Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku os...

30.07.13, 21:42
Dwa pytania na początek:
1. Skąd do czorta niewybuch z II wojny na Górczynie? Jaka bitwa tu była? Ktoś bombardował zagony ziemniaków czy buraków? Czy też może jakiś miejscowy burak kupił sobie wykrywacz metalu, a urobek złożył pod balkonem?
2. Dlaczego tam działają strażacy, a nie Policja? Przecież tam nie ma akcji ratowniczej.
    • e_werty Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku os... 30.07.13, 21:46
      Przy jednym z balkonów znaleziono niewybuch

      ... ktoś był na grzybach?
    • Gość: gosc Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku IP: *.gorzow.mm.pl 30.07.13, 22:57
      Policja pojechała do Kostrzyna pilnować imprezę Owsiakową...
      • Gość: Ada Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku IP: *.klodawa.infineo.pl 30.07.13, 23:05
        Straż Pożarna to najlepiej przygotowana i przeszkolona (do wszystkiego) służba mundurowa. Pomimo, że za chwilę pojawią się komentarze "że ewakuowanym podano herbatę bez cukru" nie zmieni to mojej opinii.
        • Gość: leżak Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 00:20
          "Pocisk zauważył jeden z mieszkańców bloku przy ul. Wróblewskiego 52 (leżał przy balkonie) i zadzwonił na policję." - mieszkaniec leżał przy balkonie? lewitował? balkon na parterze? takie cuda tylko w gorzufku!
          • Gość: Bernard Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku IP: *.net.albertacom.com 31.07.13, 01:11
            Hey,
            Zadzwonic do Macierewicza I PiSu...
            Oni wyjasnia...
            Bedzie sie musial biedny Tusk za cudza bombe znowu tlumaczyc...
            I to sa jaja
            :):):):)
          • agatka0202 Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku 31.07.13, 11:10
            Nie:-) tak piszą "dziennikarze" po dwuletnich , prywatnych kierunkach dziennikarskich:-) . W każdym mieście takie kwiatki.
          • Gość: dgw Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku IP: *.play-internet.pl 31.07.13, 18:11
            Są bloki i domki, które posiadają balkony, a nawet tarasy na parterze "leżak". Nigdy takiego "leżak" nie widziałeś? To może wstań "leżak", wystaw nos ze swojego zaścianka na świat! Więcej doświadczeń zdobędziesz, a mniej cudów będziesz głosił. ps. Strasznie skoryś do pouczeń, a z pisownią to u ciebie krucho "leżak".
        • real_marek Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku 31.07.13, 09:54
          Moja opinia o psp jest taka sama, tylko dlaczego ciągle mają kogoś wyręczać?
    • Gość: nicelus Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.07.13, 06:31
      real_marek napisał:

      > Dwa pytania na początek:
      > 1. Skąd do czorta niewybuch z II wojny na Górczynie?

      Pewnie myślisz że podczas drugiej wojny światowej bomby leciały tak celnie jak podczas drugiej wojny w Iraku?

      Podczas drugiej wojny bombowce, które z jakichś powodów nie zrzuciły wszystkich bomb nad celem, pozbywały się ich gdzie popadnie by móc szybciej uciekać.

      Podczas nocnych nalotów aliantów na Berlin, Niemcy gasili światła w Berlinie i zapalali na północ od Berlina w Oranienburgu. Obecnie prawie co miesiąc w Oranienburgu znajdują niewybuch, bo tam alianci głównie zrzucali bomby.

      Natomiast główna kwatera dowództwa niemieckich wojsk była w Zossen (w części miejscowości Wünsdorf) w bunkrach przypominających domki jednorodzinne. Pokazywałem tu kiedyś ciekawe fotografie które tam wykonałem.

      • real_marek Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku 31.07.13, 09:52
        Tu nie było żadnych bombardowań alianckich, ani sowieckich, ani tym bardziej niemieckich. A nawet jakby, to ta bomba leżała 40 lat pod balkonem, a wczoraj ją ktoś zauważył? Chyba żartujesz!
        • Gość: nicelus Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.07.13, 20:13
          real_marek napisał:

          > Tu nie było żadnych bombardowań alianckich, ani sowieckich,
          > ani tym bardziej niemieckich. A nawet jakby, to ta bomba leżała 40 lat
          > pod balkonem, a wczoraj ją ktoś zauważył? Chyba żartujesz!

          "To niewielki pocisk o długości kilkunastu centymetrów i średnicy 73 mm - opowiadał jeden z funkcjonariuszy."

          Czyli nie lotnicza bomba, tylko najprawdopodobniej pocisk z granatnika dzieci z lasu przyniosły.

