Jak wielki ma być Gorzów?

12.06.12, 10:57
Niech się nauczą robić remonty torowisk tramwajowych i dróg, szczególnie Sikorskiego, Warszawska, Kostrzyńska i wiele innych, niech zrobią porządek ze szpitalem a potem myślą o wielkości. Zawsze po"naszemu" wyżej s.a niż d e ma. Czy ktoś sobie wyobraża wybory do Rady Miejskiej? ilu nowych do "koryta".
    • Gość: jaca Re: Jak wielki ma być Gorzów? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.06.12, 11:59
      Słusznie prawisz. Gorzów (TJ) powinien skoncentrować się najpierw na poprawie warunków życia w mieście w obecnych granicach. Potem ewentualnie zaproponować kierunki rozwoju oraz konkretne pomysły na "duże" miasto. Samo poszerzenie granic nic nie da, poza zwiększonym budżetem ściągniętym z okolicznych gmin do Gorzowa. Środki zostaną przejedzone, a dookoła będą tylko pola i lasy, jak w tej chwili...
      • Gość: ccc Re: Jak wielki ma być Gorzów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.12, 12:30
        ale ten większy budżet i to przejadanie może właśnie przenieść się na poprawę warunków ;)
        • Gość: morda Re: Jak wielki ma być Gorzów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.12, 14:31
          Gość portalu: ccc napisał(a):
          ale ten większy budżet i to przejadanie może właśnie przenieść się na poprawę warunków ;)

          i budowy np... operetki za 200 mln ;)
        • Gość: jaca Re: Jak wielki ma być Gorzów? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.06.12, 14:39
          No tak, ale tylko tych przejadających, co u koryta :)
    • Gość: Feliks Re: Jak wielki ma być Gorzów? IP: *.opera-mini.net 12.06.12, 13:35
      Sęk w tym że dla Jędrzejczaka jest nie do pomyślenia współpraca z gminami. On chce za wszelką cenę włączyć gminy do Gorzowa bo nie może przeboleć że "wroga" Zielona Góra jest na dobrej drodze do połączenia z gminą przez co będzie 3 razy większa od Gorzowa. ZG już dopina sprawę wodno-kanalizacyjną na terenie gminy którą sfinansuje miasto. Gorzów do tej pory nie wykonał takiej inwestycji w mieście. Także nie ma co ukrywać, Gorzów nie ma nic realnego do zaoferowania gminom.
      • Gość: wifi Re: Do Feliks IP: *.gorzow.mm.pl 12.06.12, 14:04
        Tyś głupi albo z Zielonej Góry ale w sumie na jedno wychodzi. Za miesiąc rusza największy projekt wodno-kanalizacyjny w historii tego śmiesznego województwa, na terenie Gorzowa i pięciu otaczających miasto gmin, ponad 160 tys mieszkańców będzie podłączona do wodociągów Gorzowskich :)
        • Gość: Gorzowianin Re: Do Feliks IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.12, 15:17
          Jak rozpoczną to wtedy będziesz mógł z nim polemizować. Narazie się tylko kompromitujesz bo o ile mi wiadomo to mieli to już zacząć rok temu. Ale zawsze jest coś ważniejsze.
          Co do argumentów Jędrzejczaka to nawet się nie będę wypowiadał. To jest wielkie g a nie argumenty.
          • Gość: wifi Re: Do Gorzowianin IP: *.gorzow.mm.pl 12.06.12, 15:47
            Gówno wiesz gó... widziałeś pisowska ściero.
      • Gość: emiL Wielki feliks IP: *.gorzow.mm.pl 12.06.12, 14:09
        > Zielona Góra jest na dobrej drodze do połączenia z gminą przez co będzie 3 razy
        > większa od Gorzowa


        Super, ZG na 360 tys mieszkańców - to robi wrażenie
        • Gość: kamil Re: Wielki feliks IP: 150.254.196.* 12.06.12, 15:24
          skoro zielona góra ma trochę ponad 110.000 mieszkańców a ma być trzy razy większa od Gorzowa który ma 126.000 mieszkańców czyli rozumiem że po połączeniu z gminą zielona góra będzie to miasto ponad 380.000 tysięczne:) wychodzi na to że w gminie zielona góra mieszka jakieś jakieś 270.000 osób.... matematyka po zielonogórsku ...heheh powodzenia
          • Gość: Gorzowianin Re: Wielki feliks IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.12, 15:41
            Wytłumacz mi co ma słowo większa do ludności? Po połączeniu ZG i gminy miasto będzie terytorialnie większe od nas 3 razy. A ludności będą mieli nieco 150tys.
            I tu się pojawia mankament w rozumowaniu Jędrzejczaka. ZG po polączeniu bdzie miała 270 km2 i 150 tys. mieszkańców. My po połączeniu będziemy mieć 970 km2 i... 160tys mieszkańców. Powierzchnia większa od stolicy a ludzi mniej niż w Poznaniu! To jest dopiero śmieszne! Dlatego jestem za stopniowym przyłączaniem terenów przyległych a nie całych gmin!
            • Gość: wifi Re: Wielki feliks IP: *.gorzow.mm.pl 12.06.12, 15:46
              > ędzie terytorialnie większe od nas 3 razy. A ludności będą mieli nieco 150tys.
              > I tu się pojawia mankament w rozumowaniu Jędrzejczaka. ZG po polączeniu bdzie m
              > iała 270 km2 i 150 tys. mieszkańców.

              Wróć do szkoły nieuku albo chociaż dowiedz się ile Gmina Zielona Góra ma ludności. A ma nieco ponad 18 tys. mieszkańców.
            • blic Re: Wielki feliks 13.06.12, 11:16
              Co kogo obchodzi liczba hektarów?
              Z jakiego byka trzeba spaść żeby się czymś takim szczycić? Żeby w ogóle zwrócić uwagę?
              Wielkość miast jest mierzona wyłącznie wielkością populacji.

              Niselus do nosnika. :)
          • of-ta Re: Wielki feliks 13.06.12, 01:11
            Gość portalu: kamil napisał(a):

            > skoro zielona góra ma trochę ponad 110.000 mieszkańców a ma być trzy razy więks
            > za od Gorzowa który ma 126.000 mieszkańców czyli rozumiem że po połączeniu z gm
            > iną zielona góra będzie to miasto ponad 380.000 tysięczne:) wychodzi na to że w
            ć
            > nogórsku ...heheh powodzenia

            Czyli Wy macie "pojemność" Grudziądza ?!!! Czyli dwa miasta powiatowe? Włocławek,Grudziądz? kto was zrobił województwem???? No teraz rozumiem waszą "walkę" o przywództwo w "pierd.....wie" !!!! Wygrywa ten, kto ma tramwaje , ha,ha,ha !!!!!!!!!!!!
          • Gość: nicelus Re: Wielki feliks IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.12, 01:56
            kamil napisał:

            > ... zielona góra ma trochę ponad 110.000 mieszkańców ...
            > ... Gorzowa który ma 126.000 mieszkańców ...

            Tak dla ścisłości, to Zielona Góra ma 117.699, a Gorzów ma 125.394 mieszkańców. W ciągu ostatniego roku w Zielonej Górze przybyło 196, a w Gorzowie 11 mieszkańców.

            Rok 2010 strona 84

            Rok 2011 strona 84



      • alt.er.ego Re: Jak wielki ma być Gorzów? 12.06.12, 17:09

        Feliks napisał(a):

        > Także nie ma co ukrywać, Gorzów nie ma nic realnego do zaoferowania gminom

        Ani gminy Gorzowowi. Dla Gorzowa połączenie oznaczałoby konieczność skierowania strumienia inwestycji w ciągu najbliższych 20 lat na poprawę infrastruktury uboższych podgorzowskich gmin.

        Jedyne zyski, już dla wszystkich, to właśnie te wynikające z prawidłowości "duży może więcej": większa zdolność absorpcji funduszy europejskich, większy prestiż większego miasta i idąca za tym większa siła przyciągania dodatkowych inwestycji prywatnych ( miejsca pracy ). Długofalowo może to mieć znaczenie dla przyszłych losów Gorzowa jeżeli chodzi o jego rolę jako regionalnego lub tylko lokalnego centrum administracji na mapie kraju.

        To wszystko oczywiście ma znaczenie dla przyszłości miasta i podmiejskich gmin, jak i dla poziomu życia mieszkających tu dziś i w dalszej przyszłości ludzi. Czy będziemy mieszkańcami dużego miasta będącego regionalnym centrum, czy mieszkańcami... prowincjonalnego skrawa Polski nie mającego siły przyciągania inwestorów, inwestycji, nowych mieszkańców ani nawet zatrzymywania obecnych.

        Innymi słowy: jest to wybór między szansą na dalszy rozwój, a prawdopodobieństwem prowincjonalnej nędzy z bryndzą. Który los wybrać ?
        • Gość: mmmmmm000 Re: Jak wielki ma być Gorzów? IP: *.net.pbthawe.eu 12.06.12, 18:16
          "oznaczałoby konieczność skierowania
          > strumienia inwestycji w ciągu najbliższych 20 lat na poprawę infrastruktury ub
          > oższych podgorzowskich gmin."

          Jedź zobacz kto od kogo bardziej inwestycyjnie odstaje. Nie pisz głupot, sprawdź, daleko nie masz.


          "większa zdolność absorpcji funduszy europejskich"
          Gorzów zwiększy "zdolności" absorbcyjne, jak mu urzędniczy z okolicznych gmin będą pisali wnioski. :D Gorzów niech najpierw wykorzysta te środki, których nie zdobywa z lenistwa lub nieumiejętności. Dopiero potem ewentualnie niech myśli o dalszym zwiększaniu.


          "większa siła przyciągania dodatkowych inwest
          > ycji prywatnych ( miejsca pracy )"
          Milionowa Łódź - 10,8% bezrobocia, 300 tysięczne Katowice - 5% bezrobocia. Duży bardziej przyciąga??? Bezrobocie w Pile jest takie samo jak w Gorzowie. Skoro Gorzów jest dwa razy większy dlaczego bezrobocie nie jest niższe? Mniejsza Zielona Góra - bezrobocie niecałe 9%. Stopa bezrobocia, liczba inwestycji zupełnie NIE zależy od wielkości miasta. O czynnikach wpływających na inwestycje wielokrotnie pisałem, wklejałem linki do opracowań.


          "Długofalowo może to mieć znaczenie dla przys
          > złych losów Gorzowa jeżeli chodzi o jego rolę jako regionalnego lub tylko lokal
          > nego centrum administracji na mapie kraju."

          Żeby być centrum administracyjnym i regionalnym, to trzeba mieć... region! A ten gorzowski region jak na razie ogranicza się do powiatu gorzowskiego. Jakoś nikomu z Gorzowem nie po drodze. Nawet jak będzie miał ćwierć miliona, to jego oddziaływanie dalej jak za Międzyrzecz i dalej jak za Myślibórz nie wykroczy.



          > Czy będziemy mieszkańcami dużego miasta będącego regionalnym centrum, czy mieszk
          > ańcami... prowincjonalnego skrawa Polski nie mającego siły przyciągania inwesto
          > rów, inwestycji, nowych mieszkańców ani nawet zatrzymywania obecnych.

          Wielkość miasta nie wpływa na inwestycje, ale jego "atrakcyjność inwestycyjna". Gdyby bycie regionalnym centrum albo prowincjonalnym skrawkiem Polski zależało od liczby przyłączenia okolicznych gmin, to już dawno wszystkie miasta w Polsce poszerzyłyby swoje granice.

