Czterech starostów, jedna droga

01.02.13, 16:55
Jestem bardzo ciekawy czy posel Niesiolowski uczestniczyl w tym spotkaniu i jaka byla jego opinia na poruszane tematy . A moze on jest jedynie potrzebny aby atakowac PiS ?
    • mmmmmm000 Akt rozpaczy... 02.02.13, 00:09
      Bardzo wyraźnie widać, że samorządowcy popadli w desperację. Gratuluję staroście strzelecko-drezdeneckiemu inicjatywy, ale jest ona niestety spóźniona o dobrych kilka lata!

      22-ka to droga krajowa. Jeśli ktokolwiek kiedykolwiek cokolwiek z nią zrobi, to wyłącznie budżet państwa czyli GDDKiA. Ta "firma" realizuje inwestycje zgodnie z narodowym programem budowy dróg, który został przyjęty na lata 2007-15 i wynika z opracowanej wcześniej Strategii Rozwoju Kraju. Nie ma szans, by się cokolwiek tam "wstrzeliło", bo są to dokumenty przyjęte też przez UE i według nich wnioskuje się o środki na budowę. Z całą pewnością nie zmienią tego samorządowcy kilku powiatów nawet wsparci przez samorządowców wojewódzkich. To oczywiście nie oznacza, że lobbing taki nie jest potrzebny.
      Ale trzeba się za cały ten temat zabrać od początku, a nie od dupy strony. Po pierwsze trzeba zabiegać, by ta droga trafiła do programu budowy dróg krajowych. To nie będzie łatwe. Koncepcja zakłada, że w pierwszej kolejności mają zostać połączone duże miasta ze stolicą, a później duże miasta pomiędzy sobą (z najbliższymi). Gorzów do tej grupy "dużych" z oczywistych względów zakwalifikowany nie został.
      Wszystko wyjaśni być może to opracowanie:
      www.transport.gov.pl/files/0/1793723/Program20112015.pdf
      Do roku 2015 oczywiście nie zrealizowano siatki dróg, a zważywszy na tempo realizacji całość zostanie domknięta gdzieś około roku 2030. Dopiero wówczas będzie można realnie mówić o modernizacji DK22, być może o budowie S22.
      Samorządowcy WSZYSTKICH lubuskich szczebli zaspali i pokpili sprawę. W czasie, kiedy była uzgadniana koncepcja komunikacyjna, lubuskie obstawało za budową S3, upatrując jedynie w niej rozwój "regionu". Powstało wówczas opracowanie, z którego wynikało, że S3, stanie się komunikacyjną osią gwarantującą rozwój położonych wzdłuż niej terenów.

      Już się kilkakrotnie na forum wypowiadałem, że S3 to nie jest dobra koncepcja i kierunek, który nie ma szans w sposób istotny przyczynić się do rozwoju lubuskiego, a już szczególnie nie rozwinie jego północnej części. Po oddaniu do użytku S10 (Szczecin-Warszawa), Gorzów znajdzie się przy stosunkowo rzadko uczęszczanej, alternatywnej drodze tranzytowej, służącej wyłącznie potencjalnemu przewozowi ładunków z Czech na wybrzeże. Biorąc pod uwagę prędkość rozwoju Szczecina, istniejącą już i wciąż się rozwijającą infrastrukturę drogową i portową na terenie Niemiec, droga S3, będzie właściwie służyła komunikacji ze Szczecinem Poznania i Wrocławia, ewentualnie jeszcze częściowo Śląska (Katowic).
      S3 dla Gorzowa będzie stanowiła jedynie "dojazdówkę" do A2. Połączenie z Z.G. nie wpłynie na rozwój żadnego z tych miast, ponieważ oba mają zbyt mały potencjał gospodarczy i leżą zbyt daleko od siebie, by mogły na siebie oddziaływać. Trudno sobie np. wyobrazić dojazdy do pracy na taką odległość. Z kolei Szczecin z okolicami jak wynika z ostatnich danych GUS nt. rozwoju miast ma na tyle niski wskaźnik rozwoju, że własne zapóźnienia będzie nadrabiał przez co najmniej kilkanaście najbliższych lat. Gorzów w jego "cieple" ogrzać się nie zdoła. Z pewnością Gorzów (z okolicami) nie osiągnie w związku z sąsiedztwem Szczecina takiego wskaźnika rozwoju, jaki osiąga Leszno i Kalisz (ponad 50%). Wskaźnik ten raczej będzie malał i raczej bliższy Pile, która też odczuwa negatywne oddziaływanie Zachodniego Pomorza. Piła jest paradoksalnie bardziej komunikacyjnie związana ze Szczecinem niż Poznaniem, ponieważ trasa Bydgoszcz-Szczecin jest znacznie bardziej uczęszczana niż Wrocław-Poznań-Koszalin.
      Dla Gorzowa, dla jego rozwoju gospodarczego dużo istotniejsze są drogi S24 i S22. Pierwsze z nich, stanowi alternatywę dla A2 i łączy Warszawę przez Łódź i Poznań bezpośrednio z Berlinem. A2 Berlin omija. Dla rozwoju miast mniejszych, istotne znaczenie ma dobre połączenie drogowe z miastami większymi. Szybkie, wygodne, bezpośrednie połączenie z Poznaniem z całą pewnością przyniosłoby szybki prorozwojowy efekt. Na szczęście budowa tej drogi została wpisana do Strategii Rozwoju Kraju na kolejne lata (2016-2030). Zadbali o to samorządowcy z Wielkopolski.
      Natomiast S22 nie istnieje nawet w planach. Miała by ona dla Gorzowa ogromną wagę nie do przecenienia, ponieważ byłaby ciągiem komunikacyjnym łączącym Gdańsk przez Piłę z granicą państwa a więc miałaby szansę zyskać status międzynarodowej. Jeśli nie do samego Gdańska, to przynajmniej na odcinku do Piły, skąd dalej będzie można dotrzeć na Pomorze S10, S5 i A1.

      Budowa S22 i S24 dałaby Gorzowowi szansę znalezienia się na skrzyżowaniu ważnych dróg krajowych. Łącznie z S3, daje to węzeł drogowy aż w 5-ciu kierunkach. W obecnych planach są to zaledwie dwa kierunki. Nawet Piła urządziła się lepiej, leżąc na skrzyżowaniu S10 i S11.

      Infrastruktura drogowa ma ogromne znaczenie na rozwoju poszczególnych miast. Równie ważna (poza samym faktem budowy dróg), jest orientacja (kierunki) ich przebiegu. Absolutnym priorytetem władz miasta powinno być możliwie szybkie przeorientowanie osi północ-południe w oś wschód-zachód, wschód-północny zachód.
    • Gość: gość portalu Re: Czterech starostów, jedna droga IP: *.icpnet.pl 09.04.13, 23:56
      Wespół w zespół...
Pełna wersja