    • e_werty Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku 31.07.13, 11:01
      A może to odłamki niewybuchu krakowsko/warszawskiego?
    • agatka0202 Niewybuch w Gorzowie. Strażacy ewakuowali ponad... 31.07.13, 11:08
      Wiecie ile ludzi zbiera hobbystycznie broń po II wojnie w POlsce???? Jeżdżą całymi ekipami po różnych miejscach w POlsce. A gdzie trzymają trofea? W piwnicy oczywiście!
    • Gość: Wawa Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 17:54
      Ciekawe po co tam policja jak wybuchnie to straż uratuje a nie policja
    • Gość: dgw Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku IP: *.play-internet.pl 31.07.13, 18:01
      Oj "real_marek"... te twoje pytania... Pomyśl człowieku! Odnośnie pytania 2): Kto ci powiedział, że nie było policji? Była jak najbardziej! Do tego pogotowie gazowe, elektryczne, medyczne, strażacy (którzy cię tak dziwią), pracownicy mzk, w końcu saperzy i możliwe, że ktoś jeszcze. Dlaczego strażacy? Ktoś już ich komplementował, więc to pominę, ale powtarzam pomyśl! Jest telefon od obywatela: "widzę bombę pod blokiem", to do jakich służb ma trafić według ciebie info? Blok mieszkalny wyposażony we wszystkie media, takie jak prąd, gaz, woda. Pocisk, czy też bomba leży "pod balkomem" blisko skraju bloku, który oddziela od drugiego bloku wąska droga osiedlowa. Vis a vis kolejny blok. Myslisz, że jak dzwoni telefon to odbiera jaznowidz, który od razu "odbiera z eteru spot: spoko to niewypał o małej sile rażenia, stary i niesprawny, więc można go na taczkę, bo i tak nie wybuchnie"? Służby działały jak najbardziej logicznie. Do chwili, gdy saperzy nie zdentyfikują obiektu i nie określą ryzyka, trzeba zakładać na wyrost. Gdyby siła rażenia była spora i by doszło do wybuchu, naruszona mogła by być konstrukcja przynajmniej jednego budynku. Gdyby w wyniku eksplozji trzepło w instalację elektryczną, energrtyczną, gazową, miałbyś kolejne "babum!" i pożar! Gdyby wybuch uszkodził sieć wodociągową, to "trochę" by wody popłyneło (prąd + woda = darmowy break dance dla wszystkich). Starczy, czy może już wiesz po co przyjechała straż pożarna? Odnośnie pytania 1): Pewnie będzie dochodzenie i jak będziesz dalej zainteresowany to się coś dowiesz na temat jego wyników. Bitwa? Bombardowanie? To była duuuużżżża wojna. Czy ty myślisz, że odnotowano każdą potyczkę? Że skrupulatnie spisano lokalizację każdego zrzutu? A bomby zrzucane jako balast ograniczający zasięg, bądź szybkość i manewrowość samolotu np. atakowanego przez myśliwce, czy postrzelanego przez obronę przeciw lotniczą? Natomiast skąd pod blokiem? Tu mogę ci sprzedać plotkę (plotka, jak nazwa mówi rzecz niepotwierdzona). Niedaleko tej lokalizacji, przy dwupasmówce odchodzącej od ronda przy Wyszyńskiego, buduje się jakiś cpn. Czyniono tam duże wykopy pod fundamenty wgryzając się w sporą skarpę i stała tablica pod tytułem: "jak chcesz żwir i piach to bierz za darmo, będziemy musieli mniej wywozić". Plotka mówi, że jakaś ekipa, złomiarze, młodzież lub dzieciaki wybrała się też trochę pogrzebać i... wygrzebała sobie. Potem to nieśli, ale nie donieśli... zostawili pod blokiem (nie wierzę, że pod balkonem dosłownie, bo z balkonu nie było by widać), za to za krzakami żywopłotu. Może ktoś spłoszył, przeszkodził, może było ciężko, może chciano wrócić później. Tak czy inaczej, mieszkaniec wylazł na balkon, spojrzał na trawkę i akcja zastartowała.
      • real_marek Re: Niewybuch z drugiej wojny światowej w środku 31.07.13, 21:38
        Pochodzenie tego pocisku zasugerowałem, jak sadzę trafnie, w drugiej części mojego pierwszego pytania, które było pytaniem retorycznym. Wiec niepotrzebnie się tak nadąłeś.
        Co do roli policji i straży, to zdaje się, że nie odróżniasz kto odpowiada za porządek, a kto za ratownictwo. Pukanie do drzwi i wyprowadzanie mieszkańców oraz ochrona terenu przed dostępem publiczności to działania z zakresu porządku, a nie ratownictwa - bo nie było tam utrudnień, typu powódź, katastrofa budowlana itd. Z artykułu wynika natomiast, że ewakuację prowadzili strażacy. Stąd moje drugie pytanie, bo wkurza mnie, że się ich wykorzystuje do wszystkiego, włącznie ze sprzątaniem ulic.
Pełna wersja