mmmmmm000
13.08.13, 14:46
Ten artykuł, to niestety jedno wielkie pomieszanie z poplątaniem.
Wyraźnie widać, że nawet redaktorzy, którzy z racji chęci (tudzież obowiązku) opisywania tematu, kompletnie się w nim nie orientują...
Te 150 mln, to nie jest jakiś ministerialny "grant", na zasadzie bonusu za przekształcenie szpitala. Ustawa mówi o dofinansowaniu na poziomie 50% zobowiązań. Stąd się "wzięło" 150 mln, ponieważ szpital ma 300 mln długu. To nie będzie tak, że przyjedzie minister, wyjmie kasę z teczki i powie: "tu macie 150 baniek i róbcie se z nimi co chcecie".
Jeśli kłopoty z wierzycielami ograniczają się do... 500 tysięcy złotych (pół miliona), to chyba nawet nie warto pisać o tym w gazecie. Problem jest dużo większy.
Otóż tzw. zaległości "wymagalne" to takie, których termin zapłaty minął (już dość dawno) i nie ma szans tych zobowiązań uniknąć. To są np. wyroki sądowe. No z czym jak z czym, ale z wyrokiem w sprawie zapłaty, to się dyskutować nie da na zasadzie: "a może ja zapłacę tylko połowę, bo się właśnie przekształcam".
W pulę zaległości wymagalnych zdaje się nie wchodzą zobowiązania z tytułu podatków i ZUS. Ponieważ one przy okazji przekształcenia powinny zostać anulowane. Państwo po prostu rezygnuje z należnych mu danin. Choć co do ZUS to mam wątpliwości.
W takim razie, wobec kogo i z jakiego tytułu pozostanie do spłaty aż ponad 80 milionów WYMAGALNYCH zobowiązań??