Dodaj do ulubionych

Światło na zebry! Gdzie? Tworzymy listę niebezp...

16.01.12, 10:03
Bardzo znaczace przejście dla pieszych, do dworca PKP .
Widoczne ,oświetlone ale jadace samochody nie zawsze wyhamuja ,dym leci z opon.
Sam widziałem juz trzy przypadki najechania pieszego na pasach .
Piesi nie przestrzegają pasów idac obok nich bo tak jest "na wprost' z dworca.
Kierowcy wściekli bo pieszy nie jest na pasach i idzie jak świeta krowa.
Nastepują wzajemne wymuszenia do czasu skutecznego rozjechania pieszego.
Tylko światła właczane na czas przejscia pieszego i pasy zgodne z droga pieszego
Obserwuj wątek
      • Gość: Bernard Dla kogo sa pasy? IP: *.namao.albertacom.com 16.01.12, 19:26
        Hey,
        Zbyt wielu dyskutantow tego tematu nie rozumie problemu zwiazanego z bezpieczenstwem pieszych na przejsciach. Pojawiaja sie opinie, ze sprawe mozna "rozwiazac" przycinajac galezie czy zmieniajac zarowki... Nic bledniejszego..
        Po pierwsze pasy na jezdni sa przeznaczone dla pieszych i w wiekszosci przypadkow tylko przez nich widziane.
        Zwlaszcza w nocy, podczas dedzczu czy sniegu oznakowanie na jezdni jest dla kierowcow praktycznie niewidoczne lub widoczne z bardzo bliskiej odleglosci - co wyklucza mozliwosc "spokojnego" zwolnienia i ....zwieksza mozliwosc wprowadzenia pojazdu w poslizg....
        W miastach mniej niz Gorzow cywilizowanych na przejsciach dla pieszych stosowane jest dodatkowe oswietlenie w wyraznie innym niz uliczne kolorze. Przewaznie oswietlenie ulic daje swiatlo biale natomiast dodatkowe dla pieszych jest mocno pomaranczowe... Jadacy w kazdych warunkach kierowca z daleka widzi gdzie jest przejscie bez znaczenia czy nawierzchnia jest sucha czy pokryta sniegiem. Swiatla uruchamiane sa przez pieszego i w niektorych rozwiazaniach pulsuja stajac sie jeszcze bardziej zauwazalne...
        Pisze o tym bowiem odnosze wrazenie ze niektorzy chca sie od problemu wymigac kosmetycznymi akcjami ktore bedpieczenstwa nie poprawia.
        No i oczywiscie edukacja kierowcow.
        Wszyscy prowadzacy pojazdy musza wiedziec ze w kazdym przypadku bezpieczenstwo pieszego jest na pierwszym miejscu i musi miec zawsze pierwszenstwo.
        Nawet jesli pieszy "popelni blad" i wejdzie na jezdnie w miejscu do tego nie przeznaczonym..
        Chodzi o to ze w przypadku kolizji pieszego z pojazdem ten pierwszy nie ma zadnych szans...
        Kara smierci za glupote na drodze wydaje sie byc zbyt wygorowana.
        Chyba ze jest sie pisowcem.....
        he he he he he
        I to sa jaja
        • wolfenstein3d Re: Dla kogo sa pasy? 16.01.12, 19:32
          nie mam zamiaru przejeżdżać pieszych przechodzących nieprawidłowo przez jezdnię

          ale chętnie bym wjechał w du***ę takiemu elegancikowi co przepuszcza przede mną.
          nieraz bywało że zjeżdżam z ronda i z piskiem opon hamuję. bo elegancik stanął jak wryty i macha do przechodnia żeby ten sobie przeszedł przed jego samochodem.
          • Gość: malina Re: Dla kogo sa pasy? IP: *.gorzow.mm.pl 16.01.12, 20:22
            Najwyższy czas,by magistrat zajął się tym ważkim (choć, jakże przyziemnym wobec wieeeelkich,nadętych inwestycji miejskich!) problemem.Nie ukrywam,że-jako zmotoryzowany- już dawno zauważyłem ten problem, który szczególnie doskwiera w porze jesienno-zimowej.Szkoda,że prezydent,radni,urzędnicy -specjaliści od dróg,policjanci z drogówki jakoś do tej pory nie zauważyli tego,co widzą zwykli mieszkańcy!!!???Właściwie to prościej byłoby zapytać,gdzie w Gorzowie są przejścia należycie oświetlone,bo tych przy których króluje ciemność nad ciemnościami jest multum!A to,jak niebezpiecznie jest z tego powodu powinno być najwyższym nakazem dla prezydenta i jego służb,by zrobić z tym jak najpilniej porządek.Brawo Gazeta za akcję!Ale trzeba tu zastosować tzw.uścisk buldoga i nie odpuścić tematu,do czasu kompleksowego załatwienia problemu!
              • Gość: Malina Re: Psy sraaja na chodniki - tez Prezydent winny? IP: *.gorzow.mm.pl 16.01.12, 22:33
                Gość portalu: Hernard napisał(a):

                > Hey malina.
                > Masz racje ale kierujesz swa zlosc w zlym kierunku...
                > Bezpieczenstwem na drogach nie zajmuje sie Prezydent.
                > Drogowka sie zajmuje..
                Nie masz racji,więc poczytaj:"Ustawa o samorządzie gminnym:
                Organem wykonawczym w gminie jest wójt ( w zależności od wielkości gminy - burmistrz lub prezydent ). oraz
                Art. 6: 1. Do zakresu działania gminy należą wszystkie sprawy publiczne o znaczeniu lokalnym, niezastrzeżone ustawami na rzecz innych podmiotów.
                2. Jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, rozstrzyganie w sprawach, o których mowa w ust. 1, należy do gminy.

                Art. 7 1. Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy. W szczególności zadania własne obejmują sprawy:
                1) ładu przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, ochrony środowiska i przyrody oraz gospodarki wodnej,

                2) gminnych dróg, ulic, mostów, placów oraz organizacji ruchu drogowego,...
                ...14) porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli oraz ochrony przeciwpożarowej i przeciwpowodziowej, w tym wyposażenia i utrzymania gminnego magazynu przeciwpowodziowego,
                Kochaniutki nieoświecony!"drogówka" zajmuje się ...przestrzeganiem przepisów ruchu drogowego!

                • Gość: Bernard Re: Psy sraaja na chodniki - tez Prezydent winny? IP: 199.19.221.* 17.01.12, 19:14
                  Hey malina,
                  Twoja interpretacja wskazuje ze za wszystko w Polsce odpowiedziany jest Premier..
                  A wiec obwiniajmy Tuska o wszystko...
                  A wiemy przeciez ze po to posiada rzad i cala administracje..by dbac o biznes.
                  Podobnie w miescie.. Istnieje magistrat ktory wypelniony jest ludzmi zajmujacymi sie sprawami miasta...
                  Zreszta, mierzi mnie ta ciagla akcja szukania "winnych"..
                  jest problem - nalezy skupic sie na jego rozwiazaniu..
                  Bedzie fajniee jesli ta akcja "doswietlania" przejsc i uczynienia ulic bezpieczniejszymi przyniesie efekty..
                  Tylko o to chodzi..
                  :):):):)
                  PS. Zauwazylem ze policja drogowa w Polsce nie za bardzo dba o bezpieczenstwo uzytkownikow od strony...technicznej.. Pisalem o tym po mojej zimowej wizycie w Gorzowie.. Droga miedzy Kostrzynem a Gorzowem byla praktycznie nieprzejezdna ale ciagle dla ruchu otwarta.. Musze wspomniec ze od Berlina do Kostrzyna droga byla "czarna" minalem kilka pracujacych piaskarek po drodze i jeden radiowoz...
                  Jadac wiec po polskiej stronie poznym wieczorem praktycznie 20 km na godzine widzialem dwa stojace radiowozy z policjantami w srodku... Zadnego sprzetu.
                  Na co czekali?
                  Na wezwania do wypadkow?
                  Prewencja to nie tylko domena specow od kryminalistyki...
                  Ja policjantow nie obwiniam - wykonuja rozkazy.
                  Moze jednak wzorem kanadyjskiej policji ich szefowie powinni "wyczulic" ich na miejca i sytuacje ktore zagrazaja bezpieczenstwu..
                  Wlasnie takie jak nieodpowiednie czy wadliwe oswietlenia oraz oznakowania..., zalodzona nawierzchnia, snieg itp...
                  Radiowozy sa na drogach tak czy inaczej....
                  Nie trzeba tez podkreslac iz jest roznica pomiedzy telefonem "Kowalskiego" do Magistratu w takich sprawach a telefonem z komendy policji......
                  Podobnie przy analizie przyczyn juz zaistnialych wypadkow...
                  Czy ktos analizuje warunki i wyciaga wnioski? Wprowadza korekty?
                  Nie sadze...
                  Istniejaca sytuacja z przejsciami dla pieszych na to nie wskazuje...
                  Mandaty i kary sa "fajne", ale jesli warunki sie nie poprawia to bedzie nastepny wypadek...
                  I nastepny...

                  Tu gdzie mieszkam policja jest wlaczona w zapewnienie bezpiecznych warunkow na ulicach i drogach.... Chlopaki moga i zamykaja drogi jesli uznaja ze sa one zbyt niebezpieczne.. Informuja o tym odpowiednie urzedy z wnioskiem o natychmiastowa poprawe warunkow (plugi, piasek, oswietlenia, oznakowania itp)
                  Ta akcja nagloszona przez gazete przypomina akcje zbierania stonki - jest problem - caly narod do roboty...
                  Fajnie wyglada, jakies efekty oczywiscie przyniesie i sie skonczy..
                  Gazeta sie zajmie jakimis bzdurami czy uprawianiem podworkowej polityki i wszystko wroci do "normy".
                  Miasto to zywy i dynamiczny organizm ktorego sprawnosc dzialania nie moze byc oparta na "stonkowych" akcjach. Musi istniec stale dzialajacy system kontroli i usuwania niedoskonalosci na bierzaco..
                  :):):):):)
          • Gość: Bernard Re: Dla kogo sa pasy? IP: *.namao.albertacom.com 16.01.12, 20:58
            Hey wolfie,
            Ja postepuje tak samo jak ten twoj "elegancik'...
            On jest bardzo dobrym kierowca, a ty nie..
            Ucz cie od "elegancikow".
            Ten ellegancik na pewno zauwazyl na skrzyzowaniu pieszego zamierzajacego przjsc jezdnie..
            Bo to, ze rondo jest skrzyzowaniem to chyba wiesz...
            Poza tym jezdzisz za szybko, jesli takiej sytuacji musisz hamowac "z piskiem opon"..
            Ty jestes bardzo zlym i niebezpiecznym dla wszystkich kierowca....
            Dla dobra Gorzowian zycze ci duzo mandatow i odebrania prawa jazdy.
            :):):):):)
            PS. Czy mozesz na forum zamiscic "opis twojego samochodu i numery rejestracyjne?
            Moze zdejma cie z drogi zanim kogos lub cos uszkodzisz...
            • wolfenstein3d Re: Dla kogo sa pasy? 16.01.12, 21:48
              raz baran na kosynierów gdyńskich stanął na środku drogi za mną się ustawił sznur samochodów i wszyscy zaczęli się denerwować. a ten macha reką do kierowcy obok żeby sobie wjechał przed niego mimo że to my mieliśmy pierwszeństwo. Tamten kierowca nie ruszał a ten stoi dalej i macha. tak było z 5 minut. zacząłem trąbić na gościa a on nic. dalej macha tamtego żeby wpuścić myślałem że zaraz wyjdę z samochodu i mu wpie... dziadowi.
              • Gość: Bernard Kultura...kultura... IP: 199.19.221.* 16.01.12, 22:05
                Hey wolfie,
                Podales przyklad uprzejmego kierowcy ktory w duzym ruchu bedac na drodze z pierwszenstwem przejazdu pozwala komus wlaczyc sie do ruchu...
                Tu gdzie mieszkam jest to zupelnie normalne. Jesli :z boku" ustawi sie kilka pojazdow to co drugi czy co trzeci wpuszcza jednego.. Pamietamy jak jest milo gdy nam pomagaja...
                Kierowcy wjezdzajacy z malych uliczek czy parkinkow maja ogromny problem z wlaczeniem sie gdy ruch jest duzy....
                Oczywiscie te "piec minut" najprawdopodobnie trwalo 5 sekund...
                Ty jestes wariat za kierownica ktory pilnie potrzebuje pomocy lekarskiej...
                Ty jestes umyslowo chory...
                Spokojnie.
                Pomagajmy sobie na drodze i na ulicach..
                :):):):):):)
                PS. Tak, normalny to ty nie jestes...
              • Gość: se-ko Re: Dla kogo sa pasy? IP: *.gorzow.mm.pl 16.01.12, 22:43
                wolfenstein3d napisał:

                > raz baran na kosynierów gdyńskich stanął na środku drogi za mną się ustawił szn
                > ur samochodów i wszyscy zaczęli się denerwować. a ten macha reką do kierowcy ob
                > ok żeby sobie wjechał przed niego mimo że to my mieliśmy pierwszeństwo. Tamten
                > kierowca nie ruszał a ten stoi dalej i macha. tak było z 5 minut. zacząłem trąb
                > ić na gościa a on nic. dalej macha tamtego żeby wpuścić myślałem że zaraz wyjdę
                > z samochodu i mu wpie... dziadowi.

                Z twoich wypowiedzi wynika,że kultura w ruchu drogowym jest dla ciebie równie obca,jak i abstrakcyjna!I co najgorsze wyglądasz na takiego gbura i buraka,który namiętnie walczy z tymi,którzy kulturę za kierownicą krzewią i traktują ją jako element umiejętności prowadzenia pojazdu!Jedyna twoja zaleta,że potrafisz się przyznać do braku takiej umiejętności!
          • Gość: igor Re: Dla kogo sa pasy? IP: *.gorzow.mm.pl 16.01.12, 22:50
            wolfenstein3d napisał:

            > nie mam zamiaru przejeżdżać pieszych przechodzących nieprawidłowo przez jezdnię
            >
            > ale chętnie bym wjechał w du***ę takiemu elegancikowi co przepuszcza przede mną
            > .
            > nieraz bywało że zjeżdżam z ronda i z piskiem opon hamuję. bo elegancik stanął
            > jak wryty i macha do przechodnia żeby ten sobie przeszedł przed jego samochodem
            > .
            Facet,to ty jesteś zagrożeniem na drodze!Czyżbyś był tylko po kursach na traktorzystów?Nie trzeba z piskiem opon hamować,jeśli zachowuje się odpowiednio dużą odległość od pojazdu poprzedzającego.Ten przepis służy temu,by taki "nieelegancik",jak ty mógł zareagować (w porę zahamować) na wypadek nieprzewidzianej,nagłej sytuacji drogowej!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka