Jerzy Synowiec: Bunyan, Hlib, dźwięk nazwiska G...

26.01.12, 12:32
Jeśli to prawda Panie Jerzy , a sądzę że jako dobry prawnik mówi Pan prawdę, to wielkie brawa dla Pana za odwagę wypowiedzi. Choć nie zawsze byłem z Panem zgodny co do Pańskich komentarzy w GW, to tym razem chylę czoła za charakter i praworządność.
    • mmmmmm000 typowy PR 26.01.12, 14:01
      To jest po prostu sprawdzony PR stosowany przez TJ.
      W zeszłym roku zaplanował 100 tyś na hospicjum, w tym roku przekzał 100 tys. na hospicjum no i na balu harytatywnym też przekazał 100 tysięcy. Razem 3 setki dla kogoś kto patrzy na to z boku...
      Tyle, że to ta sama kasa...

      PR działa nieźle. 13 autobusów miejskich jako wielkie osiągnięcie, budynek filharmonii, w środku pusty (bez zasadniczej treści).
      • blic Re: typowy PR 26.01.12, 16:36
        Zdecydowanie 100 nie 300.
        Jędrzejczak nie zaplanował i nie przekazał.
        Rada miasta to zrobiła wbrem jego ultramarynificencji. ;)
    • Gość: kolo Re: Jerzy Synowiec: Bunyan, Hlib, dźwięk nazwiska IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.01.12, 14:20
      Wstyd dla naszego miasta
      Autor: weresza 26.01.12, 10:58
      Obawiam się, że podobne inicjatywy, i tak bardzo dyskusyjne co do szczerości intencji, szkodzą przede wszystkim Hospicjum. Placówka ta jest bardzo potrzebna, niezbędna nam wszystkim i jako taka nie powinna wzbudzać podobnych namiętności.
      Miliony Polaków, bardzo wielu gorzowian wspiera różne dzieła charytatywne i nie obnosi się tym na sztandarach propagandy. Boleję, że nie ma powszechnego potępienia dla wykorzystywania potrzebnych idei przez polityków. Im bowiem zależy, dla własnych korzyści, na zbijaniu kapitału popularności i przysparzania sympatii wyborców. Dzieje się to w zderzeniu ich takiej postawy z podejmowanymi decyzjami w codziennej działalności na wysokich urzędach.
      Czy mam przypominać w jaki sposób pan Komarnicki w ostatnich wyborach wykorzystywał swoje zaangażowanie w gorzowskie Hospicjum, właśnie w organizacją balu - inicjatywę podjętą po przegranych wyborach do Senatu w 2005 roku. Czy nie wstyd panu panie Władysławie, że w tym samym czasie korzysta wykorzystując niewspółmiernie wysokie dotacje z miasta (czyli nasze wspólne pieniądze) na spełnianie swoich ambicji w sporcie tak niszowym jakim jest żużel. Czy nie widzi pan w tym jakiejś horrendalnej sprzeczności? Czy nie czuje pan śmieszności prezentowanych przez pana uzasadnień ogromnych korzyści dla miasta z powodu organizacji Grand Prix?
      Jak wytłumaczyć postawę prezydenta Tadeusza J., który w przedłożonym przez siebie do Rady Miasta projekcie nie przewiduje ani jednego grosza na Hospicjum, a gdy wbrew prezydentowi Rada glosuje przeznaczenie 100 tys. zł. (był wniosek o 200 tys. zł.) na zewnątrz obnosi się z tym "sukcesem" dopisując te kwotę do rekordu zbiórki na balu (łączna kwota wyświetlona zebranym i bawiącym się uczestnikom balu)?
      Wstyd mi za takich gorzowian, jak wiodący panowie na tym balu. Bo jeden z nich skazany na wieloletnie więzienie oczekuje na prawomocne rozstrzygnięcie sądu i historyczne pohańbienie miasta, nas wszystkich i każdego z osobna.
      I za drugiego, który pozbawiony samokrytycyzmu, jakby cierpiący na deficyt powszechnego szacunku dla jego osoby, w publicznych wypowiedziach samochwali się obwieszczając o szczególnej wyjątkowości tego wydarzenie jakim jest organizowany bal i tłumach znakomitości podziwiających go za wzbudzenie takiej wrażliwości.

