Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządzam...

06.08.13, 16:21
Aleosohozi???
Przecież jakieś szpetne budki są w tym miejscu w dalszym ciągu. I pasują do całości jak świni siodło.Jest jeszcze idiotyczniej , niż było bez "trawki".
Czyżby właściciele mieli lepsze układy z urzędnikami miasta?
A warzywniaki spokojnie sobie mogły zostać po małym , wizualnym liftingu budek oraz miejsca, nawet z partycypacją w kosztach przez wlaścicieli. Akurat w tymi miejscu brakuje takich punktów, tym bardziej, że te wywalone miały dobrą renomę i miłą obsługę.
Ta cała sprawa zwyczajnie śmierdzi i trzeba może poprosić Surmacza, żeby zorientował się kto tu kogo znał i na czym skorzystał.
    • Gość: ara Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.gorzow.mm.pl 06.08.13, 17:29
      No i dobrze się stało!Z powodu "służenia' mieszkańcom jakby na złość i wbrew ich woli mamy tu wspaniały pomnik urzędniczej głupoty,bezmyślności i niekompetencji !No pomysł wręcz wspaniały!Bije "pająka" na łeb i szyję! Widać przy okazji gołym okiem,że urzędnicy wyjątkowo nie cierpią miejscowych przedsiębiorców (tu kupców), bo nie dość,że nigdy ich nie wspierali tak jak kapitał zagraniczny ,to wręcz tępienie ich stało się już prawie specjalnością gorzowskiego magistratu.Wreszcie mieszkańcy mogą się przekonać jacy "fachowcy" i dobrodzieje zarządzają ich miastem!
    • real_marek Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządzam... 06.08.13, 17:47
      To b. ciekawe, bo jak w soczewce pokazuje w zasadzie wszystkie problemy tego miasta, począwszy od powojennej pożogi, przez cały peerel, swojski kapitalizm wczesnych lat 90., oligarchiczny styl zarządzania miastem kontra zaściankowość tych średniowiecznych handlarzy z aluminiowych kiosków i ich zakompleksionych klientów, aż po nieudolne próby europeizacji, Tę wieczną prowizorkę, z bólem i z ofiarami zastępowaną przez kolejną nibytymczasowość. To fascynujące ile tam skupia się emocji, ludzkiej kreatywności przeciwstawionej biologicznym podstawom bytu wnuków i mężów, ile ludzkich dramatycznych historii, sporów ideologicznych. Pomyślcie ile byśmy stracili, gdyby w miejscu wypalonej kamienicy redakcyjnej ktoś po prostu postawił nową kamienicę, jak zapewne uczyniłby jakiś inny, pozbawiony fantazji europejski naród.
      • e_werty Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz 06.08.13, 18:06
        A tak serio - to o czym piszesz?

        ... głupi jestem i nie kumam sensu Twej wypowiedzi!
        • real_marek Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz 06.08.13, 18:37
          Mój talent literacki widocznie nie dostaje do tego epickiego tematu. Tu trzeba pióra co się zowie, by opisać tę gorzowską wielką epopeję! O tym jak pijani ruscy spalili najpiękniejszą bogatą kamieniczkę w zdobytym Landsbergu, jak po wojnie dzieciaki zrobiły sobie tam plac zabaw, jak w peerelu tej parceli na zabudowano, bo nijak im się tam średniogomułkowski blok nie chciał zmieścić, jak powstał tam ryneczek na kształt tych rodzimych z Polesia lub Wołynia, jak wybuchła tam niepodległość w postaci kapitalizmu ludowego, który szybko awansował ze szczęk do kontenerów rodem z Witnicy i Obornik, jak na półlegalnym handlu pietruszką można wyżywić kilka pokoleń gorzowskich plebejuszy, jak w końcu zderzyli się z żelazną pięścią ich ukochanego patrona, który zamiast zbudować tam nową piękną kamieniczkę, postawił na europejskość w swoim wyobrażeniu najlepszą, na gender prawie i szokującą wręcz nowoczesność i ekologię. To tak pokrótce o tym właśnie.
          • saint_just Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz 06.08.13, 18:55
            real_marek @

            Ło jezu.....!!!!
            Podpisuję sie pod e_werty@
          • alt.er.ego Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz 06.08.13, 19:05

            real_marek napisał:

            > który zamiast zbudować tam nową piękną kamieniczkę, postawił na europejskość
            > w swoim wyobrażeniu najlepszą, na gender prawie i szokującą wręcz nowoczesność
            > i ekologię.

            To żaden gender, ani szokująca wręcz nowoczesność i ekologia. To wygląda jak przaśne, wszędobylskie w PRL-u przydomowe kwietniki w starych oponach.

            To już było i było niesmaczne.
            • real_marek Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz 06.08.13, 22:07
              To był sarkazm, nie chwytasz?
              • alt.er.ego Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz 07.08.13, 05:07

                Chwytam, chwytam. Po prostu pozwoliłem sobie rozwinąć Twoją myśl pisząc już bez sarkazmu, i tyle.
    • Gość: Ada Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.klodawa.infineo.pl 06.08.13, 20:53
      Jeszcze 15 metrowa palma z wyblakłego tworzywa polimerowego z "darów", albo chociaż dinozaury z szarego betonu (również używane).
    • Gość: nicelus Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.08.13, 21:34
      Kiedyś tam można było kupić świeże warzywa.

      • Gość: erwin Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.gorzow.mm.pl 06.08.13, 23:16
        Coś się urzędasom pomyliło,bo jakiż to eko-skwer i co mają wspólnego te dziwadła z eko-meblami? " Ekologiczny" to, wg SJP, min.
        1. «dotyczący związku warunków zewnętrznych z życiem roślin i zwierząt»
        2. «związany z ochroną środowiska»
        3. «wyprodukowany ze składników naturalnych»
        Ekologicznie było wcześniej,kiedy sprzedawano tu warzywa i owoce.A te opony i inne toksyczne odpady raczej nie czynią ekologicznym tego zakątka w samym centrum miasta!Trudno znaleźć tez jakieś rozsądne przesłanie tego szalonego projektu. Bo niby co, że nie należy produkować opon,czy nie wyrzucaj je na ulicę w centrum miasta, a może należy zbierać nakrętki,by zrobić sobie materac do spania.No nie świat już zwariował, a tu w Gorzowie,gdzieś w okolicach magistratu, jest granica zdrowego rozsądku!Pilnie należy znaleźć autora tego "wynalazku" !A prezydenta koniecznie zapytać ile pieniędzy podatników (i jakim prawem?) wydano na ten szalony pomysł?
      • alt.er.ego Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz 08.08.13, 08:28

        nicelus napisał(a):

        > Kiedyś tam można było kupić świeże warzywa.

        Ale dziś zmieniło się na lepsze. Teraz można przysiąść na starej oponie i zadumać chwileczkę.
        • e_werty Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz 08.08.13, 12:35
          Jest pięknie!!!

          ... a będzie cudownie!!!
    • Gość: tfu Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.gorzow.mm.pl 06.08.13, 23:53
      Jakie zadupie, takie flakony z opon
      A scyzoryki dają radę... wiadomosci.wp.pl/gid,15870598,kat,1342,title,Salon-miejski-na-rynku-w-Kielcach,galeria.html
    • danny_boy Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządzam... 07.08.13, 00:11
      Tak sobie myślę, jakby Jędrzejczak na przykład został burmistrzem Florencji.
      Przeszedł by się po starym mieście i zakrzyknął: Zamykam! Nie będą mi tu stragany stać na każdym kroku. Zamykam! Zamykam! Zamykam! Zrobię wam tu Europę, a nie jakiś jarmark. Zamykam! W miejsce tych bud postawimy centrum handlowe! Zamykam! Zamykam! Jestem wizjonerem na miarę XXX wieku. Zamykam! Zamykam!
      • Gość: YES WE CAN!!! Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.gorzow.mm.pl 07.08.13, 08:31
        Ktoś tu się pytał o pomysłodawcę tego "eko-skweru". To pani plastyk miejska. To ona, młoda "gniewna", z pełną głową "fantastycznych" pomysłów "upiększających" nasze miasto. Pani od murali, a co jeden to bardziej gó...any. A to okna w twarzy niby-reklamie zbiorów muzeum (Wróblewski się w grobie przewraca), a to sztuczne i plastikowe twarze "cyganek" przy wejściu do amfiteatru. O innych "pomysłach" pisał nie będę, z wiadomych powodów (szkoda śniadania). A teraz kolejne kuriozum. Mebelki ekologiczne na pomalowanych na zielono paletach, a te na trawce z rolki, obok kwietniki i buda z lodami i pieczywem ostatniego Apacza ze skweru. On nadal się trzyma. Innych wygonili, on dalej walczy i się nie daje. Ludzie, to jest najzwyczajniej na świecie brzydkie, ohydne, aestetyczne i obnaża prymitywizm myślenia pani plastyk, która stawiając coś takiego w miejscu publicznym pokazuje, że o sztuce nie ma pojęcia, a już na pewno o sztuce w przestrzeni miejskiej. To myślenie z pokoju dziecinnego pomalowanego w kaczory Donaldy. Panie Boże za co nasz ciągle estetycznie karzesz i każesz nam takie coś oglądać. To przekleństwo albo fatum jakieś nad nami. Jak ktoś pozbawiony gustu może być plastykiem miejskim. To miasto ciągle psują i psują, brzydzą i brzydzą i niedługo będziemy szczytem ohydy, jak witkacowskie Kielce, gdzie gębą srają, a dupą podpatrują.... Zróbmy coś!!!! Obywatele nie dajmy się robić w trąbę urzędnikom (pani plastyk w szczególności) za nasze własne pieniądze. Niech pani Iga G. opłaca mebelki ze swojej pensji i stawia je w swoim ogródku i siedzi na oponie. Pani plastyk, na giełdzie w Gorzowie można kupić kwietniki z opon, będą świetnie pasować na skwerek. Proszę tam pojechać w niedzielę. Zresztą, znajdzie tam pani mnóstwo rzeczy w swoim guście.....
        • Gość: jemioł Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.gorzow.mm.pl 07.08.13, 08:48
          Panie prezydencie obudź się pan wreszcie! Ten śmietnik na skwerku powinien być ostatnim wyczynem paniusi plastyczki. za to g-ówno powinna stracić pracę! To niekompetentna osoba pozbawiona dobrego gustu (polecam jej stronkę). Mieszkańcy muszą kupować warzywa prosto ze skrzynek ustawionych na ulicy (już są trzy takie "stoiska") Mięsny też wystawił stół z drugiej strony budynku. A na skwerku śmietnik. Ale zgodnie z prawem śmieci są posegregowane! Proponuję, aby okoliczni mieszkańcy przynosili tam swoje posegregowane śmieci. Zróbmy instalację śmieciową! Pomóżmy plastyczce upiększać nasze miasto!!!
          • Gość: Robert P. wczoraj i dziś IP: *.play-internet.pl 07.08.13, 09:32
            Gdyby ktoś miał ochotę na porównanie jak było (i mogłoby być), a jak jest...
            www.facebook.com/photo.php?fbid=517481214991060&set=a.220708028001715.54053.220702274668957&type=1&relevant_count=1
            Niech żyje prowizorka!
            Niech żyje wiocha!
        • Gość: YOU CAN,BUT NOT YO Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.gecon.com.pl 07.08.13, 10:07
          YES YOU CAN, gdybyś choć trochę w temacie zagłebił się, to wiedziałbyś, że ten brzydki mural Wróblewskiego zrobiła Sztuka Miasta. Zanim zaczniesz kogoś oceniać, to zbierz info. Bo tak błaźnisz się i wystawiasz na pośmiewisko tak jak i Twój wpis. Bijący tylko o hejterstwo w czystej postaci to TY CAN, BO TY ANONIMOWY jesteś.

          Porównaj sobie pracę poprzednika Pani Plastyk, zapoznaj z tematem i osądzaj, ale nie bucuj się tutaj i nie pień, bo argumentów masz dostatek niczym Wróblewski-mural okien.
          • Gość: YES WE CAN!!! Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.gorzow.mm.pl 07.08.13, 13:06
            Szanowny Pan (Pani) YOU CAN,BUT NOT YO (pisownia oryginalna) wypluł(a) z siebie trochę jadu, ale to nie ja wystawiam się na pośmiewisko. Wiem, że sławetny mural z obrazem Wróblewskiego to robota Sztuki Miasta rękami "wybitnych" artystów. Niemniej jednak, zgodnie z procedurami realizowania tego rodzaju przedsięwzięć, projekt musiała zatwierdzić pani plastyk, więc i na nią spada część odpowiedzialności za ten haft. A o jakich argumentach Pan (Pani) mówi, to doprawdy nie wiem, bo się nic takiego nie pojawiło w krytyce mojego wpisu. A argumentów na nie, w stosunku do tego co pojawiło się na skwerku, jest tyle, że nie chce się już tego pisać. A propos sławetnego poprzednika pani Igi G., to daleko szukać nie trzeba. Wystarczy przejść na drugą stronę ulicy, by stanąć oko w oko z obleśnym malunkiem, który ma przypominać "Wenecję". Wyjątkowy plastyczny "paw". On (Wieczorek) to zatwierdził i jeszcze, jak pamiętam, bronił. Z tego wynika, że tzw. plastycy miejscy w Gorzowie to ludzie pozbawieni gustu, kiepsko wykształceni (mimo ukończonych studiów) i bez wyobraźni. Jakoś nie mamy szczęścia do posiadania kompetentnych urzędników odpowiedzialnych za estetykę miasta. I innych, niestety też. A tu na forum, to wszyscy są anonimowi...
        • pan_hrabia Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz 07.08.13, 10:35
          "buda z lodami i pieczywem ostatniego APACZA ze skweru"... :))

          Słyszy, że dzwonią, ale nie wie w którym wigwamie :))
    • Gość: kris Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.13, 10:31
      Ja chciałbym tylko, abyśmy przyjęli do wiadomości, że usunięcie handlowców ze skweru przy Garbary to nie jest robota Pani Plastyk Miejskiej. Ona nie miała z tym nic wspólnego, a oczernia się Ją za tę decyzję.
      Natomiast co do wartości tej "instalacji" zdania można mieć już różne. Na pewno piękne ani funkcjonalne to nie jest. Jakości życia mieszkańcom również nie poprawia.
      Generalnie... miejsce stracone.
      Albo robić coś tam porządnego, z rozmachem albo nic (nie trzeba było). To już niestety rola urzędu (UM). Urzędu, który się kompletnie nie sprawdza w swojej roli.
      Murale chociaż kontrowersyjne to moim zdaniem trafiony pomysł. Wykonanie nie zawsze mistrzowskie, ale kolorytu miastu dodają. Coś się w porównaniu z latami wcześniejszymi ruszyło... Jakieś starania o poprawę estetyki miasta są. Zarówno Plastyk Miejskiej jak i np. konserwatorów. Przebić się jednak przez machinę urzędniczą (klikę naszego prezia) raczej się nie udaje. Fundusze nie te, ale i myślenie złe. To drugie gorsze.
      Niech Jędrzejczak buduje tylko wielkie i przepłacone pomniki, a będzie nam się żyło i lepiej i radośniej. Gorzów się (ro)zwija...
      Możemy podziękować sobie.
    • Gość: login_t Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.noc.fibertech.net.pl 07.08.13, 10:34
      Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do krytyki panie to nikomu nie podoba się. Więc dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie. Tych naszych, prawda, punktów, które stworzymy.

      ps. Jeszcze napiszcie, że to wina Tuska.
      • pan_hrabia Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz 07.08.13, 10:43
        Nie Login, Ja sądzę, że plastyk fałszywie interpretuje słowa papy Franciszka, żeby bogactwa nie było w w ogóle. I wydaje pieniądze na to, żeby było śmieciowo, a nie blichtrowo.

        A co do krytyki. Po co komu krytyka. Nic pozytywnego jeszcze nie wniosła. Potrzebne są rozwiązania nowe, radykalne, a nie biadolenie gryzipiórków. Albo na stos, albo na tron.
        A już na pewno, panie, nie ma czegoś takiego jak konstruktywna krytyka.
        No bo, albo jesteś za, albo przeciw, a nie zanawetprzeciw

        PS. Jest też Krytyka Polityczna :)

        • Gość: agaton Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.gorzow.mm.pl 07.08.13, 11:18
          Pięknej kamienicy w tym miejscu nie odbudujemy (niestety), ale mogły tam być ładne stragany z warzywami. Mieszkam obok i właśnie wróciłam z "zakupów". Kupiłam włoszczyznę u pani sprzedającej warzywa na starym stole opartym o ścianę kamienicy. Po resztę pojadę do jakiego marketu. Niestety! Mieszkam tu już 30 lat i zawsze kupowałam u pani Romki lub pana Mariana. Na skwerku oprócz robienia zakupów rozmawiało się z "sąsiadami". Mimo wszystko to było fajne i ważne miejsce dla mieszkańców. Ale komuś to przeszkadzało, ktoś nie chciał estetycznych, drewnianych straganów, ławeczek, itd. Szkoda... Takie decyzje powodują, że w tym mieście żyje się coraz gorzej, to nie jest miasto przyjazne dla ludzi, no może tylko dla urzędników. Ale po wpisach widać jacy są ludzie, pieniactwo, złośliwość i pełno kompleksów. A gdzie w tym wszystkim są radni z tej dzielnicy???
          • danny_boy Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz 08.08.13, 00:16
            Gość portalu: agaton napisał(a):
            > Mimo wszystko to było fajne i ważne miejsce dla mieszkańców. Ale komuś to przeszkadzało,
            > ktoś nie chciał estetycznych, drewnianych straganów
            "Aj itla, zamykam, jakem wódz tego miasta, precz ze straganami i lokalnymi kupcami, aj itla"
        • Gość: nicelus Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.08.13, 21:23
          pan_hrabia napisał:

          > Po co komu krytyka.
          > Nic pozytywnego jeszcze nie wniosła.
          > Potrzebne są rozwiązania nowe, radykalne,
          > a nie biadolenie gryzipiórków.
          > Albo na stos, albo na tron.
          > A już na pewno, panie, nie ma czegoś takiego
          > jak konstruktywna krytyka.
          > No bo, albo jesteś za, albo przeciw, a nie zanawetprzeciw

          Wiele słów, mało sensu. Krytyka to tekst coś oceniający pozytywnie, lub negatywnie. Krytyka konstruktywna jest wtedy, gdy tekst wyjaśnia, jak obiekt poddany krytyce można było zrobić lepiej.

          > PS. Jest też Krytyka Polityczna :)

          Jest też umysł w stanie krytycznym. Na przykład, od częstego czytania krytyków, którzy sami zrobiliby wszystko lepiej, ale nie robią, bo akurat mają coś ważniejszego do roboty.

    • mmmmmm000 Dopóki się nie zmieni styl rządzenia... 07.08.13, 12:05
      Gorzów będzie coraz bardziej odstawał od innych miast w Polsce. Nie dość, że miasto jest w bardzo niekorzystnej sytuacji administracyjnej, przez co bardzo traci, to jeszcze jest nieudolnie rządzone. Problemem jest autorytaryzm.
      Główny przywódca podejmuje samodzielnie finansowe decyzje o znaczeniu strategicznym dla budżetu, mające wpływ na budżet miasta przez kilka lat. Teraz niejaka "plastyk miejski" podejmuje decyzje o zagospodarowaniu przestrzeni publicznej według własnego "widzimisię".
      Taki styl rządzenia przypomina jako żywo czasy PRL-u kiedy władza sama najlepiej wiedziała co jest dla ludzi najlepsze. Przez jakiś czas może i to w Polsce działało, kiedy trzeba było szybko podejmować ważne decyzje. Tyle tylko, że się niestety nie sprawdziło. Władza uznała samą siebie za najmądrzejszą, a własne decyzje za niepodważalne. Utwierdzała się w tym przekonaniu ilekroć nie słyszała żadnych protestów, które... starała się tłumić.

      Ten syf wystawiony przy Garbarach na pośmiewisko, jest najbardziej dobitnym obrazem gorzowskiej władzy. Ta władza tym razem przeszła samą siebie. Próbuje wmówić mieszkańcom, że gó.wno zawinięte w złoty papierek staje się czekoladą.

      No i może się wydawać demagogią łączenie ekologicznego śmietniska z nieudolnością i ignorancją władzy. Ale w tym przypadku jedno wynika wprost z drugiego. W każdym NORMALNYM mieście, o zagospodarowaniu przestrzeni publicznej decydują MIESZKAŃCY. To mieszkańcy powinni mieć nie tylko decydujące zdanie o sposobie zagospodarowania tego skweru, ale wręcz powinni być tego zagospodarowania inicjatorami. Plastyk miejski powinien co najwyżej opiniować koncepcje i pilnować realizacji. Miasto powinno być ich wykonawcą w ramach części budżetu przeznaczonego na inicjatywy obywatelskie (w ramach polepszania - rewitalizacji przestrzeni miejskiej).
      Jeśli ludzie się szybko nie otrząsną z tego jakiegoś dziwnego letargu samorządowego, to butna władza z jeszcze większą siłą będzie realizowała takie oto śmieciowe, gó.wniane pomysły zupełnie nikomu do niczego nie potrzebne. Sam już nie wiem z czego się bierze ten brak obywatelskiego zaangażowania. Z PRL-owskiego strachu przed władzą? Z niechęci? Z lenistwa? A może po prostu z braku mechanizmów? Rad Osiedli jak nie było tak nie ma. Podziału administracyjnego ułatwiającego rządzenie miastem nie ma, choć Gorzów się wszędzie chwali, że osiedla i dzielnice jak najbardziej posiada. Chwalić się czymś (czego w ogóle nie ma) jest łatwo, no bo to przecież obciach nie mieć czegoś, co inni mają. Napisać (nawet w Wikipedii) można co się chce. Niestety z realizacją już znacznie gorzej.
      • Gość: jordan Re: Dopóki się nie zmieni styl rządzenia... IP: *.gorzow.mm.pl 07.08.13, 12:26
        Daję miesiąc i nie będzie śladu po mebelkach. Już kręcą się koło nich "chłopaki" :) A swoją drogą to gratuluję pani plastik dobrego gustu i zajębistego pomysłu. Jest ona wybitnym fachowcem od zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Tak to jest jak mianuje się na plastyka miejskiego osobę bez doświadczenia, sukcesów, dorobku. A jej strona www powie wam wszystko na temat działalności, gustu i UMIEJĘTNOŚCI tej pańci.
        • Gość: thebird Re: Dopóki się nie zmieni styl rządzenia... IP: *.182.149.94.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.08.13, 17:53
          A gdzie w tym wszystkim są radni z tej dzielnicy???

          Na zasłużonym urlopie .
          Oni takimi drobnostkami się nie zajmują ,sa powołani do wyższych celów
          • Gość: juta Re: Dopóki się nie zmieni styl rządzenia... IP: *.gorzow.mm.pl 07.08.13, 18:31
            Czy ktoś jeszcze w tym mieście zarządza czymkolwiek?Skończyły się pieniądze na wielomilionowe inwestycje, które były głównym punktem zainteresowania i "troski"wielkiego budowniczego,więc teraz pozostała szara rzeczywistość w postaci zarządzania gospodarką komunalną,Ale to nie mieści się w ramach "pro publico bono"!
          • e_werty Re: Dopóki się nie zmieni styl rządzenia... 07.08.13, 19:02
            są powołani do wyższych celów

            ... a może idą w ślady Wodza sprzątając jego celę?
            • Gość: Mata Re: Dopóki się nie zmieni styl rządzenia... IP: *.gorzow.mm.pl 07.08.13, 23:03
              Pamiętajcie,wszystko co dzieje się w tym zapuszczonym mieście (nawet jeśli to "wymyśli "plastyk miejski,czy - równie nie omylna jak jej szef- wice od gospodarki komunalnej) zapisuje się na konto jednoosobowego kierownika urzędu miasta tj. prezydenta, który -jak powszechnie wiadomo (wszak tak onże tłumaczył w sądach!)- "zawsze działa dla dobra miasta i mieszkańców" ,a nadto,wcześniej i obecnie "czuje się niewinny"...
    • Gość: nicelus Re: Fotel z opony i krzesło z kabli, czyli urządz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.08.13, 07:07
      saint_just napisał:

      > Aleosohozi???

      Chodzi o instalację artystyczną, mimo że trochę wygląda ona na propozycję magistratu dla "obszczymurków"...

Pełna wersja