Dodaj do ulubionych

Ordynator Piotr Gajewski zwolniony ze szpitala

24.08.12, 13:40
Koń Trojański pani Polakowej ma dużą skuteczność. Ze szpitala są eliminowani pokolei fachowcy, którzy próbowali w tym mazażmie szpitala robić coś dla pacjętów i swoich oddziałów. Wszyscy, którzy potrafią głośno i z rozsądkiem bronić swojego postępowania lecą na bruk. W takim tempie ze względu na brak lekarzy specjalistów ze szpitala zostanie jedynie przychodnia. Zadyma wokół lądowiska i śmigłowca to woda na młyn do udupienia szpitala "wojewódzkiego". Systematyka w redukowaniu znaczenia tej jednostki porazająca i przemyślana. Już widzę rozbudowę onkologii. Pan Twardowski sprzedał duszę diabłu-marszałkowi
Obserwuj wątek
          • Gość: nicelus Re: Ordynator Piotr Gajewski zwolniony ze szpital IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.12, 17:18
            1marjanin napisał:

            > Możesz mnie uswiadomić z tą "stołeczością" bo to chyba termin znany
            > tylko Tobie i motloch z północy chciałby zrozumieć tok myślenia ludzi z południa

            Termin "stołeczności" znany jest nie tyko mnie i nie nie robię z tego tajemnicy. Wręcz przeciwnie. Staram się moją wiedzę na ten temat upowszechniać. Nawet nie tak dawno cytowałem Otto von Bismarcka, który powiedział, że ten kto trzyma kciuk na sakiewce, ten ma władzę.

            Nie jestem z południa. Nie jestem też z północy. Jestem od niedawna przypadkiem związany z małą miejscowością położoną w środku województwa w której mieszkańcy tradycyjnie kibicują Falubazowi, a administracyjnie od niedawna podlegają pod Gorzów. Mieszkam na zachodzie - w Berlinie - i uważam, że środek województwa - Terra Lebusana - historycznie wschodowi się należy - tj. Wielkopolsce. Alles klar?

            :D


            • 1marjanin Re: Ordynator Piotr Gajewski zwolniony ze szpital 24.08.12, 17:57
              To że pitolić potrafisz to widać . Górnolotne hasła za którymi nie ma treści. Nie potrafisz udzielić odpowiedzi na prosto zadane pytanie : co to jest stoleczność gorzowska ? Czas się określić w życiu - mieszkam po środku ale bardziej w Berlinie który powinien być w Wielkopolsce chociaż wszyscy kibicują Falubazowi. Jeśli nie czujesz się związany z tym rejonem to po co kąsasz ? Tak dla zasady.
                • 1marjanin Re: Alles klar? 24.08.12, 18:32
                  Jak przychodzi podyskutować na argumenty uciekasz w język niemiecki ? Przesiedlony po 45 dogląda teraz majątku w lubuskiem. Rozumiem teraz negację organów władzy w regionie i poklask dla konfliktów.
                  • alt.er.ego Re: Alles klar? 24.08.12, 18:41

                    nicelus ma tyle do powiedzienia, że język polski dla niego to za mało. Jest zbyt ubogi.

                    Potrzebny jest bardziej subtelny środek wyrazu - piękna i melodyjna mowa niemiecka.
                  • Gość: nicelus Re: Alles klar? IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.12, 20:52
                    1marjanin napisał:

                    > Rozumiem teraz negację organów władzy
                    > w regionie i poklask dla konfliktów.

                    Nie neguję organu władzy w regionie. Wręcz przeciwnie. Negującym uświadamiam kto rządzi w regionie. Nie przyklaskuję konfliktom. Wręcz przeciwnie. Tym, którzy być może nieświadomie doprowadzają do narastania konfliktu, staram się uświadomić, że do narastania konfliktu prowadzi niekonstytucyjny podział administracyjny połączony z biedą w małym i słabym województwie.

                    • alt.er.ego Re: Alles klar? 24.08.12, 21:32

                      nicelus napisał(a):

                      > staram się uświadomić, że do narastania konfliktu prowadzi niekonstytucyjny
                      > podział administracyjny połączony z biedą w małym i słabym województwie.

                      Pisząc to tańczysz tak, jak - być może - życzyli sobie twórcy reformy samorządowej z 1998 roku.

                      Skoro poszukując konsensusu w parlamencie i społeczeństwie dla reformy samorządowej trzeba było wykroić 4 dodatkowe województwa ( lubuskie, opolskie, świętokrzyskie i kujawsko-pomorskie ) - czym odstąpiono od "kanonicznej" 12-stki wizjonerów ustroju samorządowego w Polsce, to być może chciano wykroić je celowo tak małe, by sobie nie radziły, by ekonomicznie były niesamowystarczalne, i by się ostatecznie skompromitowała idea województw z ośrodkami w miastach "średniej wielkości".

                      Gdyby uczciwie podchodzono wówczas do tematu, to województwa byłyby skrojone w sposób bardziej zrównoważony. Tymczasem mamy dwa przerośnięte giganty ( mazowieckie i wielkopolskie - z których, zdaje się, wywodzili się intelektualni twórcy reformy ), chełpiące się swoim bogactwem i samowystarczalnością, oraz cztery kadłubkowe województwa z trudem wiążące koniec z końcem.

                      Niekonstyutucyjne to było oderwanie całej północnej części województwa gorzowskiego i włączenie go do zachodniopomorskiego. Nikt mnie nie przekona, że 7 km za rogatkami Gorzowa więzi społeczne, gospodarcze lub kulturowe łączą tamtejszych mieszkańców z oddalonym o 100 km Szczecinem bardziej niż z Gorzowem. To jest niekonstytucyjne - skoro tak wymachujesz tym argumentem. A z drugiej strony gdyby te około 120 tys. ludzi mieszkało dziś w lubuskim, wówczas i województwo lubuskie byłoby ekonomicznie wydolniejsze, a także układ wpływów "północy" i "południa" w sejmiku zupełnie inny.

                      Ale nic straconego, ustawa wprowadzająca reformę zapowiadała okresowy przegląd skutków i wprowadzenie ewentualnych korekt. Te zresztą i bez takich zapowiedzi zawsze są możliwe i prędzej czy później do nich dojdzie. Ważne by jakiekolwiek zmiany odbywały się zgodnie, a nie sprzecznie, z interesem Gorzowa.

                      I jeszcze jedno inżynierze ( z całą sympatią to piszę ). Przypuszczam, że są na tym forum ludzie którzy sprawniej niż ty potrafią interpretować konstytucję. Może równie sprawnie jak ty kiedyś budowałeś fabryczne hale. Przepisy prawne to nie bożek w świątyni ani żaden fetysz. Przepisy to tylko słowa, a te podlegają interpretacji... I to nie ludzie są dla prawa, ale prawo tworzy się dla ludzi.
                      • Gość: nicelus Re: Alles klar? IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.12, 23:06
                        alt.er.ego napisał:

                        > Gdyby uczciwie podchodzono wówczas do tematu,
                        > to województwa byłyby skrojone w sposób bardziej zrównoważony.

                        I byłoby ich ok. 6 - 7. Natomiast zgoda co do tego, że nie było uczciwie. Dodałbym jeszcze, że nie było optymalnie. Nie było mądrze.

                        > Ale nic straconego, ...

                        Tu się nie zgodzę. Po pierwsze, korekta, to nie zmiana. Po drugie, wiadomo że położona przy granicy i atrakcyjna turystycznie Ziemia Lubuska była łakomym kąskiem dla Wielkopolski, a obecnie zaniedbana i zadłużona po uszy już nie wiadomo czy jeszcze jest chciana.

                        PS. Czy nie rozmywamy tematu, gdy powinno się organizować w słusznym proteście?

                      • Gość: mmmmmm000 Województwa IP: *.net.pbthawe.eu 25.08.12, 21:43
                        Ech jak ty tej Wielkopolski nienawidzisz, jak ty jej nienawidzisz, że nawet oczywistą nieprawdę skłonny jesteś pisać. W każdym razie masz nieco zdeformowane widzenie rzeczywistości.

                        Ani wielkopolskie ani mazowieckie nie są przerośnięte, ale ze śląskim i pomorskim po prostu wróciły do swoich dawnych granic. Powtarzam - w Polsce mamy następujące regiony: Pomorze ("wschodnie" i zachodnie), Śląsk (górny i dolny), Małopolskę, Wielkopolskę, Mazowsze oraz Warmię (łączoną niesłusznie z Mazurami). Wszystkie dalsze podziały i rozdziały są sztuczne! Łódzkie to częściowo Wielkopolska, częściowo Mazowsze. Całe wschodnie południe to Małopolska (z Lwowem zresztą). Kujawsko-Pomorskie - nie ma co komentować (nazwa sama wskazuje). Lubuskie - totalny zbitek ziem należących do Wielkopolski, Pomorza, Śląska i Brandenburgii.

                        "Gdyby uczciwie podchodzono wówczas do tematu, to województwa byłyby skrojone w
                        > sposób bardziej zrównoważony."
                        Walnij ty się facet zdrowo w czoło!!! Absurdalny podział administracyjny zafundował naszemu krajowi już Gierek, który poszatkował regiony ze sobą ściśle związane mentalnie, kulturowo, gospodarczo itd... EUROPA TO WSPÓLNOTA R E G I O N Ó W !!!!
                        Mieszkańcy lubuskiego cierpią na jedną bardzo poważną przypadłość. Charakteryzuje tutejszą ludność bardzo niska identyfikacja z regionem (do sprawdzenia w necie). Najpierw kraj, potem miasto (gmina), potem region. Takie są priorytety. Dlatego jako mieszkańcowi lubuskiego nie dziwię się, że do kwestii regionalnych podchodzisz w tak nieodpowiedzialny sposób!
                        Stare wielowieczne środowiska z tradycjami mają wspólne tradycje, wspólny język (gwarę), wspólną mentalność i co ważne - powiązania rodzinne.
                        Wielkopolska (już jako Polska) istnieje od 11 WIEKÓW! Tylko dwa wydarzenia w historii spowodowały jej istotny rozłam. Pierwszy to rozbiory (kiedy Kalisz trafił do zaboru rosyjskiego), a drugi to reforma administracyjna Gierka! Nawet Hitlerowskie Niemcy uszanowały integralność Wielkopolski. Kujawy (czyli Bydgoszcz) zostały odłączone dopiero w latach '30 ub.w. przez władze II RP. Ostatnia reforma administracyjna spowodowała powrót tego regionu jedynie mniej więcej w stare granice obowiązujące przez JEDENAŚCIE wieków. Sporo terenów jak np. Międzyrzecz czy Skwierzyna nadal pozostają poza nimi.
                        Utworzenie 49 województw w tym gorzowskiego było wielkim nieporozumieniem administracyjnym. Szkodliwym dwudziestoparoletnim epizodem, który wyrządził całą masę krzywd! Ledwie jedno pokolenie! Przedtem NIGDY Gorzów nie miał tak dużego znaczenia administracyjnego. Za czasów niemieckich podlegał pod... Piłę.
                        Rok '98 był próbą powrotu do Polski Regionów. Nikt nie myślał o żadnym lubuskim, bo powtarzam, lubuskie, to tylko "Ziemia", a nie region, czyli część składowa regionu. Według jednych historyków część Wielkopolski, według innych - Dolnego Śląska (zależy od przyjętych kryteriów). Wszystko co leży na północ od Gorzowa to historycznie od wieków Pomorze. Tak - masz rację, że mieszkańcy Gorzowa mentalnie nie różnią się być może od Szczecinian czy Myśliborzan. Ale to jest spowodowane wyłącznie unifikacją spowodowaną powojenną repatriacją. Można przecież było utworzyć jedno wielkie województwo dla tzw Ziem Odzyskanych i po kłopocie. Od Pomorza po Śląsk. Zdecydowano się jednak na powrót do regionów. Dlatego np. Barlinek czy Myślibórz wróciły tam, gdzie przez liczne wieki przynależały. Na całe szczęście przez ostatnie lata nowe regiony się całkiem nieźle kształtują. Mieszkańcy Dolnego Śląska czy Zachodniego Pomorza coraz bardziej utożsamiają się ze swoim regionem. Co prawda wskaźniki są jeszcze dalekie od tych w Wielkopolsce czy na Śląsku, ale się nieustannie poprawiają.
                        Jeśli coś w tej regionalnej układance nie pasuje, to właśnie lubuskie, które leży na ziemiach kradzionych - nie swoich i przez całe wieki przynależnych czy to do Wielkopolski czy Dolnego Śląska. OK - na fragmencie Brandenburgii, do którego ten region akurat z racji granic pretensji mieć nie może. Więc niech sobie bierze ten kawałek a resztę po prostu odda :)
                        Jeśli dojdzie kiedykolwiek do korekty województw, to z całą pewnością nie po to, by rozbijać regiony, ale raczej po to, by uregulować kwestię ich historycznych granic.
                        Natomiast co do kwestii wpływu na decyzje w województwie. W zachodniopomorskim Gorzów będzie miał jeszcze gorzej jak w lubuskim, co już kilkakrotnie wyjaśniałem. Z racji faktu, że Szczecin ma "u siebie" jeszcze większą przewagę niż Z.G. w lubuskim. Druga kwestia - nawet gdyby lubuskie sięgało w połowie drogi do Szczecina, to i tak "północ" miałaby za mało głosów w Sejmiku. Potrzebnych byłoby 200 tysięcy mieszkańców. Powiaty Myśliborski i Choszczeński to 120 tysięcy ludzi. Na powrót Międzychodzian nie licz. Ono są gotowi raczej prędzej spalić Gorzów niż wrócić pod gorzowską administrację. Z kim tam nie pogadasz - uznają czasy województwa gorzowskiego jako czarny okres w swojej historii.
                        Gorzów i tak miał spore szczęście. Przez jedno pokolenie został administracyjnie zrównany z miastami o wiele większym historycznie znaczeniu (zwłaszcza dla losów kraju). Szansę wykorzystał zwiększając liczbę ludności i notując rozwój na niespotykaną dotąd skalę, dzięki dofinansowaniu krajowemu. Ale zaraz potem omamiony wizją dalszych sukcesów popadł w wielki kłopot jakim jest przynależność do wątłego regionu z absolutną przewagą ośrodka sąsiedniego. Próba obrony przyczółka zwanego "wojewódzkość" została okupiona nie tylko zastojem rozwojowym, ale wręcz zacofaniem w stosunku do innych miast podobnej wielkości i mniejszych.
                        No i dla wyjaśnienia. Poznań NIE MA i NIE MIAŁ ambicji rozszerzenia województwa o NIE swoje historyczne terytoria. Początkowym pomysłem, był powrót w granice pierwotne czyli z czasów Piastowskich: (zielony i żółty kolor na mapie)
                        upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/43/WielkoPolska_epoki_Piastowskiej.jpg
                        To jest jakiś absurdalny mit rozpuszczany przez lubuskie władze, że Wielkopolsce zależy na dostępie do granicy, bo to się ma wiązać z jakimiś niebywałymi profitami. Ergo - wniosek - skoro Wielkopolska tak bardzo tego dostępu chce (w domyśle chce zarobić), to lubuskie tym bardziej powinno istnieć, by ten dostęp samemu wykorzystać. To jest bujda, dla uzasadnienia powstania lubuskiego. Że niby Poznań chce na tych "naszych" terenach zarobić. Był tylko jeden moment, kiedy położenie przygraniczne się opłacało. Kiedy Polska nie należała do UE, jedynymi funduszami do zgarnięcia były te, przeznaczane na tzw Euroregiony (przygraniczne). W porównaniu z obecnymi strumieniami funduszy unijnych były to ochłapy. A poza tym i tak lubuskie z nich prawie nie skorzystało, bo był problem z... wkładem własnym. Więc być może, gdyby tu była Wielkopolska, znalazła by się kasa na tą współpracę, a dofinansowanie i tak zostało by tutaj na miejscu, bo jak pisałem, środki mogły być przeznaczone wyłącznie na tzw. euroregiony (tereny euroregionalne).
                        Problem nie tylko w lubuskim. Powinny przestać istnieć wszystkie małe województwa, które mają problemy ze swoim rozwojem. Lubuskie tym bardziej - w imię... dobra Gorzowa!
                        • alt.er.ego Re: Województwa 26.08.12, 05:09

                          mmmmmm000 napisał(a):

                          > Utworzenie 49 województw w tym gorzowskiego było
                          > wielkim nieporozumieniem administracyjnym.
                          > Szkodliwym dwudziestoparoletnim epizodem, który
                          > wyrządził całą masę krzywd! Ledwie jedno
                          > pokolenie! Przedtem NIGDY Gorzów nie miał tak
                          > dużego znaczenia administracyjnego. Za czasów
                          > niemieckich podlegał pod... Piłę.

                          > Na powrót Międzychodzian nie licz. Ono są gotowi
                          > raczej prędzej spalić Gorzów niż wrócić pod
                          > gorzowską administrację. Z kim tam nie pogadasz -
                          > uznają czasy województwa gorzowskiego jako czarny
                          > okres w swojej historii.

                          > w imię... dobra Gorzowa!

                          Ech jak ty Poznaniaku tego Gorzowa nienawidzisz, jak ty go nienawidzisz.

                          W niemal każdym poście dołki kopiesz, ducha łamiesz, sabotujesz.

                          Twoje sugestie aby 300 mln zł na tramwaje wpakować w remont torowisk wiodących do nikąd, w obszary mało intensywnie zamieszkane po których miałyby sunąć śliczne, nowoczesne, drogie i puste tramwaje to sabotaż - który doprowadziłby do konieczności ostatecznego zlikwidowania sieci tramwajowej w Gorzowie w perspektywie kolejnych 10-20 lat. Miasta dopłacają do komunikacji miejskiej, ale żadne nie wytrzyma na dłuższą metę dopłacania do pustych tramwajów.

                          Twój sprzeciw budzi elektryfikacja Ostbahnu - po co ? - pytasz, skoro przez Poznań lepiej, szybciej już dziś, a jutro jeszcze szybciej...

                          "url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,58,122324005,122347798,Re_Bedzie_remont_linii_Gorzow_Krzyz_W_planach.html]Do roku 2015-2020 mają być wybudowane dodatkowe połączenia kolei szybkiej prędkości z Warszawy przez Poznań dalej do Berlina i przez Wrocław do Wiednia. W tej sytuacji budowanie jakiejklwiek linii przez Gorzów to wyrzucanie kasy.[/url]"

                          Twój sprzeciw budzi przebieg linii Kolei Dużych Prędkości przez Gorzów, wolisz przez Świebodzin, ze stacją w polu niemal, bo... bliżej Zielonej Góry.

                          "url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,58,128888263,128888263,Komentarz_Nie_bedzie_stacji_KDP_Sami_jestesmy_.html]Bo kto przegrał? Gorzów czy Zielona Góra???

                          Ja uważam, że zlokalizowanie przebiegu linii przez Świebodzin to bardzo dobra wiadomość i najlepszy z możliwych kompromis. Kto powiedział, że w Świebodzinie nie można zorganizować stacji?? Proszę sobie pojechać do krajów, gdzie taka kolej funkcjonuje. Przystanków w tzw. "polu" jest tam dość dużo.[/url]"

                          Nie ucieszyła cię budowa drogi ekspresowej ze Szczecina do Gorzowa ( no, chyba, że przebiegałaby przez... Słupsk i Koszalin, a jeszcze lepiej przez Poznań - dobrze, że nie przez Siedlce i Kielce ).

                          "Droga numer 3 została zbudowana przez Niemców, głównie dla celów obronnych przed Polską wzdłuż tzw. OstWall (którego częścią jest MRU). Polacy dalej brną w ten gospodarczy absurd robiąc z trójki drogę szybkiego ruchu. To tylko umacia absurdalne i komplenie niedziałające relacje gospodarcze. (...) Szczecin bardziej od 3 potrzebuje szybkiej drogi wzdłuż wybrzeża, łączącej go z innymi większymi WŁASNYMI miastami co pozwoli rozwinąć turystykę."

                          Optujesz za rozwaleniem instytucji wojewódzkich w Gorzowie - o miastotwórczym znaczeniu, dających raczej dobrze płatną i stabilną pracę setkom, jeśli nie tysiącom ludzi należących w dużej części do intleigencji urzędniczej. Bo przecież korzystniej dla Gorzowa będzie gdy instytucje wojewódzkie będą znajdować się... w Poznaniu. W Gorzowie wystarczy gdy będą sypialnie na osiedlach i fabryki z pracą 1500 na rękę.

                          Poznań buduje piękne fontanny, w przypływie jakiejś abberacji wybudował sobie nawet nowy zabytek pod nazwą "zamek królewski" tuż przy Starym Rynku. Chwalisz się tunelem w Poznaniu dla tramwaju za 270 mln zł. W Gorzowie filharmonia to dla ciebie niepotrzebny zbytek i rozrzutność.

                          Zamiast wspierać dążenia do tworzenia w Gorzowie niezależnej uczelni akademickiej ( docelowo uniwersytetu ) ty snujesz koncepcje jakiejś zależnej od Pozania filii uniwersytetu czy czegoś tam. Różne filie różnych instytucji z ośrodkami decyzyjnymi w innych miastach już w Gorzowie przerabialiśmy i przerabiamy - nie, dziękujemy za takie pomysły. Los filii jest określany przede wszystkim przez pryzmat interesu macierzystego ośrodka. Np. gorzowski zamiejscowy wydział poznańskiego AWF już dawno mógł stać się samodzielną akademią, gdyby nie to, że po oderwaniu gorzowskiego wydziału, poznański AWF straciłby status akademii. Więc Poznań na rozwój gorzowskiego ośrodka akademickiego w postaci AWF nie pozwolił, a my do dziś tkwimy w żelaznym uścisku macierzystej uczelni z Poznania, nie pozwalającym na rozwinięcię skrzydeł i na rozwój.

                          Straszysz, że lubuskie to "zielonogórska ośmiornica" nie dodając, że wpływ Gorzowa na tworzenie prawa i wybór władz w sejmiku lubuskim jest kilkakrotnie większy niż byłby w sejmiku wielkopolskim. Z zielonogórską ośmiornicą możemy próbować się mocować - uścisk ośmiornicy poznańskiej będzie dla Gorzowa śmiertelny. Będziemy bez perspektyw i bez szansy wybicia się na korzystnieszą dla naszego miasta sytuację, również jako ośrodka administracji wojewódzkiej. W poznańskiej Wielkopolsce perspektyw wybicia się nie mielibyśmy nigdy. Gorzów byłby bez szans na polepszenie swojej sytuacji, roli, znaczenia miasta - determinujących przecież w ogromnym stopniu tempo rozwoju.

                          Co do twoich refleksji o "historycznych granicach Wielkopolski" to, po pierwsze: w których "historycznych granicach" widziałbyś swoją Wielkopolskę ? W tych z czasów ojca Mieszka I ? ( jako "najbardziej" historyczna granica ) - czyli powierzchnia w przybliżeniu 2-3 dzisiejszych powiatów w okolicach Gniezna. A może chodzi ci o "historyczne granice" z czasów gdy po raz pierwszy według naszej wiedzy posłużono się nazwą "Wielkopolska" ( 1257 rok ). W tym czasie ziemie na których w lipcu tego samego roku lokowano Gorzów od kilku już lat należały do margrabiów brandenburskich, więc na pewno nie znajdowały się w "historycznych granicach" Wielkopolski. Itd. Po drugie: granice to nie zabytek muzealny, czy egipska mumia, którą za wszelką cenę trzeba konserwować, by nie uległa zmianom. Granice zmieniają się wraz z przemianmi społecznymi, państwowymi, etnicznymi. Są płynne i prędzej czy później ulegają zmianom. To naturalne. Ziemie województwa lubuskiego nie mają żadnych związków z wielkopolską, są to tzw. ziemie odzyskane w wyniku powojennej zmiany granic państwa, zasiedlone przez ludność napływową, głównie z za Buga, z kresów wschodnich. Jemy tutaj w wigilię kutię z makiem a nie kluski z makiem. Więc się bujaj z robieniem z Gorzowa miasta "wielkopolskiego". Jesteśmy odrębni, z innej niż mieszkańcy Pyrlandii bajki.

                          Niemal każdy twój post to szyderstwo z Gorzowa, brutalne deptanie poczucia dumy Gorzowian ze swojego miasta i jednoczesne chełpienie się, erupcja dumy z twojego kochanego Poznania. Jest to wyjątkowo toksyczne działanie. Bo zniszczenie poczucia dumy z własnego miasta zmniejsza szansę na identyfikację z nim przez jego mieszkańców, a bez indentyfikacji nie ma tożsamości. Bez tożsamości nie ma Gorzowian, tylko mniej lub bardziej przelotni mieszkańcy tutejszych osiedli, nie związani emocjonalnie z miastem i obojętni na jego sprawy i los. A to jest już groźne dla perspektyw rozwoju Gorzowa.

                          Jesteś małym poznańskim sabotażystą na gorzowskim forum gazety. Wszystkie twoje posty są pisane z perspektywy interesów Poznania i rozwoju Poznania. A co więcej, zawsze wybierasz w swoich elaboratach ( zieeew... ) i sugestiach opcje dla Gorzowa niekorzystne lub przynajmniej nie poprawiające jego pozycji i sytuacji jako miasta.

                          Kim jesteś i po co to robisz ? Nie mam pojęcia i nie obchodzi mnie to. Ale Poznań jest spory, więc wyobrażam sobie, że i jakichś dziwnych frustratów nie brakuje, zakochanych w Poznaniu i trollujących na forum znienawidzonego - z jakiegoś dla mnie tajemniczego powodu - innego miasta.
                          • Gość: mmmmmm000 Re: Województwa IP: *.net.pbthawe.eu 26.08.12, 22:41
                            Niezmiernie się cieszę z tego wszystkiego co napisałeś.
                            Wniosek jest tylko jeden. Jako b. młody człowiek po pierwsze zdaje się kompletnie nie rozumiesz współczesnych mechanizmów polityki (finansowej) państwa - ktokolwiek by nim nie rządził. Po drugie widzę, że ZUPEŁNIE mnie nie rozumiesz. Wszystko co tutaj czytam to teksty kompletnie wyrwane z dużo szerszego kontekstu. Ale po kolei...

                            Zacznę od Ostbahn-u. Kolej w Polsce to przedsiębiorstwo działające w oparciu o rachunek ekonomiczny. Koszt elektryfikacji linii musi się zwrócić. A jest to możliwe jedynie wtedy, kiedy po torach jeździ odpowiednia liczba pociągów płacących Polskim Linom Kolejowym za przejazd. Otóż na tej linii nie ma i nie będzie aż takiego obłożenia towarami i pasażerami, by koszty takiej elektryfikacji miały choć cień szansy się zwrócić. Nikt w to po prostu nie zainwestuje. I w tym sensie moje słowa, że: szkoda na to kasy. Ja już w swoich wypowiedziach staram się wypowiadać wyjątkowo opisowo. Skracam jak tylko mogę, ale kiedy używam skrótu myślowego to się okazuje, że i tak jestem źle rozumiany. Po drugie powtarzam - nawet jeśli będzie tutaj kiedykolwiek linia elektryczna, to wcale nie będzie to oznaczało nagłej masy pociągów jeżdżących przez Gorzów. Taki jest układ geograficzny i nic tego nie zmieni. Gorzów nigdy nie będzie węzłem kolejowym.
                            Co do kolei dużych prędkości. JEDYNĄ optymalną opcją jest usytuowanie KDP POMIĘDZY Z.G. i Gorzowem z prostego powodu. Jak sama nazwa wskazuje, to są pociągi szybkie. Już teraz IC w Polsce w ogóle się nie zatrzymują na stacjach pośrednich. Jeśli pomiędzy Poznaniem i Warszawą IC nie zatrzymuje się nigdzie ani razu, to jak myślisz? Ile razy zatrzyma się KDP w Gorzowie??? Jedyną szansą jest takie usytuowanie stacji, by mogło z niej korzystać maksymalnie dużo pasażerów. W tym przypadku łatwiej o zatrzymanie pociągu w Sulechowie dla dwóch miast (Gorzowa i Z.G.) niż dla samego Gorzowa. Tego rodzaju pociągi i tak nie są budowane przez centra tak małych miast jak Gorzów. A więc linia KDP i tak ominie miasto. W Przypadku podróżowania szybkim pociągiem nie ma znaczenia czy pójdzie ona 20 czy 40 km od miasta. Sprawdź jak to jest np. we Francji. Owszem szybka kolej przebiega przez małe miasta i nawet się zatrzymuje. Tyle, że... raz, maksymalnie dwa razy dziennie. Wolisz mieć jeden pociąg dziennie w Gorzowie, czy możliwość załapania się na każde połączenie co godzinę w Świebodzinie? Nie odpowiadaj. Wolisz w Gorzowie - bo dla ciebie to nie kwestia pragmatyki, ale tak dziwnie pojmujesz "interes" Gorzowa. Byleby było coś lepszego niż ma Z.G. Nieważne, że bezużyteczne. A poza tym - jeśli oba miasta nie dogadają się na stację pośrodku, to Z.G. po prostu wykorzysta wszelkie możliwości, by linia przechodziła bliżej południa. A jak wiesz, narzędzi by tego dokonać mają aż nadto...

                            Oczywiście że budowa S3 do Szczecina to dla Gorzowa inwestycja mało przydatna. No to jak? Gorzów ma mieć aspiracje wojewódzkie czy nie??? Gorzów potrzebuje szybkiego połączenia do Szczecina niczym do swojej stolicy?? DUŻO WAŻNIEJSZE dla Gorzowa są historyczne połączenia drogowe! Piszesz z jednej strony o Ostbahn, który łączy Berlin z Gdańskiem. Po co? Właśnie sam pokazujesz, że wcale nie po to, żeby tworzyć połączenia komunikacyjne i lokować Gorzów "na szlaku". Chodzi ci wyłącznie o "elektryczność", żeby mieć "to coś". Kompletnie nie zauważasz, że Gorzów stałby się o wiele ważniejszym ośrodkiem, gdyby zamiast na osi północ-południe znalazł się na osi wschód-północnyzachód pomiędzy Berlinem a Gdańskiem. Dlatego zamiast S3, dla Gorzowa dużo ważniejsza byłaby S24. Pisałem o tym wielokrotnie, ale ty mnie czytasz wybiórczo. Zamiast na trasie z nikąd do nikąd Gorzów znalazł by się na trasie międzynarodowej... z ominięciem Poznania!

                            Sorry, ale reszta twojej wypowiedzi to już bzdury i twój wypaczony pogląd. Jak widać nie cytujesz moich wypowiedzi BO TAKICH NIE MA.
                            Gdzie napisałem o konieczności likwidacji urzędów w Gorzowie? Pisałem wręcz, że w Wielkopolsce nadal działają wszystkie dawne urzędy i instytucje wojewódzkie w formie filii. W Gorzowie sypialnie i praca za 1500 zł na rękę? GDZIE I KIEDY JA TO NAPISAŁEM???
                            Wystarczy poczytać moje niedawne wypowiedzi, gdzie zdecydowanie KRYTYKUJĘ zamek królewski w Poznaniu nazywając go "Zamkiem Gargamela" i krytykuję kwotę jaką wydano na tunel (270 mln.). Chwalę się??? Może jakiś cytat???
                            Tak - filharmonia to rozrzutność...
                            Widzisz z Akademią Gorzowską pokazujesz typową mentalność Kalego. Z jednej strony nie w smak ci AWF jako filia, a z drugiej masz PRETENSJE do Poznania, że ci nie chce oddać tego, co sam w Gorzowie zorganizował. Czyli chcę mieć akademię a nawet uniwersytet, ale jak ktoś się na to złoży... "Żelazny uścisk uczelni macierzystej." Ale jaki ci cały AWF w Gorzowie organizowali i wydawali kasę na jego rozwój, to ci ten uścisk jakoś nie przeszkadzał... To taka mała dygresja.
                            A tak poważnie - na AG czy UG nie ma szans z zupełnie prozaicznych powodów. Miasto nie ma na to kasy, a województwo kasy nie da. I można sobie roztaczać wizje o potędze uniwersyteckiej Gorzowa, ale bez finansowania pozostanie to wyłącznie w sferze marzeń. Nie ma sensu rozważanie czegoś, co w perspektywie najbliższych kilkunastu nie ma szans się ziścić. I tylko dlatego uważam, że najlepszym BO NAJTAŃSZYM i NAJSKUTECZNIEJSZYM sposobem na wyższą naukę w Gorzowie jest jej import. Pomarzyć wolno każdemu, ale realia są twarde i nie do przeskoczenia.
                            Ile razy ja mogę na forum pisać o różnicy pomiędzy oboma województwami. Cholera już mnie to nudzi. Powtórzę więc bardzo krótko. Z.G. ma w Sejmiku (właściwie) 70% głosów wobec 30% ("północy"). Poznań ma 560 tys mieszkańców, a reszta województwa 3 miliony. A więc Poznań jako miasto ma JEDYNIE 1/7 głosów w Sejmiku Wielkopolskim. O jakim więc ty "uścisku" Poznania w Wielkopolsce mówisz???!!!! Nawet gdyby brać pod uwagę milionową aglomeracją poznańską, to i tak będzie to tylko 2/7 wszystkich głosów! Właśnie dlatego (sprawdź) z WRPO kasa trafia o wiele częściej na teren województwa niż do Poznania. Poznań jest przegłosowywany niemal w każdym głosowaniu. Ale warto wspomnieć, że i tak kasa wojewódzka idzie na inwestycje, z których czerpią mieszkańcy całego regionu jak choćby zakup pociągów, którymi jeździć będą wszyscy. Jak Gorzów tej chwili wykorzystuje swoje wojewódzkie szanse wszyscy widzimy. Nie będę nawet tego komentował... Zapraszam do Piły, Kalisza, Gniezna...
                            Granice Wielkopolski zostaw geografom i historykom. Nikt z tego z resztą specjalnie zagadnienia nie robi. Owszem, granice się zmieniają, ale zwykle na krótko - wracając do pierwotnego kształtu. Coś co funkcjonuje wieki rzadko kiedy zmienia się na stałe. Co do ludności napływowej to się niestety częściowo mylisz. Poszukaj sobie w necie strukturę napływów. Zdziwisz się, bo akurat okolice Gorzowa są w bardzo dużym stopniu zasiedlone po wojnie przez mieszkańców... Wielkopolski. Może ty jesz na wigilię kutię, ale na tramwaj mówisz potocznie "bimba" - a to słowo z gwary poznańskiej... Funkcjonuje tutaj sporo poznańskich słów - polecam Słownik Gwary Poznańskiej to się przekonasz...
                            Szkoda, że jeszcze nie napisałeś, że ktoś mi za to moje "szkodzenie" płaci.
                            Problem (między innymi twój) polega na tym, że Gorzów widzisz wielkim ale jedynie w swoich wizjach i marzeniach. Rzeczywistość jest kompletnie inna i dużo brutalniejsza. To nie przez moje pisanie na forum to miasto się nie rozwija. Ja jestem jedynie dla ciebie obiektem służącym wyładowaniu swojej frustracji na gorzowskie niepowodzenia.
                            Trzeba przestać marzyć i zejść na ziemię. To wszystko o czym piszesz na forum w kontekście rozwoju miasta to takie typowe "chcenie", z którego nic nigdy nie wyjdzie, bo z przyczyn zupełnie najbardziej obiektywnych po prostu wyjść nie może. Powtórzę - nie mówcie mi CO, powiedzcie mi JAK! Roztaczasz wspaniałe wizje WIELKIEGO GORZOWA! Piszesz co powinno powstać, ale nie podajesz ani razu sposobu na realizację! Choćby wizja wielkiego rozwoju linii tramwajowych.
                            • Gość: mmmmmm000 Re: Województwa IP: *.net.pbthawe.eu 26.08.12, 23:23
                              OK - niech będzie nawet i metro! Ale JAK to osiągnąć? Z czego sfinansować? Skąd wziąć na same tylko tramwaje aż MILIARD?!

                              Ty na prawdę myślisz, że urzędy, filharmonia, teatr, linie tramwajowe itd itp to na prawdę te najważniejsze miastotwórcze inwestycje? (no, może poza tramwajami). Miasto to cały konglomerat powiązań i zależności systemowych. To co widać, to tylko fasada... Dla ciebie miasto ważne jest tylko z "zewnątrz". Kwestie niewidoczne jak np. Rady Osiedli mające przeogromny wpływ na rozwój miasta są dla ciebie kompletnie nieistotne. Typowe działanie "na pokaz". Wojewódzkość, dużo tramwajów, elektryfikacja kolei, przystanek KDP - byleby tylko "mieć" coś lepszego niż Z.G. - reszta jest dla ciebie bez znaczenia.

                              Wniosek nasuwa mi się jeden. Jesteś na tyle daleko odjechany od twardej, realnej rzeczywistości, że ty nie jesteś w stanie mnie nawet zrozumieć...
                              Przytaczasz mi cytaty, które ci się nie podobają tylko dlatego, że nie pasują do twojego wyimaginowanego wizerunku miasta. Ja po prostu piszę prawdę, bo jestem (prawda) pozbawiony chorego, źle rozumianego lokalnego szowinizmu. Lokalny patriotyzm mi wystarczy.
                              Oczywiście, że każdy kto znalazł się w orbicie Gorzowa na tym tracił. Najbliższy przykład? Międzychód obwodnicę od niedawna ma - od kiedy znalazł się w Wielkopolsce. Drezdenko przystąpiło do porozumienia Aglomeracja Gorzowska w zamian za obietnicę zbudowania obwodnicy. Jak dotąd nie ma jej nawet w planach. Gorzów woli popierać S3, zamiast S24 choć ta druga rozwiązałaby również problem obwodnicy Strzelec Krajeńskich (które też na nią całe lata czekają). Czy to nie jest ewidentny przykład na myślenie tylko o sobie? I tak dalej i tak dalej... Ale to typowe dla władz Gorzowa. Zamiast się obruszać na tzw. oczywistą oczywistość po prostu zacząć działać!!! Komuna już minęła - kiedy się nie pisało rzeczy niewygodnych. To nie ja moim pisaniem wbijam klina pomiędzy Gorzów i jego sąsiadów. To władze Gorzowa traktują sąsiadów z góry. Ja to tylko pokazuję... Te gminy doskonale to wiedzą, a między innymi ty dowiedziałeś się tego ode mnie. Ty i wielu innych tobie podobnych, którym się wydaje, że jak o problemie cisza, to problemu nie ma.

                              Na temat S3 i jej sensu dla rozwoju Gorzowa się już nie wypowiem, bo pisałem kilkanaście razy.
                              "Innymi słowy: wolałbyś by Szczecin ekspresówka łączyła nie z Gorzowem, a z Koszalinem, a tym samym by ucierpiał na tym rozwój Gorzowa. "
                              Nie - nie innymi słowy. To są właśnie twoje dziwne domysły nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Odczytujesz moje wypowiedzi tak jak ci pasują z założeniem, że są z gruntu złe dla miasta. A ja ci mówię po raz kolejny - studiuj ile możesz wszelką wiedzę związaną z procesami miastotwórczymi. Sorry, ale na prawdę na ten temat cholernie mało wiesz. Jesteś na etapie "wydaje mi się" i "dobrych chęci". Ale to za mało. Spotkaj się może z jakimiś fachowcami, weź udział w kilku konferencjach... Może wtedy mnie zrozumiesz. Wcale nie chodzi o to, że ja taki mądry, a ty taki głupi. Ale o to, że po pierwsze mówimy innym językiem, po drugie ja mam dość duże związki z samorządowością i znam mechanizmy rządzenia oraz mechanizmy finansów publicznych. Gdybyś je znał, to z całą pewnością nie podawał byś nierealnych do zrealizowania recept na Gorzów. Wolałbyś gdybym pisał coś w takim tonie: mamy filharmonię, zbudujmy operę lubuską. Z.G. ma Babimost, powinniśmy zainwestować w lotnisko pod Gorzowem. Przydałby się kolejny, a może nawet dwa kolejne mosty na Warcie w Gorzowie dla poprawienia komunikacji w mieście. Zbudujmy tramwaje do Deszczna i Kłodawy... Mogę tak jeszcze długo - pomysłów mam dosyć. Tylko, że od samego takiego pisania, takie pomysły się nie zrealizują! Wszystko to pozostanie w sferze marzeń, a z roku na rok budziło będzie jedynie coraz większą frustrację mieszkańców. Gorzów potrzebuje rozwiązań systemowych i to jak najszybciej. Miasto musi być uzdrowione od środka i ustawione na właściwe tory. Od tego trzeba zacząć. Uzdrowienia wymaga polityka społeczna, finansowa, inwestycyjna itd... Problem w tym, że nie ma nawet komu tego robić.


                              Gdyby mi zależało na dobru Gorzowa, to bym się właśnie zamknął i nic nie pisał. Siedział bym tylko cichutko w kąciku napawając się kolejnymi niepowodzeniami miasta, o których co kilka dni informuje prasa. Ja szkodzę temu miastu?? Przejdź się jego ulicami po uprzednim odwiedzeniu innych, sąsiednich miast. To miasto upada niezależnie od tego co akurat ja mam na jego temat do powiedzenia. Ja pokazuję przynajmniej konkretne rozwiązania części problemów...


                              PS.
                              Ja się na prawdę chętnie z tobą spotkam.
                              • Gość: mmmmmm000 Re: Województwa IP: *.net.pbthawe.eu 27.08.12, 01:49
                                PS.

                                Twój patent na rozwój miasta, to inwestowanie, inwestowanie i inwestowanie, a właściwie wydawanie, wydawanie, wydawanie, pieniędzy... KTÓRYCH NIE MA! Taka dziwna logika - pretensje do władz miasta, że się zbyt wolno rozwija, bo zbyt mało się inwestuje. Jednocześnie popierasz inwestycje (a właściwie wydatki), które jedynie pustki w budżecie miasta pogłębiają. Tak się nie da rządzić. Nie ma takiego miasta, któremu by się to udało...
                                To wstyd, żeby Gorzów miał problem z wyremontowaniem głównych ulic, a na remont... 500 metrów jednej z głównych ulic w centrum, brakujące 2 miliony trzeba zdejmować z innych inwestycji. Ale ty taką dziadowską politykę finansową w całej rozciągłości popierasz.

                                Z resztą ty cały czas hołdujesz takiej odwróconej logice, która się niestety kupy nie trzyma. Zarzucasz mi celowe działanie na szkodę Gorzowa uważając za "poznańskiego agenta". Tylko gdyby się tak głębiej zastanowić, to jako mieszkaniec Poznania co ja niby miałbym mieć z tego, że Gorzów byłby jeszcze biedniejszy i jeszcze bardziej zdegradowany. Bogatsze regiony (4 w Polsce) wydają swoją kasę na utrzymanie biedniejszych. Więc im biedni biedniejsi, tym ci bogatsi muszą więcej na nich płacić. Czyli w interesie tych bogatszych jest raczej bogacenie się tych biedniejszych. To idzie z podatków, które między innymi ja również płacę w Poznaniu. Płaciłbym i w lubuskim, ale od 5 lat nie mogę się doprosić 200 metrów drogi do swojej posesji, gdzie stoi budynek czekający na gości (w celach wypoczynkowych).
                                Dalej - jaki interes miałaby Wielkopolska chcąc obecnie rozszerzenia granic o Gorzów, skoro z jednego z bogatszych województw stała by się (poniżej) średnim? Kasa z WRPO musiałaby w większym stopniu trafić do Gorzowa i okolic w ramach wyrównania poziomów. Nadrobić by trzeba wszystkie te zaniedbania, spowodowane wstrzymywaniem dotacji przez Z.G. Np. obwodnice miast w ciągach dróg wojewódzkich i remont dróg wojewódzkich (np. droga nr 199), zamiast "autostrada donikąd" w Kisielinie.
                                A może według ciebie Poznań się boi konkurencji ze strony Gorzowa? Może Gorzów dzięki swemu dynamicznemu rozwojowi byłby w stanie zagrozić pozycji Poznania? Dlatego mnie wynajęto by ewidentnie i skutecznie szkodzić za pośrednictwem forum... :)
                                Sam widzisz jakie to absurdalne.
                                • alt.er.ego Re: Województwa 27.08.12, 02:47

                                  mmmmmm000 napisał(a):

                                  > Sam widzisz jakie to absurdalne.

                                  Owszem, brzmi to absurdalnie co napisałeś. Ale w twoim kontekście absurd wcale mnie nie dziwi. Więc nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że ukryte w tym absurdzie jest ziarno prawdy lub dwa. Lub trzy.

                                  Zdarzało ci się bardzo dziwacznie zachowywać. Od dziwactwa do absurdu krok już przecież niewielki, albo żaden.

                                  Oto przypomnienie: pisząc, jak to ci się zdarza, pod różnymi nickami ( tym razem byłeś "dfr" ), zaczepiłeś mnie raczej dość złośliwie. W odpowiedzi sprowokowałem cię i zmusiłem do ujawnienia.

                                  To w jaki sposób się ujawniłeś, było dla mnie szokujące. Bo to co napisałeś można interpretować albo jako wyraz jakiego infantylizmu, albo jakiejś...chorobliwej mitomanii, albo cholera wie czego - czegoś w każdym razie dziwacznego jak na faceta, dla którego 35 latek jest "b. młodym człowiekiem" ( tak się do mnie zwracasz ).

                                  alt.er.ego: I nie zmieniaj tak tchórzliwie nicków, nie bój się mmmammmOOO pisać pod własnym nickiem, chyba, że się już go tak bardzo wstydzisz.

                                  mmmmmmOOO: Odwal się ode mnie.
                                  Rozmawiałeś nie ze mną, ale z moim synem. Widać też go szlak trafia jak czyta twoje płaskie teksty.
                                  Ja już przestałem z tobą dyskutować, bo szkoda na to czasu, skoro za każdym razem kierujesz dyskusje na mało istotne tematy poboczne. Choćby i tym razem. Młody pisze o parkach w Międzychodzie jako o przykładzie na rozwiązanie kwestii ich utrzymania, bez specjalnego ponoszenia kosztów ze strony gminy. A ty kompletnie od czapy o nadrabianiu zaległości. Ale bawcie się sami w dalszą dyskusję, która znów pewnie zejdzie na manowce. (...) Młody na co dzień do mieszkania wybrał Poznań czemu ja się kompletnie nie dziwię, a co nie ukrywam trochę mnie boli. Przyjechał do mnie na weekend i przy okazji objechał Gorzów i okolice, co mu się zdarzyło chyba pierwszy raz od dwóch lat. Powiedział do mnie krótko: Wiesz co? Poczułem się jak w skansenie. Nic się nie zmienia, a jeśli już coś, to raczej na gorsze. I ja mu się nie dziwię, że on nie chce żyć w skansenie. Na miejsce nauki wybrał Poznań, na miejsce założenia (już giełdowej) firmy informatycznej z kumplami wybrał Poznań, na miejsce założenia rodziny (niedawno) i budowy własnego domu też wybrał Poznań. Ale oczywiście według władz Gorzowa wszystko jest OK, miasto wręcz kwitnąco się rozwija. Tylko, że jakoś inni tego nie widzą. Pewnie są jacyś głupi. Na szczęście mało kto na tą iluzję rzeczywistości daje się nabrać. Na nieszczęście wybierają do życia inne miejsca.

                                  Za chwilę odpowiesz mi na ten post coś kompletnie głupiego i odbiegającego od tematu.


                                  Jak widzisz, zachowałeś się jak na dorosłego faceta co najmniej dziwacznie. Wymyślenie syna, założyciela giełdowej spółki ;-) który pisze niepodrabialnym stylem swojego tatusia - przyznaj, to było co najmniej bardzo dziwne i bardzo żałosne.

                                  Dlatego twój argument sprowadzający do absurdu moje twierdzenie, że jesteś pozańskim trollem, nienawidzącym Gorzowa, siejącym tu ferment, dezinformację i promującym sabotujące rozwój miasta pomysły i idee - wcale daleko od rzeczywistości nie musi odbiegać. Bo jakkolwiek dziwacznie by te stwierdzenia brzmiały, ty sam jesteś dziwaczny i w związku z tym... jedno do drugiego ( moje twierdzenia do ciebie ) może całkiem dobrze pasować.

                                  Ah, i ten Międzychód znowu wrócił, którego mieszkańcy podobno pałają żądzą spalenia Gorzowa z nienawiści, a o parkach którego to Międzychodu masz - jak widać powyżej - wyczerpującą wiedzę :]
                                  • Gość: mmmmmm000 Re: Województwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.12, 10:24
                                    Zaczynasz przechodzić samego siebie...

                                    NIGDY nie piszę pod innymi niclami jak tylko pod własnym... Nie mam ku temu najmniejszych powodów, bo NIGDY nie wstydziłem się własnych przekonań!!

                                    Dziwaczne jest to, że dla ciebie "posiadanie" syna jest czymś aż tak niezwykłym. Nie będę przecież na forum się rozpisywał kim jest, co robi, gdzie mieszka, czym się zajmuje itd.
                                    Z OCZYWISTYCH na forum powodów nie podam przecież nazwy jego spółki. Dla mnie jest ważne, że jako młody chłopak sobie nieźle radzi i jest niewątpliwym powodem do dumy. Nick którego użył to pierwsze litery jego imion i pseudo (używanego w necie).

                                    Dla ciebie moja odpowiedź jest głupia. Cóż - nie wnikam w zasób twojej inteligencji. Powtórzyłem po prostu jego słowa dotyczące Gorzowa i okolic (generalnie północnej części lubuskiego). No i ma chłopak rację, a dla ciebie, jako uważającego się za inteligentnego powinna być to cenna wskazówka, jak odbierane jest to miasto przez osoby, które mniej są z nim związane. Pisałem nie raz - jestem jedną nogą w Gorzowie, drugą w Poznaniu. On stety albo niestety wybrał do życia okolice Poznania.

                                    Jak widzę, wciąż nie zrozumiałeś tego wszystkiego co do ciebie napisałem. A szkoda, bo zdawało mi się, że jesteś jednym z tych, którzy dla Gorzowa są nadzieją na przyszłość. Chyba się jednak pomyliłem. Pozostajesz przy swoich dziwacznych przekonaniach co do mnie, choć każdy twój argument przeciwko mnie, udowadniający jakoby moje złe intencje, się nie utrzymał... Targają tobą jedynie złe emocje.
                                    Okazuje się, że jesteś człowiekiem o dość wąskim sposobie myślenia. Wszystko co "inne" niezgodne z przyjętą przez ciebie linią (doktryną) jest złe i dziwaczne. Otóż "dziwaczne" bywa wszystko to, czego się po prostu nie rozumie. Za "dziwaczne" uznawano pomysły w rodzaju samochodu czy samolotu. Na prawdę inteligentni ludzie niczemu się nie dziwią tylko próbują poznać i możliwie dokładnie zbadać...



                                    "Międzychód znowu wrócił" - no i ty twierdzisz, że to ty jesteś normalny? Wstawiasz jakiś tekst nie z gduszki ni z pietruszki. No tak - był Międzychód, było Drezdenko, był Międzyrzecz, Skwierzyna... No i...??? Znam równie dobrze każde z tych miasteczek... Każde, które leży pomiędzy Poznaniem a Gorzowem. Zdaje się w przeciwieństwie do ciebie, bo ty się poza Gorzów nie ruszasz...
                                    Widzę, jak te, położone po wielkopolskiej stronie rozkwitają. Właśnie Międzychód, Szamotuły (ostatnio), Nowy Tomyśl... Widzę jak (niestety na moich oczach) te położone w lubuskim umierają jak Drezdenko czy Skwierzyna albo Strzelce... Trzyma się jeszcze jako tako Międzyrzecz. Mieszkańcy tych miast na pewno to potwierdzą.

                                    W żadnym swoim wpisie nie forum od kiedy się pojawiłeś, nie podałeś realnego sposobu rozwiązania jakiejkolwiek gorzowskiej bolączki. Nigdy nie napiałeś co należałoby zrobić, by jakiś problem rozwiązać. No, poza jedną i wciąż podawaną przez ciebie "receptą" wydawania dużych sum pieniędzy. Jak pisałem, problem w tym, że tych pieniędzy po prostu nie ma. Różni nas to, że żyjesz w zupełnie nierealne rzeczywistości. Przypomnę - chcesz np. odbudowy szpitala na Warszawskiej argumentując to dbałością o zabytki. Pełna zgoda - TYLKO SKĄD NA TO BRAĆ KASĘ??? Piszesz o potrzebie rozwijania sieci tramwajowej. TAK - podpiszę się pod tym obiema rękami (a nawet jeszcze nogami), pod warunkiem, że znajdzie się na to wolny miliardzik w budżecie. Filharmonia? Ależ owszem, niech i ona ma roczny budżet w kwocie nie trzech, a nawet trzydziestu milionów - pytanie skąd??? Na wszystkie twoje pomysły związane z rozwojem miasta potrzebny jest budżet roczny wielkości kilkakrotnie przekraczający realne możliwości. Kiedyś nawet spróbowałem to wszystko wyliczyć, ale dałem sobie spokój jak mi wyszło kilka miliardów. Wtedy uświadomiłem sobie, że ty po prostu nie wiesz co piszesz, a to twoje pisanie to takie typowe ujanie w obłokach. Poza tym co wymieniłem należałoby jeszcze wspomnieć Akademię Gorzowską (z remontem bud. poszpitalnych), bulwary, nowe mosty... wszystkiego nawet nie pamiętam...
                                    I teraz dobrze by było gdybyś zapamiętał co napiszę. To wszystko w Gorzowie mogłoby kiedyś być. Ale tego wszystkiego w Gorzowie NIGDY nie będzie, dopóki będzie prowadzona taka polityka budżetowa, jaka jest od kilkunastu lat prowadzona. To od finansów wszystko się zaczyna i na finansach wszystko się kończy. Budżet to nie worek bez dna, do którego można tylko sięgać, a jak się kasa w nim skończy, to wystarczy chwilę poczekać i znów zacząć sięgać. Tak NIE JEST! Gdyby to było takie proste, to wszystkie miasta w Polsce i na świecie byłyby dużo lepiej rozwinęte niż są. Budżet miasta to skomplikowana materia. Trzeba nim tak rozporządzać, by wydawać pieniądze możliwie najbardziej racjonalnie. Po pierwsze np. tak jak to robi Nowa Sól, gdzie założono, że do każdej wydanej tam złotówki "dokleją" możliwie największą ilość Euro. Można jak Poznań, który wyrzucił z budżetu wszystkie możliwe wydatki stałe. Śmieci, wodociągi, kanalizacja, mieszkalnictwo itd. działają poza budżetem nie wpłwając na jego obciążenie. Można w reszcie tak gospodarować, by na nim konkretnie zarobić. Np. uzbroić miejskie grunty i sprzedać na przetargu jako tereny inwestycyjne lub pod mieszkalnictwo. Generalnie chodzi o to, by tak wydawać pieniądze, by one się miastu maksymalnie jak to tylko możliwe zwracały (a najlepiej jeszcze z nawiązką). Wtedy jest szansa, że ten budżet z roku na rok zacznie dysponować coraz większymi środkami, które będzie można przeznaczyć na coś, co niekoniecznie musi generować zyski (np. operę).
                                    Tym czasem w Gorzowie jest zupełnie odwrotnie. Stałe obciążenia w budżecie zostają i nikt nawet nie stara się ich uszczuplić. Dlaczego zamiast wypłacać zasiłki, urząd miasta nie zorganizuje np. spółdzielni socjalnej, gdzie ci zasiłkowicze mogliby tą kasę zarobić? Mało jest zaniedbanych obszarów zielonych? Z jednej strony parki i kwietniki zdychają, a z drugiej ludzie przychodzą i dostają za darmo kasę. To ma być rozsądne gospodarowanie?? To tylko jeden przykład, ale takich jest więcej. Inwestycji nie ma żadnych mam na myśli np. te w infrastrukturę. Jeśli są, to z minimalnym udziałem unijnym. A można uzyskać na nie aż 85% dofinansowania. Dlaczego się to nie udaje? Kolejny "elaborat" potrzebny by to wyjaśnić, więc się powstrzymam. Na inwestycje bezpośrednie czyli takie pozwalające miastu bezpośrednio zarobić, w ogóle nie ma kasy. A możliwości są przeogromne. Choćby kwestia zagospodarowania Zawarcia, gdzie można było spowodować (zainicjować) budowę wielkiego osiedla. Naprawę Gorzowa trzeba zacząć od naprawy finansów. Powtarzam to do znudzenia. Dopiero kiedy miasto zacznie powoli oddychać, można myśleć o inwestycjach, ale na początek tych najbardziej niezbędnych. Przecież nikt mądry nie funduje sobie liftingu twarzy, jeśli wymaga operacji ratującej życie! Miasto trzeba mądrze zrewitalizować, by przestało straszyć, a jednocześnie na tym zarobić. To jest możliwe! Potem trzeba miasto "uzdatnić" czyli przywrócić podstawowe funkcje np. komunikacyjne czy społeczne. Dopiero potem można pokusić się o wydatki niepierwszej potrzeby. Wszelkie inne (obecne) działania prowadzą wprost do tragedii, z którą już od zeszłego roku mamy do czynienia. I liczenie na to, że sytuacja się sama poprawi, jest liczeniem naiwnego na cud. Będzie coraz gorzej.
                                    A więc podsumowując... Zamiast mnie krytykować i doszukiwać się intencji, które są mi zupełnie obce, po prostu zabierz się za zapoznawanie się z mechanizmami rządzenia, ze szczególnym uwzględnieniem finansowania miast. Przynajmniej nie będziesz marnował czasu. Być może za jakiś czas choć trochę zbliżysz się do zrozumienia tego, co piszę na forum.
                                    • Gość: mmmmmm000 Re: Województwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.12, 11:11
                                      Na początek na twoim miejscu (i na miejscu władz miasta) zainteresowł bym się czynnikami wpływającymi na rozwój miast. Są różne koncepcje, ale wszystkie one mają jednak zbieżne elementy. Władze mogły by sobie pozwolić na zatrudnienie fachowców w paru dziedzinach w celu "polepszenia" i przeorganizowania miasta. To tak na marginesie.
                                      Natomiast dopiero poznanie procesów miastotwórczych, znajomość mechanizmów finansowych i zależności społecznych oraz oczywiście miejętność wykorzystania tej wiedzy pozwala na prawidłowe zarządzanie miastem.
                                      To oczywiście jeszcze nie wszystko. Potrzebny jest długoletni plan dzialania. Wszystkie rozwijające się w Polsce miasta mają takie plany. Np. Zielona Góra działa według koncepcji opracowanej jeszcze w latach '90. Wszystkie kolejne władze to konsekwentnie realizują. A co się dzieje w Gorzowie? Pod względem planowania kompletny chaos. Miasto nie wie dokąd zmierza, jakie ma cele, co chce osiągnąć, jakie chce być itd. Wszelkie decyzje są podejmowane albo o widzimisię prezesa albo w odpowiedzi na działania Z.G. Tak się nie da, bo to droga donikąd. Przykład: Z.G. buduje aglomerację, no to Gorzów też. Tyle, że w Z.G. "aglomeracyjność" jest celem od dobrych 15 lat, czego przejawem jest już utworzenie "trójmiasta". Ta aglomeracyjność jest tam budowana w oparciu o ścisłą współpracę samorządowców (o mechanizmy samorządowe). Celem jest nie sam fakt bycia aglomeracją, ale próba dorównania innym ośrodkom - tym, o statusie metropolitalnym. Nie wnikam, czy to właściwa koncepcja, fakt, że przynajmniej jakaś jest. W przypadku Gorzowa mamy do czynienia jedynie z papugowaniem, które nawet nie wiadomo do czego ma prowadzić (jaki ma być skutek tych działań). To jest właśnie różnica pomiędzy nowoczesnym rządzeniem i rządzeniem nieświadomym, opatym na "chceniu".
                                      Nigdy na tym forum nikogo nie zastanowiło dlaczego to Gorzów wciąż goni i naśladuje Z.G., a nie odwronie?? Naśladownictwo jest jak najbradziej wskazane, czego rozliczne przykłady mamy w Polsce. Choćby Wroław, który swego czasu wykorzystał rozwiązania Poznania i Krakowa, ale i Poznań, który przejmuje rozwiązania (nowsze) Wrocawia czy Warszawy... Jest jednak różnica pomiędzy przejmowaniem rozwiązań a bezmyślnym papugowaniem.

                                      Gorzów wymaga potężnego wysiłku i pracy u podstaw organizacyjnych. Miasto musi wreszcie zacząć wiedzieć czego chce i do czego dąży, poza obowiązującą dzisiaj doktryną opartą na chęci ścigania się z Z.G. i "wojewódzkości". Jak w ogóle można funkcjonować bez planów, bez priorytetów, bez nawet znajomości samego siebie (a zwłaszcza potencjału).
                                      Zacząć trzeba od abecadła... Ale chyba już nie z tymi ludźmi...
                                      • Gość: mmmmmm000 Re: Województwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.12, 12:18
                                        Jeszcze jedno skojarzenie, w związku z tym co napisałem wcześniej.
                                        Piszesz, że krytykuję "inwestycje" Gorzwa jednocześnie "popierając" dziwaczene inwestycje Poznania.
                                        O niepopieraniu Zamku Gargamela i niepopieaniu 270 milionów na tunel na Ratajach już pisałem (powtarzam tylko dla utwierdzenia).
                                        Ale wydatkowanie 150 milionów (44% dofinansowania) przy budżecie w wysokości trzech mialiardów daje wydatek na poziomie 5% całego budżetu. Do tego co warto zauważyć na inwestycje w infrastrukturę komnikacyjną, która zawsze procentuje. Wydatek na budowę zamku to jeszcze mniejsze promile budżetu. Dlatego to budzi znacznie mniejszy sprzeciw niż wydatkowanie 25% rocznego budżetu Gorzowa na filharmonię. Krótko mówiąc w jednym przypadku można sobie na to pozwolić, a w drugim mimo wszystko niestety nie.


                                        No i jeszcze słowo na temat "odmienności" Gorzowian mających według ciebie niewiele wspólnego z Wielkopolską. Otóż Pilanie są w dokładnie takiej samej sytuacji. Tam te mieszka ludność napływowa. Piła przed wojną należała do Niemiec. Też miała w czasach gierkowskich własne województwo. Teraz jest częścią Wielkopolski i radzi sobie na prawdę cholernie nieźle. Weź samochód pojedź, zobacz. Stan ulic, stan budynków nieporwnywalnie lepszy jak w Gorzowie. Widać, że miasto żyje... A więc jak się chce to można. Przestańmy wreszcie epatować tą "odmiennością" Gorzowa, bo to tylko powoduje jego niepotrzebną i szkodliwą izolację. Gorzowowi od jakiegoś czasu z nikim już nie jest po drodze. A może to z Gorzowem coś jest nie tak ??
                                        • thinart Re: Województwa 27.08.12, 21:29
                                          Gość portalu: mmmmmm000 napisał(a):

                                          Piła przed wojną należała do Niemiec. Też
                                          > miała w czasach gierkowskich własne województwo. Teraz jest częścią Wielkopolsk
                                          > i i radzi sobie na prawdę cholernie nieźle. Weź samochód pojedź, zobacz. Stan u
                                          > lic, stan budynków nieporwnywalnie lepszy jak w Gorzowie. Widać, że miasto żyje
                                          > ... A więc jak się chce to można. Przestańmy wreszcie epatować tą "odmiennością
                                          > " Gorzowa, bo to tylko powoduje jego niepotrzebną i szkodliwą izolację. Gorzowo
                                          > wi od jakiegoś czasu z nikim już nie jest po drodze. A może to z Gorzowem coś j
                                          > est nie tak ??

                                          mmmmmm000, bez przesady...

                                          Wolę nie wnikać jak rozumiesz zwroty „miasto żyje”, czy „radzi sobie na prawdę cholernie nieźle”. Ciekawy jestem, czy Ty sam wziąłeś samochód, pojechałeś do Piły, i zobaczyłeś jak tam jest... a obrazki z google się nie liczą J Trudno się nie zgodzić, że Piła się nie rozwija, ale co to za rozwój... powstały raptem 2 place zabaw, i zbudowano kilka bloków. Uwierz mi, że to nie jest miasto dobre do wartościowego spędzania czasu, dużo miast o wiele mniejszych potrafi zagwarantować więcej atrakcji, o Gorzowie nie mówiąc. A ja proponuję, byś odwiedził Piłę osobiście, a potem zdał nam relację z tego, jak przewspaniale się bawiłeś :p
                                          Kultura – none
                                          Rozrywka – none (chyba, że lubisz trzynastoletnie dziewczyny bawiące się w prostytutki w pierwszym lepszym „klubie”)
                                          Mentalność społeczna – NONE.
                                          Ja w Pile potrzebuję właśnie tego, co ma Gorzów – piękny bulwar, klimatyczne zakątki, wysoką kulturę.
                                          I nie sądzę, by teraz powoływanie się na historię było silnym argumentem – liczy się to, co jest tu i teraz, z Pile zaczęły się zmiany (Bogu dzięki jakiekolwiek), gdy zmienił się RZĄD, nikt nie roztrząsa przeszłości.

                                          • Gość: mmmmmm000 Re: Województwa IP: *.net.pbthawe.eu 28.08.12, 01:17
                                            Typowe podejście "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma".
                                            Owszem bywam w Pile.
                                            Jeśli twierdzisz, że w Pile przybyły ostatnio "dwa place zabaw", to po prostu zwyczajnie kłamiesz...
                                            A ta inwestycja to pewnie w jakiejś innej Pile
                                            tuznajdziesz.pl/uslugi/obiekt/mlodziezowy-dom-kultury-3697/galeria/46260

                                            Taki z ciebie Pilanin, jak ze mnie Zakopiańczyk...

                                            Do czego wy wszyscy jesteście zdolni, żeby udowodnić jaki do Gorzów wspaniały i w ogóle cool. No po prostu ideał, którego już wcale nie trzeba zmieniać...
                                    • Gość: nicelus Re: Województwa IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.12, 11:20
                                      mmmmmm000 napisał(a):

                                      > Zaczynasz przechodzić samego siebie...
                                      >
                                      > NIGDY nie piszę pod innymi niclami jak tylko pod własnym...
                                      > Nie mam ku temu najmniejszych powodów,
                                      > bo NIGDY nie wstydziłem się własnych przekonań!!

                                      A jednak zdarza się przeczytać charakterystyczny dla ciebie tekst, tylko że z epitetami i pod innym nickiem.

                                      PS. Czyż nie zablokowano ci na raz aż dwa IP.



                                      • Gość: mmmmmm000 Re: Województwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.12, 12:04
                                        Nicelus proszę cię nie wprowadzaj jeszcze większego zamieszania do dyskusji, bo to jest zupełnie niepotrzebne i znów mija się z meritum. Może nie zauażyłeś, ale nie z tobą dyskutuję...

                                        I powtarzam. Niejednokrotnie na forum firmowałem swoim nickiem dostatecznie kontrowersyjne poglądy, by nie musieć się uciekać do krycia się pod jakimiś innymi. Jakoś w zupełności wystarcza mi "odwagi" Słowo "odwaga" w cudzysłowiu, ponieważ trudno o takowej mówić kryjąc się siłą rzeczy pod nickiem bez użycia własnego nazwiska...
                                        Jeśli ktoś pisze podobnie jak ja, to już nie mój problem.
                                            • marek_p Re: usuwają posty :) 27.08.12, 14:56
                                              Gość portalu: nicelus napisał(a):

                                              > To znaczy, że udało ci się trafić w dziesiątkę! Gratulacje.

                                              Nicelusie, Ty też czasem się mylisz.
                                              Czytałem ten post. To był brutalny atak personalny, do tego prawdopodobnie pod zupełnie złym adresem.
                                              • Gość: morda Re: usuwają posty :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.12, 15:40
                                                To dziwne, mój "atak" nie był bardziej "brutalny" i bardziej "personalny" niż forumowicza alt.er.ego na forumowicza mmmmmm000 - dbam o to :) Nie cierpię chamstwa na forum. Jeżeli zdemaskowałem obłudę tego gościa i to go zabolało, to tym bardziej mam satysfakcję...
                                                Pod złym adresem ?!! Adresem zawsze są poglądy, w tym przypadku ego.owego, poza tym nie wiem kto to? Przypuszczam, że to jakiś lokalny urzędas przespawany do lubuskiego stołka Nie twórz absurdu. Wzajemne "Ataki personalne" anonimowych forumowiczów ?! ciekawa sprawa :):):)

                                                P.S.
                                                Zapominasz, że to tylko forum, zlepek mniej lub bardziej ciekawych, anonimowych opinii, nic więcej... :) Fakt, Ty anonimowy już nie jesteś, przeszedłeś do "krainy blogu", ale to inna idea internetowej komunikacji, Twój wybór.
                                                • marek_p Re: usuwają posty :) 27.08.12, 16:02
                                                  Gość portalu: morda napisał(a):

                                                  > Twój wybór.

                                                  Jak bym mógł wybierać, to zamiast dzisiejszych przepychanek na forum wolałbym przeczytać tłumaczenia Marka Twardowskiego jakie wysłał Markowi Surmaczowi w odpowiedzi na jego zarzut o niegospodarność w zarządzaniu nowoczesnym sprzętem, który jak na razie nie służy do ratowania życia pacjentom.
                                                  Miesiąc to trochę dużo czasu, a miesiąc temu ponoć padło pytanie, więc sprzęt "amortyzuje się" (obrasta kurzem) prawdopodobnie dłużej.
                                                  • Gość: morda Re: usuwają posty :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.12, 16:25
                                                    Wątpię, czy w zielonogórskiej Gazecie to przeczytasz, prędzej właśnie na tym forum :), dlatego ważne jest, aby cenzorów pogonić tam, gdzie ich już raz pogoniono...
                                                    Jest to jedyne, tak aktywne gorzowskie forum, wyłamujące się z "lubuskiego ładu medialnego", dlatego warto powalczyć...Ziemie Gorzowską zlikwidowali, Gazeta Lubuska to tuba ZG, RMG, Radio Zachód, bez komentarza, polecam wywiad (raczej przesłuchanie) z Jackiem Bachalskim :)
                                                    Jedynie Agora i idea wolnego słowa na forum tej gazety "powstrzymuje" zapędy lubuskich cenzorów... a jak widać "nie w smak" im :)
                                                  • Gość: mmmmmm000 Re: usuwają posty :) IP: *.net.pbthawe.eu 27.08.12, 16:45
                                                    Właśnie na tym polega problem, że do końca nie wiadomo na czym polega problem. Dlatego wychodzenie z jakimikolwiek działaniami na podstawie tak skąpych danych jest nawet niepoważne.
                                                    Jeśli umowa z lekarzem była niezgodna z prawem, to w ogólne nie ma o czym dyskutować.

                                                    Z całym szacunkiem, ale tworzenie poddodziałów szpitalnych nie leży w gestii ordynatorów. A szczególnie, jeśli nie ma na to finansowania.

                                                    Kolejna rzecz - jeśli ktoś na zewnątrz, niepytany krytykuje działania własnego dyrektora, to nie może się spodziewać braku reakcji.

                                                    I żeby było jasne. Nie bronie dyrektora szpitala, choć tak to może wyglądać. Z tego co jest napisane w artykule wynika, że zachował się standardowo jak na takie sytuacje. Ordynator jest kimś w rodzaju kierownika podległej jednostki. Jako dyrektor dowolnego przedsiębiorstwa chciałbyś mieć na stanowisku kierownika kogoś, kto nie zgadza się z podejmowanymi przez ciebie decyzjami i kogoś kto podważa twoje decyzje? Wygląda na to, że ordynator obrał chyba złą drogę walki o swoją wizję oddziału. Można było np. zrezygnować z funkcji, albo wraz z resztą lekarzy zagrozić odejściem z pracy. W skrajnej sytuacji po prostu złożyć kolektywnie wymówienie. Byłoby bardziej honorowo niż podejmowanie prób wojny podjazdowej.

                                                    Sam pomysł wydania "opinii" (jako konsultanta wojewódzkiego) wydaje mi się co najmniej dziwaczny. To mniej więcej tak, jak napisać w czasie PRL do Moskwy list o tym co też komunistyczny rząd wyprawia w Polsce. No dosłownie nadzwyczajny przejaw inteligencji. Napisać skargę na swojego szefa do jego szefa (szefowej), która go w całej rozciągłości popiera. Inaczej mówiąc pracownik pisze do dyrektora skargę na swojego kierownika. Kto w takim starciu przegra - łatwo przewidzieć. Doktor Gajewski ma duże zasługi w leczeniu ludzi i mam nieodparte wrażenie, że powinien głównie tym się zająć. Po cholerę mu pakować się w politykierstwo???
                                                  • Gość: morda Re: usuwają posty :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.12, 17:17
                                                    Przypomina mi się nasza dyskusja pt. "prawo dla ludzi, czy ludzie dla prawa". Przyznasz, że zdrowie pacjentów jest celem nadrzędnym, również dla dyrektora. Zwolnienie ordynatora, bo ma inne zdanie jest słabym argumentem i działalnością na szkodę pacjenta. Tu chodzi całkowicie o coś innego...

                                                    Twoje przykłady, o pracownikach, kierownikach, PRL-u i Moskwie, trafne aczkolwiek trochę nie na czasie... w dobie demokracji, samorządności, czy społeczeństwa obywatelskiego (wiem w lubuskim to tylko naiwne hasełka)
                                              • Gość: nicelus Re: usuwają posty :) IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.12, 15:55
                                                marek_p napisał:

                                                > Gość portalu: nicelus napisał(a):
                                                >
                                                > > To znaczy, że udało ci się trafić w dziesiątkę! Gratulacje.
                                                >
                                                > Nicelusie, Ty też czasem się mylisz.
                                                > Czytałem ten post. To był brutalny atak personalny,
                                                > do tego prawdopodobnie pod zupełnie złym adresem.

                                                Całe to forum pełne jest brutalnych ataków personalnych prawdopodobnie pod zupełnie złym adresem i cenzura nic sobie z tego nie robi, a więc taka nagła wrażliwość rodzi przypuszczenia, że są tu jakieś pociągi pod specjalnym nadzorem. Być może się mylę. Niech inni ocenią. Jest jeszcze nadal tzw. "ośla łączka" gdzie można zobaczyć wycięte posty?

                                          • marek_p Re: usuwają posty :) 27.08.12, 14:53
                                            Gość portalu: morda napisał(a):

                                            > usunięto mój post, pierwszy raz od samego porządku istnienia forum

                                            forum.gazeta.pl/forum/w,58,138410722,138468661,Re_Ordynator_Piotr_Gajewski_zwolniony_ze_szpital.html
                                            Ta wycinka, to nie moja robota, aczkolwiek jestem prawie pewien, że Twoje oskarżenia wobec drugiego były nieuzasadnione. Tu na prawdę piszą różni ludzie, nie tylko politycy.
                                            • Gość: nicelus Re: usuwają posty :) IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.12, 15:35
                                              marek_p napisał:

                                              > Ta wycinka, to nie moja robota, aczkolwiek jestem prawie pewien,
                                              > że Twoje oskarżenia wobec drugiego były nieuzasadnione.

                                              Tylko że podobne oskarżenia drugiego w stosunku do pierwszego nie zostały usunięte. Czy to znaczy, że były uzasadnione?

                                              Pomijając już fakt, że w obu przypadkach nie były to żadne oskarżenia, a jedynie opinie na podstawie anonimowych wypowiedzi na forum. Tak więc były to opinie odnoszące się do poglądów, a nie do konkretnych osób. Opinie nie zawierały wulgaryzmów. Być może się mylę, ale odnoszę wrażenie, że te cięcie nie było symetryczne.

                                              :D

                                            • Gość: morda Re: usuwają posty :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.12, 17:02
                                              Nie jestem politykiem, urzędnikiem przy korycie, ale mam własne zdanie, a jeżeli "atakuję" to nie ludzi, tylko ich poglądy... alt.er.ego ma je wyjątkowo obłudne, dwulicowe... (sądząc po nicku nawet się z tym nie kryje:) i tu się zaczyna niewygodna dla niego polemika.

                                              Wydaje mi się, że usuwają nasze posty, gdyż dotykają one istoty lubuskiej i gorzowskiej obłudy. Te hasełka, że "jest świetnie", "kochamy to miasto", "robimy wszystko dla Gorzowa", "zrównoważony rozwój", są fikcją, zwykłą propagandą sukcesu... starą jak bolszewickie metody sprawowania władzy. Posty naszego tajemniczego alt.er.ego i paru innych, które wyszydzają i ośmieszają forumowiczów, w sposób stary jak SB-ckie metody trzymania ludzi za mordę... zabezpieczają "układ lubuski".

                                              Ordynator Piotr Gajewski zwolniony jak aferzysta, podczas gdy prawdziwi aferzyści snują plany o rozwoju Gorzowa...czekając na wyrok - lubuska obłuda.
                        • alt.er.ego Re: Województwa 26.08.12, 05:16

                          mmmmmm000 napisał(a):

                          > Utworzenie 49 województw w tym gorzowskiego było
                          > wielkim nieporozumieniem administracyjnym.
                          > Szkodliwym dwudziestoparoletnim epizodem, który
                          > wyrządził całą masę krzywd! Ledwie jedno
                          > pokolenie! Przedtem NIGDY Gorzów nie miał tak
                          > dużego znaczenia administracyjnego. Za czasów
                          > niemieckich podlegał pod... Piłę.

                          > Na powrót Międzychodzian nie licz. Ono są gotowi
                          > raczej prędzej spalić Gorzów niż wrócić pod
                          > gorzowską administrację. Z kim tam nie pogadasz -
                          > uznają czasy województwa gorzowskiego jako czarny
                          > okres w swojej historii.

                          > w imię... dobra Gorzowa!

                          Ech jak ty Poznaniaku tego Gorzowa nienawidzisz, jak ty go nienawidzisz.

                          W niemal każdym poście dołki kopiesz, ducha łamiesz, sabotujesz.

                          Twoje sugestie aby 300 mln zł na tramwaje wpakować w remont torowisk wiodących do nikąd, w obszary mało intensywnie zamieszkane po których miałyby sunąć śliczne, nowoczesne, drogie i puste tramwaje to sabotaż - który doprowadziłby do konieczności ostatecznego zlikwidowania sieci tramwajowej w Gorzowie w perspektywie kolejnych 10-20 lat. Miasta dopłacają do komunikacji miejskiej, ale żadne nie wytrzyma na dłuższą metę dopłacania do pustych tramwajów.

                          Twój sprzeciw budzi elektryfikacja Ostbahnu - po co ? - pytasz, skoro przez Poznań lepiej, szybciej już dziś, a jutro jeszcze szybciej...

                          "Do roku 2015-2020 mają być wybudowane dodatkowe połączenia kolei szybkiej prędkości z Warszawy przez Poznań dalej do Berlina i przez Wrocław do Wiednia. W tej sytuacji budowanie jakiejklwiek linii przez Gorzów to wyrzucanie kasy."

                          Twój sprzeciw budzi przebieg linii Kolei Dużych Prędkości przez Gorzów, wolisz przez Świebodzin, ze stacją w polu niemal, bo... bliżej Zielonej Góry.

                          "Bo kto przegrał? Gorzów czy Zielona Góra???

                          Ja uważam, że zlokalizowanie przebiegu linii przez Świebodzin to bardzo dobra wiadomość i najlepszy z możliwych kompromis. Kto powiedział, że w Świebodzinie nie można zorganizować stacji?? Proszę sobie pojechać do krajów, gdzie taka kolej funkcjonuje. Przystanków w tzw. polu jest tam dość dużo.
                          "

                          Nie ucieszyła cię budowa drogi ekspresowej ze Szczecina do Gorzowa ( no, chyba, że przebiegałaby przez... Słupsk i Koszalin, a jeszcze lepiej przez Poznań - dobrze, że nie przez Siedlce i Kielce ).

                          "Droga numer 3 została zbudowana przez Niemców, głównie dla celów obronnych przed Polską wzdłuż tzw. OstWall (którego częścią jest MRU). Polacy dalej brną w ten gospodarczy absurd robiąc z trójki drogę szybkiego ruchu. To tylko umacia absurdalne i komplenie niedziałające relacje gospodarcze. (...) Szczecin bardziej od 3 potrzebuje szybkiej drogi wzdłuż wybrzeża, łączącej go z innymi większymi WŁASNYMI miastami co pozwoli rozwinąć turystykę."

                          Optujesz za rozwaleniem instytucji wojewódzkich w Gorzowie - o miastotwórczym znaczeniu, dających raczej dobrze płatną i stabilną pracę setkom, jeśli nie tysiącom ludzi należących w dużej części do intleigencji urzędniczej. Bo przecież korzystniej dla Gorzowa będzie gdy instytucje wojewódzkie będą znajdować się... w Poznaniu. W Gorzowie wystarczy gdy będą sypialnie na osiedlach i fabryki z pracą 1500 na rękę.

                          Poznań buduje piękne fontanny, w przypływie jakiejś abberacji wybudował sobie nawet nowy zabytek pod nazwą "zamek królewski" tuż przy Starym Rynku. Chwalisz się tunelem w Poznaniu dla tramwaju za 270 mln zł. W Gorzowie filharmonia to dla ciebie niepotrzebny zbytek i rozrzutność.

                          Zamiast wspierać dążenia do tworzenia w Gorzowie niezależnej uczelni akademickiej ( docelowo uniwersytetu ) ty snujesz koncepcje jakiejś zależnej od Pozania filii uniwersytetu czy czegoś tam. Różne filie różnych instytucji z ośrodkami decyzyjnymi w innych miastach już w Gorzowie przerabialiśmy i przerabiamy - nie, dziękujemy za takie pomysły. Los filii jest określany przede wszystkim przez pryzmat interesu macierzystego ośrodka. Np. gorzowski zamiejscowy wydział poznańskiego AWF już dawno mógł stać się samodzielną akademią, gdyby nie to, że po oderwaniu gorzowskiego wydziału, poznański AWF straciłby status akademii. Więc Poznań na rozwój gorzowskiego ośrodka akademickiego w postaci AWF nie pozwolił, a my do dziś tkwimy w żelaznym uścisku macierzystej uczelni z Poznania, nie pozwalającym na rozwinięcię skrzydeł i na rozwój.

                          Straszysz, że lubuskie to "zielonogórska ośmiornica" nie dodając, że wpływ Gorzowa na tworzenie prawa i wybór władz w sejmiku lubuskim jest kilkakrotnie większy niż byłby w sejmiku wielkopolskim. Z zielonogórską ośmiornicą możemy próbować się mocować - uścisk ośmiornicy poznańskiej będzie dla Gorzowa śmiertelny. Będziemy bez perspektyw i bez szansy wybicia się na korzystnieszą dla naszego miasta sytuację, również jako ośrodka administracji wojewódzkiej. W poznańskiej Wielkopolsce perspektyw wybicia się nie mielibyśmy nigdy. Gorzów byłby bez szans na polepszenie swojej sytuacji, roli, znaczenia miasta - determinujących przecież w ogromnym stopniu tempo rozwoju.

                          Co do twoich refleksji o "historycznych granicach Wielkopolski" to, po pierwsze: w których "historycznych granicach" widziałbyś swoją Wielkopolskę ? W tych z czasów ojca Mieszka I ? ( jako "najbardziej" historyczna granica ) - czyli powierzchnia w przybliżeniu 2-3 dzisiejszych powiatów w okolicach Gniezna. A może chodzi ci o "historyczne granice" z czasów gdy po raz pierwszy według naszej wiedzy posłużono się nazwą "Wielkopolska" ( 1257 rok ). W tym czasie ziemie na których w lipcu tego samego roku lokowano Gorzów od kilku już lat należały do margrabiów brandenburskich, więc na pewno nie znajdowały się w "historycznych granicach" Wielkopolski. Itd. Po drugie: granice to nie zabytek muzealny, czy egipska mumia, którą za wszelką cenę trzeba konserwować, by nie uległa zmianom. Granice zmieniają się wraz z przemianmi społecznymi, państwowymi, etnicznymi. Są płynne i prędzej czy później ulegają zmianom. To naturalne. Ziemie województwa lubuskiego nie mają żadnych związków z wielkopolską, są to tzw. ziemie odzyskane w wyniku powojennej zmiany granic państwa, zasiedlone przez ludność napływową, głównie z za Buga, z kresów wschodnich. Jemy tutaj w wigilię kutię z makiem a nie kluski z makiem. Więc się bujaj z robieniem z Gorzowa miasta "wielkopolskiego". Jesteśmy odrębni, z innej niż mieszkańcy Pyrlandii bajki.

                          Niemal każdy twój post to szyderstwo z Gorzowa, brutalne deptanie poczucia dumy Gorzowian ze swojego miasta i jednoczesne chełpienie się, erupcja dumy z twojego kochanego Poznania. Jest to wyjątkowo toksyczne działanie. Bo zniszczenie poczucia dumy z własnego miasta zmniejsza szansę na identyfikację z nim przez jego mieszkańców, a bez indentyfikacji nie ma tożsamości. Bez tożsamości nie ma Gorzowian, tylko mniej lub bardziej przelotni mieszkańcy tutejszych osiedli, nie związani emocjonalnie z miastem i obojętni na jego sprawy i los. A to jest już groźne dla perspektyw rozwoju Gorzowa.

                          Jesteś małym poznańskim sabotażystą na gorzowskim forum gazety. Wszystkie twoje posty są pisane z perspektywy interesów Poznania i rozwoju Poznania. A co więcej, zawsze wybierasz w swoich elaboratach ( zieeew... ) i sugestiach opcje dla Gorzowa niekorzystne lub przynajmniej nie poprawiające jego pozycji i sytuacji jako miasta.

                          Kim jesteś i po co to robisz ? Nie mam pojęcia i nie obchodzi mnie to. Ale Poznań jest spory, więc wyobrażam sobie, że i jakichś dziwnych frustratów nie brakuje, zakochanych w Poznaniu i trollujących na forum znienawidzonego - z jakiegoś dla mnie tajemniczego powodu - innego miasta.
                          • alt.er.ego Re: Województwa 26.08.12, 05:24

                            "Gorzów ma niestety problem sam ze sobą. Od dziesiątków lat zraża do siebie wszystkich, kogo się tylko da, nawet swoich najbliższych sąsiadów. Gorzowa nikt nie popiera, bo Gorzów był zawsze zachłannym miastem. Myślisz, że to przypadek, że takie miasta jak Żary, Żagań, Świebodzin, Sulechów, Nowa Sól (czyli miejscowości w pobliżu Zielonej Góry) rozwinęły się dużo lepiej niż np. Kostrzyn, Strzelce Krajeńskie, Myślibórz, Skwierzyna, Międzyrzecz? Stało się tak dlatego, że ktokolwiek wpadł w pole oddziaływania Gorzowa natychmiast na tym tracił. Mniejsze miasta przestawały się rozwijać, bo Gorzów inwestował w swoje najczęściej nietrafione inwestycje. Nic dziwnego, że przy okazji nowego podziału wszystkie gminy wokół Gorzowa, które tylko mogły to pouciekały."

                            Jątrzenie i szczucie sąsiednich miast i gmin przeciwko Gorzowowi.

                            "Droga numer 3 została zbudowana przez Niemców, głównie dla celów obronnych przed Polską wzdłuż tzw. OstWall (którego częścią jest MRU). Polacy dalej brną w ten gospodarczy absurd robiąc z trójki drogę szybkiego ruchu. To tylko umacia absurdalne i komplenie niedziałające relacje gospodarcze. Dla Gorzowa wiele ważniejsze byłyby S22 i S24! Już się nawet coś w tej kwestii zaczęło dziać jak Gorzów zbudował nowy most na Warcie właśnie według przedwojennych planów komunikacyjnych na osi Berlin-Gdańsk. Szczecin bardziej od 3 potrzebuje szybkiej drogi wzdłuż wybrzeża, łączącej go z innymi większymi WŁASNYMI miastami co pozwoli rozwinąć turystykę."

                            Kolejny sabotujący pomysł, z serii "wpompujmy 300 mln na rozwój gorzowskich tramwajów w remont torowisk wiodących do nikąd, w niezamieszkaną próżnię". Ekspresowa s3 mająca połączyć Skandynawię z Bałkanami przez Gorzów jest ci więc nie w smak, chociaż w tym samym wątku, w innym poście, sam napisałeś, że dzieki niej mógł się rozwinąć Gorzów:

                            "Za czasów gierkowskich próbowano na nowo komunikować poszczególne obszary Polski. Drogą numer 3 próbowano utworzyć kanał między Szczecinem, a Wrocławiem, który nigdy wcześniej w historii nie istniał. To spowodowało rozwój kolejnych miast leżących pomiędzy czyli Gorzowa i Zielonej Góry. Połączenie tego rodzaju było wydumanym pomysłem na otwarcie portu w Szczecinie dla Dolnośląskiego przemysłu. Ale Dolny Śląsk korzystał jedynie z drogi wodnej po Odrze. Większość ładunków szła przez Górny Śląsk koleją. Komunikacja drogowa między Szczecinem a Wrocławiem prawie nie istniała. Nawet teraz Wrocław na swoim terenie nie jest zainteresowany zmiany drogi nr 3 na S3."

                            Innymi słowy: wolałbyś by Szczecin ekspresówka łączyła nie z Gorzowem, a z Koszalinem, a tym samym by ucierpiał na tym rozwój Gorzowa.

                            Przykłady można mnożyć. Gdy idzie o pietruszkę, to wielkodusznie przyodziewasz szatki kochającego Gorzów, doradzasz jakieś duperele mające ulepszyć miasto. Ale gdy idzie o sprawy strategiczne, o fundamenty długofalowego rozwoju miasta - twoje myślenie zawsze staje w poprzek z interesami Gorzowa. Na tym forum chyba tylko idiota nie zauważył jeszcze, że jesteś sabotującym antygorzowskim trollem-szkodnikiem z Poznania.
                            • Gość: Do Zwolnienia Re:Ogłosić nowy konkurs na normalnego Dyrektora IP: *.gorzow.mm.pl 26.08.12, 19:42
                              Ogłosić nowy konkurs bo ktoś kto jest obecnie dyrektorem powinien przedstawić badania lekarskie czy jest zdolny kierować Gorzowskim Szpitalem , obecnie jest chory z nienawiści do wszystkiego co Gorzowskie a już jeżeli jest to lepsze od Nowo solskiego to Facet doznaje spazmów, jeszcze trochę a zlikwiduje To co jeszcze jest konkurencyjne dla Zielonki i Osinskiej.

                              Ogłaszam Konkurs na normalnego Dyrektora po badaniach psychiatrycznych
                              Przewidziana do zwolnienia
                            • Gość: stravik Zauroczony i naiwny IP: 62.243.123.* 27.08.12, 14:06
                              Alt.er.ego to "zauroczony i naiwny" młodzieniec.
                              Zauroczony planem, który stworzono w Paradyżu (Gorzów Wlkp. miastem wojewódzkim).
                              Plan, który przed wprowadzeniem w życie, "zmodernizowno" (oderwanie całej północnej części województwa gorzowkiego i włączenie go do zachodniopomorskiego), przez uwczesnego wiceministra Brachmanskiego. Województwo z dwoma skłóconymi od dziesięcioleci stolicami. Województwo, gdzie równowaga w instytucjach samorządowych, nigdy nie byla i nie bedzie zachowana.
                              Naiwny, bo to czytsta utopia. Utopia dla Gorzowa Wlkp. ale szansa dla...Zielonej Góry.
                              Alt. er.ego chyba nie widzi albo nie chce widzieć, że staus miasta wojewódzkiego na takich zasadach to...równia pochyła dla rozwoju tego miasta. Natomiast ci, którzy od kilkunastu lat rzadzą miastem, jeszcze bardziej chylą tę równie ku dołowi. Pogłębią antagonizmy nie tylko między Zieloną Grórą a Gorzowem Wlkp., ale również miedzy gminami i powiatami sąsiadujacymi z miastem.
                              To co alt.er.ego chciał udowodnić mmmmmm000, tylko pokazalo jak merytorycznie mmmmmm000 podchodzi do problemów Gorzowa Wlkp. Czasami mnie też zatyka , ale ta prawda jest taka jaka jest, brutalna. Gorzowem Wlkp. rzadzą osoby z minionej epoki, to samo dotyczy zarządu wojewodztwa.
                              I nawet gdy nastąpią zmiany personalne, to nastapi tylko lekka poprawa (odwilż jak za komuny). Lekka, bo zasady rządzace tym tworem zaprzeczają współpracy na demokratycznych zasadach.
                              Alt.er.ego wierzy jednak, że to jego naiwne myślenie i przekonywanie do niego innych, pomoże w realizacji marzeń o Gorzowie przyjaznym jego mieszkańcom (w jego mniemaniu bez przymiotnika Wlkp., ale wojewódzki). To miasto odbudowywali pionierzy z Wielkpoplski, to oni widzieli ogromny potencjal tego miasta. Dzisiaj pozostał tylko przymionik Wielkopolski, który należy brać jako drogowskaz w dalszym rozwoju tego miasta. Jeżeli dojdzie do reformy administracyjnej kraju lub nastąpią inne nieprzewidywane okoliczności, to powinniśmy wiedzieć, gdzie jest nasze miejsce. Mamy to w nazwie naszego miasta.
                              Alt.er.ego, spadnij na ziemię i spójrz prawdzie w oczy, że to co piszesz ma sie nijak do rzeczywistości.
                              Raz miałeś przebłysk świadomości, w komentarzu na temat filmiku mającego promować Lubuskie.
                              Może byleś po RED BULU, bo więcej takich przebłysków już nie było.
                              Jak doświadczysz likwidacji twojego miejsca pracy, które przeniosą w ramach "oszczedności" do Zielonej Góry, na przebłyski bedzie już za pózno.

                              _ _
                              Gorzów ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce !!
                              • Gość: nicelus Re: Zauroczony i naiwny IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.12, 14:37
                                stravik napisał:

                                > Alt.er.ego to "zauroczony i naiwny" młodzieniec.
                                > Zauroczony planem, który stworzono w Paradyżu
                                > (Gorzów Wlkp. miastem wojewódzkim).

                                Zauroczonym i naiwnym, to można było być przed wejściem planu w życie. Obecnie wszyscy mieli już okazję się przekonać jak wygląda województwo zarządzane z Zielonej Góry i jak niekorzystna dla podatnika jest rozbudowana administracja.

                                Jest oczywiście spora grupa osób czerpiących wymierne profity z istnienia tego województwa. Przeważnie są to politycy, ich znajomi i rodziny, ale także wiele osób zatrudnionych w instytucjach wojewódzkich, którym zależy na utrzymaniu tego województwa jak najdłużej. Mimo że wiedzą o tym, że żyją na koszt społeczeństwa.

                                • Gość: stravik Re: Zauroczony i naiwny IP: 62.243.123.* 27.08.12, 15:57
                                  > Mimo że wiedzą o tym, że żyją na koszt społeczeńst
                                  > wa.
                                  I dlatego trzeba o tym glośno mówić, pisać...
                                  Zasady obowiązujące w tworze lubuskim, zabijają normalne funkcjonowanie społeczeństwa obywatelskiego. I jakby było mało, sam Gorzów Wlkp. zabija w zalążku jakiekolwiek inicjatywy obywatelskie (kilkanaście lat rządów TJ i świty).
                                  Alt.er.ego wydaje się być ofiarą tworu lubuskiego jak wielu innych mieszkańców miasta i regionu. Dyskusja z nim może tylko otworzyć innym oczy, jak ta maszynaka działa. Maszynka zabijaąca społeczeństwo obywatelskie.

                                  _ _
                                  Gorzów ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce !!
        • Gość: nina250 Re: Ordynator Piotr Gajewski zwolniony ze szpital IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 27.08.12, 11:08
          Gorzów - aby na pewno ? Czy gorzowska PO ? Słabiutka , skłócona z wielkim ego. Z żalem to piszę , gdyż od lat na nich głosowałam.
          A jak T. Jędrzejczak , mówi o likwidacji województwa w takim układzie to jest be.
          Osobiste antypatie oraz polityczne układy niestety kształtują naszą gorzowską ( też uważam , że należy pozbyć się Wlkp ) biedę.
          Poseł Sibińska dba głównie o własny garnuszek i popularność. Pierwszy raz zgadzam się Panem Surmaczem , choć jego zacietrzewienie nie jest bliskie mojemu charakterowi.
    • 1marjanin Ordynatori inne afery 24.08.12, 19:02
      Urząd marszałkowski w białych rękawiczkach ustawia sprawy w województwie ustawiając np. przetargi z Urzędem Pracy modyfikując go odpowiednio i przesuwając terminy kiedy nie wyrabia się UP z wnioskiem. Po województwie już w maju chodziły słuchy kto wygra ale w temat wcieła się nieświadoma układów firma z południa Polski i jest smrodek.
        • 1marjanin Re: Ordynatori inne afery 24.08.12, 22:13
          Władza ma być bezstronna i dbać o rozwój całego województwa. Pani marszałek nie jest gwarantem rozwoju tego województwa co potwierdza swiomi stronniczymi działaniami, które tutaj systematycznie od pewnego czasu piętnuje. Działania wobec szpitala w Gorzowie, które stały się głośne gdy pojawiła się kwota 160 mln zadłużenia . Gdzie był urząd marszałkowski jak reformował (likwidował ) szpital na Warszawskiej przewalając zadłużenie na Dekerta. Pan Twardowski - marionetka pani Polak od kilku lat odcina kolejne specjalizacje a to kontrakty sprawiają, że szpital zarabia. Niszczą pogotowie, unikają tematu medikoptera. Inwestycje w lotnisko Babimost . Mogę jeszcze bardzo długo... W przeciwieństwie do ciebie podaję argumnty na brak kompetencji i złe działanie konkretnych osób. Jestem mieszkańcem Gorzowa i nie mam nic przeciwko zielonogórzanom -powiem więcej mam rodzinę w ZG i okolicych Babimostu. Mam dużo znajomych w tym rejonie gdzie pracowałem przez 3 lata. Można w tym rejonie zrobić dużo ale tylko z władzami, które szanują wszystkich mieszkańców regionu a nie pozwalają sobie na personalne wycieczki i traktują ludzi jak idiotów
          • Gość: nicelus Re: Ordynatori inne afery IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.12, 23:29
            1marjanin napisał:

            > Władza ma być bezstronna ...

            Kto tak powiedział? Sądy i administracja tak, ale nie władza polityczna. Po to są właśnie partie i wybory, by wygrana partia realizowała swój program, który przysparza jej wyborców. Platforma Obywatelska nie obiecywała zrównoważonego rozwoju. Pani Bukiewicz i pani Polak, zawsze dawały wyraźne sygnały wyborcom, po czyjej stronie lubuska Platforma Obywatelska stoi.

    • Gość: ._. Re: Ordynator Piotr Gajewski zwolniony ze szpital IP: *.gorzow.mm.pl 24.08.12, 21:15
      Ten Pan razem ze swoim zespołem wiele lat temu uratował mi życie. Jako jedyny lekarz w szpitalu na Warszawskiej podjął się po ciężkim wypadku postawić mnie na nogi mimo że był lekarzem dziecięcym.Wielki szacunek dla Pana panie doktorze i mam nadzieję że kiedyś miernoty polityczne przestaną kręcić tym krajem dla dobra pacjentów i całej służby zdrowia.
      • marek_p Re: Ordynator Piotr Gajewski zwolniony ze szpital 24.08.12, 21:39
        Gość portalu: ._. napisał(a):

        > Wielki szacunek dla Pana panie doktorze i mam nadzieję że kiedyś miernoty polityczne
        > przestaną kręcić tym krajem dla dobra pacjentów i całej służby zdrowia.

        Zastanów się, proszę, czy nie możemy nic więcej zrobić, żeby nie czekać na "kiedyś".
        Czy "o take Polskę" Lechu przeskakiwał przez płot ?
        Czy Polska na drugie ma bezradność ?
    • marek_p Stosowna reakcja 24.08.12, 21:28
      Moim zdaniem odpowiednią reakcją na działania dyrektora z Zielonej Góry byłoby zwołanie w trybie natychmiastowych sesji Rady Miasta i przegłosowanie stosownej uchwały. Oczywiście sprawa powinna być odpowiednio nagłośniona przez media.

      Prezydent Jędrzejczak twierdzi, że szpital to nie jego problem. Niech sobie twierdzi co tam chce, fakt jest taki, że brak reakcji władz Gorzowa na dziania Marka Twardowskiego oznacza zgodę na zagrożenie życia mieszkańców Gorzowa i naszego regionu !

      W Radzie Miasta jest kilku radnych, którym nie obojętne jest życie ludzkie. Być może któryś z nich będzie jutro na Konferencji "Lubuskie 2020". Podejdę i porozmawiam.

      Nie użyłem tu żadnego wulgaryzmu, co nie znaczy, że nie jestem wzburzony. Od dziś pana dyrektora Marka Twardowskiego uważam za wroga.

      Uderzył w lekarza cieszącego się ogromnym szacunkiem, świetnego specjalistę, osobę, która wszystkich swoich pacjentów traktuje jak swoje dzieci. Niewielu jest takich lekarzy.

      Panie Ordynatorze - SZACUNEK !

      Mam nadzieję, że dobro, którym Pan przez lata emanował i troska wobec malutkich, bezbronnych pacjentów wróci do Pana w postaci stanowczej reakcji rodziców, którym uratował Pan dzieci.

      Wszystkiego dobrego.
      • alt.er.ego Re: Stosowna reakcja 24.08.12, 21:37

        Dyrektor szpitala, który zaczyna rządy od zwalniania najlepszych lekarzy powinien być wywieziony przez pacjentów na taczce ze szpitala. Dla takich szkodników to jest jedyna adekwatna reakcja.
          • alt.er.ego Re: Stosowna reakcja 24.08.12, 21:53

            marek_p napisał:

            > o.k. - jak będzie data i godzina jestem gotów przyjść.
            > Nie ważne co potem.

            Potem będzie głośno na całą Polskę: Wiadomości, Jaworowicz, Interwencja czy co tam leci w tv.

            Wszyscy pójdą odpytywać marszałek Polak, zaproszą do studia Surmacza. Będzie gorąco. Będzie szansa na wywlecznie na ogólnopolskim forum mechanizmów zielonogórskiego rozmontowywania ważnych społecznie instytucji w Gorzowie, w szczególności wszystkich po kolei szpitali.

            :-)
          • Gość: P. Re: Stosowna reakcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.12, 21:23
            Panie Marku, też przyłączę się. Trzeba wyznaczyć datę na manifestację przed Szpitalem i/lub przed delegaturą Urzędu Marszłkowskiego (przemarsz Przemysłową?).

            Co na to kibicie Stali i Stilonu? Przecież ich dzieci też to dotyczy, a często oni sami byli ratowanie przez doktora Gajewskiego. Może ponad podziałami uda się zrobić manifę?
            • marek_p Re: Stosowna reakcja 27.08.12, 23:05
              No to jest nas dwóch przed ekranem i jeden przed szpitalem (może jeszcze nie zemdlał).

              Gdzie radni ?
              Gdzie pan prezydent ?
              Gdzie opozycja ?
              Panowie i panie z sejmu i senatu, Wojewoda ?

              Odpowiedź jest prosta - problem ich nie dotyczy, w razie czego umówią się na leczenie w Poznaniu.

              Dzięki Drogi P.
              Jestem dumny, że odpowiedział na mój apel tak zdolny młody człowiek (dzięki za e-mail).
              W Gorzowie nie potrzeba być co dzień. Wystarczy Gorzów mieć w sercu i nie godzić się, gdy dzieje mu się krzywda.
              Z kibicami to chyba dobry pomysł, ale nie znam nikogo z tych kręgów.
          • Gość: nicelus Re: Stosowna reakcja IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.12, 23:44
            Abym był dobrze zrozumiany. Jeżeli nie będzie stosownej reakcji przy zwalnianiu najlepszych lekarzy, to ze zwalnianiem pozostałych łatwo pójdzie i szybko będzie po szpitalu wojewódzkim.

            PS. Gdy członek zarządu województwa z Gorzowa chciał zrobić krzywdę dobremu lekarzowi i dyrektorowi szpitala w Zielonej Górze, to natychmiast była stosowna reakcja i członek zarządu województwa wyleciał, a zielonogórski lekarz i dyrektor został na swoim stanowisku. Ciekawe jak będzie w geograficznie odwrotnej sytuacji?

            • alt.er.ego Re: Stosowna reakcja 25.08.12, 00:15

              nicelus napisał(a):

              > Abym był dobrze zrozumiany. Jeżeli nie będzie stosownej reakcji przy zwalnianiu
              > najlepszych lekarzy, to ze zwalnianiem pozostałych łatwo pójdzie i szybko będzie
              > po szpitalu wojewódzkim.

              Stosownej i szybkiej reakcji.

              Nawet silna reakcja, w czasie gdy wszystko będzie już zaorane - przyniesie nic bądź niewiele.
    • marek_p Data i godzina 25.08.12, 21:30
      Rekwizyt biorę na siebie. Potrzebny będzie stolik i 3 krzesła.
      Ktoś też musiałby zrobić baner z napisem "Zielona Góra".
      Wymiary podam.

      Ktoś by musiał pójść zgłosić zamiar zorganizowania demonstracji, czy jak ten akt rozpaczy zechcemy nazwać.
      To próba "patriotów" zielonogórskich, czy już wszystko z goszofiakami można zrobić bez napotkania jakiegokolwiek oporu.

      Sam nie pójdę. Nie będę też wydzwaniał po znajomych czy nie zechcą się przyłączyć.
      Forum czyta dostateczna liczba osób, żeby zorganizować się i powiedzieć basta.

      Weście część pracy na siebie i odważcie się przyjść zademonstrować swoje niezadowolenie.
      Mój e-mail: marek.pogorzelec@wp.pl, tel. 604 733 200.

      Jestem gostkiem, który średnio pracuje 12 godzin dziennie (z soboty też). Znalazłem czas pójść dziś na Konferencję. Okazało się, że widząc nasze porażki do gry włączyła się młodzież.
      Martwi, że Gazeta ignoruje takie przedsięwzięcia, podobnie jak telewizja publiczna, która w Gorzowa ma przecież swoją siedzibę. Wiemy, że zbyt mało jest rozmów (debat) o kierunkach rozwoju naszego miasta. Media powinny być zainteresowane, a nie były.

      Znalazłem czas na długą rozmowę na temat sytuacji wokół szpitala. Sugestia była taka, "jeśli teraz Gorzów się nie przebudzi i nie zbuntuje, to już nigdy" (nie analizowaliśmy ewentualnego zamknięcia przez Zieloną Górę stadionu żużlowego w Gorzowie).

      Podsumowując - jestem gotowy, wystarczą 4 osoby, pacjenci i odwiedzający szpital się przyłączą.
      Czekam na propozycje. Odwagi !
      • Gość: mmmmmm000 gorzkie żale... IP: *.net.pbthawe.eu 25.08.12, 22:03
        Krótko - NIE MA SZANS!

        I mówię ci, że to co się teraz dzieje ze szpitalem, to dopiero początek tego, co się będzie działo z Gorzowem. Cała władza w tym województwie skupia się w Z.G. Przez kilka ostatnich lat próbowali na co sobie mogą pozwolić. Od dość niedawna są pewni, że właściwie na wszystko... Dla nich liczy się najpierw województwo, potem Z.G., potem okolice Z.G. i na samym końcu tzw "północ". Potrzebna jest tylko do tego, by "południe" mogło korzystać z kasy jaką państwo płaci do budżetu województwa na każdego mieszkańca.
        Nie sądzę, by Polakowa się przestraszyła jakichkolwiek "podrygów" ze strony mieszkańców. Jedyne czego oni się boją, to groźba rozwiązania tego województwa. Ale też już wiedzą, że to się nie stanie :)
        • marek_p Re: gorzkie żale... 26.08.12, 12:44
          Stan na godzinę 12:36.
          Skontaktowała się ze mną jedna osoba, co nie znaczy, że jest nas dwóch :)

          Taczka to oczywiście rekwizyt, nie miało dojść do rękoczynów, bynajmniej jeśli chodzi o mnie.
          Jestem w tej chwili prawie pewien, że na forum_gorzów nie ma czterech odważnych osób, które by wystąpiły osobiście w słusznej sprawie.
          Dlatego będę czepiał się każdego odważnego inaczej (silnego pod płaszczykiem anonimowości), póki mi sił starczy.
          Niech to będzie mój wkład w tworzenie marki miasta, które przegrywa hurtowo swoje szansy.
          • Gość: mmmmmm000 Re: gorzkie żale... IP: *.net.pbthawe.eu 26.08.12, 20:33
            Po prostu uważam, że to nie jest najlepsza metoda...

            Sam widzisz - JEDEN chętny! Zacząć trzeba nie od buntu, ale od zmiany świadomości mieszkańców Gorzowa. Jeśli ludzie nie zrozumieją w jakiej miasto znalazło się sytuacji, jakakolwiek próba protestu będzie jedynie głosem wołającego na puszczy.
            • marek_p Bunt pacjentów - lepszego rozwiązania nie ma. 27.08.12, 09:12
              Gość portalu: mmmmmm000 napisał(a):

              > Sam widzisz - JEDEN chętny! Zacząć trzeba nie od buntu, ale od zmiany świadomości
              > mieszkańców Gorzowa.

              Bardzo się mylisz. Odwaga kilku osób mogłaby zaowocować przebudzeniem tysięcy.
              Historia jest królową nauk, przykładów nie będę Ci przytaczał, bo by to mogło być potraktowane jako zarozumialstwo, a ja jestem tylko malutkim człowieczkiem.

              Byłem gotowy się stawić, Tomasz Możejko po Konferencji Lubuskie 2020 na pewno wie, że wystarczyło by mi odwagi, ale nic na siłę. Nie będę uszczęśliwiał gorzowian bez ich udziału.

              Gdybym zamiast 2 fakultetów na polibudzie zrobił jakiś kurs teatralny lub krasomówczy, to bym poszedł sam, jak na ten przykład pan Wieczorek (ten od pieprzenia kaczek). Nie mam talentu do podobnych wystąpień.

              Na forum_gorzów nie znalazło się 4 odważnych - trudno. Są środowiska w mieście z setkami odważnych ludzi, w nich nadzieja.

              Tak jak napisałem w tytule, oddolna inicjatywa w postaci buntu pacjentów byłaby najlepszym rozwiązaniem. Jeśli tego szkodnika usuną po kilku miesiącach związkowcy to w Polskę pójdzie informacja, że w zadłużonym szpitalu są zadymiarze.

              Nie znam się tak znowu dobrze na doktorach w naszym szpitalu, ale mój syn był pacjentem dr Gajewskiego po wypadku w szkole. Jechaliśmy razem karetką i bolała każda dziura na Wyszyńskiego, a było ich dużo.
              Byliśmy przy młodym naszym potomku prawie cały czas (2 tygodnie). Ordynator dał się poznać jako bardzo wymagający szef, ale nikt nie miał wątpliwości, że wymagał czystości i porządku tylko i wyłącznie w trosce o swoich pacjentów.

              Tak jak pisałem, być może w Gorzowie jest jeszcze jeden lekarz (albo dwóch) tak oddanych swojej misji, ale nawet gdyby było ich czterech, bo utrata jednego warta by była oberwania pałką przez plecy. Byłem na to gotów.

              Dla mnie osobiście dr Gajewski jest osobą, która pozwoliła uwierzyć, że lekarz to nie wyłącznie gościu, który ma parcie na kasę. Jeśli spotkałem jednego sprawiedliwego to znając prawa rządzące wszechświatem - są i inni.

              Arogancja i buta ludzi z Zielonej Góry może przerażać. Bryki patrzy na nas z góry, pewnie mu przykro. Nie ma w Gorzowie dziennikarza, który przeprowadziłby dochodzenie w sprawie bazy LPR.
              Przypominam - helikoptery zostały zakupione na bazie ustawy sejmowej. Poseł Jakub Derech-Krzycki informował publicznie, że jeden z nich będzie wyprodukowany na potrzeby gorzowskiej bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Współpracując z tygodnikiem "tylko gorzów" przeanalizował cały cykl decyzyjny, rzecznik wojewody podał daty do kiedy kierownictwo LPR rozmawiało o naszym ośrodku. Uwalenie bazy zbiegło się z awansem związkowca Marka Twardowskiego na wiceministra zdrowia.

              Dziś jak słusznie hiro zauważył zajmuję się rolnictwem, mam plantacyjkę borówki amerykańskiej, pasiekę, szkółkę roślin miododajnych - czyli pracuję od rana do nocy.

              To ja, ale przecież są dziennikarze, jak trzeba porozmawiamy, podpowiem jak nie zadowalać się odpowiedziami nie na temat, służę każdą inną pomocą, byle by nie było tak, że gorzowski szpital będzie jedynie składem części zamiennych, po które medicopter będzie przylatywał, a po ofiary wypadków i tak będzie jeździła karetka, bo zanim podniosą helikopter w Szczecinie lub falubazowni, to karetka już przebrnie przez połowę gorzowskich drogowych dziur.

              Tyle mogłem, choć chciałem więcej.

              Pozdrawiam
              Marek Pogorzelec
              • marek_p Re: Bunt pacjentów - lepszego rozwiązania nie ma. 27.08.12, 10:27
                Informacja z bloga "Nad Wartą"
                nadwarta.blogspot.com/2012/08/teraz-goduje-na-ostro.html
                Mariusz Wójcik podjął głodówkę przy wejściu do szpitala wojewódzkiego.
                Mówiłem, że są w Gorzowie osoby odważniejsze od krzykaczy z forum.
                Około godz. 13 zajadę pod szpital. Nie przyłączę się, ale będziemy rozmawiać jak akcję uczynić skuteczniejszą.
                Panie Mariuszu - SZACUNEK.
              • Gość: mmmmmm000 Re: Bunt pacjentów - lepszego rozwiązania nie ma. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.12, 12:20
                No cóż. Na robieniu rewolucji to ja się aż tak nie znam, ale budzenie świadomości mas w oparciu o inicjatywę kilku osób to chyba zbytni optymizm...

                Ja bym proponował spojrzeć na to szerzej. Rozumiem, że głównym powodem twojego działania jest pozostawienie w szpitalu zwolionego lekarza. Jeśli tylko tyle, to OK może i warto. Choć jak widać chętnych niewielu i ja się temu akurat nie dziwię. W Gorzowie nie ma społeczeństwa obywatelskiego - ot cała przyczyna. Czym innym jest walczyć jeśli walka ma przynajmnij cień powodzenia, a czym innym walka z wiatrakami, kiedy łatwo zostać don Kichotem.
                O tym, że będą ostre cięcia w szpitalu było wiadomo już od samego początku, kiedy nowy dyrektor zwołał pierwszą konferencję. O tym, że zmiany organizacyjne są potrzebne wiemy wszyscy. Ostatecznie jeśli szpital ma wyjść na prostą, to przecież coś w nim się jednek musi zmienić. Jedno jest pewne, że nie mogą one iść tak daleko, by prowadziły do likwidacji albo w najlepszym razie do drastycznego ograniczenia działalności. Pytanie, na ile obecne posunięcia (łącznie ze zwolnieniem lekarza) są uzasadnione, a na ile są to nerwowe, nieprzemyślane ruchy. Tego jak na razie nie wiemy. Sytuacja się dopiero rozwija - zobaczymy na ile dynamicznie się rozwinie.
                A co do osoby samego dyrektora. Myślę, że nie ma specjanie znaczenia kto nim jest. Ten nie wykoana zadania, jakie przed nim postawiono, to Polakowa wyznaczy innego, bardziej skutecznego. Personalia są tak na prawdę w tym przypadku bez znaczenia. Nie ten, to inny. Realizowana jest konsekwentnie polityka Z.G. i walka (jeśli już) powinna toczyć się na zupełnie innym poziomie.
    • stravik Co na to konstytucja... 26.08.12, 02:16
      Zastanawiam się na ile działania zielonki zgodne są...z konstytucją. Pytanie do trybunalu konstytucyjnego wcale nie bedzie bezpodstawne.
      Pozbawienie publicznej lecznicy 160 000 mieszkanców miasta i okolic i przekształcenie jej w spółkę zmieni diametrialnie ich dostęp do pełnej, gwarantowanej konstytucją ochrony medycznej.
      Szpital jako spółka, nie będzie mógł zagwarantować wszystkich usług medycznych, ze względów ekonomicznych. Aby uzyskać brakujące świadczenia ludzie będa odsyłani do najblższego szpitala publicznego (przklad szpitala w Kostrzynie). W tym przypadku, będą musieli pokonać 100 lub wiecej kilometrów, aby dostać się do publicznej lecznicy. To stworzy realne zagrożenie ich zdrowia i życia. Wydaje mi sie, że ten plan jest sprzeczny z zasadami powszechnego dostępu do bezpłatnych uslug medycznych, jakie gwarantuje nam konstytucja.
      Pod pozorem redukcji szpitalnego długu, chce sie uniknąć bankructwa tworu lubuskiego.
      Szpital w Gorzowie Wlkp. jest ekonomiczną kulą u nogi dla Zielonej Góry. Jeżeli ten plan powiedzie się, to zielonogórskie widzi mi sie, bedzie decydowało o dalszym rozwoju miasta. Zielonogórskie bis stanie sie faktem. W ramach oszczędności przeniosą wraz z wojewodą, resztę gorzowskich urzędów wojewódzkich. W ten oto sposób staniemy sie powitowym miasteczkiem na zielonogorskim garnuszku. To już widać, czytajac strategie rozwoju tego tworu. Tam nie ma mowy o rozwoju północnej cześci województwa, tam jest mowa o modernizacji tego co dziś mamy.
      List z pytaniem do Trybunału Konstytucyjnego od polityka(ów), stowarzyszenia czy też samych mieszkańców, wydaje sie być jak najbardziej na czasie.


      Gorzów ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce !!
    • marek_p Re: Ordynator Piotr Gajewski zwolniony ze szpital 27.08.12, 14:47
      Widzę, że ktoś pod moją nieobecność zrobił na tym wątku solidne chlastanko.
      Emocje sięgają zenitu.
      Myślę, że atak na drugiego był nieuzasadniony. Kontaktował się ze mną. Nie wydaje mi się, żeby to był ktoś z zasiadających przy lubuskim korycie. Łatwo kogoś złym słowem skrzywdzić.

      Byłem pod szpitalem. Podałem rękę temu, który miał odwagę zrobić to, na co zabrakło odwagi krzykaczom z forum_gorzow. Około godz. 13 miał 100 podpisów. Stoi spokojnie i tłumaczy.
      Niestety niektórzy boją się podpisać z uwagi na bliskich, którzy są w tej chwili pacjentami szpitala.

      Prosił, żeby działać na różnych frontach, "- niech każdy robi to co potrafi lub może zrobić dla szpitala. - Nie ważne jakiej partii jesteście zwolennikami".

      Tak jak pisałem, dr Gajewski to dla mnie lekarz z powołania, dla którego najważniejsze jest dobro pacjenta. To, że jest doskonałym specjalistą niektórzy przekonali się osobiście.

      To, że Wójcik ma odwagę na tego typu protest niech Was nie zawstydza, on potrzebuje dobrego słowa i wsparcia - jedź i podpisz się pod przygotowaną petycją. Pogadajcie, to normalny gościu, nie żaden niezrównoważony narwaniec.

      Tak sobie pomyślałem, że zamiast taczki zabiorę 2 krzesełka i wieczorem trochę mu potowarzyszę. Co Wy zrobicie, to już Wasza sprawa, możliwości są wprost nieograniczone, Facebook, telefon do RMG, forum Gazety Lubuskiej...
      • Gość: mmmmmm000 Re: Ordynator Piotr Gajewski zwolniony ze szpital IP: *.net.pbthawe.eu 27.08.12, 15:57
        "Widzę, że ktoś pod moją nieobecność zrobił na tym wątku solidne chlastanko.
        Emocje sięgają zenitu.
        Myślę, że atak na drugiego był nieuzasadniony. Kontaktował się ze mną. Nie wydaje mi się, żeby to był ktoś z zasiadających przy lubuskim korycie. Łatwo kogoś złym słowem skrzywdzić. "

        Hm.
        Alt.er.ego poleciał z płaczem na skargę... że go na forum biją...

        No cóż.Jak się nie chce kamieniem oberwać, to się kamieniami nie powinno rzucać...
      • alt.er.ego Re: Ordynator Piotr Gajewski zwolniony ze szpital 27.08.12, 15:58

        marek_p napisał:

        > Myślę, że atak na drugiego był nieuzasadniony. Kontaktował się ze mną. Nie wydaje
        > mi się, żeby to był ktoś z zasiadających przy lubuskim korycie. Łatwo kogoś złym słowem
        > skrzywdzić.

        Ja tego postu nawet nie zdążyłem przeczytać przed usunięciem. Znam jego treść tylko z copy/paste nicelusa, który najwidoczniej bardzo się podekscytował jego treścią. Więc tym bardziej nie mogłem kontaktować się z markiem_p w sprawie jego usunięcia - bo już usunięty był. Tym samym niepotrzebnie autor posta się cieszy, że mnie aż tak ubodła jego treść.

        Z jednej strony takie oskarżenia, owszem, są dosyć smutne. Jednak już dawno zdążyłem się przyzwyczaić do pomyj wylewanych na mnie ze strony tej szlachetnej twarzy. Więc spłynęło po mnie, tak czy owak, jak po kaczce. Z drugiej strony rozbawiła mnie absurdalność tych insynuacji. Niezły Matrix :-)
        • Gość: morda Re: Ordynator Piotr Gajewski zwolniony ze szpital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 17:15
          Misiu kolorowy, Twoje tłumaczenia na temat usuwania postów są tak logiczne, jak Twoje poglądy dotyczące funkcjonowania Gorzowa w Lubuskim...
          W usuniętym poście którego nie czytałeś, ale przeczytałeś pomyj nie było. Pewnie dotknęło Cię moje przypuszczenie, że jesteś osobą która czerpie korzyści z istnienia lubuskiego, stąd ten brak logiki i Twój pro-lubuski entuzjazm. Jeżeli zależy Ci na rozwoju Gorzowa, a chyba tak, nie możesz pomijać tych wszystkich faktów, które świadczą o tym, że lubuskie to bzdura, bo jest to cyniczne. Co też napisałem.
          Pozdrawiam, przepraszam mimo wszystko, jeżeli coś Cię uraziło, ale chyba nie o urazę w tym Matrixie chodziło:)
    • szlachetny-dziadek Twardowski – cała prawda o komisarzu... 27.08.12, 16:38
      Rok 2003.Pan Twardowski, prezesuje porozumieniu zielonogórskiemu (lekarze rodzinni).
      Świetny negocjator, wyrwać ile fabryka da dla swoich ziomali.
      Teraz stoi po drugiej strony barykady.Zniszczyć (restrukturyzować) ile się da.
      Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia.

      Lecimy dalej...

      Twardowski – cała prawda o komisarzu ds. likwidacji naszego szpitala :

      1. Stanowisko dyrektora dostał w nagrodę za to, że trzy lata temu jako wiceminister zdrowia kazał wyrzucić z pierwszego miejsca szpital w Gorzowie a na to miejsce wpisać Z. Górę – tabelę można uzyskać w Min. Zdrowia (to komunikat dla służb, które czytają portal), nawet szpital w Nowej Soli miał więcej punktów – przy decyzji ministerialnej Komisji ds. tworzenia Centrów Urazowych;

      2. Pierwszą próbą było osadzenie na dyrektorskim stołku rok temu w zielonogórskim szpitalu ale tam zw. Zawodowe rozgrzały pod czterema literami p.Marszałek – później okazało się, winnym był były marszałek Gierczak (zawsze jest ktoś winny byle nie p. Polak);

      3. W trakcie konkursu na dyrektora szpitala w Gorzowie ustalano treść pytań do kandydatów dzień wcześniej (ewenement w sakli kraju) – oczywiście śpiewająco odpowiadał tylko Twardowski, co prawda po konkursie wykazywał się zastraszającym brakiem znajomości prawa – powoływał się na plany B nieobowiązujące już od dwóch lat, nie znał przepisów kontraktowania itp. „drobiazgi”;

      4. Oszczędza na etatach przez zatrudnianie nowych ludzi :
      - asystentka - bez konkursu
      - zastępca ds. organizacyjnych – bez konkursu
      - zastępca ds. lecznictwa p. Hajduk w nagrodę, że był członkiem komisji konkursowej na dyrektora choć przed miesiącem został zastępcą ds. lecznictwa w „Kolejówce”( ale tu jest znacznie wyższa pensja) a „Kolejówka” działa teraz nielegalnie bez lekarza jako zastępcy dyr.
      i to wszystko za wiedzą p.Marszałek – gdzie są służby wojewody, NFZ, gdzie CBA bo przeciż to zwykły handel stanowiskami albo łapówka partyjna bo p. Hajduk jest z Platformy
      - zatrudnił na stanowisku zastępcy ds. ekonomicznych p. Urbicha – bez konkursu – to nic, że p.Marszałek kazała go ścigać jako twórcę wirtualnej księgowości (zgłoszenie do prokuratury przeciwko p. Szumnej i p.Płonce bo za ich czasów był zastępcą ekonomicznym w szpitalu ale gdy się okazało, że miał umowę o zakazie konkurencji, która gwarantowała mu roczną odprawę po zwolnieniu z pracy wyleciał za czasów Szmita ze szpitala i nie odwoływał się w sądzie bo jego koleś z tą samą umową sprawę przegrał –dokumenty są w szpitalu no chyba, że wierny kadrowy Benia już wszystko wyczyściła , ale są tacy co mają kopie – to dla służb)- teraz nie przeszkadza p. Marszałek bo trzeba kokietować Solidarność a to kumpel pana przewodniczącego P. tak jak następny nabytek Twardowskiego
      - specjalista ds. zaopatrzenia i zakupów p. Zacharzewski – wyleciał ze szpitala gdy pojawiły się anonimy, że bardzo atrakcyjnie kupił mieszkanie od osób powiązanych z dostawcami towarów – odwołał się do sądu i przegrał – pewnie p. Szumna tryumfuje bo jej ludzie wracają i może w końcu i ona wróci bo nie wydaje się by była gorsza od Twardowskiego – czas, żeby p.Polak wycofała swoje doniesienia do prokuratury na pis-owską ekipę skoro wszyscy dostają pracę u pupilka Twardego;
      - następni czekają w kolejce – była pielęgniarka naczelna, były zastępca ds. lecznictwa (choć do Twardego doszło, że powiedział o nim że „prochu to on nie wymyśli”)
      - główna księgowa – bez konkursu ale za to z legitymacją Platformy...

      • alt.er.ego Re: Twardowski – cała prawda o komisarzu... 27.08.12, 16:50

        Dzięki.

        Potrzeba opinii publicznej więcej danych, byśmy mieli jak najlepszą orientację co, kto i dlaczego - czyli co się tak naprawdę w szpitalu i ze szpitalem dzieje ( również z perspektywy Zielonej Góry i ministerstwa - np. w czasach ministrowania Twardowskiego ).

        Bez informacji, wiedzy Gorzowianie będą bezradni jak dzieci we mgle. I spadachroniarz z Zielonej Góry we współpracy z Polak i Bukiewicz zrobią ze szpitalem co chcą.

        Żeby działać trzeba wiedzieć co się chce osiągnąć, dlaczego i gdzie skutecznie uderzyć.