Ile kosztuje mecz na stadionie w Gorzowie? "Trz...

19.10.11, 18:10
Tymczasem w Poznaniu PSŻ płacił 200... tysięcy za sezon.
Za niszczejącą ruinę, na której stowarzyszenia kibiców wyrywały chwasty między ławkami.
Dotacja miasta - 30 tysięcy.
No to popłynęli.
Żużel bez publicznej kasy wyglądałby tak, jak w Brytanii. Czyli normalnie.
    • Gość: egon Re: Ile kosztuje mecz na stadionie w Gorzowie? "T IP: *.gorzow.mm.pl 19.10.11, 18:58
      "W 2010 r. utrzymanie stadionu żużlowego kosztowało OSiR 609 tys. zł. Na obiekt piłkarski musiał wydać nieco ponad 700 tys. zł."

      Te dane to przecież kpiny z normalnie myślących!Niech radni zażądają szczegółowego zestawienia kosztów,bo trudno uwierzyć,że na obiekt piłkarski wydano 700 tys.zł i -o zgrozo- więcej o ok.100 tys.zł niż na stadion żużlowy.Przecież te obiekty są jak mercedes i trabant,więc eksploatacja tego luksusowego na zdrowy rozum musiała z pewnością kosztować więcej niż piłkarskiego kopciuszka.Samo bardzo drogie oświetlenie,sprzątanie,ochrona,przygotowanie toru to są wydatki,które do koszenia trawy i namalowania kilku linii maja się tak jak pięść do nosa!Być może koszty eksploatacji przedstawia się kreatywnie,sprytnie wrzucając do nich koszty tego drobnego liftingu zwanego modernizacją stadionu piłkarskiego.Ale i to nie trzyma się kupy,bo te prace wykonywano w 2009 r.i być może zaksięgowano je w 2010 r.? Warto zapytać radnych o takie szczegółowe wyliczenie kosztów, bo mamienie społeczeństwa takimi, nie do końca zrozumiałymi danymi, może budzić wątpliwości co do przejrzystości wydawania publicznych pieniędzy.Może przy okazji wyjaśni się:1/ kto (OsiR czy klub?) płaci podatek od nieruchomości za stadion i obiekty kubaturowe,2/ jakim prawem prywatny klub,a nie budżet miasta zarabia na lożach dla vip-ów,które są majątkiem komunalnym i zostały wybudowano za pieniądze podatników?3/ czy magistrat nie złamał ustawy o gospodarce nieruchomościami oddając do dyspozycji bez przetargu ten majątek komunalny prywatnemu podmiotowi (klubowi)? Obywatelom taka wiedza należy się jak psu kość,bo gwarantuje to ustawa o dostępie do informacji publicznej! Ukrywanie informacji publicznej,bądź nierzetelne jej przekazywanie zagrożone jest sankcjami karnymi.Może dziennikarze GW dopilnują,by sprawa została rzetelnie wyjaśniona?
    • Gość: mądrala Re: Ile kosztuje mecz na stadionie w Gorzowie? "T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.11, 23:02
      A pozostaje jeszcze pytanie: co z obiektem po starej łażni? Ile kosztowała adaptacja ? Kto tam trenuje?
      Co na to pan Radny MECENAS?
    • Gość: gorzowiak Re: Ile kosztuje mecz na stadionie w Gorzowie? "T IP: *.tgo.pl 19.10.11, 23:06
      chętnie wynajmę stadion żużlowy na 1 dzień za 2500 zł :) będę miał gdzie crossem pomykać :)

      też mi biznes magistratu by inwestować grube miliony z budżetu miasta i nic z tego nie mieć , czyja ta pycha ?
      zastaw się a postaw się ...

      zamiast w stadion i filharmonie trza było ul. kostrzyńska wyremontować
    • Gość: Bernard, Re: Ile kosztuje mecz na stadionie w Gorzowie? "T IP: *.namao.albertacom.com 20.10.11, 03:51

      Od zawsze pisalem o tym ze kluby sportowe (takze Stal) powinny placic miastu za uzywanie stadionu...
      Tak sie dzieje tu gdzie mieszkam..
      Kochamy sie, pomagamy sobie....ale business is business....
      Za kzdy mecz, za kazda iompresze...placic dla stadiuonu..
      Stadion to biznes sam w sobie....i oi tym otrzeba pamietac...
      • Gość: Zibi Re: Ile kosztuje mecz na stadionie w Gorzowie? "T IP: *.kwidzyn.mm.pl 20.10.11, 10:12
        Gorzów to miasto kuriozum jednego aktora który daje tylko swoim , taki bajzel wprowadził pan . Prezio z kolesiami klakierami i skutki tego widać jak na dłoni , z tym że gorzowianie kochają prezia i dalej błędne koło powraca !!!. Kasa z loży dla preziów idzie do prywatnych kieszeni to 1mln.zł , a miasto opłaca Stali za prąd jak jeżdżą gęsiego a na szkolne ORLIKI nie ma kasy , to paranoja !!!!.
        • Gość: angela Re: Ile kosztuje mecz na stadionie w Gorzowie? "T IP: *.gorzow.mm.pl 20.10.11, 10:48
          Jedyna nadzieja w panach radnych Synowcu i Surmaczu!Oni przynajmniej kumają o co w tej radzie chodzi,autentycznie działają przez pryzmat interesów miasta i mieszkańców,nie kierują się własnym partykularyzmem i maja ten komfort,że nie drżą przed wodzem jak wielu innych.Jeśli radni będą uzależnieni od prezydenta i od rozdziału przez niego lukratywnych posadek w radach nadzorczych spółek komunalnych za 2,5 tys.zł /m-c to nie ma szans,by rada sprawowała funkcje nadzorcze i kontrolne,do czego jest powoływana!
    • mmmmmm000 No i wyłazi... 20.10.11, 10:58
      Panu Rojowi trzeba podziękować, że zdecydował się obnażyć tą żałosną prawdę. Wyraźnie widać, jak miasto tkwi w oparach komunizmu i jak przez dziesiątki lat nie zmieniło się zupełnie nic w sposobie myślenia władz. Od myślenia do podjęcia działań daleka droga, a do odczuwalnych skutków tych działań jeszcze dalej. Gorzów w zarządzaniu oddala się coraz bardziej od innych miast. Jest jasne, że tutaj nikt nie umie rządzić. Ale co gorsze nikt nawet nie próbuje się uczyć. Nawet nie próbuje naśladować tych, którzy sobie radzą. Każdy rok dreptania w miejscu, to 2, 3 lata zacofania w stosunku do innych.

      Oczywiście nie każdy obiekt sportowy jest w stanie na siebie zarobić, ale też z drugiej strony to nie miasto powinno ponosić główne koszty jego utrzymania. W przypadku żużla sytuacja jest bardzo dziwna. Jeśli klub miałby płacić za wynajem stadionu, to uszczupli to jego budżet. Co się wtedy stanie? Ano zwróci się o dotację do miasta... Z tego punktu widzenia wszystko jedno czy kasę z budżetu dostanie stadion czy klub. Dwa i pół tysiąca to są oczywiście śmieszne pieniądze i jak widać z artykułu mają pokryć koszty bieżącej obsługi imprezy. A co z kosztami stałymi?

      Według mnie, stadion nie tylko nie powinien obciążać budżetu, ale jeszcze przynosić zyski. Przy 15 tysiącach miejsc, wystarczy jedna impreza miesięcznie w cenie 10 zł za bilet (150 tyś. miesięcznie) i już mamy prawie dwa miliony. Niech z tego stadion dostanie 30% i już wystarczy na jego utrzymanie. Oczywiście, tym NIE MOŻE zajmować się urząd. Trzeba stadion oddać operatorowi, którego zadaniem będzie jedynie... utrzymanie stadionu, by wydatki miasta zeszły do 0 złotych rocznie. Ma wykorzystywać stadion w taki sposób, by zapewnić rozgrywki żużlowe i zarobić tyle, by wpływy pokryły koszt jego utrzymania. Wszystko, co zarobi ponad to, może trafić do jego kieszeni. Miasto przestanie płacić na utrzymanie stadionu, zyska wiele ciekawych imprez oraz podatek od zarobionych przez takiego inwestora pieniędzy.
      Takich operatorów mają już wszystkie stadiony na EURO2012. Żaden stadion nie przyniesie dochodów na tyle dużych, by można było pokryć koszty jego budowy. Ale to nie znaczy, że stadion ma przynosić miastu straty. Każda zorganizowana na nim impreza to dla miasta dodatkowy rozgłos, dodatkowi klienci - przyjezdni z okolicznych miejscowości, a więc i ruch w interesie. Przecież pokazów motorowych Redbulla (w Poznaniu) czy walki Kliczki (we Wrocławiu) nie organizuje się charytatywnie. Na tym się robi kasę! Niech się tylko za to nie biorą urzędnicy. To jest wielka pokusa, na zasadzie - skoro operator może, to zróbmy to sami, będzie więcej kasy. Zostawcie to - nie znacie się, nie macie pojęcia jak ten biznes się kręci. Niech to robią specjaliści. Bo wyjdzie tak, jak z już legendarną imprezą kilka lat temu. Więcej nawet - przed znalezieniem takiego operatora pojedźcie gdzieś - najbliżej do Poznania, ale tam was prezes nie puści - to może do Gdańska czy Wrocławia - dowiedzcie się jak takiego operatora znaleźć i na co trzeba zwracać uwagę, żeby mądrze wybrać. Żeby nie było kolejnej wtopy! Wszystkie miasta EURO pertraktowały z potencjalnymi operatorami wiele długich miesięcy przy udziale ekonomistów i prawników. To nie może być tak, że rozmowy w imieniu Gorzowa będzie prowadził pan Kazio z panią Irenką przy pączku i kieliszku likieru kawowego. (Przepraszam, za ewentualną zbieżność imion.) Niech to miasto zacznie wreszcie działać profesjonalnie.
      • blic seriously? 20.10.11, 11:24
        Ty poważnie sugerujesz Poznań jako przykład tego, jak się znajduje operatora stadionu? :))
        • mmmmmm000 Re: seriously? 20.10.11, 11:33
          Sugeruję, żeby w ogóle jakiegokolwiek znaleźć. Żaden z czterech przykładów nie jest dla Gorzowa najlepszy, ale jak się na jakiś temat nie wie nic, to każda nauka jest dobra (nawet ta negatywna) - żeby wiedzieć czego NIE robić.
          • mmmmmm000 Re: seriously? 20.10.11, 11:41
            Te warunki z resztą wcale nie są takie najgorsze - mimo złej prasy i obśmiewania Poznania za opiszałość. Gdańsk wynegocjował od operatora 2 miliony rocznie + 5% od sprzedaży biletów, a kontrakt na "jedynie" 10 lat. Poznań ma ponad 3 miliony, 7,5% z biletów i kontrakt na 20 lat oraz dodatkowo czynsz nie mniej niż milion. To chyba nie aż tak źle...
            • gorzow.przestan W Gorzowie Potrafią liczyć 23.10.11, 14:04
              nie martwmy się o urzędników miejskich OSiR. Oni już wiedzą jak znaleźć kompromisowe rozwiązanie, które zadowoli wszystkich.

              Tym bardziej, że w Gorzowie powstała nowoczesna gałąź matematyki. Są co prawda hamiltoniany, jakobiany, ale to relikt przeszłości. Siermężne czasy XVII XVIII XIX wieku czas zmienić. Czas na postęp.

              Oto idę do apteki i patrzę jakaś gazeta. Jak to bywa, kupa informacji i lekach, ale moją uwagę przykuwa co innego. "Darmówka" pod nazwą Strywald o nakładzie równym połowie populacji Gorzowa (sic!). Kto wie czy nie większym od nakładu "Lubuskiej".

              Na okładce gazety "o zdrowiu" STAL i BRĄZ jak ZŁOTO.

              A zatem dowiedziałem się, po kilkudziesięciu już prawie latach kibicowania że walczy się w sporcie o medal, może być brązowy. I jest on równy srebrnemu.

              Czyli że np. żużlowcy Stali w 2000 r. czy w 1982 r. zdobyli nibymistrza Polski. To w sumie już mają 10 tytułów.

              Ale co ważniejsze dowiedziałem się o neomatematyce. W końcu w firmie Interbud West umieją liczyć, sporo projektantów. Może wychowankowie i znajomi panów Komarnickiego, Kuglera (samorodny talent dziennikarski), wytłumaczą na jakimś zorganizowanym a choćby przez ZIPH wykładzie następującą tezę

              BRĄZ jak ZŁOTO czyli 3 = 1.

              Dla milionów matematyków studentów uczniów to mogłoby być nowe olśniewające doznanie. A stąd już do Nobla blisko.

              A skoro już będzie ten Nobel, to tym bardziej należą się pokłony dla rezydentów UM w Gorzowie.

              Ustalili oni że miasto pobiera od SSA Caelum 2.500 zł, w zamian dając możliwość zarobienia (pomijając "drobne" z biletów) lekko ponad 1.000.000 zł za tzw. loże vipowskie, będące własnością miasta.

              Jako że urzędnicy miejscy dbają o zbilansowanie wydatków w końcu kryzys, warto pochwalić ich ciężką walkę o to, że postanowili uratować budżet miasta w granicach matematyki wyznaczonej przez panów Komarnickiego, Kuglera (w której 3=1).

              Udało się wprowadzić do języka matematyki kolejne pojęcie. Są np. nierówności Czebyszewa, a dzieci w szkole "katuje" się różnymi ciężkimi nierównościami.

              W Gorzowie obowiązuje prawo lokalnego wynalazacy, samouka, historyka, polityka, tzw. nierówność Jędrzejczaka

              wykazał on że 2.500 > 1.000.000.
              • blic Re: W Gorzowie Potrafią liczyć 23.10.11, 17:33
                gorzow.przestan napisał:

                > Tym bardziej, że w Gorzowie powstała nowoczesna gałąź matematyki.

                To jest element prawa Komorre'a, zgodnie z którym inwestycje budowlane kosztują ostatecznie dwa razy drożej niż powinny.

                SD, skądś się musi brać kasa dla żużlowców. 6-7 milionów rocznie piechotą nie chodzi. Nawet na stadionie. A wiadomo przecież, że żużlowcy są ważniejsi niż schody czy tramwaje.
                • Gość: login_t Re: W Gorzowie Potrafią liczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.11, 08:52
                  blic napisał:

                  > To jest element prawa Komorre'a, zgodnie z którym inwestycje budowlane kosztują
                  > ostatecznie dwa razy drożej niż powinny.


                  www.sport.pl/londyn2012/1,109590,9347921,Londyn_2012__Stadion_olimpijski_skonczony_w_rekordowym.html
                  Stadion 2012 w Londynie kosztował 10 mln mniej niż powinien.

                  > SD, skądś się musi brać kasa dla żużlowców.
                  Przywykliśmy?
                • Gość: nicelus Re: W Gorzowie Potrafią liczyć IP: *.dip.t-dialin.net 24.10.11, 09:09
                  blic napisał:

                  > A wiadomo przecież, że żużlowcy są ważniejsi niż schody czy tramwaje.

                  taka polska specyfika.

              • Gość: login_t Re: W Gorzowie Potrafią liczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.11, 09:22
                gorzow.przestan napisał:

                > Na okładce gazety "o zdrowiu" STAL i BRĄZ jak ZŁOTO.

                To cieszy, że Gorzów potrafi się pocieszyć.
                • gorzow.przestan Re: W Gorzowie Potrafią liczyć 24.10.11, 18:27
                  Oj oni to potrafią się cieszyć. Z cudzego nieszczęścia przede wszystkim.

                  gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35214,10524264,Najgorsza_ekipa_ligi_bije_stilonowcow_w_dziesiatke.html
                  W sobotę pewnie odpalali cygara zwycięstwa. Jak ich to cały czas dusi, "ci parszywi stilonowcy", za to piłka ręczna koszykówka i siatkówka mogą od biedy być, bo ich kibice to w jakiejś tam części "target" który wspomaga dożynki przy Śląskiej, a na konto króla Władysława wpływają pieniążki z biletów.

                  Hipokryzja tym większa, iż dzięki zamordowaniu budżetu miasta, oraz gorzowskiego sportu, kluby te nie mają już o czym marzyć przez najbliższe lata, ani siatkarze ani szczypiorniści dłuuuugo w ekstraklasie nie zagrają.

                  A więc typowe zachowanie jakie stosowali bolszewicy. Tamci jedną ręką "dawali" elektryfikację, i "kulturę" (teatry radzieckie), a drugą zabierali kontyngenty (pod groźbą kary śmierci). Ci działają jak ich ideowi przodkowie. Jedną ręką dają chleb (zapraszają przy kurczaku w Deszcznie na żużel), drugą wbijają nóż w plecy (dzięki zniszczeniu budżetu miasta przez filharmonię, koloseum kluby siatkarski, piłkarzy ręcznych i koszykarek z powodu braku hali są skazane na wielokrotnie mniejsze budżety, a co najwyżej na wegetację).

                  Jak wiadomo żaden "fanatyk, kibol" Stilonu nie chodzi na mecze Stali mimo takiej propagandy - tramwaje, billboardy, wielkie widowiska, no i codziennie Guru w Teletopie.

                  To tak jakby AKowcy i wdowy po zamordowanych przez MBP mieli chodzić na obchody święta Armii Czerwonej i święta MO i oglądać jak listy gratulacyjne z rąk Kiszczaka dostają dziesiątki obywateli, jakiś generał, major, paru ubeków aż po pielęgniarkę.

                  Syn tej pielęgniarki podczas meczu na hali "zaciesza" że Stilon przegrał w Pucharze Polski, a Warta wygrała. Ach jakiż to miód na jego skołatane serce.

                  Tak bardzo im to staje, niezależnym dziennikarzom, oraz działaczom zza mostu, niczym kość w gardle, niczym najczystszym bolszewikom to "reakcyjne podziemie".

                  Tak bardzo czekali na te burdy i bandytyzm tych "łysych chuliganów" w styczniu, nie doczekali się. Władysław pewnie modlił się, nawet całą policję nasłał na Obotrycką, marzył by ci "bandyci" wyskoczyli na kolegę z ratusza, a tu zonk. Jedyny który wyskoczył, to był właśnie kolega, który czmychnął tylnym wyjściem.

                  Za te modły "góra" go pokarała, deszczem podczas meczu z Falubazem, deszczem podczas grand prix, i dekoracją dwóch zawodników Falubazu na podium Grand Prix z najcenniejszymi medalami. A przecież miało być tak pięknie. Tomuś miał zdobyć złoto na torze w Gorzowie....Skończył na 5 miejscu.

                  Widać pewną analogię. Nie płacisz haraczu na BSC, nie ma cię przy przetargach. Carrefour nie wpłacił na żużel, nie dostał pozwolenia na budowę. Kolega z Zielonej Przystani przystał do klubu, potańczył na balu, jest pozwolenie, jest.

                  Tak samo jak nie jesteś kibicem Caleum (chodzi nie o to że masz być kibicem, lecz by przynieść w zębach kasę za bilet, bo kibiców to oni mają tam gdzie ja mistrzostwa Tajlandii w pływaniu), lub jesteś przynajmniej podejrzany o nie chodzenie na Stal, nie istniejesz w gazecie Strywald.

                  W tejże to niezależny dziennikarz Michał Kugler tak oto skomentował ostatnie wydarzenia w gorzowskim i polskim sporcie.

                  Brąz polskich siatkarzy prawie jak złoto.

                  Kłania się słynna szkoła Radia Erewań: polscy koszykarze przegrali 42:56, ale drugą minutę wygrali 6:4.

                  Reprezentacja piłkarzy idzie do przodu.
                  Golloba na podium nie będzie, ale Staleczka owszem.

                  I piąte miejsce "faworyta" czyli niezaprzeczalną klęskę potrafią przekuć w sukces.

                  Liczę na medal brązowy koszykarek, po cichu.
                  Aby się utrzymać a to o piłkarzach ręcznych.
                  Siatkarze grają o...

                  Nic o piłce. Ale ich nie ma.

                  Niczym stara szkoła redachtorów Prawdy, Izwiestii, Trybuny Ludu. Żołnierze Katynia? Hasła tam nie znajdziesz. Ich nie ma.

                  Nic więc dziwnego, że taki tuz dziennikarski jak pan Kugler nie może pisać nigdzie indziej jak w lokalnej agitce (w Lubuskiej jakoś nie podpisał się z imienia i nazwiska podczas wywiadu rzeka z Guru)....

                  A jeśli znajdziesz w Gorzowie jakichś w miarę kumatych i obiektywnych dziennikarzy (piszą z sympatią o piłce ręcznej, nożnej, koszu, siatce i żużlu, bo są prawdziwymi kibicami a przede wszystkim dziennikarzami) to usłyszysz że to.....

                  gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,52665,9041873,Gorzowski_sport_walczy_o_zycie__Czas__aby_podzielic.html
                  "Ireneusz Maciej Zmora, wiceprezes zarządu Stali Gorzów, nie chce komentować sprawy dla "Gazety": - Z żużlożercami teraz nie rozmawiam - prosi o telefon za godzinę, ale nie odbiera."
              • danny_boy Re: W Gorzowie Potrafią liczyć 24.10.11, 21:18
                > Na okładce gazety "o zdrowiu" STAL i BRĄZ jak ZŁOTO.
                Facet, przestań albo poczytaj o metaforach.
                • Gość: login_t Re: W Gorzowie Potrafią liczyć IP: *.t-mont.net.pl 24.10.11, 21:28
                  danny_boy napisał:

                  > > Na okładce gazety "o zdrowiu" STAL i BRĄZ jak ZŁOTO.
                  > Facet, przestań albo poczytaj o metaforach.

                  Metaforą złota jest brąz?
                  Metaforą sukcesu - porażka?
                  Biegunka jak węgiel?
                  Ból głowy jak aspiryna?
                  • gorzow.przestan Re: W Gorzowie Potrafią liczyć 25.10.11, 00:40
                    Kugler jak Kuglarz :)

                    Kuglarz (niem. reg. goukelaere) człowiek pokazujący sztuczki zręcznościowe; sztukmistrz.

                    Niczym Copperfield. Z brązu zrobił złoto. Alchemicy przez setki lat poszukiwali tzw. kamienia węgielnego. Zgłaszam kandydaturę do nagrody Nobla z chemii 2011 o sorry 2012.

                    Bo na 2011 Kuglarz się już nie załapie. A tak Kim Dzong Władysław liczył na nagrodę Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk. Ma już tyle statuetek, tylko tej jednej mu brakuje, no i złota IO, ale to zdobędzie Tomek w 2012 w Londynie :))))))))

                    Tymczasem niejaki Szechtman sprzątnął statuetkę sprzed nosa za odkrycie kwazikryształów.

                    Ale dla pana Michała jest szansa.

                    Że w 2012 stal zamieni się w gumę, potem guma w brąz, a potem brąz w srebro, i w końcu srebro w złoto.

                    Marnujemy się tam oj marnujemy po jakichś podrzędnych gazetkach służących do celów "gospodarczych".
                    • Gość: nicelus Re: W Gorzowie Potrafią liczyć IP: *.dip.t-dialin.net 25.10.11, 02:10
                      gorzow.przestan napisał:

                      > Alchemicy przez setki lat poszukiwali
                      > tzw. kamienia węgielnego.

                      a filozofowie węgla kamiennego?

                      • gorzow.przestan Re: W Gorzowie Potrafią liczyć 25.10.11, 10:13
                        No tak, człowiek myśli o dwóch rzeczach naraz i się zdarza. Węgiel i polskie kopalnie oraz kamień filozoficzny i wychodzi kamień węgielny i filozofia niszczenia gospodarki.

                        No ale jak to w psychiatrii. Lekarze po "dziesięciu" latach w tym zawodzie też nie są ludźmi normalnymi.

                        Czytając Bernarda można się niestety szybko rozchorować na łeb. :-D

                        A tak a propos czy Komarnicki jest zdrowy? Że chory na władzę to wiadomo. Ale czytając to

                        Według prezesa gorzowskiej Stali, Rune Holta zbyt wysoko wycenił swoje umiejętności. Przede wszystkim Rune Holta musi wyleczyć się z oczekiwań finansowych. Jako, że nie ściga się w Grand Prix jest przez różne kluby nazwijmy to oczekiwany. (...) Nigdy nie zamieniłem z Rune Holtą na temat nowego sezonu ani jednego zdania - powiedział Władysław Komarnicki.

                        mam wrażenie że za dużo spędza czasu z Tadeuszem.
                        • danny_boy Re: W Gorzowie Potrafią liczyć 29.10.11, 23:01
                          >No tak, człowiek myśli o dwóch rzeczach naraz i się zdarza
                          Dlatego inny człowiek radzi ci: gorzów, przestań.
                          Ja piszę o metaforze, a login_t i ty bierzecie to dosłownie, dlatego jeszcze raz kieruję was do zapoznania się z definicją metafory.
                          • gorzow.przestan Re: W Gorzowie Potrafią liczyć 30.10.11, 10:38
                            Co słychać u Władka?
                            Gdyby nie ta Hatka
                            To byłbym w Senacie
                            i nie robiłbym teraz w gacie
                            patrząc na składy rywali
                            bo każdy teraz nas powali
                            nawet te śmieszne Jaskółki
                            ze wzmocnieniami z najwyższej półki
                            Tadzio nam już nie ma z czego dać
                            zdechniemy na tym 7 miejscu k.... mać
                            • danny_boy Re: W Gorzowie Potrafią liczyć 30.10.11, 12:34
                              O, znacznie lepiej :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja