pyttacz
27.12.10, 11:04
Ja postępuję jak katolik. Chociaż wychodzę, jeśli kazania nabierają charakteru politycznego, albo kwestionują zdobycze nauki, jak np. in vitro - dodaje.
Tego to nie rozumię, co nie?
Czy wszyscy musimy postępować jak Katolicy?
Nie ma takiego obowiązku przecież.
Jeśli ktoś zabija dzieci nienarodzone, ma w tej kwestii pogląd dokładnie przeciwny katolickiemu, wybiera sobie wygodniejsze aspekty katolicyzmu i kazania które mu podchodzą - nie musi pucować się do katolicyzmu.
Po co to robi?