forgotten_realms
09.07.13, 16:00
Dyrektor T mija się z prawdą. Obecnosć lekarza "nie ma mowy, aby nie było...." jest często obecnością telefoniczną - "jak będzie się coś działo to dzwoń...". Opowieść młodej lekarki bardzo przypomina opowieść znajomego, który w tym szpitalu pracował.