Kto wie, skąd te nazwy?

IP: *.gorzow.mm.pl 04.07.04, 01:36
Skąd wzięły się nazwy miejscowości koło Gorzowa, takich jak:
* Kłodawa,
* Małyszyn,
* Mironice,
* Chwalęcice,
* Baczyna,
* Deszczno,
* Str Polichno,
* Czechów,
* Różanki,
itd.

Gdzie można znaleźć materiały na tenb temat?
    • Gość: Bernard Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.ed.shawcable.net 04.07.04, 03:46
      Hey przyszly historyk,
      Najprawdopodobniej znajdziesz je w dokumentach pierwszych dni PRL na tych
      ziemiach...
      Aby "udowodnic" ze "mysmy tu nie przyszli, mysmy tu wrocili..." komunisci
      zmieniali wszystkie niemieckie nazwy na zajetych terenach na
      brzmiace "slowiansko"...
      Tyczylo sie to takze nazwisk tych ktorzy jakims cudem pozostali...
      Prosta zasada: W nowej Socjalistycznej Polsce nie bedzie zadnych mniejszosci
      narodowych... Jak sie ktos zbyt niemiecko nazywal to go naklaniano by
      sobie "ski" przyczepil...
      A uwczesna wladza wiedziala jak historie ksztaltowac...
      Tylko od czasu do czasu wyskakiwal fakt iz sa w Polsce i Niemcy i sa w Polsce
      Zydzi i inni... Polowa to oczywiscie "Kowalscy" teraz...
      Polski nacjonalizm w czerwonych barwach byl rownie okrutny jak ten stalinowski.
      Pozdrawiam
      • Gość: ja Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 04:42
        Dupek... stalinowski (stalowy?)
    • Gość: Tropiciel Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.gorzow.mm.pl 04.07.04, 10:03
      ,,Przyszły historyk'', twoją ciekawość może zaspokoic grzebanie w
      zszywkach ,,Ziemi Gorzowskiej'', albo sam Jerzy Zysnarski, były naczelny tego
      tygodnika, który przez wiele lat na łamach tej gazety zajmował się nazewnictwem
      (onomastyką)miejscowości dawnego woj. gorzowskiego.
    • zetkaf Re: Kto wie, skąd te nazwy? 04.07.04, 11:12
      Polecam przewodniki turystyczne, ale nie te nowomodne ala Pascal itp., pisane w
      2 tygodnie, ale te stare, jeszcze komunistyczne, pisane przez ludzi, ktorzy
      naprawde poswiecili troche czasu na poznanie terenu.
      Na pewno mozna odwiedzic PTTK (adresy na www.pttk.pl), moze nawet w Gorzowie
      jest pracownia krajoznawcza, to byloby ci jeszcze latwiej.
    • blic Re: Kto wie, skąd te nazwy? 04.07.04, 16:04
      Gość portalu: przyszły history napisał(a):

      > Skąd wzięły się nazwy miejscowości koło Gorzowa, takich jak:

      Chodzi Ci o etymologię samych słów, czy raczej o historię nadania?
      Bo jeśli o to pierwsze, to większość nazw pochodzi od zwykłych słów.
      • Gość: Bernard Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.ed.shawcable.net 05.07.04, 05:36
        Hey blic,
        Jest oczywistym, ze chodzi o historie nadania...
        Mysl!!!
        Pozdrawiam
        • blic Re: Kto wie, skąd te nazwy? 05.07.04, 12:08
          Czy mógłbyś się nie wtrącać ze swoimi obraźliwymi uwagami kiedy inni
          kulturalnie rozmawiają?
          Przestań rozpieprzać każdą rozmowę!
        • Gość: ja Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 13:43
          Dupek..
    • lepian4 Re: Kto wie, skąd te nazwy? 05.07.04, 17:20
      Przyszly historyku. Polecam ci „Oswajanie krajobrazu” Zbigniewa Czarnucha.
      Wracajac do pytania. W marcu 1945 r. DOKP w Poznaniu wydala tymczasowa mape
      spolszczonymi nazwami stacji kolejowych. Mapa ta w znacznej mierze opierala się
      na „Studiach nad Slowianszczyzna Zachodnia” W . Boguslawskiego, ks.
      Kozierowskiego itd. Pozniej powstala specjalna komisja, która nadzorowala prace
      nad spolszczaniem nazw niemieckich.
      Było to konieczne, choc nie ze wzgledow ideologicznych, jak bredzi Bernard. Już
      widze zachwyt Bernarda, krory na Mironice mowilby Himmelstadt.

      Nie zanm wszystkich korzeni wymienionych przez ciebie miejscowosci. Oto
      niektóre odpowiedzi:

      Kłodawa –Kladow

      Mironice- autorem jest ks. Kozierski. To troche kuriozalna nazwa, bo ow ksiadz
      upieral się pierwotnie przy Cerkwinsku, przez wzglad na znany klasztor w Nowej
      Marchii.

      Zechow- Czechow

      Rozanki mialy nazywac się Stolec- od niemieckiego Stolzenberg, ale nikt nie
      chcial mieszkac w g... Stad nazwa Rozanki od nawiska wojta Rozanskiego.

      Nierzadko wracano do pierwotnych nazw, lecz polskie miata zalozone przez
      Bolesia z Krzywa Buzia byly w tamtych czasach nieliczne.

      Powojenne nazewnictwo miast spolszczonych , opieralo sie na dopasowaniu
      fonetycznym np. Gralow- Gralewo, Zechow, Czechow, Boyadel- Bojadla. Stosowano
      tez "kalkijezykowe", czyli doslowne tlumaczenia np. Eichberg- Debogora, Linde -
      Lipka, Schneidemühl- Pila, Neudorf- Nowa Wies.
      Rowniez cechy topograficzne ksztaltowaly nazwy miast Ziem Odzyskanych, np.
      Bergkolonie- Gorki, Pätzig- Piaseczno, Grünberg- Zielona Gora.
      Imiennictow odsobowe (wojt, burmistrz, soltys, ksiadz) i adaptowanie nazwy
      przez polskich przesiedlencow z ich stron rodzinnych, np. Kalisz- Klaiszany.

      Jak widzisz, nie ma nic, co moglo by kojarzyc sie z indoktrynacja komunistyczna.
      • Gość: Bernard Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.ed.shawcable.net 06.07.04, 06:49

        Hey lepian,
        Klamiesz przyjacielu i za to masz u mnie kreche.
        Zapewne nic to dla ciebie nie znaczy... Masz ja jednak.
        Napisales:
        "Było to konieczne, choc nie ze wzgledow ideologicznych, jak bredzi Bernard."
        Nigdy nie stwierdzilem iz komunisci zmieniali nazwy na zabranych Niemcom
        terenach z powodow ideologicznych.
        Powod byl oczywiscie polityczny. Sowieci "nigdy" nie rabowali innych narodow z
        ich terytoriow. Oni zawsze "wyzwalali". Nalezalo wiec stworzyc natychmiast
        polske na tych terenach. Wyrzucanie Niemcow, przywozenie Polakow, spolszczanie
        na sile tych Niemcow ktorzy cudem pozostali, zmiany nazw wszystkiego, wykopki
        archeologiczne na sile wynajdowaly "piastowskie" dowody polskosci tych ziem.
        Jedna z najwiekszych afer 20 wieku.
        Historie tez napisali... Tak zeby wszystko "pasowalo".
        Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to ze Polska z tym wszystkim nie miala
        wiele wspolnego. Inni zdecydowali gdzie granice....
        Komunisci tylko wykonywali brudna robote.
        Polska miala w 1945 roku takie same prawo do tych ziem jak Sowieci do
        wschodniej Polski.
        Teraz jest jak jest i trzeba z tym zyc.
        Warto znac roznice pomiedzy historia a historyjkami.
        Pozdrawiam
        • Gość: set Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 10:26
          Znaczna ilość miejscowości na zachodnich terenach Polski ma nazwy pochodzące
          z "czasów słowiańskich". Były one w późniejszym okresie tłumaczone na język
          niemiecki lub ewentualnie zmieniane w wyrazy łatwiejsze do wymówienia przez
          Niemców. Wiele pamiątek w postaci nazw słowiańskich mamy za Odrą - Berlin-
          Barlin (niedaleko macie Barlinek), Torgelow-Torgielów, Pieskow-Piesków, Lebus-
          Lubusz, Cottbus-Chociebórz itd. Również nikt na siłę nie wprowadzał nazw
          Santok, Gorzów (mimo powojennych wymysłów z kobyłą w tle, w Poznaniu jest ulica
          Kobylogórska!) Pozdrawiam
        • lepian4 Re: Kto wie, skąd te nazwy? 06.07.04, 12:46
          Hey lepian,
          Klamiesz przyjacielu i za to masz u mnie kreche.
          Zapewne nic to dla ciebie nie znaczy...

          Trafiles w sedno.

          Napisales:
          "Było to konieczne, choc nie ze wzgledow ideologicznych, jak bredzi Bernard."
          Nigdy nie stwierdzilem iz komunisci zmieniali nazwy na zabranych Niemcom
          terenach z powodow ideologicznych.

          Czyzby? Co miałeś na mysli mowiac: >Aby "udowodnic" ze "mysmy tu nie przyszli,
          mysmy tu wrocili..." komunisci zmieniali wszystkie niemieckie nazwy na zajetych
          terenach na brzmiace "slowiansko"...< Zachodnia rubiez sicagnela mase idiotow,
          ale stwarzanie uogolnionych pozorow jest już potwornie nieprzyzwoite. Nie
          wszystkie nazwy zamieniano na slowianskie, wszak istnialy już wczesniej ich
          slowianskie odpowiedniki. Twierdzenie, iż chocby Lebus jest oryginalna nazwa
          jest kompletnym nieporozumieniem i totalnym niezrozumieniem tematu. Zantoch
          jest tez jedynie zgermanizowana wersja naszej jedynej w pelni polskiej
          kasztelani na naszych zachodnich terenach. Mowa jedynie o komunistycznych
          zapalach jest wyjatkowo niepowazna.

          Powod byl oczywiscie polityczny. Sowieci "nigdy" nie rabowali innych narodow z
          ich terytoriow. Oni zawsze "wyzwalali".

          To jest już nie na temat. Dodatkowo sowieci nic nie maja nic wspolnego z
          naszym polskim oswajaniem „wyzwolonego” krajobrazu. Gdyby tak było, przyszlo by
          nam mieszkac w miejscowosciach o nazwach typu: Stalingradek Lubuski, Krasna
          Wies, Kalingradeczek Wielki, Kalisz Rad, Sowietniczki, Kalasznikowek,
          Katjuszniki, Kakalinka...

          Nalezalo wiec stworzyc natychmiast Polske na tych terenach. Wyrzucanie Niemcow,
          przywozenie Polakow, spolszczanie na sile tych Niemcow ktorzy cudem pozostali,
          zmiany nazw wszystkiego, wykopki archeologiczne na sile
          wynajdowaly "piastowskie" dowody polskosci tych ziem.

          Przejedz się do Santoka. Tam w muzeum powinnien lezec miecz naszego dzielnego
          Piasta, znaleziony po takowych wykopkach archeologicznych. Jego kuzynka
          pochowana jest w kolnskiej katedrze, o dziwo jako polska krolowa. Wprawdzie
          nigdy nie mowili po polsku, ale to nic nie zmienia. Jasne popelnioneo duzo
          bledow, ale nie można wszystkich prob odtworzenia zmierzchlej historii
          zmieszac z blotem. Ostatecznie spolszczanie mniejszosci owiane zostalo tez
          wieloma mitami. Prawda jest, iż powojenna administracja stworzyla mozliwosc
          ludnosci niemieckiej integracji ze spolecznoscia polska. Owszem, czarnuchy z SS
          były z tego ze zrozumialych powodow wylaczone. W Gorzowie na kurs jezyka
          polskiego zapisalo się kilka osob, ostatecznie nikt pozniej na zajeciach się
          nie pojawil.

          Jedna z najwiekszych afer 20 wieku. Historie tez napisali... Tak zeby
          wszystko "pasowalo".
          Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to ze Polska z tym wszystkim nie miala
          wiele wspolnego.

          Polska specyfika jest jedynie biadolenie i nawet za oceanem się z tego nie
          wyzwoliles. Nim alianci zdecydowali o przesiedleniach mniejszosci niemieckiej z
          terenow zachodniej Polski w naszym nadwarcianskim grodzie już istnial
          tymczasowy oboz dla spolecznosci niemieckiej, która pospiesznie musiala ustapic
          pionierom swe domostwa. Wiekszosc nie doczekala wypedzenia, bo zabraklo dla
          nich wyzywienia. Rzadka specjalnosc obozu: zgnile mieso, ze swiezymi larwami
          much przetrzebila tez znacznie ich liczbe. Przypadek, nadgorliwosc, czy zwykle
          przestepstwo? Nie mowmy tylko, ze wine za to ponosza alianci!
          • Gość: Bernard Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.ed.shawcable.net 07.07.04, 04:52
            Hey lepian,
            Gloszone przez wladze komunistyczne w latach powojennych haslo "Mysmy tu nie
            przyszli, mysmy tu wrocili" nie ma nic wspolnego z ich ideologia.
            Powtorze i wyjasnie raz jeszcze: Chodzilo o stworzenie "faktow" oraz o
            znalezienie politycznego uzasadnienia zajecia tych terenow...
            Wbijano wiec "zjednoczonemu" pod sztandarem miedzynarodowki narodowi oraz
            organizacja ziomkowskim w Niemczech ze to zawsze bylo nasze...
            Pamietaj przyjacielu, ze granice panstwowe tak jak to znamy dzisiaj dawno temu
            nie istnialy... Ludy lazily po centralnej europie jak owieczki po pastwisku...
            Znajdziesz oczywiscie w Santoku dowody na to ze slowianie tu mieszkali...
            Niemieccy archeologowie mieliby tle samo sukcesow w udowodnianiu germanskosci
            tych ziem.
            Santok znam. Ostatni raz bylem tam w maju...
            Zlosci co niektorych "twardoglowych" nacjonalistow inne podejscie do
            przeszlosci niz to w ktorym Polska zawsze miala racje albo zawsze byla ofiara.
            Mam nadzieje ze teraz po wejsciu Polski do Europy prawdziwa historia zostanie
            udostepniona.
            Nie wszystko w naszej przeszlosci bylo rozowe, piekne, niewinne i bohaterskie...
            Duzo czarnych stron.
            Jak wspomnialem w poprzedniej wypowiedzi: Teraz to juz nie ma znaczenia. Europa
            jest jaka jest i miejmy nadzieje ze nikomu nie przyjdzie do glowy "poprawiac"
            tej niedoskonalej sytuacji.
            Pozdrawiam

            • lepian4 Re: Kto wie, skąd te nazwy? 07.07.04, 07:16
              Gość portalu: Bernard napisał(a):

              > Hey lepian,
              > Gloszone przez wladze komunistyczne w latach powojennych haslo "Mysmy tu nie
              > przyszli, mysmy tu wrocili" nie ma nic wspolnego z ich ideologia.
              > Powtorze i wyjasnie raz jeszcze: Chodzilo o stworzenie "faktow" oraz o
              > znalezienie politycznego uzasadnienia zajecia tych terenow...

              Co nie ma kompletnie nic wspolnego z polskojezycznym nazewnictwem
              miast "odzyskanej macierzy". jako przyklad niech posluzy Czechow, ktory przejal
              swa nazwe juz w sredniowieczu od pomocniczej jednostki Czechow, ktorzy chronic
              mieli grod, zwany dzis Gorzowem Wielkopolskim. Strategia ta znana byla w calym
              Lebuser Land. Miasto twierdza, na szlaku handlowym, swiadomie odsloniete bylo
              od strony rzeki. Jedynie Kostrzyn ulegl powazniejszej rozbudowie. Gdy
              najezdzcom udalo sie zdobyc miasto, o zmierzchu splywaly jednostki pomocnicze,
              ktore zwykle z podpitymi juz zwyciezcami nigdy nie mialy wiekszych problemow.
              Wielkopolanie i Slazacy nigdy tego nie pojeli, podobnie jak podwojnie zamykanej
              Bramy Mlynskiej. Ty w takowym przypadku opowiadasz o idoktrynacji
              komunistycznej. Wstyd, co nie?

              > Wbijano wiec "zjednoczonemu" pod sztandarem miedzynarodowki narodowi oraz
              > organizacja ziomkowskim w Niemczech ze to zawsze bylo nasze...

              Chlopcy w brazowych koszulkach tez przeginali.

              > Pamietaj przyjacielu, ze granice panstwowe tak jak to znamy dzisiaj dawno
              temu nie istnialy... Ludy lazily po centralnej europie jak owieczki po
              pastwisku...

              Bardzo dziwna teoria, zwazywszy na naszych terenach. Od dawna rzeki i inne
              naturalne przeszkody, w naszym przypadku rowniez moreny polodowcowe, wyznaczaly
              granice pomiedzy strukturami panstwowymi. Cos na Polnoc Warty i Noteci nazywalo
              sie swego czasu Pomorzem, co nie kolego? Za w tamtych czasach bagiennym
              Oderbruch tez istnialy latwe do zdefiniowania struktury panstwowe, podobnie jak
              na poludniu. Jasne, istnialy wedrowki ludow, co nie mialo najczesciej zadnego
              wplywu na "panstwowosc" poszczegolnych terenow. Przypominam, rozmawiamy o
              Europie, nie o Kanadzie.

              > Znajdziesz oczywiscie w Santoku dowody na to ze slowianie tu mieszkali...
              > Niemieccy archeologowie mieliby tle samo sukcesow w udowodnianiu germanskosci
              > tych ziem.

              W Biskupinie tez sa liczniejsze slady osad germanskich niz slowianskich, co
              wzajemnie chyba sie nie wyklucza. Ostatecznie w samym Berlinie znalezlibysmy
              tez slady slowianskie. Czemu sluzyc ma ta licytacja?

              Santok znam. Ostatni raz bylem tam w maju...
              > Zlosci co niektorych "twardoglowych" nacjonalistow inne podejscie do
              > przeszlosci niz to w ktorym Polska zawsze miala racje albo zawsze byla ofiara.
              > Mam nadzieje ze teraz po wejsciu Polski do Europy prawdziwa historia zostanie
              > udostepniona. Nie wszystko w naszej przeszlosci bylo rozowe, piekne, niewinne
              i bohaterskie... Duzo czarnych stron.
              > Jak wspomnialem w poprzedniej wypowiedzi: Teraz to juz nie ma znaczenia.
              Europa> jest jaka jest i miejmy nadzieje ze nikomu nie przyjdzie do
              glowy "poprawiac" tej niedoskonalej sytuacji.

              Prosze o detale, tak bezprzedmiotowo mozemy pogadac o wszystkim. ja nie
              przypominam sobie w tym watku wypowiedzi twardoglowych nacjonalistow.

              > Pozdrawiam too
              >
        • Gość: ja Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 15:40
          Dupek...
          • Gość: do Ja Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.gorzow.mm.pl 07.07.04, 02:41
            Rozumiem i popieram Twój stosunek do Bernarda. Gdy sie znudzisz, ja Cię
            zastąpię. Ale jak widzisz, gdy sie spóźnisz, Twoja uwaga zajmuje miejsce po
            innych wypowiedziach, nie-bernardkowych - tak jak teraz po blic i lepian4.
            Dlatego proponuję, zebyś kierował skądinąd słuszne spostrzeżenie imiennie.
            Dzięki za uwagę i życzę wytrwałości. Może w końcu nasz ulubieniec wycofa się z
            tego forum!
            • Gość: ja Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 02:47
              A więc

              Benek to dupek!
              • Gość: antyben Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.gorzow.mm.pl 07.07.04, 03:57
                OK. Tak trzymać!
        • Gość: !!!!! Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 15:43
          "...Komunisci tylko wykonywali brudna robote..."

          Tylko!!!??? Chyba nieźle cię pogięło.... brzmi to jak dawniesze komunistyczne
          usprawiedliwienie chu..stwa:
          "Idea (komunistyczna) jest dobra tylko wykonawcy niesolidni"

          No i niby za kogo tą "brudna robotę wykonywali" ?
          • Gość: Bernard Re: Kto wie, skąd te nazwy? IP: *.ed.shawcable.net 07.07.04, 04:59
            Hey !!!!,
            Tak przyjacielu, polscy komunisci Tylko" wykonywali brudna robote.
            Mozg operacji zawsze znajdowal sie w Moskwie. Polski rzad PRL to byly tylko
            marionetk.
            Za kogo te brudna robote wykonywali. Oczywiscie za Moskwe. Po cholere brudzidz
            rak sprzataniem Polszy kiedy rzad Bieruta czy Gomulki (itd...) zrobi to
            swietnie.
            Warto pamietac o "blogoslawienstwie" Zachodu dla owczesnej sytuacji i
            wynikajacych konsekwencji.
            Pokoj byl potrzebny po dlugiej wojnie i Polska wydawala sie byc niska cena dla
            jego zapewnienia. Trzeba bylo dziesiatek lat by to odkrecic...
            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja