A z deszczem to jak sobie poradzić ?

18.05.11, 09:46
Garaże wybudowano w znacznej odległości od budynku filharmonii.
Zostawiamy samochód (dojazd przed budynek zmkniety) w garazu.
Następnie, w gajerku ,a partnerka w stroju wieczorowym, fryz na bóstwo ,szpile na nogach zasuwamy przez nierówny brukowany plac w strugach deszczu . Już widzę wygląd wściekłych pań.
Wiadomo I liga zajedzie przed wejscie ,plebs do garażu.
Ktoś nie pomyslał albo umiejscowił nas w strefie bezdeszczowej .
Jedynym wyjściem rozciagany tunel tak jak dla piłkarzy .
    • Gość: nicelus Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.11, 10:02
      tak jak z chałupy do stodoły. można szybko przelecieć. jest to konsekwencja wyboru pewnej architektury. pisałem już o tym.



    • Gość: login_t Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.11, 11:25
      A z deszczem? A z kredytem? A z kosztami obsługi? A z akustyką?

      Birdy, nieoczekiwanie stanąłeś na czele malkontentów.

      Deszczu nie będzie.
      Komplety i hojni sponsorzy.

      Myśl poztywnie.
      • Gość: thebird Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? IP: *.gorzow.mm.pl 18.05.11, 11:56
        Myśl poztywnie.
        I to jak !
        Moja zona coś kwęka że jak bedzie padać to fryz się zlasuje .
        Widzę juz te 600 osób galopujacych ...
        Mówią ,ze w katedrze dali na tacę .
        Podobno tacą podzielił sie z Bogiem . Podrzucił zawartośc do góry co Bóg złapie to jego ,reszta ,co spadnie , pozostaje dla własciciela tacy.hehehee
        Będzie dobrze bo pewnikiem jakiś klecha pokropi ten obiekt jak to w państwie wyznaniowym
        • Gość: nicelus Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.11, 12:34
          thebird napisał:

          > Widzę juz te 600 osób galopujacych ...

          ale ty malkontent jesteś. może wszystko będzie jak na najwyższym zachodnim poziomie? podjeżdżasz samochodem pod obszerne zadaszenie przed głównym wejściem, wysiadasz i oddajesz kluczyki chłopakom. oni odstawią twój samochód na parking. gdy wychodzisz dajesz chłopakom numerek, chwilkę poczekasz pod dachem, a oni ci w tym czasie podstawią twoje auto.

      • Gość: Aua Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 22:11
        Buahahahahahhha... ściskanie się Komarnickiego z prałatem Andrzejewskim... bezcenne
    • e_werty Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? 18.05.11, 11:56
      Olać deszcz...
      • Gość: nicelus Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.11, 07:52
        e_werty napisał:

        > Olać deszcz...

        olać deszcz może filharmonia łaby. konstrukcja sali jest całkowicie oddzielona akustycznie od budynku, aby żadne dźwięki zewnętrzne do środka się nie przedostały. czyli pamiętano nawet o syrenach statków.

        jak to jest w gorzowskiej filharmonii? już widać, że zapomniano o deszczu. zadaszenia nie ma nawet nad wejściem. jeżeli zapomniano o deszczu, to być może zapomniano, że deszcz potrafi bardzo głośno uderzać w blaszany dach.

        • Gość: hiro Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? IP: *.gorzow.mm.pl 19.05.11, 10:16
          > jak to jest w gorzowskiej filharmonii? już widać, że zapomniano o deszczu. zada
          > szenia nie ma nawet nad wejściem. jeżeli zapomniano o deszczu, to być może zapo
          > mniano, że deszcz potrafi bardzo głośno uderzać w blaszany dach.

          faktycznie ten z linka kryty papą..........
    • Gość: thebird Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? IP: *.gorzow.mm.pl 19.05.11, 11:32
      To było wydarzenie .
      Deszcz nie padał bo kler pokropił .
      Ja zawsze opijam nowośc .
      Europejsko . Dwia wjazdy do garażu ,jeden dośc stromy i nalezy poczekac az samochód przed toba wjedzie na górę do garażu .
      Miejsca znaczone lampkami czerwone i zielone , a nazewnątrz na wyswietlaczach podaja ile jest wolnych miejsc parkingowych . Dojście do gmachu dobre (przy słońcu) to dla plebsu reszta podwożona pod drzwi.
      Byli wszyscy liczący się w Gorzowie i województwie . Ci z falubazu byli jacyś tacy markotni ,niewiedzieć czemu.
      Sala piękna co widac na zdjęciach .Pierwsze rzędy, dostawka . Byli Banaszak obok zasiadł Golob troche bliżej sceny Prońko . To twarze znane .
      Potem ukłoniłem się radnym ,posłałom wszystkich opcji,senatorom..
      Wypadłao być nie tylko z okazji inauguracji ale z okazji wykonania muzyki w tak obszernym składzie . Mamy sie czym chwalic .
      Nie zauwazyłem kilku buraczanych znanych polityków , którzy utkneli w wychodkach nie będąc wcale rolnikami badając dokumenty budowy oraz obgryzając paznokcie ze złości .
      Można pieć miec fakultetów ale jak słoma z butów to słoma i nikt mnie nie przekona .
      W trakcie spozywania wina ,po koncercie, pytając o wrazenia znajomych ,równiez muzyków i nie pracowników Urzędu Miejskiego (Oj sporo ich było )wszyscy zgodnie twierdzili ,że było dobrze ja tez tak twierdzę .
      Jak wiecie potrafe ocenic co jest dobre.hehehe
      Teraz Laskowik
      • Gość: nicelus Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.11, 11:55
        thebird napisał:

        > Jak wiecie potrafe ocenic co jest dobre.
        > hehehe Teraz Laskowik

        wiele osób wypowiadało się w tym tonie: "było bardo dobre, ale kiedy laskowik".

        • e_werty Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? 19.05.11, 14:08
          Teraz Laskowik

          ... z Zenkiem można było kiedyś nieźle pochlac.
          Teraz to troche nudny i dretwy

          - jak to ci z AA...
          • Gość: nicelus Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.11, 16:28
            coraz bardziej odnoszę wrażenie, że w polsce ze wszystkim nie mogą sobie poradzić. gdyby nie było zimy, to byłoby coś innego. zawsze jest jakieś wytłumaczenie...

            "pani mi mówi: niemożliwe."

    • Gość: nicelus Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.11, 12:48
      thebird2 napisał:

      > Garaże wybudowano w znacznej odległości od budynku filharmonii.

      zobacz jak kompaktowa jest filharmonia łaby. garaże są pod największą z trzech salą filharmonii, tą na 2.150 osób, która jak pisałem, ma podwójną konstrukcję. sala jest jakby elastycznie zawieszona w przestrzeni tak, że nie ma sztywnej styczności z konstrukcją budynku. dzięki temu do sali nie przenoszą się żadne dźwięki materiałowe.

      widać to na przekroju.


      widać też, że w obiekcie mieści się przy wejściu pięciogwiazdkowy hotel, a w głębi 45 mieszkań. jest to po to, aby obiekt w nie stawał się "martwy" w niektórych porach doby.

      warto też zwrócić uwagę na podwieszony sufit nad podium dla orkiestry. dzięki niemu filharmonia łaby ma być najlepsza na świecie nie tylko dla słuchaczy, ale również ma być dobra dla muzyków.

      • Gość: hiro Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? IP: *.gorzow.mm.pl 20.05.11, 10:06
        w swoim życiu widziałem wielu durnych! ale ty naprawdę jesteś pojebany!
    • Gość: thebird Re: A z deszczem to jak sobie poradzić ? IP: *.gorzow.mm.pl 21.05.11, 12:57
      Dwa pełne koncerty i kolejne osoby zadzierające głowy we wszytskie strony . Podoba sie oj podoba . To juz nie zaśacinek z 55 letnią filharmonią .
      Europa!
      Koncert jak koncert ładnie grali ,kawałki opowiadali ,pieszczoch PRL Fedorowicz jakoś tak słabuje nawet na finał nie wyszedł .
      Laski dobrze grały prawie jak Bałdych .
      Ale my wyszliśmy (po bisach) 22,20 czyli było dobrze .
      Prezydent tez był teraz bez muchy bo go mocno uwierała w podgardle
      • Gość: Bernard Parasol nos i przy pogodzie... IP: *.namao.albertacom.com 23.05.11, 06:57
        Hey thebird,
        Do tej "Europy" Gorzow musi sie ...przystosowac...
        To naprawde ogromny krok...
        Zaloze sie ze wiekszosc ludzi czuje sie "ciut zagubiona"...
        Reszta klamie, ze nie....
        he he he he
        Normalne...
        I fajne...w pozytywnym slowa znaczeniu.
        Jak sie zachowywac, w co sie ubierac...Co wypada, co nie wypada...
        Kazdy bedac pierwszy raz...przez to przechodzil.. takze ja...
        Bedzie dobrze...
        :):)
        PS. Ktos mi kiedys powiedzial :
        "Jesli przez caly wieczor nikt cie nie zauwazyl...Badz zadowolony..
        O to wlasnie chodzi.."
        he he he he he
        I to sa filharmonijne jaja
        • Gość: thebird Re: Parasol nos i przy pogodzie... IP: *.gorzow.mm.pl 23.05.11, 12:52
          Zaloze sie ze wiekszosc ludzi czuje sie "ciut zagubiona"...
          Zgadza sie . Klaskali w miejscach, których nie nalezy klaskac pomyliło sie z koncertami jazzowymi .
          Byli tak zszokowani ,ze nie sluchali zapowiadzacza, ze klaskanie na końcu utworu .hehehe
          • Gość: Bernard Re: Parasol nos i przy pogodzie... IP: 199.19.221.* 24.05.11, 05:25
            Hey thebird,
            Nie szkodzi..Jest dobrze...
            Wszyscy w ktoryms momencie bylismy gdzies "pierwszy raz" i robilismy cos "pierwszy raz"....
            Ja bedac pierwszy raz w operze upatrzylem sobie pare ktora na "otrzaskana" w tym wielkim swiecie wygladala... Ubrany z pomoca przyjaciol "jak przystalo"...zerkalem na moich nieswiadomych suflerow.. Cokolwiek oni robili...ja robilem...
            Wyszlo fajnie.. Nikt na mnie sie nie gapil..Dyskretne usmiechy i wyrazy uszanowania skinieniem glowy zastapily szybko "jak sie masz stary" ....
            Szybko sie rozumie ze to dom muzyki sie odwiedzilo...
            Bywamy tam z moja pania kiedy tylko mozemy...niestety nie zawsze mozna pogodzic z obowiazkami..
            Ale jak juz idziemy...to kochamy kazda minute...
            :):):):)
          • Gość: nicelus kiedy klaskać, a kiedy mlaskać. IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.11, 08:55
            thebird napisał:

            > Klaskali w miejscach, których nie nalezy klaskac ...

            może chcieli wyklaskać wykonawcę?

            > ... pomyliło sie z koncertami jazzowymi .

            nie szkodzi, bo magistrat też pomylił filharmonię ze studiem nagraniowym, a klang z nagłośnieniem.

            > Byli tak zszokowani ,ze nie sluchali zapowiadzacza, ...

            może nie zrozumieli, bo czas pogłosu dla mowy jest zbyt długi?

            ps. pan senator i pani wojewoda mogą zorganizować jakieś szkolenie, kiedy klaskać, a kiedy mlaskać.

            • thebird2 Re: kiedy klaskać, a kiedy mlaskać. 24.05.11, 09:41
              a kiedy mlaskać
              Mozna powiedziec ,żw wiekszośc mlaskała z zadowolenia .
              Klku było skwaszonych ,kilku co miało w życiu kibel za stodołą, a potem na półpietrze nie chodza do takich przybytków . Mlaskanie odpada
            • Gość: Bernard Re: kiedy klaskać, a kiedy mlaskać. IP: *.namao.albertacom.com 24.05.11, 14:38
              Hey nicelus,
              A ty germansko pisowski obszczyplocie co sobie posmiewisko z Gorzowian robisz???!!!
              Shmak!
              :(:():(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja