czytelnikgazetywyborczej
25.07.13, 21:34
tradycyjne zwykle pie...mento...pozerstwo lanserstwo i nic wiecej albo zwoływanie konferencji i urządzanie na nich szopek w stylu rysowania rebusów nt przeksztalcenia szpitala w spolke...i tlumaczenie jak przedszkolakom co i jak sie bedzie dzialo teraz ze szpitalem / tylko ze o tym byle zorientowany w temacie juz dawno wie/ ta kobieta zaczyna przypominać byłego senatorzynę o ksywce "uczłowieczona postać chomika" który tez co chwile zwoływał konferencje lub "spuszczał" się w lokalnych mediach na tematy o których albo nie miał pojęcia albo pozostawały tylko w wirtualnej rzeczywistości bez jakiejkolwiek realizacji faktycznej… robił to tylko po to żeby zaistnieć w mediach i żeby było o nim głośno ze niby cos robi jako senator....teraz piękna Helena poszła jego droga...już jako wojewodzina promowała siebie na lewo i na prawo za publiczne pieniądze.. włącznie z kupnem polarów z logo „wojewoda lubuski” naszytym gdzie tylko się dało!! a teraz jako senator-ka robi dokładnie to samo. Bije piane a rzeczywistych działań przynoszących wymierne efekty naszych kochanych lubuskich parlamentarzystów jak nie było tak nie ma. Oni potrafią być tylko na wszelkiego rodzaju oficjałkach… przecinać wstęgę i uśmiechać się do obiektywu lub kamery...a potem pisać na FB czego to się nie zrobiło albo w czym się nie uczestniczyło…ich praca w tej chwili polega na tym kto ile wiadomości umieści na swoim fanpage’u i ile dostanie lajków!!śmiech na sali czym oni się zajmują…ale przecież ryży czy radek dają im wzorowy przykład jak się promować/zamiast zapier…alac dla dobra kraju/ na wszelkiego rodzaju twitterach, faejsbukach, blogach czy ch..j wie gdzie jeszcze.. wiec co maja począć… robią to samo!! A my z naszych podatków wypłacamy im niebotyczne uposażenie grubo ponad 10 tysi + drugie tyle na prowadzenie biura /z wątpliwym rozliczeniem poniesionych wydatków/ Miro miał racje…DZIKI KRAJ