mmmmmm000
28.04.11, 10:15
Trudno takie rozwiązanie nazwać kompromisem. Marszałek się nigdy na to nie zgodzi, a osobiście jestem ciekaw jak ona z tego wybrnie. Ona widzi lotnisko ponadinstytucjonalnie, jako samodzielny byt i trudno jej się będzie zgodzić, by stało się nagle częścią jakiejś innej instytucji. Przyznaję, że to ciekawe szachowe zagranie. Zielona Góra zrzuca odpowiedzialność za finansowanie lotniska na park, który w gruncie rzeczy jak na razie jest tylko dość abstrakcyjną wizją pochłaniającą grube miliony; oraz na wojewodę, która ma się dokładać do tego w gruncie rzeczy jako do całości. Pytanie która z tych pieczeni pieczonych na jednym ogniu lepiej się upiecze... Podpięcie lotniska pod park pozwoli na jego niezależne od marszałek zarządzanie. Łatwiej będzie je też zamknąć (a nawet zdaje się trzeba to będzie zrobić z mocy prawa), jeśli okaże się, że to przedsięwzięcie zanadto obiąża budżet spółki.