mmmmmm000
23.07.13, 23:04
Problem polega na tym, że oni mają faktycznie masę roboty, bo wszystkiego co związane z przekształceniem po prostu się dopiero uczą! Dlatego mają co kombinować i się głowić. Jak się nie daje z jednej strony, to się próbuje z drugiej, a potem z trzeciej jeśli trzeba...
Natomiast tego, co się rzeczywiście w kwestii przekształcenia szpitala dzieje, nikt się (prawdopodobnie nigdy) nie dowie! To są zbyt delikatne kwestie. Zbyt wiele "mechanizmów" tego przekształcenia działa na niekorzyść polityków, zbyt wiele w tym procesie szkolnych błędów i braku profesjonalizmu.