Jeździ pan do pracy rowerem? No wie pan, w garn...

02.09.11, 12:29
Nieźle sklawiaturowane [napisane], panie Redaktorze.
Ino gdzie odzew - od urzędnika, pardon - od oficera się dużo nie dowiemy.

Prawdę mówiąc mnie nie zależy na wydzielonym ruchu rowerowym.
Wolałbym wysoką kulturę jazdy PO CZYMKOLWIEK. Nawet po chodniku :-)
Taką, kiedy ktoś za kółkiem samochodu czy innego traktora pomyśli, by oszczędzić rowerzystę, a i ten zza kierownicy nie będzie czynił automobiliście kłopotu.
O motocyklistach - z rozmysłem - nie piszę. Ich nic już chyba nie uzdrowi...

---

Urzędniku [gorzowski itp.] jakikolwiek, decydencie - zmądrzyj i nie trać pieniędzy publicznych na byle co [opryski meszek np.].
    • blic Przystań nie dla rowerów 03.09.11, 10:25
      A szkoda. Gorzów mógłby stać się dużo przyjaźniejszym miastem gdyby był rowerowy.
      Wszystkie wypowiedzi o atrakcyjności Gorzowa jako spokojnego miejsca do życia i interesującego przystanku dla turystów pozostaną śmiesznie ironiczne.
    • e_werty Szafki dla urzedników i radnych! 03.09.11, 11:31
      Sprawę załatwiłoby postawienie szafek..

      ... z garniturami i garsonkami dla wladców Miasta!
      No i budowa bezpiecznego parkingu bla bicykli!
      • Gość: xyz Re: Szafki dla urzedników i radnych! IP: *.gorzow.mm.pl 03.09.11, 22:30
        ostatnio złatwiałem pewne formalności i byłem w kilku instytucjach:
        PARKINGI-MIEJSCA - DO PRZYKUCIA ROWERU:
        pod ratuszem -BRAK
        pod gazownią- BRAK
        pod multimediami-BRAK
        pod BOK wodociągów - JEEEST
        • Gość: rower_mój dojrzałość, pocenie i gorzowska mizeria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 00:01
          Na co my, tak zwani "ludzie młodzi" (czyli rowerzyści), możemy liczyć? Jesteśmy tu po to, by wydorośleć.
          Miasto Gorzów jest dla dorosłych i dojrzałych, dla tych w garniturach, dla tych, którzy się nie pocą. Miasto Gorzów jest dla tych, co ich stać na wypasione fury. Rower jest dla nich do przejechania się po brukowanej ścieżce z i do Kłodawy.
          Tak nas rowerzystów widzicie? Niedojrzałych, niedorosłych, wariatów takich, co to wkrótce, jak się ustawią (bo przecież rowerzysta to taki nieustawiony, co?), przesiądą się na swoje fury i zapomną, przestaną marudzić?
          Acha, gdybyście nie pożerali takich ilości mięsa, pewnie nie pocilibyście się tak po przejechaniu 1 kilometra!
          • Gość: Bernard Nie jezdze rowerem bo mam samochod... IP: *.namao.albertacom.com 04.09.11, 05:50
            Hey,
            Od kiedy nalezy sie wstydzic jazdy samochodem?
            Mamy dwa rowery (moj i zony) i przyznaje ze rdzewieja gdzies tam ...
            Od czasu do czasu przejedziemy sie dla zabawy....ale do diaska na codzien na rowerowe "spacery" ani czasu ani ochoty nie mam...
            Ja mam zycie ktore wymaga pokonania kilkuset kilometrow dziennie i to w okreslonym czasie...
            Ja tej "cywilizacji" nie stworzylem i nie ja ja bede wywracac... Z domu do pracy - 60 km... I z powrotem to samo.. Pomiedzy: zakupy, wizyty, i takie tam... By kupic |mleko" musze jechac do najblizszego sklepu 30 km..
            \Ktos mi rower poleci?
            Dziekuje..Posiedze ...
            A dla zdrowia wariowanie z psami uwazam za wystarczajace...
            he he he
            :):)
            • danny_boy Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... 04.09.11, 12:38
              Benek napisał
              >Ja mam zycie ktore wymaga pokonania kilkuset kilometrow dziennie
              Facet czy ty wiesz ile jest kilometrów z Manhattanu do centrum Gorzowa? Samolotem trzeba lecieć.
              • Gość: Bernard Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... IP: *.namao.albertacom.com 04.09.11, 15:58
                Hey danny boy,
                O to mi dokladie chodzi...
                Fajnie jest promowac aktywnosc fizyczna i umozliwiac uzywanie rowerow ale zycie jest jakie jest - pokonujemy duze dystanse i nie mamy na to "godzin" ale minuty..
                Rower sprawy nie rozwiazuje...
                Aktywisci od rowerow maja dobre chceci ale nic poza tym...
                :):):):):)
                • Gość: Lucky Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... IP: *.gorzow.mm.pl 04.09.11, 19:43
                  Człowieku, co Ty tu w ogóle wypisujesz? Myślisz, że tak jak Ty wszyscy robią dziennie x kilometrów? Ogarnij się i przejrzyhj na oczy, zamiast negować tutaj taki dobry pomysł. Jeśli Ciebie ten temat nie dotyczy, to po co się w ogóle udzielasz? Ja jeżdżę do pracy 6 km. Z chęcią przesiadlbym sie na rower, przynajmniej jak jest cieplo, zamiast gonic auto i tankowac rope po 5 zl. Grunt, żebym tylko mial jak bezpiecznie dojechac. Moi koledzy i kolezanki rowniez zrobiliby to samo. Odbieranie dziecka ze szkoly? Kurcze, jak dzieciak bedzie wiekszy to niech sam rowerem jezdzi sobie do tej szkoly czy na zajecia, grunt, zebym nie musial wyrywac sobie za kazdym razem wlosow czy ktos go nie zmiecie autem z tego roweru po drodze. To samo dotyczy malych zakupow, wypadu do restauracji, urzedu itd. Wiadomo ze rower nie jest dla kazdego ale kieszka tu kupa ludzi, którym bezpieczne drogi rowerowe naprawde umilily i ulatwily by zycie. Mam nadzieje, że nasi możnowładcy nie zawioda w tej kwestii po raz kolejny, pozdrawiam
                  • Gość: Bernard Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... IP: 199.19.221.* 06.09.11, 06:43
                    Hey lucky,
                    Alez ja nie jestem przeciwko rowerom..
                    Po prostu pokazuje ze to "zdrowe i ekologicznie poprawne" rozwiazanie jest nie dla kazdego...
                    Wy "nowonarodzeni ekologisci" widzicie tylko swoja strone sciezki....
                    Peopagujcie rowery jednak rozsadku po drodze nie traccie..
                    :):):):):)
            • blic Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... 04.09.11, 13:59
              Gość portalu: Bernard napisał(a):

              > By kupic |mleko" musze jechac do najblizszego sklepu 30 km..

              Gorzów pomylił ci się z Kanadą. Ciekawy objaw.
              • Gość: bernard Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... IP: *.namao.albertacom.com 04.09.11, 16:04
                Hey blic,
                Byl to tylko przyklad na to ze proby zastapienia "przez kazdego" samochodu rowerem nie wchodza w rachube...
                Nawet w Gorzowie zalatwic jakies sprawy po pracy w roznych czesciach miasta , kupic cos na obiad i dzieciaka odebrac po drodze....i wrocic o rozsadnej godzinie do domu wymaga samochodu...
                :):):):)
                • Gość: nie jeżdzi Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 23:31
                  bernard> Byl to tylko przyklad na to ze proby zastapienia "przez kazdego" samochodu rowerem nie wchodza w rachube...

                  Czy rozumiesz w ogóle, o co chodziło? Nie? Chodziło o ścieżki rowerowe w Gorzowie Wielkopolskim, nie w Kanadzie! Po co gadasz, skoro to Ciebie nie dotyczy!???
            • e_zenek Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... 04.09.11, 14:05
              Kup se krowę - będzie blizej po mleko. No i dlaczego psy nie maja rowerów?
              • Gość: Bernard Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... IP: *.namao.albertacom.com 04.09.11, 16:07
                Hey zenek,
                Psy tez maja samochod i to z "szoferem"..
                Czyli moj samiochod ze mna za kierownica...
                Zadnych rowerow...
                \he he he he he
                • Gość: f Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 23:34
                  Gość portalu: Bernard napisał(a):
                  facet, ale tobie się nudzi w życiu.
                  > Hey zenek,
                  > Psy tez maja samochod i to z "szoferem"..
                  > Czyli moj samiochod ze mna za kierownica...
                  > Zadnych rowerow...
                  > \he he he he he
                  • Gość: rower_mój Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 23:48
                    Ludzie, czy tak trudno dostrzec oczywistość korzystania z roweru? Paliwo jest drogie, taniej nie będzie, zanieczyszczamy powietrze, którym to my sami oddychamy. Jadąc rowerem jesteśmy aktywni fizycznie, dostrzegamy też wszystko dokoła. Same korzyści. Dlaczego więc jazda rowerem do pracy nie mogłaby być naszą codziennością? Co jest takiego w nas/Was, że wolicie zasmrodzone miasto, stres w ruchu drogowym, płacenie koncernom paliwowym. Prosta sprawa: ścieżka rowerowa natychmiast odciążyłaby miasto. Wszędzie tam, gdzie zbudowano ścieżki, wzrasta liczba rowerzystów. Gdyby były warunki, ludzie chętnie jeździliby do pracy, młodzież do szkół. Bogatsze od nas społeczeństwa znakomicie wykorzystują rowery do codziennego poruszania się po mieście.
                    Dlaczegou nas taka ignorancja? Daczego wolimy wdychać spaliny hałasujących motorów, pozwalamy na jazdę wariacko hałasującym quadom, a rowery lekceważymy?
                    • e_werty Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... 05.09.11, 00:00
                      Daczego wolimy wdychać spaliny hałasujących motorów

                      ... dlatego że jadąc rowerem jeszcze intensywniej wdychasz spaliny!
                      • Gość: belzebub Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... IP: *.tktelekom.pl 05.09.11, 10:32
                        Spaliny? a ile wdychacie spalin stojąc 20 min w korku... rowerem nie stoisz w korku, więc te różnice się zacierają. Jak tak dalej pojdzie to niedlugo centrum się tak zakorkuje, ze szybciej bedzie na pieszo przejsc niz samochodem przejechac. No i jeszcze zal.pl na stacji paliw. Jakas alternatywa dla auta raczej powinna byc. Wyjebane w arabów!
                        • e_werty Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... 05.09.11, 10:46
                          szybciej bedzie na pieszo przejsc

                          ... trudno sie chodzi rowerem... czy tez autem...
                          • pan_hrabia Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... 05.09.11, 19:08
                            Bernardowi nie tylko sie Gorów z Kanada pomylił, ale rownież utożsamia cały świat z samym sobą. Nie wiem jak jest w Kanadzie, ale USA najczęściej nie ma nawet chodników - biada pieszym. No po prostu nie ma, bo nikomu nie przyszło do głowy, że cżłowiem chodzi na dwóch nogach, a nie na czterech kołach. Ale do rzeczy.
                            Dziwną masz robotę Berni, albio jesteś kierowcą tira, albo włóczęgą. Nawet jak na to twoje koło podbiegunowe to kilkaset kilo0metrów to chyba przesada. Ale nawet jeśli, to wEeuropie jest inaczej. A Gorzów leży w Europie. Cywilizacja niema nic do rzeczy. Bardzo cywilizowane kraje hjak Holandia, Niemcy, Dania mają bardzo wysoko rozwinięta kulturę rowerową. I nie ma znaczenia, czy to garnitur, czy dziurawe portki. jeżdżą wszyscy. I jak trzeba jeżdżą też samochodami. JAK TRZEBA.


                            • e_werty Re: Nie jezdze rowerem bo mam samochod... 05.09.11, 19:57
                              Dziwną masz robotę Berni...

                              ... jest operatorem walca drogowego!
    • Gość: *** Re: Jeździ pan do pracy rowerem? No wie pan, w ga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.11, 00:11
      dar61.
      rowerzystka pozdrawia rowerzystę. i/a znajoma znajomego. :-)
      • dar61 Jeździ pani do pracy rowerem. Wie pan, w garsonce. 05.09.11, 22:50
        {***}:

        ...rowerzystka pozdrawia rowerzystę. i/a znajoma znajomego...

        Dar61-rowerzysta odwzajemnia pozdrowienia każdej rowerzystki. Nawet Nieznajomej.
        • Gość: *** Re: Jeździ pani do pracy rowerem. Wie pan, w gars IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.11, 23:26
          dae61: Nawet Nieznajomej

          oj tam.oj tam. ;-)
          • dar61 Jeździ, jeździ i jeździ, a jednak... 06.09.11, 10:56
            {***}:

            ...oj...

            ?

            >>> dar61@gazeta.pl

            !
            [!]
            • Gość: *** Re: Jeździ, jeździ i jeździ, a jednak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.11, 22:42
              dar61 napisał:

              > !
              > [!]

              :-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja