bardgorzowski
13.05.13, 21:08
Jaki powiat – taki starosta.
Kruczkowski znów się spóźnił.
" ... Politycy mają coraz bardziej dość starosty Powiatu Gorzowskiego, który nie radzi sobie z problemem zadłużenia po likwidacji kostrzyńskiego szpitala. Spóźnione decyzje, niemądre wnioski, a w konsekwencji nieuniknione bankructwo. To już nie jest możliwość, ale jedyna alternatywa…"
"... Problem polega na tym, że starosta Kruczkowski nie pierwszy raz sprawę „przespał”, a konsekwencją będzie to, że naprawiać ją będą musieli za niego inni. Odpowiednie dokumenty miały być przesłane do Ministerstwa Finansów do 22 kwietnia br., podczas gdy Starostwo Powiatowe przesłało jedynie lakoniczne pismo, które – jak udało się dowiedzieć w biurze prasowym resortu – „nie spełniało wymogu wniosku”. Więcej, czas nie jest bez znaczenia, bo środki są ograniczone – 66 mln zł, stosowne wnioski złożyło już kilka powiatów, a wiele z nich uzyskało pozytywną decyzję m.in. tucholski, łaski etc. Powiat Gorzowski może mieć z tym problem, bo ustawowym obowiązkiem wnioskodawcy jest wskazanie i zagwarantowanie źródła spłaty zaciągniętej pożyczki, a starosta Kruczkowski z rozbrajającą "szczerością" – lub w wyniku niekompetencji – w przesłanym do ministerstwa piśmie stwierdził, że: „Spłata pożyczki w kwocie 110 milionów złotych mogłaby okazać się niemożliwa do spłaty nawet w długim okresie czasu”. W tej sytuacji los powiatu jest przesądzony i nie dziwi fakt, że już nie tylko Biuro Wojewody analizuje warianty na wypadek bankructwa Powiatu Gorzowskiego ..."
Ratownik czy "topiciel" ?