mmmmmm000
08.08.12, 16:29
Na początek zimny prysznic. Gorzów nadal nie jest ani metropolią, ani nawet aglomeracją. Wciąż nie mieści się w definicjach. To, że miasto zostało zaliczone do programu dofinansowania komunikacji miejskiej wynika z przyjętej przez rząd koncepcji zagospodarowania przestrzennego kraju. Gorzów podobnie jak Z.G. został tam wpisany jako potencjalna aglomeracja o znaczeniu lokalnym. Całość jest do wyszukania w necie w różnych wersjach, ale ogólna koncepcja tak właśnie wygląda. Nie ma więc co wpadać w samozachwyt i samouwielbienie. Gorzów nie będzie znaczącym miastem jak ktoś je za takie uzna, ale jak sobie sam na swoje znaczenie zapracuje! Trochę to jeszcze niestety potrwa.
Jak ktoś mnie czyta to wie, że pisałem o koncepcji centrów przesiadkowych na pętlach... Więc mogę tylko powiedzieć: WRESZCIE :) . Przypomnę koncepcję dokładniej - zostawić w centrum wyłącznie tramwaje, a od pętli gwiaździście rozprowadzić autobusy miejskie i podmiejskie. Można wówczas powoli wygaszać ruch w ścisłym centrum, dzięki temu zamieni się w przyjazną przestrzeń, a nie jak teraz - centrum przesiadkowe. Warunek - oczywiście bilety czasowe (z możliwością zmiany pojazdu w trakcie podróży do celu).
Tak to właśnie teraz organizuje się w... Poznaniu :) W centrum w znacznym stopniu pod ziemią skomunikowane zostaną tramwaje w dużym węźle przesiadkowym (pod Kaponierą), połączonym z kolejami - w przyszłości koleją aglomeracyjną. Tramwajami można dojechać m.in. do dworców komunikacji miejskiej, skąd autobusami na odległe od centrum osiedla. Do tego dwie szybkie linie tramwajowe na największe "sypialnie" miasta. Efekt? Mniej autobusów w centrum, gdzie królują tramwaje, więcej autobusów na obrzeżach i lepszy dostęp do autobusów, bo to one podjeżdżają tam gdzie czekają pasażerowie, a nie odwrotnie - pasażer nie gania za autobusami po różnych ulicach. Jako, że skala miasta mniejsza, to i zainwestować wystarczy mniej, a i efekty mogą okazać się lepsze. Wzorce są za miedzą. Trzeba z nich tylko korzystać...
Jeśli to ma kosztować 300 milionów, a miasto z własnej kasy ma dołożyć 150 (połowę), to mówienie o możliwości udźwignięcia jest chyba nazbyt optymistyczne. Chyba, że mówimy o kwocie 300 mln dofinansowania, a miasto miałoby dołożyć drugie tyle. No to wtedy jest to jeszcze mniej realne. Przypomnę, że roczny budżet miasta przekracza 400 mln. Jeśli jest to możliwe, to dobrze by było, gdyby ktoś z władz pokazał koncepcję zdobycia tych pieniędzy.
Ale najważniejsze, że się myśli i to w prawidłowym kierunku! Cała ta koncepcja zostanie pewnie jeszcze mocno okrojona ze względów finansowych. Priorytety, to remont obecnych torowisk i bardzo proszę nie komplikować i nie mieszać np. remontu torowiska na Kostrzyńskiej z remontem całej ulicy Kostrzyńskiej, bo temat znów się niepotrzebnie zabagni i nic z tego ostatecznie nie wyjdzie. Po remoncie torowisk zakup nowych tramwajów. Nie odwrotnie, bo niskopodłogowce podobnie jak w Szczecinie, albo po dzisiejszych torowiskach w ogóle nie dadzą rady, albo będą się niszczyły. Przedłużenie tras tramwajowych można sobie podarować. To najdroższy element całego tego planu. I oby nie było tak, że to on stanie się priorytetem. Po cholerę nowa linia i nowe tramwaje, jeśli nie da się nimi starymi torami dojechać do centrum? A więc proponował bym tym razem inaczej, czyli normalnie, bo zwykłe to myślenie urzędnicze jest od dupy strony...
Jak na razie jak pisze GW są to tylko "sny". I być może na snach się skończy. Nie ma co sobie robić dużych nadziei, bo po tą kasę ustawi się dłuuuga kolejka. Ale jest kilka pocieszających kwestii. Po pierwsze w ogóle się o tym myśli. Przecież można było olać, a jednak ktoś podjął temat. Po drugie myśli się o komunikacji kompleksowo i według najnowszych kanonów - bo przecież ktoś mógłby chcieć zakupu kolejnych rzęchów z demobilu zamiast zadać sobie trud znalezienia 150 milionów.
Kolejne dwa tematy czyli koncepcja "importu" uczelni i utworzenie Rad Osiedli mam nadzieję też się jakoś skonkretyzują... A może to tylko moja naiwność ? :) Cóż - kropla drąży skałę.
A nawet jeśli ktoś tam w "magistracie" wpadł na ten pomysł zupełnie bez mojego udziału, to i tak się cieszę ;) Znaczy, że jest tam choć jedna osoba, która zaczyna myśleć ;D