Komentarz Dariusza Barańskiego: Żużel ma swój p...

30.06.11, 14:06
Drogi panie Darku, jak się pana czyta, to się ma wrażenie, że żyje pan zupełnie gdzie indziej niż cała reszta Gorzowian...

1. "Wiele atrakcji" - konkretnie jakich? Jakich to "wiele atrakcji" może oczekiwać na turystę (rozumiem, że z Zachodu) w Gorzowie? Katedra? - a jakąż ona ma historię? Jakie miała znaczenie dla Polski na przestrzeni wieków? Bo przecież zabytek to nie tylko budowla, bryła, ale przecież głównie jego "dusza" - udział w dziejach!. Muzeum, Słowianka, Filharmonia? Z całym szacunkiem, ale nie są to "instytucje" godne szczególnej uwagi zagranicznego turysty. Zwykle jedzie się dokądś w celach poznawczych - poznawanie Gorzowa proprzez wizytę na Słowiance albo w filharmonii (gdzie nie prezentuje się lokalnej kultury) jest co najmniej dziwne. Muzea, jeśli nie są multimedialne jak M. Powst. Warszawskiego czy "Kopernik" są zupełnie nieatrakcyjne, a informacje tam przekazywane z reguły znajdują sie też w Internecie. Kolejne co mi przychodzi do głowy to "schody do nikąd" - ale nie będę się rozpisywał na ten temat bo szkoda fatygi.


2. Leżą (gdzieś) sterty pomarańczowych folderów! A niby komu mają być rozdawane??? Spawdził ktoś ilu tzw. PRAWDZIWYCH turystów, pojawia się w Gorzowie jedynie w czystych celach turystycznych? Gorzów nie jest - jak się na łamach tej gazety zwykło powtarzać (jak mantrę) - jednym z 21 NAJWIĘKSZYCH miast w Polsce. Gorzów jest 31 miastem w Polsce pod względem liczby mieszkańców. Zatem porównywanie go do "innych miast", gdzie wydziały promocji pracują pełną parą wydając grube miliony złotych jest absurdalnym nieporozumieniem. Porównując choćby budżety Gorzowa (400 mln) i Poznania (2,5 mld) - tylko po stronie dochodów, widać gołym okiem, że dla takich miast jak Poznań emisja kilku reklam w telewizji za kilkaset tysięcy złotych nie stanowi większego problemu. W budżecie gorzowskim tego rodzaju wydatek poczyniłby wielkie spustoszenie. Rachunki za reklamę nie uwzględniają pojęcia "proporcji budżetowych". Raz już Gorzów szedł tą drogą - pojawiła się reklama telewizyjna wzorem innych miast. I co? zerowe ofekty, mała olądalność, mała rozpoznawalność, budżet nadszarpnięty. Podsumowując wzorowanie się na reklamie robionej przez inne miasta jest po prostu niemożliwe. Gorzowa na to nie stać.

3. Kupienia: koszulki,..., albumu. Gdyby się sprzedawały, to by się je produkowało. No chyba, że miasto ma to robić... No to na leżącą już stertę ulotek położy się kolejną stertę papieru (albumów). Mówienie o wydatkowaniu kasy z budżetu miasta w obecnej sytuacji finansowej jest conajmniej nieodpowiedzialne. Pan, jako redaktor GW powinien być szczególnie zorientowany jak wygląda dzisiaj gorzowski budżet. Nie starcza praktycznie na nic. OK - zgoda co do jednego, że najpierw trzeba zainwestować (a turystyka jest inwestycją), by zarobić i zwiększyć dochody budżetu. Problem w tym, że ten turystyczny "biznes" jest w Gorzowie cholernie niepewny. Jakim prawem pan pisze: "...ale te wydatki będą procentować. Opłaci się zainwestować w profesjonalną obsługę..." Czy to jest poparte jakimiś badaniami? Czy wypowiadał się w tej sprawie jakiś specjalista??? Obawiam się, że to kolejne widzimisię redaktora. Taka gorzowska, lubuska moda: "tak jest, bo ja tak mówię" albo "jestem o tym przekonany" (co prezentuje często również p. Polak). Jeśli jest pan zwolennikiem profesjalnego podejścia do tematu, to niech pan oręduje za PROFESJONALNYM podejściem. Niech się o tym wypowiadają fachowcy.

Ze swej strony (jako osoba, dla której jedną z form zarabiania pieniędzy jest właśnie turystyka), po zasięganiu opinii sporego grona specjalistów na temat turystyki pod kątem inwestycyjnym mogę stwierdzić zupełnie co innego. Mianowicie Gorzów niestety nie jest miastem atrakcyjnym turystycznie. Na mapie Polski obszary turystyczne to: Kraków, Warszawa, Poznań, Wrocław i Gdańsk. Poza tymi dużymi centrami istnieje kilka mniejszych jak np. Toruń czy Malbork. Podstawą każdego biznesu jest produkt. Turystyka nie jest tutaj żadnym wyjątkiem. Jaki produkt turystyczny o znaczeniu ogólnopolskim może próbować sprzedać turyście w Gorzowie? Gorzów podobnie jak np. Katowice czy Szczecin nie odegrały w historii Polski (ale też Niemiec żadnej) roli. Turysta podróżujący po Polsce nie przyjedzie oglądać Starego Browaru (mimo, że to galeria uznana w 2007 roku za najlepszą w Europie), ale by zobaczyć katedrę z grobami dwóch królów Polski! Turysta pojedzie na Lednicę (pod Gnieznem) oglądać wyspę na jeziorze i puste pola wokół - bo tam się rodziło nasze państwo. Wcale nie są mu tam potrzebne filharmonie czy baseny. On tam pojedzie "dla miejsca", a nie "dla instytucji".

Mogę jednak podpowiedzieć, że Gorzów może taki turystyczny produkt wypromować. Dzisiaj zupełnie zapomniany i traktowany absolutnie marginalnie. Chodzi mianowicie o Santok. Jest to miejsce, gdzie granica pierwszego państwa polskiego łączyła się z granicą Niemiec i granicą państwa Pomorzan. Można zainwestować i wybudować od podstaw trzy istniejące w średniowieczu grody obronne (dokumentacja archeologiczna istnieje), co w jednym miejscu pokazałoby różnice pomiędzy grodami Polaków, Niemców i Pomorzan. Byłoby to z całą pewnością duże przedsięwzięcie, ale jak wskazuje doświadczenie Giecza, gdzie zrekonstruowano gród Polan, może być nieźle dochodowe. Proszę zauważyć, że w mojej propozycji opieram się o pomysł już realizowany a nie na domysłach. Skoro w Gieczu działa, w Biskupinie działa to i w Gorzowie zadziała. Zwiedzanie w Santoku, a nocleg i inne atrakcje rzecz jasna w Gorzowie. Dodam, że na budowę grodzisk można otrzymać dofinansowanie z UE.
    • Gość: asd Re: Komentarz Dariusza Barańskiego: Żużel ma swój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.11, 15:46
      bardzo dobry post mmmmmm000!
      • amb1 Re: Komentarz Dariusza Barańskiego: Żużel ma swój 30.06.11, 16:11
        I moje brawa dla mmmmmm000!
    • blic Re: Komentarz Dariusza Barańskiego: Żużel ma swój 30.06.11, 17:35
      mmmmmm000 napisał:

      > Można zainwestować i wybudować od podstaw trzy istniejące w średniowieczu grody obronne

      Dobry pomysł.
      Jednak do tego trzeba by innego prezydenta.
    • lepian4 Re: Komentarz Dariusza Barańskiego: Żużel ma swój 30.06.11, 19:18
      A mnie sie wydaje, ze mowicie dokladnie o tym samym:"Gorzów pretenduje nie tyle do bycia atrakcją turystyczną, co doskonałą bazą wypadową na wycieczki po regionie." Ot co!
    • Gość: w3d Re: Komentarz Dariusza Barańskiego: Żużel ma swój IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.11, 19:49
      >>w Gorzowie? Katedra? - a jakąż ona ma historię? Jakie miała znaczenie dla
      Polski na przestrzeni wieków?


      gorzów w historii tyle razy się zmieniał że nie ma właściwie ciągłości historii
      było to miasto portowe..

      mury obronne miastam, spichlerz odosobniony i zostawiony na pastwę losu.
      muzeum dawno powinno być zamknięte bo tam nikt nie chodzi
      dobrze że schodów donikąd nie ruszyli bo zepsuliby jedyny zabytek w mieście.

      kamienice poniemieckie - nieodrestaurowywane

      gorzowem bardziej interesują się wysiedleni niemcy oraz ich przodkowie którzy przybywają
      zobaczyć miejsce swojego pochodzenia. a tu przereklamowane plastikowe gadżety typu slowianka
      askana i bulwar z brudną rzeką.


      rzeki zawsze są zapuszczone miejsca. a u nas w gw jakieś dziwne otwarcie na brudną rzekę.
      nie wiem ale mnie mdli na sam jej widok. jak można na coś takiego się otwierać?
      całe ujęcie gorzowa nad wartą, brudną wartą czarną śmierdzącą rzeką ohydną i ten krajobraz
      widoczny z wieży dominanty

      to wszystko jest jakaś masakra.

      Pamiętam jak byłem na jasnej górze. Tam to jest widok..
      tak samo z tej najwyższej wieży w berlinie,
      w Trzebiatowie z wieży kościelnej. Tam to jest wysokość! morze przez lornetkę widać z odległości 10 km.

      a u nas ohydny widok zaniedbanego zapuszczonego miasta z gdzieniegdzie fajerwerkami.

      to jest wizja prezia z ostatnich 15 lat rządzenia miastem.
      sam preziu tu jest najmniej winny. to gorzowianie go sobie wybrali.

      to nie jest wina mieszkańców ze mają klapki na oczach bo miasto jest byłe robotnicze.
      i im się pali do ursósów i stilonów.
      dlatego tak całują po nogach prezia że im ściągnał TPV sebn i faurecję
      gdzie mogą tradycyjnie zgodnie z historią i wychowaniem potyrać na tasmie produkcyjnej
      w fabryce.

      na całym świecie do fabryki pracować się idzie za karę. A unas to jakiś przywilej.

      chłopo-robotniczy naród gorzowski nie jest w stanie być inteligentny i wybrać sobe godnego przywódcę.

      Miasto nie ma silnej normalnej samodzielnej uczelni wyższej. Więc nie wykształciło pokoleń
      inteligentów. A na pewno ma ich o niebo więzej zielona góra z tym swoim słabym co prawda
      ale uniwersytetem.




      p.s. santok jest ohydny raz w nim byłem niedawno i moja noga tam więcej nie postanie.
      to miasteczko powinno zostać zrównane z ziemią. strszne jest żeby budynki mieszkalne wyrastały przy samej drodze asfaltowje i podziurawionej straszliwie





    • sikoramodra Komentarz Dariusza Barańskiego: Żużel ma swój p... 30.06.11, 23:12
      W pierwszej kolejności proponuję gospodarzom miasta wykonać spacer na ul.Dworcową, obejrzyjcie sobie państwo jak wygląda "zachęcająco" i "pro" w oczach nowo przybyłych.
      Brudna, zaniedbana, odpychająca wizytówka miasta!
      • blic Re: Komentarz Dariusza Barańskiego: Żużel ma swój 01.07.11, 21:05
        sikoramodra napisała:

        > W pierwszej kolejności proponuję gospodarzom miasta wykonać spacer na ul.Dworcową

        Uwaga słuszna w ogóle, ale jakby w szczegół się zagłębić, to może się okazać, że mało które miasto w Polsce wygląda atrakcyjnie z progu dworca.
        W Poznaniu np. podróżnych zazwyczaj wita zapach moczu pod mostem, z opcjonalnym zapachem moczu w windzie dla niepełnosprawnych.
Pełna wersja