Surowiec POdszczypuje marszałek Polak za szpita...

03.01.12, 19:46
Nareszcie Robert, nareszcie!
Teraz kolejny krok.Likwidacja województwa zielonogórskiego (lubuskiego).
Żyją z moich podatków zielonogórzanie.W Gorzowie urząd marszałkowski, nie planuje w 2012r żadnych investycji. Jebać to!
Siedźcie dalej lokalni politycy na dupach.
    • mmmmmm000 uuuu ła... 03.01.12, 20:07
      To dopiero. Teraz marszałek się przestraszy (oby tylko się nie popłakała) i już natychmiast podejmie decyzje korzystne dla Gorzowa...
      No cóż - słodka naiwności...

      Radny to sobie może pokrzyczeć, pogrozić palcem, a nawet tupać nogami. Ale to raczej na decydentach większego wrażenia nie zrobi... Zawsze będzie mógł się potem przed wyborami wykazać, że przecież walczył...

      Dajcie nam onkologię, bo jak nie, to... No właśnie co panie radny co? A no nic! Może se pan pogwizdać... Nie masz pan kompletnie żadnej możliwości wywierania najmniejszego nawet nacisku!

      Był taki dowcip o zajączku, który wszedł do baru i mówi: "kto mi ukradł rower? Niech się ktoś przyzna, bo będę musiał zrobić to samo, co w podobnej sytuacji zrobił kiedyś mój dziadek". Niedźwiedź wstaje i mówi: "ja, a bo co? I co zrobił twój dziadek". Zajączek na to: "a nic, poszedł do domu pieszo".


      PS. Marszałek się popłacze, ale ze śmiechu.
      • Gość: ul Re: uuuu ła... IP: *.gorzow.mm.pl 03.01.12, 20:43
        Surowcowi odrastają jaja brawo tak dalej
        • Gość: Bernard Re: uuuu ła... IP: 199.19.221.* 03.01.12, 21:10
          Hey ul,
          Nic nikomu nie odrasta..
          Onkologia to jedynie kolejny i jeden z wielu pretekst dla gorzowskich radnych by sie wyborcom pokazac udajac ze cos robia...
          "Ale im pokazalem"... "Ale ja uszczypnalem"..... "Ale nagadalem.."Taki odwazny jestem....
          I to "ogromne ryzyko" dla Gorzowa wlasnie!!!! teraz Gorzowianie wiedza za co placa radnym...
          I Gazeta i Lubuska i radio i moze nawet TV bylo by zarejestrowac i poddanym pokazac...
          he he he he
          I to sa jaja
          PS. A onkologii (potrzebna czy nie) nie bedzie..
          Bo nie chodzi o to by zajaczka zlapac...ale gonic..
          A brak sukcesow i niepowodzenia zawsze mozna na Jedrzejczaka, "komuchow" i falubaz zwalic...
          I to sa jaja
    • Gość: xii PO co te jęki teraz IP: 204.45.29.* 03.01.12, 20:52
      A czyja to wina . Kto kazał wybierać baranów z PO . Przecież wszyscy wiedzieli że gorzowskie PO się nie liczy a i tak głosowali za Zieloną Dziurą i ich politykami z PO . Bo prZezież PiS jest be i SLD też jest be. No to macie barany i teraz nie jęczcie.
      • Gość: usme kolo Re: PO co te jęki teraz IP: *.gorzow.mm.pl 03.01.12, 21:13
        O kurna !!! Już cztery wpisy na "nie".

        Trzeba ratować sytuację. Jazdaaaa... byłe koło numer 8, wszyscy do komputerów i wasze rodziny też. Robić wpisy POparcia dla naszych radnych. I to w ilości hurtowej !!! Migiem !!!

        Ale zaraz, zaraz... kto został ? Tylko Marcin ??? Aha... no to d*pa jak mówili Grecy.
      • Gość: Bernard Re: PO co te jęki teraz IP: *.namao.albertacom.com 03.01.12, 21:20
        Hey xii,
        Nie badz naiwny (a)..
        Nie ma znaczenia do ktorej partii kto nalezy..
        Kazdy z nich dokladnie i precyzyjnie wykonuje zadania okreslone przez partie ktora reprezentuja..
        Zaden sie nie wychyli..
        Jesli w interesie partii bedzie zamkniecie jedynego szpitala w Gporzowie to beda tak glosowac!!
        PiS wywalil czterech radnych z partii ostatnio bo zechcieli glosowac tak jak interes miasta nakazywal...a nie interes partii...
        To tylko przyklad.
        W kazdej partii obowiazuje scisla dyscyplina.
        Upartyjnieni Radni nie reprezentuja interesu wyborcow a ideologie swoich prezesow...
        Tylko niezalezny radny moze wstac i szczerze powiedziec "Moim zdaniem..."
        Kazdy inny buja....
        I to sa jaja (demokratyczne zreszta)
        • Gość: gorz Re: PO co te jęki teraz IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.12, 22:26
          Po raz pierwszy jestem zadowolony z radnego w Gorzowie. Gratuluje odwagi.
    • Gość: nie_dla_lubuskiego Re: Surowiec POdszczypuje marszałek Polak za szpi IP: *.pwsz.pl 03.01.12, 21:13
      Naprawdę nie ma sensu się już spinać, szkoda na to naszej energii, wolałbym aby Rada Miejska i Rady Gminne regionu gorzowskiego przeprowadziły konsultacje z mieszkańcami a później podjęły stosowne uchwały o wystąpieniu z lubuskiego. Nie mamy zbyt wielu polityków gorzowskich, ale Pahl, Rafalska i Sibińska powinni zacząć lobować za przyłączeniem regionu gorzowskiego np.: do Wielkopolski. Wolę, aby moje podatki szły do silnego województwa, a nie tego zielonogórskiego. Z większym możemy tylko zyskać, więc jestem przekonany, że będąc w Wielkopolsce znajdą się pieniądze na porządne połączenia PKP (Gorzów byłby drugim po Poznaniu miastem Wielkopolski), ponadto spodziewam się że ruszy odpowiedni lobbing poznańsko-gorzowsko-szczeciński za poprowadzeniem w przyszłości Kolei Dużych Prędkości do Berlina i Szczecina przez Gorzów, będą pieniądze na poznańską onkologię w Gorzowie, będą pieniądze na gorzowskie tramwaje z Regionalnego Programu Operacyjnego ponieważ Poznań sam posiada sieć tramwajową i również jestem przekonany, że takie środki zostaną zabezpieczone na potrzeby modernizacji i rozbudowy podsystemu tramwajowego w Gorzowie. Zielona Góra nie rozumie i nie chce zrozumieć potrzeb mieszkańców Gorzowa i północnej część województwa i stąd mamy taki podział pieniędzy, że do Zielonej Góry trafia trzy razy więcej pieniędzy niż do Gorzowa. Pani Polak może „mydlić oczy pszczółkami”, że Gorzów przygotowuje cienkie wnioski, ale wnioski z regionu gorzowskiego są równie dobre o ile nie lepsze niż te zielonogórskie. Jest wiele przykładów konkursów, które były unieważniane bo instytucja do której miały trafić pieniądze unijne, mająca swoją siedzibę w Zielonej Górze, przygotowała cienki wniosek, ale żeby pieniądze nie poszły do innych beneficjentów konkurs się unieważnia. Jest to sytuacja nie do pomyślenia w demokratycznym Państwie prawa opartym na przejrzystych, klarownych i transparentnych zasadach, które są obce dla Pani Polak np.: Port Lotniczy Babimost, który na ostatniej konferencji, w której miałem przyjemność brać udział był obiektem kuluarowych żartów oraz przykładem skrajnej niegospodarności, braku logiki i marnotrawienia publicznych pieniędzy podatników. Poprę każdą inicjatywę oraz zagłosuje na każdego polityka, który przedstawi rozsądny plan wyjścia regionu gorzowskiego z lubuskiego.
      • davopl Re: Surowiec POdszczypuje marszałek Polak za szpi 03.01.12, 22:24
        mądrze i rzeczowo,popieram i również jestem ZA!
        • Gość: ele do davopl Re: Surowiec POdszczypuje marszałek Polak za szpi IP: *.aster.pl 04.01.12, 11:34
          Rzeczowo powiadasz ? tylko spłacie długi swoje zaciagane od społeczenstwa woj Lubuskiego
          potem sobie gadajcie i mądrze i rzeczowo !

          Czyli w tej kolejnosci najpierw długi potem rzeczowo ! a nie odwrotnie !!!!

          Amen !
      • Gość: mmmmmm000 walka z upiorami IP: *.play-internet.pl 04.01.12, 00:44
        Niestety nie ma jeszcze w Gorzowie tak odważnych ludzi na świeczniku, by z takim hasłem wyjść przed szereg. Z tego co napisałeś wynika, że konieczne byłoby wytłumaczenie mieszkańcom pewnych mechanizmów, które są nieprawdziwe i zupełnie irracjonalnie budzą lęk (przy okazji fobie).
        Twoje podatki nigdzie nie pójdą - one zostają (a właściwie 2% z nich, bo reszta leci do Warszawy) w mieście, w którym rozliczasz PIT. Do budżetu województwa odprowadzane jest 1,5% z twoich podatków. Polecam Raport Polska 2011 na temat kondycji poszczególnych województw. Te, które zarabiają poniżej średniej (która określana jest coroku jako wskaźnik W), otrzymują od budżetu państwa subwencję wyrównawczą. Cztery województwa, które zarabiają powyżej średniej, muszą się swoją kasą podzielić. A więc nie ma takiej opcji, aby wielkopolska mogła zrobić skok na gorzowską kasę, bo póki co jest dokładnie odwrotnie. Gdyby Gorzów wszedł w skład Wielkopolski, po prostu obniżyłyby się wskaźniki tego województwa i mniej pieniędzy Wielkopolska musiałaby oddać do budżetu.

        Uważam, że problem Gorzowa wcale nie leży w pieniądzach. Miasto ma np. spore rezerwy organizacyjne. Pisałem ostatnio np. o wejściu spółki wodociągowej do Aquanetu. Nie "dla zasady", ale po to, by możliwe było zaoszczędzenie na utrzymywaniu całej administracji w Gorzowie, po drugie wejście z udziałem (siecią wodno kanalizacyjną i klientami) oznacza udział w zyskach. Aquanet w przeliczeniu na liczbę mieszkańców jakich obsługuje, ma większe zyski niż gorzowskie wodociągi. Więc o finanse miasta się zbyt nie martwię, POD WARUNKIEM, że ktoś je umiejętnie poprowadzi. Na razie się na to niestety nie zanosi. Gorzów ma też potencjał w zarabianiu pieniędzy (nie tylko w oszczędnościach wynikających z reorganizacji). To jest potencjał teraz zupełnie niewykorzystywany jak np. turytyka czy wypoczynek.

        Wielkopolska jest pierwszym regionem, który rozpoczął największe przeobrażenia po '89 roku. Działo się tam coś, co dziś wydaje się naturalne, a wtedy było wręcz rewolucyjne. Np. takie rzeczy jak usamodzielnienie zakładów komunikacji zbiorowej, całkowita prywatyzacja wodociągów itd. itp. Wrocław zaczął to kilka razy później, natomiast np. Szczecin ledwie kilka lat temu i to z oporami. Te przeobrażenia dały wiele dobrego, do tego stopnia, że wielkopolska znalazła się na czele stawki, mimo że nie mają tam siedziby spółki krajowe (jak w Warszawie, która ciągnie Mazowsze), nie ma tak ogromnej firmy jak KGHM (który ciągnie Dilny Śląsk) i nie ma takiego skupiska przemysłu jak na Śląsku. Teoretycznie Wielkopolska powinna być bardzo biedna. Nie ma prawie żadnych kopalin, oparta jest na rolnictwie i drobnej wytwórczości - masa niewielkich firm. Sukces oparty jest na wiedzy (nie na nauce) ale na umiejętności przekucia tego niewielkiego kapitały w konkretne korzyści. To nie przypadek, że Poznań reklamuje się jako miasto "Know how". Oni się nawet chętnie tą swoją wiedzą dzielą. Trzeba tylko chcieć z tego korzystać. Poszczególne powiaty, poszczególne gminy uczą się od siebie nawzajem. Najlepszym przykładem może być Wolsztyn i Międzychód. Po przejściu do Wielkopolski dochód na mieszkańca wzrósł tam o niemal 30%. Międzychód buduje obwodnicę za własne pieniądze o długości ok. 3 km. Drezdenko i Strzelce (powiat obok) na swoje obwodnice jak na razie nie mają szans.
        Po nauki można rzecz jasna jeździć i bez konieczności zmiany województwa. Kompletnie nie rozumiem ani władz Gorzowa ani innych okolicznych miast. Wszak niewiedza nie jest żadnym wstydem. Dużo większym wstydem jest niechęć do nauki. Radni z Poznania jeżdżą się uczyć (podpatrywać) do innych miast, przedstawiciele innych jeżdżą do Poznania i innych miast w Wielkopolsce. Gorzów jak kilkakrotnie już pisałem się zahermetyzował. Z całą pewnością przejście do Wielkopolski odblokowało by proste, zwykłe międzyludzkie relacje. Siłą rzeczy, na różnego rodzaju spotkaniach dochodziłoby do rozmów i zacieśniania relacji, dzięki którym przekaz informacji byłby jeszcze ściślejszy. Przykład GS w Miedzichowie i Trzecielu. Miedzichowo jest teraz w Wielkopolsce, Trzciel pozostał w lubuskim. GS w Miedzichowie rozwija działalność, w Trzcielu postawiono w stan likwidacji. Myślicie, że to przypadek? GS w Pszczewie, Bledzewie, Łagowie - likwidacja. Po drugiej stronie granicy województw, GS-y mają się dobrze w każdej gminie (z niewielkimi wyjątkami). Czy tam jest inna Polska? Nie - inne zarządzanie i wymiana informacji np. na poziomie spółdzielni spółdzielni. Wielkopolskie GS-y zawiązały wspólną spółdzielnię jako rodzaj wymiany doświadczeń i wsparcie finansowe. Czy oni są tacy mądrzy? Nie - wystarczy, że jeden ma jakiś pomysł i go rozpowszechni. Na 37 powiatów znajdzie się więcej tych, którzy coś wiedzą niż na kilkanaście powiatów. Ten sam mechanizm zadziałał też w przypadku wielkopolskich banków spółdzielczych, które były w stanie utworzyć duży bank SGB. Zgadzam się z Jędrzejczakiem. Gorzów może być znaczącym i bogatym miastem - ale niech się wreszcie władze nauczą nowych mechanizmów rządzenia, a potem wdrożą je skutecznie w życie. Trzeba zaimplementować istniejące i sprawdzone mechanizmy zarządzania miastem.
        Kilka słów o mitycznej "drapieżności" Poznania. Powiem tylko, że we wszystkich byłych miastach wojewódzkich (Konin, Kalisz, Leszno, Piła) pozostały delegatury urzędów wojewódzkich. Są oddziały urzędów statystycznych, izb skarbowych, urzędów statystycznych, izb celnych i wielu, wielu instytucji. Co więcej, niektóre instytucje o znaczeniu wojewódzkim wcale nie są w Poznaniu. Np. skarbowa informacja podatkowa na Wielkopolskę jest w... Lesznie. Skąd więc ten mit o zaborczości Poznania? Nie mam pojęcia. Nie ma przeciwskazań, by urząd wojewódzki (jako delegatura) pozostał i w Gorzowie skoro jest w dwukrotnie mniejszej Pile.
        Gorzów może traktować Poznań i Wielkopolskę jak trampolinę. Może to być sposób na własny rozwój z wykorzystaniem istniejącej już infrastruktury. Zamiast budować własne lotnisko podpiąć się dobrej jakości drogą pod Ławicę. To też można zrobić w kooperacji. Wystarczy rzucić hasło, że Gorzów z okolicami chce korzystać z Ławicy, a zarząd woj. wielkopolskiego na pewno na to zareaguje i włączy się w budowę drogi. Dla 300 tyś, potencjalnych klientów warto by im było zainwestować. Zamiast powoływać własną uczelnię wyższą, czego marny skutek widać na przykładzie PWSZ, lapiej sprowadzić któryś z wydziałów jednego z poznańskich uniwersytetów. Kalisz np. ma pełny, samodzielny wydział UAM (zdaje się teatralny). Do tego potrzeba zaangażowania miasta (choćby w kwestii lokalowej). Oczywiście filia CO jest działaniem w dobrym kierunku. Po co silić się na tworzenie czegoś własnego, skoro to wszystko gotowe jest za miedzą i tylko korzystać.
        • Gość: mmmmmm000 Jaki jest problem z Z.G? IP: *.play-internet.pl 04.01.12, 00:46
          Po pierwsze Z.G. wpadła w amok próby gonienia większych miast i bogatszych regionów. Według mnie to jest działanie z góry skazane na porażkę. Żeby budować od podstaw konkurencję (tak jak w biznesie), trzeba zainwestować w interes więcej niż zainwestowała konkurencja. A to jest po prostu niemożliwe. Żeby z Babimostu zrobić lotnisko międzynarodowe nie wystarczy i kilka miliardów zł. Żeby z UZ zrobić konkurencję dla UAM czy UW tak, aby odwrócić migrację młodzieży Z Z.G. DO Z.G. trzeba wielu lat i wielu, wielu środków. W tym czasie oba te uniwersytety ze swoimi poltencjałami będą już dużo, dużo dalej w przodzie. Konkurencji z UAM nie wytrzymuje nawet US, który od UZ ma większe tradycje i większy potencjał. Także gospodarczo - tworzenie strefy w Kisielinie, gdzie stworzenie jednego miejsca pracy kosztuje ok. 20 tysięcy złotych nie będzie w żaden sposób konkurencyjne wobec bogatszych sąsiadów. Równanie do najlepszych w taki sposób, jak to sobie zaplanowały władze Z.G. jest po prostu pozbawione logiki. Uważam, że gdyby Z.G. ukierunkowała się na "podlewarowanie" się Wrocławiem i Poznaniem, przeznaczając własne środki jedynie na dopełnienie oferty dla mieszkańców (np. drogi lokalne), wyszłaby na tym dużo lepiej. Taniej byłoby skomunikować się z Ławicą i Strachowicami, zyskując w ten sposób potężną ofertę połączeń lotniczych (ofertę dwa razy większą niż mają poznaniacy i dwa razy większą niż mają wrocławianie - sumę połączeń obu lotnisk).
          Właśnie ze względu na te "gigantomańskie" zakusy, Gorzów wyraźnie traci. Powodem jest źle rozumiana (przez oba zresztą miasta) konkurencja. Zamiast stawiać na rozwój w oparciu o wspólne projekty, to Z.G. stawia na rozwój poprzez marginalizację konkurenta. Zapomina się przy tym, że lubuskie nie jest samotną wyspą. Własny rozwój kosztem części własnego regionu, powoduje... zahamowanie rozwoju całego regionu. No i to się dzieje. To tak, jakby mieć sieć marketów, a rozwijać tylko jeden (lub ich część) kosztem reszty. Po jakimś padnie cała sieć. Albo tak jak w rodzinie - próbować samemu zarabiać kosztem rozwoju swojej żony, dzieci i rodziców. Taka rodzina musi się w końcu rozpaść. I to jest właśnie też coś, co doskonale rozumie Wielkopolska. Właśnie dlatego NIE MA tam rozwoju jednych kosztem drugich. Właśnie dlatego potrzeby prowincji są równie ważne jak potrzeby centrum. Co by się stało, gdyby zaniedbać prowincję? Po prostu za jakiś czas przyjdzie z wyciągniętą ręką po pomoc... Więc lepiej pomagać rozwijać się rozwijać od tych najbiedniejszych do najbogatszych niż za jakiś czas musieć ich finansowo wspierać. A więc Wielkopolska to nie jakaś "mityczna kraina szczęśliwości" jak ktoś kiedyś sparodiował, ale po prostu zimna, wyrachowana kalkulacja. Myślenie oparte na rachunku strat i zysków. Mam wrażenie, że lubuskie, to "kraina marzeń" (niestety wiecznie niespełnionych).
          • Gość: przewidujący Re: Jaki jest problem z Z.G? IP: *.play-internet.pl 04.01.12, 07:14
            ROZMIAREK I POLAK MUSZĄ ODEJŚĆ
            • Gość: marta Re: Jaki jest problem z Z.G? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 08:02
              Nie można dopuścić by Vice Marszałkiem był sołtys z Łagowa To Musi być ktoś z Gorzowa
              Brawo Panie Robercie
              • Gość: radny z Łagowa Re: Jaki jest problem z Z.G? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.12, 10:39
                jutro 5.01., jest sesja sejmiku i zostanę wicemarszałkiem, potem wam podziękuję za te wpisy
                hhhhhhaaaaaaaaahhhhhhhhhhhhaaaaaaaaaahhhhhhhhhhhaaaaaaaaaaa
          • Gość: gosc15 Re: Jaki jest problem z Z.G? IP: 62.243.123.* 04.01.12, 09:02
            Dobrze to zdefiniowales problem:
            [u] Właśnie ze względu na te "gigantomańskie" zakusy, Gorzów wyraźnie traci. Powodem jest źle rozumiana (przez oba zresztą miasta) konkurencja. Zamiast stawiać na rozwój w oparciu o wspólne projekty, to Z.G. stawia na rozwój poprzez marginalizację konkurenta.
            Te "gigantomanski" zapedy ZG pamietamy z czasow gdy istnialo woj. zielonogorskie. Tu sie nic nie zmienilo, mamy dzisiaj jego replike.
            Gorzowscy politycy i samorzadowcy powinni przejsc i to jak najszybciej do kampani na rzecz wyjscia z woj. lubuskiego. Stworzenie wlasnego okregu wyborczego i wstapienie do wielkopolski to powinno sie stac celem mieszkancow regionu gorzowskiego. Umowa z Paradyza sie nie sprawdza i nie sprawdzi. Zadnej wspopracy nie bylo i nie bedzie miedzy Gorzowem a ZG. Tego jest dowodem ostatnie dziesiec lat. Jak cos nie funkcjonuje nalezy to zmienic.
            • Gość: smok Re: Jaki jest problem z Z.G? IP: *.szpital.gorzow.pl 04.01.12, 09:40
              jestem dumny z p. Surowca a już dałem wczesniej na nim krzyżyk
              • Gość: gosc15 Re: Jaki jest problem z Z.G? IP: 62.243.123.* 04.01.12, 10:31
                To pierwsze objawy realizmu u gorzowskich politykow, jeszcze trzeba ruszyc reszte i samych gorzowian. Trzeba ruszyc media.
                ZG jest swiadoma, ze apokalipsa lubuskiego nadchodzi i robia co maga, aby ZG i okolice dostaly jak najwiecej. Nie przebieraja w srodkach.
          • Gość: ele do mmm000 ! Re: Jaki jest problem z Z.G? IP: *.aster.pl 04.01.12, 12:02
            Pochlebczy panegiryk napisałes o Wilkopolsce i Poznaniu ! widac i czuc ze jestes tutaj
            V kolumna wielkopolan ! Wciskasz kit tym zakopleksionym gorzowianom mamiac ich
            wspaniałosciami w Woj Wilkopolskim ! a prawda jest okrutna !!! forsa z UE bedzie dzielona najpierw pomiedzy wilkopolanami a potem jak cos skapnie to dostane zakopleksiony gorzów.

            Juz zapomnieliscie jak wam Szczecin drogi budował ? przypomnijcie sobie ile wam zbudowali !
            a ile zbudowało wam woj Lubuskie !!! porównajcie

            mmmm000
            a ganic za to NAS LUBUSZAN ze chcemy miec nowoczesny przemysł ! Nowoczesny Uniwersytet bez ogladania sie na innych to w twoim mniemanu złe ? Ja cie rozumiem ze ty jako fanatyk wiekopolski chciałbys zeby wszyscy byli PODDANYMI WIELKOPOLSKI ! ale nie bierzesz tego pod uwage ze NAM LUBUSZANOM z wami NIE po drodze !!

            SAMI BUDUJEMY WŁASNA TOŻSAMOŚĆ ! a ZIELONA GÓRA JEST TEGO PRZYKŁADEM !
            • Gość: morda Zielonogórski lubuszan ? :):):) IP: *.ip.netia.com.pl 04.01.12, 12:29
              Budujcie swoją lubuską tożsamość (czymkolwiek jest), ale nie kosztem naszego zdrowia!!!
              Poza tym bełkoczesz... :)
            • Gość: mmmmmm000 Re: Jaki jest problem z Z.G? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.12, 12:30
              Właśnie narysowałeś dokładny obraz tego czym na prawdę jest lubuskie i Z.G.
              Myślenie w kategoriach walki "naszości" za wszelką cenę, separacji, szowinizmu, antagonizmu, dzielenia na takich i owakich...
              Powodzenia. "Po czynach i poznacie." Jak na razie niewiele z tego wynika. Coraz większa bida i coraz gorsze perspektywy.
              Raport Polska 2011 - poczytaj, wyciągaj wnioski (jeśli umiesz).

              Co do dróg. Ile ich zbudowało lubuskie? ZERO! Jeśli masz na uwadze S3, to finansuje je państwo. Dróg wojewódzkich, województwo lubuskie na północy nie wybudowało ŻADNYCH.
              • Gość: mmmmmm000 merytorycznie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.12, 12:47
                Różnica między nami jest taka, że ja prezentuje merytoryczne argumenty, a tobie najwyraźniej brakuje kontrargumentów.
                Co do podziału środków unijnych już się wypowiadałem i tutaj piszesz szczególne głupoty. 60. tysięczna Piła dostała ze środków unijnych dofinansowanie na 13 autobusów miejskich z programu operacyjnego, a dwa razy większy Gorzów w lubuskim... 11. Więc po prostu zwyczajnie pieprzysz i jak to zielonogórzanin straszysz jak to gdzieindziej jest źle, a w lubuskim świetnie. Wszystkie okoliczności temu przeczą! Skoro jest tak dobrze, to dlaczego we wszystkich wskaźnikach jest po prostu fatanie?! Skoro Gorzów ci tak wadzi, po cholerę chcesz go na siłę w lubuskim trzemać??? Bo tego to już kompletnie nie rozumiem. Powinieneś się przecież cieszyć i jeszcze do tego zachęcać! Po co ci we wspólnym województwie miasto, którego nienawidzisz? Jak w ogóle można w atmosferze nienawiści w ogóle mówić o wspólnocie??
                Trochę logiki!!!
                • Gość: Marcin W. Re: merytorycznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.12, 15:00
                  "Przyczytuję" się od dłuższego czasu dyskusji na rzeczony temat i nie da się ukryć że kolega ma sporo racji i mimo patriotyzmu lokalnego wizja rozp.... tego patoligocznego tworu wydaje się jedynym rozsądnym wyjściem. Niestety mimo zalet (przynajmniej tych teoretycznych i w założeniu) bycia samodzielnym województwem potrzeba pozbycia się tego wrzodu z południa wydaje się jedynym rozsądnym wyjsciem. Słabość gorzowskich "elit" jest okrutnie widoczna i najgorszą robotę (a właściwie jej brak) robią "politycy" z PO, co mnie osobiście razi podwójnie jako stronnika tej partii lub jak kto woli zwolennika nurtów para-liberalnych (piszę "para" bo nawet dawny KLD z której wywodzi się spora część góry PO nie była jak na dzisiejsze czasy klasycznie liberalna a obecne PO nie jest takie tym bardziej). Nie da się niczego zdzialać jesli twoje być albo nie być zalezy od zarzadu z południa i każdy przejaw niesubordynacji kończy się dla ciebie odcięciem od partyjnego koryta. Dodatkowo cała reszta pożal się Boże polityków to tylko tani karierowicze których jedynym celem jest wyrwanie się do stolycy i podpiecie pod sowite, sejmowo-senackie środki a nie działanie na rzecz swojego matecznika.
                  Wydaje mi się, ze jedynymi osobami które coś chciały by zrobić jest TJ ale ze względu na stanowisko i przede wszystkim skomplikowana sytuację własną odpada z przyczyn obiektywnych i może trochę p. Radziński ale samotnie zdziała niewiele i raczej przypomina tedy Don Kichota niż wodza rewolucji - a szkoda. Było też kilku innych ale tak szybko zniknęli jak błysnęli.
                  Paradoksalnie - osoby które mają coś do powiedzenia i prezentuja jakaś receptę na rozwiazanie tego żenujacego pata siedzą gdzieś z boku i rzeczowe sugestie można przeczyatć m.in. tutaj albo poprostu usłyszeć "na mieście" a Ci którzy mogą cokolwiek zdziałać siedzą cicho i zamiatają temat pod dywan z obawy o własne d.... Jeszcze nie dawno był pisał tutaj tez niajaki Marek P. i pojawiła się wówczas koncepcja zrzeszenia / zwołania grupy osób które oddolnie chciałby by coś w tejh sprawie zrobić ale chyba temat umarł w przedbiegach - moze warto zatem wrocić do tego pomysłu póki jeszcze "ostatni nie zgasił światła"?

                  Pozdrawiam
                  Marcin W.
                  • Gość: mmmmmm000 Re: merytorycznie! IP: *.play-internet.pl 04.01.12, 17:42
                    Walka pomiędzy Gorzowem a Z.G. przypomina mi wiejską zabawę, na której tłuką się przedstawiciele dwóch nielubiących się wiosek. Najbardziej paradoksalne jest to, że taką osobą, która zwykle po bójce krzyczy "panowie wychodzimy" jest właśnie... Jędrzejczak. To jego najchętniej posłuchaliby ludzie, gdyby zebrał burmistrzów z "północnej" części i rzucił właśnie hasło wyjścia z tego lokalu. Nie podejrzewam, że to się stanie, choć nie sądzę też by Prezes miał jakiś konkretny pomysł na rozwiązanie problemów w relacjach z Z.G.

                    Toś mnie zaskoczył, pisząc, że coś się mówi "na mieście". To dobrze. Najważniejsze, że w ogóle coś się mówi. Znaczy, że temat jest ważny i ludzie widzą sens angażowania się.

                    Myślę, że prędzej czy później pojawi się jakiś reprezentant nowego myślenia, bo takiego kapitału społecznego nie da się zmarnować. Przyroda nie znosi pustki. Czy to będzie stowarzyszenie czy jakiś indywidualista, na pewno wart będzie poparcia, o ile będzie działał ze szlachetnych pobudek.
                    • Gość: morda Re: merytorycznie! IP: *.ip.netia.com.pl 05.01.12, 00:02
                      Obawiam się, że przeciwnik przyjął bardziej wyrafinowaną taktykę, niż zakładamy. Projekt "lubuskie" został starannie przygotowany... Obserwując poczynania obecnego prezydenta Gorzowa, nie wiem nigdy, czy targa nim zwykła głupota, czy zespołowo gra z ZG ? Temat onkologii przy Warszawskiej, został zniszczony przez Jędrzejczaka jednym, alogicznym listem... przecież te gorzowskie budynki stoją puste od trzech lat !!!
                      Reprezentantów nowego myślenia jest wielu: Radziński, Bachalski, Woźniak... skutecznie wykluczeni z gorzowskiej polityki. W Gorzowie rządzą centrale partyjne z ZG, dlatego trzeba to zmienić w pierwszej kolejności...
                    • Gość: Marcin W. Re: merytorycznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 17:23
                      W pewnym sensie masz rację - trochę to tak wygląda że TJ mógłby takich hasłem rzucić i pewnie gdyby to zrobił to mimo tego wszystkiego (negatywnego) co się wokół Niego dzieje to jestem przekonany że ludzie poszli by za nim. Niestety, jak powiadam, Jego sytuacja osobista / prawna jest na tyle skomplikowana, że to raczej na ten moment mało prawdopodobne (zbliża się(?) termin uzasadnienia i na tym się pewnie teraz skupi) a dodatkowo budżet miasta trzeszczy w szwach i podejrzewam że to jest teraz problem nr 1 a nie ew. rokosze, inwestycje czy inna zmiana "ciemięzcy" tj. ZG - Poznan.

                      Zastanawiam się jednak jaki efekt przyniosłoby rozdmuchanie tego tematu na szerszą skalę - mam jakieś dziwne wrazenie, że mogłoby to zmusić te załosne, przechylone w jedną stronę władze tego - pożal się Boże - wojewodztwa do opamiętania. Nic nie boli tak bardzo jak widmo zdjęcia ze stołka i zepchniecie do roli wykonawcy poleceń z "centrali" czyli w tym wypadku z Wrocka. Trzeba tutaj podkreślić ze ZG w tej wrocławskiej zupie będzie jednym z kilku podobnych miast i niczym specjalnie nie bedzie się wyróżniać (może poza rozdmuchanym do granic przyzwoitosci ego) bo miasta typu Legnica, Wałbrzych, Jelenia Góra że o zagłębiu miedziowym nie wspomnę raczej dominacji obawiac się z tej strony nie muszą, a mam dziwne przeświadczenie ze i mniejsze ale silne ośrodki jak Nowa Sól, Żary specjalnie pod kuratelę ZG też pchać się nie będą bo już dziś nie raz było słychać głosy że "stolica" to pasożyt i każdą złotówkę, inwestycję, zadanie trzeba od jasnie nam panującaj pani Marszałek wydrapywać pazurami i wszelkie koneksje wynikają bardziej z przymusu geograficzno-administracyjnego niż z czystej miłości sasiedzkiej - vide: m.in. Wadim Tyszkiewicz który otwarcie popierał W. Komarnickiego w walce o fotel do senatu, argumentując że potrzeba tam osób które zajmą się lokalnymi sprawami i będą działały skutecznie zamias robić tylko mniej lub bardziej dobre wrażenie i uskuteczniać pustosłowie. Dlatego póki co to N.Sól jest ZG potrzebna a nie odwrotnie i podejrzewam że jeśli nadarzy się okazja do zmiany polaryzacji wladzy to NS skwapliwie z tego skorzysta.
                      Z resztą w naszym wypadku sytuacja jest podobna - to ZG potrzebuje Gorzowa a nie odwrotnie - bez nas nie ma województwa a więc nie ma stołków, kasy, władzy itp. - jest tylko skromny zarząd powiatu i masa pustych biurek do odkurzania. Swoją szosą ciekawy jestem jakie trzęsienie w ichniejszej budżetówce wywołaloby takie rozstanie? Przecież znakomita część ZG opiera się o roznej maści urzedy i agendy a po wejsciu w struktury Wrocławia automatycznie polowa tego dziadostwa leci na bruk. Jednym słowem klasyczne "Złapał kozak tatarzyna" ;).
                      Dobrze zatem byłoby podniesienie tego tematu szybko, głosno i skutecznie i zobaczyć jakie to przyniesie efekty - myslę, że mogą być one zaskakująco pozytywne i korzystne z punktu widzenia północy. A jesli nie? To pies ich trącał - będą mogli wykazać się na polu współpracy gospodarczej w obrębie woj. dolnośląskiego i może wówczas jeden z drugim palnie się w ten pusty łeb że zaciskanie pięści skutkuje w końcu wyciekaniem treści przez palce...
                      Dla równowagi podkręślę tylko że będąc w ramach woj. Wielkopolskiego stajemy sie kolejnym silnym osrodkiem i chyba jako miasto najwiekszym - taka Piła czy Leszno to jednak miasta o ładnych kilka tysiecy mieszkańców mniejsze i przede wszystkim odległość między ZG - Gorzów a Poznań - Gorzów jest podobna więc logistycznie jest tutaj całkiem sensownie (ZG - Wrocław to już blisko 200 km). Ponadto asymilujemy a przynajmniej wspieramy aktywnie ośrodki zgromadzone wokół naszego miasta - to o czym pisałeś wczesniej. Mamy ten atut że spora część naszych "przydatków" jest w naturalnym zasięgo miasta i prawie "po drodze" np. Kostrzyn, Drezdenko, Sulęcin, Słubice (pod warunkiem ze zostaną tutaj) w odróznieniu od ZG gdzie całe, rozległe południe musi latać "pod górę" i dla cześci miast - tych z najdalszych zakątków województwa - będzie pewnie lepiej pojechac do Wrocławia niż do ZG.

                      Ps. Wiesz co mnie martwi w tym co napisałeś? To stwierdzenie:

                      > Myślę, że prędzej czy później pojawi się jakiś reprezentant nowego myślenia, bo
                      > takiego kapitału społecznego nie da się zmarnować. Przyroda nie znosi pustki.
                      > Czy to będzie stowarzyszenie czy jakiś indywidualista, na pewno wart będzie pop
                      > arcia, o ile będzie działał ze szlachetnych pobudek.

                      To jest właśnie nasz problem - nikt nic nie robi bo wciąż czekamy aż ten mityczny ktoś "zrobi nam dobrze" tj. przyjdzie i rozwiaże nasze problemy. Zwroć uwagę ze duża część ZG jest jednak aktywnie nastawiona w kontrze do Gorzowa i kazde działanie zmierza do przechylenia szali na ich rzecz - my robimy swoje i czasem tylko próbujemy wyszaprać coś więcej dla nas niż ochłapy które spływają. Najbardziej razi mnie ironiczny wyraz twarzy decydentów i szarych eminancji ZG jeśli pojawia się temat Gorzowa - zwróć uwagę na osoby takie jak "szanowna pani Marszałek", Piękna Bozenna B z szanownym małżonkiem czy nawet prezio "na K", ze o pewnym kandydacie z ostatnich wyborów nie wspomnę (ten co to chciał przenosić nam stolicę i to zgoła nie do Krakowa). A u nas? U nas jest tylko pasywne potakiwanie albo krótki wywiad (z czapką w reku i oczami w ziemię) jak to mamy źle z tamtej strony ew. kilkudniowy szum w mediach ze po raz kolejny coś nam zabiorą albo trafi do nich a nie tutaj i może akurat się uda liczyć na łaskę.
                      Obawiam się jednak, ze przyszlo nam powoli postawić "kosy na sztorc" i zaczac działać konkretniej - za moment zoastaniemy zepchnieci do roli podrzednego powiatu i wówczas nasz atrakcyjność i siła bedzie niewiele większa jak (z całym szacunkiem) Witnicy czy innego Rzepina a w papiery wpiszesz sobie "woj. zielonogorskie" bo ne bedzie juz sensu utrzymawać nazwy która i tak niczego nie oznacza a tylko zaciera / maskuje fakyczną sytuację.
                      • Gość: mmmmmm000 Re: merytorycznie! IP: *.play-internet.pl 06.01.12, 14:23
                        Ja jedynie stwierdziłem, że PARADOKSALNIE Jędrzejczak miałby największą siłę przebicia, bo ludzie po prostu mimo wszystko nadal go popierają. Co jednak nie znaczy, że widział bym go jako wodza nowego myślenia. Mimo to dobrze by było, gdyby nie stał się wrogiem idei zmiany administracyjnej. Jego poparcie albo przynajmniej neutralność byłyby niezbędne. Jeśli wypowie się oficjalnie, że mimo wszystko woli współpracę z Z.G. niż z Poznaniem, to ludzie mu uwierzą, że warto przy Z.G. pozostać. Zatem więc i w tym zakresie konieczna jest płaszczyzna współpracy. Nie uniknie się tego.
                        Wypowiedzi Gorzowskich władz o możliwości opuszczenia lubuskiego, na pewno zmieniłyby podejście Z.G. Od kilku lat panuje tam przekonanie, że choć jest źle, a współpraca się nie układa, to istnienie lubuskiego jest niepodważalne. Własne województwo dla obu największych miast jest wartością nadrzędną. To jest zdaje się nawet efekt ostatniego (kolejnego) spotkania w Paradyżu. Nie znam żadnego polityka z "północy", który by tą umowę kwestionował. Musi znaleźć się ktoś, kto się wreszcie wyłamie i zauważy, że "król jest nagi". Założę się, że zaraz po oficjalnych wypowiedziach ważnych gorzowskich działaczy o wystąpieniu z lubuskiego, lub po wzroście znaczenia jakiegoś rochu na tą rzecz (czego nie będzie już można zignorować), Z.G. zmieni strategię. Tak już przecież bywało. Pojawią się znów pseudoargumenty za utrzymaniem lubuskiego, a "południe" będzie udowadniało jakie to jest dla "północy" dobre. Jeśli więc przekonanie o konieczności wyjścia z lubuskiego nie będzie dość silne, po prostu się rozmyje.

                        Co do przyszłości Z.G. powiem tak. Niespecjalnie mnie ona interesuje. Patrząc na kilkuletnie działania tamtejszych działaczy, mogę jedynie stwierdzić, że przypominają próby utrzymania się na powierzchni ruchomych piasków (lub bagna). Im bardziej miasto próbuje się utrzymać, tym głupsze podejmuje decyzje, prowadzące w dłuższej perspektywie do niekorzystnych skutków. Nie będę się tutaj na ten temat rozpisywał, bo to nie ten wątek i za mało miejsca. W skrócie - miasto podejmuje inwestycje wysiłkiem zupełnie nieadekwatnym do możliwych do osiągnięcia korzyści. Jak np. strefa w Kisielinie, gdzie utworzenie jednego stanowiska pracy kosztuje 20 tysięcy złotych, przy zerowych wpływach z podatków (w strefach się podatków nie płaci).
                        Ja bym pozostawił Z.G. samej sobie. Niech sobie nawet próbuje dalej sama tworzyć własne województwo. Może nawet rząd się zgodzi na taki 700 tysięczny twór. Mało to prawdopodobne, bo wojewoda zarządzałby jedynie 200 tysięcznym województwem. 500 tysięczna pseudoaglomeracja wg. ustawy o aglomeracjach podlegałaby prezydenytowi Z.G. Powstałoby więc coś na kształt miasta będącego jednocześnie województwem. Ale to już tylko dywagacje. Własna jednostka administracyjna nie byłaby niczym dobrym dla Z.G. ponieważ prowadziłaby do jeszcze większej izolacji. Wystarczy spojrzeć na wskaźniki ekonomiczne regionów by dojść do wniosku, że im większa jednostka, tym lepsze wskaźniki gospodarcze (także na jednego mieszkańca). Im województwo mniejsze tym biedniejsze. To jest w Polsce naturalna prawidłowość. Z.G. skaże się więc na marginalizację. Jedno czego mi szkoda, to ogłupianych przez urzędników ludzi, którym to się będzie wciąż roztaczać świetlane wizje, opowiadać o sukcesach, ukrywając oczywistą prawdę. Tak jak marszałek, która za jeden ze swoich sukcesów uznała "wzrost liczby pasażerów", mimo, że w ciągu 3 ostatnich lat ich liczba... spadła o 200 rocznie.
                        Niech Z.G. po prostu szuka własnej drogi na swoje szczęście. Życzę, żeby jaknaszybciej znalazła, bo to co się dzisiaj dzieje jak wspomniałem prowadzi do nieuchronnej zguby. W dolnośląskim Wrocław prawdopodobnie by Z.G. w ogóle nie zauważył.

                        Największym błędem w myśleniu o przynależności administracyjnej jest udział w podziale wojewódzkiej kasy. Z zażenowaniem czytam wypowiedzi w rodzaju większych czy mniejszych szans w dopchaniu się do wojewódzkiej kasy. Środki są dzielone na zasadie "to dla was, a w zamian tamto dla nas". Brakuje mi w tym wspólnotowego, wojewódzkiego myślenia. Może się mylę, ale chyba ty też popełniasz ten błąd. Dlatego o tym piszę. O budżecie wojewódzkim trzeba myśleć we wspólnych, wojewódzkich kategoriach. W Wielkopolsce nie jest tak, że poszczególne powiaty czy gminy jeżdżą do marszałka i wyrywają dla siebie kasę. Tam środki wojewódzkie przeznaczane są na inwestycje o znaczeniu wojewódzkim. Czyli np. na opiekę zdrowotną (budowę sieci onkologicznej), internet dla każdej gminy czy tworzenie kolei wielkopolskich kursujących po regionie. Wpięcie się Gorzowa w Wielkopolski "obieg" niekoniecznie będzie oznaczało konkretną kasę z podziału. Za to Gorzów z całą pewnością zyska wszystko to, z czego korzystają inne Wielkopolskie miasta. Planując wojewódzką infrastruturę, trzeba będzie uwzględniać również Gorzów. To, o czym jakiś czas temu pisałem. Zamiast zdobywać w lubuskim kasę na kolejny szynobus "dla północy", lepiej nie brać tej kasy, ale wyjść z wnioskliem, by jeden z 22 nowych pociągów w Wielkopolsce przyjeżdżał 2, 3 razy dziennie do Gorzowa. To jest właśnie ta konieczna, mentalna zmiana! Zamiast walczyć z Z.G. o kasę na utworzenie ośrodka onkologii w Gorzowie, trzeba się wpisać w program rozwoju onkologii w Wielkopolsce. A więc nie walka o pieniądze, tylko WSPÓŁPRACA w ramach programów realizowanych na szczeblu wojewódzkim. I tu masz rację - Gorzów jako drugie co do wielkości miasto po prostu nie mógłby być w tych programach pomijany. Najlepiej gdyby się do nich czynnie włączał i był nawet ich inicjatorem. Bez kłutni, a szukając sprzymierzeńców do wspólnych działań. Skierowanie np. głównego ciągu komunikacyjnego Berlin-Gdańsk (który teraz przebiega przez Poznań) przez Piłę i Gorzów nie może być przedstawiany w postaci "my (Gorzów) chcemy dostępu do głównej drogi". Trzeba to przedstawić np. jako pomysł na "odciążenie Poznania z nadmiernego ruchu i skierowanie go na drogi alternatywne". No i już ma się poparcie Poznania, Piły, Bydgoszczy i Torunia. Łatwiej wtedy S22 wpisać w plany inwestycyjne rządu.

                        Reasumując możliwości. Na dzisiaj ich niestety nie widzę. Potrzebna jest na początek potężna kampania informacyjna. Trzeba łamać stereotypy. Mieszkańcy Gorzowa muszą wreszcie zdać sobie w pełni sprawę z sytuacji miasta. Ale może ja za mało wiem - może ludzie wiedzą już dostatecznie dużo. Z moich rozmów z przypadkowymi mieszkańcami jednak wynika, że cała ta sfera jest jeszcze póki co bardzo zmitologizowana. Jeśli nagle pojawi się ktoś, kto odważnie zacznie mówić o zmienach administracyjnych musi się przygotować na ataki z wielu kierunków. Jeśli nie będzie dostatecznie silny, to temat upadnie i na długie lata nikt do niego ze strachu o niepowidzenie nie wróci.
                        Jak już gdzieś pisałem, mogę pomóc w wydaniu "jednodniówki" na przykład pod nazwą Gazeta Gorzowska. Można też rozbujać jakiś portal internetowy nastawiony bardziej na komentarz niż na suche fakty.
                • Gość: Erlim Re: merytorycznie! IP: *.gorzow.mm.pl 04.01.12, 15:04
                  OK.
                  Wedrówka ludów do Wielkopolski? niech i będzie.
                  Ale jesli mnie pamięć nie myli jednym z powodów zaakceptowania potworka pn. "lubuskie" był lęk przed dominacją Wielkopolski na tle innych regionów.
                  Więc nawet jeśli ktoś na górze pozwoli nam rozwięść się z ZG, to na pewno nie pozwoli wejść do WLKP. ze wszystkimi powiatami, a wtedy nie ma to sensu
                  • mmmmmm000 Re: merytorycznie! 04.01.12, 18:15
                    Lęk przed dominacją Wielkopolski to raczej "lubuski" PR - straszenie dominacją tak jak to robi Ele, bo jego myślenie ogranicza się do średniowiecznej aneksji i poddaństwa. Twierdzono, że Poznań ma zapędy dominacyjne. Po latach się to okazało kompletną nieprawdą. Największy mit i straszak budowniczych lubuskiego pękł jak bańka. Widać, że nadal próbują to wykorzystywać, ale jeszcze tylko naiwni (albo nieświadomi) są w stanie w to uwierzyć.
                    Masz rację - (już to kiedyś pisałem) jeśli przechodzić to z pięcioma powiatami z północy. Jestem spokojny o Międzyrzecz i Słubice. Drezdenko przed '89 rokiem też wywiesiło transparenty, że wolą do Wielkopolski. Kupiono ich wspólnym powiatem ze Strzelcami. Same Strzelce zrobią to, co zrobi Gorzów. Sulęcin myślę, że też wolałby wiązać przyszłość z Gorzowem. Jest powiązany komunikacyjnie.
                    Oczywiście Gorzów jako największy w tym gronie musi zacząć reprezentować interesy tej grupy. To się wpisuje w ewentualną strategię tworzenia silnego centrum zachodniej Wielkopolski. Ale nie może to polegać na hegemonii, na próbie podporządkowywania sobie tych gmin i powiatów, ale na obronie ich interesów. Jeśli np. Międzyrzecz czegoś chce, to Gorzów swą siłą (np. siłą głosów w sejmiku) go wspiera. W zamian, kiedy Gorzów czegoś potrzebuje, dostaje wsparcie od Międzyrzecza. Im szerszego wsparcia Gorzów będzie udzielał, tym więcej głosów ma szansę później zebrać. To są zupełnie naturalne mechanizmy demokracji.
            • Gość: gosc15 do ele Re: Jaki jest problem z Z.G? IP: 62.243.123.* 04.01.12, 12:33
              Tak brzmi zielonogorski szowinizm.
              GORZOW ma w nazwie WIELKOPOLSKI i tam jest jego miejsce. Wy zielonogorzanie budujcie sobie uniwersytety i parki noukowo - techniczne, lotniska i odzialy onkologiczne, ale nie kosztem Gorzowa i regionu gorzowskiego. Koniec tego pseudo wojewodztwa jest bliski.
              • Gość: gemolek Re: Jaki jest problem z Z.G? IP: *.business.provector.pl 05.01.12, 11:51
                I słusznie prawisz!
              • Gość: morda Motto dnia !!! IP: *.ip.netia.com.pl 05.01.12, 12:27
                Gość portalu: gosc15 napisał:

                GORZÓW ma w nazwie WIELKOPOLSKI i tam jest jego miejsce. Wy zielonogórzanie budujcie sobie uniwersytety i parki naukowo - techniczne, lotniska i odziały onkologiczne, ale nie kosztem Gorzowa i regionu gorzowskiego. Koniec tego pseudo wojewodztwa jest bliski.

                - proszę umieścić to na pierwszej stronie wiadomości z Gorzowa, jako głos gorzowskiego forum GAZETY, mocne, ale prawdziwe...
                • Gość: Bernard Gosc pisze a jakas morda rekomenduje.... IP: 199.19.221.* 05.01.12, 17:31
                  Hey,
                  Z taka morda to ty mozesz Synowcowi cos rekomendowac..Nie Gazecie....
                  Poza tym Gorzow to nie piesek ktory smycza musie byc do kogos uwiazanym...
                  GORZOW wystarczy!!!!
                  • chape dzięki 05.01.12, 20:26
                    dzięki mmmmmm000 - fajnie się to czyta - najgorsze jest to , że Gorzów by mogł się rozwijać musi zrezygnować ze statutu miasta wojewódzkiego.

                    a tak zmieniając temat

                    tak się ostatnio zastanawiałem - kto po Jędrzejczaku i niestety jakaś biała plama w głowie

                    niby coś ruszyło się u Sibińskiej - ale ona musi dbać o swoją córeczkę by się nie spadła ze stołka
                    Pahl ? - on raczej jest czystym politykiem a nie menagierem
                    Rafalska - trzeba na pewno podziękować jej za TPV ale chyba za nic więcej no może jeszcze za ZUS - bo gdyby nie ona był by już w Zielonej. Ona woli "prywate" a niżeli lądowisko w Wojcieszycach

                    Korolewicz ? on nie zrezygnuje z kasy by ciągnąć Gorzów za 10 tys. m-cznie

                    inne propozycje?

                    • Gość: mmmmmm000 Re: dzięki IP: *.play-internet.pl 06.01.12, 14:31
                      Widzisz w biznesie też tak czasem jest. Lepiej jest wejść z firmą do jakiejś spółki na część udziałów, ale mieć pewny zysk, niż być w 100% właścicielem upadającej firmy.

                      Gorzowscy politycy muszą zrozumieć gdzie jest ich prawdziwy interes. A jeśli nie zrozumieją, to w przyszłych (może następnych wyborach) po prostu ktoś ich zastąpi. Ktoś, kto lepiej zna oczekiwania mieszkańców.
                      (Syndrom Palikota)
                  • stravik Re: Gosc pisze a jakas morda rekomenduje.... 05.01.12, 21:58
                    Bernard tak wyglada wspolpraca, ktora najwyrazniej jest ci obca. No chyba , ze wspolpracujesz z ZG.
                    Gorzow ma w nazwie WIELKOPOLSKI i tam jest jego miejsce
                    • e_werty Re: Gosc pisze a jakas morda rekomenduje.... 05.01.12, 23:17
                      Gorzow ma w nazwie WIELKOPOLSKI i tam jest jego miejsce

                      Zielona ma w nazwie "góra" i tam powinna leżeć?
                      • stravik Re: Gosc pisze a jakas morda rekomenduje.... 07.01.12, 00:16
                        Moze byc gora, moze byc zielona, lezy tam gdzie lezy, a lezy na SLASKU i tam jest jej miejsce. Czy to takie zawile?
                        Gorzow ma w nazwie WIELKOPOLSKI i tam jest jego miejsce!
    • e_werty Surowiec POdszczypuje marszałek Polak za szpital 06.01.12, 02:05

      A za co ma podszczypywac?

      ... czy to moze już molestowanie?
      • Gość: Bernard Ktos mnie uszczypnal..Surowiec, to ty? IP: *.namao.albertacom.com 07.01.12, 03:26
        Hey Surowiec,
        Lapy przy sobie...
        Taki seksiak to ty nie jestes...
        he he he eh
        I to sa jaja
        • Gość: ania Re: Ktos mnie uszczypnal..Surowiec, to ty? IP: *.gorzow.mm.pl 07.01.12, 20:16
          Boże jakie z was Głupki tylko na psychiatrię ale zamkniętą dla groznych
Inne wątki na temat:
Pełna wersja