blic 04.10.11, 10:50 Zaraz, zaraz... Czy 150 tysięcy to nie jest czasem suma, którą magistrat wydał na te sikoszczyki na rzece przy bulwarze? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mmmmmm000 Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... 04.10.11, 13:35 Prezes Burak potrzebuje kasy na urządzenie mariny, więc wali jak w dym do red. Barańskiego, który pisze oficjalne uzasadnienie wydatku w swojej gazecie. Red. Barański pięknie sprawę uzasadnia, przytacza nawet cytaty, powołuje się przy tym na szczytne idee miasta. A mi to żywo przypomina lata '80 kiedy na każdą działalność składało się wnioski do władzy. Żeby dostać kasę, trzeba było wniosek dobrze uzasadnić poruszyć tzw. "czynnik społeczny", powołać się na "słuszną linię zgodną z przyjętymi założeniami partii..." (w tym przypadku władz miasta). A może by tak ruszyć tyłek i zamiast artykułu, napisać wspólnie jakiś porządny wniosek o wsparcie z funduszy europejskich? Można na to dostać nie setki tysięcy, ale nawet miliony złotych. Miasto nie musi w tym wcale brać udziału. Wystarczy, że o dofinansowanie zwróci się stowarzyszenie i ono w przyszłości będzie właścicielem oraz zarządcą. Jedyne co miasto powinno zrobić to przekazać lub wydzierżawić grunt pod tą inwestycję, a to jest możliwe i łatwiejsze niż kasa. Mała ciekawostka. Mało kto wie, że w II RP cały kraj opierał się na stowarzyszeniach. Np. żeby mieć prawo do jazdy rowerem trzeba było zostać członkiem Towarzystwa Cyklistów. Aby otrzymać prawo jazdy trzeba było być członkiem Związku Automobilistów. Aby mieć kartę pływacką trzeba było się zapisać do Związku Wioślarzy. Po wojnie większość tych instytucji "upaństwowiono". Ale pewne relikty nadal zostały jak np. konieczność bycia członkiem PZW, aby mieć kartę wędkarską czy wstąpienia do aeroklubu by móc otrzymać licencję pilota albo członkiem koła łowieckiego, by móc legalnie polować. Nasza dzisiejsza "Polska Samorządowa" ma właśnie polegać na tym, że ludzie organizują się sami. Zamiast wyciągać łapę do budżetu państwa czy miasta - bo tak najłatwiej - lepiej byłoby wykorzystać potencjał społeczny. Po co powstało Stowarzyszenie Wodniaków, któremu przewodzi Pan Burak? Tylko po to by formalnie istniało, by sobie w grupie czasem popływać, by wyciągać kasę z budżetu miasta? Może po to, by łatwiej było naciskać na władze i domagać się załatwienia swych potrzeb, bo w kupie siła? Czy może po to aby samemu zająć się rozwiązywaniem spraw związanych z "wodniactwem" w Gorzowie? Myślcie, kombinujcie, organizujcie, twórzcie!!! (zamiast żądać i czekać!). Skończcie wreszcie z myśleniem, że ktoś ma zawsze coś dać, że komuś cię coś należy! Jedyne co się komu należy, to godziwa płaca za uczciwą pracę i tyle! Cała reszta to przywileje! Podobnie ze stadionem przy Krasińskiego. Przez... 7 lat!!! stoi pusty i nagle się teraz różni "mądrzy" budzą, co możnaby tam zrobić! Pan Pieńkowski twierdzi, że można tam urządzić stadion na 1,5 tysiąca widzów. NO TO PAN WEŹ I PAN KURNA ZRÓB! Powołaj Pan jakiś klub lub dogadaj z Okr. Zw. Piłki Nożnej i weźcie się do roboty! Sporo podróżuję - nawet na wsiach spotykam często niezłe boiska z wypielęgnowaną trawą, równą płytą i niezłym, murowanym zapleczem. Na głębokiej prowincji bierze się po prostu ciągnik i równa teren. Trawę kupuje się ze zbiórki pieniędzy (wśród znajomych), a infrastrukturę budują sami członkowie IV i V ligowych drużyn. Potem taki stadion służy całej społeczności np. na różnego rodzaju festyny, z których dochód (np. z loterii) zasila budżet na utrzymanie obiektu. Jak się chce coś zrobić, to da się zrobić. Jak się nie chce robić, to się zaczyna narzekać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... IP: *.gorzow.mm.pl 05.10.11, 08:08 Świetny wpis! - zrobić z tego artykuł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.11, 09:58 X napisał(a): > Świetny wpis! - zrobić z tego artykuł doskonały! nie powinni wyciągać ręki po miejskie pieniądze, tylko wybudować za swoje, tak jak władek stadion żużlowy, zięć władka filharmonię, a tadek dominantę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thebird Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... IP: *.gorzow.mm.pl 05.10.11, 10:41 >> Po co powstało Stowarzyszenie Wodniaków(...), by wyciągać kasę z budżetu miasta? Myślcie, kombinujcie, organizujcie, twórzcie!!! (zamiast żądać i czekać!). Jeden wodniak kombinował i Kunę sobie wyremontował bez pieniedzy miasta byłaby złomem . Co do roboty to nalezy ruszyc tłuste dupsko i pojechac do portu zobaczyc co dotychczas zrobiono z tej ruiny ,jezeli znało sie ją przez ostatnie 20 lat polskiej "prosperity" ...>Pieńkowski(...) Powołaj Pan jakiś klub i weźcie się do roboty! Pienkowski z łopatą i Klubem stoi na środku b.stadionu bez pieniedzy i mysli ,kombinuje ,organizuje klubowa prawicowa tyralierę z łopatami walczy o ziemie leżącą odłogiem od 20 lat ,zalewaną przez Kłodawkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.11, 11:07 Gdybym był fanem Kaczyńskiego, to bym powiedział: "Nic nie mogę Thebird". Budżet miasta nie jest od... remontowania łodzi! Może ja też się zgłoszę, niech mi miasto wyremontuje samochód albo lodówkę... Co do zagospodarowania portu, to ja bym radził ruszyć tyłek poza Gorzów. Wtedy by się dopiero dostrzegło różnice... Jeśli Pieńkowski taki niezaradny to i z łopatą na boisku nie stanie, bo sobie tej łopaty nie będzie w stanie zorganizować. Potrzeba tygodnia na zorganizowania kilku puszek farby (po gorzowskich hurtowniach) na odmalowanie ogrodzenia, na zorganizowanie desek z okolicznych tartaków na remont (odbudowę) ławek i ciągnika do rekultywacji płyty - co też chyba nie jest problemem. Jeśli ten obiekt faktycznie jest potrzebny, to szybko znajdzie się wsparcie do jego rewitalizacji. Jeśli tego wsparcia nie będzie, to znaczy, że nikt tam tego stadionu nie potrzebuje. Więc niech sobie tam wtedy nawet ktoś kosmodrom zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.11, 13:31 mmmmmm000 napisał: > Budżet miasta nie jest od... remontowania łodzi! od wielu rzeczy też nie jest, a finansuje. na przykład od utrzymywania filharmonii też nie jest. berlin ma budżet 200 razy większy od gorzowa, a na utrzymanie filharmonii nie wydaje nawet jednego eurocenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.11, 14:39 Od filharmonii akurat jest - od obiektów kultury, tak, jak od np. obiektów sportowych i rekreacyjnych (stadion, Słowianka). Zapoznaj się z kompetencjami samorządów... To znaczy, że ma prawo je finansować, choć zakres tego finansowania nie jest określony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.11, 11:40 mmmmmm000 napisał(a): > To znaczy, że ma prawo je finansować, > choć zakres tego finansowania nie jest określony. zapewne chodzi o symboliczną kwotę, jeżeli w mieście już wszystko, co należy do zadań magistratu, jest zrobione. jeżeli wszędzie są nowe ulice, nowe tramwaje, jednym słowem infrastruktura nie wymaga wydatków, miasto nie ma długów, starówka wygląda przepięknie, to nie mam nic przeciwko temu, aby radni wsparli jakąś niewielką kwotą i filharmonię. w berlinie jest filharmonia, gdyż są ludzie którzy kochają na tyle muzykę, że się potrafili zorganizować i filharmonie utrzymywać. czyż nie o to ci chodzi? natomiast miasto utrzymuje infrastrukturę na wysokim poziomie i już z tego ma potężne długi. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... 05.10.11, 10:51 Mało kto wie, że w II RP cały kraj opierał się na stowarzyszeniach ... a za Mieszka I to panowal feudalizm... I co z tego wynika? Zlikwidujmy demokracje - przywrócmy monarchie - bo kiedyś sie sprawdziła! Jestem za - dziedziczne prawa dla Stowarzyszeń - z ojca na syna? A moze i tu parytet zastosować? Z matki na córkę? Niech Miastem rzadza Stowarzyszenia - po co Rada Miasta i radni? Chyba po to aby ziemie przekazali Stowarzyszeniom... i Monarchii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 e_werty: kompromitacja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.11, 13:17 Już się przyzwyczaiłem, że świadomość społeczna naszego społeczeństwa jest bardzo niska, ale bzdury, które wypisujesz są porażające! Gratuluję odwagi w publicznym pokazywaniu nieznajomości fundamentów demokracji. Najpierw poczytaj sobie naszą konstytucję - to na początek absolutne minimum, jeśli chcesz się autorytatywnie na takie tematy wypowiadać. A potem się zastanów skąd się bierze ta RADA MIASTA i RADNI! W gminach powyżej 20 tysięcy osób (zatem i w Gorzowie) nie głosuje się na ludzi, ale... właśnie na stowarzyszenia! Mogą to być np. partie polityczne albo komitety wyborcze powoływane na okazję wyborów. Na wszelkiego rodzaju organizacjach obywatelskich zbudowana jest całe demokratyczne społeczeństwo. Tak jest we wszystkich dojrzałych demokracjach. Twój sarkazm świadczy jedynie o elementarnych brakach w wiedzy o społeczeństwie, którego jesteś częścią. Oczywiście możemy polikwidować wszelkie ugrupowania społeczne, ba możemy nawet polikwidować wszelkie rady. Wybierzmy jednego słusznego, nieomylnego przywódcę! Właśnie taki scenariusz przerabia teraz Białoruś. Tam właśnie do władzy doszli ci, którzy uważają, że stowarzyszenia są niepotrzebne - że trzeba je likwidować (np. Stowarzyszenie Polaków na Białorusi)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: e_werty: kompromitacja!!! IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.11, 13:51 mmmmmm000 napisał(a): > Tak jest we wszystkich dojrzałych demokracjach. tylko że w polsce nie ma pełnej demokracji: Demokracja na świecie W zależności od stopnia spełniania zasad, ze 113 państw uchodzących formalnie w 2010 roku za demokratyczne: 26 kwalifikowało się do miana pełnych demokracji 53 do demokracji ułomnych (w tym Polska na 18. miejscu, wyższym w UE tylko od Bułgarii i Rumunii) 33 państw to systemy hybrydowe łączące cechy demokratyczne z autorytarnymi Pozostałe 54 państwa (ze 167 zbadanych) to reżimy autorytarne. jak widać, w europie nawet monarchowie dają swojemu ludowi więcej demokracji niż polakom daje tusk. Ein Fürst ist zwar ein Herr, doch herrscht er gut und recht, so ist er seinem Volk nur ein getreuer Knecht. - Friedrich Freiherr von Logau (książe jest co prawda panem, ale przecież rządzi on dobrze i sprawiedliwie, więc jest swojemu ludowi tylko wiernym sługą.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: e_werty: kompromitacja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.11, 14:22 Właśnie dlatego jej nie ma, bo tacy jak m.in.n e_werty nie rozumieją nawet na czym ona polega. Jeśli ludzie sami jej nie wprowadzą to jej nie będą mieli - to jest dziecinnie proste. Nikt przecież (np. rząd) nie "zaprowadzi" demokracji bo to jest sprzeczne samo w sobie. To tak jak "walka o pokój". Jeśli ktoś chciałby na siłę wprowadzać demokrację, to chcąc nie chcąc stałby się autokratą (paradoksalnie). Demokracji trzeba się po prostu uczyć. Innego wyjścia nie ma. Dopóki ludzie nie zrozumieją, że wygląd ich podwórka zleży od nich samych a nie od władz miasta, to te podwórka wciąż pozostaną śmierdzące! Ale takich prostych prawd nie rozumieją nawet teoretycznie światli i inteligentni ludzie. Red. Barański np. chce, żeby "ucywilizowanie" jego przystanku autobusowego na Czechowie, było załatwione przez "aglomerację gorzowską". Ale od tego jest przecież jego wójt i jego rada gminy, których on sam ze współmieszkańcami wybierał! Kto ma mu ten przystanek załatwić?? Jeśli nie wójt jego własnej gminy - może wojewoda, premier, prezydent?! No i dochodzimy do absurdów, kiedy to Kaczyński, każe Tuskowi wozić "paprykarzowi" bele folii na jego uprawy. A co przez te kilka miesięcy od katastrofy robił tamtejszy wójt? Dlaczego zabrał się za organizowanie pomocy dopiero przed kamerami? Nie popadajmy w paranoje. Rząd jest od rozwiązań systemowych, a nie od załatwiania spraw poszczególnym mieszkańcom. Gdyby tak miało być, to przez 4 lata kadencji ktokolwiek by rządził, nie byłby w stanie nawet odwiedzić wszystkich sześciu tysięcy gmin w Polsce, a co dopiero znaleźć czas na zajęcie się problemami prawie 40 milionów ludzi! A problemy ma przecież każda gmina i prawie każdy obywatel. Taki rząd nie miałby czasu kompletnie niczego zrobić. Ja tekiego rządu bym nie chciał. Znów mi się to kojarzy z Białorusią, gdzie nieomylny przywódca podróżuje po kraju i uczy ludzi jak mają siać zboże i jak montować traktory. Rząd niech się zajmuje tym, co rządowe, a ludzie niech zajmują się swoimi sprawami. Jeśli w pojedynkę nie dają rady, to niech się zrzeszają i podejmują z rządem współpracę w celu rozwiązywania problemów. Na tym polega różnica w myśleniu - jedni chcą silnego przywódcy, który wszystko im da i wszystko za nich załatwi, a drudzy chcą, by się im nikt w ich działalność nie wtrącał, a jedynie wspierał. Tylko, że taki przywódca, który na dodatek uważa się za demokratę to totalna utopia. Nie ma takiego, który chcąc zrobić dobrze jednym, nie zrazi do siebie innych. Np. gdy się buduje obwodnicę robi się dobrze kierowcom, ale niszczy się życie osobom wysiedlanym. Nie da się być jednocześnie po stronie mieszkańców zakorkowanego miasta i bronić ludzi przed wysiedleniem. Nie rozumiem twoich argumentów. Dowodzisz, że Polska nie jest demokratyczna. To znaczy, że należy zrezygnować z tworzenia tej demokracji? Rezygnować z instytucji demokratycznych?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emsiziomal Ein Fürst ist zwar ein Herr... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 09:35 Nicelus...Ty jesteś z polskiego czy niemieckiego internetu? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Ein Fürst ist zwar ein Herr... IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.11, 11:24 emsiziomal napisał: > Nicelus...Ty jesteś z polskiego czy niemieckiego internetu? po pierwsze, nie ma polskiego, czy niemieckiego internetu. jak sama nazwa wskazuje, internet jest międzypaństwowy. po drugie, cytat pochodził od śląskiego barona z okresu baroku i dla szerszego grona czytelników wywodzącego się spoza ślązaków przetłumaczyłem go pod spodem na język polski. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: e_werty: kompromitacja!!! 05.10.11, 13:58 Już się przyzwyczaiłem ... a to krok ku autodestrukcji! świadczy jedynie o elementarnych brakach w wiedzy o społeczeństwie ...oczywiscie - nie pretenduje tak jak ty do statusu "czleka renesansu w naukach spolecznych i działalnosci gospodarczej nie wymagajacej nadzoru" Jam skromny dureń forumowy - na plaszczyźnie dla wszelkich frustratów i kanapowych reformatorow... Czy nie masz wrazenia ze jak coś napiszesz to juz tak jakby to sie stało!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: e_werty: kompromitacja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.11, 14:33 Oczywiście mówisz za siebie... Nie wiem skąd ta ocena "wszystkich" forumowiczów, bo ja tutaj spotykam na prawdę sporo bardzo inteligentnych wypowiedzi, bardzo różnych ludzi. Tak się jednak składa, że właśnie ty (i dwie inne osoby) najczęściej pijesz do mnie i próbujesz mnie puentować. Nikt ci twych praw nie umniejsza, ale jak już się uwziąłeś na polemikę ze mną, to przynajmniej niech to będzie dyskusja na argumenty. Jeśli to forum istnieje, to na pewno ktoś tam je czyta. A czy moje teksty komukolwiek się przydają czy nie? Jeśli tak, to bardzo się cieszę. A jeśli nie, to jakoś specjalnie straty z tego powodu nie ponoszę. Jeszcze jedno na koniec - jak widzisz nie komentuję wszystkich artykułów. Ale jak już komentuję to raczej to, na czym się znam - w przeciewieństwie do niektórych. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: e_werty: kompromitacja!!! 05.10.11, 14:43 komentuję to raczej to, na czym się znam ... a ja sie nie znam na niczym i niczego nie komentuje. Śmiesza mnie jedynie niektore wypowiedzi i zbitki językowe. Forum do niczego tworczego nie słuzy - jak sam piszesz - chcesz zmian to weź sie za nie! Papryki ci nikt za darmo nie da... nawet tej potrzaskanej przez tajfun... Zamiast pisać epistoly weź sie do roboty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: e_werty: kompromitacja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.11, 15:05 Widzisz, zarzucanie akurat mi "nicnierobienia", kiedy się mnie nie zna, jest kompletnie nietrafione. Znów piszesz coś, czego kompletnie nie wiesz. Akurat na terenie lubuskiego, dzięki mojemu zaangażowaniu udało się odrestaurować dwa pałace. A żeby było "w temacie" to dodam, że z kasy państwowej (wojewódzkiej, gminnej) nie dostałem na to ani złamanego grosza. Oparłem się na dotacjach unijnych i sprzedaży usług w częściach odremontowanych. Co więcej - musiałem walczyć z oporną urzędniczą materią, którzy swoje decyzje administracyjne w różnych kwestiach, opierali na... nieaktualnych przepisach. Często nie podejmowali decyzji ze strachu. Pozwolenie na wycinkę kilku drzew grożących zwaleniu w parku załatwiałem przez... 4 lata! Sprawdzone rozwiązania z sąsiedniej Wielkopolski (gdzie także mam interesy) były przyjmowane jak pomysły z kosmosu. Jednak po pewnym czasie były akceptowane i wdrażane. Niestety zdarzało się, że dopiero po batalii sądowej. Oto mój wkład w zmianę tutejszej rzeczywistości. To może teraz ty się czymś pochwalisz... Jeśli cię moje wypowiedzi tutaj irytują - to jest na to jedna rada - przestać czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: e_werty: kompromitacja!!! 05.10.11, 15:17 To może teraz ty się czymś pochwalisz... ... niczym Odpowiedz Link Zgłoś
blic misiu barejski 05.10.11, 17:36 Gość portalu: mmmmmm000 napisał(a): > Widzisz, zarzucanie akurat mi "nicnierobienia", kiedy się mnie nie zna, jest ko > mpletnie nietrafione. Znów piszesz coś, czego kompletnie nie wiesz. Zapomniał wół... Już dwukrotnie popełniłeś ten grzech wobec mnie. Spróbuj przeczytać ponownie tekst artykułu, który komentujesz. Powołuje się on na plan, który został przedsięwzięty przez sam magistrat. W tym cała ironia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: misiu barejski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.11, 09:30 Problemem nie jest to, że miasto coś zapisało i tego nie realizuje. To się często zdarza, bo na realizacje wielu planów po prostu nie starcza kasy. Jeśli takie miasta jak Poznań, gdzie dochód na mieszkańca jest dwukrotnie wyższy niż w Gorzowie tnie się budżet o 100 milionów, to można się spodziewać, że w Gorzowie niedostatki finansowe są przynajmniej relatywnie podobne, albo nawet jeszcze większe. W tej sytuacji domaganie się jakichkolwiek wydatków jest po prostu nieodpowiedzialne. Naciski wywierane przez prasę są po prostu nieuczciwe. A wcale nie jestem obrońcą Jędrzejczaka jak pewnie dało się już zauważyć. Zwracam jedynie uwagę na to, że zamiast biadolić warto samemu zabrać się za robotę łącznie ze zorganizowaniem finansowania. To jest całkowicie możliwe. Trzeba tylko chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B-53 Re: e_werty: kompromitacja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.11, 20:26 >mmmmmm000 napisał: > ,dzięki mojemu zaangażowaniu udało się odrestaurować dwa pałace. Nooo Brawooo! Pełen szacun. To teraz czas na Pałac Kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B-53 Re: e_werty: kompromitacja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.11, 19:32 Nie wymiękaj e_werty. Facet który próbuje Tobie podać do pieca , to zwykły pozer. W postach do tematu "Prezydent jeszcze się nie odwołał..." Zabłysnął tym że wypisuje bzdury o rzeczach o których nie ma pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: e_werty: kompromitacja!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.11, 09:16 Taaa. Typowe... Ale jakoś zabrakło ci argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: e_werty: kompromitacja!!! 06.10.11, 09:22 Ale jakoś zabrakło ci argumentów. ... nigdy ich nie szukalem - bazuje na tym co inni wy(pis)uja smieszy mnie twoje zadęcie - masz na cos wplyw? realny? No tak - palace budujesz... czyli murarz jesteś? No forum niczego nie zbudujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: e_werty: kompromitacja!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.11, 09:49 To z tymi "argumentami" akurat nie było do ciebie, ale do twojego forumowego obrońcy, który pisze, że ja piszę bzdury, ale jakoś nie wysilił się na podanie przykładu. Co do realnego wpływu. Tak się składa, że w związku z tym czym się zawodowo zajmuję chcąc nie chcąc mam kontakty z rónego rodzaju ludźmi. Ja już na tyle się odkryłem na tym forum, że mogę napisać raz jeszcze o sobie, bo w sumie chyba nie mam się czego wstydzić. Skończyłem informatykę w Poznaniu i założyłem firmę informatyczną, która dość szybko zaczęła rozkwitać. Później skończyłem architekturę w Szczecinie i rozszerzyłem działalność o budownictwo. Od chwili wyremontowania pałaców można powiedzieć, że "siedzę" też w turystyce (w sumie trochę z przypadku). Czasem jako współorganizator, czasem jako współsponsor organizuję różnego rodzaju imprezy o znaczeniu gminnym lub powiatowym. Przyjeżdżają na takie spotkania różni ludzie, a wśród nich są przedstawiciele władz wojewódzkich (urzędnicy, radni, posłowie itd.) to zupełnie naturalne, że przyjeżdżają na "proszone" imprezy w tzw. "terenie". Mnie zwykle to maślane towarzystwo nudzi, bo jak na imprezach tego typu rozmawia się albo o niczym, albo lokalna władza próbuje coś załatwić dla siebie. Jednak w pewnym sensie muszę brać w tym udział - przynajmniej wypić przysłowiową lampkę szampana, żeby nie wyjść na gbura. Właśnie na takich imprezach już kilkakrotnie przekonałem się (z ust osób, które coś tam mogą), że te moje posty są jednak czytane. W dobie powszechnego dostępu do internetu wiele osób woli poczytać internetowe wydanie gazety niż ganiać po nią do kiosku. Właśnie na jednej z takich imprez - co mnie cholernie zaskoczyło - grupa wpływowych osób rozważała kwestię okręgów wyborczych właśnie w kontekście komentarzy na forum. Dlatego jakiś czas temu na forum pisałem, że zaskoczyły mnie sygnały, że ktoś mnie jednak czyta. Oczywiście na forum występuje anonimowo i nawet gdybym chciał w tym towarzystwie udowodnić, że ja, to właśnie mmmmmm000 to i tak byłoby trudno. Wyszedłbym na ostatniego bufona. Poza tym, nie piszę swoich komentarzy dla jakichkolwiek korzyści. Wisi mi to, czy ktoś mnie pochwali czy skrytykuje. Oczywiście konstruktywna krytyka sprzyja dyskusji, ale najczęściej lecą w moim kierunku obelgi, czego kompletnie nie rozumiem. To co piszę, ma służyć przyszłości tego miasta. Nie mam żadnego interesu, żeby się tu jakoś lansować. Nie podaję przecież swojego nazwiska co mogłoby być odebrane, jako próba autoreklamy i być może wsparcie w jakichś wyborach. Jeśli ktoś ma inne zdanie to OK. Ale jeśli ktoś wbija mi szpilkę tylko właśnie dlatego, że mam rację, to już nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emsiziomal "ja to właśnie mmmmmm000" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 11:30 Po nicku zapamiętali ? Juz słyszę dyskusję, po lampce szampana: Wiesz forumowicz mmmmmm000 ciekawy post napisał..... W tych kręgach znają tylko benia wazelinę i andriuszę bo kogoś pozwać wypada. A, że czytają to pewne. Co w robocie robić przez 8 godzin? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B-53 Re: e_werty: kompromitacja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 20:43 mmmmmm000 napisał: >Taaa. Typowe... > Ale jakoś zabrakło ci argumentów. No co z Tobą, masz problemy ze zrozumieniem tekstu ? Przecież napisałem wyraźnie gdzie pisałeś o sprawach o których nie masz pojęcia. Tam podałem argumenty, powtarzanie ich byłoby nudne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: e_werty: kompromitacja!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.11, 09:44 Nie czytam artykułów i z reguły nie wracam do komentarzy, kiedy już zejdą z pierwszej strony. Jakoś sobie nie przypominam byśmy tam wymieniali poglądy. Ale zobaczę. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_hrabia Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... 06.10.11, 14:18 Dzisiaj, aby odstac się do sejmu trzeba zapisac się do partii (nie wystarczy, ale trzeba), aby grac w piłke trzeba być w PZPN, aby dostac posadę trzeba byc w klubie tadkow i władków. Nic sie nie zmieniło. Natomiast nie widze nic złego w tym, że jak ktoś chce wyremontowac port to idzie po kase do miasta. W końcu to publiczne pieniądze. Dlaczego rto jma być coś uwlaczającego. A zbieranie po znajomych to już nie. A że nie wszyscy plywają... Nie wszyscy maja dzieci, a na szkoły płacą. Być moze - tego nie wiem - wodniacy do 150 tys dokladają swoje 300 tys. Może wieczorami zasuwają z pędzlem w ręku, lopata kilofem i czym tam jeszcze. Łatwo pisać i krytykować. Wiem coś o tym, bo uratowałem od upadku cztery inseminatornie bydła w tym wojeowdztwie. Nie czekałem na pieniądze publiczne. Nie, sam zakasałem rekawy i postawiłem bydło na nogi. Skrzyknąłem okoliczną , ludność zagrząłem do walki i udało się. Ale trzeb achcieć i ruszyć tyłek. A wy czym sie możecie pochwalić? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... 06.10.11, 14:54 uratowałem od upadku cztery inseminatornie bydła ... pewnie stałyby sie burdelami? ... "sam zakasałem rekawy i postawiłem bydło na nogi." - rekawy???? Na lezoco nie wyszlo? "Skrzyknąłem okoliczną , ludność zagrząłem do walki " ... miały chłopy uzywanie? "Ale trzeb achcieć i ruszyć tyłek." ... pewnie nie zawsze chce sie ruszać tyłek... zwlaszcza bydlecy... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 15:19 W pełni się z tobą zgadzam poza jednym - wyciąganiem kasy z budżetu miasta w obliczu coraz większej dziury w finansach. Nawet jeśli wodniacy dokładają swoje 300 tyś. do tych 150 żądanych od miasta, to i tak jest to dużo kasy. Akurat na mariny można z UE wyciągnąć niezłą kasę. Co ja zrobiłem (i nadal robie) już napisałem. Dotacje unijne wyciągnąłem ze środków... na rozwój wsi. Tam idzie największa pula dotacji dla Polski. Lubuskie to jedno z województw, gdzie składana jest najmniejsza liczba wniosków. Rzadko się zdarza, by pula środków przeznaczona na jakiś region nie została wykorzystana. A tak się właśnie w lubuskim zdarza. Wtedy trzeba je przesuwać na inne regiony. To znaczy, że ludziom się po prostu nie chce, bo możliwości i finanse są do dyspozycji. Tylko brać i działać, ale jak widać nie bardzo jest komu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B-53 Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 21:19 mmmmmm000 napisał: > Akurat na mariny można z UE wyciągnąć niezłą kasę. Być może potrafisz uzyskiwać środki na remonty pałaców, jednak mało wiesz na temat finansowania infrastruktury śródlądowych dróg wodnych w Polsce. Żeby nie rozciągać tematu powiem Ci tak. Brałem i biorę czynny ( w większości nie bezinteresowny) udział w budowie 3 marin- jedna nadal w budowie, 1 portu - obecnie w fazie projektowej. oraz jednej promenady. Z wszystkich tych przedsięwzięć tylko jedno uzyskało częściowy zwrot kosztów z programu "Leader Plus". Natomiast we wszystkich oprócz jednego w kosztach partycypują samorządy. >Dotacje unijne wyciągnąłem ze środków ... na rozwój wsi. No tak , tylko że Gorzów to nie wieś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.11, 09:42 Możliwość uzyskania pomocy dla terenów wiejskich podałem jako przykład. No to coś cienko działasz, skoro na tyle przedsięwzięć masz tylko jedną dotację. Albo są skopane wnioski, albo generalnie kiepskie wsparcie. Szansa na otrzymanie dotacji jest wcale nie mniejsza niż w innych dziedzinach (no, może poza rolnictwem). Niech sobie samorządy PARTYCYPUJĄ! Ale jako środki własne w ramach operacji. Na pewno nie na zasadzie dotacji budżetowych nawet jeśli na działania statutowe stowarzyszenia, albo poza stowarzyszeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B-53 Re: Nie wiadomo, śmiać się czy płakać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 20:28 mmmmmm000 napisał: >No to coś cienko działasz, skoro na tyle przedsięwzięć masz tylko jedną dotację. Nie do mnie należy załatwianie funduszy. Ale wiem że w przypadku trzech trzech projektów, sprawy pozyskania unijnych środków prowadziła znana poznańska firma, od lat z powodzeniem działającej w branży. Pozostałe dwa projekty w pow. zakresie obsługiwały służby samorządowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: "W przyszłym roku zamierzamy dokończyć" IP: *.icpnet.pl 20.10.12, 19:35 I co tam słychać w temacie ? ( bo ten przyszły rok się już powoli kończy...) Odpowiedz Link Zgłoś