Muszkieterowie szukają inwestorów dla swoich miast

04.02.12, 14:03
Wszelkie inicjatywy "agregujące" są OK i bardzo pożądane (o ile nie oznacza to dominacji jednych nad drugimi).
Co do tych panów, to cóż - wygląda to na porywanie się z motyką na słońce. Proponowanie miejsc inwestycyjnych jest takim samym biznesem jak sprzedaż innych "produktów". Taki produkt trzeba najpierw dobrze przygotować. Inwestor musi mieć zaplecze dla swojej działalności. Co może zaproponować Skwierzyna, Kargowa czy Krosno ??? Zdaje się, że jedynie grunt. Problem z tymi panami jest taki, że nawet nie wiedzą ile jeszcze nie wiedzą. Ale niech próbują. Może się czegoś przy okazji nauczą. Schody się zaczną, kiedy potencjalni inwestorzy zaczną zadawać tym panom konkretne pytania. Idę o zakład, że na 90% pytań nie uzyskają odpowiedzi, a w przypadku 50% pytań, ci panowie nawet nie będą wiedzieli o co właściwie są pytani...
Przyznam, że chciałem kiedyś inwestować na terenie gminy Skwierzyna. Odpuściłem sobie. Nawet szkoda mi czasu na opisywanie absurdów z którymi się tam zderzyłem...
    • Gość: FuuuJuuu Re: Muszkieterowie szukają inwestorów dla swoich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.12, 14:57
      @mmmmmm000: Właśnie, oni chcą przeciwdziałać tym absurdom. Znam kilku z nich osobiście i rzeczywiście oni chcą coś zmienić i wyrwać z marazmu te miejscowości.
      Nigdy nie jest tak, że musi powstawać tylko high-tec, potrzebne są też proste montownie, które są blisko docelowych rynków (np. rynku niemieckiego) i tej wielkości miejscowości mogły na tym wiele zyskać (np. mniej bezrobocia i zwiększenie konsumpcji). Ale przecież to nie poznańczycy, to nie mogą być dobrymi gospodarzami, co nie mmmmmm000?
      • Gość: mmmmmm000 Re: Muszkieterowie szukają inwestorów dla swoich IP: *.net.pbthawe.eu 04.02.12, 15:52
        Skoro już mnie wywołujesz to odpowiem...
        "Chcieć" to jeszcze zdecydowanie za mało. Też bardzo chcę stanąć na księżycu, ale co z tego...?

        OK. Potrzebną są proste montownie. Tylko, że one akurat wybierają strefy ekonomiczne i jedyny z nich pożytek to zmniejszenie bezrobocia. Dlaczego montownia miałaby się "zainstalować" akurat w 10 tysięcznej Skwierzynie, gdzie jednak rynek potencjalnych pracowników jest dość wąski, a nie w pobliskim Gorzowie, gdzie zaplecze większe i skomunikowanie dużo lepsze. Jeśli tym panom się wydaje, że "upolują" inwestora dlatego, że podadzą mu 4 własne lokalizacje, a on wybierze jedną z nich, to jest to zwykła naiwność.
        Ten rynek nie działa tak, jak się tym panom wydaje. Nie wystarczy pojechać na jakieś spotkanie i zaproponować grunt pod inwestycje. Grunt (lokalizacja) to tylko jeden z elementów i to wcale nie najważniejszy. Najpierw jakaś firma musi sama z siebie wyjść z inicjatywą utworzenia biznesu w Polsce, a dopiero potem można ją próbować przekonywać właśnie do tej, a nie innej lokalizacji. Już widzę gościa, jak kręci się wśród 200 biznesmenów z Niemiec i każdego pyta: "nie zechciałby Pan otworzyć sobie firmy koło Skwierzyny?" Przecież to jest absurd w najczystszej postaci. Ci goście po prostu nie mają zielonego pojęcia jak się robi biznes, a tym tekstem jedynie to potwierdzają. Najpierw jak wspomniałem musi zaistnieć potrzeba. Ktoś ma biznes, rozwija go, wyznacza strategię, zwiększa produkcję i planuje lokalizację biznesu. Ale co ja się tutaj będę rozpisywał o elementarzu biznesowym.
        Jak widzę, niestety sam operujesz ich językiem. Miejscowości "mogłyby" wiele zyskać, spadek bezrobocia, zwiększenie konsumpcji... To są wyłącznie slogany! Powtarzam to od lat: "nie mów mi co chcesz zrobić, powiedz mi JAK chcesz to zrobić".
        O to, że tam (w Wielkopolsce) potrafią, a tutaj nie, to nie do mnie pretensje... Ja tylko pokazuję różnicę pomiędzy tym, co dzieje się tam, a tym co dzieje się tutaj. Jeśli to kogoś drażni to trudno. Albo będzie ironizować i obrażać się na rzeczywistość, albo dojdzie do wniosku, że trzeba wreszcie coś zmienić, bo jeśli tam można, to dlaczego nie tutaj? Najgorsze jest hermetyczne zamykanie się we własnym grajdołku. Najlepsze jest uczenie się od tych, którzy już mają doświadczenie i pewną drogę przeszli. Może by tak pogadać z wójtem Tarnowa Podgórnego, może z burmistrzem Buku??
        Nie rozgrywaj tematu "poznańskimi" fobiami. Nigdy nie twierdziłem, że poznaniacy czy poznańczycy są tacy świetni, a tzw. lubuszanie do niczego. Nigdy nie sprowadzam tematów do poziomu personalnego czy kulturowego. W lubuskim problemem nie są ludzie, bo ci nie różnią się od reszty Polski. Problemem są władze..., a właściwie pseudoelita polityczna ukształtowana z bardzo niekorzystnego układu administracyjnego. A o tym, że są ludzie, którzy nie umieją rządzić, świadczą niestety wskaźniki ekonomiczne dla całego województwa i poszczególnych miast. To nie moja subiektywna ocena. Z władzami a konkretnie burmistrzem Skwierzyny jest dokładnie tak samo. Samo "chcieć" nie wystarczy. Trzeba jeszcze umieć. A co ten pan umie, jeśli jeszcze rok temu był... nauczycielem historii?? Jakie on ma pojęcie o biznesie? Żadne!
        • Gość: @mmmmmm000 Re: Muszkieterowie szukają inwestorów dla swoich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.12, 21:56
          I kto tu o sloganach mówi... sam piszesz truizmy, a od innych wymagasz konkretów...

          wszędzie zdarzają się nauczyciele, prawnicy i innej maści humaniści na stanowiskach u szczytów władzy. Zobacz jak wygląda skład sejmu. Taka już naiwność polskich obywateli. Szczęsny Kaczmarek też był fizykiem akademickim (ergo bladego pojecią o biznesie jak tu postulujesz) i nie przeszkadzało to mu w przyzwoitym zarządzaniem Poznaniem (znam ludzi zadowolonych z jego kadencji). Przypadki można mnożyć, bo NIE MA REGUŁY i zawodu czy też doświadczenia szczególnie przygotowującego do zarządzania taką Skwierzyną.

          Jeśli chodzi o sukces takiej czy innej gminy to jest splot wielu czynników i nie tylko decyduje o tym osoba burmistrza czy prezydenta (choć dobra wola z jego strony jest wielce wskazana). Buk czy Tarnowo Podgórne ogrzewają się w cieple dużego Poznania, więc wystarczyło, aby tamci włodarze nie przeszkadzali. Problem w tym, że w Lubuskim nie ma aż tak dominującego ośrodka typu Poznań, więc dobrze, że burmistrzowie szukają swojej (czasem karkołomnej, a nawet błędnej) drogi rozwoju. Sytuacja jest inna, bo Gorzów to nie Poznań, a Skwierzyna to nie Buk. Niestety mmmmmm000 tutaj widać, że jesteś pod wpływem neolibarlnej doktyryny "one size fits all" i próbujesz bezkrytycznie przeszczepiać rozwiązania z jednej rzeczywistości do innej. To nie ma prawa zadziałać.

          A środowisko się hermetyzuje, bo aktywni wyjeżdżają do takiego Poznania czy innych większych miast i są tam siłną napędową różnych instytucji. Gorzów ubożeje, Poznań wzbogaca się w zdolną i aktywną młodzież, która - po zdobyciu edukacji i doświadczenia - nie ma po co wracać do takiego Gorzowa, Skwierzyny, Witnicy czy Myśliborza i koło się zamyka. A tym co zostają łatwiej "ustawić się" w lokalnych układach i tak ten interes się kręci. Tak trudno to zauważyć? A Ty zamiast zmieniać rzeczywistość wokół siebie marnujesz czas pisząc na forum. Nie mógłbyś zrobić pozytywnego dla swojego sąsiedztwa/gminy? Zostań radnym i zmieniaj. Wtedy zobaczysz jaki to łatwy chleb i czym jest trudna droga kompromisu.
          • Gość: mmmmmm000 Re: Muszkieterowie szukają inwestorów dla swoich IP: *.net.pbthawe.eu 05.02.12, 13:26
            Co to w ogóle za porównanie??!!! Jak w ogóle można porównywać burmistrza Skwierzyny ex nauczyciela, dla którego burmistrzowanie to sposób na uniknięcie redukcji kadrowych w szkolnictwie (do czego sam się przyznaje), do Szczęsnego Kaczmarka!!! To są dopiero dyrdymały!! Trzeba znać pełny życiorys Kaczmarka (nie ten z Wikipedii) - właśnie ten uczelniany, potem ten "zagraniczny", opozycyjny (solidarnościowy), samorządowy, by móc się w ogóle na jego temat wypowiadać. To jest społecznik formatu całego kraju, bo to dzięki niemu reaktywowano Związek Miast Polskich, a samorządność w całej Polsce ma kształt taki jaki ma. Również dzięki niemu Poznań jest dziś takim właśnie miastem jakim jest i nieprędko znajdzie się jego godny następca. Nobilitacją dla Poznania było mieć takiego prezydenta, a nie dla Kaczmarka bycie jego prezydentem. Porównywanie do niego burmistrza Skwierzyny jest jak porównanie górki do zjeżdżania na sankach z Himalajami.
            Co to w ogóle za argument, że w radach czy w roli burmistrzów są ludzie różnego wykształcenia? Po pierwsze można być i owszem burmistrzem nauczycielem, ale trzeba mieć jeszcze jakąś wiedzę poza tym. A ten człowiek tego nie ma. Jeśli go nie znasz, to nie teoretyzuj. Po drugie. Czasy, kiedy miastami mogli zarządzać wyłącznie amatorzy, skończyły się gdzieś po drugiej kadencji samorządowej. Jeśli gmina chce być zarządzana przez strażaka, sprzątaczkę, piekarza to OK, ale mieszkańcom takiej gminy można tylko współczuć. Te gminy nie mają już czasu na "szukanie drogi, czasem błędnej".

            Co do Buku i Tarnowa. To są miejscowości, które "ukradły" lokalizację firm Poznaniowi. To, że się tam ulokowały zawdzięczają wyłącznie operatywności własnych władz. Jak już coś piszesz, to przynajmniej miej podstawową wiedzę na ten temat. Jednym z warunków zakupienia autobusów miejskich MAN przez Poznań, było zainwestowanie przez MAN-a na terenie Poznania. MAN owszem fabrykę otworzył, ale wójt Tarnowa spowodował, że jej lokalizację przesunięto o ledwie kilka kilometrów. Widzę po raz kolejny, że twój sposób myślenia jest dokładnie taki jak właśnie burmistrza Skwierzyny (i większości władz Gorzowa z resztą). Według ciebie wystarczy duże miasto pod bokiem i już problemy inwestycyjne same się rozwiążą. Sposób na usprawiedliwienie własnej miernoty organizacyjnej. Nic się samo z siebie nie dzieje. Wystarczy popatrzeć na Łódź, Trójmiasto czy Szczecin. Łódź i Trójmiasto zaczęły starania o inwestorów dopiero jakieś dziesięć la temu. Szczecin dopiero za kadencji obecnego prezydenta zrozumiał, że nic się samo nie stanie, i że o inwestorów trzeba po prostu zabiegać. Kiedy wokół Poznania i Warszawy na skutek starań władz zaczął gromadzić się kapitał, tą samą drogą zaczął iść Wrocław. Więc mi nie pisz o "nie przeszkadzaniu". To była po prostu ciężka praca. I tylko takim jak ty ignorantom się wydaje, że wszystko to stało się samo z siebie. Dlaczego niby Tarnowo ma inwestorów, a Szamotuły, czy Kórnik nie? Obie te gminy mają podobny potencjał. Kórnik poza drogą szybkiego ruchu ma jeszcze kolej, której w Tarnowie nie ma. Dlaczego więc tam "same z siebie" w cieniu "dużego" Poznania nie wyrosły inwestycje? Bo władze były do bani! Burmistrzami zostali postkomuniści nie mający nic wspólnego z wiedzą o biznesie.
            Masz przykład Szczecina - wystarczy popatrzeć na gminy sąsiednie. Wystarczy popatrzeć na samo miasto, które z roku na rok osiąga coraz gorsze notowania. Okazuje się, że sam potencjał dużego miasta to zdecydowanie za mało.

            Co do hermetyzowania się środowiska. Tego mi akurat nie musisz tłumaczyć i właśnie o tym napisałem. Ale dobrze, że to sprecyzowałeś, bo być może dotrze to do lokalnych "polityków". I znów - według ciebie - najlepiej przejść nad tym do porządku dziennego i skoro tak jest, no to niech już tak będzie i nic, tylko się z tym pogodzić... To, że ludzie z Gorzowa wyjeżdżają np. do Poznania to jest proces w pewnym stopniu naturalny. Ale psim obowiązkiem lokalnych władz jest te procesy ograniczać. Jeśli Gorzowianie wyjeżdżają do Poznania tylko dlatego, że jest on od Gorzowa większy, to analogicznie rzecz biorąc, im większe miasto, tym bardziej powinno przyciągać. Dlaczego więc druga w Polsce pod względem liczby ludności Łódź... traci procentowo najwięcej mieszkańców? Czyli duże miasto samo z siebie nie przyciąga. Poza tym, patrząc na wskaźniki demograficzne, Gorzów wcale najgorzej sobie nie radzi. Liczba ludności spada wolniej niż w miastach podobnej wielkości. Czyli być może wyjeżdżają właśnie ci mniej liczni, za to najlepsi. Dlaczego? A bo na zabetonowanej scenie politycznej miasta po prostu nie mają szans się przebić. Cała nadzieja w tym, że być może ktoś, kto wyjechał stąd po doświadczenie, kiedyś wróci i zechce je właśnie tutaj zrealizować. Niewiele jednak wskazuje, że tak się kiedyś stanie. Lesicki, pochodzący z Gorzowa długoletni szef KSSE, który niewątpliwie wie, co "w trawie piszczy", rozwija dziś strefę w Kisielinie jako wiceprezydent Zielonej Góry. Czyżby w Gorzowie zabrakło dla niego miejsca? Lesicki chcę zauważyć nie pojechał do Poznania, nie został po studiach w Szczecinie. Ale tacy ludzie w Gorzowie po prostu nie mają czego szukać. Tu jest zbyt hermetycznie... A ta hermetyzacja wynika z tego, że lubuskie jest po prostu małe. Nie ma szans na wykształcenie się elity i opozycji politycznej. Po prostu za mało potencjalnych chętnych bierze udział w tej "grze". Z tego wynika spora część wszelkich nieszczęść.
            A co do mnie. Ja już zmieniam rzeczywistość wokół siebie i nie tylko, o czym niejednokrotnie pisałem. Wcale nie potrzebuję być do tego radnym, a już na pewno nie żadnym prezydentem. Z resztą według tych panów (burmistrzów) karierę w polityce a konkretnie w samorządach powinni robić ci, którzy nigdzie indziej sobie nie radzą (tak opowiadali studentom na UZ). Więc ja już wolę robić to co robię poza samorządem. Z resztą moje poglądy są często dość odmienne od ogólnie przyjętych, dlatego w pewnym sensie nie jestem wybieralny...
            • Gość: @mmmmmm000 Re: Muszkieterowie szukają inwestorów dla swoich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 16:41
              Dyskusja z Tobą po prostu nie ma sensu. Zawsze są potrzebni poplecznicy jedynie słusznych rozwiązań i Ty się do nich zaliczasz. Pamiętaj, że wskazując palcem na innych i twierdząc o miernocie i ignorancji to pozostałe 4 palce są skierowane na Ciebie.
              • Gość: mmmmmm000 Re: Muszkieterowie szukają inwestorów dla swoich IP: *.net.pbthawe.eu 05.02.12, 16:55
                Masz rację. Dyskusja ze mną nie ma sensu, jeśli chce się dyskutować bez konkretnych argumentów. Ciebie po prostu wkurza, że ktoś jest w stanie zbić konkretami twoje czysto teoretyczne wywody. Radzę mniej pisz, więcej czytaj i analizuj...
                "pozostałe 4 palce są skierowane na Ciebie" - ale wskazujący jest tylko jeden z nich... (idiotyczny tekst)

                Wielki powrót Alt.er.ego
              • Gość: mmmmmm000 Re: Muszkieterowie szukają inwestorów dla swoich IP: *.net.pbthawe.eu 05.02.12, 17:22
                Różnica między nami jest taka, że ja szukam sposobów i pokazuję sposoby na zdecydowane przyspieszenie rozwoju tego regionu (Gorzowa i okolic), który powinien opierać się na ścisłej współpracy z sąsiadami, głównie poprzez "lewarowanie" i czerpanie wzorców (import know-how).
                Natomiast ty choć chcesz tego rozwoju, popierasz działania miejscowych władz i hołdujesz zasadzie izolacjonizmu (naszości). Tylko, że taki sposób administrowania, okazał się bardzo niewydolny i mało skuteczny. Rozwój postępuje zbyt wolno (w wielu dziedzinach następuje nawet regres) i dystans do innych regonów coraz bardziej się zwiększa. Trzeba być ślepym, żeby tego nie widzieć, albo naiwnym żeby wierzyć w PR lokalnych polityków, albo... samemu być lokalnym politykiem.
        • wolfenstein3d a w strzelcach krajeńskich jest pom 05.02.12, 18:02
          bardzo prężnie działająca firemka.
          i co? można. ludzie z gorzowa do pracy tam dojeżdżają
    • lizun9 Muszkieterowie szukają inwestorów dla swoich miast 05.02.12, 10:14
      Jak dla mnie to też jest jakaś bzdura i chwyt na użytek gawiedzi...
      Sojusz faktycznych konkurentów? Przecież wszystkie te samorządy działają na jednym terenie i atuty mają takie same. Ich oferta nie może się wzajemnie uzupełniać bo niby jak? Mogą się od siebie nawzajem uczyć? A niby czego? Razem na spotkania biznesowe pojadą? Po co? Polecać się będą? Bez sensu...
      Oczywiście warto monitorować potrzeby biznesu, warto bywać, nawiązywać relacje, także nieformalne. Warto także wsłuchiwać się w oczekiwania - po to by zmieniać swój samorząd i swoje podejście do petenta. Ale do tego nie są potrzebne żadne regionalne porozumienia..
      • Gość: eFGe Re: Muszkieterowie szukają inwestorów dla swoich IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.12, 12:44
        Ten artykuł to tylko dowód, że sfrustrowani mieszkańcy lubuskiego nie wierzą w aglomeracyjność Gorzowa. Uważają że tracą czas czekając aż będzie on na tyle silnym ośrodkiem że jego energia zacznie spływać do ościennych gmin. Jak na razie to jest odwrotnie, z tego powodu Międzychód wolał się stać marginalnym powiatem w Wielkopolsce niż znaczącym ośrodkiem w Lubuskiem.
        Pozdrawiam eFGe.
        • Gość: mmmmmm000 Re: Muszkieterowie szukają inwestorów dla swoich IP: *.net.pbthawe.eu 05.02.12, 13:55
          Dla władz Gorzowa, myślenie o Gorzowie kończy się na samym Gorzowie i gminach ościennych...
          Pisałem o konieczności zbudowania S22 i S24, które razem z S3 utworzyłyby w okolicach Gorzowa węzeł komunikacyjny. Wprost idealne miejsce pod inwestycje. Prędzej czy później te inwestycje drogowe i tak powstaną. Jak się Gorzów za to nie weźmie, to zrobi to Poznań, Gdańsk, Bydgoszcz, Piła - jak nie teraz to może za kilkanaście lat, ale to się stanie. Problem władz Gorzowa polega na tym, że nie widzą potrzeby wspierania inicjatywy, która dużo więcej korzyści przyniesie gminie Deszczno czy Skwierzyna niż Gorzowowi. Władze Gorzowa nie czują tego, że takie Tarnowo jest wartością dodaną dla Poznania, takie Kobierzyce dla Wrocławia czy ostatnio Stryków dla Łodzi. To są tematy obce...
          • Gość: stravik Re: Muszkieterowie szukają inwestorów dla swoich IP: 2.108.76.* 05.02.12, 23:03
            Gość portalu: mmmmmm000 napisał(a):
            Problem władz Gorzowa polega na tym, że niewidzą potrzeby wspierania inicjatywy, która dużo więcej korzyści przyniesie gminie Deszczno czy Skwierzyna niż Gorzowowi.

            To zasluga rzadow TJ i jego swity. Wszelkie inicjatywy wychodzace nie od TJ , sa torpedowane i wrzucane do kosza. To spowodowalo, ze nieomylnosc TJ, izoluje miasto nie tylko w wojewodztwie, ale i poza nim. Na dodatek skloca on srodowiska w miescie.
            Jego sosjotechnika rodem z PRL-u przy poparciu ZG, zwycieza od 10 lat.

            Gorzow ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce!
    • wolfenstein3d Re: Muszkieterowie szukają inwestorów dla swoich 05.02.12, 18:00
      jakie z tego korzyści że zagraniczna firma sobie postawi sklep i będzie zbierać profity ze sprzedaży polakom ich własnych i zagranicznych produktów?

      ktoś badał jaki z tego jest odpływ kapitału za granicę?
      lepiej żeby zostawiali kasę w polskich sklepach nabijając kabzę polskim właścicielom sklepów a nie zagranicznym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja