Bilet MZK w Gorzowie? Wystarczy zadzwonić!

14.02.12, 17:18
No i wyjaśniła się kwestia zmiany numerów linii autobusowych :)
Trza numery linii wbić tonowo w komórkę, by kupić bilet... Wbijanie liter byłoby dość trudne...

No i okazuje się, że mój optymizm związany z początkiem reorganizacji komunikacji zbiorowej w Gorzowie był zdecydowanie przedwczesny... ;)
A więc i w tej materii nic się nie zmienia choć mniejsza dotacja miejska, wyższe koszty funkcjonowania, wręcz zachęcają do wprowadzania zmian usprawniających.


www.mfm.pl/gorzow :)
    • Gość: Bernard Co z kosztami bankowymi? IP: *.namao.albertacom.com 14.02.12, 19:22
      hey,
      Wiadomym jest ze banki obciazaja za kazda transakcje dokonywana przy uzyciu karty debitowej lub kredytowej...
      Moze dzwonic mozna za darmo, ale bilet moze kosztowac dwa razy wiecej jesli bank zechce za transakcje obciazyc...
      Banki maja swoje "programy" ktore pozwalaja na limitowna ilosc darmowych transakcji..
      Warto jednak by sprawdzic...
      :):):):):)
      • Gość: mmmmmm000 Re: Co z kosztami bankowymi? IP: *.net.pbthawe.eu 14.02.12, 20:16
        Widzisz Bernard. Właśnie taki jest z tobą problem. Nazywa się NIEDOINFORMOWANIE.

        To nie jest tak, jak się niektórym wydaje, że cała kwota jaką płaci się za bilet trafia do przewoźnika. Znaczna część z tego to tak zwane koszty operacyjne czyli np. koszt druku biletów (numerowanych), koszt dystrybucji (trzeba je porozwozić po punktach), ich rozliczanie (księgowość), wreszcie marża sprzedawcy.
        Rzecz w tym, że wszelkie elektroniczne formy sprzedaży biletów obniżają właśnie koszty dystrybucji. Więcej kasy trafia do przewoźnika, a dystrybutor elektroniczny ponosi koszty obsługi, które mieszczą się w wynegocjowanej z przewoźnikiem marży. Marża ta jest niższa niż dotychczas ponoszone koszty obsługi biletów. Dystrybutor bierze na siebie wszystkie koszty związane z obsługą finansową, włącznie z obsługą zapłaty za pośrednictwem karty kredytowej (płatniczej). Po prostu za przelewy płacą ryczałtem.
        Szkoda, że to się dzieje tak późno, bo przez lata zapóźnień sporo kasy już dosłownie przeciekło przez palce. Było się od kogo uczyć, bo do Poznana nie jest daleko, ale z okazji nikt nie skorzystał. Kolejna szkoda, że wprowadza się coś, co właściwie już powoli wychodzi z użycia. W Poznaniu wprowadza się właśnie system tak zwanej karty aglomeracyjnej, która będzie wyglądała jak karta kredytowa i w istocie nawet nią będzie. Można nią będzie poza korzystaniem z komunikacji miejskiej (w założeniach) korzystać też z kolei aglomeracyjnej a nawet wypożyczyć książkę z biblioteki. Karta sama będzie "myślała" ile za jaką usługę trzeba zapłacić. Można ją powiązać z dowolnym kontem bankowym. Na dużo lepszy system zdecydowała się też Z.G., która też "przeskoczyła" etap CallPay i wchodzi w karty elektroniczne. Więc ta wprowadzana właśnie nowinka, to znów nie taka nowość, ale dobre i to na początek.
        • e_werty Re: Co z kosztami bankowymi? 14.02.12, 20:37
          Można nią będzie poza korzystaniem z komunikacji

          .... w w-wie już 2004 była karta miejska...a w Kraku tez od kilku lat działa...
          A płacenie za pomoca komórki to prowokacja do kradziezy komórki - widac na przystanku kto jaka ma... dzieciaki narazone sa na krdzież co lepszych...
          • Gość: mmmmmm000 Re: Co z kosztami bankowymi? IP: *.net.pbthawe.eu 14.02.12, 21:14
            W-wa nie od 2004 tylko od 2010 roku! Mam na myśli KARTĘ OSOBISTĄ. Tak ona jak i Krakowska KM są na razie właściwie jedynie biletami, a dodatkowe "usługi" z nią związane zaczęto wprowadzać dopiero w zeszłym roku. Np. KKM można płacić (jak kartą kredytową) dopiero od stycznia tego roku...
            • e_werty Re: Co z kosztami bankowymi? 14.02.12, 21:24
              W-wa nie od 2004 tylko

              ... lezy przede mna "Warszawska Karta Miejska" - uzywana przeze mnie w 2004... albo 2005...
              obok Krakowska Karta Miejska... z której korzystam teraz... Nie wiem czy kiedykolwiek K-rak czy W-wa uzywały tel. do zakupu biletow?
              • Gość: mmmmmm000 Re: Co z kosztami bankowymi? IP: *.net.pbthawe.eu 15.02.12, 01:11
                W-wa wprowadziła możliwość zakupu biletu przez komórkę w grudniu 2008 roku.
                W Poznaniu jako pierwszym mieście w Polsce, było to dostępne już w 2002..., natomiast w 2008 unowocześniono system.
                Problem z Poznańską Kartą Aglomeracyjną wynika stąd, że ma ona też obejmować pasażerów przewoźników gmin sąsiednich (aglomeracji), które mają własną komunikację. Dogadanie się kilkunastu przewoźników w sprawach rozliczeń pomiędzy nimi okazuje się dosyć trudne. Kraków nie ma tego problemu, ponieważ tam (podobnie jak w Gorzowie) krakowski przewoźnik obsługuje komunikację zbiorową w sąsiednich gminach...
        • Gość: Bernard Re: Co z kosztami bankowymi? IP: *.namao.albertacom.com 14.02.12, 21:22
          Hey mmmmmm,
          Widzisz, systemy ktore wchodza do Gorzowa tutaj juz nie sa stosowane....
          Jedynie sugerowalem sprawdzenie bowiem w Europie i polsce jak klienta sie nie przekreci to transakcji sie nie zrobi..To takze Bankow dotyczy...
          Europa nie jest po uszy w bagnie dlatego ze banki sa uczciwe!!!!
          Mam oczywiscie nadzieje ze wszystko bedzie dzialalo jak trzeba
          Oczywiscie uzywanie telefonow komorkowych do transakcji finansowych nikt madry by nie polecal - to recepta na problemydla wlasciciela telefonu..
          No ale niektorzy musza sie na wlasnym tylku nauczyc..
          Poczekam...
          O wiele lepzym sposobem i prostrzym sa :przedplacane" karty przejazdu.. Mozna wykupic na przyklad karte na komikacje miejska " kiosku" na okreslona kwote...na wartosc na przyklad 50 zlotych... Gdy wartoc karty po uzywaniu sie zmniejsza - mozna dolozyc pieniazkow...
          System znany od lat i stosowny w barach, restauracjach i telefonach komorkowych... itp...
          Bezpieczenstwo tej karty polega na tym ze nie dokonuje sie na niej wielu transakcji...
          Zaladowac mozna przez stacjonarny telefon w domu...
          Wchodziz do autobusu, wkladasz karte, wyjmujesz i...juz
          Co w przypadku kontrolera?
          Podasz kontrolerowi swoja karte on wlozy do kasownika a kasownik wyswietli: przejazd oplacony.... Karta jest czasowa i dobra na kazda forme transportu...
          :):):):)
        • danny_boy Re: Co z kosztami bankowymi? 14.02.12, 22:57
          > Znaczna część z tego to tak zwane koszty operacyjne czyli np. koszt druku biletów
          >(numerowanych), koszt dystrybucji (trzeba je porozwozić po punktach), ich rozliczanie
          >(księgowość), wreszcie marża sprzedawcy.
          Obawiam się, że jednak rozliczenia elektroniczne są droższe. Koszt druku jest minimalny (na metrze kwadratowym papieru mieści się naprawdę dużo biletów), dystrybucja jest bardzo ograniczona (kierowcy pobierają bilety w zajezdni oraz są dostarczane do kilku własnych punktów sprzedaży, kioskarze i inni chętni muszą sami naginać po nie), rozliczanie elektronicznej dystrybucji także kosztuje (sprawdzanie, fakturowanie), a marża sprzedawcy kiedyś wynosiła 3%, ostatnio jest to aż 1%.
          Mimo wszystko jeśli ma to ograniczyć gapiostwo, to jestem za, jednak na pewno skutecznym posunięciem w pozyskaniu dodatkowych pasażerów byłoby dołożenie kilku późnowieczornych (ok. godz. 23) kursów do największej (50000 mieszkańców) dzielnicy miasta, czyli na Górczyn, bo obecnie można stamtąd odjechać, ale nie dojechać.
          • Gość: Bernard Re: Co z kosztami bankowymi? IP: 199.19.221.* 15.02.12, 01:13
            Hey danny boy,
            Wydaje sie, ze ten nowy "program" MZK jst skierowany raczej na ulatwieniu zaplaty za przejazd istniejacym klientom niz metoda na pozyskiwanie nowych...
            To zgadzaloby sie z moja opinia ze rynek pasazerow w Gorzowie juz sie "przesilil"...
            Zupelnie mozliwe iz MZK doszlo do wniosku, ze duza czesc gapowiczow to po prostu ludzie ktorzy kupiliby bilet, lecz nie mieli sposobnosci....
            To mialoby sens..
            Kioski pozamykane, jest pozny wieczor, do domu daleko, a kanadyjska zima nie chce sie wyniesc!!!
            Zmarzniety tylek nie podpowie: "idz na pieszo"..
            Zmarzniety tylek podpowie: "wskocz do tramwaju...na pewno sie uda"...
            Umozliwienia uiszczenia oplaty za przejazd wtedy gdy "wszycy spia" i grosza gotowki w kieszeni nie ma... to moze byc to!!!!!
            Brawa dla MZK za proby!!!!!!
            :):):):):)
          • Gość: mmmmmm000 Re: Co z kosztami bankowymi? IP: *.net.pbthawe.eu 15.02.12, 01:20
            Oszczędni Poznaniacy i skąpi Krakusi wprowadzili by systemy, które by ich więcej kosztowały? ;)

            A tak na poważnie. Sam tylko koszt druku biletu, to około 10% jego wartości. Papier nie jest tu najdroższy, ale zabezpieczenia (zawsze tam jakieś są) oraz numerowanie.
            • e_werty Bilet MZK ... 15.02.12, 09:22
              + komóra w promocji...

              ...cena - jedn bilet MZK!
    • blic moBilet 15.02.12, 13:08
      Nie pultajcie się tak, chłopcy. Wyważacie otwarte drzwi. :))
      W Gorzowie już od dawna działa moBilet.
      Jest równie "prosty" w obsłudze co CallPay.
      • mmmmmm000 Re: moBilet 15.02.12, 16:24
        coś nie doczytałeś...

        "Od września 2010 r. w Gorzowie funkcjonuje inny system zakupu biletów MZK przez komórkę - Mobilet. Nie cieszy się oszałamiającą popularnością."
        • Gość: Bernard Re: moBilet IP: *.namao.albertacom.com 15.02.12, 17:16
          Hey mmmmm,
          Czegos nie doczytales..
          Wyjasniono, ze Mobilet nie cieszyl sie powodzeniem z powodu komplikacji stwarzanej koniecznoscia uzycia specjalnego programu..
          Ten nowy system tego nie wymaga...
          Mozemy sobie pyszczyc ile chcemy, ale nalezy chwalic MZK za wprowadzanie inowacji i ich ciagle doskonalenie....
          :):):):)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja