czytelnikgazetywyborczej
17.11.11, 11:27
górna cześć ul. dobrej dziurawa jak ser szwajcarski nawet wyrwy nie połatane czy jest sens
jechać nowym odcinkiem 800m po czym odcinek 1,2km jechać slalomem bojąc się o zawieszenie w aucie...to chociaż te dziury i wyrwy można by załatać interwencyjnie zeby kierowca szczególnie nie z zewnątrz nie doznawał szoku jadąc nowiutkim odcinkiem ul. Dobrej by po kilkunastu sekundach przenieść się do "czasu apokalipsy"