wlodzimierz_nowak
16.03.11, 16:25
Czy ten temat jest w Gorzowie w ogóle podejmowany? W mojej ocenie wymagałby mobilizacji lokalnych polityków, mobilizacji polityków ze Szczecina i Poznania.
www.mrr.gov.pl/rozwoj_regionalny/polityka_przestrzenna/kpzk/Strony/Koncepcja_Przestrzennego_Zagospodarowania_Kraju.aspx
Na stronie 106 rozstrzyga się, że polskie "TGV" pobiegnie do Berlina przez Zieloną Górę. To znacząco utrudnia życie Poznaniowi, oddala o dekadę dotarcie KDP do Szczecina oraz rozstrzyga o tym, że Zielona Góra jest predestynowana do roli miasta wiodącego w Lubuskim.
Pomijając moją sympatię dla Gorzowa ma on dla mnie jako Poznaniaka znaczenie takie, że nie będzie w Poznaniu konieczna budowa dodatkowego dworca Południe. Jeśli jednak KDP poprowadzone zostanie przez Zieloną Górę to dworzec taki dla pociągów jadących za 20-30 lat w relacji Berlin-Warszawa będzie musiał powstać, a to sporo skomplikuje ruch w mieście, jak pisałem tutaj.
forum.gazeta.pl/forum/w,30,123266958,123280004,N_O_N_S_E_N_S_.html
Dla tych, którzy problem lekceważą (że przecież potrzebne są autostrady) polecam przykłady Francji i Włoch. W obu tych krajach cena biletu na te pociągi jest na poziomie nieco powyżej polskiego biletu na InterCity. We Francji, gdzie ten system rozwijano od 30 lat, stał się on podstawowym środkiem podróży między dużymi miastami, z którego korzysta się znacznie częściej niż z samochodu i autostrady (korki). We Włoszech KDP rozwija się od kilku lat i to jest doskonały poligon, gdyż to jest kraj o największym nasyceniu samochodami i najmniejszych rygorach wobec samochodów spośród dużych krajów europejskich. Mimo tego wzrost liczby pasażerów i udział w ruchu międzymiastowym jest potężny. W pokoleniu naszych dzieci tak samo będzie w Polsce.