1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie ma...

03.03.13, 18:07
e tam.. nie wierzę że płacą od 80pln za godzinę w górę
    • Gość: B Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.03.13, 18:15
      W szpitalach stawka za jeden dzień dyżuru jest jeszcze większa, spokojnie 2800 zł itp.
      • Gość: mufa Polska sie zmienia. IP: *.dynamic.lte.plus.pl 03.03.13, 19:04
        Nie wiem, jak to jest u lekarzy na dyżurach, ale te pieniądze nie są jakies specjalne. To daje ca. kilkanaście tys. zł/mies. Tyle to wyciąga się w dobrze zorganizowanej działalności gospodarczej (ca. 20-30 Kzł). W dobrze zarządzanych spółkach właściciele wyciągają po 50Kzł. Lekarze to przecież wysokiej klasy wykształeceni specjaliści. Pięciocyfrowe zarobki (z 2 lub 3 na początku) to nie są jakieś farmazony.
        • Gość: misiek Re: Polska sie zmienia. IP: *.internet.szczecin.pl 03.03.13, 19:23
          >Tyle to wyciąga się w dobrze zorganizowanej działalności gospodarczej (ca. 20-30 Kzł). W > dobrze zarządzanych spółkach właściciele wyciągają po 50Kzł.

          Takich ludzi jest znacznie mniej niż lekarzy i jest jeszcze jeden dodatkowy aspekt. Wszyscy ludzie prowadzący samodzielnie działalność gospodarczą, aby uzyskiwać takie zyski musieli najpierw zainwestować wielkie pieniądze, często liczone w milionach. I te miliony mogą stracić jak biznes się nie powiedzie. Natomiast lekarze praktycznie niczym nie ryzykują. Stawki jakie natomiast otrzymują za dyżury są po prostu chore. Chorym jest system w którym płaci się 80 zł za godzinę spania. Nikt nie powie, że lekarze w czasie dyżuru nie śpią. Bo zabrania tego kodeks pracy. W normalnej firmie lekarzy zatrudnia się w systemie trzyzmianowym i płaci im się za pracę a nie za spanie.
          • sokolasty Re: Polska sie zmienia. 03.03.13, 19:41
            A dlaczego ma nie spać, jak nie ma nic do roboty? Ma kurze ścierać? Wytłumacz mi to.
          • Gość: B Re: Polska sie zmienia. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.03.13, 19:43
            Zgadza się, co innego prowadzenie działalności, w którą ile pracy włożysz tyle zysku wyciągniesz, a co innego posada w "budżetówce" tylko dzięki temu że rodzice te byli lekarzami a pacjentów możesz traktować jak chcesz bo trafił tu na NFZ czyli praktycznie bez wyboru a nie ze lekarz jest świetnym specjalistą wrażliwym na szczególne potrzeby pacjenta ...
            • Gość: aaa Re: Polska sie zmienia. IP: 195.184.82.* 03.03.13, 20:55
              Nie opowiadaj bzdetów, 70 - 80% lekarzy nie ma żadnych koneksji rodzinnych i kończy studia. Zazdrościsz ? Popracuj w SOR, to pierwsza linia frontu, największy syf i odpowiedzialność. Za żadne pieniądze nie poszłabym tam do pracy.
              • allerune Re: Polska sie zmienia. 04.03.13, 17:31
                znam 4 młodych lekarzy, wszyscy ich rodzice są lekarzami :)

                ps. nie oznacza to że pociągali za sznurki aby ich dzieci się na uczelnię dostały, bo nie mieli takich możliwości. Po prostu zadecydowała codzienna "atmosfera" w domu
                • Gość: ja Re: Polska sie zmienia. IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.13, 21:18
                  jalowa dyskusja.
                  gadacie o czyms, o czym nie macie zilonego pojecia po przeczytaniu artykulu, ktory jest bez sensu. wynika z niego, ze lekarze nie chca pracowac po 1800 zl za dobe, bo im sie po prostu nie chce. placowki nie maja pieniedzy, zeby placic i sa w ogoromnych dluga, ale stac ich na placenie 1800 na dobe. do tego wszystkiego za duzo jest tych placowek, bo nie starcza na nie pieniedzy, ale tak na prawde jest ich prawie, ze za malo, bo juz mniej nie moze byc...

                  widzicie tu jakis sens???

                  ktos bynajmniej nie chcial wnikliwie zbadac na czym polega problem, lub jedynie mial na celu udowodnic, ze lekarze to leniuchy bo nie chca zarabiac 1.800 za 24h pracy.
                  trudno powiedziec na czym polega problem. bycmoze to zwykla nagonka jak na kiboli, kosciol, czy ludzi swietujacych niepodleglosc, lub czcacych pamiec zolnierzy wykletych.

                  gdybym ja mial taki problem, ze ludzie nie chcieliby pracowac u mnie 24h za 1.800zl, to bym zwyczajnie zmiast jednego na duzyr 24h zatrudnial dwoch na dyzury po 12h po 950 i jestem pewien, ze lekarze by walili drzwiami i oknami, zeby u mnie pracowac.przy takich wynagrodzeniach nie jeden lekarz z uni, pochodzacy z europy srodkowoswchodniej by sie przeniuosl i podjal prace. jakkoliwek trudno mi uwierzyc, ze w polsce nikomu sie nie chce
              • Gość: lek Re: Polska sie zmienia. IP: *.hfc.comcastbusiness.net 04.03.13, 18:25
                fakt pracowlem syf za grosze
            • Gość: cenzor Re: Polska sie zmienia. IP: *.welnowiec.net 03.03.13, 22:03
              Gdyby w PL lekarze byli tylko dziećmi innych lekarzy, to w życiu byś się do żadnego nie dostał, bo byłaby ich garstka.
              Ale najlepiej usprawiedliwiać własne nieróbstwo opowieściami jak to dyplom na medycyne kupuje się za kluczyki do Poloneza/Golfa/Mercedesa/Lexusa - w zależności od rocznika...
              • psyhol2 Re: Polska sie zmienia. 04.03.13, 16:41
                I przeczysz, że nie prawda ?. Ja żyję latami wstecznymi, kiedy publicznie mówiono, że otrzymanie indeksu kosztowało równowartość Fiata126p.
                Samochodów tych teraz nie produkują, więc jaka jest skala odniesienia ?.
                • Gość: aaa Re: Polska sie zmienia. IP: 195.184.82.* 04.03.13, 20:28
                  Dziwne, zaczęłam studia medyczne w 1979 roku . Pochodzę z małego miasta, zero koneksji medycznych, rodzina biedna. Żadnych korepetycji, kursów.
                  Nauczyłam się, zdałam test i dostałam indeks. Wielka filozofia.
                  Nikt nie załatwiał talonu na fiata, bo nie miał ani talonu, ani pieniędzy.
                  Więc może przestań opowiadać bzdury ?
                  Być może jakieś pojedyncze wyjątki w skali kraju się zdarzyły, ale 9% ludzi dostało się bez żadnych łapówek.
                  • Gość: olo Re: Polska sie zmienia. IP: *.3s.pl 06.03.13, 09:48
                    a może to Ty jesteś wyjątkiem?
                    a może ci którzy byli za glupi aby zdać test, dosatli się innymi metodami?
          • Gość: cenzor Re: Polska sie zmienia. IP: *.welnowiec.net 03.03.13, 21:34
            Szpital to nie jest normalna firma. To nie fabryka śrubek w której płacisz wg norm... Dopóki tego nie zrozumiesz, będziesz taki sam ciemny bolek jak teraz....

            75zł/h - oczywiście Wybiórcza nie pisze, że to za dyżur kontraktowy. CZYLI : jest to pensja brutto za godzinę 24-godzinnego dyżuru, nie normalnego dnia pracy. BEZ WSZYSTKICH UDOGODNIEN SOCJALNYCH - bez prawa do urlopu, bez ubezpieczenia, bez składek emerytalnych, innych pochodnych, etc... W SKRÓCIE - jesteś w pracy - dostajesz tyle, ale musisz opłacić sobie ubezpieczenie, ZUSy SRUSy i odłożyć na wypadek L4, ewentualny urlop itd... Nie ma lekarza w pracy - nie dostaje nic.
            Dajmy na to, że lekarz tam będzie miał średnio 4-8 dyżurów. Etat pewnie ma gdzieś indziej, o ile ma...

            75zł/h to stawka żałosna dla lekarza specjalisty.
            Panie Twardowski - nie ośmieszaj się Pan, to lekarze przyjdą tam pracować...
          • Gość: cenzor Re: Polska sie zmienia. IP: *.welnowiec.net 03.03.13, 22:05
            misiek, kardiochirurdzy za godzinę dyżuru dostają kilka razy więcej... żżyma Cię ta stawka? też byś chciał? może teraz napisz, że kardiochirurgów jest za mało... że w zasadzie to proste jak kopanie kartofli, więc powinni ich korespondencyjnie uczyć, żeby było taniej...

            buraczane myślenie...
          • Gość: Mt Re: Polska sie zmienia. IP: *.com.pl 04.03.13, 03:50
            > Wszyscy ludzie prowadzący samodzielnie działalność gospodarczą, aby uzyski
            > wać takie zyski musieli najpierw zainwestować wielkie pieniądze, często liczone
            > w milionach.

            Akurat tacy, co na dzień dobry zaczynają inwestowania milionów i to jeszcze najlepiej z kredytów, to są pierwsi do bankructwa. Własny biznes można otworzyć za grosze, tylko trzeba mierzyć siły na zamiary, nie każdy musi zaczynać od zbudowania fabryki samochodów.
          • Gość: alex Re: Polska sie zmienia. IP: *.033-191-6c6b701.cust.bredbandsbolaget.se 04.03.13, 12:26
            Bzdura pogania bzdure....
            1.Prywaciarz,ktory zainwestowal miliony,zeby zarabiac.... 20 tysiecy.Ha,ha to ci niezly biznesmen!Jak ktos ma miliony,to z samych odsetek na dobrym koncie ma wiecej kasy i niczego nie musi ryzykowac.Banki przescigaja sie w ofertach dobrze oprocentowanych lokat dla tych,ktorzy maja owe "miliony".
            2.Lekarz,szczegolnie na SORze niczego nie ryzykuje.Szkoda nawet komentowac.Za to prywaciarz az w porty narobi ze strachu przed ryzykiem ,ze nie sprzeda ilus tam wozkow widlowych.
            3.Lekarze na SOR spia...przyjdz zobacz-atmosfera wrecz cudowna do spania.Wiekszosc SORow przypomina pole bitwy,:zakrwawieni bojkowicze,ofiary wypadkow,krzyczace matki dzieci z infekcjami i urazami.Kasa za spanie...dobre sobie.Ty chyba sie lekarzy w Lesnej Gorze lub Ciechocinku naogladales.
            4. Oj ty to bys firme poprowadzil...na 3 zmiany.Jakbys podliczyl ,ze do tego trzeba znaczaco zwiekszyc ilosc zatrudnionych lekarzy i ile za to trzeba zaplacic to bys kleknal w kacie i zaplakal.Juz wielu probowalo rozwiazac te kwadrature kola.Poza tym,rzecz najwazniejsza-w wiekszosci polskich miast takiej liczby lekarzy kompetentnych (i chetnych) do pracy z przypadkami ostrymi po prostu NIE MA.
          • Gość: apla Re: Polska sie zmienia. IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 21:01
            W SOR się nie śpi. Idź zobacz!
          • Gość: ja Re: Polska sie zmienia. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.13, 21:44
            jak ktoś jest w stanie pracować 24 godziny na Sorze?
            • rydzyk7 Re: Polska sie zmienia. 04.03.13, 22:12
              A pewno ze pracują po 24 ,nawet 48 i 72 godziny. A obecny gorzowski SOR jest niebezpieczny zarówno dla pacjenta jak i personelu.
          • Gość: mixer Dla tych co mają 1200/mies wyższe podatki nałożyć! IP: *.icpnet.pl 05.03.13, 10:15
            Koniecznie im podwyższyć. No i na emerytów, rencistów itp. Z tych podatków kształci się za friko lekarzy - a powinni dobrze się prezentować przed Anglikami, Niemcami czy Holendrami gdy już tam pojadą pracować. My Polacy nie możemy się za nich wstydzić >!>!>!>!>!>!>!>!
        • Gość: dp Re: Polska sie zmienia. IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 21:04
          a kto zapłacił za wysokie wykształcenie lekarza, nie przypadkiem społeczeństwo? może choć odrobine lekarze byliby wdzięczni za to, a nie wyżywali się na pacjentach i traktowali ich jak zło konieczne. Pensje również mają płącone dzięki pacjentom z ich podatków
          • Gość: mrysio Re: Polska sie zmienia. IP: 178.79.29.* 03.03.13, 21:12
            Dopóki takie myślenie będzie przeważało w narodzie, dopóty ten kraj nie będzie normalny.
          • Gość: cenzor Re: Polska sie zmienia. IP: *.welnowiec.net 03.03.13, 21:26
            A ile się ci*lu dołożyłeś do tego wykształcenia ?
            Wiesz ile ono kosztuje?
            Ja wiem, i powiem tyle, że politechnika też nie jest za darmo - koszta są porównywalne (jak nie większe na politechnice)
            Studia medyczne nie generują rzeczywistych kosztów - studenci uczą się sami, praktycznie zużywając jedynie kilka oddczynników na chemii na I roku. Reszta to ciężka praca studenta, kserowanie książek na które ich nie stać (są i takie po 300-400zł), dopłacanie do zamieszkania w miejscu studiowania i dojazdy...

            Koszta studiów podawane oficjalnie to około 10tyś zł za semestr... i chyba cała ta kwota idzie na utrzymanie dziekanatów, rektoratów i dodatki akademickie dla lekarzy-nauczycieli...
            • Gość: olo Re: Polska sie zmienia. IP: *.3s.pl 04.03.13, 07:55
              no tak bo koszty studiów to tylko kserowanie książek i odczynniki na chemii?
              a te brzydkie uczelnie, niby z czego się utrzymują, z praw do patentów?
              ja kładę na uczelnie, na kadrę akademicką i chciałbym w spokoju korzystać z mojej inwestycji, a nie słuchać jakichs pajaców, którzy myślą że TERAZ!!! wszystkim pokażą.
              • Gość: tz84 Re: Polska sie zmienia. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.13, 11:58
                Mniej niż połowa rocznego podatku dochodowego, płaconego przez moją szanowną Mamę - lekarkę z 30-letnim stażem - swobodnie wystarczyłaby dziś na opłacenie roku nauki na tej samej AM, która kiedyś ukończyła. Jako że moja Mama tak wysokie podatki płaci już od dość dawna, to zapewne już nie raz i nie dwa, opłaciła państwu/ społeczeństwu swoje studia sprzed 30 lat. Co więcej, myślę że przez lata pracy opłaciła również studia mojej młodszej siostry, która właśnie rozpoczyna studia medyczne na tej samej uczelni.

                Zapewne podobnie jest w przypadku innych lekarzy :)
                • Gość: olo Re: Polska sie zmienia. IP: *.3s.pl 06.03.13, 09:57
                  aha
                  to że tak uważasz, to nie oznacza jeszcze że tak jest. niestety tak się składa, że podatki twojej mamy nie idą tylko i wyłącznie na utrzymanie jej dawnej uczelni, tylko tak jak nasze wszystkie, do wspólnego wora. Jeżeli nawet 1/100.000.000% jej podatków trafia na dawną uczelnie to i tak jest to za mało, więc z łaski swojej nie sraj ogniem.
          • Gość: Kwas Re: Polska sie zmienia. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.13, 11:06
            Za moje studia zapłacili miedzy innymi moi rodzice, dziadkowie, bo jak byś nie miał tego świadomości też płacili podatki.
            A za Twoją podstawówkę KTO płacił się pytam?? Nie aby to samo społeczeństwo co za moje studia?
        • Gość: more-suk Re: Polska sie zmienia. IP: *.cust.tele2.se 03.03.13, 23:09
          z jakiego drzewa tyś się koleś urwał??.........wartość pieniądza to ty pewnie znasz z telewizji albo opowiadań........a prawdziwego życia pewnie nie zasmakowałeś w całej krasie..........co z ntego, że specjaliści ,....a w innych zawodach nie mozna byc specjalista????........no lekarz ma o tyle fajnie ze mu dadza tylko 1000 zł za dniówke.......a najlepiejn to zeby odmowic pomocy tak jak to bylo ostatnio i zmarła mała dziewczynka.....lekarze jako grupa zawodowa w Polsce i tak jest kojarzona z braniem w łaope i w ch...alecenie na całej lini...........a jak nie to kilim ....bo powołania brak............ku.......1000 zł dniówki..,.jaka bieda....jebnij sie w łeb i wyjdz na ulice
          • Gość: aaa Re: Polska sie zmienia. IP: 195.184.82.* 03.03.13, 23:44
            POWOŁANIE to się miało kiedyś do wojska, koleś.
            Lekarz to zawód jak każdy inny. Tyle że odpowiadasz za ludzkie życie lub zdrowie.
          • Gość: dreamliner Re: Polska sie zmienia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 14:17
            To, że Ty nie potrafisz, nie znaczy, że inni nie potrafią. Ja znam kilkanaście osób, które robią średnią krajową w dzień roboczy, a kilkadziesiąt osób, które średnie krajowe robią w 2-3 dni robocze. Wyraz 'robią' oznacza, że bardziej organizują pracę innym, niż sami ją wykonują. Poza tym znam kilkaset osób, dla których średnia krajowa miesięcznie to ciągle jest marzenie.
        • psyhol2 Re: Polska sie zmienia. 04.03.13, 16:34
          Nie pierdziel, że polscy medycy zarabiają malo. Porównaj ich do innych zawodów, gdzie wymagane są też wysokie kwalifikacje, albo i wieksze...
    • ii3 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie ma... 03.03.13, 18:16
      No to ja już tego nie rozumiem . twardowski nie jest bardzo dobrym dyrektorem? Ostatnio pisali,że szpital będzie społką , oddłużenie bedzie . Jak żyć ,jak ciągle co innego o twardowskim słysze.
    • mocten 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie ma... 03.03.13, 18:16
      Muszą tyle płacić, bo jak nie, to lekarze wyjadą do UK albo pójdą do prywatnej kliniki.
      • Gość: Mionika Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 18:27
        Nie wyjadą, nie wyjadą. W UK szybko dostaną po dupie za chamskie odzywki wobec pacjentów i za brak odpowiedzialności.
        • Gość: Ztop Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.bielanski.med.pl 03.03.13, 18:30
          Zdziwiłabyś się...
        • Gość: rtyu Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: 156.17.170.* 03.03.13, 18:33
          oj żebyś się nie zdziwiła...bo wiesz, to działa tak....dobry system zdrowotny = miły pacjent = miły lekarz
        • Gość: ret Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: 217.96.42.* 03.03.13, 18:53
          :) zagranica nawet polscy pacjenci zachowują sie jak cywilizowani ludzie o obywatelach powyższych juz nie wspominając, za chamskie zachowanie wobec lekarza wychodzi się w kajdankach i nie biegnie się do wybiórczej żeby dziennikarzynka spisał wypociny i zarobił na wierszówce.

          A w tym wypadku widocznie pensja nie jest jedynym powodem, ba pewnie mimo wysokiej stawki za DYZUR 24 godzinny a nie dniówki, !!! pracownicy nie chcą tam pracować. Mądry dyrektor szukałby problemu a nie zapier... do gazetki żalić się jak mu jest źle.

          • Gość: pepe Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 21:34
            " za chamskie zachowanie wobec lekarza wy
            > chodzi się w kajdankach"

            Chyba nigdy nie byłaś za granicą . Widziałem w UK co się dzieje na tamtejszych odpowiednikach SOR-a.
            • Gość: ret Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: 217.96.42.* 04.03.13, 15:39
              Byłam, ale w krajach cywilizowanych Ladek omijam szerokim łukiem
        • Gość: Mildcoco Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.icpnet.pl 03.03.13, 20:33
          Wyjadą bo pacjenci też są lepsi, milsi i mniej roszczeniowi.... Jak sie nie podoba nie musisz chodzic do lekarza.
        • Gość: wyjadą;) Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.radom.vectranet.pl 03.03.13, 21:37
          wyjadą ...........np. do Niemiec ;) Anglii;)
      • Gość: Jędrzej Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 20:07
        Znam taką panią chirurg .Myślała że w USA zrobi karierę a wylądowała na kasie w supermakieci.
        • Gość: onazFL Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.hsd1.fl.comcast.net 03.03.13, 21:36
          Really??? Osobiscie znam kilku lekarzy wyksztalconych w PL i pracujacych w USA jako lekarze.
        • Gość: tz84 Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.13, 12:04
          A ja znam taką co niedawno zrobiła przeszczep twarzy - jeden z pierwszych na świecie. Też wyjechała z Polski do USA robić karierę, teraz ma tytuł profesora, kilkaset tysięcy - do miliona dolców pensji rocznie, lata po świecie za kasę instytutów naukowych itp.

          Ta Pani Doktor, która znasz pewnie wyjechała lata temu, bez znajomości języka i specjalizacji. Szkoda zmarnowanego wykształcenia...
      • Gość: jaaa Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.gorzow.mm.pl 04.03.13, 16:44
        Szanowny Panie lekarzu ja znam osobiscie takiego który wyjechał na pół roku a jak wrócił to pelęgniarkii po rękach całował ze takie madre ,pracowite same zakładają wenflony,wykonują iniekcje dożylne i jeszcze mogłabym wyliczac....bo niestety tam jak mowisz w UK lekarz musi pracowac tak ciężko jak pięlęgniarka .Wracając do tematu pracy na SOR to chciałabym ci przypomniec że istnieje jeszcze grupa zawodowa pielegniarek które tam pracują a raczej harują jak konie robocze bez jedzenia ,picia czy pojscia do toalety -za 2 tys zł na miesiąc oczywiscie.A wiedze medyczną jaką posiadają kasują niejednego lekarza nie raz one same uratowały życie pacjentowi bo lekarza nie można było dobudzić.... samo zycie.Pmiętaj SOR to nie tylko lekarze, ale pracujące tam ciężko pielegniarki ktore wykonują 90% roboty za wszawe pieniądze.
        • Gość: aaa Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: 195.184.82.* 04.03.13, 20:31
          Jeśli ktoś wykonuje wszawą robotę, to nie pielęgniarki, ale ratownicy. Mają o wiele szersze uprawnienia - choćby mogą intubować, nakłuwać tętnice, cewnikować mężczyzn. Pielęgniarki tego nie mogę.
          • Gość: jaa Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.gorzow.mm.pl 06.03.13, 11:03
            brak słów wstydu oszczędz ratowniku przyjdz popracowac na SOR to dostaniesz szkołe życia
    • akop123 1800 zł (BRUTTO) za jedną DOBĘ pracy 03.03.13, 18:31
      To jest mało. Jak dodać dyrektora, który nie wie co robi to nie ma co się dziwić, że chętnych brak.
      • Gość: hsgde Re: 1800 zł (BRUTTO) za jedną DOBĘ pracy IP: *.toya.net.pl 03.03.13, 18:39
        akop123 napisał:

        > To jest mało. Jak dodać dyrektora, który nie wie co robi to nie ma co si
        > ę dziwić, że chętnych brak.

        1800zł za jeden dyżur to mało? Chyba nie ma co się dziwić, że brakuje pieniędzy na leki, na sprzęt czy wreszcie na wyżywienie pacjentów skoro lekarze pochłaniają do swojej kieszeni każde pieniądze jakie się włoży do systemu zdrowotnego. Wam zawsze będzie mało, nic dziwnego, że macie za nic pacjenta, który zarabia minimalna krajową pensję, czyli w miesiąc mniej niż w w jeden dyżur.
        • akop123 Re: 1800 zł (BRUTTO) za jedną DOBĘ pracy 03.03.13, 18:42
          Możesz się dziwić lub nie. Obiektywnie, 1800 BRUTTO za dobę pracy lekarza rzadkiej specjalności to jest mało.
          • gromek1 Re: 1800 zł (BRUTTO) za jedną DOBĘ pracy 03.03.13, 20:33
            Za dobę?
            Praktycznie za dwie bo po dyżurze 24h w następny dzień chyba lekarz nie pracuje
            • Gość: anda Re: 1800 zł (BRUTTO) za jedną DOBĘ pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.13, 21:53
              Jesli nie pracuje to nie zarabia. Czyli 1800 za 1 dobe.
              • Gość: aaa Re: 1800 zł (BRUTTO) za jedną DOBĘ pracy IP: 195.184.82.* 03.03.13, 23:46
                Za dwie, za dwie.
                Bo w drugiej dobie nie może pracować, czyli zarobek rozkłada się na 48 godzin.
                • Gość: = Re: 1800 zł (BRUTTO) za jedną DOBĘ pracy IP: *.gpsk.am.poznan.pl 04.03.13, 11:07
                  Jak jest na kontrakcie, to nie ma żadnego drugiego dnia wolnego... Można zasuwać i 24/7. I tak właśnie się dzieje...
                  • Gość: aaa Re: 1800 zł (BRUTTO) za jedną DOBĘ pracy IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.03.13, 12:59
                    Nieprawda. W wielu miejscach pracy pilnowane jest, żeby lekarz na kontrakcie nie pracował dłużej niż 24 godz ciurkiem, później musi być min. 11 godzin ciągłego odpoczynku. Podpisuje się oświadczenia, przedstawia swój plan pracy miesięcznej (z różnych miejsc), a i tak lekarze są choćby telefonicznie sprawdzani, czy jednak po dobie pracy nie idą do jakiejś poradni.
                    • Gość: Nomad Re: 1800 zł (BRUTTO) za jedną DOBĘ pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.13, 14:12
                      ale głupoty opowiadasz przekładając to na kontrakt = samozatrudnienie i ty myślisz że kogoś obchodzi ze właśnie przepracowałem 24 godziny na nielekarskiej gotowości bojowej [niedziela 2200 brutto] - rano muszę być normalnie w swojej jednoosobowej pracy i dalej świadczyć heh 8-10godzin - owszem zarabiam dużo więcej BRUTTTo . ale z tego brutto musze odprowadzić zus, Vat7,Vat5 itd i zostaje mi normalna pensja a jak zachoruje to Zus przysyła mi pismo że nie przysługuje mi chorobowe bo rok temu spóźniłem się jeden dzień z wpłatą Zus'u (do odkręcenia ale trwało 3 miesiące)
                      • Gość: aaa Re: 1800 zł (BRUTTO) za jedną DOBĘ pracy IP: 195.184.82.* 04.03.13, 20:34
                        Dziwne.
                        Bo ja pracuję na kontrakcie w trzech miejscach. Na etacie nie pracuję.
                        I w każdym z tych miejsc dyrektorzy cholernie pilnują, żeby lekarz przychodził do pracy po wypoczynku.
                        Dokładnie to, co opisałam w poście wyżej.
                        Możesz przyjść na kacu albo niewyspany, ale po pracy już nie.
                        Dlaczego musisz płacić VAT ?
            • comrade Re: 1800 zł (BRUTTO) za jedną DOBĘ pracy 04.03.13, 00:24
              Jaki sens ma dyżur 24h jednym ciągiem w przypadku ludzi których zadaniem jest ratowanie życia innych. W dowolnej fabryce śrubek zmiany są max 12 godzinne bo człowiek po prostu musi wypocząć, jeśli nie odpocznie to będzie pracował źle i będzie popełniał błędy. Kto to wymyślił?
        • Gość: ttt Re: 1800 zł (BRUTTO) za jedną DOBĘ pracy IP: *.internetia.net.pl 03.03.13, 19:32
          Netto wychodzi jakieś 1300 zł, za całą dobę pracy, czyli jakieś 55 zł/h. To chyba nie dużo dla kogoś odpowiadającego za ratowanie życia....
    • iremus Co to jest 50 czy 75 zł/h? To tyle co splunąć 03.03.13, 18:31
      Za 1 wizytę przeciez mozna zarobić więcej. A w ciągu godziny mozna przyjąć 4-6 pacjentów. Nie po to sie idzie na medycynę żeby zapier.dalać za jakieś tam 1800zł dziennie skoro mozna wyciągnąć kilka razy więcej i nic nie robić.
      • Gość: tolek b Re: Co to jest 50 czy 75 zł/h? To tyle co splunąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 18:37
        nie 1800 dziennie tylko 1800 brutto za dobę dyżuru, zwykła dziennikarska manipulacja,więcej zarabia dobry fryzjer
        • akop123 Re: Co to jest 50 czy 75 zł/h? To tyle co splunąć 03.03.13, 18:53
          Dlatego nie ma chętnych, bo to jest MAŁO.
          • Gość: eeee Re: Co to jest 50 czy 75 zł/h? To tyle co splunąć IP: 91.226.7.* 03.03.13, 19:08
            lekarzu, lekarzu...
      • Gość: diplodok Re: Co to jest 50 czy 75 zł/h? To tyle co splunąć IP: *.2a.pl 03.03.13, 19:00
        A ktos tych pacjentow przyprowadza z lufą przy skroni do tych prywatnych gabinetów?
        • Gość: misiek Re: Co to jest 50 czy 75 zł/h? To tyle co splunąć IP: *.internet.szczecin.pl 03.03.13, 19:31
          > A ktos tych pacjentow przyprowadza z lufą przy skroni do tych prywatnych gabine
          > tów?

          tak. LEKARZE. Środowisko lekarskie ŚWIADOMIE doprowadza do sytuacji znacznego deficytu usług medycznych, bo dzięki temu kwitnie korupcja oraz prywatne gabinety, które działają wyłącznie dlatego, że lekarze w nich pracujący, pracują równocześnie w szpitalach lub przychodniach. A jak jest ordynatorem to już jest szczyt szczęścia. Chcesz dotać się do szpitala, idziesz z prywatną wizytą do ordynatora. I załatwiany jesteś w szybszym tempie.
          • Gość: ed Re: Co to jest 50 czy 75 zł/h? To tyle co splunąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 20:03
            interesuje mnie to świadome ograniczanie dostępu do usług. Mógłbyś jaśniej?
            • akop123 Re: Co to jest 50 czy 75 zł/h? To tyle co splunąć 03.03.13, 20:20
              Przeceniasz jego możliwości. Powtarza slogany nie mając pojęcia o czym pisze.
          • Gość: ret Re: Co to jest 50 czy 75 zł/h? To tyle co splunąć IP: 217.96.42.* 03.03.13, 20:31
            Misiek chciałby powiedziec coś mądrego ale nawet nie wie jak działa opieka zdrowotna w jego kraju, bo jest za głupi zeby to w google sprawdzić, to nie lekarze ustalają limity przyjęć czy to w poradniach czy w szpitalu. A i w Polsce lekarzy jest za mało, a nie za dużo jak to sie lemingom wmawia. A będzie jeszcze mniej bo za chwile to i na zachodzie i na wschodzie będzie lepiej niż w kraju.
          • Gość: aaa Re: Co to jest 50 czy 75 zł/h? To tyle co splunąć IP: 195.184.82.* 03.03.13, 20:57
            Misiek, nie kompromituj się.
            Najpierw poczytaj ustawę o NFZ, potem dowiedz się, co to są limity przyjęć, a dopiero potem zabieraj głos na forum.
            A na razie marsz do odrabiania lekcji.
    • Gość: xxx Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.toya.net.pl 03.03.13, 18:36
      ale takie stawki to chyba nie u nas w kraju, gdy wiele rodzin musi przeżyć cały miesiąc za 1500zł?
      • Gość: znam takich Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 18:39
        to niech ojciec takiej rodziny weźmie się za robotę a nie wystaje z piwem na ulicy
        • nauczyciel_pl Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie 03.03.13, 19:33
          Gość portalu: znam takich napisał(a):

          > to niech ojciec takiej rodziny weźmie się za robotę a nie wystaje z piwem na ul
          > icy

          Tyle zarabia na rękę nauczycie stażysta, miesięcznie.
          Nauczyciel kontraktowy ma 100zł więcej.
          • Gość: cenzor Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.welnowiec.net 03.03.13, 21:37
            Lekarz stażysta zarabia za miesiąc 1900zł...
            I pracuje 3x więcej niż nauczyciel stażysta - porównamy liczbę godzin w roku ? serio tego chcesz ?
            • Gość: lili Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 09:06
              Za sam etat ok. 1460zeta. Te 1900 to już z 4 dyżurami w miesiącu (obowiązkowe).
              • Gość: RR Stażysta na dyżurach ???? IP: *.xdsl.centertel.pl 04.03.13, 13:38
                Napisz gdzie żebym przypadkiem nie trafił na takie cuda. Jeszcze nie widziałem takich cudów żeby ktoś odpowiedzialny zostawił stażyste na dyżur. Rozumiem 2-3 rok specjalizacji ale żeby stażysta o.O
                • Gość: Nomad Re: Stażysta na dyżurach ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.13, 14:16
                  Kraków - Szpital UJ na wielickiej , + inne w krakowie
                  Wawa - chyba w każdym którym byłem
                  Fakt zawsze ma dodatkowo sie kogoś zapytac czy robi dobrze
            • Gość: gosc Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.gorzow.mm.pl 04.03.13, 16:35
              smutna prawda- ale opluwac najlatwiej
          • Gość: 18godz/tydz;) Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.radom.vectranet.pl 03.03.13, 21:42
            za osiemnaści godzin ( lekcyjnych !!!!!! ) na tydzień, a nie za 24 godziny na dobę.
            Nauczyciel mało pracuje , ba ma nawet dwa miesiące wakacji, w których dostaje pensję, prawda, że dostaje ?
          • Gość: lek Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.hfc.comcastbusiness.net 04.03.13, 18:38
            moze udzielac korepetycji w szkole tez sie nie wysila ,
    • dzuma_44 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie ma... 03.03.13, 18:38
      Tak lekarz zarabia, ale SOR nieskłada się z lekarzy ale także z personelu pomocniczego: ratownicy, pielęgniarki , sanitariusze możę ktoś się spyta ile oni zarabiają . Ja z dziesięcioletnim stażem mam na miesiąc tyle co ten lekarz za jeden dzień pracy. I nie leżę brzuchem do góry co niektórzy na nockach bo rano mam dyżur w poradni lub w pogotowiu!
      • Gość: robus Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 19:25
        było się uczyć
        • Gość: bubu Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.internetia.net.pl 03.03.13, 19:34
          Palancie,ktoś musi to robić.Nie każdy może być lekarzem.
          • akop123 Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie 03.03.13, 20:22
            100% zgody - nie KAŻDY MOŻE być lekarzem. Dlatego lekarz zarabia 10X tyle od tych, którzy nie mogą być lekarzami.
            • Gość: Sir Galahad Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 03.03.13, 21:24
              Nie rozumiesz prostego faktu, że nie chodzi o tutaj o to żeby ratownik czy pielęgniarka zarabiali tyle co lekarz ale kuriozalną już skalę rozwarstwienia? To neoliberalne pie...lo zryło wam już totalnie berety. To jest nieakceptowalna skala rozwarstwienia produkująca realne problemy społeczne. I rację mają ci co piszą, że w ten sposób każde pieniądze wprowadzone do systemu zamiast na sprzęt, procedury, zabiegi i badania, większe limity oraz szeroko pojętą innowacyjność pójdą na płace dla lekarzy. Jeśli ktoś mówi, że 1300 plnów na rękę za 24 godzinny dyżur to jest nic specjalnego to pokazuje skalę pewnej demoralizacji. Może za mocne słowa, bardziej rozpieszczenia. Ale to tak jak się dzieci rozpieszcza. Coś jak prokurator, który ma płacone za stan spoczynku. A już mistrzostwem jest logika, że to za 48 godzin bo na drugi dzień się przecież nie pracuje. Logika każąca płacić za wolny dzień jako dzień "stratny, bo wolny". I jeszcze tłumaczenie to "rynkiem". Kpina. Logika pie...lo o niewidzialnej ręce potrafi doprowadzić do kolapsu każdego systemu opieki zdrowotnej (USA dowodem). Przestaje tu chodzić o to o co chodzi w ochronie zdrowia. Takie są efekty.
              • Gość: Taaaak Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 21:42
                Precz z neoliberalizmem. Lekarzy w kamasze i do pracy pod lufą karabinu. Bo 12 tys. na m-c to strasznie dużo za pracę lekarza na SOR?
                • Gość: Sir Galahad Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 03.03.13, 22:10
                  Lekarzy w kamasze sam sobie dośpiewujesz. Tak jest po prostu wygodniej. Erystyczna taniocha i argument z żenującego Dorna. Nie wiem czy 12 tysięcy to strasznie dużo (są to dochody będące już "razy trzy" średniej krajowej i nie są to jedyne dochody przecież zainteresowanego) czy mało. Nie wiem czy nas jako społeczeństwo i jego system opieki zdrowotnej na to stać. Być może to nawet za mało. Wiem, że skala rozwarstwień w Polsce jest patologiczna jak na standardy zarówno nowej jak i starej UE co pokazują badania Eurostatu. I język społecznej akceptacji dla tego rozwarstwienia wmówiony oficjalną nową ideologią. Nie 12 tysięcy jest neoliberalnym problemem, ale język jakim to uzasadniasz. Język pogardy wymieszany z językiem rzekomej rynkowej racjonalności przy równoczesnemu wmawianiu oponentowi właśnie języka pogardy, zazdrości, "dornowatości". Jak powiedziała pewna mądra Kanadyjka "Kiedy fakty zadają kłam ideologiom, rzadko się to kończy śmiercią ideologii. Dla jakiejś marginalnej grupy ideologia taka nabiera rangi kultu – tak jak w wypadku stalinistów czy neonazistów. Teraz taki marginalny status należałoby też nadać rynkowym fundamentalistom. Nie spotyka ich to tylko dlatego, że ich idee odchudzonego państwa są dla różnych miliarderów tak dochodowe, że finansują dla nich rozmaite think tanki." Skoro zarobki coraz bliższe zachodnim standardy np. szacunku dla podmiotowości pacjenta muszą być zachowane i jakiś styl przy marudzeniu "że to mało, bo tu czy tu jest więcej".
                  • Gość: aaa Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: 195.184.82.* 03.03.13, 22:45
                    Sory, stary.
                    Choćby na SORze pracowali profesorowie pielęgniarstwa i ratownictwa medycznego, i tak pełną odpowiedizalność za robotę swoją i ich bierze lekarz. Tak jest skunstruowana ochrona zdrowia w Polsce.
                    Za taką odpowiedzialność niestety trzeba płacić.
                    • Gość: Sir Galahad Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 04.03.13, 10:21
                      No i co twierdzisz, że to mało? Skoro chętnych nie da się znaleźć? Że ta odpowiedzialność jest faktyczna, a nie bywa "teoretyczna", że nie mamy w takim razie prawa wymagać szacunku dla podmiotowości pacjenta? Że rozwarstwienia nie robią patologiczne i "latynoamerykańskie"? I co to znaczy że "trzeba płacić"? Dziwne, że w prawie wszystkich innych branżach zarobki w Polsce muszą być zakorzenione w rzeczywistości ekonomicznej naszego kraju, a tu po prostu aprioryczną decyzją już jest zachód (tyle, że kasy w systemie ciągle brakuje). Nie stać nas na stworzenie inkluzywnego społeczeństwa ale takie pobory to niby nic takiego? I w zasadzie mogło być więcej, bo "odpowiedzialność". To jest strasznie zakłamany język przy, którym relacje feudalne to wzór empatii.Panująca ideologia – według której każdy zdany jest tylko na siebie, ofiary zasłużyły na swój los to coś co prowadzi do małych i dużych katastrof, na co nas nie stać.
                      • Gość: Sir Galahad Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 04.03.13, 11:03
                        Polska to kraj w określonym momencie rozwoju, z takim, a nie innym pkb, z takim a nie innym HDI i nie zmieni się tego ustawowo z dnia na dzień. Bez względu na to, ile by nie powtarzać "odpowiedzialność", "należy się", "uczył się na studiach jak na żadnym innym kierunku się nie uczą". Czy aż takie uprzywilejowanie lekarzy jako grupy zawodowej by czuli się równi swoim niemieckim, szwedzkim czy holenderskim kolegom ma jakąkolwiek racjonalność w sobie? Czesi, Węgrzy, Słowacy, Bałtowie czy Słoweńcy nie zdecydowali się na to. OK lekarze w Polsce zarabiają coraz częściej świetnie, zwłaszcza relatywnie do sytuacji płacowej w innych branżach. Niech mają, choć IMO zagrożenie pod tytułem "ile kasy nie wprowadzimy do systemu ochrony zdrowia to pójdzie na zaspokojenie kolejnej presji płacowej a nie na zwiększenie liczby zabiegów" jest jak widać realne. Ale w zamian za to społeczeństwo ma prawo oczekiwań empatii, braku zmowy milczenia w sytuacjach patologicznych w środowisku, większego szacunku do podmiotowości pacjenta i jego godności i przyzerowej postawy rozkapryszonego, bezczelnego nastolatka. A to jest widoczne. Relatywnie duża kasa zmienia ludzi. I to nawet w wypowiedziach w tym temacie jest widoczne.
                    • pawelekok Z tą odpowiedzialnością to poleciałeś 04.03.13, 11:35
                      Problem w tym, że lekarze w Polsce jesli za coś odpowiadają to tylko za pracę na bani i jak padną ofiarą prowokacji dziennikarskiej z wręczeniem łapówki. Za błędy w sztuce nie odpowiadają w praktyce w ogóle, bo są oceniani przez sąd koleżeński, gdzie kolesie lekarza myślą: dziś on, jutro to może zdarzyć się mi, i odpowiednio do tego ferują przed sądem cywilnym opinie. Dlatego bezkarnie przechodzą karygodne błędy w sztuce lekarskiej, za które ktoś jeśli nie więzieniem, to chociaż utratą prawa wykonywania zawodu powinien zapłacić. To przekonanie o własnej bezkarności owocuje beztroskim podejściem do pracy i pogardą do pacjenta. Nie wszyscy lekarze są jeszcze zdemoralizowani, ale jest ich coraz więcej.

                      Dlatego twój argument o lekarskiej odpowiedzialności brzmi jak ponury żart rodem z czarnej komedii. Poszkodowany może dostać jakieś żałosne odszkodowanie od szpitala, ale to tylko zwiększa ich zadłużenie natomiast nijak nie odbija się na zarobkach lekarza winowajcy. A ilu zwyczajnych konowałów pracuje w tym zawodzie?
          • gromek1 Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie 03.03.13, 20:36
            pewnie, jakby 95% kończyło medycynę, więcej zarabiałby kierowca karetki lub pielągniarka
            dziwnym jednak przypadkiem jakoś trudniej zostać lekarzem
            • Gość: taki tam Problem jest tylko 1 :) IP: *.xdsl.centertel.pl 04.03.13, 14:02
              Problem zostanie lekarzem w zasadzie nie polega na "trudności" studiowania ( bo są studia trudniejsze :), cała sprawa rozbija się o ilość miejsc na wydziałach lekarskich ( zarówno tych bezpłatnych jak i płatnych). W zasadzie nikomu nie zależy na tym aby zwiększać nabory bo państwo nie lubi płacić "tu i teraz" a i lekarzom zwiększenie konkurencji nawet w perspektywie 10 - 15 lat też się nie uśmiecha. Oto i całe rozwiązanie "trudności" zostania lekarzem:)
              p.s panie i panowie lekarze proszę się nie obrażać bo niestety taka jest prawda poznana z 1 ręki (pozdrawiam lekarzy i lekarki z Borowskiej :P
      • Gość: położna Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 20:47
        i nasz ból ze nikogo to nie obchodzi. popieram , pozdrawiam.
    • Gość: gorzowiak Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.play-internet.pl 03.03.13, 18:41
      1800 zł to stawka dla oddelegowanego na dyżur na SOR Ordynatora z innego oddziału.
      Młodych lekarzy zmusza się do dyżurów na SOR za grosze i pozostawia samemu, dosłownie, jeden lekarz na cały SOR, bez specjalizacji.
      Szpital Wojewódzki w Gorzowie ma najwyższy stopień referencyjności i musi mieć specjalistę medycyny ratunkowej, aktualnie nie ma takiego. W szpitalu już krąży powiedzenie o wynagrodzeniu za dyżur na SOR : "2 do 3 lat".
      Jest tylko kwestią czasu, gdy ktoś pójdzie siedzieć z powodu "reformy Twardowskiego", miejmy nadzieje, że będzie to On sam.
    • paseo a kogo obchodzi w co wierzysz 03.03.13, 18:42
      .
    • krak111 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie ma... 03.03.13, 18:44
      www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/opinia_zaspolu_ws_czd_01022013.pdf - polecam. Szczególnie porównaniw dwóch placówek - s. 65-58. Czy zajęły się tym odpowiednie służby?
    • paseo dzien pracy to 24 godziny ?? tez bym nie chcial 03.03.13, 18:44
      Dla lekarza rezydenta, młodego, początkującego - 50 zł za godzinę dyżuru na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Za jeden dzień w pracy wychodzi 1200 zł
      1200 : 50 = 24 godziny
      • Gość: luk Re: dzien pracy to 24 godziny ?? tez bym nie chci IP: 95.108.89.* 03.03.13, 18:48
        dzień? dzień pracy to 8 h a nie 24 h ... ten 1800 to za 3 dni
        • Gość: rrr Re: dzien pracy to 24 godziny ?? tez bym nie chci IP: *.internetia.net.pl 03.03.13, 19:35
          Lekarze dyżurują 24 h. Stąd też ich przyjazność dla obywatela oraz jasność myslenia.
      • monop2 Re: dzien pracy to 24 godziny ?? tez bym nie chci 03.03.13, 19:05
        za dobę pracy
    • marysienka22 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie ma... 03.03.13, 18:51
      CHYBA NIE ZA 8 godzin ?- bo to wychodzi 400zł, PRAWDA ??

      Na oddziale ratunkowym trzeba OSTRO " ZASUWAĆ" !! NON_STOP !
    • xelene Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie 03.03.13, 18:52
      płacą , w zeromskim w Krakowie 90 zl na kontrakcie na godzine.Było 100 zl.Ale obcieli
      • Gość: o! Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 20:51
        a ja w zeromski jako personel tzw sredni mam 8,50 ku...wa jego mac
        • gromek1 Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie 03.03.13, 20:52
          zmień robotę
    • Gość: ania nie dzień pracy ale "doba dyżuru" IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 19:04
      standardowy dzien pracy to 8 godzin, więc w praktyce, te 1800zł to na 3 dni pracy nalezy podzielić. chyba, że chcecie mieć lekarzy nieprzytomnych, którzy nie śpią nad pacjentem ze zmęczenia.

      druga sprawa - byłam ostatnio u ortopedy. przyjmuje 3-4 pacjentów na godzinę, wizyta 100zł , co drugi z dodatkowym usg trwającym 5 minut wychodzi 200zł. więc łatwo policzyć - za godzinę pracy w prywatnym gabinecie, z czystymi ludźmi a nie pijakami z ulicy i wypadków -lekarz ma minimum 500zł za godzinę...
      • Gość: gruba Re: nie dzień pracy ale "doba dyżuru" IP: *.nplay.net.pl 03.03.13, 19:32
        Trochę przesadziłaś. Jeśli piszesz o prywatnych wizytach to z tych 500 zł pewnie sporo odchodzi na podatki i inne opłaty.
        Ale to fakt, że lekarze są jedną z nielicznych, najlepiej zarabiających grup w Polsce. Lekarz to jeden z niewielu zawodów, któremu nie grozi bezrobocie - nawet jak lekarz będzie mizerny to zawsze będzie trzepać porządną kasę.
        Jak ktoś ma dzieci to pchajcie ze wszystkich sił na medycynę póki jeszcze to nic nie kosztuje!
        • Gość: ania Re: nie dzień pracy ale "doba dyżuru" IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 20:09
          nie przesadziłam, umiem liczyć, uwzglednilam amortyzacje sprzetow, wynajem lokalu, oraz podatki. oraz to , ze uslugi medyczne są zwolnione z vat jako jedne z niewielu uslug. ten lekarz ma renome, tlumy do niego stoją w kolejkach.
          ale to i tak nic, naprzeciw pana kardiologa bioracego jedyne 250zł za wizyte polegająca na posłuchaniu słuchawką i wypisaniu recepty na przedłużenie leku ....

          zas znajoma handluje nieruchomosciami i mowi wprost, ze w tym momencie lekarze sa jedyna grupa zawodowa ktorych kryzys nie dotknał i to głównie lekarze kupują obecnie drogie nieruchomości..
          • nstemi Re: nie dzień pracy ale "doba dyżuru" 03.03.13, 21:12
            Cały dowcip polega na tym, ze ten pan kardiolog wie co słyszy przykładając tę słuchawkę. A wierz mi, różne rzeczy może usłyszeć :-) I wbrew pozorom wcale nie chodzi o to, czy serce bije czy nie bije :-) Żeby to wiedzieć musiał się trochę pouczyć i trochę tych serduch osłuchać...
            I musiał też trochę wysiłku włożyć w to, żeby te leki móc wypisywać...
            • Gość: Kolegapofachu Re: nie dzień pracy ale "doba dyżuru" IP: *.play-internet.pl 04.03.13, 22:45
              Kolego nstemi, jest nawet taki dowcip mogący służyć za kwintesencję Twojej wypowiedzi:
              "Przychodzi facet do mechanika samochodowego i mówi: coś motor nierówno pracuje, chodzę od jednego do drugiego i nikt nie wie, co z tym zrobić. Na to mechanik podniósł maskę, posłuchał, wziął młotek, uderzył w silnik i ten nagle zaczął równo pracować. Właściciel podziękował i zapytał o należność a mechanik na to mówi: stówa. Facet: Panie, stówa za jedno puknięcie w motor?! Mechanik: niee, za puknięcie to piątal a reszta za to, że wiedziałem, gdzie puknąć..."
        • Gość: uklak Re: nie dzień pracy ale "doba dyżuru" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.13, 00:38
          Jakie podatki? Lekarz przyjmując w swoim prywatnym gabinecie bierze tylko gotówkę bezpośrednio do szuflady. Rachununek za wizytę? jaki rachunek? Wiem, sam kiedyś z dzieckiem byłem u takiej znachorki, która przyjmując nas jednoczesnie przez telefon komuś diagnozowała groźną chorobę (którą wyleczy witaminą C po płatnej wizycie). Lekarze są teraz tak zeszmaceni, że szkoda gadać. Trafiają się jednostki, które się jeszcze nie zepsuły ale to pewnie kwestia czasu. Całe środowisko do jedna parszywa klika.
      • gromek1 Re: nie dzień pracy ale "doba dyżuru" 03.03.13, 20:45
        500 ale z kosztami lokalu, pensją jakiejś pomocy (rejestracja + księgowość), zwykłymi wydatkami związanymi z obsługą "biura" itd...
        Każdemu się wydaje, że prywaciarze zarabiają dużo. Pewnie więcej niż na etacie (inaczej by tej działalności nie prowadzili) ale na pewno nie 2 czy 3 razy więcej.
        • joetf Re: nie dzień pracy ale "doba dyżuru" 17.03.13, 03:55
          Ku... mać.

          Byłem wczoraj u fryzjera, za mycie+ strzyżenie (łącznie 30 minut) zapłaciłem 25 złotych.
          Z tego pani fryzjerka (pozdrawiam panią Anię) musi opłacić media, drogie odżywki, szampony i zużywający się sprzęt. Oraz księgowość, "obsługę biura" i lokal w centrum miasta. I jakoś, ledwo,ledwo - może biedna się z tego utrzymać.

          A w dupę jebany konował bierze po 170 zł za 20 minut wizyty w lokalu na jakimś zadupiu i śmie twierdzić, że ma mało!
    • Gość: nicelus Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.13, 19:05
      "Wenn man von den Leuten Pflichten fordert und ihnen keine Rechte zugestehen will, muss man sie gut bezahlen." - Johann Wolfgang von Goethe

      :D

      Jeżeli się od ludzi żąda obowiązków i nie chce się im przyznać praw, to trzeba im dobrze płacić.


    • condor82 Kłamstwa. 03.03.13, 19:19
      Stawka -tak ale netto i pewnie na kontrakcie.Faktycznie wyjdzie może z 50 zł.
      Dyrekcje często stosują takie metody aby zdyskredytować lekarzy w oczach społeczeństwa.
      A niektórzy są nawet takimi ch*jami że nie płacą a potem żądają anulowania roszczeń grożąc że nie przedłużą umów albo rozgłaszają w mediach że szpital ma ciężką sytuację,że etyka,że dobro pacjenta a te sk*syny lekarze pieniędzy chcą zaległych.Na tym polega manipulacja społeczeństwem i w tym celu został napisany ten artykuł.
      • Gość: Inżynier Smiech IP: *.router1.tygrys.net 03.03.13, 19:28
        Ludzie ci lekarze kształaca się za darmo na państwowych uczelniach i jeszcze tyle maja zarabiać to jakaś paranoja niech najpierw odrobią swoje wykształcenie za które płaci społeczeństwo.
        • Gość: :( Re: Smiech IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 19:34
          tylko dlaczego nikt z moich znajomych lekarzy nie zarabia takich pieniędzy
          wg mnie to jest stawka za 24 h dzień pracy a nie 8 h
          a to cięzka praca...a jak odpowiedzialność
          na świecie lekarze dostają godne pieniądze a w Pl raczej tak różowo nie jest skoro wyjeżdzają za granicę po lepszą pracę na emigracji
          • Gość: Inżynier Re: Smiech IP: *.router1.tygrys.net 03.03.13, 19:36
            Na swiecie za studia medyczne płaci sie seti tysięcy w polsce są za darmo to dlaczego mają zarabiać tak jak na zachodzie pozdro
            • Gość: bogaty Re: Smiech IP: *.tktelekom.pl 03.03.13, 19:46
              w tym państwie jest wszystko możliwe , brak kar za okradanie i morderstwa dzieci , ale podatnik musi płacić np. nagrody dla pani marszałek KOPACZ ( lekarz) . Mnie jest bardzo szkoda tych biednych lekarzynów po szkole (katolickiej) że nie stać ich na kaski fiskalne od 20 lat nie stać lekarzyków na 1200 zł. to są drwiny z nas głosujących na słoneczko PERU bo rudy to zawsze przyjaciel (FINANSJARY)....
              • Gość: he he he Re: Smiech IP: *.tktelekom.pl 04.03.13, 17:08
                Bogaty. Ha ha ha. Kolejny bezrobotny frustrat :)
                • Gość: dośc Re: Smiech IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.03.13, 19:53
                  przyjdzie czas, ze weźmiemy się takim jak ty sku...sy... za dupy, doczekasz się bydlaku
            • Gość: rotten Re: Smiech IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 19:52
              ciekawe, ile kosztowały studia inżyniera...?
            • Gość: med Re: Smiech IP: *.armasan.pl 03.03.13, 20:04
              Inżynierze, mam nadzieję, żeś wykształcony jak należy...
              Za własne!!!
              • nstemi Re: Smiech 03.03.13, 20:54
                "Jak sobie pomyślę jakim jestem inżynierem, to aż się boję iść do lekarza" :-)
            • Gość: gościu66 Re: Smiech IP: *.zax.pl 04.03.13, 18:31
              Tak samo panie inżynierze - inż architekt powinien projekt domu zrobić za darmo, bo się kształcił za darmo.... hydraulik zrobić instalację za free bo też kształcił się za darmo ?? ....
              Szklane domy rulezzz ;)
              • Gość: Podatnik Oddajcie mi moje składki i spier.... medyki IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.03.13, 20:14
                możecie nawet na antypody wypier.
                • Gość: lekarz Re: Oddajcie mi moje składki i spier.... medyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.13, 04:18
                  To chyba prosba do NFZ-u! :)
            • Gość: lekarz Re: Smiech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.13, 04:16
              od razu widać,ze jesteś po politechnice! Za moje studia medyczne płacili rodzice, i to cieżkie pieniądze. Co to za komunistyczne bzdury z tym, że studia w Polsce są za darmo!!! Same podreczniki do Anantomii na pierwszym roku studiów kosztowały mnie 4 tysiace a to tylko jeden przedmiot. Akademik mi sie nie należał, wiec koszty socjalne były ogromne. Praktyki tylko były za darmo, czyli harowałem bez grosza zapłaty, a teraz chłopak w zawodówce musi miec płacone jak idzie zamiatać majstrowi warsztat.
              Więc schowajcie sobie te uśmiechy, bo Wam żyłka pęknie itrzeba bedzie prosic o pomoc tych których tak nienaiwdzicie. ;)
              • Gość: audrey Re: Smiech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.13, 20:17
                Gość portalu: lekarz napisał(a):

                > Za moje studia medyczne płacili rodzice, i to cieżkie pieniądze.

                No jasne, od razu powiedz, że nie dostałeś się na studia dzienne tylko płatne. Czego się nie robi byle skończyć medycynę, chociaż na dostateczny. Co pewien czas mam przyjemność przepytywać takie matołki z 3-go i 6-tego roku medycyny i bierze przerażenie, że za jakiś czas ci ludzie pójda leczyć innych.
          • Gość: Ewa Re: Smiech IP: *.static.korbank.pl 03.03.13, 19:40
            Tylko ile jest kasy dla pacjenta za bledy lekarskie lekarzy i brak czasmi wiedzy i nie udzielenie pomocy bo za trudne niektore sprawy dla niektorych niedouczonych specjalistow tez powinni placic odszkodwania dla pacjenta ze swoich pieniedzy skoro sie tak cenio wysoko i wszystko umieja a najlepiej odeslac kazdego do domu i zalatwic sprawe u rodzinnego lub w przychodni sobie u jakiegos kolejnego specjalisty
          • Gość: kula Re: Smiech IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.03.13, 19:52
            na swiecie to i inżynierowie dostaja godne pieniądze
        • Gość: dana Re: Smiech IP: *.zielonagora.hypnet.pl 03.03.13, 19:52
          A Pan drogi Inżynierze odrobił?
          • Gość: ssak Re: Smiech IP: *.gorzow.mm.pl 03.03.13, 19:55
            twardowski miał połozyc szpital i wywiązał się z zqadania na 6
            • Gość: robert Re: Smiech IP: *.gorzow.mm.pl 03.03.13, 19:59
              I na twardego znajdą się taczki
              tylko co robią politycy z Gorzowa uszy podkurczyli i nic PO do lamusa
              Kto zna twardego wie że to facet nie bardzo normalny
        • Gość: ed Re: Smiech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 20:13
          ty odpracowałeś, mundralo?
          Bo ja po studiach pracowałem przez 6 lat za 1400 zł / mies (pierwszy rok za 400 zł / mies). Dyżury 24 godzinne płatne osobno jakieś 160 zł za dyżur, przeciętnie 6 dyżurów / mies, bez prawa odpoczynku po dyżurze. Lata 1999-2005. Potem jak na jednym z moich dyżurów sam wylądowałem na erce kardiologicznej ( w 34 r. życia) jako pacjent, pieprznąłem cały ten bajzel i wyjechałem. Teraz jestem z powrotem w Polsce, ale na krótko.
          Opiszesz swoją ścieżkę kariery?
          • nstemi Re: Smiech 03.03.13, 20:38
            Wyluzuj, spłaciłeś swoje studia w podatkach. Czym więcej zarabiasz tym więcej płacisz podatków i też opłacasz tym samym rozmaite studia dla innych. I podstawówki i gimnazja... Ty na dodatek podjąłeś ogromny wysiłek, żeby Cię na te studia przyjęli i żeby je skończyć. Nie wspominając o już nawet o specjalizacji.
            W ogóle się nie ma, co przejmować tymi gadkami o "płaceniu za studia". Tam, gdzie za studia się płaci (za wszystkie, nie tylko za medycynę) można brać kredyty na naukę. Przyszły lekarz wie, że ze swojej pensji spokojnie taki kredyt spłaci.
            • Gość: kosa Re: Smiech IP: *.gorzow.mm.pl 03.03.13, 20:42
              twardowski na księzyc
              Panie szmit wracaj ratuj szpital przed szalencem
        • grudziaz Re: Smiech 03.03.13, 20:23
          Gość portalu: Inżynier napisał(a):

          > Ludzie ci lekarze kształaca się za darmo na państwowych uczelniach i jeszcze ty
          > le maja zarabiać to jakaś paranoja niech najpierw odrobią swoje wykształcenie z
          > a które płaci społeczeństwo.
          Te inzinier, a ty, to zawodowkie za swoje konczyl?
          • Gość: roczek Re: Smiech IP: *.gorzow.mm.pl 03.03.13, 20:26
            twardowski to śmierc dla szpitala i jak bedazie juz po odezwą sie głosy ja zawsze byłem przeciwko niemu
            Palanty wywalcie tego szkodnika póki czas
            chyba ze nie macie jaj
        • gromek1 Re: Smiech 03.03.13, 20:47
          A Ty inżynierze płaciłeś za swoje studia?
        • Gość: tombaa Re: Smiech IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.13, 21:04
          Drodzy manipulatorzy z GW: 180zł/dzień jeśli się pracuje non-stop. 75zł/h x 170h/miesiąc = 12750. To jest praca na kontrakcie, zatem za urlopy nie płacą - trzeba odliczyć 1/12, czyli około 1000zł; dalej - ZUS 1000zł/miesiąc (kontrakt = samozatrudnienie), podatek około 2000zł/miesiąc (19%), zostaje około 8750 na rękę. Dużo? za najbardziej wszawą pracę w całej polskiej medycynie (no, może obok pracy w Pogotowiu) - nieustanny stress, roszczeniowi pacjenci, prokurator na karku (że o Owsiaku nie wspomnę). Widać niedużo, zwłaszcza jeśli jeszcze dyrektor - pacan. A medycynę, panie inżynierze, może zrobić każdy, kto tylko dobrze zda maturę - może jeszcze pan zdąży?
        • Gość: lek Re: Smiech IP: *.hfc.comcastbusiness.net 04.03.13, 18:45
          Gomulka :" Studenci ucza sie za darmo to bedo pracowac za darmo "
        • agulha Re: Smiech 27.03.13, 19:52
          A Ty odrobiłeś swoją pańszczyznę? Wszyscy, którzy skończyli państwowe studia, czy odrobili? Jak ktoś pracuje w kraju i płaci podatki, to co, nie wolno mu dużo zarabiać, tylko ma zarabiać mało, bo "odrabia"? Wiesz, co taki człowiek wtedy robi - wyjeżdża i w ogóle zero z niego społeczeństwo ma.
      • Gość: gosc Re: Kłamstwa. IP: *.gorzow.mm.pl 04.03.13, 16:38
        mam nadzieje ze ktos jeszcze to widzi
    • alf_sa 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie ma... 03.03.13, 19:59
      POMYŚL POLAKU KTO RZĄDZI POLSKĄ Poswięc 15 minut i
      Zobacz
      KTO jest KTO

      www.youtube.com/watch?v=0IF9y5d5fe8
      JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA PÓKI MY ZYJEMY

      Tekst[edytuj]

      Faksymile rękopisu Mazurka Dąbrowskiego Józefa WybickiegoAktualna treść[10] Tekst według pisowni rękopisu Wybickiego[11]

      Jeszcze Polska nie zginęła,
      Kiedy my żyjemy.
      Co nam obca przemoc wzięła,
      Szablą odbierzemy.

      Marsz, marsz, Dąbrowski,
      Z ziemi włoskiej do Polski.
      Za twoim przewodem
      Złączym się z narodem.

      Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
      Będziem Polakami.
      Dał nam przykład Bonaparte,
      Jak zwyciężać mamy.

      Marsz, marsz, Dąbrowski...

      Jak Czarniecki do Poznania
      Po szwedzkim zaborze,
      Dla ojczyzny ratowania
      Wrócim się przez morze.

      Marsz, marsz, Dąbrowski...

      Już tam ojciec do swej Basi
      Mówi zapłakany —
      Słuchaj jeno, pono nasi
      Biją w tarabany.

      Marsz, marsz, Dąbrowski...
      Jeszcze Polska nie umarła,
      kiedy my żyjemy.
      Co nam obca moc wydarła,
      szablą odbijemy.

      Marsz, marsz, Dąbrowski
      do Polski z ziemi włoski
      za Twoim przewodem
      złączem się z narodem.

      Jak Czarnecki do Poznania
      wracał się przez morze
      dla ojczyzny ratowania
      po szwedzkim rozbiorze.

      Marsz, marsz, Dąbrowski...

      Przejdziem Wisłę przejdziem Wartę
      będziem Polakami
      dał nam przykład Bonaparte
      jak zwyciężać mamy.

      Marsz, marsz, Dąbrowski...

      Niemiec, Moskal nie osiędzie,
      gdy jąwszy pałasza,
      hasłem wszystkich zgoda będzie
      i ojczyzna nasza.

      Marsz, marsz, Dąbrowski...

      Już tam ojciec do swej Basi
      mówi zapłakany:
      "słuchaj jeno, pono nasi
      biją w tarabany."

      Marsz, marsz, Dąbrowski...

      Na to wszystkich jedne głosy:
      "Dosyć tej niewoli
      mamy Racławickie Kosy,
      Kościuszkę, Bóg pozwoli."
    • amgc63 Lekarze w tym kraju to patologia 03.03.13, 20:09
      może czas zacząć zatrudniać lekarzy za mniejsze pieniądze za wschodniej granicy.
      • mikesz6 Re: Lekarze w tym kraju to patologia 03.03.13, 20:18
        Oczywiście w każdym przypadku osobą ustalającą zarobki jest dyrektor szpitala który w większości przypadków sam również jest lekarzem.Czyli ustala zarobki dla siebie i swoich kolegów z któirymi wyjazdy na narty,imprezy,imieniny itd.

        A argument "było się uczyć".

        Tak się złożyło,że większość nowo przyjmowanych pielęgniarek również legitymuje się wyższym wykształceniem,a są również z tytułami doktora.
        • akop123 Re: Lekarze w tym kraju to patologia 03.03.13, 20:32
          Nie ma tytułu doktora. Porównanie wyższego pielęgniarskiego z medycyną jest tak żałosne, że nie nadaje się do komentowania.
          • mikesz6 Re: Lekarze w tym kraju to patologia 03.03.13, 20:44
            Z tego rozumiem ,ze jest tytuł naukowy lekarza.

            I Ty to sam wymyśliłeś?
          • gromek1 Re: Lekarze w tym kraju to patologia 03.03.13, 20:51
            Owszem jest.
            Trzeba tylko napisać doktorat i go obronić.
            • nstemi Re: Lekarze w tym kraju to patologia 03.03.13, 21:06
              Lekarz jest tytułem zawodowym i jest to odpowiednik magistra. Podobnie jak lekarz dentysta i lekarz weterynarii.
              Doktor nauk jakichśtam jest tytułem naukowym.
              Jeszcze tylko dodam uprzejmie, że studia pielęgniarskie i studia na Wydziale Lekarskim to są dwie różne bajki i pielęgniarka nawet z tytułem profesorskim nie jest lekarzem.
              Nawiasem mówiąc konieczność ukończenia przez przyszłe pielęgniarki/pielęgniarzy przynajmniej studiów licencjackich to stosunkowo nowy wymóg (bodaj od okolic naszego wejścia do UE), wcześniej większość pielęgniarek to były absolwentki liceów medycznych lub dwuletnich szkół pomaturalnych. W przypadku lekarzy nigdy tak nie było, "od zawsze" musieli kończyć studia. Na które nawiasem mówiąc bardzo trudno się było dostać.
              • akop123 Re: Lekarze w tym kraju to patologia 03.03.13, 21:36
                Ale brednie. Doktor jest stopniem naukowym, podobnie jak magister, licencjat, czy doktor habilitowany. Tytuły są nadawane, a nie zdobywane.
              • kosimus Re: Lekarze w tym kraju to patologia 03.03.13, 21:42
                Doktor, to nie jest tytuł naukowy, lecz stopień naukowy.
              • nstemi Re: Lekarze w tym kraju to patologia 03.03.13, 22:03
                Tak, doktor nauk to stopień naukowy-sorry "przejęzyczenie".
                Tu wiki:
                pl.wikipedia.org/wiki/Tytu%C5%82_naukowy
                Poza tym, co jest brednią? To że pielęgniarka i lekarz kończą inne studia?
            • akop123 Re: Lekarze w tym kraju to patologia 03.03.13, 21:38
              Nie ma TYTUŁU doktora. Jest stopień, ale czego oczekiwać po 60 latach drenażu intelektualistów.
          • Gość: maxi Re: Lekarze w tym kraju to patologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 10:14
            sam jesteś żałosny, nie jedna pielęgniarka ma większą wiedzę niż jakiś niedouczony medyk
            • akop123 Re: Lekarze w tym kraju to patologia 04.03.13, 19:06
              W marzeniach sennych ;)
        • Gość: lek Re: Lekarze w tym kraju to patologia IP: *.hfc.comcastbusiness.net 04.03.13, 18:51
          doktor prawa , doktor rolnictwa ,doktor matematyki, doktor literatury sa inne doktory mozesz isc do nich
      • Gość: maksym Re: Lekarze w tym kraju to patologia IP: *.gorzow.mm.pl 04.03.13, 10:06
        Czy posłowie z opozycji nie mogą złożyć zawiadomienia do prokuratury o matactwie Urzędu Marsz. w Zielonej Gorze przy przekształceniu gorzowskiego szpitala w spółkę ???/. Przecież te fakty które wychodzą na światło dzienne z sytuacją szpitala to farsa wykonana na zlecenie Polakowej i sitwy zielonogórskiej Platwormy i PSL !!!. Dyr. Twardowski pozwalniał najlepszych lekarzy specjalistów a reszta nie chce z nim pracować i sama odchodzi , czas się tym zająć przez odpowiednie służby a nie wtedy jak szpital gorzowski zniknie z powierzchni ziemi tak chce Urzad Marszałkowski w Zielonej Górze !!!. Takie są fakty !!!!
      • dr_bloger Re: Lekarze w tym kraju to patologia 04.03.13, 12:38
        No to na co czekacie? A ja sobie pojadę na Zachód. Lepiej płacą i człowieka szanują.
    • kloda-wa A gdzie jest Kot, Toboła , Dori ? 03.03.13, 20:13
      Lekarze nie chcą pracować za 75 zł. A 6 miesięcy temu geniusz Twardowski zwolnił wszystkich lekarzy specjalistów medycyny ratunkowej, którzy robili za 5 dych. He he he geniusz zarządzania.
      Lekarze boją się SOR, bo nikt nie chce iść do więzienia. Twardowski zwolnił wszystkich doświadczonych lekarzy, połowę pielęgniarek, nakazał ograniczyć badania, ograniczył internę do 40 łóżek ( 5 lat temu było ponad 200 łóżek zachowawczych ). I on się dziwi , że lekarze boją się dyżurować na gorzowskim SOR'rze ŚMIERCI.
      Jak dla mnie, to WIELKI SZACUNEK dla gorzowskich lekarzy , że nie chcą narażać na śmierć pacjentów. Nawet za wielką kasę 1700 zł za dzień.
    • bbjot 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie ma... 03.03.13, 20:19
      "Bo mój mąż proszę pana z zawodu jest DYREKTOREM" Nic dodać nic ująć.
    • nstemi Nawet 75 z brutto za godzine? 03.03.13, 20:25
      Pan dyrektor się chwali, że płaci lekarzowi specjaliście NAWET 75 zł brutto za godzinę dyżuru? I dziwi się, że specjaliści nie chcą zasuwać na SORze za takie pieniądze?
    • zg13 Zarobki lekarzy są tak oderwane od polskiej 03.03.13, 20:28
      rzeczywistości, że motywacja finansowa nie jest obecnie dla nich już żadną motywacją.
      Daje się łatwo, ale obcięcia lekarskich pensji nikt sobie nie wyobraża w praktyce, a właśnie to powinno nastąpić. Władze wyhodowały w ten sposób kastę nadludzi dla których zainteresowanie się chorym urąga ich lekarskiej godności.
      Jak to? Badać śmierdzącego dziadka za 300 zł? Nie ma mowy. Można by pomyśleć za 3-4 tys. ekstra poza pensją.

      Oczywiście strachy, że jakby lekarzom obciąć pensje to wyjadą to bełkot. Co 10. potrafi sklecić zdanie z sensem, a co 50. zrobi to po angielsku.
      • nstemi Re: Zarobki lekarzy są tak oderwane od polskiej 03.03.13, 20:52
        Nie, to zarobki wielu innych ludzi w Polsce są oderwane od rzeczywistości. Ktoś tu pisał, że są ludzie, którzy zarabiają 1800 zł na miesiąc i to jest chore. Lekarze byli solidarni i wymusili względnie godziwe zarobki, jakie powinno się płacić specjalistom. Każdy lekarz, który jest specjalistą musiał na to zasuwać kilkanaście lat (studia+staż+specjalizacja), nie wspominając o solidnej nauce w szkole średniej. Wiem, zawsze można przywołać ostatnie dramaty, różne dantejskie sceny tylko pytanie czy jest to rzeczywiście wina lekarzy czy całego tego porąbanego niby-systemu ochrony zdrowia, który mamy. Który pozwala na kombinowanie i wręcz zmusza do zachowań, które nie służą chorym.
        • zg13 Re: Zarobki lekarzy są tak oderwane od polskiej 04.03.13, 00:02
          > Lekarze byli solidarni i wymusili względnie godziwe zarobki, jakie powinno się
          > płacić specjalistom.

          Socjalizm zatruł ci umysł, choć może jesteś jeszcze młody.
          Nie płaci się za to, że ktoś jest specjalistą, ale za to jaki sens ma jego praca dla tych, którzy za to płacą.

          Pieniądze wbrew powszechnej opinii nie biorą się po prostu z ich drukowania, więc wyższe zarobki lekarzy oznaczają niedobór gdzie indziej. Pomysł jaki podajesz by wszyscy solidarnie zażądali wyższych zarobków jest jak najbardziej do spełnienia, ale wtedy pojawia się takie pojęcie jak hiperinflacja.

          W normalnych warunkach lekarz matoł zarabiałby mało dopóki by nie zmienił zawodu. Lekarz dobry zarabiałby dużo. U nas, lekarz matoł zarabia wystarczająco za dużo by pozwolić sobie na standard życia niedostępny dla 95% reszty społeczeństwa. Nie ma żadnego mechanizmu eliminowania chłamu z zawodu lekarskiego. Lekarze dobrzy razem z matołami solidarnie wybierają szantaż bo tak łatwiej. Wyższe zarobki lekarzy nie rozwiązują żadnego problemu tego "porąbanego niby-systemu ochrony zdrowia", generują za to nowe, gdyż płaca ma też funkcję motywacyjną do pracy (no chyba, że jest przymus pracy). A jak tu motywować lekarza jeśli zarabia więcej niż profesor (tzw. belwederski) na UJ, czy prezes sądu okręgowego. To też specjaliści.

          Polska to biedny kraj i nie zmieni się tego ustawowo, ani bez sensu uprzywilejowując jakąś grupę zawodową by czuli się równi swoim bogatym niemieckim kolegom.
        • Gość: Podatnik Re: Zarobki lekarzy są tak oderwane od polskiej IP: 178.235.209.* 04.03.13, 19:44
          chu.... pieprzony okradasz innych ciężko pracujących ludzi, zabieracie nam na przymus skur... skladki, co miesiąc, gdzie dobrowolność składek bydlaku ?, zarabiacie jeb,.... za wypisywanie recept, L4 i lewych papierów, dzięki licencjom, banda złodziei, dla debila to każde studia trudne, nawet te tępego kucia. ODDAJCIE MI CHAMY MOJE PIENIĄDZE i możecie spier... na koniec swiata
          • Gość: aaa Re: Zarobki lekarzy są tak oderwane od polskiej IP: 195.184.82.* 04.03.13, 20:42
            Ja ci nie zabieram skłądek.
            Zabiera ci je ZUS i NFZ.
            Więc do nich kieruj swoje pretensje.
      • Gość: dzida Re: Zarobki lekarzy są tak oderwane od polskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 21:01
        Rzeczywiście, sądząc z tego co piszesz polska medycyna poniosła niepowetowaną stratę, że nie zdecydowałeś się na studia medyczne.
      • Gość: każdy Re: Zarobki lekarzy są tak oderwane od polskiej IP: 217.98.84.* 03.03.13, 21:24
        Masz racje! Lekarzy się powinno sądzić i pakować do pudła, gdzie jest ich miejsce. Masz racje bracie!
      • Gość: Wasyl Re: Zarobki lekarzy są tak oderwane od polskiej IP: *.tktelekom.pl 03.03.13, 21:49
        Jesteś genialny. Normalnie Twardowski numer dwa :) Żaden lekarz nie chce pracować na SOR'ze za 75 zł, to trzeba obniżyć pensję , wtedy będzie tłum chętnych. Ha ha ha.

        Boże , skąd tylu matołów w tym kraju ? Ale może... W końcu nie jestem ekonomistą...

        Trzeba spróbować. Nie mogę znaleźć niani za 400 zł. Rzucę ofertę 200 zł. Może jutro będę miał pełno telefonów...
      • Gość: gość Re: Zarobki lekarzy są tak oderwane od polskiej IP: *.am.wroc.pl 03.03.13, 23:01
        Gorszych pacjentów niż w Polsce nigdzie nie ma!!
        oczywiście nie w kwestii ciężkości schorzeń a menatlności. kropka.
        • Gość: Odwód Zmotoryz. Re: Zarobki lekarzy są tak oderwane od polskiej IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 04.03.13, 11:17
          Gdyby nie było pacjentów to dopiero ta praca miała by sens co? Taki mokry sen młodego lekarza?
          ;-)
    • nomegusta artykuł manipulacja 03.03.13, 20:29
      gebbelsowska propaganda! dlaczego zamieszczacie ten artykuł akurat w niedzielę po południu 4.03? Czy to jakiś news o nagłym zdarzeniu? Przecież to nie jest nowa sprawa! Nie, to mieści się w kontekście śmierci dziecka sprzed 3 dni, wypowiedzi Owsiaka z dziś. Po prostu chcecie stworzyć wizję "tych lekarzy morderców, którzy opływają w luksusy i nie dbają o ludzi! Wredni manipulanci opinii publicznej!
      • Gość: tolek b Re: ale klikalność rośnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.13, 20:43
      • gromek1 Re: artykuł manipulacja 03.03.13, 20:54
        Lekarze to wygodny cel nagonki, w kamasze ich!
      • Gość: Ja Tam Pracuję To prawda nie tylko na SORZe IP: *.gorzow.mm.pl 03.03.13, 21:24
        Nie tylko na Sorze tak zarabiają bo na każdym oddziale zarobki lekarzy są ogromne w stosunku do pozostałych pracowników np Kardiolog na m-c 30 tysiaków a niedawno było dla lekarzy dużo więcej Twardowski im pozmniejszał mieli po trzy umowy w tum samym czasie na miesiąc ale co tam lekarz na poradni O za jeden dzień miał 2400 zł 4 razy w miesiącu ok 10000 zł do tego dyżury do tego umowa na pracę na oddziale i swobodnie 30 tys a teraz dla oszczędności salowym zabiera się 150 zł 1/6 miesięcznej pensji bo za dużo zarabiają ,ale niema co się dziwić że lekarze z innych oddziałów odmawiają pracy na Sorze bo tam trzeba więcej popracować niż na swoim oddziale a są to te same pieniądze tylko że sie wypoczywa , połowy z tego społeczeństwo nie wie terror który jest obecny na szpitalu dyktat i samowola pracowników Kadr zastraszanie pracowników grożenie zwolnieniami z pracy wprowadzanie niewolniczego systemu czasu pracy,
        a to wszystko w imię czego dla ratowania Szpitala bujda tu się realizuje plan przekształcenia szpitala w spólkę , tu sie pracowników szykanuje miała odwagę Napisać do PIP Pracownica szpitala to co z nią dyrekcja wyprawia kto podpadnie to go nie ,takimi metodami jest szpital zarządzany ,donosy są na porządku dziennym atmosfera jak w więzieniu tylko co nie którzy są zadowoleni z obecnego stanu a strachem w szpitalu zarządza jego przyboczna B.....a
    • tatala 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie ma... 03.03.13, 21:07
      Sytuację jedynie może uratować większa ilość lekarzy.
      Większa konkurencja wszystko załatwi.
      Ministerstwo Zdrowia powinno przekazać więcej pieniędzy dla Akademi Medycznych tak aby tam szkolono nie 100 a 300 nowych lekarzy.
      Ale Mafia nie pozwoli.
      • nstemi Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie 03.03.13, 21:17
        Problem nie polega na liczbie absolwentów. Podejrzewam, ze średnio pewnie na każdym wydziale lekarskim w Polsce kończy studia ze 200-250 osób co rok. Problem polega na dostępie do specjalizacji. Zwłaszcza tych nazwijmy to "deficytowych".
        • Gość: lekarz Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.tktelekom.pl 03.03.13, 22:10
          Kiedy inni chodzili na dyskoteki , ja ryłem w książkach. Tak było w ogólniaku. Akademia Medyczna ? Moja siostra na Uniwerku miała jedną wielką studencką zabawę. Ja ? 6 lat wkuwania. Zero zabawy. Potem 2 lata stażu , no i specjalizacja. 6 lat braku urlopów, bo trzeba jeździć na staże do klinik. Ale urlopu jest jedynie miesiąc a staży 3-4 w roku. Więc po 10 dyżurów miesięcznie ( nie po 50-70zł za godzinę , ale po 200-300 zł za dobę ). Teraz mam 47 lat i zarabiam 80 tyś / miesiąc . Ktoś powie że dużo. Ale to jest stawka brutto, objęta 32% , a nie 18 % podatkiem. Więc na rękę jest znacznie mniej.
          Ale ja ktoś zazdrości to trzeba iść na medycynę. A jak ktoś jest za stary, to słać dzieci. Nie rozumiem dlaczego nie. Tylko trzeba włożyć w to trochę pracy i poświęcenia. A to jest trudne między 14, a 26 rokiem życia. Zwłaszcza , że profity są dopiero grubo po czterdziestce.
          I tyle w temacie.

          Ps.
          A na gorzowskim SOR to nie pracowałbym nawet za 200 zł na minutę. Wszyscy na forum podniecili się stawką 1700 zł za dzień. Zwłaszcza , że wielu ludzi zarabia tyle miesięcznie. Ale w artykule jasno jest pokazane , że to nie kasa jest przyczyną , że nie ma chętnych do pracy w SOR. Nikt nie chce być w skórze tego lekarza od 2,5 letniej dziewczynki, która zmarła. A praca na gorzowskim SOR gwarantuje lekarzowi właśnie takie emocje.
          • Gość: gawron Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.03.13, 19:47
            dla tumana wszystko trudne, znam takich lekarzyków, kuło to, łapówki, korki i jakos tam się przeturlało
        • Gość: S-elevated Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.03.13, 22:16
          Tym bardziej, że nie można 'zmusić' do wybrania deficytowej specjalizacji większej ilości ludzi na siłę, ale tego nikt 'normalny' w tym kraju nie zrozumie.

          Weźmy pierwszy przykład: człowiek jest kardiologiem pracującym w przychodni specjalistycznej i prywatnym gabinecie. W przychodni pracuje na 1/2 etatu bo na więcej nie ma z NFZtu pieniędzy (tzn wolno przyjąć tylko 12 pacjetnów dziennie, a nie 24 chociaż kolejka jest bardzo długa). Tak więc kardiolog chcąc nie chcąc dorabia sobie w prywatnym gabinecie wg uznania tyle czasu, ile może na to poświęcić. Dajmy na to 2 dni w tygodniu po 4 godziny.
          Zarabia wg polskich 'norm' całkiem nieźle i żyje mu się względnie dobrze i w dobrobycie. Kardiologia naturalnie jest dziedziną deficytową - ergo produkujemy mnóstwo kardiologów, każdy uprawia podobną praktykę zawodową. kolejki nigdy się nie zmniejszają, bo większa dostępność kardiologów skutkuje większą ilością podsyłanych pacjentów na badania kontrolne przez lekarzy rodzinnych. Na serce choruje się do końca życia, więc biznes się kręci. Coraz większa ilość osób starszych doprowadza do lawinowego wzrostu chorych przy liniowym wzroście liczby specjalistów.

          A teraz weźmy specjalistę medycyny ratunkowej - to też specjalizacja deficytowa. Czy młody człowiek mając wybór zdecyduje się pracować bez specjalnego powołania w tym kierunku (np chęć kontynuowania tradycji rodzinnych etc) za takie same pieniądze jak kardiolog, który ma sporo wolnego, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, iż:
          1) wymaga się od niego bardzo szerokiej, choć na szczęście nie-specjalistycznej wiedzy z zakresu każdej specjalizacji?
          2) wymaga się wiedzy specjalistycznej z zakresu medycyny ratunkowej (bardzo szybko rozwiająca się dziedzina, co chwila nowości, nowy sprzęt, nowe leki, nowe wytyczne)
          3) wymaga się asertywności przy selekcji pacjentów - łatwo o pomyłkę, roszczeniowe rodziny, chorzy awanturujący się, ci najciężej chorzy siedzą zazwyczaj najciszej.
          4) pomocy natychmiastowej w przypadku karetki na sygnale - nieraz widziałem, jak lekarz 'się rozdwaja' tzn prowadzi dwa ciężkie przypadki jednocześnie, bo nie chce iść do więzienia, a system jest niewydolny, choć powinno być dwóch specjalistów na SORze
          5) oczekuje się pełnej dyspozycyjności - praca 24 godziny np. w wigilę, choć była 'umówiona' jako wolna - masz być w pracy. Co z tego, że wyjechałeś na drugi koniec polski, masz być.
          6) masz olbrzymią odpowiedzialność za pacjentów - rozpoznać choroby podstawowe, zagrażające życiu, do tego zawołać odpowiednich specjalistów do odpowiednich przypadków (czego żaden specjalista nie lubi, bo ma pod sobą oddział, a tu jeszcze SORowiec chce pilną konsultację i 'włazi w tyłek' aby specjalista się pospieszył i zabezpieczył oddział przynajmniej na 10 minut bo musi koniecznie przyjść i ten przypadek skonsultować - i tak całą noc)
          7) frustracja personelu średniego, źle wynagradzanego - nieraz odbija się echem na lekarzu, bo on 'dobrze zarabia' stąd np. opieszałość ratowników medycznych czy pielęgniarek - często tłumaczone olbrzymim zmęczeniem (nie dziwota) - ale też tempo pracy tego personelu ma nieraz niebagatelne znaczenie. Po 23 godzinach, jak trzeba zareagować szybko i pewnie, to jest to bardzo trudne dla lekarza, a to on odpowiada za pacjenta ostatecznie. Nikt się nie będzie pytał, która to godzina dyżuru. Ma być pomoc i koniec. 8-godzinne zmiany praktycznie nie wchodzą w grę, bo brak zmienników.

          Widząc 'dostatnie' życie innych specjalistów, zwyczajnie w świcie nie będzie motywacji za żadne pieniądze w taki sposób pracować. Bo pracować ma się 'wygodnie' i 'przyjemnie' na miarę możliwości. Jak ktoś ma pracę siedzącą to nieraz kupuje we własnym zakresie wygodne krzesło czy maty masujące. W przypadku SORu niestety nie ma wpływu na roszczeniowość pacjentów, bo pacjentowi się należy.
          • Gość: Lekarka Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.centertel.pl 03.03.13, 22:51
            Osobiście współczuję kolegom pracującym na SOR. Inie dziwię się innym lekarzom (że nie chcą pracować w tym miejscu za takie, wydawać by się mogło ogromne pieniądze . Nie w tych warunkach. Ludzie dziwią się że lekarze nie chcą pracować Za takie pieniądze <To W końcu miesięczna pensja niejednego człowieka.Ale mało kło Wie jak ciężka jest praca na SOR. Dyrektor zmusił moją córkę do takiego dyżuru. Młody lekarz po takim dyżurze to wrak. 1700zł nie jest tego Warte. 2 drugiej strony zmuszenie do pracy na SOR specjalisty, który zarabia 40-60 tyś miesięczne to obsord.Dyrektor miał kilku zapaleńców którzy wyspecjalizowali się w medycynie ratunkowej, j zamiast O nich dbać to w szale zodniań zwolnił . I teraz płacze. Smutne ale niestety typowe dla geniuszy ekonomii.
            • Gość: dość 40-60tys zł !!!! za co ??? za brak odpowiedzialnoś IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.03.13, 19:50
              i partactwo na co dzień ?
              łatwo się płaci pensje z skladek zabranych pod przymusem, co nie piep.. złodzieje.
              ODDAJCIE MI MOJE SKLADKI I SPIER....... chamy, mnie polskie medyki nie jesteście do niczego potrzebni zlodzieje
          • Gość: woj Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.205.3.96.dsl.dynamic.t-mobile.pl 04.03.13, 16:28
            A ilu znasz lekarzy co siedzą za błędy "w sztuce"? Wszyscy lekarze tym szafują że do więzienia, ale jakoś nie znam wielu przypadków. Kumple z rady lekarskiej się trzymają.
            • Gość: aaa Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: 195.184.82.* 04.03.13, 20:44
              Poczytaj sobie orzeczenia okręgowych sądów lekarskich.
              Nie wszystko, co gawiedzi wydaje się błędem lekarskim, jest nim w rzeczywistości, dziecko.
      • Gość: gawron Re: 1800 zł za jeden dzień pracy. A chętnych nie IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.03.13, 19:46
        oczywiście, że tak ale ministerstwo zdrowia narzuca limity razem z izbą lekarska robią wszystko aby lekarzy brakowało !!!! to są organizacje szkodzące Polakom
Inne wątki na temat:
Pełna wersja