mmmmmm000
30.06.11, 14:25
Myślenie życzeniowe i zaklinanie rzeczywistości!
Z artykułu wynika wprost - im więcej materiałów promocyjnych, tym więcej turystów. Użyję starego powiedzienia: "bujda na resorach".
Co ma być w tych folderach takiego, żeby mnie zachęciło do przyjechania z zagranicy właśnie do Gorzowa?? Słowianka? Katedra? Filharmonia? A może "schody do nikąd"?
Każda pizzeria może nadrukować całą ciężarówkę ulotek, ale to nic nie da, jeśli nie będzie pizzy wcale sprzedawała, albo będzie ją produkowała kiepską...
Gorzów nie jest "produktem" turystycznym. Najpierw trzeba go stworzyć, a dopiero później promować.