Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna

02.02.11, 13:03
Huski wygladał jak sarna .Chyba po dopalaczach . Kto takim facetom daje broń do ręki. Zakazac mordowania
    • gemolek Wow, to musiało być niezwykle ekscytujące. 02.02.11, 13:36
      Dokarmiają potencjalną padlinę, by potem dla zabawy i pasji mordować z premedytacją.Najlepiej jeszcze ciężarne.
      Znam kilku "myśliwych", którzy polują przede wszystkim dla dziczyzny w słoikach.
      A pie...nie, że kochają zwierzęta i las niech sobie wsadzą w dupę.
      Na bezrybiu dobry i pies.
    • hippolitkwas Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna 02.02.11, 19:19
      Myśliwy zastrzelił potencjalnego konkurenta . Tak we współczesnym lesie realizuje się walka o miejsce w łańcuchu żywieniowym.
      Pozostaje pytanie dlaczego pasa nie zjadł ?
      • Gość: Bernard Ten mysliwy to calkowity jelen... IP: *.namao.albertacom.com 02.02.11, 21:36
        Hey,
        Po pierwsze...natychmiast odebrac bron, ubiory, amo i wszystko inne...
        Ten facet jutro koledze przywali i powie ze myslal ze to jakis..."jelen"...
        Latwiej pomylic samolot odrzutowy z motylkiem niz husky z sarna...
        Facet strzelil najprawdopodobniej wnerwiony ze mu pies sarny sploszyl...
        Popatrzylbym na co co ten facet "pali"...Oczywiste problemy z kontrola emocji...
        A z drugiej strony ..."blad popelniony przez obie strony"...
        Jednak kara smierci dla psa za bycie w lesie bez smyczy wydaje sie "lekko" przesadna...
        • Gość: Cert Re: Ten mysliwy to calkowity jelen... IP: 213.155.168.* 04.02.11, 11:36
          Jeśli pies gonił za sarnami to mysliwy zastrzeił go w zgodzie z obowiązującymi przepisami. Polecam ustawę o ochronie zwierząt.
    • zetkaf Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna 02.02.11, 21:44
      No i co z tego, ze gonil sarny? To chyba dla psa normalne - w przeciwienstwie do czlowieka, ktory tylko szuka pretekstu, zeby sobie postrzelac.
      Mnie w ogole dziwi, ze mysliwy idzie dokarmiac sarny... ze strzelba? Sorry, ale jakos nie kojarze, zeby ktos z mysliwych w rodzinie chodzil na dokarmianie ze strzelba. Facet chcial sobie postrzelac i tyle...
      Zabrac uprawnienia mysliwskie, odebrac pozwolenie na bron, niech potem swieci przykladem dla debili wsrod mysliwych...
      ps. w przeciwienstwie do ludzi piszacych przede mna, nie mam nic przeciwko mysliwym - jedynie przeciw sadystom.
      I nawet jesli ktos liczy jedynie na dziczyzne do sloiczka, to dopoki zachowuje pewne standardy mysliwskie - jego prawo... byle tylko przestrzegal zasad obowiazujacych mysliwych (a wiec za strzal do ciezarnych saren - kara jak za zabicie czlowieka).
      • Gość: Gość Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna IP: *.biznes.mm.pl 03.02.11, 08:44
        Bzdura!
        Jak można pomylić psa z sarną, do tego rasy husky?

        Nielogiczne tłumaczenie myśliwego żądnego krwii... Mogę się złożyć, że zdenerwował się, że mu pies sarny spłoszył, więc go zastrzelił.

        Parę lat temu sama słyszałam histroię od znajomego myśliwego, jak to jeden z nich zdenerowowany tym, że pies biegający po lesie spłoszył mu dzika, na którego się zasadzał jakiś czas, z chęci zemsty i zaspokojenia potrzeby zabicia "czegokolwiek" zastrzelił tego właśnie psa...

        Alez się musiał dobrze czuć z tym, że jest "panem sytuacji"...
        Przykre i chore.

