"Kochać" na bis przy pełnym amfiteatrze

22.06.13, 07:24
No, nie ma co... Sukces. Kawał dobrej roboty.
Niemal pełny amfiteatr, na scenie pełna symbioza.
Na scenie nie "malowane" dyrektorki. ale prowadzące
jak malowane... I uroczo zagubiony w tym damskim
tercecie, jak zwykle niezawodny, dyrektor Teatru...
Może to przełom, początek wzajemnego się napędzania?
Nie od dzisiaj wiadomo, że zgoda - zgodne współdziałanie
-buduje.
Brawo!
    • julezz Re: "Kochać" na bis przy pełnym amfiteatrze 22.06.13, 12:21
      W pomyśle na połączenie sił orkiestry filharmonicznej i teatru tkwił wielki potencjał. Ale realizacja niestety mocno średnia. Większości aktorom brakowało porządnej emisji głosu, przez co w prawie każdej piosence pojawiało się mnóstwo błędów intonacyjnych! Tego się nie dało słuchać bez poczucia zażenowania. Może warto byłoby następnym razem zawęzić repertuar, a za to dopracować go na tip top?
      Szkoda, że recenzent poświęcił zaledwie kilka słów orkiestrze. A warto podkreślić, że zaprezentowała się wczoraj świetnie, zwłaszcza sekcja dęta w Rapsodii i Bolerze. Tak trzymać!
Pełna wersja