      Kodeks honorowy nakazuje przynajmniej wstrzemięźliwość w kontaktach z ludźmi podobnego autoramentu. Nie jest tajemnicą dla gorzowian, nie było tajemnicą dla wszystkich uczestników tego balu jakie oskarżenia (już potwierdzone przez jedną instancję niezawisłego sądu) ciążą na prezydencie naszego miasta. Pieniądze wprawdzie nie śmierdzą, jednak obrzydliwe metody ich pozyskiwania niezależnie od czasu historii zawsze pozostaną obrzydliwymi.

      Gorzów potrzebuje Hospicjum, Hospicjum potrzebuje naszego wsparcia i zdecydowanie wolałbym, żeby zasady wsparcia finansowego były czyste (moralnie), i przejrzyste społecznie.
      Oczywistym jest, że wsparcie ze strony miasta na poziomie niewielkich 300 tys. zł rocznie pozbawiłoby nas powszechnego poczucia wstydu za hołdowanie obyczajom raczej znanym "rodzinom" z klasyki filmowej czasów prohibicji ub. wieku.

      Jakże ułomnie działa nasze państwo, jakże ułomna jest demokracja w naszym mieście, że możliwe są tak poniżające nas wszystkich zdarzenia personalne i społeczne.

      Panie Mecenasie, jak widać nie jest Pan wyjątkiem o takich poglądach
      • Gość: Bernard Synowiec wiarygodny? IP: *.namao.albertacom.com 26.01.12, 18:30
        Hey,
        Cztajac Synowca produkcje nigdy nie wiem kto wlasciwie pisze.
        Synowiec prawnik?
        Synowiec Radny?
        Synowiec czlonek partii PO?
        Synowiec kibic sportowy?
        Ta mieszanka nie pozwala mi ufac jego intencjom, a te sa podstawa wiarygodnosci.
        PS. Osobiscie jednak sklaniam sie w kierunku opinii ze o zuzlu pisze partyjny PO ktory w ramach Rady miasta ma swiety obowiazek atakowania Jedrzejczaka i magistratu - takze w temacie zuzla..
        I to sa jaja
        :):):):)
        • Gość: ktoś Re: Synowiec wiarygodny? IP: *.gorzow.mm.pl 26.01.12, 19:00
          Bernard -
          • Gość: Bernard Re: Synowiec wiarygodny? IP: *.namao.albertacom.com 26.01.12, 21:42
            Hey ktos,
            Co ty z ta nienwiscia....
            Jakas durna moda w polsce zapanowala. Najmniejsze slowo krytyki i zaraz o nienawisci gadaja..
            Mi to rydzykiem smierdzi....
            A jesli chodzi o Synowca to...rzeczywiscie nie wiem co o facecie myslec... Sam fakt ze pod materialami dotyczacymi zuzla istnieje stopka informujaca ze jest prawnikiem sugeruje samorekmame, proznosc i...cholera wie jakie intencje...
            Ty mozesz go na oltarze wciagnac. Ja mu po prostu nie ufam.
            Przykro mi naprawde.. Kiedys Synowiec byl inny. Wiadomo bylo dokladnie gdzie stoi i co robi...Synowiec byl kims..Byl jedna z miejskich "ikon"
            Pozniej postanowil w polityke sie pobawic i moze nawet ...prezydentem iasta zostac....
            I "starego dobrego" Synowca jasny szlag trafil....
            Teraz mamy "czlowieka - orkiestre" ...
            Wszedzie i o wszystkim..A wlasciwie nigdzie i o niczym...
            Szkoda....

            PS. Nikt nie odbierze Synowcowi i jego paczce osiagniec w miescie.. To wszystko co zdzialal to staly wklad w rozwoj miasta..
            I wlasnie dlatego jestem teraz taki zawiedziony..
            Nie zostalo z tego nic!
            Tylko tanie politykierstwo i.... rownie tanie pozy na zdjeciach...
            Glowa podniesiona...Noga postawiona...
            Zalosne....
            :(
    • stravik Jerzy Synowiec: Bunyan, Hlib, dźwięk nazwiska G... 26.01.12, 19:35
      Tak, nie wypada krytykowac akcji charytatywnej. Nalezy natomiast reagowac na chamstwo jakie poprzez dzialanie TJ, umniejsza idee tej akcji. Manipulacja suma pieniedzy jaka zebrano jest obzydliwa. Dopisuje sume przeznaczona przez radnych, gdy ta nie byla czescia licytacji.
      On juz sie chyba sam w tym wszystkim pogubil. Niedlugo prawda sie uprawomocni i bedzie mial czs na przemyslenia.

      Gorzow ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce!
    • rabi_ltd a tera się pochełpię :) 26.01.12, 22:30
      bede sie powtarzał - ale co tam - WARTO :)

      gminne obyczaje rodem z PRL
      Autor: Gość: RaBi , 23.01.12, 12:26

      Nie mam nic przeciwko organizacji i zbiórce kasy na hospicjum, czy inny cel
      Ale panie Władku i Tadku PO CO ten szwindel z rekordem?
      Czy naprawdę co roku trzeba bić rekordy charytatywnego balu?
      Czy warte jest KŁAMAĆ w żywe oczy, że pobito jakiś tam rekord?
      176 tys to też dużo kasy po chusteczkę dokładać NIESWOJE i się tym CHEŁPIĆ?
      Brak skromności i pokory!
      Cel – bycie na piedestale – uświęca środki?!
      100 tys. dał pan, pani i pan – SPOŁECZEŃSTWO!!!
      Nie radni, prezydent czy uczestnicy balu!!!
      Gdyby radni zrezygnowali ze swoich diet przez 2 miesiące, a prezydent ze swojego wynagrodzenia i przekazali na konto hospicjum, to wtedy mogliby mówić – DALIŚMY NA HOSPICJUM!!! – a tak niesmak pozostał i PO CO?
      -----
      A dziś jeszcze jakaś kutnia w Radzie Miasta.
      Do oczu sobie skaczą.
      Licytować się będą - KTO DAŁ WIĘCEJ!

      ŻE-NA-DA!!!
      Wiochą i prowincją zajeżdża!!!
      Banda chłopków roztropków, którym słoma z butów wystaje, rządzi Gorzowem
    • Gość: login_t Re: Jerzy Synowiec: Bunyan, Hlib, dźwięk nazwiska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.12, 08:00
      Zgodzę się z Beniem, że Jędrzejczak zrobił miastu dobrze, sławiąc jego imię hojną dotacją..

      Od teraz pieniądze wydane na Filharmonię mogą być wydane powtónie na Ratusz a potem jeszcze raz na Kolejkę Linową, może trochę zostanie na drogi.
      • Gość: Bernard Re: Jerzy Synowiec: Bunyan, Hlib, dźwięk nazwiska IP: *.namao.albertacom.com 27.01.12, 08:15
        Hey login,
        Przestan pieprzyc tylko idz i ucz sie grac w golfa bys w sezonie wstydu nie narobil...
        Bo beda jaja
        :):):)
        • Gość: login_t Re: Jerzy Synowiec: Bunyan, Hlib, dźwięk nazwiska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.12, 08:20
          Gość portalu: Bernard napisał(a):

          > Hey login,
          > Przestan pieprzyc tylko idz i ucz sie grac w golfa bys w sezonie wstydu nie nar
          > obil...
          Emeryci z mojej rodziny zapłacili za to regulując rachunki za wywóz śmieci, a nie będzie ich pewnie stać na warunki progowe wejścia na course.
          Będę to musiał zrobić w ich imieniu.
          • Gość: Bernard Re: Jerzy Synowiec: Bunyan, Hlib, dźwięk nazwiska IP: *.namao.albertacom.com 27.01.12, 09:48
            Hey login,
            Powiedzmy sobie, ze golf , podobnie jak wedkarstwo, nie jest dla kazdego...
            To bardzo specyficzny sport...
            Fanatycy twierdza ze wsrod innych obiektow sportowych pole golfowe jest jak...filharmonia...., ze gra w golfa to wlasciwie "sztuka"....a mistrzowie tego sportu to...wirtuozi...
            Cos w tym chyba jest...
            Nie wiadomo jeszcze jaka forme dzialalnosci klub golfowy Zawarcie przyjmie...
            Normalna forma przyjeta tutaj jest zasada czlonkowstwa w klubie. Czlonkowie uiszczaja roczna oplate za uzywanie pola golfowego i znajdujacych sie na nim przybytkow. Wysokosc oplat zalezy oczywiscie od "rynku" czyli zapotrzebowania.. Jesli "tloku" nie ma ceny sa powiedzmy...umiarkowane i w scislej relacji do kosztow utrzymania pola golfowego.. Gdy popularnosc wzrasta, wzrastaja takze ceny..To ceny decyduja kto jest czlonkiem lubu...
            Ilosc czlonkow zalezy od wielkosci pola golfowego a tym samym od jego "pojemnosci" czyli ilu na raz moze grac. Jest to liczba stala i nie moze byc zmieniona z oczywistych powodow...
            jesli klub moze "pomiescic" 50 czlonkow a chetnych jest 100 - ceny beda rosly tak dlugo az polowa z chetnych uzna ze...nie warto.... Dla klubu to niezly dochod....
            czy moze na polu grac ktos kto czlonkiem klubu nie jest?
            Tak.
            Tylko wtedy gdy jest miejsce..
            Robi sie to przez rezerwacje...i oplacajac jednorazowa oplate...
            Ciekaw jestem jakie plany maja w Gorzowie...
            Mam nadzieje ze dobre...
            • Gość: login_t Re: Jerzy Synowiec: Bunyan, Hlib, dźwięk nazwiska IP: *.centertel.pl 27.01.12, 10:20
              Gość portalu: Bernard napisał(a):

              > czy moze na polu grac ktos kto czlonkiem klubu nie jest?
              > Tak.
              > Tylko wtedy gdy jest miejsce..
              > Robi sie to przez rezerwacje...i oplacajac jednorazowa oplate...

              Jednorazowo, za trzykrotne wejście, na koszt miasta, zwyczajem Skazanego Prezydenta.
              • Gość: Bernard Re: Jerzy Synowiec: Bunyan, Hlib, dźwięk nazwiska IP: *.namao.albertacom.com 27.01.12, 23:49
                Hey login,
                Czlonkowstwo w klubie jest "imienne"...
                Nie sadze by informacje dotyczace "zawodu" czy "miejsca pracy" byly potrzebne...
                Nikogo nie obchodzi.. To gra dla dzentelmenow, a nie pisowcow...
                Ty zaplac wymagana kwote na czlonkostwo klubu i bedziesz mogl sie podpisac..."Gucio"...
                Licza sie pieniadze i.....umiejetnosc grania w golfa...
                :):):):):):)
                • Gość: ele manifestacje Re: Jerzy Synowiec: Bunyan, Hlib, dźwięk nazwiska IP: *.aster.pl 28.01.12, 09:44
                  forum.gazeta.pl/forum/w,73,132792379,132804408,Re_zadajmy_koncesji_TV_TRWAM.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja