mmmmmm000
15.09.11, 11:05
Świebodzin jest BARDZO DOBRYM POMYSŁEM.
Uważam, że przy dużych prędkościach, ani Gorzów, ani Zielona Góra nie miałyby szans na własne przystanki. Pociągi (podobnie jak Intercity) jeździłyby po prostu od stacji początkowej do stacji kończowej z pominięciem pośrednich. Wyłącznie od władz samorządowych zależy, jak będzie ewentualny przystanek "Świebodzin" wyglądał. Należałoby go totalnie skomunikować i z Gorzowem i z Z.G. Utworzyć duże parkingi dla samochodów osobowych, restauracje, może też jakieś miejsca noclegowe. Wystarczy pojechać do Francji czy Hiszpanii i poobserwować jak tam takie stacje wyglądają, bo też są zwykle położone "w polu" z dala od miast. Przystanek "Świebodzin" ma szansę na to, że będą się zatrzymywały tam pociągi, bo da się (z lekka naciągając) udowodnić, że jest to miejsce z potencjalnie 500 tysiącami klientów.
Szkoda, że w artykule nie ma słowa, z jakiego miasta ta linia miałaby być ciągnięta. Jeśli z Poznania (tak się domyślam), to Gorzów może na tym dodatkowo zyskać. Ze Świebodzina można by było zaplanować kolejną odnogę w kierunku Szczecina przez okolice Gorzowa. Współpraca z tamtejszymi parlamentarzystami powinna się właśnie na tym skupić. Zielona Góra nie zostanie pokrzywdzona, ponieważ, jeśli nitka na Zachód poprowadzona zostanie także z Wrocławia, to zapewne właśnie w okolicach Zielonej Góry.
O trasie Szczecin-Wrocław przez Gorzów i Zieloną Górę radził bym zapomnieć. Nie ma takich komunikacyjnych "ciążeń" co jest wyraźnie napisane w Koncepcji Zagospodarowania Kraju. Po prostu mieszkańcy tych miast nie mają takich komunikacyjnych potrzeb.