          Można się tylko dziwić, że młody człowiek uważający się za inteligentnego łyka bez mydła takie puste slogany serwowane przez urzędników.
          TJ stawia sprawę jako alternatywę - poszerzenie = bogactwo i rozwój, nieposzerzenie = bieda i stagnacja. W żaden sposób nie dokumentuje tych hipotez. Chce by jak zwykle wierzyć mu na słowo. I niektórzy jak widać wierzą. Metoda ogłupiania ludzi działa... Choć stosowanie tych genialnych metod na miejskim organizmie już niestety nie. I widać to gołym okiem...
      • Gość: takisobie Re: Jak wielki ma być Gorzów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.12, 21:41
        A niby co Gorzow mialby zaoferowac gminom? Stanowiska? A jakies stanowisko otrzymalby niekompetentyny wojt sasiedniej gminy i jej 30 osobowy personel? Niechec wynika tylko z tego, ze duza czesc gminnej niekompetencji i gminnego zascianka straci cieple stolki. Jestem za przylaczeniem do Gorzowa.
    • mmmmmm000 Tadziu weź ty się może za jakąś konkretną robotę.. 12.06.12, 17:08
      Trzeba wiedzieć, że do połączenia gmin konieczne jest przeprowadzenie konsultacji z mieszkańcami. Muszą się odbyć oddzielnie w każdej gmin. Już samo to jest warunkiem praktycznie nie do spełnienia. Co może Gorzów obiecać mieszkańcom Deszczna czy Santoka, poza tym, że zabierze pieniądze z ich podatków?
      To jest zwykły, chamski, ordynarny skok na kasę. Mam nadzieję, że się na to mieszkańcy okolicznych gmin nie dadzą nabrać.

      "To ma znaczenie dla inwestorów. Również przy pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych - zachęcał prezydent." - A kto mu to powiedział? Wróżka? Może jakieś konkretne źródło? Znów się TJ coś tam wydaje, a wszyscy mają w to uwierzyć "na słowo".


      Pomijając wszelkie inne aspekty, warto zwrócić uwagę na główny powód powiększenia miasta. Niby "duży może więcej". Tylko, że nikt jakoś nie wyjaśnia, co konkretnie więcej będzie mógł Gorzów. Jak na razie to dochodzę do wniosku, że będzie mógł więcej wydawać kasy, bo więcej ludzi się zrzuci na trwoniony od lat budżet. Ale poza tym? Czy przyciągnie więcej inwestorów? Nie bardzo rozumiem, jakie przełożenie ma powierzchnia. Czyli 3 razy większe obszarowo miasto przyciągnie 4 razy więcej inwestycji? Hm. No być może inwestorów przyciągną te (głównie) pola uprawne wschodzące w skład dzisiejszych okolicznych gmin. A może chodzi o mieszkańców? Czyli będzie 30% więcej inwestycji, bo o tyle zwiększy się liczba mieszkańców? Równie dobrze, można by wróżyć z fusów.
      Czy zmienią się relacje Gorzowa z Zieloną Góra? Oczywiście, że nie! Znaczenie ma liczba radnych w Sejmiku wojewódzkim, a ta się w żaden sposób nie zmieni. Wciąż tam, gdzie zapadają strategiczne decyzje o tym co się dzieje w wojewódzkie (o podziale kasy), "północ" będzie miała tylko 1/3 wszystkich głosów. Jeśli "północ" zwiększyłaby swą liczebność o 200 tysięcy ludzi, to można by dopiero mówić o równowadze sił.
      W "walce" "północ" - "południe" nie o wielkość głównych miast chodzi, ale o umiejętność budowania koalicji. Z.G. wciąż twardo tkwi w żelaznej koalicji z sąsiednimi i dalszymi powiatami. Gorzów nigdy takich sojuszy nie zawiązał, a i te możliwe już od jakiegoś czasu traci. Choćby Słubice czują dziś większy sentyment do Z.G. niż Gorzowa. Próba likwidacji ościennych gmin dowodzi jedynie tego, że ta stała gorzowska mentalność się nie zmienia. Zamiast tworzyć wspólnoty, dąży się do aneksji. Siła Z.G. wynika między innymi stąd, że występuje ona w kilku "osobach". A to jako miasto, jako gmina, jako trójmiasto (lubuskie), jako aglomeracja itd. Każda z tych form ma swoją (różnej miary) siłę. Połączenie tych "bytów" daje określoną siłę społeczną. Nie szkodzi, że stają za nimi zwykle ci sami ludzie. Gorzów pozbawia się na własne życzenie tej "wielobytowości". Wszystko sprowadza się do jednego mianownika, któremu po uproszczeniu na imię "Jędrzejczak". Wrażenie jest takie, że na południu mamy do czynienia z jak najbardziej pożądanymi instytucjami obywatelskimi (zinstytucjonalizowanymi) grupami społeczno-administracyjnymi, a na północy monolit administracyjny występujący pod jedną nazwą: Gorzów; reprezentowany przez jednego człowieka: TJ. Południe zawsze będzie traktowane jako grupa różnie zorganizowanego społeczeństwa, północ jako pojedyncza jednostka. Nie trzeba wyjaśniać, kto będzie lepiej postrzegany i kto będzie miał większą siłę przebicia.
      O co chodzi? Taki pierwszy z brzegu przykład. Jeśli ktoś popierany jest przez kilkanaście ugrupowań politycznych, to jego siła społeczna wynikająca z tego poparcia będzie większa niż osoby, która reprezentuje tylko jedną partię. To nic, że te kilkanaście ugrupowań tak na prawdę blisko są ze sobą związane i reprezentują to samo środowisko.
      TJ ma wyraźne zapędy dyktatorskie. Przykładem choćby występowanie w imieniu Aglomeracji w sprawie kasy na dworcu. Ktoś mu dał upoważnienie? Ano nie dał. Ale kto by się tam przejmował. Przecież Gorzów jest i tak największy, więc ma prawo decydować! No, jeśli się tak rozumie aglomeracyjność, że większy rządzi mniejszymi (decyduje za mniejszego), to nic, tylko jak najdalej uciekać z takiego towarzystwa. To bardzo źle wróży dzisiejszym gminom i potencjalnym przyszłym peryferiom Gorzowa. Jeśli się nie umie rozmawiać w ramach luźnej formuły jaką jest deklaracja o aglomeracji, to jaki stopień zmarginalizowania czeka te tereny i tych ludzi później? Gorzów nie zdaje egzaminu jako aglomeracja, a pcha się na siłę do następnej klasy.
      Gorzów nie jest aż tak silnie zurbanizowany, że brakuje już miejsca pod zabudowę. Wystarczy sobie przypomnieć o zdegradowanym Zamościu na Zawarciu. Jest też dość miejsca na przemysł - strefa wciąż czeka na inwestorów. Nie ma więc bezpośrednich przyczyn konieczności rozszerzania granic. Jeśli miasto nie potrafi sobie poradzić z uporządkowaniem, zagospodarowaniem własnych terenów, to tym bardziej nie zrobi tego z nowymi obszarami. Okoliczne gminy wręcz uatrakcyjniają Gorzów choćby poprzez fakt, że są dużo lepiej zadbane. Jadąc od strony Poznania, przez Deszczno przejeżdża się z dużo większą przyjemnością niż przez późniejszą Koniawską. Paradoksalnie, okoliczne gminy "pracują" na wizerunek Gorzowa. Jeśli w granicach Gorzowa praktycznie każdym wjazdem jest źle, to przynajmniej poprzedzają je wioski dużo lepiej zadbane. Po co to niszczyć?
      Kwestia bardzo istotnej samorządności. Po pierwsze nie da się pozostawić samorządności gminom jak to chciał TJ, a o czym już pisałem. Śmiem jednak wątpić w czyste intencje, bo gdyby samorządność w ramach miasta była dla obecnych władz cennym elementem demokracji, to już dawno istniałyby w Gorzowie Rady Osiedli. Nie działają, bo stanowiłyby istotną przeszkodę dla bezczelnych poczynań władzy. Trzeba by się było z tymi radami liczyć i brać pod uwagę przy podejmowaniu między innymi decyzji finansowych i inwestycyjnych. Tylko, że to miasto idzie w zupełnie innym kierunku. Na płaszczyźnie społecznej zupełnie w przeciwnym niż reszta miast w Polsce.
      Nic dobrego z tego nie będzie. Wierzę, że mieszkańcy nie dadzą się nabrać na te chore pomysły.
      • Gość: mmmmmm000 Jeszcze kilka słów... IP: *.net.pbthawe.eu 12.06.12, 19:46
        Prosty przykład sprzed kilku dni. Oto, jak Gorzów mógłby budować swoją siłę i wywierać wpływ w "regionie"
        Dosłownie kilka dni temu, odbyło się w Międzychodzie spotkanie samorządowców gmin położonych wzdłuż linii kolejowej z Poznania (Rokietnicy) do Międzychodu. Wielu gorzowian pamięta, że onegdaj trasą tą można było cztery razy dziennie dojechać pociągiem z Poznania do Gorzowa. Kiepskie to było połączenie, ale zawsze jakieś...
        Spotkanie dotyczyło reaktywacji tej linii czyli krótko mówiąc zasadności wydatkowania z budżetu wielkopolskiego jakichś 100 baniek. No i właśnie takie tematy, to pole do popisu dla Gorzowa. Sam Międzychód i miejscowości położone wzdłuż linii, to za mało mieszkańców, by uruchamiać takie pieniądze. Gorzów mógł tą inicjatywę wesprzeć, wyrażając jedynie swe potencjalne zainteresowanie kursowaniem pociągów z Poznania przez Międzychód, dalej Międzyrzecz i Skwierzynę. To nic nie kosztuje. Wystarczyło przyjechać na spotkanie i poprzeć a właściwie wesprzeć inicjatywę. Z pewnością włączenie się znaczącej wielkości miasta do dyskusji, zmieniło by optykę władz Wielkopolski. Ale nawet gdyby to nic nie dało, to i tak w oczach samorządowców od Skwierzyny pod Rokietnicę Gorzów by sporo zyskał. Z całą pewnością uznanie i wdzięczność za wsparcie.
        A jak to się może przełożyć na realne korzyści Gorzowa? Choćby np. przy okazji wytyczania linii KDP. Kto wie, czy powiat międzychodzki z szamotulskim nie włączyłyby się w budowę "koalicji" w zachodniej Wielkopolsce - w okręgu pilskim i poznańskim, za poprowadzeniem KDP bliżej Gorzowa niż Z.G. Przecież to w dużej części dyrekcja PKP w Poznaniu będzie ostatecznie decydowała o jej przebiegu. Można było zaskarbić sobie wdzięczność i mieć nadzieję, na rewanż wdzięczności w przyszłości. Tylko, że wzrok TJ nie sięga już tak daleko. Ten wzrok nie sięga nawet dalej niż do NOVA PARK. Nie ma szans, by TJ i jego urzędnicy umieli myśleć w kategoriach miasta wpływowego, miasta rozgrywającego swoje interesy poprzez wspieranie interesów innych. Tak się to przecież robi na całym świecie.


        Brak Jędrzejczaka = bogactwo i rozwój, Jędrzejczak = bieda i stagnacja. I to można doświadczyć empirycznie. Jestem w stanie tego dowieść...
        • 30zielonogorzanin30 Re: Jeszcze kilka słów... 13.06.12, 00:33
          Wszysko ładnie, pięknie. ale nie zapominaj o tym że w kwestii KDP ZG ma za sobą takie miasta jak Wrocław, Katowice, Kraków, Łódź i Rzeszów.
          Przeglądnij sobie także Kolejowy Plan Transportowy.
          Obecnie trwają prace nad remontem torowisk w podliżu ZG i przygotowaniem ich do prędkości 120km/h. Do 2015 roku planowane jest uruchomienie połączeń przez Zieloną Górę Kraków-Berlin, Berlin-Kraków, Wrocław-Berlin i Berlin-Wrocław.

          A to jak Poznań "wspólpracowałby" z gorzowe obrazuje fakt jak lobby poznańskie przeciągnęło Gdynia-Berlin Express z Gorzowa do Poznania. Tak, te połączenie nie będzie jeździło przez Gorzów jak to miało być pierwotnie a właśnie przez Poznań i u nas żbąszynek, Świebodzin.
          • 30zielonogorzanin30 Re: Jeszcze kilka słów... 13.06.12, 00:36
            30zielonogorzanin30 napisał:

            > Wszysko ładnie, pięknie. ale nie zapominaj o tym że w kwestii KDP ZG ma za sobą
            > takie miasta jak Wrocław, Katowice, Kraków, Łódź i Rzeszów.
            > Przeglądnij sobie także Kolejowy Plan Transportowy.
            > Obecnie trwają prace nad remontem torowisk w podliżu ZG i przygotowaniem ich do
            > prędkości 120km/h. Do 2015 roku planowane jest uruchomienie połączeń przez Zie
            > loną Górę Kraków-Berlin, Berlin-Kraków, Wrocław-Berlin i Berlin-Wrocław.

            Co zresztą zapowiedzieli Ministrowie Transportu olski i Niemiec przy okazji konferencji na Dworcu w Berlinie.
          • Gość: mmmmmm000 Re: Jeszcze kilka słów... IP: *.net.pbthawe.eu 13.06.12, 00:48
            Nie siej wrogiej propagandy i nie wbijaj klina.

            Doskonale wiesz, że były planowane dwa połączenia kolejowe Berlin-Gdańsk. Jedno przez Poznań, drugie przez Gorzów i Piłę.
            Problem w tym, że to drugie prowadzone przez koleje regionalne, miało być dofinansowane z budżetów wojewódzkich. Jak dotąd budżet lubuski kasy na nie nie znalazł!!!

            Trochę mniej indoktrynerstwa, trochę więcej faktów!
    • Gość: nicelus Gorzów mój widzę ogromny. IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.12, 17:36
      Jakoś tak pisał Wyspiański.

      :D

    • stravik Jaki ma być Gorzów? 12.06.12, 19:56
      "Gorzow widze wielki", czy "Wiekszy moze wiecej". Tymi haslami TJ sprobowal...narzucic plan "Wielkiego Gorzowa"okolicznym gminom. Niestety, ale tak odbieraja to wlodarze podgorzowskich gmin. Odbieraja to jako dyktat, a nie propozycja. Bo to co przedstawil TJ, to tylko hasla, za ktorymi nie przedstawiono zadnego konkrtetnego planu, a jedynie...rzadania w kierunku gmin. Np. sprawa korzystania z gorzowskiej komunikacji miejskiej przez pobliskie gminy. Polityka TJ wobec osciennych powiatow, zniechecila je do wspolpracy z miastem. Powiaty te zaczely odbierac Gorzow Wlkp., jako miasto zapatrzone w siebie a nie w rozwoj regionu. Moze to zabrzmi dziwnie, ale TJ "zadbal" o taki wizerunek miasta, zapatrzony... w swoja nieomylnosc. To jestkrecia robota TJ.
      TJ doprowadzil do tego, ze wladza kojarzona jest tylko z nim. Jego dyktatorskie zapedy, ktore sa albo celowe, albo facet nie zdaje sobie z tego sprawy, wpisaly sie i wpisuja wspaniale w Strategie Rozwoju Wojewodztwa...Zielonogorskiego. Zielona Gora korzysta z rzadow TJ, bo one sa jej na reke.
      Mozna sie dzis zastanowic, jak wielkie szkody wyrzadzila i jeszcze wyrzdzi, jego wladza... absolutna ? Szkody sa nie tylko materialne i finansowe. Moim zdaniem najwieksze szkody wyrzadzil w mentalnosci gorzowskich politykow i urzednikow i...w wizerunku miasta.
      Jego "skutecznosc" zabila symptomy wspolpracy, kompetencji, a przede wszystkim idee dbania o miasto i jego mieszkancow. Na dzisiaj mentalnosc gorzowskiego polityka jest nijaka, bezbarwna, tylko... TJ blyszczy.
      Nasuwa sie pytanie, jak mu sie to udalo ? A no mamy w wojewodztwie dwie gazety regionalne, zarzadzane z ZG ktore "zadbaly" o to, ze...TO CO ROBIL I ROBI TJ, BYLO I JEST CACY. Np. brak krytycznych artykulow wobec autorytarnych decyzji TJ. Bylo to i jest latwe do osiagniecia, bo...125 tys. miasto nie ma swojej niezaleznej gazety codziennej. Ta sytuacja istnieje od poczatki istnienia tego tworu lubuskiego. Ktos o to zadbal i dba dalej. Zlikwidowano gazete regionalna Ziemia Gorzowska ! Po co i kto za tym stoi ?
      Czekajac dzisiaj na wyrok sadu, wierzymy, ze wladza tego czlowieka zostanie przerwana.
      A co za tym idzie, przerwana zostanie degradacja i dewastacja miasta.
      Wierze, ze mentalnosc mieszkancow jest w lepszym stanie niz miejscowych politykow i wybiora kandydata na prezydenta, ktory bedzie lojalny wobec swoich wyborcow. Kandydata, ktory przywroci praworzadnosc w tym miescie. Kandydata, ktory upomni sie o rownomierny rozwoj tworu lubuskiego, i powie zdecydowanie NIE dla dalszej degradacji "polnocy".

      Ja osobiscie, Gorzow widze Wielkopolski bo tam jest jego miejsce !!
      • Gość: nicelus Re: Jaki ma być Gorzów? IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.12, 21:29
        stravik napisał:

        > Bylo to i jest latwe do osiagniecia, bo...125 tys. miasto nie ma swojej
        > niezaleznej gazety codziennej. Ta sytuacja istnieje od poczatki istnienia
        > tego tworu lubuskiego. Ktos o to zadbal i dba dalej. Zlikwidowano gazete
        > regionalna Ziemia Gorzowska ! Po co i kto za tym stoi ?

        Co do obecnej sytuacji trudno odmówić Ci ostrości widzenia, ale historyczne zaszłości trochę rozmywasz. Trzeba jasno powiedzieć, że głową w tym województwie od początku jest Zielona Góra i dystans ten się pogłębia. Zielona Góra inwestuje dziesiątki milionów w uniwersytet widząc w tym interes dla miasta, a prezydentowi Gorzowa z państwową wyższą szkołą w Gorzowie nie było po drodze, więc praktycznie nie miała żadnego wsparcia ze strony miasta. Tymczasem nie ma lepszej inwestycji niż w naukę. Efekty już widać. Nie tylko w braku jakiejś codziennej regionalnej gazety, ale w różnicy średnich zarobków w obu miastach.

        Co do gorzowskiej gazety, to dobrze że zlikwidowano, bo to szmatławiec był. Kupowałem kiedyś w Słubicach regionalne gazety żeby dać ogłoszenie, a pani kioskarka mówi "Tego niech pan nie kupuje. To szmatławiec." Mówię, wiem. Potrzebuje tylko kupon by dać ogłoszenie. Później tytuł kupiła i wydawała radna, obecnie z listy wyborców Tadeusza Jędrzejczaka, więc trudno mówić, że była to gazeta niezależna.

        • Gość: czytelnik Re: Gorzow ma miec madre wladze,taki ma byc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.12, 21:51
          No tak, a ktora lokalna gazeta jest niezalezna? Zadna. Lokalne gazetki powiazane sa z lokalnymi wladzami w rozny sposob. Nie podejma zadnego tematu samodzielnie, bez konsulatcji i uzgodnien, no chyba ze wojt, starosta czy wojewoda pozwoli i dlatego nie kupuje i nie bede wspierac swoimi pieniedzmi takich szmatlowcow bedacych na uslugach lokalnych niedoukow.
        • stravik Re: Jaki ma być Gorzów? 12.06.12, 22:42
          Gość portalu: nicelus napisał(a):
          > Zielona Góra inwestuje
          > dziesiątki milionów w uniwersytet widząc w tym interes dla miasta, a prezydent
          > owi Gorzowa z państwową wyższą szkołą w Gorzowie nie było po drodze, więc prakt
          > ycznie nie miała żadnego wsparcia ze strony miasta.

          Zielona Gora robi to co jej pasuje, bo pozwala jej na to forma sprawowania wladzy przez TJ oraz mechanizmy samorzadowe w tym tworze (brak rownowagi w sejmiku, brak gorzowskiego okregu wyborczego).
          Brak wspolpracy TJ z radnymi, brak wspolpracy z osciennymi gminami to jedno. Drugie, zatrudnienie w magistracie ludzi niekompetentnych, ale wiernych sprawia, ze decycje w sprawie rozwoju miasta, sa takie a nie inne.
          To co mnie zastanawia, to to, ze wiekszosc znaczacych projektow zainspirowanych przez inne osoby czy srodowiska, spoza kregu TJ, trafia na trudnosci w ich realizacji. Tu PWSZ jest dobrym przykladem.
          Facet hamuje rozwoj miasta.
          Az samo cisnie sie na usta, ze Zielona to hamowanie przy wsparciu marszalka wykorzystuje.

          > Co do gorzowskiej gazety, to dobrze że zlikwidowano, bo to szmatławiec był.

          Szmatlawiec to byl, to prawda. Chodzi mi bardziej o to, ze miasto tej wielkosci, o statusie wojewodzkim, nie ma swojej wlasnej niezaleznej gazety. To miasto jak i wiele innych w tym tworze, z wyjatkiem Zielonej, nie ma swojego zdania, traci swoja tozsamosci. I tu bede sie upieral przy tezie, ze forma rzadow (dyktatura) TJ, jest odpowiedzialna za zaistniala sytuacje w miescie i na Ziemi Gorzowskiej.
          _ _
          Gorzow ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce !!
          • Gość: mmmmmm000 Re: Jaki ma być Gorzów? IP: *.net.pbthawe.eu 12.06.12, 23:52
            Z.G. jest finansowo wspierana przez budżet wojewódzki i to jest oczywista, główna przyczyna braku rozwoju "wojewódzkości" Gorzowa. Miasto nie ma co liczyć na pieniądze z budżetu województwa, zwłaszcza w zakresie, w którym uszczupliłoby to dofinansowanie instytucji w Z.G. Czyli województwo nie dofinansuje szkół wyższych w Gorzowie, bo to osłabiłoby poziom finansowania szkół w Z.G. (zwłaszcza UZ). Gorzów nie dostanie kasy na prowadzenie filharmonii, bo to uszczupliłoby budżet w części przeznaczonej na kulturę, z której są finansowane imprezy wojewódzkie w Z.G. lub okolicach.
            Co więc wymyślił TJ, ano to, że on w takim razie, takie instytucje, które w normalnych układach utrzymuje województwo - sfinansuje z budżetu miasta. No i przeskoczył tego konia. Gorzów finansuje instytucje, na które inne miasta podobnej wielkości I WIĘKSZE nie wydają własnych środków. Co gorsza, finansuje w sytuacji, kiedy budżet (w przeliczeniu na mieszkańca) ma... niższy niż inne miasta. Podczas gdy Gorzów wydaje własną kasę na "doganianie" innych miast wojewódzkich (na instytucje o ponadmiejskim znaczeniu), to te inne miasta inwestują kasę we własną, miejską infrastrukturę. Gorzów utrzymuje filharmonię, której Z.G. u siebie nie musi utrzymywać (bo jest opłacana z budżetu województwa). Może więc np. tą kasę wydać na modernizacje dróg.
            Właśnie dlatego uważam, że koncepcja TJ gonienia na siłę innych miast pod kątem "wyposażenia" w różnego rodzaju instytucje jest szkodliwa. Prowadzi do nadmiernych wydatków (których inne miasta zwykle nie ponoszą) powodujących pustki w kasie miasta. Jak już kiedyś napisałem, pozornie dystans się zmniejsza, ale faktycznie się zwiększa, ponieważ miasto ma coraz bardziej obciążony budżet i coraz bardziej zapóźnione bieżące inwestycje komunalne (np. remonty dróg, kamienic itd.). Obawiam się, że hasło "duży może więcej" oznacza między innymi jeszcze większe wydatki na takie "doganianie". A to w prostej linii doprowadzić może tylko do katastrofy. Budżet żadnego miasta takiej polityki nie wytrzyma. Wciąż większość inwestycji będzie pozostawało wyłącznie w planach, bo na ich realizację nie będzie pieniędzy. Czas jest w tej sytuacji największym wrogiem. Nie wiem czy ktoś zauważył, ale remont kamienic, które tego na dzisiaj wymagają będzie trwał w tym tempie... 60 lat! Przecież to jest absurd.

            A co do gazety. Najlepiej się mają tam, gdzie funkcjonują społeczeństwa obywatelskie. Znów będę nudny - przykład Wielkopolski. W KAŻDYM powiecie funkcjonują tam tygodniki (nawet po 3 tytuły), a w bardzo wielu... dzienniki. Dobrze się mają, zarabiają na siebie i są pierwszymi czasopismami, które społeczności lokalne biorą do ręki. Dlaczego w Wolsztynie może funkcjonować Dzień Wolsztyński, w Międzychodzie Tygodnik Międzychodzki, w Nowym Tomyślu Nasz Dzień Po Dniu, a po drugiej stronie granicy województw już tylko GL i ewentualnie samorządowe miesięczniki...
            To wynika z przywiązania ludzi do własnej małej ojczyzny. Ludzi niestety bardziej interesuje to, co się dzieje w Warszawie niż za ich własnym oknem. Kiedy czytam Lubuską, dziwi mnie jak mało miejsca poświęca się najważniejszym sprawom lokalnym (w większości ogólniki), a jak dużo miejsca wg mnie niepotrzebnie poświęca się na tematy krajowe, których przecież wszędzie pełno. Kiedy biorę do ręki Głos Wielkopolski, to wygląda tam zupełnie odwrotnie. Sprawy krajowe znajdują się w części Polska-The Times, a cały Głos poświęcony jest regionowi. W Poznaniu poszczególne dzielnice wydają swoje gazetki!
            Ziemia Gorzowska padła, bo według mnie zabrakło jej tematów. Niektórych nie potrafiła dostrzec, a inne dla czytelników okazały się mało interesujący. Swojego czasu powstała konkurencja dla GL. Dość szybko wycofał się z rynku. Tym, co się dzieje w mieście, interesuje się na dobrą sprawę niewielki odsetek mieszkańców. Co ciekawe, większość z nich nie chce czytać o tym, co jest nie tak. Ludzie szukają w gazetach "sukcesów" swoich miast. To taki rodzaj iluzji dla polepszenia samopoczucia.
            • 30zielonogorzanin30 Re: Jaki ma być Gorzów? 13.06.12, 00:15
              Co do Filharmonii Gorzowskiej to Jędrzejczak zapewnił o tym że będzie ją utrzymywać jak ubiegali się o dofinansowanie. A dostali tego dofinansowania 33mln. Wydał 130mln na budowę budynku i teraz musi wydawać ponad 7mln rocznie na utzrymanie. Budowa Filharmonii Zielonogórskiej kosztowała zaledwie 15mln i miasto sfinansowało ją w całości (wtedy nie byliśmy jeszcze w Unii i nie było żadnych dofinansowań). Utrzymanie jej wynosi 1,5mln (mimo że w FZ jest liczniejsza orkiestra niż w FG)

              Jest udokumentowane prawnie że jeżeli beneficjent ubiegając się o dofinansowanie zapewni że jest w stanie utrzymać instytucję to jest zobowiązany to zrobić. Jezeli zaś będzie się chciał ubiegać o dofinansowanie na utrzymanie to owszem może je dostać ale będzie musiał zwrócić pieniądze jakie dostał na budowę obiektu, ponieważ nie wywiązał się z warunków określonych przez obie strony. JEST TO JAWNE ZERWANIE UMOWY!

              Jezeli zaś chodzi o wspomaganie uczelni wyższych z budżetu miasta to polecam zapoznać się z tym:

              To dlatego prof. Skorupska - Raczyńska wskazuje na miasto. Tłumaczy, że powinno bardziej zaangażować się w pomoc uczelni. Tak jak dzieje się to w innych miastach.
              Jak to wygląda w Zielonej Górze? Tam w 11 lat magistrat wpompował w Uniwersytet Zielonogórski 50 mln zł. W Gorzowie w 14 lat uczelnia dostała od miasta 450 tys. zł.


              Następna sprawa to sport. Gorzów wpompował grube miliony w żużlowe Grand Prix z którego nie ma ani grosza zysku. Tadeo zapewnial o milionach zysków dla miasta. I tak zobaczyl te miliony że zaczął się domagać dofinansowania z budżetu województwa [bo Memoriał Wagnera w ZG dostał 200tys (później tyle samo dostał mecz Polska-Reszta Świata w GW) to GP w GW musi dostać 2,5mln]. Także gdzie są te niby zyski? Teraz sprawa hali sportowej. ZG wybudowała CRS za swoje pieniądze i tylko dostała dofinansowanie jakiejś części wartości projektu z LRPO, Ministerstwa Sportu i Totalizatora Sportowego. Gorzów chce aby województwo sfinansowało ich halę w całości! Jędrzejczak mówi że nie wybuduje hali większej niż 3tys bo nie chce jej później utrzymywać (śmieszne bo stadion żuzlowy to mu się chce utrzymywać :D ). Ale chlopaczek zapomniał chyba że przy tak małej hali może zapomnieć o dofinansowaniu z MS i TS oraz o takich imprezach jakie ma Zielona Góra.
              • Gość: nicelus Bo taka prawda jest. IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.12, 01:12
                Zielona Góra pompuje w uniwersytet, a Gorzów w żużel.

              • Gość: mmmmmm000 Re: Jaki ma być Gorzów? IP: *.net.pbthawe.eu 13.06.12, 01:35
                "W wielu miastach kończą się budowy rozpoczęte pod koniec lat 90. W
                Zielonej Górze w grudniu ub.r. zdjęto rusztowania z nowej sali Filharmonii
                Zielonogórskiej, którą kosztem 15 mln zł zbudowało miasto wspólnie z samorządem
                województwa lubuskiego, przy wsparciu budżetu państwa i europejskiego funduszu
                PHARE."
                A więc jednak nie samo miasto finansowało tą budowę (sali koncertowej w 2004 roku).

                bip.mkidn.gov.pl/media/download_gallery/dzu2010-2_obw_Zal%20nr%209%20%20Dotacje%20podmiotowe%20dla%20samorzadowych%20instytucji%20kultury%20wspolprowadzone%20przez%20MKiDN.pdf
                A tutaj zobaczysz dofinansowanie do filharmonii na 2010 rok. Jak widać 1,5 mln. zł. Dotacji.

                www.bip.lubuskie.pl/uploads/budzet/bud%C5%BCet2012/opisowka_wydatki_2012_rok.pdf strona nr 109
                Tutaj dofinansowanie działalności filharmonii, orkiestr... 2,9 mln. z budżetu województwa na 2012 rok.
                Zgadza się. MIASTO Z.G. płaci na filharmonię 1,5 mln. Tylko tyle. Reszta to dotacje....


                Cholernie nie lubię, jak się próbuje ze mnie idiotę zrobić!
                Jeśli chcesz brać udział w dyskusji, to NIE KŁAM. A jeśli po prostu nie wiesz, to też nie zabieraj głosu, zanim się nie dowiesz.
                Tyle w temacie. Uważam jakiekolwiek dalsze dyskusje z tobą za bezcelowe. Łgarstwo nie popłaca...
            • Gość: stravik Re: Jaki ma być Gorzów? IP: 2.108.76.* 13.06.12, 00:27
              Gość portalu: mmmmmm000 napisał(a):
              > Co więc wymyślił TJ, ano to, że on w takim razie, takie instytucje, które w nor
              > malnych układach utrzymuje województwo - sfinansuje z budżetu miasta. No i prze
              > skoczył tego konia.

              Nie doceniasz Tadzia, on Don Kichotem nie jest. Zbyt dlugo trwala jego destrukcyjna i niszczycielska polityka wobec miasta i regionu, aby tego nie zauwazyl. Bo jak wytlumaczysz brak jego wsparcia w projektach gwarantujacych rozwoj miasta ? Tak sie dziwnie sklada, ze jak nie on, to marszalek podklada im noge.


              > Tym, co się dzieje w mieście, interesuje się na dobrą sprawę niewielki odsetek mieszkańców.
              > Co ciekawe, większość z nich nie chce czytać o tym, co jest nie tak. Ludzie szukają w gazetach
              > "sukcesów" swoich miast. To taki rodzaj iluzji dla polepszenia samopoczucia.

              To wlasnie zasluga braku lokalnych gazet i...anty lokalna forma GL. Dlaczego wielkopolskie miasta i miasteczka, moga miec lokalna prase, w Lubuskim jest to nieosiagalne. Chyba przyjdzie zaczac rozwiazywac zagatki powstania tego tworu lubuskiego.
              A dzisiaj mamy to co mamy, i napisales to w dwoch ostatnich zdaniach:
              Ludzie szukają w gazetach "sukcesów" swoich miast. To taki rodzaj iluzji dla polepszenia samopoczucia.
              Sorry, ale na usta sie cisnie, ze tu rzadzi uklad mafijny rodem z PRL-u. Informacja kontrolowana, kasa kontrolowana, urzedy panstwowe kontrolowane itp.
              Z powodzeniem mozna to nazwac, Osmiornica zielonogoska.

              _ _
              Gorzow ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce !!
              • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.namao.albertacom.com 13.06.12, 05:36
                Hey,
                :):):):):)
                • Gość: --doctor-- Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.gorzow.mm.pl 13.06.12, 10:19
                  Beniu
                  • Gość: Bernard Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.namao.albertacom.com 14.06.12, 06:30
                    Hey doctor,
                    Terapia niepotrzebna....
                    Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent!
                    :):):):):):):)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja