Kaliszuk: W sprawie lotniska proponujemy kompromis

28.04.11, 10:15
Trudno takie rozwiązanie nazwać kompromisem. Marszałek się nigdy na to nie zgodzi, a osobiście jestem ciekaw jak ona z tego wybrnie. Ona widzi lotnisko ponadinstytucjonalnie, jako samodzielny byt i trudno jej się będzie zgodzić, by stało się nagle częścią jakiejś innej instytucji. Przyznaję, że to ciekawe szachowe zagranie. Zielona Góra zrzuca odpowiedzialność za finansowanie lotniska na park, który w gruncie rzeczy jak na razie jest tylko dość abstrakcyjną wizją pochłaniającą grube miliony; oraz na wojewodę, która ma się dokładać do tego w gruncie rzeczy jako do całości. Pytanie która z tych pieczeni pieczonych na jednym ogniu lepiej się upiecze... Podpięcie lotniska pod park pozwoli na jego niezależne od marszałek zarządzanie. Łatwiej będzie je też zamknąć (a nawet zdaje się trzeba to będzie zrobić z mocy prawa), jeśli okaże się, że to przedsięwzięcie zanadto obiąża budżet spółki.
    • Gość: Bernard Chowanie w balaganie... IP: 199.19.221.* 28.04.11, 17:03
      Hey,
      Samo lotnisko w Babimoscie jako instytucja jest "bardzo widoczne"...
      Kazdy widzi jak dziesiatki milionow zlotych marnowane sa dla zaspakajania ambicji kilku politykow...
      Nie potrafiac zaradzic krytykom ktos postanowil ukryc nieszczesne lotnisko i jego finansowe problemy wtlaczajac je w jakas w tym celu stworzona "spolke" utworzaona oczywiscie z polaczenia innych spolek...
      Czym wiecej balaganu tym lepiej bowiem ma on ukryc nie tylko samo lotnisko,l ale co najwazniejsze miliony zlotych rocznie na jego utrzymanie...
      Babimost wmieszany w biznesowe uklady wojewodztwa jak stara kosc w bigos stanie sie "niewidoczny" a wiec i marnowane na niego pieniadze nie beda nikogo draznily...
      Ten falubaz to siedlisko geniuszy od kretactwa...
      I to sa jaja
      :):):)
      PS. Pani Jadzia bardzo chciala miec sliczny breloczek do kluczy ktory kosztowal tysiac zlotych.. Wszyscy w rodzinie mowili: Alez Jadziu, taki drogi - to naprawde nierozsadne..
      Pani Jadzia namowila wiec meza by kupil nowy samochod za 100 tysiecy zlotych...
      A w nim ...kluczyki z breloczkiem za 1000 zlotych...
      I rodzina uznala ze to byl madry zakup.
      A to sa lubuskie jaja
    • tmpv kompromis = elektryfikacja linii Kostrzyn - Krzyż 29.04.11, 10:26
      inaczej nie mam mowy
      • e_werty Re: kompromis = elektryfikacja linii Kostrzyn - K 29.04.11, 10:38
        Elektryfikacja lotniska!

        ... elektryczne samoloty!
        • Gość: login_t Re: kompromis = elektryfikacja linii Kostrzyn - K IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.11, 11:03
          Socjalizm=elektryfikacja+władza rad.

          kompromis=socjalizm-wladza rad.
    • josner Re: Kaliszuk: W sprawie lotniska proponujemy komp 29.04.11, 11:33
      Na czym w przypadku północy lubuskiego miałby ten kompromis polegać, bo czegoś nie rozumiem.

      wikipedia:
      "Kompromis – metoda rozwiązania konfliktu, oznaczająca wspólne stanowisko, możliwe do przyjęcia dla stron negocjujących.

      Wbrew obiegowej opinii kompromis nie jest optymalnym rozwiązaniem konfliktu, ponieważ oznacza konieczność rezygnacji z części interesów każdej ze stron. Taki idealny sposób radzenia sobie z konfliktem stanowi współpraca.

      Kompromis może być także synonimem oportunizmu, jeżeli jest osiągany kosztem wartości lub celów nadrzędnych dla procesu osiągania porozumienia."
      • Gość: lukaszzd Re: Kaliszuk: W sprawie lotniska proponujemy komp IP: *.cdma.centertel.pl 01.05.11, 09:42
        O żadnym kompromisie mowy być nie może, lotnisko to ma być i ma pochłaniać rocznie furmankę dukatów tylko po to aby samolot latał do warszawki, po co. Z Gorzowa szybciej i wygodniej na pewno dojedzie się do Goleniowa (z którego na pewno nie tylko do warszawki latają samoloty) albo do Berlina a z tego miejsca to już cały świat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja