Dziennikarz "Gazety" Kamil Siałkowski odpowiada...

23.07.13, 23:04
Problem polega na tym, że oni mają faktycznie masę roboty, bo wszystkiego co związane z przekształceniem po prostu się dopiero uczą! Dlatego mają co kombinować i się głowić. Jak się nie daje z jednej strony, to się próbuje z drugiej, a potem z trzeciej jeśli trzeba...

Natomiast tego, co się rzeczywiście w kwestii przekształcenia szpitala dzieje, nikt się (prawdopodobnie nigdy) nie dowie! To są zbyt delikatne kwestie. Zbyt wiele "mechanizmów" tego przekształcenia działa na niekorzyść polityków, zbyt wiele w tym procesie szkolnych błędów i braku profesjonalizmu.
    • Gość: Bernard Re: Dziennikarz "Gazety" Kamil Siałkowski odpowia IP: *.net.albertacom.com 24.07.13, 01:39
      Hey,
      Smialkowski jak Baranski czy Brykner przed nimi staraja si swoja pisarczykowska ignorancje w Jakies podworkowe dziennikarstwo sledcze przerobic...
      Za grosz zrozumienia zlozonosci tomato...
      Za grosz podstawowej wiedzy...
      Nice tylko Duran pyskowka I propaganda...
      Smialkowski, zamknij sie...
      Gordon potrzebuje dyskusji n.a. trudne tomato...
      Potrzebuje Jednak dyskusji madrej w ktorej nie mozesz bo nie potrafisz uczestniczyc.
      Jestes ignorantem n.a. czyichs uslugach
      I
      I ten ktos miasma przyjazny nie jest
      :):):)
      • Gość: login_t Re: Dziennikarz "Gazety" Kamil Siałkowski odpowia IP: *.noc.fibertech.net.pl 24.07.13, 08:20
        Gość portalu: Bernard napisał(a):

        > Za grosz zrozumienia zlozonosci tomato...
        Tomato się składa ze skórki, pestek i tomato właściwego.
    • Gość: Lee Re: Dziennikarz "Gazety" Kamil Siałkowski odpowia IP: *.ip-142-4-212.net 24.07.13, 08:26
      "Dziennikarz" he he dobry dowcip.
      • e_werty Re: Dziennikarz "Gazety" Kamil Siałkowski odpowia 24.07.13, 12:10
        "Dziennikarz"

        ... hmmmm... myślisz że to "nocnikarz"?
    • rob.in.hood Re: Dziennikarz "Gazety" Kamil Siałkowski odpowia 24.07.13, 10:15
      mmmmmm000 napisał:

      > Problem polega na tym, że oni mają faktycznie masę roboty, bo wszystkiego co zw
      > iązane z przekształceniem po prostu się dopiero uczą! Dlatego mają co kombinowa
      > ć i się głowić.

      Uczą się? Hmm, chyba żartujesz. Dla mnie, to oni chodzą (czasami biegają jak ze sr... ) po polu minowym. Jedynym objawem tegoż "uczenia się" jest wybuch kolejnej miny. Średnio raz na tydzień - co skwapliwie wychwytuje blog Nadwarta.

      • Gość: Twardy Re: Dziennikarz "Gazety" Kamil Siałkowski odpowia IP: *.gorzow.mm.pl 24.07.13, 19:34
        Kamil ma rację. To tylko propaganda i czcza gadanina. Nie widać ani zaangażowania ani rezultatów. Szkoda szpitala.
    • marek_p Do Dziennikarza "Gazety" Kamila Siałkowskiego 24.07.13, 22:38
      Warto by było skontaktować się z byłym marszałkiem województwa lubuskiego - zielonogórzaninem Andrzejem Bocheńskim oraz z przysłanym przez niego dyrektorem Adamem Frasem. Razem zrobili 200 mln długu
      Trzeba spytać, czy połączenie 3 gorzowskich szpitali w jeden dalej uważają za udaną reformę - pacjent przecież wciąż żyje.
      Przy okazji warto by się dowiedzieć, czy przypadkiem Adam Fras nie zarządza jakąś kolejną publiczną instytucją, w końcu wyroku zakazującego mu zajmowania podobnych stanowisk prawdopodobnie nie otrzymał.
      W Polsce można bez problemu zniszczyć bezpieczeństwo życia połowy województwa, ale tysiące przepisów próbuje utrudniać życie zwykłemu obywatelowi, który ma cały tej bajzel finansować.

      Obecny marszałek i przysłany przez niego dyrektor ma na dobre pozbawić Region Gorzowski szpitala publicznego. Jeżdżą do Warszawy, albo zajmują opłacone przez województwo miejsce w wojewódzkim samolocie.
      Odnoszą kolejne sukcesy samolot wystartował i wylądował. Szpital w Gorzowie ? - a gdzie to jest ten Gorzów ?

      Gorzów stał się przystanią dla kolejnej barwnej postaci: byłego przywódcy związkowego, byłego viceministra, obecnego potrójnego dyrektora i pojedynczego kierownika *)

      *) już się tłumaczę - z tego co wiem, Twardowski wciąż jest w stolicy województwa dyrektorem, który ma zorganizować na uniwersytecie trzydziestego wieku wydział lekarski ( najważniejszy z zajmowanych foteli dyrektorskich)
      drugi fotel dyrektorski to kłopotliwa misja, która zwieńczenie będzie miało końcówkę Sp. z o.o., kolejne milionki zadłużenia są nieistotne,
      trzeci fotel - to zastępca dyrektora, zagrażającej województwu jednostki - szpitala wojewódzkiego w Gorzowie.
      czwarty fotel jest kierowniczy - zgodnie z informacjami panią Małgorzatę Marczewską (jedynego stałego pracownika SOR) Marek Trawdowski jest też kierownikiem tego tak ważnego z punktu widzenia pacjenta oddziału.
      Młoda lekarka nie spotkała go ani razu na tym oddziale.

      Kierownik oddziału nie zabezpieczył telefonów do oddziałów w Szczecinie i Zielonej Górze ratujących życie, kiedy pacjent ma uraz, którego nie leczy się w Gorzowie. Usłyszałem bardzo barwne i konkretne opowieści.

      Marek Twardowski jest lekarzem (to nic, że podstawowej opieki zdrowotnej, czyli rodzinnym), może więc zajmować stanowisko wicerydektora ds medycznych.

      Pytanie tylko, kiedy pan dyrektor miał ostatnio kontakt z pacjentem ?
      "Organ nieużywany zanika", podobnie nieprzydatna w życiu codziennym wiedzą ulega zapomnieniu.

      Kamilu spytaj, kiedy pan doktor poszerzał swoją wiedzę, czy zdawał ostatnio jakiś egzamin przed lekarzami legitymującymi się dorobkiem naukowym.

      Pozdrawiam
      Marek Pogorzelec
    • Gość: nicelus Nie mówmy o szczegółach, ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.07.13, 06:45
      ... bo diabeł tkwi w szczegółach!

      :D

      "Sejmik Województwa Lubuskiego na posiedzeniach 2 i 5 lipca br. podejmował kluczowe decyzje, a także zapoznał się z montażem finansowym."

      • Gość: Zero Re: Nie mówmy o szczegółach, ... IP: *.181.55.168.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.07.13, 16:15
        twardemu rura zmiękła, dotarło do niego, że niebawem popłynie z prądem wody klozetowej a jego nazwisko będzie synonimem nieudacznictwa i wizji umierających pacjentów
Pełna wersja