Pasażer do kierowcy MZK: Panie, pan to jest koc...

28.07.13, 14:35
Zauważyłem ją, jak już odjeżdżałem Ale nie miałem zamiaru już się zatrzymać, bo przecież byłoby pół minuty opóźnienia.
Za drugim razem sumienie się odezwało? Pojedź człowieku na południe kontynentu, to zobaczysz podejście kierowców autobusów (komunikacji miejskiej) do pasażerów - zatrzymywanie się poza przystankami (oczywiście nie w ścisłym centrum) to norma, nawet w Berlinie widziałem na peryferiach, jak kilka osób na ulicy błagalnie pomachało do kierowcy, żeby się zatrzymał i ten to zrobił - w Polsce to nie do pomyślenia, buraki będą się zasłaniać przepisami.
Pełna wersja