Medycyna pracy do połączenia. Dyrekcja w ZG, w ...

26.06.12, 17:51

Dyrekcja w Zielonej Dziurze, filia w Gorzowie ? Dlaczego nie odwrotnie ?

Fundamentem tego województwa była umowa paradyska i równowaga znaczenia obu stolic. Kolejna przeniesiona / ulokowana w Zielonej G. instytucja narusza tę równowagę w województwie. To jest droga do rozsadzenia województwa od środka i jego likwidacji.
    • Gość: ktos Re: Medycyna pracy do połączenia. Dyrekcja w ZG, IP: *.199.110.109.in-addr.arpa 26.06.12, 18:52
      Po pierwsze to nie jest przeniesienie. Instytucja istnieje w obu miastach. Po drugie problem Gorzowa polega na tym, że w momencie powstawania województwa ustalono niekorzystne dla Gorzowa granice. Dlaczego? Nie trzeba być zbyt spostrzegawczym żeby zauważyć, że ponad 60% ludności to południe województwa, przez co wszystkie instytucje (jeśli są w obu miastach) są zawsze większe na południu. Po prostu obsługują więcej ludzi. Tak jest z Samorządowm Kolegium Odwoławczy, tak jest z sądami itd. DLATEGO WBIJ SOBIE DO GŁOWY ŻE NIKT NIE BĘDZIE LIKWIDOWAŁ WIĘKSZEJ JEDNOSTKI I PRZŁĄCZAŁ JEJ DO MNIEJSZEJ. Jeśli już tak wypominasz zachłanność Zielonej Góry to przeanalizuj postępowanie Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie. Zobacz co zrobiono i co dalej robi się w odniesieniu do Komendy Miejskiej Policji w ZG. Na tym polu jesteśmy krojeni jak tylko się da. Nawet płaciliśmy za dodatkowe etaty, a jak się okazało mało tego że etatów nie było, to jeszcze płaciliśmy za coś co jest standardem w innym komendach. Sekcja antyterrorystyczne też została wyprowadzona z ZG, samodzielny poddodział policji który był w ZG został podzielony na dwie części, żeby oczywiście kilkadziesiąt etatów mogło wyparować do Gorzowa. To jest prawdziwy popis zachłanności.
      • alt.er.ego Re: Medycyna pracy do połączenia. Dyrekcja w ZG, 26.06.12, 21:10

        Ale zdajesz sobie sprawę, że podstawą funkcjonowania tego województwa może być tylko równowaga ról odgrywanych przez obie stolice ? Ta równowaga jest naruszona na korzyść Zielonej G. i jeden pododdział policji tego stanu rzeczy nie zmienia, a manewr z medycyną pracy to kolejny element pogłębiania istniejącej już nierównowagi.

        To województwo na dłuższą metę się nie ostanie bez woli Gorzowian współtworzenia go. Wystarczy parę słów zachęty ze strony gorzowskich polityków i zaraz znajdą się wielcy sąsiedzi, chętni rozparcelować nasze skromne województwo na kawałki. Poznań, Wrocław i Szczecin mają na tyle duże oparcie w Warszawie, że likwidację lubuskiego, z gorzowskim błogosławieństwem, z łatwością przeforsują przy okazji kolejnej roszady na mapie administracyjnej państwa. Dla samej Zielonej Góry kadłubkowego województwa politycy w Warszawie utrzymywać nie będą. Zwłaszcza, że Poznań, Wrocław i Szczecin odgrzeją retorycznego kotleta uzasadniającego koncepcję "dużych województw", podkreślając ekonomiczną słabiznę województwa lubuskiego i ideę województw wielkich, w pełni samowystarczalnych - która to idea ma wielu zwolenników. Lubuskie się nie ostanie, a Zielona Góra będzie powiatowym miastem, na rubieżach Dolnego Śląska lub rubieżach Wielkopolski. Pomyśl.
        • Gość: nicelus Re: Medycyna pracy do połączenia. Dyrekcja w ZG, IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.12, 23:00
          alt.er.ego napisał:

          > Dla samej Zielonej Góry kadłubkowego województwa
          > politycy w Warszawie utrzymywać nie będą.

          Województwo nie jest utrzymywane przez polityków w Warszawie, tylko przez mieszkańców województwa, kredyty, pomoc europejską i wyprzedaż majątku publicznego.

        • Gość: mmmmmm000 Re: Medycyna pracy do połączenia. Dyrekcja w ZG, IP: *.net.pbthawe.eu 26.06.12, 23:31
          "zaraz znajdą się wielcy sąsiedzi, chętni rozparcelować nasze skromne województwo na kawałki. Poznań, Wrocław i Szczecin mają na tyle duże oparcie w Warszawie, że likwidację lubuskiego, z gorzowskim błogosławieństwem, z łatwością przeforsują przy okazji kolejnej roszady na mapie administracyjnej państwa."

          Jakieś merytoryczne i namacalne dowody??? Czy to znów takie pitu, pitu na zasadzie "bo mi się tak wydaje"??

          Prawda jest taka, że z trzech okolicznych województw, dwa notują wyższe dochody niż same na siebie wydają. Pytanie: jaki jest sen przyłączania biedniejszych terenów, do których trzeba by było najpierw sporo dopłacić, by wyrównać różnice w infrastrukturze? O wstąpienie do Wielkopolski czy Dolnego Śląska trzeba raczej ładnie poprosić. Może się łaskawie zgodzą.
          A jak ktoś uważa, że w lubuskim jest tak fantastycznie i miasta mają się lepiej niż w Wielkopolsce uciskanej przez Poznań czy na Dolnym Śląsku uciskanym przez Wrocław, to polecam dostępne w necie opracowania statystyczne.
          Wciąż to słyszę, jak to w lubuskim fantastycznie, tylko że jakoś wskaźniki na drugim miejscu od końca w kraju. Przy tym fałszywie "sprzedawana" informacja Polakowej o rzekomym wysokim PKB na głowę. Jak to więc jest, że całe województwo tak marne, a politycy wciąż udowadniają, że dwa jego największe miasta mają się mimo to lepiej od miast leżących w regionach bogatszych. Specyficzna logika. Ale ludzie jakoś wciąż daj się nabierać.
    • dooooom1 Medycyna pracy do połączenia. Dyrekcja w ZG, w ... 26.06.12, 19:51
      Chodzi przede wszystkim o dodatkowe etaty. Jak wiadomo, w oddziale głównym będzie więcej. W Zielonej dojdzie kilka, a w Gorzowie pozostanie tyle ile jest obecnie. Ale czemu nie może być na odwrót? Dopóki zachłanność ekipy z południa i bierność z północy będzie utrzymywać się na takim poziomie jak obecnie Gorzów będzie tracić.
      • thebird2 Re: Medycyna pracy do połączenia. Dyrekcja w ZG, 26.06.12, 20:06
        Kiedys kolega musiał przedstawic zaswiadczenie o przydatności z Medycyny Pracy .
        Poszedł w Gorzowie. Nie zostało uznane .
        Zielonogórski dyrektor oswiadczyłi ,ze liczy sie tylko swiadectwo z zielonogórskiej Medycyny.
    • Gość: mmmmmm000 Umowa Paradyska ???? IP: *.net.pbthawe.eu 26.06.12, 23:17
      A gdzież ona jest??? Ktokolwiek widział jakikolwiek tekst jakiegokolwiek porozumienia? Którykolwiek z polityków czy to z "północy" czy "południa" dysponuje choćby fragmentem tekstu, z którego cokolwiek wynika? NIE! No to może znajdzie się jakiś ówczesny polityk, który przyzna się do zawierania jakichś "porozumień"? Może na dowód ich zawarcia przedstawi jakieś dokumenty ze swoim podpisem?
      Prawda jest taka, że owa umowa, jeśli istnieje, to jedynie w świadomości Gorzowian, którzy powołują się na nią zawsze w sytuacjach zagrożenia nierównym traktowaniem. Taka żałosna "polisa" zabezpieczająca przed zapędami Z.G. Umowa Paradyska to taki specyficzny gwarant dla Z.G., trwania tego województwa. To majstersztyk! Niczego nie obiecać, z niczego nie musieć się wywiązywać, niczego dotrzymywać, a jednocześnie budować na tym zależne relacje z głównym oponentem. Od lat budzi to we mnie podziw. Tej umowy po prostu nie ma!

      Jak ktoś dobrze pogrzebie w historii, to się dowie, że spotkania w Paradyżu nie miały wpływu na powstanie województwa. Z prostej sejmowej arytmetyki wynikało, że aby ustawa o podziale administracyjnym przeszła, musiały powstać jeszcze 4 województwa. Świętokrzyskie (dla Kwaśniewskiego), Opolskie, Kujawsko-Pomorskie i Lubuskie. Inaczej trudno byłoby o uzyskanie większości. Gdyby i to okazało się niewystarczające, to w kolejce do utworzenia stało Środkowopomorskie. Lokalni "lubuscy" politycy ustalili między sobą jedynie podział kompetencji administracyjnych. Ci z "północy" najwyraźniej nie przeczytali ustawy o samorządzie, ponieważ wrócili do Gorzowa w glorii zwycięstwa z przekonaniem, że stolica czyli Urząd Wojewódzki oraz wojewoda będą mieli "u siebie". "Jakiś tam" samorządowy Marszałek miał urzędować w Zielonej Górze. I już w tym momencie przegrali! Instytucje państwowe pełniły odtąd jedynie funkcje kontrolne. Prawdziwa władza i pieniądze skupiały się w ręku Marszałka i Sejmiku. Nie istnieje coś takiego jak "równowaga" władzy. Można by było o tym mówić, gdyby w każdym z miast funkcjonował odrębny marszałek i odrębny Sejmik. Wojewoda nie ma żadnych kompetencji, nie może wpływać na losy województwa. Ba - nawet województwa nie reprezentuje - odwrotnie, reprezentuje rząd na terenie województwa. Sprawuje funkcje kontrolne, ale jedynie w zakresie ewentualnego działania niezgodnego z prawem Marszałka i Sejmiku. Nic poza tym. CAŁA władza w województwie skupiona jest w Sejmiku i Marszałku w tym Sejmiku umocowanym. Wszystkie decyzje, w tym te najważniejsze dotyczące finansów zapadają w tym miejscu. Wszelkie decyzje podejmowane są w demokratyczny sposób. Gorzów sam się na takie właśnie warunki "demokracji" zdecydował, że ogromną większością, w każdych głosowaniach w proporcji 70/30 zawsze wygra "południe". Gorzów pozbawiony jest całkowicie wpływu na losy województwa, którego mieni się stolicą. I to są (jak mawia Beniu) największe jaja...
      Jedyny powód, dla którego Z.G. jeszcze jakoś z Gorzowem się liczy i uwzględnia w niewielkim stopniu gorzowskie postulaty, jest groźba opuszczenia województwa. Z.G. się tego panicznie boi, bo doskonale wie, że sama z okolicami jest zbyt mała by utrzymać status wojewódzki po "utracie" Gorzowa. Problem w tym, że ostatnimi czasy, groźba potencjalnej secesji Gorzowa praktycznie przestała istnieć. Po zdecydowanej interwencji "towarzyszy" (czerwonej mafii), nikt już ani na północy, ani na południu takiego scenariusza na poważnie nie bierze. A więc co zaczyna robić Zielona Góra? Zaczyna robić swoje - powoli i konsekwentnie Gorzów osłabia. Całkowita marginalizacja jest tylko kwestią czasu. W imię różnych powodów (najczęściej w imię oszczędności) znikną zdublowane urzędy. Powoli przejdą pod zarząd w Z.G. Potem nastąpi częściowa likwidacja instytucji wojewódzkich (np. szpitala), a na koniec urzędów o charakterze państwowym, co będzie o tyle łatwe, że większość posłów pochodzi z "południa". Sejmik większością głosów również podejmie odpowiednie uchwały. Gorzów obudzi się jak zwykle, kiedy już będzie za późno. Niczym żaba, która tkwi w garnku z powoli podgrzewaną wodą. Ugotuje się, a nie wyskoczy!
      Gorzowscy politycy nadal nic nie rozumieją. Forsują koncepcję "wielkiego Gorzowa" jako równowagi dla Z.G. Rzecz w tym, że nawet gdyby Gorzów włączył w swe granice wszystkie okoliczne powiaty, stając się w ten sposób największym terytorialnie miastem w Europie, to i tak nie zmieni się układ głosów w Sejmiku, który o tym województwie decyduje.
      Jak bardzo jeszcze musi być gorzej, jak bardzo jeszcze to miasto trzeba upokorzyć, by jego mieszkańcy i nim rządzący zrozumieli beznadziejność sytuacji, w jakiej się znaleźli...(?)
      • Gość: zz Re: Umowa Paradyska ???? IP: *.szpital.gorzow.pl 27.06.12, 08:04
        to co tu napisane powinien przeczytać każdy mieszkaniec Gorzowa i "polityk" który "dziwi się" ciągle widząc co się dzieje w Gorzowie ..:-((( smutna prawda...
    • Gość: do alt.er.ego Re: Medycyna pracy do połączenia. Dyrekcja w ZG, IP: *.gorzow.mm.pl 27.06.12, 01:15
      ... bo jakbyś nie wiedział Zielona Góra jest stolicą województwa, poza tym nie ma w nazwie Wlkp.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja