A jednak wrócą na swoje....

IP: *.siec / *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 00:21
"....Polska własność na terytoriach północnych i zachodnich może być poważnie
zagrożona po 1 maja ze względu na żądania roszczeniodawców zza Odry. Zaczną
oni dochodzić swoich praw majątkowych przed europejskimi trybunałami...."

Polecam lekturę: kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1158749&KAT=1293

Ciekawe czy repatrianci zza Buga będą dochodzić swego na wschodzie?
    • Gość: karlik Re: A jednak wrócą na swoje.... IP: *.187.49.104.porchlight.ca 16.04.04, 02:13
      czesc,chopcy,slonsk pozdrowio,ja,ten blad polskiej dyplomacji;niedbalstwa,moze
      polske drogo kosztowac i na to sie narazie zanosi,prawo unijne jest za
      niemcami,rzad RP powinien ,musi wymusic poprawki o nietykalnosci wlasnosci
      polakow na tych ziemiach,ale teraz nasza "Ylita"pozal sie panie Boze nad
      nia,jest zajeta szukaniem posad w nowych ukladach ,przetrwaniem przy korycie,za
      wszelka cene,nawet kosztem panstwa,cynicy,cwaniaki,zlodzieje,nikt nie mysli o
      nadciagajacych chmurach,zbyt zajeci ukladami i stanowiskami,zle to wrozy,nam i
      panstwu,pyrsk.
    • Gość: Bernard Re: A jednak wrócą na swoje.... IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 16.04.04, 11:03
      Hey zaniepokojony,
      Spokojnie, nikt nigdzie nie wraca...
      Zawsze mozemy im przypomniec, ze podobnie jak Lublin, Berlin to tez slowianska
      osada...
      pozdrawiam
      • Gość: open Re: A jednak wrócą na swoje.... IP: *.gorzow.mm.pl 16.04.04, 11:14
        Benek twoja zapowiedz "do zobaczenia w Berlinie" to juz była zakamuflowana
        groźba dla odwetowców Czaji i Hupki.
        Heheeeee
        • Gość: Bernard Re: A jednak wrócą na swoje.... IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 16.04.04, 11:20
          Hey open,
          Psia krew...
          Taka gleboka konspiracja i...rozgryzles.
          Musze zaczynac od nowa (aby w kuchni ktos przy dziecku nie mowil po
          niemiecku...)
          He he he
          Pozdrawiam
    • Gość: martin Re: A jednak wrócą na swoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 00:30
      Czlowieku, zachowaj spokoj. Czy Ciebie bezposrednio dotyczy ten temat? Wkurza
      mnie, jak najglosniej krzycza ci, ktorych to nie dotyczy. Nikt nikomu nic nie
      odbierze- podobnie jest ze sprawa Zabuzan. Nie wierzcie tez panu Lepperowi, bo
      jego gadanie jest taktyka, aby zdobyc elektorat. Nie wierzcie, kiedy mowi, ze
      Niemcy wykupia Polska ziemie. Po pierwsze- beda mogli ja tylko dzierzawic, a po
      drugie Niemcy sraja na Polske. Dlaczego? Bo tu nie ma zadnej infrastruktury, a
      Niemcy sa ludzmi wygodnymi. Niemcy lubia lezec na sloneczku, a u nas go troche
      malo- dlatego tylu ich w Hiszpanii czy Portugalii- znajomy ma tam nawet chate.
      Zapewniam Cie dobry czlowieku, ze Niemcy maja gdzies nasz zasmiecony i zimny
      kraj pelen ksenofobow- oni wrecz boja sie naplywu naszej sily roboczej i przede
      wszystkim zlodziejstwa
      • lepian4 Re: A jednak wrócą na swoje.... 28.04.04, 13:10
        Gość portalu: martin napisał(a):

        Nie wierzcie, kiedy mowi, ze Niemcy wykupia Polska ziemie. Po pierwsze- beda
        mogli ja tylko dzierzawic, a po drugie Niemcy sraja na Polske. Dlaczego? Bo tu
        nie ma zadnej infrastruktury, a Niemcy sa ludzmi wygodnymi.

        Masz niestety duzo racji. Wlasnie wczoraj z wielkim szumem kanclerz Niemiec
        otworzyl Turasom IHK w Kolonii, by w ten sposob sciagnac tureckich inwestorow
        do Niemiec. Brzmi to glupawo, wszak w 99 % inwestorow tureckich to jedynie
        brudne kebabownie, ktore na dzien dzisiejszy zatrudnia niecale 350 tys Turasow,
        nie Niemcow. To odrobine jest kuriozalne, bo Turcja jeszcze nie jest uznana za
        kandydata do Unii, a juz sie im dupe lize. Ten sam kanclerz, nieudacznik, gdy
        mowi o wstapieniu 10 nowych kandydatow, bredzi o niesprawiedliwym dla Niemiec
        systemie podatkowym Wschodniej Europy, o masowych emigracjach inwestorow
        niemieckich na wschod, o tym, ze Niemcy rzekomo finansuja rozbudowe
        infrastruktury na wschodniej obczyznie etc.
        Wniosek: kurcze, troche jest przykro, gdy jestesmy dalej sklasyfikowani, niz
        azjatyckie kebaby. Wydawac by sie moglo, ze jesli brudas z Azji, inwestujac w
        Niemczech, stwarza miejsca pracy, to taki sam wplyw miely by firmy z Europy
        Wschodniej. Nam takie przywileje nie sa jeszcze pisane, nawet po 1. maja.
        • gtk Re: A jednak wrócą na swoje.... 28.04.04, 14:00
          lepian4 napisał:

          Wydawac by sie moglo, ze jesli brudas z Azji, inwestujac w
          > Niemczech, stwarza miejsca pracy, to taki sam wplyw miely by firmy z Europy
          > Wschodniej. Nam takie przywileje nie sa jeszcze pisane, nawet po 1. maja.

          Wydawać by się mogło, że brudas to brudas, a Azjata do Azjata. Brudas-Azjata, inwestujący w kebaby w Niemczech długo by się w biznesie nie utrzymał, bo by go niemiecki sanepid z miejsca wyrzucił.
          Polacy mogą, jeśli sobie życzą, zakładać w Niemczech firmy. Od 1 maja nawet jako Ich-AG. Jako GmbH to chyba już od dawna (ale kłócił się nie będę, od 1 maja na pewno).
          A co do brudasów - mają to do siebie, że się lepią, drogi lepianie.
          • lepian4 Re: A jednak wrócą na swoje.... 05.05.04, 13:22
            gtk napisał:

            > lepian4 napisał:
            >
            > Wydawac by sie moglo, ze jesli brudas z Azji, inwestujac w
            > > Niemczech, stwarza miejsca pracy, to taki sam wplyw miely by firmy z Europy
            > > Wschodniej. Nam takie przywileje nie sa jeszcze pisane, nawet po 1. maja.
            >
            > Wydawać by się mogło, że brudas to brudas, a Azjata do Azjata. Brudas-Azjata,
            i nwestujący w kebaby w Niemczech długo by się w biznesie nie utrzymał, bo by
            go niemiecki sanepid z miejsca wyrzucił.
            > Polacy mogą, jeśli sobie życzą, zakładać w Niemczech firmy. Od 1 maja nawet
            jak o Ich-AG. Jako GmbH to chyba już od dawna (ale kłócił się nie będę, od 1
            maja na pewno).
            > A co do brudasów - mają to do siebie, że się lepią, drogi lepianie.

            Tak, lepia sie. Oj lepia sie. Ordnungsamt, cos na wzor naszego sanepidu,
            przeprowadza liczne kontrole. Ich wyniki sa przerazajace: w kraju, ktory
            uchodzil za uosobie Ordnung, Sauberkeit usw., klienci spozywaja wspolnie z
            gryzoniami te same produkty spozywcze. Niby nic nadzwyczajnego; szkoda, ze z
            tych samych zrodel. NAjwieksze kary wystawia sie nie za brod, lecz za
            azjatyckie metody lapania gryzoni: sa to wlasnej produkcji kleje, w srodku
            rozkladaja sie resztki jedzenia, to lockt gryzonie. Pozniej konaja z glodu w
            kleju... Mycie rak w kebabowni jest wyjatkiem. Nim dostanie sie kebaba,
            sprzedawca podlubie w nosie, wygrzebie resztki z zebow, wyjmie gume do zucia,
            poprawi tlusta fryzure, przeliczy Kleingeld, w porywach czystosci wytrze to o
            brudny fartuszek i po sprawie.
            Nie chce w tym kontekscie nikogo dyskredytowac. Zwrocilem wczesniej jedynie na
            poczynania kanlerza. Calkiem normalna Europa Wschodnia w jego ustach jawi sie
            jako zagrozenie dla niemieckiego rynku pracy-, egzotyczna Turcja, choc podobnie
            jak my, oferuje jedynie tania sile robocza i korzystniejszy do niemieckiego
            system podatkowy, juz nie. To chyba jest przykre, co nie?

            Oczywiscie, Polacy mogli wczesniej, przynajmniej z prawnego punktu widzenia,
            wspoltworzyc GmbH. Szkoda, ze jedynie po 10-letnim pobycie w Niemczech. Jasne,
            latwo mozna bylo to przeskoczyc, ale to inny rozdzial. Wiesz moze, czy Polacy
            dostana tez Überbrückungsgeld, gdy zaloza Ich-AG. Chyba jeszcze dlugo nie.
            • gtk Re: A jednak wrócą na swoje.... 05.05.04, 16:15
              Lepianie, w żadnym zdaniu nie piszesz o Turkach inaczej niż "Turasy", a potem nazywasz ich brudasami z Azji. Burzę się przeciwko temu, bo to objaw rasizmu lub ksenofobii (nie wiem, czego w Twoim przypadku).
              Przypomina mi się historia pewnej Rosjanki, która nie mogła wytrzymać w Monachium, źle się tam czuła, nie podobała jej się atmosfera itd. Dlaczego? - pytam. "Bo ci Bawarczycy tacy wrodzy wobec obcokrajowców!", opowiada. "Acha", mówię, "a w Hamburgu ci się podoba?", "Tak", ona na to, "ale za dużo tu Turków".
              Wybacz, ale Twoje podejście do "Turasów" nieodparcie kojarzy mi się z opinią tej Rosjanki.

              A co do Ich-AG i Überbrückungsgeld dla Polaków - i tak jestem wrogiem wszelkich dopłat dla przedsiębiorców (lepiej obniżyć im daniny, przynajmniej żaden urzędnik się na ty mnie utuczy), więc jakoś specjalnie mnie to nie martwi.
              • lepian4 Re: A jednak wrócą na swoje.... 05.05.04, 17:50
                gtk napisał:

                > Lepianie, w żadnym zdaniu nie piszesz o Turkach inaczej niż "Turasy", a potem
                nazywasz ich brudasami z Azji. Burzę się przeciwko temu, bo to objaw rasizmu
                lub ksenofobii (nie wiem, czego w Twoim przypadku).

                Masz racje, moj styl nie byl najpiekniejszy, ale fakty sa niepodwazalne: brud
                ciagnie sie za nimi kilometrami. Moze i jestem rasista, ale nie ksenofobiem.

                > Przypomina mi się historia pewnej Rosjanki, która nie mogła wytrzymać w
                Monachium, źle się tam czuła, nie podobała jej się atmosfera itd. Dlaczego? -
                pytam. "
                > Bo ci Bawarczycy tacy wrodzy wobec obcokrajowców!", opowiada. "Acha",
                mówię, "a w Hamburgu ci się podoba?", "Tak", ona na to, "ale za dużo tu Turków".
                > Wybacz, ale Twoje podejście do "Turasów" nieodparcie kojarzy mi się z opinią
                tej Rosjanki.

                Jest drobna roznica, ja w Bawarii czuje sie wysmienicie. Wlasnie ze wzgledu na
                espononowanie swej wyzszosci kulturowej wobec wszelkiego zagranicznego
                badziewia. Tak trzymac!!!

                > A co do Ich-AG i Überbrückungsgeld dla Polaków - i tak jestem wrogiem
                wszelkich dopłat dla przedsiębiorców (lepiej obniżyć im daniny, przynajmniej
                żaden urzęd nik się na ty mnie utuczy), więc jakoś specjalnie mnie to nie
                martwi.

                A mnie mnie to martwi, wszak otwieracjac kebabownie nabywa sie tez takowe
                swiadczenia. Czemu jedynie my jestesmy z tego wylaczeni?
                • gtk Re: A jednak wrócą na swoje.... 05.05.04, 22:11
                  lepian4 napisał:

                  > Masz racje, moj styl nie byl najpiekniejszy, ale fakty sa niepodwazalne: brud
                  > ciagnie sie za nimi kilometrami. Moze i jestem rasista, ale nie ksenofobiem.

                  Brudas jest brudasem, a Turek jest Turkiem. Jedna cecha nie jest w zaden sposob
                  konstytutywna dla drugiej. Widzialem brudnych Turkow, widzialem czystych.
                  Widzialem tez brudnych Polakow. Najmniej widzialem brudnych Niemcow, ale tez
                  sie zdarzalo. Przykro mi, ale fakty, ktore podajesz (jakoby brud sie ciagnal za
                  TURKAMI) sa podwazalne. Brud sie ciagnie za brudnymi Turkami. I za Toba tez,
                  jak Ci sie zdarzy nie wskoczyc wieczorkiem pod prysznic.

                  > Jest drobna roznica, ja w Bawarii czuje sie wysmienicie. Wlasnie ze wzgledu
                  na
                  > espononowanie swej wyzszosci kulturowej wobec wszelkiego zagranicznego
                  > badziewia. Tak trzymac!!!

                  Nie ma nic zlego w poczuciu wyzszosci kulturowej wobec badziewia. Jego
                  eksponowanie swiadczy o braku klasy, ale to przeciez drobna slabosc.
                  Eksponowanie wyzszosci wobec wszystkiego, co zagraniczne, tylko dlatego, ze
                  zagraniczne, to zwykla glupota. Nie posadzalem Cie o nia.

                  > A mnie mnie to martwi, wszak otwieracjac kebabownie nabywa sie tez takowe
                  > swiadczenia. Czemu jedynie my jestesmy z tego wylaczeni?

                  OK, brak rownosci konkurencji to powod do zmartwienia. Moze Polacy powinni
                  zaczac otwierac pierogownie?
                  • Gość: martin Re: A jednak wrócą na swoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 01:08
                    Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                    Dla Lepiana Turas jest brudny- dla Niemcow POlacy rowniez....
                    Ja nie mowie, ze Turcuy sa brudni, bo nie sa. Mnie denerwuje jedynie zaufanie
                    Niemcow do Turkow, ktorzy to wykorzystuja. Sa sciagani do Niemiec do pracy, a
                    migaja sie od nij jak moga.
                    Rozumiem frustracje Lepiana, gdyz Turcy sa w Niemczech mile widziani, mimo ze
                    wielu z nich wybiera kombinatorstwo na koszt podatnika. Natomiast Polacy, jako
                    pelnoprswni obywatele UE maja wiele trudnosci w podejmowaniu pracy w tym kraju.
                    • gtk Re: A jednak wrócą na swoje.... 06.05.04, 06:48
                      Gość portalu: martin napisał(a):

                      > Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                      > Dla Lepiana Turas jest brudny- dla Niemcow POlacy rowniez....

                      Ja bym powiedzial raczej: rasizm i ksenofobia nie maja narodowosci...

                      > Ja nie mowie, ze Turcuy sa brudni, bo nie sa. Mnie denerwuje jedynie zaufanie
                      > Niemcow do Turkow, ktorzy to wykorzystuja. Sa sciagani do Niemiec do pracy, a
                      > migaja sie od nij jak moga.

                      Czasy, w ktorych Turcy byli sciagani do pracy w Niemczech przez Niemcow skonczyly sie wraz z koncem niemieckiego cudu gospodarczego. Od tego czasu Turcy stanowia dla Niemcow PROBLEM, bo sciagaja sie wzajemnie i znacznie szybciej od Niemcow sie rozmnarzaja. To powazna roznica.

                      > Rozumiem frustracje Lepiana, gdyz Turcy sa w Niemczech mile widziani, mimo ze
                      > wielu z nich wybiera kombinatorstwo na koszt podatnika.

                      Nie wiem, kto Ci powiedzial, ze Turcy sa w Niemczech mile widziani. Otwarcie tureckiej IHK to raczej gest pod publike - te turecka wlasnie (coraz wiecej osob pochodzenia tureckiego ma prawa wyborcze, a spolecznosc turecka w Kolonii jest szczegolnie liczna i silna). Zapraszanie turckich INWESTOROW jest do zaakceptowania takze dla Niemcow - w koncu nikt nie mowil o kebabowniach, oprocz Lepiana...

                      Natomiast Polacy, jako
                      > pelnoprswni obywatele UE maja wiele trudnosci w podejmowaniu pracy w tym kraju.

                      Skad masz informacje, ze Polacy sa pelnoprawnymi obywatelami UE? Musze Cie rozczarowac - nie sa. A poza tym: czy Turcy nie maja problemow z zatrudnieniem w Niemczech?
                      • lepian4 Re: A jednak wrócą na swoje.... 08.05.04, 20:32
                        Gość portalu: martin napisał(a):

                        > Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
                        > Dla Lepiana Turas jest brudny- dla Niemcow POlacy rowniez....

                        Ja bym powiedzial raczej: rasizm i ksenofobia nie maja narodowosci...

                        > Ja nie mowie, ze Turcuy sa brudni, bo nie sa. Mnie denerwuje jedynie zaufanie
                        > Niemcow do Turkow, ktorzy to wykorzystuja. Sa sciagani do Niemiec do pracy, a
                        > migaja sie od nij jak moga.

                        Czasy, w ktorych Turcy byli sciagani do pracy w Niemczech przez Niemcow
                        skonczyly sie wraz z koncem
                        niemieckiego cudu gospodarczego. Od tego czasu Turcy stanowia dla Niemcow
                        PROBLEM, bo sciagaja sie wzajemnie i
                        znacznie szybciej od Niemcow sie rozmnarzaja. To powazna roznica.
                        Dodatkowo maja zupelnie gdzies integracje z europejska spolecznoscia.

                        > Rozumiem frustracje Lepiana, gdyz Turcy sa w Niemczech mile widziani, mimo ze
                        > wielu z nich wybiera kombinatorstwo na koszt podatnika.


                        Nie wiem, kto Ci powiedzial, ze Turcy sa w Niemczech mile widziani. Otwarcie
                        tureckiej IHK to raczej gest pod
                        publike - te turecka wlasnie (coraz wiecej osob pochodzenia tureckiego ma prawa
                        wyborcze, a spolecznosc
                        turecka w Kolonii jest szczegolnie liczna i silna). Zapraszanie turckich
                        INWESTOROW jest do zaakceptowania
                        takze dla Niemcow - w koncu nikt nie mowil o kebabowniach, oprocz Lepiana...

                        Nie jestem sfrustrowany, wszak jestem również narodowosci niemieckiej i
                        obojetne sa mi jakiekolwiek przeszkody stawiane chocby Polakom. Nie
                        przesadzajmy, czy ktos jest w stanie podac w pelni tureckie inwestycje w
                        Europie? Niestety wiekszosc, poza kebabowniami rypla, chocby siec tureckich
                        hipermarketow, powstalych wedlug zasad Koranu. Nie bylo normalnychinwestorow,
                        wszak Koran zabrania pobierania odsetek. Drobnym ciulaczom obiecano w zamian
                        dywidende. Dodatkowym atutem mialy byc kasjerki w Kopftuchach i pokoiki
                        modlitewne. W taki sam sposob zbierano pieniadze na pierwszy turecki samochod.
                        Dzis to juz historia. Az się prosi powiedziec: Dzieki Bogu już tak nie jest,
                        ale jakos Bog w tym kontekscie brzmi paradoksalnie. Zgadzam się z gtk, ze
                        otwarcie IHK, to jedynie gest pod publike. Szkoda, ze tych samych gestow brak w
                        stosunku do innych nacji. Przystapienie nowych czlonkow do Unii, to otwarcie
                        rynku zbytu, dla Europy Zachodniej, również dla Niemcow. Moim zdaniem karygodne
                        sa wypowiedzi kanclerza i jego polswiatka, zmierzajace do zarysowania
                        kasandrycznych wizji przyszlosci zjednoczonej Europy. Raz jest to rzekomo
                        niesprawiedliwy system podatkowy krajow Europy Wschodniej, innym razem wzrost
                        kryminalnosci- a tak naprawde chodzi o ich wrodzona nieudacznosc. Dla
                        azjatyckiego barbarzynstwa, które nie spelnia chocby kopenhadzkich postanowien
                        sa już dla odmiany jedynie superlatywy. Nie mnie to oceniac, faktem jest, ze
                        przynajmniej 40 % spolecznosci niemieckiej, przekonanana jest, iż Turcja jest
                        już w Unii- jednoczesnie wiekszosc nie jest w stanie wymienic kilku pantw
                        czlonkowskich. To chyba najlepszy przykład na odzwierciedlenie odrobine
                        patologicznych procesow spolecznych w Niemczech.

                        Istotne dla nas jest jednak to, iż czlonkostwo Turcji zostalo już niejako
                        przesadzone. To chyba przykre, ze takie ayjatzckie badziewie będzie mialo w
                        strukturach Unii wiecej glosow przecietny europejski kraj. Szkoda, ze Polska
                        wycofala swe Veto w sprawie glosowania wiekszosciowego. Azjatyckie brudasy
                        mialy by kilka glosow mniej w naszym europejskim domu.

                        Natomiast Polacy, jako pelnoprswni obywatele UE maja wiele trudnosci w
                        podejmowaniu pracy w tym kraju.

                        Skad masz informacje, ze Polacy sa pelnoprawnymi obywatelami UE? Musze Cie
                        rozczarowac - nie sa. A poza tym: czy Turcy nie maja problemow z zatrudnieniem
                        w Niemczech?

                        Dla kogos spod mostu, Sozialhilfe jest już rajem.

                  • lepian4 Re: A jednak wrócą na swoje.... 08.05.04, 20:29
                    lepian4 napisał:

                    Brudas jest brudasem, a Turek jest Turkiem. Jedna cecha nie jest w zaden sposob
                    konstytutywna dla drugiej. Widzialem brudnych Turkow, widzialem czystych.
                    Widzialem tez brudnych Polakow. Najmniej widzialem brudnych Niemcow, ale tez
                    sie zdarzalo. Przykro mi, ale fakty, ktore podajesz (jakoby brud sie ciagnal za
                    TURKAMI) sa podwazalne. Brud sie ciagnie za brudnymi Turkami. I za Toba tez,
                    jak Ci sie zdarzy nie wskoczyc wieczorkiem pod prysznic.

                    A ja widzialem Köln-Porz przed inwazja Turkow. To, co jeszcze kilka lat temu
                    było uroczym zakatkiem, dzis jest już wysypiskiem smieci. Jedynie przypadek,
                    czy wplyw brudnej pseudokultury?

                    Wyszla nam niezla pogaduszka o brudzie. 18 Maja na VOX będzie Nahrungsmittel-
                    Report. Strzelam w ciemno, jeśli najbardziej spektakularne syfy okaza się
                    tureckie, to pewnie odezwa się glosy, iż to jedynie czastka niemieckiej
                    propagandy.

                    > Jest drobna roznica, ja w Bawarii czuje sie wysmienicie. Wlasnie ze wzgledu
                    na espononowanie swej wyzszosci kulturowej wobec wszelkiego zagranicznego
                    > badziewia. Tak trzymac!!!

                    Nie ma nic zlego w poczuciu wyzszosci kulturowej wobec badziewia. Jego
                    eksponowanie swiadczy o braku klasy, ale to przeciez drobna slabosc.
                    Eksponowanie wyzszosci wobec wszystkiego, co zagraniczne, tylko dlatego, ze
                    zagraniczne, to zwykla glupota. Nie posadzalem Cie o nia.

                    Przesadzasz, nie po to latami pielegnuje się wlasny ogrodek, by jakis cham
                    urzadzal tam sobie piknik.
      • Gość: sceptyk Re: A jednak wrócą na swoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 23:10
        "... po
        drugie Niemcy sraja na Polske...."

        Wiem .... jednak nie chce mieszkac w zasranej Polsce!!!!
    • Gość: martin Re: A jednak wrócą na swoje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.04, 22:56
      Dzis w tv pokazywali sprawe. Niemka kupila dzialke, dala pieniadze na budowe
      domu, ale cala inwestycja oficjalnie stala na Polaka. Polak umarl, a jego corka
      podobno odziedziczyla po nim ten don i dzialke. Wspanialomyslna polka nie
      wyrzucila wlascicielki posesji na bruk- wydzielila jej male pomieszczenie, w
      ktorym moze mieszkac. no to jest skandal miedzynarodowy!!!! Tak postapic mogl
      tylko Polak. Staruszka zaufala czlowiekowi- tylko czy na pewno czlowiekowi?
      Nie ukrywam, ze mam dobre stosunki z Niemcami- mam tam familie, a takze wielu
      znajomych i.....wstydze sie, ze jestem Polakiem
      • oporny Re: A jednak wrócą na swoje.... 30.04.04, 23:32
        Lubuska napisala:
        "...To bardzo ambitne, ale - jak zapewnia miasto - przy pomocy Unii realne
        plany. Odpowiedzialny w magistracie za współpracę zagraniczną Grzegorz Kowalski
        nie chce używać wielkich słów. Podsumowuje tylko: - Na wejściu do Unii
        skorzysta cała Polska. Jednak dzięki położeniu geograficznemu, świetnej
        współpracy z Niemcami Gorzów wyjdzie na tym znacznie lepiej niż inne miasta...."

        Wyjdzie z nazwa Landsberg... Niemcy bezintersownie nie dadza kawałka
        świeczki....
        • gtk Re: A jednak wrócą na swoje.... 01.05.04, 07:50
          oporny napisał:

          > Wyjdzie z nazwa Landsberg... Niemcy bezintersownie nie dadza kawałka
          > świeczki....

          Oczywiście, że Niemcom się opłaca dawać na naszą infrastrukturę. Łatwiej jest handlować z kimś, do kogo można jakoś dojechać i się dodzwonić...
          Niebezpieczeństwa dla POlski ze strony NIemiec upatrywałbym raczej w przeregulowaniu ichniej gospodarki i próbach narzucenia tego całej Europie, a nie w wymuszaniu zmian polityczno-symbolicznych.
        • aborys Re: A jednak wrócą na swoje.... 01.05.04, 13:37
          oporny napisał:

          > Odpowiedzialny w magistracie za współpracę zagraniczną Grzegorz Kowalski
          > nie chce używać wielkich słów. Podsumowuje tylko: - Na wejściu do Unii
          > skorzysta cała Polska. Jednak dzięki położeniu geograficznemu, świetnej
          > współpracy z Niemcami Gorzów wyjdzie na tym znacznie lepiej niż inne miasta.
          Poznań wyjdzie lepiej ze względu na otoczenie biznesowe, Warszawa wyjdzie
          lepiej ze względu na stołeczność, a Kraków ze względu na różne względy.
          A Szczecin...? Etc.

          W Gorzowie, na moje oko, kasy więcej włożyli Francuzi niż Niemcy.

          Jakich wielkich słów? Słoń?
Pełna wersja