        Poza tym, gdzie psy mają się wybiegać, kiedy w mieście same blokowiska i każdy skrawek zieleni zabudowany molochami?
        • Gość: thebird Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna IP: *.gorzow.mm.pl 03.02.11, 09:37
          Uzbroić psy niech się same bronią !
          W razie wystąpienia problemów z pociagnieciem cygla(jamnik, York ,pudel) czynnośc tą scedować na własciciela psa
        • Gość: Cert Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna IP: 213.155.168.* 04.02.11, 11:38
          Myśliwy nie pomylił psa z sarną. Dziennikarz sierota dał jakiś tytul od czapy i tyle.
          • Gość: gajowy Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna IP: *.dynamic.chello.pl 04.02.11, 21:22
            Za każdego zbitego psa wałęsającego sie po lesie lesniczy/gajowy dostaje kasę.
            Na dowod przedstawia ociete uszy psa. Kiedys placono równiez za każdego jastrzebia i wronę - dowodem odstrzału były pazury ptaka.
            • Gość: Bernard Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna IP: 199.19.221.* 05.02.11, 05:54
              Hey gajowy,
              A ty gajowy o pisowcach..
              My tu o kochanych zwierzetach panie gajowy...
              :):):)
              I to sa jaja
            • Gość: Cert Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna IP: 213.155.168.* 07.02.11, 12:33
              Bzdury i wymysły :D Parafrazując klasyków - ten gajowy słowa prawdy z życiu nie powiedział :) Nie mówiąc już o tym, że nie każdy lesniczy jest myśliwym a nawet jeśli jest, to nie zabiera ze sobą broni do lasu w godzinach pracy.
              • Gość: nicelus Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.11, 13:07
                Cert napisał:

                > ... nie zabiera ze sobą broni do lasu w godzinach pracy.

                jeżeli jest strażnikiem koła łowieckiego, to powinien zabierać i szkodników odstrzeliwać. za to mu płacą.
                • Gość: Cert Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna IP: 213.155.168.* 09.02.11, 14:07
                  Nie mylmy pojęć. Jeśli jest leśniczym to pracuje osiem godzin jako lesniczy i nie zabiera ze soba broni do lasu. To odgórne regulacje pracodawcy jakim są Lasy Państwowe. Po godzinach pracy może sobie być strażnikiem łowieckim i wykonywać prace gospodarcze na terenie łowiska i zbierać wnyki i sidła. Jeśli sobie życzy może to robić z bronią, o ile wczęsniej wpisał się do książki pobytu w łowisku. Proste. A Twoje stwierdzenie o płaceniu za strzelanie do szkodników to bzdura - obecnie zadania strażników łowieckich ograniczają się do prac na terenie łowiska, zbierania wnyków i sideł i inwentaryzowania zwierzyny.
      • Gość: Cert Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna IP: 213.155.168.* 04.02.11, 11:38
        Pamiętaj że w świetle obowiązujących przepisów myśliwy ma prawo zastrzelić psa który stwarza zagrożenie dla zwierząt dzikich. Jesli pies gonił sarny mysliwy miał prawo go zastrzelić. Poczytaj ustawę o ochronie zwierząt.
    • Gość: Cert Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna IP: 213.155.168.* 04.02.11, 11:35
      Miej pretensje do dziennikarza który napisał bzdurny tytuł. Mysliwy nie zastrzelił psa bo go pomylił z sarną, tylko dlatego że pies gonił sarny. A to oznacza, że myśliwy zastrzelił tego psa zgodnie z prawem. Polecam lekturę ustawy o ochronie zwierząt.
      • gemolek Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna 04.02.11, 20:05
        Piszesz ochrona zwierząt!
        A pies, to nie zwierzę?.
        Skoro trzeba chronić zwierzęta, dlaczego zabijacie sarny, dziki itd?
        Rozumiem, eliminacja osobników słabych, a także naturalna selekcja.Taka kolej rzeczy.
        Tylko szkoda, że wyginęły dinozaury, bo wtedy poznałbyś dogłębnie (od środka) przewód pokarmowy zwierzęcia, będąc podczas jego wydalania stolcem.
      • Gość: nicelus Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.11, 10:53
        Cert napisał:

        > Miej pretensje do dziennikarza który napisał bzdurny tytuł.

        pisząc "bzdurny tytuł" sugerujesz, że reszta jest o.k., a tymczasem cały artykuł, od tytułu po zakończenie, jest "głupszy niż policja zezwala" - jak mawiają niemcy.

        czy już następne zdanie po tytule jest twoim zdaniem mądre? "Pies był na spacerze z właścicielką." czy to pies wychodząc na spacer zabrał ze sobą właścicielkę? czy było odwrotnie?

        • Gość: nicelus Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.11, 12:00
          à propos tytułu. jeżeli w pierwszym zdaniu podmiotem jest myśliwy, a w drugim zdaniu podmiot jest domyślny, to należy rozumieć, że myśliwy wglądał jak sarna. jeżeli w następnym zdaniu następuje zmiana podmiotu, to dla jasności powinien być napisany ten nowy podmiot.

        • zetkaf Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna 05.02.11, 14:46
          > pisząc "bzdurny tytuł" sugerujesz, że reszta jest o.k.,
          ty i ta twoja domyslnosc - jak zwykle na sile. A w ktorej czesci gemolek sugeruje, ze reszta jest ok? Ktora czesc sformulowania "bzdurny tytul" zawiera jakakolwiek ocene tresci ARTYKULU?

          > a tymczasem cały
          > artykuł, od tytułu po zakończenie, jest "głupszy niż policja zezwala" -
          Co nijak ma sie do sfomulowania "bzdurny tytul". Co najwyzej mozna napisac, ze caly artykul (albo reszta artykulu, bo zdaje sie tytul jest czescia artykulu, ale nie bede sie klocil) jest rownie bzdurny co tytul ;)

          > czy już następne zdanie po tytule jest twoim zdaniem mądre? "Pies był na spa
          > cerze z właścicielką."
          czy to pies wychodząc na spacer zabrał ze sobą właśc
          > icielkę? czy było odwrotnie?
          No, sam nie jestem pewien, ale chyba taka konstrukcja nie sugeruje, kto kogo wyprowadzil?
          ze juz nie wspomne, ze czesto sytuacja wyglada w ten sposob, ze to pies bierze ze soba wlascicielke - znaczy, skrobie w drzwi, skowycze, itp. az wreszcie wlascicielka laskawie go wypusci i z nim pojdzie na ten spacer ;)
      • Gość: realista Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna IP: *.gorzow.mm.pl 05.02.11, 13:28
        Ty Cert to chyba mysliwy jestes. Bo twoje tlumaczenia to przeciez mantra mysliwych.
        cyt: "Mysliwy nie zastrzelił psa bo go pomylił z sarną, tylko dlatego że pies gonił sarny. A to oznacza, że myśliwy zastrzelił tego psa zgodnie z prawem".

        A kto to prawo wymyslil? Lobby mysliwskie w Polsce jest niestety dosyc silne i kazde debilne przepisy Wam pasujace w tym zakresie nadal obowiazuja.
        A kim Wy "mysliwi" naprawde jestescie, jak Wam sie wydaje? - bo mniemanie o sobie to macie spore, znam osobiscie kilka przypadkow.
        A Wy jestescie po prostu mordercami zwierzat, ktore zabijacie z premedytacja, dla wlasnej przyjemnosci.
        I nie zaslaniajcie sie potrzeba eliminacji slabszych, dokarmianiem i innymi tego typu bzdurami, natura zawsze sobie sama radzila i sama sobie poradzi. Nie jestescie w lesie nikomu potrzebni!
        Ot i cala, bardzo smutna prawda.
        • zetkaf Re: Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna 05.02.11, 15:03
          > A kto to prawo wymyslil?
          Glupi przepis to TEZ PRZEPIS, wiec przestrzegac go trzeba.
          Niestety, polskie prawo, zgodnie nawet z orzecznictwem NSA, nie zna pojecia zdrowego rozsadku - w tym wypadku takie zachowanie psa nie bylo duzo grozniejsze niz pojawienie sie naturalnego drapieznika czy nawet przejscie czlowieka lasem (nie, niekoniecznie mysliwego - DOWOLNEGO czlowieka). Pozostaje miec nadzieje, ze w sadzie ktos powola sie na idee naczelna przepisu (czyli co ustawodawca mial na mysli - i na to nawet jest jakas fachowa, prawnicza nazwa, ale wlasnie zapomnialem) - ochrone zwierzat przed bulterierami, wilczurami, itp. psami wychowywanymi przez debili (przed wilczurami, bultereriami wychowanymi przez normalnych wlascicieli zwierzeta chroni tenze wlasciciel, zeby nie bylo, ze nazywam debilem kazdego kto ma wilczura, bulteriera, itp. ;)

          > Lobby mysliwskie w Polsce jest niestety dosyc silne
          mysle, ze za tym przepisem stali tez lesnicy, organizacje ochrony zwierzat (tak, zwierzat, i to wszelakich).

          > kazde debilne przepisy Wam pasujace w tym zakresie nadal obowiazuja.
          Dodajmy, ze przepis ZEZWALA, ale NIE NAKAZUJE - i pewnie sad to rozpatrzy. Bo skoro nie bylo potrzeby (pies np. nie byl jakis szczegolnie zajadly w kwestii gonienia tych zwierzat, nie byl szczegolnie grozny, nie stwarzal szczegolnego zagrozenia), to zdaje sie ze ten przepis zezwolil mysliwemu na NIEODSTRZELENIE psa.

          > A kim Wy "mysliwi" naprawde jestescie, jak Wam sie wydaje?
          A cos ty sie tak mysliwych czepil? Jak w kazdej grupie, i w tej zapewne znajdzie sie kilku debili, kilku sadystow i jeszcze kilka innych grup wypaczencow - choc zapewne mniej ze wzgledu na utrudnienia w dostaniu sie do tej elitarnej grupy.

          > A Wy jestescie po prostu mordercami zwierzat, ktore zabijacie z premedytacja, d
          > la wlasnej przyjemnosci.
          Niektorzy tylko dla wlasnej przyjemnosci, niektorzy takze dla zachowania rownowagi ekosystemu. Zaspokojenia potrzeb kulinarnych (czyli w tej kwestii nie sa gorsi od rzeznikow, a nawet zwyklych miesozernych klientow sklepow ;)

          > I nie zaslaniajcie sie potrzeba eliminacji slabszych, dokarmianiem i innymi teg
          > o typu bzdurami, natura zawsze sobie sama radzila i sama sobie poradzi.
          Tak, ale pamietaj, ze mysliwy TEZ JEST CZESCIA NATURY. Tzw. drapieznik dominujacy.
          Drapieznik, ktory powaznie zaklocil rownowage, i albo zostawi ja sama sobie (i wtedy wyginie czesc gatunkow), albo ja bedzie w tej rownowadze utrzymywal sztucznie.
          Dodaj, ze myslistwo to takze w pewnym stopniu hodowla, podobna jak w gospodarstwach rolnych - po to dokarmiaja zwierzeta zima, zeby ich potem wiecej bylo. A potem zeby je zabic.

          >Nie jestescie w lesie nikomu potrzebni!
          To jeszcze moze dopiszesz, ze niepotrzebna tez ta cala cholota, jak straz lesna, lesnicy, itp. - nie pozwalajacy grzybiarzom wygodnie dowiezc swoja du.. prosto na srodek miejsca zbierania grzybow, nie pozwalajacy rozstawiac wynikow, itp.? ;)
    • Gość: nicelus co tu komentować? IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.11, 10:56
      puszczając psa luzem w lesie właścicielka przeznaczyła go na odstrzał i jeszcze zarobiła nienależne jej 200 zł.

      • gemolek Re: co tu komentować? 05.02.11, 13:13
        Nicelus.
        Jak przystało na gościa z rodowodem niemieckim, to faktycznie świetnie "szprechasz" po Polski.
        Inteligentna bestyja ;)
        • zetkaf Re: co tu komentować? 05.02.11, 15:12
          > Jak przystało na gościa z rodowodem niemieckim, to faktycznie świetnie "szprech
          > asz" po Polski.
          ale jak widac, tok rozumowania ewidentnie niemiecki - skory do zabijania, skory do karania.
        • Gość: nicelus Re: co tu komentować? IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.11, 11:49
          gemolek napisał:

          > Jak przystało na gościa z rodowodem niemieckim, ...

          rozumiem co czujesz, ale podejdź do sprawy bardziej rozsądnie, a mniej emocjonalnie.

          las jest wykorzystywany gospodarczo. dostarcza drewna i dziczyzny. leśniczemu do spraw łowieckich, las służy do hodowli dzikiej zwierzyny, tak jak chłopu obora do hodowli krów. gdyby chłopu szkodnik wpadł do obory, to by go widłami ukatrupił, zanim cielaki podusi. przecież nie po to zwierzętom jeść daje, żeby mu później pies udusił. pies czy kot w lesie to szkodnik. kot potrafi spacerować na odległość 7 km od domu i w tym promieniu dusi młode zające w gniazdach. w lesie są też naturalne drapieżniki, ale ich populacja jest utrzymywana na takim poziomie, aby dokonywały selekcji naturalnej, a nie wyrządzały znacznych szkód. sprawa odpowiedzialności za utrzymanie równowagi populacji zwierząt w lesie należy do leśniczych do spraw łowieckich, a nie do osób postronnych z pasami.

          natomiast problem niemców polega na tym, że zbyt bardzo kochają zwierzynę. w niemczech jest 500 tys. zarejestrowanych myśliwych, ale tylko 200 tyś. poluje. reszta jedynie dokarmia. przez to populacja zwierzyny jest tak duża, że niszczy lasy. przeciwko temu protestują przyrodnicy i domagają się większych odstrzałów.

          ps. w berlińskich lasach wydzielone są niewielkie miejsca, gdzie można spacerować z pasami.

          • zetkaf Re: co tu komentować? 07.02.11, 16:51
            > źniej pies udusił. pies czy kot w lesie to szkodnik. kot potrafi spacerować na
            > odległość 7 km od domu i w tym promieniu dusi młode zające w gniazdach. w lesie
            > są też naturalne drapieżniki, ale ich populacja jest utrzymywana na takim pozi
            > omie,
            na takim poziomie, ze jeden kot czy pies wiecej czy mniej, to zadna roznica ;)

            > awa odpowiedzialności za utrzymanie równowagi populacji zwierząt w lesie należy
            > do leśniczych do spraw łowieckich, a nie do osób postronnych z pasami.
            mimo wszystko, mysliwy mogl sie jednak upewnic, ze mowa o szkodniku "stalym", a nie psie, ktory ledwo chwile pohasal za sarenkami, na dodatek ktory z racji swej wielkosci, wychowania w domu, itp. zbytniego zagrozenia dla zwierzyny nie stanowil...

            > ps. w berlińskich lasach wydzielone są niewielkie miejsca, gdzie można spacerow
            > ać z pasami.
            spacerowanie z pasami - mozesz rozwinac ten watek? ;)
          • Gość: Bernard Re: co tu komentować? IP: *.namao.albertacom.com 07.02.11, 21:34
            Hey nicelus,
            A tu gdzie mieszkam nikt "do lasu" z zadnym psem nigdy nie jedzie...
            Nawet na kampingi...
            Zbyt niebezpieczne..
            Dla psow i durnych ludzi ktore je ze soba wloka.
            :):):)
      • zetkaf Re: co tu komentować? 05.02.11, 15:11
        > puszczając psa luzem w lesie właścicielka przeznaczyła go na odstrzał
        przeznaczenie czegos na cos sugeruje CELOWE DZIALANIE - tu mozna mowic co najwyzej o zaniechaniu. Na dodatek nie wiem jak w Niemczech, ale w Polsce puszczenie psa samopas nie oznacza jeszcze, ze pies zostanie odstrzelony.
        Co najwyzej "narazila"...

        > i jeszcze zarobiła nienależne jej 200 zł.
        nicelus, tak sie czesto czepiasz slowek, a teraz sam glupoty piszesz. Zgodnie z polskim jezykiem, to nie zarobek. Zarobek to w polskim jezyku albo wynagrodzenie, i to raczej za prace. Byc moze chodzilo ci o dochod - ale zdecydowanie ciezko tu mowic o dochodzie na poziomie 200zl, mysle ze nawet nie mniejszy zarobek, ale STRATA.
        No, prawidlowe byloby uzycie slowa "przychod" - slowa, ktore nic nie mowi o zysku czy stracie ;)
        • Gość: nicelus Re: co tu komentować? IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.11, 11:10
          zetkaf napisał:

          > ... glupoty piszesz.

          czy po polsku odpowiedź "chcesz zarobić w ryj?" byłaby poprawna, czy też byś się słówek czepiał.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja