Skąd idzie i dokąd zmierza SLD?

27.03.02, 18:39
Z Kobylą zastanawialiśmy się, przy okazji machlojek okołoaborcyjnych, o co
chodzi komuchom?
Kiedy Socjaldemokrata ma twardy kręgosłup i stoi na straży Społeczeństwa
Otwartego, wolności słowa, swobód obywatelskich, a kiedy, dla osiągnięcia
korzyści na polach wyżej opisanych, jest w stanie pragmatycznie odpuścić na
chwilę i skumać się z Wrogami Społeczeństwa Otwartego. Nawet Ciemnogrodem.

Czy odpuszczenie na rok aborcji jest ciosem w plecy zaprzyjaźnionych feministek?

Czy odpuszczenie religii w szkołach zniechęci wolnomyślnych rodziców? I czy
wolnomyślni to znacząca część SLD i jego elektoratu?

Dla mnie w 93, przy pierwszym triumfie komuchów SLD (SDRP) była związkiem
zawodowym ludzi byłej-nadchodzącej władzy.

A teraz?
    • Gość: Blic Re: Skąd idzie i dokąd zmierza SLD? IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 28.03.02, 11:24
      borys-krakow napisał(a):

      > Dla mnie w 93, przy pierwszym triumfie komuchów SLD (SDRP) była związkiem
      > zawodowym ludzi byłej-nadchodzącej władzy.
      >
      > A teraz?

      Zadajesz pytania znajdujące się w tej kategorii wagowej co artykuł Pana Kowalika
      z ostatniej Gazety świątecznej (wraz z odpowiedzią Pana Kuczyńskiego). Kategorii
      nieprzystępnej dla większości społeczeństwa.
      Rozumiem, że istotą tego dylematu jest: Kto tworzy elektorat SLD?
      Tworzą go obywatele, którzy mają kłopot ze zrozumieniem instrukcji obsługi
      zszywacza biurowego. Nie chodzi mi tutaj o podkreślenie głupoty akurat wyborców
      SLD. Chodzi mi o podkreślenie głupoty wyborców w ogóle.
      Powody dla których ktoś głosuje na SLD są przeważnie znacznie bardziej prozaiczne.
      Czy ktoś się zastanawia nad tym czy SLD jest konsekwentne w działaniu?
      Odpowiedzią na takie pytanie byłoby kolejne pytanie: Czy ktoś wiedział jakie
      działania SLD planowało? Na pewno tacy się znajdą. Ale nie tylko te znajdy
      głosują w wyborach.
      Kto słucha programów wyborczych, kto rozlicza rząd z obietnic, kto w ogóle wie
      jakie obietnice rząd składał...
      Popularność rządu spada bo ludzie liczą na cud, tymczasem on nie nadchodzi. Płace
      nie wzrosły, ceny nie zmalały, nikt nie rozdaje samochodów za darmo. 'Nie lubimy
      już tego rządu!', a na drugie danie 'Balcerowicz musi odejść!'

      pzdr
      Bx
      • borys-krakow Re: Skąd idzie i dokąd zmierza SLD? 28.03.02, 13:29
        Gość portalu: Blic napisał(a):

        > obywatele, którzy mają kłopot ze zrozumieniem instrukcji obsługi
        > zszywacza biurowego.
        Ja też miewam problemy ze zrozumieniem podstawowych instrukcji obsługi, a czasami
        wynika to z głupoty redaktorów tychże.

        > Czy ktoś się zastanawia nad tym czy SLD jest konsekwentne w działaniu?
        Istnieje ideowy elektorat SLD. Należą do niego także feministki, dla których
        kwestia aborcji była decydująca. Miller, wchodząc w układ z hierarchią w tej
        materii, popełnił wobec nich grzech podwójny: układał się z Wrogiem oraz
        sprzeniewierzył się sprawie dla feministek fundamentalnej.

        > Kto słucha programów wyborczych, kto rozlicza rząd z obietnic, kto w ogóle wie
        > jakie obietnice rząd składał...
        Okropny nihilizm.
        Myślę, że sprawy najważniejsze, gospodarcze, zostały przedwyborami rozmyte przez
        SLD, albo nie dostrzegano różnic pomiędzy pragmatycznym programem SLD a np. PiS.
        A wyraziste były sprawy ideowe. A te sprawy włąśnie komuszki naruszają. I ciekaw
        jestem, w imię czego?
        • j24 Re: Skąd idzie i dokąd zmierza SLD? 29.03.02, 08:20
          Jest to ekipa zwykle nie piorąca publicznie brudów. Z tego powodu wiele zyskuje.
          Działacze tej ekipy potrafią się znaleźć w tłumie, pokazać na meczu, wypić na
          festynie.
          Można by wiele mówić (Borys dość trafnie ujął to rozpoczynając wątek).

          DLA MNIE jest to ugrupowanie, które oszczędza na zdrowiu mieszkańców mojego
          miasta.
          Część sejmikowych działaczy leczy się w ten sposób z "komplesu tramwaju".

          Jest to ugrupowanie tolerujące takich ludzi jak Bocheński (rozdających .........
          po 3.5 mln złotych). Rozdających pieniądze, które powinny być przeznaczone na
          leczenie pacjentów (żeby nie było tak, jak do tej pory, że on już stary, każdy
          i tak kiedyś musi umrzeć, nie będzie budżetu swoją emeryturą rozwalał...).

          Jest to ugrupowanie, do którego wstępują młodzi, by załatwić sobie pracę.
          ________________________________________________________________________________

          Mój głos jest dla nich stracony.

          Nie będę więcej już agitował na rzecz kandydata na posła, byłego dyrektora
          szpitala, który poza kilkoma słowami dla prasy, niczym w walce o ocalenie
          szpitali się nie wykazał.

          Pewnien mądry człek powiedział, że SLD zbyt wiele na "zamieszaniu wokół szpitali"
          nie straci. Wielu prostych ludzi nie rozumie tematu, wielu zorientuje się za
          jakiś czas... (czytaj: po jesiennych wyborach).

          Rozmawiałem z innymi wyborcami SLD. Patrzą na mnie jak na zdrajcę (tak jak bym to
          ja zaplanował tzw "łączenie szpitali", po to by SLD przegrało następne wybory...)

          Ps. Rozmawiał i tak będę, ciekawe czy wspomniany poseł kiedyś za opowiedzenie się
          po stronie WYBORCY wysłucha chociaż połowę tego, co swego czasu ja, zachęcając do
          głosowania na niego :(

          J24
    • mac.b52 Re: Skąd idzie i dokąd zmierza SLD? 22.04.02, 09:45
      Nie wiem, ale ciekawe, gdzie nas przez swe rządy doprowadzi
      • kobyla Re: Skąd idzie i dokąd zmierza SLD? 22.04.02, 21:23
        Gdzie wleczesz nas przeklęty kpie
        gdzie idziesz głupcze ślepy
        giń sam, a nas ze sobą nie zabieraj w przepaść
    • gnomek Re: Skąd idzie i dokąd zmierza SLD? 23.04.02, 10:11
      A czytaliście wywiad z Danutą Waniek we wczorajszej GW? Oni udają czy naprawdę
      się nie lubią - prezydent wszystkich Polaków i premier, który wie jak prawdziwy
      mężczyzna kończy?
      Pamiętam, że jak Kwaśniewski został wybrany na drugą turę to wielu mądrych
      ludzi mówiło, że jedyną szansą odegrania pozytywnej roli w historii naszego
      kraju jest bezstronność i przyjęcie roli arbitra. Jeśli rzeczywście taką rolę
      nasz prezydent postanowił przyjąć to czy ją dobrze gra? I kto się bardziej
      podoba Polakom - prezydent co gra rolę arbitra, czy mężny, konsekwetny i
      chrobry wobec prawicy Leszek M.?
      • klin! Re: Skąd idzie i dokąd zmierza SLD? 23.04.02, 10:17
        Pani Waniek przeżywa trudny okres, bo pan premier właśnie z nią skończył, jak
        prawdziwy mężczyzna, zresztą. Pan prezydent w zasadzie od początku odgrywa rolę
        prezydenta wszystkich Polaków, przy czym w drugiej kadencji jest to wręcz
        manifestacyjne. Skutki - w sondażach popularności.
        • gnomek Re: Skąd idzie i dokąd zmierza SLD? 30.04.02, 18:33
          klin! napisał(a):

          > Pan prezydent w zasadzie od początku odgrywa rolę
          > prezydenta wszystkich Polaków, przy czym w drugiej kadencji jest to wręcz
          > manifestacyjne. Skutki - w sondażach popularności.

          To jest ciekawa myśl. Załóżmy, że do końca kadencji popularność pana K. będzie
          utrzymywać się na tak wysokim poziomie jak niechęć Marka do Ameryki. A co po
          zakończeniu kadencji? Słyszałem o pojawieniu się spekulacji na temat przyszłego
          rozpadu SLD. Wtedy pan Aleksander i jemu bliscy liderzy lewicy wespół z dawną
          opozycją laicką założyliby nowy blok centro-lewicowo-liberalny. Jakie powodzenie
          wśród narodu miałby taki blok? I co sie stanie z betonem?
Pełna wersja