Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kierowc...

18.01.13, 22:49
"Równie dobrze moglibyśmy się zastanawiać, czy ktoś uderzy się tym urządzeniem w głowę i zrobi sobie krzywdę. "
Koleś wypowiadający się w ten sposób, chyba się właśnie uderzył. Powinien ważyć słowa. Ja rozumiem, że on to sprzedaje i rżnie głupa, ale kierowca ma 100% racji.
Zamiast wygadywać głupoty powinni szybko zrobić wymaz i póki co wycofać to coś z użytkowania.
    • tom.gorecki Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kierowc... 18.01.13, 22:51
      "Ma atesty" w języku psim znaczy, co?
      Że bada to, co ma badać?
      :-D

      Ech czworonożne pemacieje... Za co wam płacimy?
      • Gość: aa Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.183.245.226.dsl.dynamic.t-mobile.pl 19.01.13, 08:42
        talidomid też miał atesty a wyszło jak wyszło, czujność zawsze wskazana, ja też będę się upierał o badanie alkomatem i jednorazowy ustnik
        • Gość: Tom Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.icpnet.pl 19.01.13, 17:00
          A ja proponuję z domu nie wychodzić i pozasłaniać wentylację. Grypa panuje... Do zobaczenia wiosną.
          • tom.gorecki Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero 19.01.13, 22:37
            Gość portalu: Tom napisał(a):

            > A ja proponuję z domu nie wychodzić i pozasłaniać wentylację. Grypa panuje... D
            > o zobaczenia wiosną.

            I nie przejmować się wielorazowymi igłami. Dziękujemy.
            Bierzesz leki, co ci je pan doktor przepisał?
      • Gość: A. Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.13, 15:41
        „So far as the AlcoBlow® is concerned, there is no physical contact between the instrument and the subject, as there is no chance for direct cross-contamination by that route. Also, the design of the sampling end-cone is such that most of the breath passes to its side, rather than back to the subject. Tests carried out have shown that there is no risk of disease-agent transfer in this way either. There is no proven record of anyone ever having contracted any disease through breath analysis by means of a Lion instrument.”
        • Gość: Bernard Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.net.albertacom.com 25.01.13, 21:24
          Hey A,
          Akurat oswiadczenia sa tu najmniej istotne...
          jako producent bedzie bronil swojego produktu do czasu az beda dowody na to ze bujaja...
          Widzisz, nikt nie ma ochoty na "bycie dowodem..Nikt nie chce jakas zaraze zlapac tylko dlatego ze AlcoBlow® tak chce...
          Potrzebne sa badania i testy wykonane przeez niezaleznych specjalistow a do czasu wynikow ich badan i testow - zawiesic uzywanie tego cacka...
          PS. Niedawno mlody facet zmarl na grype w Gorzowie...
          Czy przed smiercia byl badany orzez policje tym "cackiem"....
          I tu robota dla prawnika!!!!!
          To nie sa jaja
          :):):):):
        • Gość: Bernard Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.net.albertacom.com 25.01.13, 21:26
          Hey A,
          Akurat oswiadczenia sa tu najmniej istotne...
          jako producent bedzie bronil swojego produktu do czasu az beda dowody na to ze bujaja...
          Widzisz, nikt nie ma ochoty na "bycie dowodem..Nikt nie chce jakas zaraze zlapac tylko dlatego ze AlcoBlow® tak chce...
          Potrzebne sa badania i testy wykonane przeez niezaleznych specjalistow a do czasu wynikow ich badan i testow - zawiesic uzywanie tego cacka...
          PS. Niedawno mlody facet zmarl na grype w Gorzowie...
          Czy przed smiercia byl badany przez policje tym "cackiem"....
          I tu robota dla prawnika!!!!!
          To nie sa jaja
          :):):):):
    • xouveyer11 Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kierowc... 18.01.13, 22:57
      Zamykają ulicę i sprawdzają wszystkich? Łapanka?
      • Gość: nobody Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.play-internet.pl 19.01.13, 00:11
        Normalnie mamy łapanke jak w czase 2-giej wojny śiwatowej. Ale tym razem robi to polak polakowi. Godne pożałowania. Zeszło na psy.
        • Gość: joł Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.airmax.pl 19.01.13, 09:09
          Widzę że kolega z lepianki jeszcze niewyszedł! Takie akcje na zachodzie to norma, w mieście czy na autostradzie dlatego to jest dobre i potrzebne.
          • Gość: traktorek "Na zachodzie to norma" - no, to jest argument! IP: *.free.aero2.net.pl 19.01.13, 09:50
            Nie do pobicia po prostu. Wszystko, co wymyślił Zachód, jest Mądre, Dobre, Sprawiedliwe i Słuszne, a kto twierdzi inaczej mieszka w lepiance na bagnach poleszuckich.
            "Pawiem i papugą"...
          • artie40 Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero 19.01.13, 15:57
            Gość portalu: joł napisał(a):

            > Widzę że kolega z lepianki jeszcze niewyszedł! Takie akcje na zachodzie to norma, w mieście czy na autostradzie dlatego to jest dobre i potrzebne.

            Słodkie, naprawdę.
            Swego czasu na Zachodzie stosy z czarownicami płoneły o wiele częściej i z większym aplauzem publiczności, niż miało to miejsce w tej lepiankowej Polsce. Nie wątpię, iż podobni tobie myśliciele również gorąco optowali za takimi rozwiązaniami, wszak są dobre i potrzebne.
          • tom.gorecki Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero 19.01.13, 22:38
            Gość portalu: joł napisał(a):

            > Widzę że kolega z lepianki jeszcze niewyszedł! Takie akcje na zachodzie to norm
            > a, w mieście czy na autostradzie dlatego to jest dobre i potrzebne.

            Na zachodzie Białorusi, tak.
            Na zachodzie Europy, nie.
        • jonaszewski Straszne, żeby pijany człowiek nie mógł pojeździć 19.01.13, 11:27
          "Łapanka", mówisz. Oburzony jesteś, pewnie dlatego, że nigdy nie uczestniczyłeś w wypadku, który spowodował pijany kierowca. Albo jeszcze gorzej - sam lubisz sobie piwko przed jazdą strzelić i boisz się, że wpadniesz. Bo to zamach na złotą polską wolność, co?
          Gdyby nie kontrolowano na wyrywki, co miałoby powstrzymywać pijanych kierowców? Wrodzona moralność? Nie rozśmieszajcie mnie, krytycy w pieluchach.
          • tom.gorecki Re: Straszne, żeby pijany człowiek nie mógł pojeź 19.01.13, 22:39
            jonaszewski napisał:

            > "Łapanka", mówisz. Oburzony jesteś, pewnie dlatego, że nigdy nie uczestniczyłeś

            Skajskrejperkowa propaganda. Bo ktoś gdzieś zginął w wypadku, trzeba WSZYSTKIM utrudnić życie.

            www.youtube.com/watch?v=_ne1-2Lw9cg
            Pemaciejowaci nigdy się nie zmienią.
    • vida69 Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kierowc... 18.01.13, 23:04
      Pan Marian Banaszak nie powinien wychodzić domu,bez zaświadczenia lekarskiego,że nie jest chory.
      • Gość: All Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.13, 10:40
        Jesli nie masz pojęcia o czym piszesz - to lepiej nie pisz.
        Ma facet rację - przy zmniejszonej odporności musi uważać. A zwłaszcza teraz - przy tak dużych zachorowaniach na grypę.
        • Gość: Bernartd Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.net.albertacom.com 20.01.13, 11:23
          Hey All,
          Masz racje...
          Ilu takich panow Banaszakow jest w miescie. O paniach nie wspomne...
          mozemy zartowac, ale to powazny problem do ktorego nalezy podejsc powaznie..
          Panu Banaszakowi Polacy (Juz nie tylko Gorzowianie) powinni podziekowac za cywilna odwage....
          Trzeba wiecej takich ludzi by nie bali sie 'buzie otworzyc" gdy wiedza, ze "cos jest nie tak"...
          To nie jest przeciwko policji, przeciwko prawu....
          To jest dzialanie w ochronie zdrowia wszystkich...
          Dzieki panu Banaszakowi Gorzow jest znowu "na mapie'.. i to z bardzo dobrego powodu...
          :):):):)
    • alkomaty W tekście jest kilka merytorycznych błędów 18.01.13, 23:05
      redaktorze Szanowny Panie
      Po pierwsze. Alcoblow jest urządzeniem bezustnikowym, skonstruowanym i przebadanym w Wlk. Brytanii. Sam jego konstrukcja ( czyli pobór próbki do wewnątrz urządzenia) uniemożliwia kierowcy możliwość zarażenia. Co innego policjant. Ten jest narażony.
      Po drugie. Firma Ami jest przedstawicielem firmy Lion od kilku miesięcy. Wcześniej urządzenia tej firmy sprzedawała firma KOLGAZ z warszawy i większość urządzeń użytkowanych przez policję pochodzi właśnie stamtąd. Dystrybucją zajmowały się też firmy INTECH z Gdańska, TOP TRADE oraz ALKOLAB. Dzwoniąc do każdej z nich (zwłaszcza f-my KOLGAZ) otrzymałby pan panie redaktorze pełne wyjaśnienia i zapewne certyfikaty. A tak mamy tylko bicie piany.
      Podobny sposób poboru próbki mają Alcotest 6510, Alcoscan itd. Używane są one na całym świecie w tym większości krajów UE. Sądzi pan, że dopuszczono by je do pracy gdyby stanowiły jakiekolwiek zagrożenie ?

      Pozdrawiam
      • Gość: lajkonik Ale zarazic się od niego można IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 23:14
        Zanim dmuchniesz to nabierasz powietrza.Pan policjant podtyka ci rurkę pod usta, a ty wciągasz powietrze, żeby porządniedmuchnąć. Bo tak każą. I możesz coś wciągnąć.
        Szanse są pewnie minimalne. Ale są.
      • agent.orange Re: W tekście jest kilka merytorycznych błędów 18.01.13, 23:15

        > Podobny sposób poboru próbki mają Alcotest 6510, Alcoscan itd. Używane są one n
        > a całym świecie w tym większości krajów UE. Sądzi pan, że dopuszczono by je do
        > pracy gdyby stanowiły jakiekolwiek zagrożenie ?

        To, że są używane na całym świecie nie ma nic do rzeczy: znane są historie leków dopuszczonych do obrotu które wywoływały poważne powikłania i śmierć choć miały setki atestów i badań.
        Po za tym, co się bada w alkomatach? Czy jest jakaś norma? Jeśli tak, to on precyzuje jakie ma spełniać parametry, ale piszący normę nie może przywidzieć wszystkich okoliczności - jak np. - zarażania drobnoustrojami użytkowników.


      • tomasz.szczecin Re: W tekście jest kilka merytorycznych błędów 18.01.13, 23:20
        alkomaty napisał:
        > Używane są one na całym świecie w tym większości krajów UE.
        > Sądzi pan, że dopuszczono by
        > je do pracy gdyby stanowiły jakiekolwiek zagrożenie ?

        Do piszącego chomąta z nickiem "alkomaty".
        Odpowiedź brzmi tak!
        Sadzę, że dopuszczono by je do pracy gdyby stanowiły jakiekolwiek zagrożenie!
        Dokładnie tak samo jak kiedyś dopuszczono DDT jako super środek na insekty.

        Te firmy nie są zainteresowane bezpieczeństwem, są zainteresowane sprzedażą.
        Walcuj się chomącie.
        • tom.gorecki Re: W tekście jest kilka merytorycznych błędów 19.01.13, 22:43
          tomasz.szczecin napisał:

          > Do piszącego chomąta z nickiem "alkomaty".
          > Odpowiedź brzmi tak!
          > Sadzę, że dopuszczono by je do pracy gdyby stanowiły jakiekolwiek zagrożenie!
          > Dokładnie tak samo jak kiedyś dopuszczono DDT jako super środek na insekty.

          DDT akurat nie jest taki szkodliwy, jak mówili. Ale masz rację: nikt alkomatów pod tym kątem nie badał, więc "certyfikaty" to on ma, że działa, że działą w takich a takich temperaturach.
          Że roznosi wirusy to akurat oczywiste.
      • Gość: niespodziewany Re: W tekście jest kilka merytorycznych błędów IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 23:49
        Bzdury wac (pan) gadasz , jak pan chcesz to moge ci chuchnac w twarz z odleglosci 3 cm...zgadzasz sie?.jesli nie to idz lizac pape ze swoimi bzdurnymi , bo w wielkiej brytanii, a co w afganistanie ,albo na wyspach gula gula , wiesz jak tam jest?................ durny dystrybutor sie odezwal.............tfu.................
        • alkomaty Dystrybutor ?? 21.02.13, 11:03

          Do niespodziewany.

          Nie mam nic wspólnego z dystrybucją, serwisem analizatorów wydechu. Stoję raczej po drugiej stronie "barykady". :)
          Poza tym przypominam każdemu, że zawsze można odmówić dmuchania do tego urządzenia i wtedy policjant ma obowiązek wykonania pomiaru inną metodą
      • mary_ann Re: W tekście jest kilka merytorycznych błędów 19.01.13, 11:44
        Jak najbardziej możliwe jest dopuszczenie do użytku urządzenia (czy leku) stanowiącego zagrożenie dla pewnej grupy osób czy w pewnych warunkach. Przykłady ułożyłyby się w długą listę.

        Pozwy są zapewne kwestią czasu. Po prostu nie jest oczywiste dla ofiary powiązanie skutkowe między kontrolą drogową a zachorowaniem (nie musi jej nawet przyjść do głowy), jeszcze trudniejsze - udowodnienie związku przed sądem. Problem dotyczy zresztą zapewne tylko osób o obniżonej odporności (po chemioterapiach, naświetlaniach, przeszczepach).

        Na zdrowy chłopski rozum nie da się wykluczyć, że wzbijanie kropli zaschniętej wcześniej na urządzeniu śliny silnym strumieniem powietrza przy kolejnym dmuchaniu nie stanowi ryzyka zakażenia u osób z grupy ryzyka. Ale oczywiście jeśli sądzicie Panowie (alkomaty) inaczej, nic prostszego jak udowodnić to posiewami wykonanymi w niezależnym laboratorium. Czekam, chętnie się uspokoję.

        Do tych komentatorów, którzy uważają, że to "i tak wszystko jedno", bo pan B. może złapać infekcję wszędzie - może, ale z artykułu wynika, ze stara się zminimalizować ryzyko, np. jeżdżąc własnym samochodem, a nie komunikacją publiczną:-)

        Swoją drogą moja rada dla pana B. - jeździć z w własnym sprayem dezynfekcyjnym:-) Bo własnego alkomatu pewnie policja nie uzna.
        • mary_ann P.S. Francja - indywidualne alkotesty 19.01.13, 11:46
          Swoją drogą, we Francji każdy kierowca ma od lipca obowiązek mieć w samochodzie własny, indywidualny, oczywiście atestowany alkomat. Ciekawe, prawda?

          www.autonewsinfo.com/2012/03/01/legislation-ethylotest-obligatoire-a-partir-du-1er-juillet-2012-dans-les-voitures-39776.html
          i po polsku:
          wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,Francja-kazdy-samochod-musi-byc-wyposazony-w-alkomat,wid,14721501,wiadomosc.html?ticaid=1fe94&_ticrsn=5
        • Gość: v. Re: W tekście jest kilka merytorycznych błędów IP: 171.20.68.* 20.01.13, 15:20
          ciekawe czy alkomat jest kalibrowany na dezynfekcję czynnikiem na bazie alkoholu :))))
    • cillian1 Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero 18.01.13, 23:08
      akurat pajaców w mundurkach bym się nie czepiał.

      To jakiś dureń minister - zdecydował. Nie wiadomo, czy on dmuchał, czy tylko dostał kopertę!
      • Gość: kierowca Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.toya.net.pl 19.01.13, 14:47
        cillian1 napisał:

        > To jakiś dureń minister - zdecydował. Nie wiadomo, czy on dmuchał, czy tylko do
        > stał kopertę!

        Może i dmuchał - jakąś postawioną lalę.
    • fawad Nalezy każdorazowo dezynfekować ... 18.01.13, 23:09
      ... najlepiej wacikiem zanurzonym w alkoholu.

      - TomiK
      • Gość: dobermann Re: Nalezy każdorazowo dezynfekować ... IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 23:25
        @fawed ,
        jak zwykle masz rację,
        bezpośrednio przed każdym badaniem należy alkoholem dokładnie zdezynfekować sobie usta,
        i na pewno, od tego dmuchania się nie zarazisz.
        • Gość: Bernard Jakis wirus rozum zjada??? IP: *.net.albertacom.com 18.01.13, 23:36
          Hey,
          Glupota moze do tragedii doprowadzic...
          Ile jeszcze takich "przypadkow" w Polsce???
          www.tvn24.pl/wiadomosci-poznan,43/chcial-pokazac-jak-zmierzyc-poziom-cukru-jedna-igla-na-19-uczniow,293178.html
          :(:(:(:(:(
          PS. Powinni uzywac jednorazowych ustnikow. Nie ma takich ustnikow - nie ma kontroli...
          Kierowcy - odmawiac. To nie glinirzy wina, ale wasze zdrowie i zycie...
          Po prostu powiedziec grzecznie "NIE!
          I powiadomic Gazete....
          :):):):):)
    • osmanthus AlcoBlow 18.01.13, 23:32
      as far as I know, nie jest przenaczony do uzytku policji drogowej!

      AlcoBlow uzywany jest do szybkiego testowania przez nadzor/security PRACOWNIKOW w przemysle wydobywczym, w wiezieniach, w intytucjach edukacyjnych.


      This unit is recommended for use by authorised collectors/supervisors and security personnel in the workplace. Other suitable industry applications for this unit are within alcohol control programs, such as: mining; corrections facilities and education establishments.

      With easy to use functions, this unit enables the collector/supervisor to determine whether a driver has any alcohol in his or her body – literally, within seconds.
      cmm.com.au/drug-alcohol-testing-alcohol-testing-lion-alcoblow-p-45.html
      • Gość: Bernard Re: AlcoBlow IP: *.net.albertacom.com 19.01.13, 06:44
        Hey osmanthus,
        Masz racje i nie...
        Problemem nie jest skutecznosc aparatu (wyglada na to ze sie sprawdza) a jedynie fakt iz moze powodowac przenoszenie chorob...
        Jesli w krotkim czsie kilkuset lub chociazby kilku kierowcow zostanie sprawdzonych to nikt mi nie powie ze w miedzyczasie mona dokonac calkowitej dezynfekcji urzadzenia...
        Ludzie na grype umieraja, nie mowiac juz o innych "zarazach"...
        To nie sa zarty.
        Policjanci powinni byc przeszkoleni w tym kieunku by rozumieli problem i nie traktowali odmawiajacych jak potencjalnych pijakow....
        Kiedys "wygotowanie" strzykawek miedzy zabiegami pozwalalo na wielokrotne ich uzywanie...
        Nie w dzisiejszych czasch... Wacik z alkoholem tez mozna do przeszlosci zaliczyc....
        Zarazki takie rzeczy wrecz polubily i nic z tego sobie nie robia..
        Jedyne wyjscie to stosowanie "jednorazowek", ktore po uzyciu musza byc zabezpieczone w odpowiednich kontererach i oddane do zakladu utylizacji w celu zniszczenia jako material niebezpieczny...
        Poza tym te wszystkie "alkomaty" i inne "baloniki" nie sprawdzaja wcale czy ktos ma alkohol w organizmie.... Sprawdza jedynie czy jest jego slad w wydychanym powietrzu....
        Jesli sobie zeby wypluczesz to tez wykaze bowiem plyny te zawieraja wlasnie alkohol....
        Jedyna metoda na sprawdzenie czy i ile alkoholu jest w organizmie jest metoda pobiernia probki krwi...
        Jeszcze raz: Jesli alkomat, czy jak sie to nazywa nie posiada jednorazowego ustnika to dla wlasnego dobra radze odmowic i miec nadzieje ze policjanci beda rownie zainteresowani zdrowiem kierowcy jak i jego trzezwoscia...
        Macie tylko jedno zdrowie i jedno zycie:):):):):)
        I to nie sa jaja
        PS. A "pierwszemu" kierowcy ktory powiedzial "nie" gratulacje za rozsadek no i ...odwage...
        Tacy ludzie pomagaja innym...
        • tom.gorecki Re: AlcoBlow 19.01.13, 22:47
          Gość portalu: Bernard napisał(a):

          > Hey osmanthus,
          > Masz racje i nie...

          Po pierwsze, chodziło o to, żeby milicja kupiła te a nie inne, żeby paru ludzi dorobiło sobie do czworonożnej pensji.
          Po drugie milicja nic nie musi, bo nic im nie zrobisz - oni cię postrzelą i powiedzą, że "byłeś podobny" do jakiegoś gangstera (tylu ich, że do jakiegoś tam "podobny" będziesz).
          Po trzecie - uważam, że milicję nalezy rozpędzić i zrobić od nowa. A jak się nie da, trzeba emigrować. ;-)
    • Gość: y.y Re: tomasz IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 23:37
      "alkomaty napisał:
      > Bardzo merytoryczne. Zwłaszcza urzekł mnie fragment o walcowaniu :).
      >
      > Może masz rację. Tylko jest jedno ale. Gdyby w USA ktokolwiek zaraził się w ten
      > sposób i udowodnił to (tam badania zleca sąd) to odszkodowania szły by w miliony zielonych. "

      I poszły. Konkretnie w 73 miliony. Warto najpierw wiedzieć, a później pisać. Pomaga w niewychodzeniu na ignoranta;)
      articles.latimes.com/2000/dec/20/local/me-2261
      • Gość: niespodziewany Re: tomasz IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 23:53
        ten alkomat to popluszyny partyjne ,kompletny beton ,nic z tego nie pojmie................nie masz co mu udowadniac...............nie zrozumie..........
      • alkomaty Re: tomasz 19.01.13, 10:46
        Ano przeczytałem. Nie znalazłem tam nic na temat alkomatów. Ja piszę o analizatorach wydechu Ty o pestycydach. Co jedno z drugim ma wspólnego ? Nic. Produkcję pestycydów miał w ręku jeden koncern i fałszował przez długi czas wyniki badań. Korumpował instytucje i za to został ukarany. Dzisiaj podobna sytuacja ma miejsce w nasiennictwie.
        Tutaj są przynajmniej cztery odrębne firmy. I każda z nich czeka na potkniecie konkurencji. A taka "wtopa" przy dzisiejszej konkurencji i zagrożeniu ze strony firm chińskich byłaby gwoździem do trumny każdej z firm produkujących profesjonalne urządzenia do kontroli trzeźwości.
        Tak jak wspomniał ktoś wyżej. Telefon nie przeszkadza. Jedzenie w barach fast fuujjach też nie ( ilość ludzi, stoły ,toalety).
        A z tym wciąganiem powietrza przed dmuchaniem to gratuluję płuc. Musiały by być mocy niezłego odkurzacza :).
    • gregoson Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kierowc... 18.01.13, 23:39
      nie zwracacie redaktorzyny uwagi na jedną sprawę choć sami o tym piszecie.
      Dwie godziny akcji, 950 sprawdzonych kierowców, wykazało trzem ( nie wnikam ile - to nie istotne). No i co? Polscy kierowcy jeżdżą nawaleni? Jaki to procent tych ,,pijanych" kierowców?
      • tomasz.szczecin Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero 18.01.13, 23:43
        gregoson napisał:

        > nie zwracacie redaktorzyny uwagi na jedną sprawę choć sami o tym piszecie.
        > Dwie godziny akcji, 950 sprawdzonych kierowców, wykazało trzem ( nie wnikam ile
        > - to nie istotne). No i co? Polscy kierowcy jeżdżą nawaleni? Jaki to procent t
        > ych ,,pijanych" kieroców?

        Dokładnie, pijaństwo kierowców w Polsce to mit.
        • Gość: M Bredzicie... IP: *.multi-play.net.pl 19.01.13, 11:50
          Mit?? Piszesz tak bo nikogo z Twoich bliskich nic złego nie spotkało. Moją kuzynkę potrącił kierowca na przejściu, jak już z niego praktycznie schodziła - była na końcu przejścia, w takim miejscu, że żadnemu trzeźwemu kierowcy by sie to nie zdarzyło przy normalnej jeździe. Ledwo przeżyła. Kierowca zwiał, jak go złapali miał 2, 5 promila.
          Wiesz ile tych 3-ech może krzywdy zrobić??? To chodzi o życie ludzkie!
          • Gość: podatnik Re: Bredzicie... IP: *.uznam.net.pl 13.03.13, 14:00
            Gość portalu: M napisał(a):
            > Wiesz ile tych 3-ech może krzywdy zrobić??? To chodzi o życie ludzkie!

            Nie widzę żadnego usprawiedliwienia do utrudniania mi życia, który nigdy nie zasiadł za kierownicą po kieluchu, z powodu tamtych trzech. Utrudniajcie życie tamtym trzem, do cholery! Może zaraz każdego wsadzimy co roku na trzy dni do paki, bo jacyś inni kradną?
      • Gość: edek Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: 79.97.57.* 18.01.13, 23:52
        > Dwie godziny akcji, 950 sprawdzonych kierowców, wykazało trzem ( nie wnikam ile
        > - to nie istotne). No i co? Polscy kierowcy jeżdżą nawaleni? Jaki to procent t

        po czesci jest to istotne, zapewne 2 z tych 3 to byli"wczorajsi" 02-05 promila
        mnie za to udezylo co innego, ten czlowiek mowi ze badano go na trzezwosc w ostatnim czasie kilka, kilkanascie razy, przez 10 lat w irlandii nie zdazylo mi sie dmuchanie ani razu
        • Gość: kierowca Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.204.16.18.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.01.13, 01:08
          W 16 lat jeżdzenia po polskich drogach dmuchałem łącznie 5 razy... w tym raz na rowerze :DDD. Warszawa, sobota, łatwa ofiara w letnie dni 0.00

          W Polsce ostatni raz dmuchałem 2 lata temu w zime. Dojeżdzając do krzyżówki zablokowały mi się koła, przez co miałem nienaturalny promien skretu. Obok miski i od razu przeciez ze nawalony... po pościgu przez tereny zabudowane (jechał w innym kierunku wiec musiał wykręcić) na pewno ponad 50km/h ( bo grzeczxnie 50 to jechalem JA) bez sygnału uprzywilejowania... 0.00... Pozdrawiam powiatową drogówkę z Legionowa :)
          Ale ok, można było pomyśleć ze kierowca jest pod wpływem więc poza brakiem sygnałów świetlno dźwiękowych , szacunek za czujność. (i tutaj dmuchalem w tą żółtą lancę jedyny raz)

          PS.: raz przy dmuchaniu ciule ściemniały ze nie mają elektronicznego testu i nie mają też balonu i mam dmuchać w same kryształy ;DD ( było to chyba w 1998) po czym oświadczyli ze po kolorze to mam z 0.4 :DDDD
          No w środku po prostu pękałem ze śmiechu bo nie dotknąłem nawet grama alkoholu. Bla bla bla, a ile pan ma kasiorki , bo inaczej to na krew, bla bla bloa, po 30 minutach totalnej kompromitacji w nagabywaniu na łapówkę, inaczej nie mogę ich nazwać, ch.je złamane z kieszeni drzwi nagle magicznie wyjmują ELEKTRONICZNY alkotest. 0.00... i tutaj jedyne co można powiedzieć to chwdprzekupnympolicjantom.
        • Gość: gościu Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.ntlworld.ie 19.01.13, 01:46
          W IRE nie zdarzyło mi się to nigdy (od 8. lat). A pierwsze "dmuchanie' maiałem w 19. roku posiadania prawa jazdy i to w Czechach, dużo zabawy i 0.0. Choć irlandzka Garda lubi jednak "przebadać" - najczęściej w godzinach "poimprezowych" w okolicach osiedli zamieszkałych przez Polaków czy Filipinos. Niemniej stosują "łapanki" w celu sprawdzenia ubezpieczenia, taxu i przeglądu. Kiedyś wpadłem w taki kocioł i wycofałem się, spiesząc do pracy. Wkrótce dopadł mnie patrol - "śpieszę się do pracy" - "a to przepraszamy"...
      • Gość: kierowca bombowca Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.13, 06:47
        ponieważ kolego misiu na tym polega prewencja, gdyby nie te poranne dmuchanka to z tych 950 kierowcow jakies 50 byloby na gazie.
        • Gość: edek Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: 79.97.57.* 19.01.13, 16:24
          > ponieważ kolego misiu na tym polega prewencja, gdyby nie te poranne dmuchanka t
          > o z tych 950 kierowcow jakies 50 byloby na gazie.


          a ty pies czy uciekles wlasnie z psychiatryka
          tak sobie pisze o roznicy gdy "policja" nie jest tylko aparatem represji
          tylko sluzy obywatelom
      • Gość: WerDan Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.13, 08:24
        Ja jak wiem, że nie sprawdzają to lubię wypić drinka.
      • Gość: Gość Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.as13285.net 19.01.13, 09:09
        Wychodzi ponad 3 promile!
    • 5rolnikzwilkowiecka Jak jo bym ci dmuchnął !!! 18.01.13, 23:48
      "Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kierowcy oznacza kres "Trzeźwych poranków"?

      Nooooo !!!!
      Jak jo bym był policjantem, a bym ci tak "dmuchnął" to nie mioł byś takich obiekcji !!!
    • agent.orange Re: tomasz 18.01.13, 23:51
      > Są unijne normy dotyczące urządzeń do kontroli trzeźwości jest OIML R 126 , jes
      > t norma francuska. Ale oczywiście najwięcej do powiedzenia mają ludzie którzy w
      > szystko wiedzą najlepiej.
      >

      W tej normie OIML R 126 nie ma nic na temat konstrukcji urządzenia w celu zapobiegania roznoszenia czynników chorobotwórczych. Jest o podatności na wibracje, efekcie pamięci, powtarzalności pomiaru, reakcji na inne gazy etc. ale nie ma nic na temat sprawy.
      Jak zawsze sprzedawcy najmniej znają się na sprzedawanym produkcie.
    • Gość: niespodziewany Re: tomasz IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.13, 23:52
      jakos mieszkalem 20 lat w USA i nie badano mnie nigdy alkomatem , ............ wiesz co facecik , nie masz pojecia jak jest w USA ,ani NIGDZIE indziej ,bo nigdzie nie byles i bajki opowiadasz podpierajac sie ciagle ,a w wielkiej bryt ,a w usa ,a w unii eu.........pajacem jestes i pajacem zostaniesz do konca dni swoich,ciemniaku.............. podoba ci sie na pewno to z ciemniakiem ,co?...............grylu?
      • Gość: Tabaluga Re: tomasz IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 00:21
        W Wlk. Brytanii w ogóle nie do pomyślenia są wyrywkowe kontrole. Zatrzymują Cię dopiero jak coś przeskrobiesz.
        • Gość: aa Re: tomasz IP: *.183.245.226.dsl.dynamic.t-mobile.pl 19.01.13, 09:02
          - bo polska policja mentalnie tkwi ciągle w komunie: łapanki ? czajenie się po krzakach z radarem ? montowanie fotoradarów i znacznych ograniczeń prędkości na prostych "bezpiecznych" odcinkach drogi ? To są metody niedopuszczalne w żadnym kraju o długich tradycjach demokratycznych. Wystarczy wyjechać poza kraje Europy Środkowo-Wschodniej i takie sytuacje się nie zdarzają.
          • sokolasty Re: tomasz 19.01.13, 09:40
            Wolę z kontrolą trzeźwości nie czekać, aż coś się stanie. Jeśli raz na miesiąc by mnie zatrzymali w ramach takiej łapanki, nie narzekałbym, a ilu kierowców można byłoby wyeliminować?
          • Gość: kravitz Re: tomasz IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 09:59
            Tyś chyba na zachodzi nigdy nie był.
        • Gość: Ja Re: tomasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 14:02
          W USA też funkcjonują "soberity/sobriety checkpoints", choć pewnie nie we wszystkich stanach (na pewno w PA i CA) a tak w ogóle "łapanki" antyalkoholowe wymyślono w Kanadzie (RIDE - en.wikipedia.org/wiki/Reduce_Impaired_Driving_Everywhere).
          W Ontario na przykład w ogóle najpierw nie bada się żadnym urządzeniem - policjanci zatrzymują wszystkie samochody przejeżdżające przez miejsce gdzie są ustawieni, policjant wkłada głowę przez szybe i przeprowadza kilku(nasto) sekundową rozmowę z kierowcą oceniając odpowiedzi, patrząc w oczy, wąchając i jeśli są jakiekolwiek podejrzenia delikwent jest brany na bok do dalszej kotroli alkomatem czy innej. Przeszkoleni są dość dobrze i wyczuleni - niezależne testy skuteczności tej metody (stosowanej od 77ego roku!) potwierdziły że rożnica w skuteczność wykrywalności jest w granicach błędu statystycznego od podawania każdemu alkomatu a jest dużo taniej i sprawniej. Ten system ma też dodatkową zaletę - jeśli ktoś jedzie po np trawie AlkoBlow i inne takie wynalazki tego nie wychwycą, a wyszkolony policjant po spojrzeniu w oczy i usłyszeniu trzech odpowiedzi zazwyczaj tak i można kogoś wziać na badanie pod kątem narkotyków. Może w Polsce prowadzenie pod wpływem trawy i innych narkotyków to nie jest obecnie duży problem, ale w Kanadzie już tak. Oczywiście do postawienia zarzutów potrzebne jest badanie alkomatem, krwi, czy jakie w danej sytuacji jest na miejscu, ten szybki test to jest tylko sito.
          A argument "łapanek" został akurat tam oddalony przez sąd najwyższy - o ile normalnie policja nie może Cie zatrzymać do kontroli jeśli nie popełniłeś wykroczenia, to sobriety check jest wyjątkiem. Dużo na ten temat (implied consent) napisano i debatowano ale koniec końców doszli do wniosku że ani Canadian Charter of Rights and Freedoms, ani amerykańska czwarta poprawka tego rodzaju kontroli nie zabraniają, zarówno ze względu na charakter przestepstwa i "interes społeczny", jak i to że ten rodzaj kontroli nie dyskryminuje (sprawdzają wszystkich a nie tylko np młodych mężczyzn). Nie twierdzę że koniecznie trzeba się z tym zgadzać i akceptować wszystko co wymyślono na zachodzie, ale przez lata które tam spędziłem doszedłem do wniosku że to niezły kompromis między prawem jednostki do wolności a prawem reszty do nie bycia potrąconym przez pijanego kierowcę.
          • Gość: niewierny Re: tomasz IP: *.gorzow.mm.pl 19.01.13, 16:49
            "łapanki" antyalkoholowe wymyślono w Kanadzie.
            Podobno w Kanadzie podstawowym wyposażeniem policjanta jest paralizator, z lubością wypróbowywany (dla nabrania rutyny) na nieKanadyjczykach. Prawda li to?
            • Gość: Ja Re: tomasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 19:55
              Jasne, po co dyskutować na temat jak każdą dyskusję można sprowadzić do jednego przypadku owszem, przesadnej, acz reakcji na agresywnego faceta. Użyto paralizatora i gość miał po prostu pecha bo zmarł bo miał słabe serce, w Stanach dostałby kulke, zresztą zaledwie kilka miesięcy po przypadku z paralizatorem w Kanadzie w Polsce zastrzelono niemieckiego kierowcę bo też nie zastosował się do poleceń policji (z jakiegokolwiek powodu), ale o tym cisza, i tacy jak Ty oczywiście stwierdzili że dostał to na co zasłużył. Nie usprawiedliwiam tamtych policjantów, ale nie było to morderstwo z premedytacją tak jak przedstawia to prasa w Polsce.

              Ale oczywiście powininem przyznać Ci rację - nie ma co spoglądać na 35 lat doświadczenia i danych na temat badania trzeźwości kierowców z Kanady, no bo kilku policjantów (w innej prowincji niż ta gdzie wymyślono i spopularyzowano RIDE) przesadziło z intrerwencją i facet zmarł. Całe szczęście że postanowiłem po latach znów przeprowadzić się do Polski, gdzie naturalnie nigdy nie zdarzyła się nadmierna przemoc, czy błąd w ocenie sytuacji, ze strony policji...
        • adreswstopcepostu Re: tomasz 19.01.13, 14:30
          Akurat mnie w GB zatrzymali, bo uznali, ze jakos malo stabilnie jade.
          Kazali dmuchnac, pokazalo 0,0 i rozstalismy sie w zgodzie i z usmiechem.
          • enfitta Re: tomasz 20.01.13, 06:14
            Nie ma łapanek, ale są inne metody, np. nieoznakowane samochody osobowe i ciężarówki, których załoga bacznie przygląda się, co się dzieje na autostradzie. Na M5 np. obecnie mają numery zaczynające się od WX09 (dokładną listę ma sporo kierowców ciężarówek). Później wystarczy przez radio nadać klienta oznakowanemu radiowozowi...
    • kj710 Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kierowc... 18.01.13, 23:52
      ciesz się, że tak sprawdzają trzeźwość. bo jak zaczną wyciągać ustniki to godzinę w korku postoisz.
    • Gość: tomer a jak tysiące wiernych liżą palec księdza w czasie IP: *.radom.vectranet.pl 19.01.13, 00:06
      rozdawania komunii, to nikomu to nie przeszkadza. Nawet w sezonie grypowym! To jest dopiero wylęgarnia grypy! I proponowałbym powiadomić o tym Sanepid.
      • Gość: Bernard Re: a jak tysiące wiernych liżą palec księdza w c IP: *.net.albertacom.com 19.01.13, 07:27
        Hey tomer,
        Mozna sie oczywiscie narazic na oskarzenie o "atak na Kosciol", ale co tam....
        Mysle ze cos w tym jest co piszesz....
        Ktos powinien spokojnie sprawe...sprawdzic...
        Moze wierni grzechow sie wyzbyli przed przyjeciem Komunii swietej, ale mozliwe za nabyli jakichs zarazkow....
        Moze sie ktos ze mna nie zgodzic, ale nie sadze by te wirusy i inne takie wody swieconej sie baly....
        Dlatego dobry Bog dal nam rozum bysmy czasami mysleli....
        Jak ktos podlapie jakies cholerstwo to znowu bedzie zwalanie na Boga....
        Bo to przeciez..."wola boza"....
        Bog jest cierpliwy ale radze jego cierpliwosci raczej nie sprawdzac...
        Jednym zdaniem: Trzeba szukac, znajdywac i usuwac wszelkie zagrozenia. Wszedzie...
        Tak jakbyscie pisowcow szukali...he he he he he he (nie moglem odpuscic.....he he he)
        I to by bylo na tyle...
        Zdrowka zycze...
        :):):):):)
        PS MYC RECE!!! Dokladnie!!!
        • Gość: czarny Re: a jak tysiące wiernych liżą palec księdza w c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 08:31
          Raczej nie bywacie w kościele bo nie wiecie o tym, że komunię można przyjąć na ręce, bez lizania palców.


          • Gość: n Re: a jak tysiące wiernych liżą palec księdza w c IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 09:06
            Można, ale i tak ksiądz podaje goły komunikant gołą ręką. W sklepie sprzedawczyni ma obowiązek podawać nieopakowane produkty spożywcze, których z natury rzeczy się nie myje, przez folię. Ksiądz też powinien mieć taki obowiązek albo niech rozdaje komunikanty fabrycznie zapakowane.
          • Gość: vera Re: a jak tysiące wiernych liżą palec księdza w c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 09:15
            Można, co nie zmienia faktu, że na opłatku i tak może znajdować się niemal cywilizowana kultura drobnoustrojów, bo dwudziestu wiernych wcześniej będzie xiędza lizać po paluchach.
      • Gość: pomyślzanimnapisze Re: a jak tysiące wiernych liżą palec księdza w c IP: *.kwidzyn.mm.pl 19.01.13, 08:56
        Pomyliłeś temat i masz problem ze zrozumieniem czytanego tekstu. Dmuchaćnusisz, komunię przyjmowac niekoniecznie - masz wybór
        • Gość: tomer Re: a jak tysiące wiernych liżą palec księdza w c IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.13, 11:50
          niekoniecznie musisz dmuchać - możesz zbadać swoją trzeźwość innymi metodami np. poprzez pobranie krwi. A po księdzu spodziewałbym się rozsądku i roztropności, choć może jestem naiwny...
      • Gość: [...] Re: a jak tysiące wiernych liżą palec księdza w c IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.13, 12:59
        Gdzieś zamykają ulicę i rozdają każdemu komunię?! Gdzie?
        • Gość: tomer Re: a jak tysiące wiernych liżą palec księdza w c IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.13, 14:46
          w całej Ameryce Południowej tak wyglądało "nawracanie" niewiernych. Pejczem i prętem. A wpisując na forum swoją uwagę chciałem tylko wykazać bezmyślność księży i parafian. A potem pretensje, że nie można dostać się do Rodzinnego z grypą, że kolejki, że ciasne, pełne poczekalnie. Ludzie, kufa, myślcie! Myślenie nie boli.
    • kniazwitold Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kierowc... 19.01.13, 00:30
      Zamykają ulicę... faszystowska łapanka w imieniu prawa? Do tego zagrażająca zdrowiu???

      Niech policja płaci odszkodowania.
    • wari Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kierowc... 19.01.13, 00:46
      W chorobie nowotworowej i w starszym wieku grypa to może być bardzo ważna i bardzo obciążająca sprawa. Moim zdaniem ten pan powinien rozważyć kroki prawne - policja nie może zarażać kontrolowanych kierowców! Przedstawiciel firmy gada głupoty, chodzi mu tylko o sprzedaż, skompromitował się kompletnie.
      • Gość: Bernard Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.net.albertacom.com 19.01.13, 07:10
        Hey wari,
        Problem dla pana Banaszaka i innych kierowcow jak on jest ten, ze nawet jesli zarazi sie z tego urzadzenia to i tak powiedza ze "zlapal to gdzies indziej".. juz w samym artykule sa takie stwierdzenia.. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, tylko wykrety....
        Nie mozna przedstawicielowi producenta zarzucac klamstwa ale nie ufalbym jednemu jego slowu....
        Panu Banaszakowi powinno sie podziekowac za zwrocenie uwagi na potencjalne zagrozenie ...
        I mam nadzieje ze wyleczy sie szybko z tej grypy.......
        :):):):)
    • tymon99 Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero 19.01.13, 00:55
      ale o co chodzi? nie ma przecież przymusu poddania się badaniu tym urządzeniem!
      jeśli ktos się obawia wirusów, może odmówić. jego trzeźwość zostanie wtedy przebadana bezpieczniejszą metodą, tzn. przez przewiezienie do placówki zdrowotnej i pobranie krwi.
      • Gość: lol Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 11:36
        Masz rację, bycie przewiezionym do przychodni w środku sezonu grypowego jest jeszcze bezpieczniejsze niż dmuchanie w ustnik jako 950 osoba. Jak wiadomo, w przychodni wirusów, bakterii i chorych na choroby zakaźne nie uświadczysz...
    • Gość: trebiusz Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 00:56
      impotencja umysłowa ludzi od takich urządzeń i tych od obsługi kiedyś będzie przykładem,jak prości ludzie,mają problemy z używaniem mózgu .
    • Gość: aaa Re: tomasz IP: *.dhcp.stls.mo.charter.com 19.01.13, 01:56
      > Może masz rację. Tylko jest jedno ale. Gdyby w USA ktokolwiek zaraził się w ten
      > sposób i udowodnił to (tam badania zleca sąd) to odszkodowania szły by w milio
      > ny zielonych. A mimo to, że zajmuję się tą dziedziną (kontrolą - nie sprzedażą)
      > nigdy o czymś takim nie słyszałem.

      Skoro sie zajmujesz, to wiedziałbyś, że policjant w USA nie ma prawa zatrzymać samochodu jeśli nie ma wykroczenia. Nie ma tam czegoś takiego jak kontrola prewencyjna.
      Po drugie policjanci nie wożą tam alkomatów, wiec nie bardzo jest sie czym zarazic.
      Ewentualne badanie wykonuje sie dopiero, tak jak piszesz, na zlecenie sądu juz po aresztowaniu.

    • kibic_rudego MZ, gnoj... z SLD znowu dał dupy 19.01.13, 03:32
    • Gość: kierowca powinni dezynfekować IP: *.xdsl.centertel.pl 19.01.13, 08:05
      najlepiej jakimś spirytusem w sprayu, albo płukać ten cylinderek spirytusem
    • weritas1 Kierowca ma rację! 19.01.13, 08:07
      Oczywiście, że ma rację! Ciśnienie powodowane silnym dmuchnięciem wywiewa z urządzenia drobnoustroje, które wprowadzili do niego poprzednicy. Niech przetestują je na oddziale pulmonologicznym wśród chorych prątkujących, zobaczą ile ich wydostanie się pod wpływem ciśnienia.
      Argumentacja policji jest idiotyczna - jak można porównywać zarażanie się przypadkowe podczas normalnego funkcjonowania, z działaniami w pełnej świadomości zwiększonego ryzyka?!
    • janek0 Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kierowc... 19.01.13, 08:09
      Każda osoba, która jest kontrolowana przez Policję (zatrzymana do wyjaśnienia, zatrzymana w celu spisania danych, sprawdzenia trzeźwości, kontroli drogowej) ma prawo żądać okazania dokumentów przez policjantów (tj legitymacji służbowej) w taki sposób, aby możliwe było spisanie danych. Gdybym był kierowcą w Gorzowie kontrolowanym w ramach trzeźwego poranka, spisywałbym ich wszystkich bardzo namiętnie. A gdyby robili to wszyscy, odechciałoby im się robienia "łapanek".
      • Gość: Tuleya Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 08:46
        A mnie się kojarzą te sprawdzania trzeźwości z łapankami podczas okupacji... Po pierwsze, nikt nie zatrzymuje kierowców zgodnie z przepisami, po prostu samochody stoją; ci policyjni buce nie informują o stopniu, jednostce, celu zatrzymania, nie legitymują, tylko podstawiają alkomat i już.... procedura kontroli powinna być inna alo to jest państwo bezczelności urzędniczej...
      • risto37 Re: Nie dmucham, bo się zarażę. Czy protest kiero 19.01.13, 09:19
        głupi jesteś!! oni i tak są w pracy...a my byśmy stali do kontroli nie 5 ale 50 minut...
    • ado43 I bardzo dobrze! 19.01.13, 08:21
      Ja nie piję alkoholu i nie zamierzam w nic DMUCHAĆ! Jak panowie policjantowie mają za mało dmuchania to niech zmienią żony!!!
      • Gość: MisiaszM Re: I bardzo dobrze! IP: *.rwd.prospect.pl 19.01.13, 08:47
        Ja też nie piję i chętnie dam siię przebadać dwa razy dziennie jeżeli pomoże to wyeliminować pijanych z dróg bo nie chciał bym zobaczyć w drzwiach policjanta który przyszedł mi powiedzieć że taki pijak wjechał w moje dzieci na przystanku
        • Gość: K. Re: I bardzo dobrze! IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.01.13, 11:45
          Najczęściej pijani za kierownicę siadają bezkarni. Chyba nie wierzysz, że ich ktoś skontroluje?
          • Gość: łał zatrzymują pijanych IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 13:10
            a jednak ktoś ich kontroluje bo zawsze iluś tam ujawniają
Pełna wersja