Dodaj do ulubionych

Gorzów bez lecznicy? Zapraszamy na debatę o szp...

14.02.13, 18:47
Przeraza mnie to, co dzieje sie w temacie szpitala w naszym miescie, a szczegolnie braku odpowiedzialnosci osob odpowiedzialnyych za ten stan, czyli wlasciciela - Urzedu Marszalkowskiego. Widac tu, ja na dloni, ze chodzi tu o posadki, o strach, by ,,przetrwalo'' wojewodztwo. Wiadomo, ze jezeli w skali kraju przeznaczone jest okolo 2 ooo ooo ooo zl (wg niektorych wypowiedzi tylko 6oo ooo ooo zl) to liczenie, ze szpital otrzyma 15o ooo ooo jest naigrywaniem sie z mieszkancow Gorzowa jak i miejscowosci dalszych i blizszych. Dalsze losy szpitala pozostawiam sumieniu decydentow, choc przypuszczam, ze go nie maja. Pozyjemy, zobaczymy.
Obserwuj wątek
    • alt.er.ego Re: Gorzów bez lecznicy? Zapraszamy na debatę o s 14.02.13, 21:42

      sangay napisał:

      > Dalsze losy szpitala pozostawiam sumieniu decydentow, choc przypuszczam, ze go nie maja.

      To niedobrze, że losy szpitala pozostawiasz sumieniu decydentów, ponieważ to jest NASZ SZPITAL - szpital mieszkańców Gorzowa i północnej części województwa, a nie szpital decydentów. I to nas leczy, nam ratuje życie i zdrowie, a nie decydentom, którym zresztą bliżej jest do szpitala w Zielonej Górze.
      • Gość: Bernard Dosc jalowego gadania!!!!! IP: *.net.albertacom.com 14.02.13, 21:49
        Hey,
        Zbierze sie grupa napompowanych aktywistow partyjnych ktorzy beda swoich organizacji ideologie sprzedawac...
        Od tego to juz sie zygac chce...
        I to nie sa jaja
        PS. Szpital byl, jest i bedzie chocby dlugi 10 krotnie wzrosly...
        Nikt 130 tysiecznego miasta bez szpitala nie zostawi.

        A teraz na watki o Papiezu przejsc..
        :):):):):):):)_
        • Gość: mmmmmm000 Nie zlikwidują ??? IP: *.net.pbthawe.eu 14.02.13, 23:09
          Nie byłbym tego taki pewien...

          www.zdrowie.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/zadluzone-szpitale-do-likwidacji
          "Jakiś" szpital z całą pewnością pozostanie. Najważniejsze jest właśnie pytanie JAKI?! Może się okazać, że wyrostek robaczkowy owszem wyleczą, ale kamienie żółciowe trzeba już będzie leczyć w Z.G.

          Powtarzam, że po przekształceniu trzeba będzie na nowo negocjować kontrakt. Przykładem może być podobna sytuacja w Tychach:
          www.tvs.pl/38076,sejmik_wojewodztwa_slaskiego_zdecydowal_tyski_szpital_bedzie_spolka.html
          • Gość: Bernard Re: Nie zlikwidują IP: *.net.albertacom.com 15.02.13, 00:25
            Hey mmmmmmm,
            Nie zlikwiduja...
            Nie ma szpitala w Polsce ktory moglby nagle wziasc 130000 ludzi na liste potencjalnych pacjentow....
            Wszystkie, jesli same nie zadluzone z kilometrowymi listami czejacych, to przynajmniej jada na styk...
            Nie da rady..
            Pamietaj poza tym ze problemy gorzowskiego szpitala to "tylko" problemy pieniedzy i polityki.......
            Wszystko inne dziala normalnie
            Gdyby nie to ze wielu politykom w Lubuskiem zalezy na tym by problem istnial....byloby po problemie...
            Szpital i jego pacjeci to pionek w politycznej walce o wladze...

            Zawsze powtarzam: czym w Gorzowie gorzej, tym lepiej tym lepiej dla tych ktorym fotele prezydenckie sie snia..Zwlaszcza tym ktorzy wspomagaja tego ktory mamusi i braciszkowi obiecal...
            Idz na to "spotkanie" i posluchaj....
            Nie bedzie nic na temat szpitala i co zrobic..
            Bedzie polityczna jatka..
            To bedzie dziki wiec wyborczy!!!
            Bedzie straszenie obecnych wizja "konca swiata"

            Bedzie, jak zwykle, obwinianie sie nawzajem, wskazywanie "winnych"...i pieprzenie ze "my bysmy nigdy nie dopuscili" oraz "my winnych znajdziemy i porzadek zaprowadzimy"....
            Tak sie dzieje z tym tematem od lat i nie ma najmniejszego powodu by przypuszczac ze moze teraz byc inaczej...
            Wybory ida mocium panie a dla PiS to zawsze swieta wojna ...
            Zadna ofiara nie za wysoka by Jarek mogl na Wawel pobiec i zawolac "misja spelniona"....
            Polska zaprzanstwem stoi!!!
            I to sa jaja
              • Gość: Bernard Re: Nie zlikwidują IP: *.net.albertacom.com 15.02.13, 04:16
                Hey mmmmmmm,
                Szpitala "okroic" nie mozna....
                To nie golonka kolego....
                To nie restauracja ktora wywiesi "spis dan"..
                Szpital to szpital....
                Wlasnie do szpitala ida wszyscy ci ktorym inni pomoc nie moga....
                Istnieja wprawdzie "super kliniki" ktore zajmuja sie wyjatkowymi "super przypadkami, ale poza tym....wszystko....
                Miasto jak Gorzow to dom dla 130 tysiecy ludzi z ktorych kazdy moze w kazdej chwili mec jakis powazny problem ze zdrowiem...
                Zadne "okrojone" biznesy w rachube nie wchodza...
                Gorzowianie krwawia oplatami na sluzbe zdrowia i zaden smierdzacy polityk nie bedzie ich dostepu do tej sluzby "okrajal"...
                I to nie sa jaja
                :):):):):)
                • Gość: mmmmmm000 Re: Nie zlikwidują IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.13, 09:21
                  Skończy się tak, że po raz kolejny (niestety) przyznasz mi rację i dojdziesz do tych samych wniosków.
                  Mogę ci jedynie pozazdrościć optymizmu i innego niż polskie myślenia, że 130 tysięcznego miasta nie można pozostawić bez szpitala...
                  Owszem można, a w każdym razie można bez leczenia specjalistycznego. Zapominasz, że Z.G. buduje na UZ medycynę i potrzebna będzie klinika, do której muszą przecież trafiać jacyś pacjenci.
                  • groznyiwan Re: Nie zlikwidują 15.02.13, 15:17
                    Niestety, muszę przyznać, że masz rację mmm..... ZG wprawdzie uratuje szpital, ale będzie to kadłubek. Realizowane będzie tylko leczenie, za które NFZ płaci na tyle, aby było to opłacalne. Słabiej wyceniane procedury przejmie szpital KLINICZY w ZG, który powstanie po uruchomieniu medycyny na UZ. A dramat gorzowskiego szpitala może zostać wykorzystany jako pretekst, żeby przeznaczyć dodatkowe środki na uruchomienie go "w trybie awaryjnym", czyli już niedługo.
                    W woj. wielkopolskim taka sytuacja nie miałaby prawa się wydarzyć. I to niekoniecznie dlatego, że Poznań już ma Uniwersytet Medyczny.
                    • Gość: mmmmmm000 Re: Nie zlikwidują IP: *.net.pbthawe.eu 15.02.13, 20:07
                      W Wielkopolsce rozwiązano kwestię pszitali w taki sposób, że marszałek powołał spółkę Szpitale Wielkopolski, która ma kontrolować i audytować działalność szpitali między innymi pod kątem zadłużenia. Spółka zajmuje się też ograniczaniem kosztów działalności szpitali np. poprzez wspólne zakupy usług (im więcej się zamawia, tym taniej wychodzi).
                      www.szpitalewielkopolski.pl/
                      W lubuskim NFZ nie ma po prostu kasy na finansowanie dwóch dużych szpitali. Gdyby była, to najprościej byłoby podnieść wysokość kontraktów i byłoby po kłopocie. NFZ w końcu spłaciłby zadłużenie szpitala. Ale tak się nie da, bo kasa pusta. Co więcej, Z.G. ma chore ambicje, na które trzeba będzie wydać jeszcze więcej pieniędzy, niż obecnie "zużywa" opieka zdrowotna w Z.G. To z logicznego punktu widzenia, musi się odbyć czyimś kosztem. Przy dwukrotnie wyższym budżecie LRPO na najbliższe lata, jest niemal w 100% pewne, że wydział medyczny przy UZ z kliniką powstanie. Ale sfinansowanie powstania to za mało. Trzeba to będzie utrzymać, a ciężar zostanie przerzucony na NFZ. Kosztem szpitala w Gorzowie jako świadczącego usługi gorszej jakości (mniej specjalistyczne) oraz innych szpitali powiatowych.

                      Największą bolączką szpitali przekształconych jest świadczenie przez nie usług wyłącznie w zakresie gwarantującym im opłacalność. Taka jest po prostu logika spółek prawa handlowego. Im NIE WOLNO prowadzić działalności przynoszącej straty. Odpowiada za to szef placówki pod rygorem odpowiedzialności karnej. Jeśli tylko jakikolwiek oddział w szpitalu gorzowskim przyniesie straty, trzeba będzie wdrażać plany naprawcze. Jeśli plany się nie powiodą konieczne będą likwidacje. Kluczem do wszystkiego jest wysokość kontrakty, dlatego Twardowski tak bardzo to podkreśla. Z jednej strony w rachunkach jest właśnie kontrakt, a z drugiej strony koszty funkcjonowania. I to się musi bilansować, czyli wysokość kontraktu, musi być równa lub wyższa łącznym kosztom funkcjonowania oddziału. Można jednak sztucznie kierować tą opłacalnością. Wystarczy, że NFZ podpisze wyższy albo niższy kontrakt. W pierwszym przypadku oddział będzie dochodowy, w drugim będzie przynosił jeszcze większe straty. Wystarczy obniżyć kontrakty nowemu szpitalowi, by mu się od razu przestało opłacać utrzymywać oddziały. Chcąc nie chcąc będzie je musiał w końcu zamknąć.

                      * * *

                      Dyskusja na temat przekształcenia szpitala jest w obecnym momencie kompletnie bezcelowa. Decyzje już zapadły i nie znaleziono innego rozwiązania, więc trzeba skorzystać z jednego jedynego jakie zostało, o ile w ogóle da się z niego skorzystać (bo mam wątpliwości).

                      Powinna się rozpocząć poważna dyskusja na temat funkcjonowania szpitala PO przekształceniu (skrót niezamierzony). Trzeba usiąść z "ołówkiem w ręku" i wyliczyć w jaki sposób zabezpieczyć szpitalowi funkcjonowanie. Trzeba się już teraz zastanowić jaki ten szpital ma być, jak ma funkcjonować, jakie są potencjalne zagrożenia i w jaki sposób i przeciwdziałać. To jest właściwy czas, póki jeszcze przekształcenie się nie dokonało. Później, może być już trochę za późno i trzeba będzie działać w pośpiechu i na oślep.
                      • Gość: nicelus Pisz, ciociu pisz! ;) IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.13, 21:48
                        mmmmmm000 napisał(a):

                        > W Wielkopolsce rozwiązano kwestię pszitali w taki sposób,
                        > że marszałek powołał spółkę Szpitale Wielkopolski, która
                        > ma kontrolować i audytować działalność szpitali
                        > między innymi pod kątem zadłużenia.

                        Tak, tak, "kontrolować i audytować" wojewódzkie szpitale publiczne, a nie świadczyć dla nich usługi, w szczególności inwestora zastępczego, o ile takie zadania zostaną spółce powierzone. Pisz, ciociu pisz! ;)

                        www.szpitalewielkopolski.pl/o-nas
                        • Gość: mmmmmm000 Re: Pisz, ciociu pisz! ;) IP: *.net.pbthawe.eu 16.02.13, 00:25
                          uuuu. zdaje się określenie "ciocia" cię ubodło. znaczy coś musi być na rzeczy :D :D :D
                          ale spoko, tolerancyjny jestem... ;)

                          Po raz kolejny przychodzi mi z satysfakcją stwierdzić, że twoja wiedza ogranicza się do "łykania" suchych faktów z netu, których na dodatek nie potrafisz samodzielnie interpretować...
                          Mechanizm jest taki. Ja coś piszę, ty to natychmiast skrzętnie "weryfikujesz" w necie i jeśli tylko coś ci się "nie zgadza", natychmiast szalejesz i tryumfalnie ogłaszasz swoją dużo lepszą od mojej znajomość rzeczy. Twój problem polega jednak na tym, że tak jak gó... dotąd wiedziałeś, tak i gó... dalej wiesz, bo nie jesteś w stanie ogarnąć całości tematu. Największym twoim nieszczęściem jest to, że wydaje ci się, że jesteś w stanie opanować dowolny temat tylko na podstawie tego co wyczytasz w necie w oparciu o moją wypowiedź.
                          Efekt jest taki jaki prezentują co mniej inteligentni uczniowie nie znający chemii, fizyki czy matematyki (albo znający ją pobieżnie), że wszystkie te dziedziny nauki są po prostu głupie, a nauczyciele to debile. Problem w tym, że poza stosowaniem wzorów na liczenie zadań, potrzebny jest jeszcze mechanizm (myślowy) pozwalający określić metodę (sposób) jego rozwiązania. I właśnie tego Niecelusowi brakuje...
                          A ja się nawet cieszę, że na forum jest taki Nicelus, który jest (próbuje być) stałym i wszędobylskim wskaźnikiem stopnia niezrozumienia tematu. Mam się przynajmniej do czego odnieść i wiem jakich fragmentów moich wypowiedzi, ludzie o inteligencji "internetowej" czyli tacy na poziomie Nicelusa mogli nie zrozumieć.

                          Spojrzał oto Nicelus w statut spółki Szpitale Wielkopolski i wyciągnął WŁAŚCIWE DLA SIEBIE WNIOSKI, że mmmmmm000 SIĘ MYLI, bo w statucie nie ma tego, co mmmmmm000 napisał... No i teraz Nicelus pokazuje jaki to jest mądry, bo sobie otworzył stronę i udowodnił, że umie czytać. A tym czasem mmmmmm000 też był na tej stronie, też to samo czytał.

                          A więc wyjaśniam mechanizm.
                          Jeśli w jakimś szpitalu dzieje się źle, to JEDYNA możliwość zrównoważenie bilansu, czyli kosztów (wydatków) i dochodów wynikających z kontraktu z NFZ, to... OBNIŻENIE KOSZTÓW działalności. Tylko w taki sposób można zrównoważyć finanse szpitala, bo na zwiększenie kontraktu z NFZ wpłynąć się nie da.
                          Marszałek stworzył więc firmę, której zadaniem jest pomoc w cięciu kosztów działalności poszczególnych placówek i ich oddziałów. Aby móc w ogóle cokolwiek zaproponować dyrekcji takiego szpitala, potrzebny jest audyt. Bez tego ani szpital nie będzie wiedział czego może oczekiwać od firmy marszałka, ani ta firma nie będzie wiedziała w jakich obszarach istnieją jeszcze możliwości do oszczędzania.
                          W szpitalu w Gorzowie, kiedy było źle, po prostu zmieniano dyrektora i liczono optymistycznie, że sobie poradzi. W Wielkopolsce daje się dyrektorom szpitali "narzędzie" - pomoc w postaci firmy pomagającej ograniczyć koszty. Na czym polega "cwaność" tego mechanizmu?! Dyrektorzy są powoływani i odwoływani przez marszałka. Jeśli coś w szpitalu pójdzie nie tak, dyrektor będzie miał zadane pytanie, czy... skorzystał z pomocy spółki "Szpitale Wielkopolski", a jeśli nie, to dlaczego??? Zatem jest to pewna forma nacisku na dyrektorów, by uniknąć przykrych niespodzianek. Jeśli szpital jest w dobrej kondycji, nie musi się do spółki o nic zwracać. Jeśli natomiast jest finansowo kiepski zwraca się nie do marszałka, ale do spółki, która natychmiast go audytuje i przedstawia propozycje naprawy sytuacji (poprzez cięcie kosztów).
                          W inny prawny sposób zorganizować się takiej pomocy nie da, bo ZOZ-y są statutowo SAMODZIELNE czyli posiadają odrębność prawną.


                          Druga kwestia, mianowicie można też próbować bilansować działalność szpitali poprzez inwestycje i zawieranie nowych kontraktów. Szpitale Wielkopolski (spółka) powołana jest więc też i do celów inwestycyjnych. Jeśli jakiś szpital ma możliwości inwestycyjne i chciałby rozwinąć działalność, dzięki temu podpisać z NFZ kolejny kontrakt, a więc więcej zarobić, to może się zwrócić o pomoc. Dzieje się to zwykle w sposób skoordynowany, czyli taki by nie dublować podobnych usług medycznych w sąsiednich szpitalach, lub by równomiernie rozłożyć usługi medyczne.
                          Firma jak widać jest dokładnie dopasowana do tego, co może zrobić szpital by poprawić kondycję finansową. Z jednej strony (pkt 1) pomaga w rozwoju poprzez wspieranie nowych inwestycji, z drugiej strony (pkt 3) pomaga w ograniczaniu kosztów. Warto dodać, że są to głównie tzw. koszty stałe, czyli niezależne od liczby przyjmowanych pacjentów. A więc telefony, energia elektryczna (tzw. moc przyłączeniowa), ubezpieczenia, paliwa, a także leki i materiały medyczne. Właściwie jedno w co się spółka nie wtrąca to polityka kadrowa szpitali. Oczywiście nie wtrąca się też w zakres działalności.

                          Mam nadzieję, że już teraz Nicelus zrozumiał, choć to oczywiście tylko nadzieja.
                        • Gość: mmmmmm000 Re: Nie zlikwidują IP: *.net.pbthawe.eu 16.02.13, 01:10
                          Nie rozwiązano? A ile wojewódzkich szpitali do tej pory padło, albo się zadłużyło bez umiaru??

                          Akurat tak się składa, że spółka dobrze wykonuje swoją robotę i się całkowicie sprawdza. Koszty działalności szpitali realnie działają. Niestety to, co pogrąża szpitale w całej Polsce, to wydatki osobowe czyli płace.
                          Np. najbardziej zadłużony szpital w Koninie, który wpadł w największe problemy finansowe, płacił swoim lekarzom więcej niż szpitale w Poznaniu. Warto dodać, że szpital ten choć podobny (1155 łóżek w Gorzowie na 28 oddziałów; 849 łóżek w Koninie na 24 oddziały), to jego zadłużenie wynosi nawet nie 10% tego w Gorzowie. A i ledwie to wystarczyło by ogłosić alarm. Gdyby przy takim zadłużeniu - no nawet dwukrotnie wyższym - w Gorzowie marszałek zareagował odpowiednio, to dzisiaj z tym szpitalem problemu by nie było...
                • Gość: Jan Re: Nie zlikwidują IP: *.play-internet.pl 15.02.13, 18:40
                  słuchaj głuptasku co dotychczas się stało. Zlikwidowana oddział zakaźny, oddział odwykowy, Izbę Przyjęć i Laboratorium na Walczaka, oddział wewnętrzny na Walczaka(została tylko reumatologia i pododdział płucny (lekarze z tych oddziałów szukają właśnie pracy), pododział nefrologiczny na pediatrii. Nie piszę już o ograniczaniu ZOL. Na wielu oddziałach brakuje kadry lekarskiej: Urologii, Laryngologii, Hematologii itp. Masz rację to nie jest okrajanie szpitala, to zwykła restrukturyzacja.
                      • marek_p Re: Oh, Scaramuccia tego forum! 16.02.13, 09:45
                        > rozwiń bo gryps zawiły:-)

                        Chciałbym, żeby było normalnie.
                        Miasto przyjazne obywatelom powinno zapewnić bezpłatne miejsca parkingowe dla ludzi przywożących swoich bliskich będących w trudnych sytuacjach życiowych.
                        Powinno dbać o mieszkańców całej aglomeracji, żeby kochali tętniące życiem serce tej aglomeracji, a nie urywali błotniki i zakopywali się w bagnie.
                        Miejsca na bezpłatne parkingi jest bardzo dużo, chęci nie ma, bo nikt nie myśli o człowieku jak o bliźnim. Niech płaci, bez względu na to ile godzin musi spędzić na izbie przyjęć lub nocy przy łóżku chorego dziecka.

                        Sorki, za gryps. Teraz już chyba ok ?
      • sangay Re: Gorzów bez lecznicy? Zapraszamy na debatę o s 15.02.13, 11:13
        alt.er.ego napisał:

        >
        > sangay napisał:
        >
        > > Dalsze losy szpitala pozostawiam sumieniu decydentow, choc przypuszczam,
        > ze go nie maja.
        >
        > To niedobrze, że losy szpitala pozostawiasz sumieniu decydentów, ponieważ to je
        > st NASZ SZPITAL - szpital mieszkańców Gorzowa i północnej części wojewód
        > ztwa, a nie szpital decydentów. I to nas leczy, nam ratuje życie i zdrowie, a n
        > ie decydentom, którym zresztą bliżej jest do szpitala w Zielonej Górze.
        Chcialbym, by losy szpitala byly uzaleznione, choc w najmniejszym stopniu, od opinii mieszkancow, ale, jak fakty wskazuja, tak nie jest juz od lat. Obserwuje te dzieje juz od pana Frasa do dzisiaj. Ciagle wina nie tych, ktorzy sa wlascicielem szpitala. Pozdrawiam.
    • Gość: morda Sumienie ? IP: *.devs.futuro.pl 15.02.13, 00:26
      Po oryginalnej nawierzchni Bundesstraße z 1828r. jeździmy w Gorzowie AD 2013.
      Tak, tak... Kostrzyńska ma 185 lat! I co? I nic, mają Was w głębokim poważaniu...
      Ze szpitalem zrobią co tylko będą chcieli, a skład egzekutywy na to wskazuje. Doprowadzili do takiego zadłużenia, doprowadzą i do upadku. Bełkoczący Tadziu wybuduje nowy szpital i jeszcze urząd ! Zielona Góra rozbuduje lotnisko..! Czy ma to jakiś sens? Nie, bo nie o to chodzi, aby miało. Ważne, że środki w Brukseli już przydzielili i czas rozpocząć chocholi taniec...

      Lubuskie - województwo, które nie powinno istnieć.
      • Gość: maksym Re: Sumienie ? IP: *.gorzow.mm.pl 15.02.13, 10:49
        Katastrofa gorzowskiego lecznictwa ma początek od momentu wielkiego rządzenia mądrali z Zielonej Góry a w szczególności mistrza od likwidacji szpitali w Gorzowie niejakiego Boheńskiego i jemu podobnych , nikt z tych grabarzy Gorzowa nie poniósł żadnych konsekwencji bo koledzy z partii ich chronią i taki stan rzeczy trwa do dziś !!!. Gorzowscy politycy chyba oprócz PIS nie zrobili kompletnie nic aby skończyć z tym gospodarskim rządzeniem ludzi nazywających się marszałkami !!!. Dziś mleko się rozlało niewygodnych polityków wyrzucono ( Wożniak ) z PO karawana jedzie dalej a Babimost i lądowisko jest ważniejsze od zdrowia gorzowian choć tam wsadza się w błoto i na siłę miliony zł wspólnych pieniędzy !!! .
        • marek_p 6 faktów dziś 15.02.13, 21:57
          Jutro politycy opowiadać będą o fikcjach i dadzą Wam dojść do głosu, jak już będą spóźnieni na następne bardzo ważne spotkanie.

          Ale nas nikt nie zatrzyma.
          Fakty:

          Fakt nr 1
          Zadłużenie szpitala 300 mln zł. Nikt z osób odpowiedzialnych nie poniósł konsekwencji karnych za brak nadzoru nad szpitalem i nie przestrzeganie dyscypliny budżetowej.

          Fakt nr 2
          Żaden gorzowski dziennikarz nie zadał sobie trudu, by wyliczyć partiom, marszałkom i dyrektorom ile kosztował nas dzień ich rządów (wzrost zadłużenia szpitala)
          Wzór: Stz = ΔZsz/trz
          Stz – stawka dzienna przyrostu zadłużenia
          ΔZsz - różnica wysokości zadłużenia między zakończeniem rządów, a rozpoczęciem
          trz - czas rządzenia z dniach


          Fakt nr 3
          Rozmowy o lokalizacji bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego dla regionu gorzowskiego zakończyły się w czasie pełnienia funkcji wiceministra przez obecnego dyrektora szpitala w Gorzowie.

          Fakt nr 4
          Zajmowanie przez Marka Twardowskiego kierowniczych funkcji w dwóch konkurujących ze sobą miastach musi spowodować konflikt interesów.

          Fakt nr 5
          Bilans otwarcia województwa lubuskiego (1.01.1999) – Szpital Wojewódzki przy Dekerta 64 miejsce w rankingu najlepszych szpitali w Polsce, Szpital Wojewódzki w Zielonej Górze – poza pierwszą setką. Po 13 latach jest bardzo inaczej.

          Fakt nr 6
          Uzdrawiając szpital należy zlikwidować przyczynę (województwo lubuskie), a nie leczyć skutki. Województwo jest potrzebne kilku tysiącom urzędników, szpital kilkuset tysiącom mieszkańców naszego regionu. Urzędnikom do wygodnego życia, mieszkańcom do godnego dożycia swoich dni.

          Pozdrawiam i do zobaczenia jutro.
          Marek Pogorzelec
          • marek_p Re: 6 faktów dziś 16.02.13, 09:01
            No to podyskutowaliśmy o faktach, dziś politycy będą mówić o szpitalu.
            Kiedy będą mogli mówić ludzie, wszyscy będą już zmęczeni ilością wypowiedzianych bzdur.

            Wydrukuję 6 kartek z 6 faktami. Starczy dla dziennikarzy jako ściąga - wzór do policzenia dziennych kosztów rządzenia szpitalem (zadłużania).

            Z politykami nie mam ochoty gadać. Pójdę bo może pan Pawełek będzie, z sumie to chętnie bym pogadał o czasach, gdy dla Gorzowa były jakieś szanse na lepsze jutro. Albo o dziewczynach lub o miodzie.
          • Gość: nicelus Re: 6 faktów dziś IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.13, 09:21
            marek_p napisał:

            > Jutro politycy opowiadać będą o fikcjach i dadzą Wam dojść do głosu, jak już bę
            > dą spóźnieni na następne bardzo ważne spotkanie.
            >
            > Ale nas nikt nie zatrzyma.

            Pytanie jest, czy ktoś zatrzyma plany województwa.

            > Fakty:
            >
            > Fakt nr 1
            > Zadłużenie szpitala 300 mln zł. Nikt z osób odpowiedzialnych nie poniósł
            > konsekwencji karnych za brak nadzoru nad szpitalem i nie przestrzeganie
            > dyscypliny budżetowej.

            Nie tylko karnych, ale nawet politycznych. SLD zabiera głos i próbuje winę przerzucać na innych licząc na to, że ludzie już zapomnieli.

            > Fakt nr 2
            > Żaden gorzowski dziennikarz nie zadał sobie trudu, by wyliczyć partiom, marszał
            > kom i dyrektorom ile kosztował nas dzień ich rządów (wzrost zadłużenia szpitala
            > )
            > Wzór: Stz = ΔZsz/trz
            > Stz – stawka dzienna przyrostu zadłużenia
            > ΔZsz - różnica wysokości zadłużenia między zakończeniem rządów, a rozpoczę
            > ciem
            > trz - czas rządzenia z dniach

            Bardzo słuszna uwaga do dziennikarzy. Rzetelne gazety powinny też drukować wykresy pokazujące narastanie długu w czasie z pokazaniem na wykresie kto rządził województwem.

            > Fakt nr 3
            > Rozmowy o lokalizacji bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego dla regionu
            > gorzowskiego zakończyły się w czasie pełnienia funkcji wiceministra przez
            > obecnego dyrektora szpitala w Gorzowie.

            Błąd myślowy. Twardowski pracuje dla województwa, a nie dla miasta. Ocena poprzedniej działalności dyrektora należy do obecnego pracodawcy, to znaczy do zarządu województwa, a nie do mieszkańców Gorzowa.

            > Fakt nr 4
            > Zajmowanie przez Marka Twardowskiego kierowniczych funkcji w dwóch
            > konkurujących ze sobą miastach musi spowodować konflikt interesów.

            Ten sam błąd myślowy. Twardowski nie pracuje dla miast, tylko dla województwa i realizuje politykę województwa w stosunku do wojewódzkich szpitali. Nie ma tu konfliktu. Oba szpitale są wojewódzkie. Województwo chce jeden swój publiczny szpital zlikwidować, a drugi rozwijać w kierunku kliniki.

            > Fakt nr 5
            > Bilans otwarcia województwa lubuskiego (1.01.1999) – Szpital Wojewódzki
            > przy Dekerta 64 miejsce w rankingu najlepszych szpitali w Polsce,
            > Szpital Wojewódzki w Zielonej Górze – poza pierwszą setką.
            > Po 13 latach jest bardzo inaczej.


            Bardzo wymowny fakt. Od władz województwa mieszkańcy Gorzowa powinni domagać się szpitala publicznego na takim samym poziomie jak mieli przed powstaniem tego województwa. Jak to zrobić powinny wiedzieć władze województwa. Za to im płacą. Na dobry początek niech natychmiast oddłużą szpital. Niech się nie zasłaniają brakiem pieniędzy. Mogą, na przykład, sprywatyzować szpital w Zielonej Górze, jeżeli nie mają innych pomysłów.

            > Fakt nr 6
            > Uzdrawiając szpital należy zlikwidować przyczynę (województwo lubuskie),
            > a nie leczyć skutki. Województwo jest potrzebne kilku tysiącom urzędników,
            > szpital kilkuset tysiącom mieszkańców naszego regionu. Urzędnikom
            > do wygodnego życia, mieszkańcom do godnego dożycia swoich dni.

            W Gorzowie jest niezbędny dobry szpital publiczny. Jeżeli województwo lubuskie nie potrafi zapewnić, to należy przenieść się do województwa które zapewni budowę takiego szpitala.

            Gorzowianom radzę nie wdawać się w pyskówki na temat faktów 1 - 4, tylko od razu przejść do punktów 5 i 6.

            Pozdrawiam i powodzenia życzę.

            • marek_p Re: 6 faktów dziś 16.02.13, 09:39
              > Gorzowianom radzę nie wdawać się w pyskówki na temat faktów 1 - 4, tylko od raz
              > u przejść do punktów 5 i 6.

              > Pozdrawiam i powodzenia życzę.

              Dzięki Nicelusie.
              W zasadzie to miał być punkt 1 i punkt 2, ale pomyślałem, że warto przypomnieć całą kompromitująca otoczkę, która przyprowadziła nas do oderwania się od pracy i zarywania soboty na debaty.
              • Gość: hiro z tym nie da się nic zrobić! IP: *.gorzow.mm.pl 16.02.13, 09:56
                nic czyli nic! polską rządzą ludzie ,z którymi nic nie zrobisz! nic!
                sięgając do historii przypomnij sobie kto i dlaczego zamykał szpital MIEJSKI przy warszawskiej?
                kobieta?:-)))) i dlaczego robili to w takim pośpiechu?po remoncie szpitala warszawska strit:-)
                amnezja wszystkich dotknęła?
              • Gość: nicelus Re: 6 faktów dziś IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.13, 10:28
                marek_p napisał:

                ... pomyślałem, że warto przypomnieć całą kompromitująca otoczkę, ...

                Wszystko przez to, że dziennikarze politycznie "nie odrobili swojej pracy domowej". Wiele z tego powinno już dawno być poza dyskusją, zamiast teraz rozmydlać sprawę. Dziennikarze powinni o tym informować trzy razy dziennie, chociażby po to, aby ludzie przy urnie wyborczej mogli podejmować korzystne dla siebie decyzje.

          • Gość: morda Re: 6 faktów dziś IP: *.devs.futuro.pl 16.02.13, 10:27
            Dobra robota Panie Marku.
            Jak piszę nicelus, nie wdawałbym się jednak w dyskusję, a od razu przeszedł do realizacji pkt. nr 6. Na dziennikarzy "lubuskich" też bym nie liczył, to stracony czas... Oni są elementem układu, który stworzono.

            Brak gorzowskiego okręgu wyborczego jest główną przyczyną marginalizacji miasta i regionu. (od razu piszę, Bydgoszcz i Toruń mają własne okręgi - czyli, da się) Tym samym, obywatele regionu gorzowskiego pozbawieni są reprezentacji w strukturach politycznych Państwa. Kogoś kto przeciwstawiłby się hegemoni pomysłów rodem z zielonej Góry. Jesteśmy bezradni. Łamane jest podstawowe prawo do samorządności.

            W obliczy wiekowej szansy jaką tworzy budżet Unii Europejskiej, my doświadczamy degradacji standardu życia w naszym regionie. Podsyłani są nam politycy i urzędnicy, którzy manipulują rzeczywistością i świadomością mieszkańców. Przykład niech będzie działalność obecnego Prezydenta Gorzowa, który strukturę 130 tys. miasta zdemontował! Lokalni liderzy polityczni zostali zmarginalizowani przez centrale partyjne w Zielonej Górze.

            Likwidacja tego partyjnego tworu jest jedynym wyjściem. Lubuskie to województwo, które nigdy nie powinno powstać.
            • marek_p Re: 6 faktów dziś 16.02.13, 17:08
              Gość portalu: morda napisał(a):

              > Dobra robota Panie Marku.
              Wolałbym "Panów" zostawić na inne okoliczności.
              Na forum walałbym być markiempe.

              Nie zgodzę się z tą opinią o dobrej robocie.
              Bezsilność.

              Jeśli kiedykolwiek będę jeszcze zbierał jakieś podpisy to tylko za likwidacją województwa lubuskiego.
              Pisma do premierów nic nie dają. Oni mają szablon, zmieniają adresata i piszą tyle, żebyś się znudził tą lekturą. Nawet poklepią po plecach, doceniając akcję społeczną. Wolałbym, żeby nie poklepywali, może dzięki temu jakieś drzewo by ocalało.

    • marek_p Kilka uwag na gorąco 16.02.13, 17:00
      1. Duża sala, większość miejsc zajętych

      2. Młodzi ludzie ze Stowarzyszenia zrobili więcej niż wszyscy gorzowscy dziennikarze razem wzięci - czyli zrobili wykres jak narastał dług i na osi czasu pokazali nazwiska dyrektorów (nie było nazwisk marszałków ani partii), nie wyliczyli też stawki dziennej zadłużenia.

      3. Organizatorzy ustawili za dużo krzeseł dla polityków. Niektórzy politycy mieli stan podgorączkowy i mówili od rzeczy, ale też zauważyłem, że niektórzy mają bardzo małe możliwości intelektualne (mówili kompletnie od rzeczy).
      Na temat mówiła poseł Rafalska, była bardzo dobrze przygotowana i zyskała oklaski.

      4. Miałem tego nie robić, bo słabo sobie z tym radzę - musiałem jednak dorwać się do mikrofonu. Ludzie mają bardzo krótką pamięć. Musiałem przypomnieć BO województwa lubuskiego i stan obecny.
      W tym miejscu powinienem oddać mikrofon i czekać na odpowiedź winien jest brak nadzoru, czy zła wola Zielonej Góry zarządzającej "zdrowiem lubuskich obywateli".
      V-ce Marszałka potraktowałem jak człowieka (wcześniej był masakrowany przez publiczność) ...i to był błąd. Sprawiedliwie przypomniałem, że dług to spuścizna rządów SLD, Kreń momentalnie się odrodził. Myślę, że w Zielonej Górze nie ma drugiej takiej osoby, po której złe opinie innych spływają jak woda po kaczce.

      Powtórzę to w co wierzę - szpital jest wartością, warto dla niego zmarnować jeszcze trochę nerwów i energii. Szpital z o.o. oznacza zły nasz los. Nie myśmy go zadłużyli, ale tylko my - mieszkańcy regionu gorzowskiego (350-400tys. ludzi) za to zapłacimy.
      Województwo jest wartością dla tych co siedzieli na stołkach (nawet mimo stanu podgorączkowego).
      Odpowiedzialność za stan gorzowskiego szpitala tylko i wyłącznie ponosi województwo lubuskie, które kocha szpital w Zielonej Górze wzorowo go nadzorując i z nim współpracując i nienawidzi gorzowian szczerze i bezinteresownie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka