budować gazownię i instalacje
                              gazową, ale i ten projekt nie został przyjęty. Pozostało więc Świnoujście
                              niejako na uboczu wartkiego nurtu postępu, wyprzedzane przez mniejsze, o
                              podlejszej kondycji finansowej, miasta pomorskie. Doszło wręcz do tego, że w
                              1863 roku magistrat Pyrzyc, które właśnie zafundowały sobie gaz, zaproponował
                              władzom Świnoujścia, odkupienie po niskiej cenie, zdemontowanych ulicznych lamp
                              naftowych. Był to zaiste kamień obrazy! Ale i tak, nie złamało to konserwatyzmu
                              świnoujskich rajców. Wbrew postępowi i modzie, rozbudowywano nadal oświetlenie
                              naftowe. I tak w 1869 roku, ku oburzeniu części mieszczan, zakupiono dalszych 45
                              lamp naftowych i ustawiono je m.in. wzdłuż dzisiejszej ulicy Chrobrego, by
                              kuracjuszom ułatwić wieczorne spacery ku morzu.
                              Oświetlenie ulic, elektryfikacja miasta
                              W sytuacji, gdy magistrat niezbyt przykładał się do oświetlenia ulic, wielu
                              kupców i restauratorów własnym sumptem fundowało bardziej okazałą iluminację.
                              Podziw budził właściciel wziętej restauracji na obecnym Placu Słowiańskim, który
                              w 1880 roku kazał ustawić przed lokalem wielki, 5-ramienny kandelabr z lampami
                              naftowymi. Z zapadnięciem mroku zapalano je, oświetlając przy okazji spory
                              kawałek placu. W letnich miesiącach pod kandelabrem ustawiano stoliki,
                              przedłużając czas konsumpcji wieczornego piwka.
                              Konserwatyzm władz świnoujskich we wprowadzeniu na ulice gazu i
                              nowocześniejszego oświetlenia, w ostatecznym rachunku wyszedł jednak miastu na
                              dobre. W tym bowiem czasie, do oświetlenia ulic i domów powoli stosować zaczęto
                              żarówki elektryczne. I tę właśnie nowość wprowadzono do miasta stosunkowo szybko"
                              Poczytaj też sobie dalej www.iswinoujscie.pl/artykuly/7604/
                              • Gość: Nómerek Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.gorzow.mm.pl 02.09.10, 01:46
                                Sam znalazłem ten link, zanim zobaczyłem twój. Sorki, ale z gazownictwa mnie nie
                                zagniesz.
                                Daj se już spokój. Przyznaj, ze piep..sz tszy po trzy farmazony dla samego bicia
                                piany. Myliłeś się po raz kolejny i wpadasz w pułapkę każdego trolla. Zapisz się
                                lepiej na pingponga. Zdrowsze
                                • Gość: nicelus Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.10, 09:39
                                  Nómerek napisał(a):

                                  > Sam znalazłem ten link, zanim zobaczyłem twój.

                                  wcześniej o berlinie, teraz o świnoujściu, powtarzasz wszystko po mnie jak
                                  papuga. ja nie potrzebuję echa. pogadaj sobie z bernardem. on też stary gazownik.



                                  • Gość: Nómerek Re: Artystka na urzędzie, czyli pięknie w mieście IP: *.gorzow.mm.pl 02.09.10, 09:43
                                    Śledzę meandry twego myślenia i grzecznie odp na to co piszesz. Na poziomie
                                    Bernarda jesteś zdecydowanie ty. Pa!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja