mmmmmm000
29.10.12, 10:36
Jabłka zjedzą dzieci na stołówce. Hm. Cóż - pewnie dzieciom też się coś należy z ich "własnego" sadu...
Ale czy nie lepiej byłoby przeznaczyć te parę skrzynek jabłek na jakąś promocję?? Może rozdać to na jakichś targach (spożywczych czy regionalnych - np. Polagra), przecież da się je chyba kilka miesięcy przechować. Może przekazać jakimś hotelom w Poznaniu, Szczecinie itp. by częstowały szarlotką (lub wprowadziły do karty szarlotkę) z tą odmianą jabłek? Jakoś brakuje mi w tym wszystkim prawdziwego zmysłu marketingowego...
Dzieciom na stołówkę można kupić inne, bardziej popularne jabłka - ostatecznie ich ceny nie są aż tak porażające...