Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej"

23.08.04, 14:44
Nudno i smetnie sie zrobiło na forum (benek odsypia nocne hulanki imieninowe)
więc przypomniał mi sie temat do "zagospodarowania".
Poczta rowerowa....

Co prawda Gorzów jako teren jest dość trudny- same z górki/pod górkę... ale
dla dobrego cyklisty to nie problem... tym bardziej z tym sprzetem jaki można
kupic dzisiaj.
Klienci także by sie pewnie znaleźli... choćby taki Urząd Miejski i
Wojewodzki lub inne Urzędy administracji państwowej (niedługo przybędzie nam
NSA)Skarbówka. ZUS...Przecież oni generują miesięcznie dziesiatki tysięcy
pism... i rozsyłają to poczta... Gdyby Poczta Rowerowa przejęłą dostarczanie
tych przesyłek? Np. Za misięcznie określony ryczałt... nizszy od wydatków na
znaczki? Od urżedu do domu....

Wiem ze nie odkrywam ameryki... jażeli juz ktoś ten temat "testował" to moze
napisze?

P.S. Albo przesyłki z kwiaciarni? Pan Bolek placi w kwiaciarni z kwiaty dla
pani ziuty... zpoleceniem aby dotarły te kwiety na określony adres i czas....
Taryfa za droga... rower bardziej mobilny i tańszy... także mozna by
wykalkulowac miesięczny ryczalt...
No Pizzerie juz sobie radzą... choć nie jestem pewien czy dodtkowo by nie
zawarły umowy z rowerzystami? Odpadają koszty paliwa, remontow samochodow -
cyklista może być tańszy...
    • gtk Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 23.08.04, 15:14
      Załóż.
      • x-xx Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 23.08.04, 15:16
        Myślalem juz o tym kilka lat temu... jednak edukacja mnie trochę wygoniła z
        Gorzówka... wracam za rok (okolo) to może?
        • gtk Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 23.08.04, 15:39
          x-xx napisał:

          > Myślalem juz o tym kilka lat temu... jednak edukacja mnie trochę wygoniła z
          > Gorzówka... wracam za rok (okolo) to może?

          Więc poddajesz pomysł konkurencji?
          • x-xx Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 23.08.04, 17:05
            Znam Gorzów - nie ma odwaznych... temat leży od kilkunastu lat.... i co...
            lepszy zasiłek niz wysiłek.... to motto winno wisieć na drogach dojazdowych do
            Gorzowa - zamiast tego o mieście przyjaznym.... to hasło jeszcze z pierwszej
            wolnej kadencji Urzędu Miejskiego....
            • Gość: guma Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 20:39
              powiem tylko tyle ze kocham jazde na rowerze, i pisalbym sie na to :) z checia
              popracuje w takiej firmie :)
              pozdrawiam pomyslodawce i zycze powodzenia
    • Gość: FG 0666 Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" IP: 213.25.30.* 23.08.04, 21:10
      x-xx napisał:

      > Klienci także by sie pewnie znaleźli... choćby taki Urząd Miejski i
      > Wojewodzki lub inne Urzędy administracji państwowej (niedługo przybędzie nam
      > NSA)Skarbówka. ZUS...

      Nie chce cie straszyć ale nie wiem czy wypali na tak małym rynku. Istytucje o których piszesz mają podpisane umowy z Pocztą Polska. Każda instytucja ma swojego listonosza który przynosi listy o okteslonej godzinie i w tym samym dniu przyjezdża odebrać nowe. Nie wiem czy urzednikom będzie się chciało dzwonić po kuriera. Musiałbyś przedstawić bardzo korzystną ofertę albo dać większą łapówę niż poczta :)
      • x-xx Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 23.08.04, 21:33
        Myśle ze argumentem byłaby cena konkurecyjna - bez żadnej czapy - kurierzy
        umowieni na dana godzine albo i kilka razy w ciagu dznia...
        Reszat... za duzo pomysłów nie bede sprzedawał potencjalnej konkurencji...:-)

        P.S. Guma co Cie powstrzymuje przedz takim działaniem? Jeżeli jestes pasjonatem
        roweru... masz kilku jeszcze podobnych... to na co czekacie - bierzcie pomysl
        jak swój... Ja ma swoja dzialkę no i wiekowo jestescie mobilniejsi Po co ma
        walczyc z konkurencja... wole podsunąć pomysl... Jak wypali to swietnie...
        Podstawę masz - pasję - i tak trzeba zadziałać aby ona zarbiala na siebie i
        Ciebie... A prawdziwa pasja to 3/4 sukcesu.... Startujcie - ja do Gorzowa
        bnajwcześniej za 10 - 11 miesiecy... Jak wam sie uda to pójdziemy na piwo...
      • darth4 Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 23.08.04, 21:55
        No i trzeba pamietać o słowie "dzwonić" które nie tak dawno było tu mocno
        odmieniane w kontekście jednego polityka który "dzwonił" służbowo :)
        Teraz pewnie bałby się dzwonić. U nasz bezpieczniej czekać na listonosza niż
        efektywniej wysłać rowerową pocztę.

        Kraj który wymyślił "rowery" to USA.
        Powody były uzasadnione. Po pierwsze w USA liczy ( kiedyś liczyła się bardziej
        niż dziś ) efektywność wykonanej pracy. Szefostwo nie liszyło po stronie
        wydatki, tylko po stronie zyski.
        Po drugie jeżdząc po dużym mieście dopiero wiem co to korki. Kiedyś nie
        wierzyłem że można zapchać 5 pasów drogi w 1 stronę, myślałem że to tylko w
        filmach :)
        U nas liczy się bezpieczeństwo dupy a nie efektywność no i korki nie te :)
        W ogóle w naprawdę dużych miastach czas szybko leci i tam czas to pieniądz więc
        szybkość doręczenia ma dużo zalet. U nas czas jakby wolniej leci. Sprawy
        załatwia się w ciągu dni a nie godzin ( ma to swoje zalety ).
        Komu więc potrzebna byłaby szybka poczta ?

        W USA jest sporo pasjonatów ( bo mają inne źródła dochodów , zabezpieczone
        życie ) więc bawią się w różne sprawy. Zakładają firmy które najwyżej nie
        wypalą , sami siedzą przy telefonie ( telefony duuuuuuuuuuuuuuuużo
        tańsze !!! ), dużo jest firm rodzinnych.

        A dla ciebie guma byłaby to bardziej pasja ( hobby ) czy kasa ?
        Pewnie kasa :)

        A własciciel by nie podzwignął kosztów telefonów, głupich żartów ( których się
        w USA prawie nie robi ), kosztów "urzędowych".

        To jest właśnie kurewstwo w Polsce.
        W USA mała firma zgłasza działalność , ponosi ok 400 zł kosztów i ... tyle.
        Nie ma ŻADNYCH zobowiązań które musi ponosić czy działa czy nie !!!
        Nie musi płacić żadnych składek na ZUS. Jeśli zarobi mało , to z fiskusem
        rozlicza się ... 1 raz po zakończeniu roku podatkowego !
        Płaci za to gościowi który odpowiada za to wspólnie z nim 1000 zeta :)
        Koszt roczny dla małej firmy to ok 1400 zł.
        Ma więc kasę którą obracała przez rok na podatek którego i tak nie zapłaci bo
        odliczy koszty. Jeśli już jest podatek VAT to od ok. 5 do 8 % ( zależy od
        stanu ).
        Władzom wystarczy podatek od tego majątku który właściciel małej firmy zbuduje
        w przyszłości. A skoro ma firmę to zechce ŻYĆ !!!
        Kupi dom - podatek 1 % od wartości rocznie. Domy kosztuja sporo bo ludziska
        maja kasę więc podatki rzędu paru do parudziesięciu tysięcy $ rocznie !!! to
        standard. Kto MA ten PŁACI bo MA Z CZEGO !!!
        Kupi auto - podatek rejestracyjny ( a dużo się tu kupuje ) i akcyza na paliwo (
        a masę się tu jeździ ).
        Kupuje w sklepach luksusy i płaci ... około 8 % VAT :)
        Jak ma duży majątek to podatek od spadku może wynieść nawet 50 % ale to na
        kilkudziesięciu milionów $ więc reszta i tak starcza na godziwe życie a byłemu
        właścicielowi nie wadzi :). Tak się rozwija normalne życie.

        A u nas władze zaduszą od razu biedaka który chce mieć parę rowerów a nie daj
        boże duszyczek na użytki i wozić przesyłki.

        Swoją drogą pomijając podatki ciekawe czy wolelibyście mieć ten ZUS obowiązkowo
        czy nieobowiązkowo jak w USA :)
        100 $ co m-c pozostawałoby w kieszeni
        A od każdej zatrudnionej duszyczki następne 100 % !
        Wizyta u prywatnego lekarza w USA kosztuje od 50 do 90 $
        Nie wspomnę o papierach :(
        To na początek duuuuże ułatwienie. Później trzeba się ubezpieczyć bo 1 dzień w
        szpitalu to 1 tys. $. No ale dla młodego biznesu to nie jest ważne :)
        • Gość: guma Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 22:34
          No wlasnie a co niektorzy to tylko biedni studenci :) Niestety gdyby byly
          wieksze srodki to mozna byloby polaczyc pasje z praca, a tak.....kicha.
          Ale co tam nie poddamy sie my rowerzysci, cos bedziemy kombinowac :)))))
          • x-xx Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 23.08.04, 22:46
            Pomysl jest - teraz Wasza sila przebicia i pasja powinny pokonać przeciwności.
            A ten biadolacy ton epistoly zza stodoły (amerykańskiej) włóżcie do lamusa...
            wy kreujecie rzeczywistość... gdyby wszyscy siadali i mówili: nie da się to co
            Piechotka mysmy posuwali i na tamtamach rozmawiali...
            Pamiętacie film "Lot nad kukułczym gniazdem" albo książkę - Indianin uwierzył i
            dal radę - wyrwał postument...
            • Gość: Hexen Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" IP: *.gorzow.mm.pl 24.08.04, 01:02
              Przeczytaj lepiej książkę. Zdziwiłbyś się innej roli indianina, który
              bynajmniej w nic nie uwierzył.
              • x-xx Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 24.08.04, 01:12
                Ja nie pisalem o rdzennych amerykanach.. tylko o przdkach teraźniejszej elity...
                No i to sa moje subiektywne refleksje - pewnie miejscami przesadzone -
                ale "cholera mna trzęsla"...

                P.S. Jaką książkę... zabrzmialo to jak wiadomość o Wielkiej Tajnej Książce jak
                z Orwella... nie znam tytułu Twej jedynej książki... Tobie wystarczy
                nazwa "książka" i wszystko jasne - ja bym prosil o tytuł a gdybys odcyfrował z
                tego swietnego annału imie i nazwisko autora to bylbym dozgonnie wdzięczny...
                Chyba że to pismo węzelkowe to raczej nie rozsupluj go....
              • x-xx Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 24.08.04, 01:15
                teraz zajażylem... sorry (ulegając amerykanizmom) wybacz stracowi
                jegoograniczonym zdolnościom kojażenia... mówiłes o "Locie nad.... " Dobrze
                odcyfruje sam...
                • x-xx Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 24.08.04, 01:17
                  juz nie wspomne o arteriosklerozie ktora w moim wypadku przejawia się błędami
                  ortograficznymi.... juz zupełnie nie kojarzę....
                  • darth4 Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 24.08.04, 02:41
                    x-xx napisał:
                    > juz zupełnie nie kojarzę....

                    Kurde xx-x komletnie nie kojarzysz.
                    Odpowiedziałem na pytanie a na końcu postu dodałem nawet zachęcająco

                    > No ale dla młodego biznesu to nie jest ważne :)
        • x-xx Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 23.08.04, 23:22
          Darth4 - jeżeli Twoje wieści i informacje sa tak samo wiarygodne jak info
          że "rowery wymyślili amerykanie" to ja dziekuje - może nie mąc na forum swymi
          wymyslami?
          To francuski hrabia de Sivrac skonstruował w 1765 dwukołowy pojazd będący
          pierwowzorem współczesnego roweru....
          Tyle historii. Amerykanie jedynie znaleźli zastosowanie roweru do rozwożenia
          przesyłek... i tyle ich udziału.
          Widze że chorujesz podobnie jak Benek na "chorobe amerykańska" nic dziwnego
          trudno nie paść ofiara zarazy mieszkając w jej centrum... nielicznym sie to
          udaje. Dzumy unikaja nieliczni...nie wszscy są Schweitzer'ami czy Matką Teresą
          z Kalkuty - ulegleś tej zarazie XXI wieku jaką jest mit Ameryki
          - Matki Narodów. Nie dziwie sie - mlodość i ufnośc w głoszone tubalnym głosem
          idee mijają powoli - dopiero starość przyspiesza...

          No i czytasz przez pryzmat własnych fascynacji:
          "A dla ciebie guma byłaby to bardziej pasja ( hobby ) czy kasa ?
          Pewnie kasa :)..." i durnowato-porozumiewawczy usmieszek drobnego cwaniaczka...
          Przeciez Guma wyraźnie pisał że rower to Jego Pasja... dolarowe klapy na oczach
          masz?
          Gdyby piewrwsi amerykanie myśleli podobnie jak ty - przybłęda chwilowa - to nie
          mialbys sie gdzie przybłąkać - wszak to wiara i pasja zbudowły Amerykę...

          "..W USA jest sporo pasjonatów ( bo mają inne źródła dochodów , zabezpieczone
          > życie ) więc bawią się w różne sprawy. Zakładają firmy które najwyżej nie
          > wypalą , sami siedzą przy telefonie ( telefony duuuuuuuuuuuuuuuużo
          > tańsze !!! ), dużo jest firm rodzinnych...."

          A jak myślisz dzięki czemu mają to "zabezpieczone zycie? dzięki pasjom swoim i
          swoich przodków... nie patrzących na trudności - geograficzne, geologiczne,
          kulturowe, administracyjne - czy jakie tam były - lecz dzialjących.
          A Twoja postawa sprowadza sie do tego że - z zawiscia patrzysz i chciałbyś
          uszczknąć troszke tego dobra... Wołasz - dajcie bo macie tak dużo... jak nie
          dacie to sie pogniewam i więcej nie przyjade...
          Wracaj do Gorzowa i tu u siebie twórz swoja Amerykę, Unie, Rosje, Krainę
          Wieczneu Szcaęsliwości.. nazwa nie istotna - liczy się wklad Twojej inicjatywy,
          madrości, wiedzy, doswiadczenia. Wszak to Kennedy powiedział: "Nie patrzcie co
          Ameryka może wam dać, patrzcie co wy możecie dac Ameryce" cytuje z glowy tak
          więc możliwe że powiedzial to inny prezydent USA.... jednak mi chodzi o sens...

          Tfu!!! - nagadałem się boś mnie zirytowal swoim dupowatym malkontenckim
          postem....
          • darth4 Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 24.08.04, 02:16
            x-xx napisał:

            > Darth4 - jeżeli Twoje wieści i informacje sa tak samo wiarygodne jak info
            > że "rowery wymyślili amerykanie" to ja dziekuje

            Napisałem "rowery" nie rowery. Chodziło mi oczywiście o rowerową pocztę
            kurierską. Ale ok. Nie każdy musi zakumać :)
          • darth4 Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 24.08.04, 02:36
            x-xx napisał:
            > No i czytasz przez pryzmat własnych fascynacji:

            Bardzo się mylisz. Fascynacja zatrzymałaby mnie w USA. Realizm sprowadza mnie
            do Gorzowa. Ale tak w ogóle to ciekawie kombinujesz :)

            > "A dla ciebie guma byłaby to bardziej pasja ( hobby ) czy kasa ?
            > Pewnie kasa :)..." i durnowato-porozumiewawczy usmieszek drobnego
            cwaniaczka..
            > dolarowe klapy na oczach masz?

            Dlaczego zaraz "usmieszek drobnego cwaniaczka" ? Zapytałem z ciekawości. Wydaje
            mi się że mister Guma chętnie udzielałby się w rowerowej frajdzie. Jeśli się
            jednak nie jest ekscentrycznym bogaczem to trzeba z czegoś żyć. Większość
            Polaków właśnie kasę na przeżycie stawia na pierwszym miejscu ! Dlatego
            zapytałem czy Guma chciałby jeździć gdyby były z tego kiepskie pieniądze ( a
            dlaczego próbowałem wyjaśnić ).

            I dlaczego Tobą zatrzęsło ? Wyraziłem moją opinię o problemach stosownie do
            zadanego pytania wątku ( zob. wyżej ).
            Czy Twoim zdaniem w odpowiedzi miałem jedynie napisać : O właśnie, świetny
            pomysł !!!! Do dzieła rodacy !!!!

            > Gdyby piewrwsi amerykanie myśleli podobnie jak ty - przybłęda chwilowa - to
            > nie mialbys sie gdzie przybłąkać - wszak to wiara i pasja zbudowły Amerykę...

            Wtedy przybłakał bym się do innego kraju uważanego za najbogatszy aby ocenić
            czy tam sie da żyć lepiej i dlaczego.

            > A Twoja postawa sprowadza sie do tego że - z zawiscia patrzysz i chciałbyś
            > uszczknąć troszke tego dobra... Wołasz - dajcie bo macie tak dużo... jak nie
            > dacie to sie pogniewam i więcej nie przyjade...
            > Tfu!!! - nagadałem się boś mnie zirytowal swoim dupowatym malkontenckim
            > postem....

            Coś Cię poważnie zamroczyło. Skąd takie wnioski ???? Nie kumam.
            To że napisałem że tu łatwiej robić biznes niż w Polsce ???
            • x-xx Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 24.08.04, 12:25
              Pierwsze primo.... to mam wrażenie że opanowała mnie "skaza benkowa" jak czytam
              wypowiedzi rezydentów polskich gdzieś na innych kontnentach włącza mi
              się "receptor benkowy" - nie cierpię autorytarnych, wszystkowiedzacych i
              malkontenckich wypowiedzi.
              No ale to mój problem - choć czasami mam wrażenie że parę osób na tym forum
              reaguje podobnie....
              Ad rem - mój odbiór Twojej wypowiedzi był taki: "nie warto niczego robić w
              Gorzowie - Ameryka może więcej bo..... a my malutczcy siedźmy cicho i czekajmy
              co nam z amerykańskiego stołu spadnie" taki w ogólnym zarysie był odbiór
              Twojego postu...
              Po drugie primo.... drugiego primo "ni mo" miało być ale się "skleiło" z
              pierwszym... a tak w ogóle to przed chwila obudził mnie jakiś namolny klient...
              odczytałem nalogowo pocztę... i idę coś zrobić do jedzenia i picia... i muszę
              dokończyć projekt.... i to jest istotne że klient sie zgodzil na cenę... a te
              przepychanki na forum to tak naprawdę nieistotne... jak śpiewa Młynarski "..
              róbmy swoje... aby było na co wyjść..." czy tak jakoś...
              Życzę więcej optymizmu w ocenie możliwośći dzialania w Gorzowie..... Bay!!!!
              • Gość: guma Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 17:39
                Niby rozmowa miala toczyc sie na temat poczty rowerowej, a tutaj jak zwykle na
                tym forum przewalaja ise bzdety, ech skzoda slow
              • darth4 Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 24.08.04, 20:48
                x-xx napisał:
                > mam wrażenie że parę osób na tym forum reaguje podobnie....

                Tak. Ja też :) Ale staram się inaczej do tego podchodzić.
                Jeśli mowa o skazie, my Polacy mamy taką skazę że skaczemy sobie do oczu jeśli
                nasze poglądy są inne ( albo nam się zdaje że są ) niż dyskutanta.

                > Ad rem - mój odbiór Twojej wypowiedzi był taki:

                Moja wypowiedź w skrócie :
                Nie ma "rowerów" bo Polska ma gorszy klimat dla inicjatyw niż USA
                które "rowery"* wymyśliło. (* "rowery" - czytaj - poczta rowerowa :)
                Ale warto próbować jeśli kogoś na to stać.

                Do gumy na temat.
                Nie odpowiedziałeś na konkretne pytanie. To ważne dla ewentualnego inwestora
                jeśli u takiego chciałbyś pracować jak napisałeś. W Gorzowie startujący biznes
                nie może liczyć na wiele w tym na dobrych pracowników. A być może przeczyta to
                ktoś kto myśli o takim biznesie. Może więc odpowiadając pomożesz mu podjąć
                decyzję na TAK :)

                Do gumy pytanie nr 2.
                Skoro jesteś pasjonatem dlaczego nie zaczniesz ?
                Masz pewnie rower jako pasjonat, masz pewnie komórkę i masz zapał jak widać.
                Co uniemożliwia ci start ?
                • x-xx Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 24.08.04, 21:28
                  Właśnie do tego pytania zmierzalem od poczatku - tylko darth4 "wybił" mnie z
                  watku... i zacząłem dywagacje... Mam nadzieję że ktos podejmie takia
                  dzialaność... ja dopiero w Gorzowie za... no i mam swoja "półkę" w
                  działalności... Guma do dzieła - pasjonatów rowerow w Gorzowie nie brakuje -
                  mieszka nawet jeden który pracował w Kanadzie w takiej Poczcie... nawet sukcesy
                  odnosił w PanAmerykańskich zawodach rowerowych .... Może sie odezwie na
                  forum....
                • Gość: guma Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 21:32
                  ad.1 Jesli znalazlby sie potencjalny inwestor, to moze liczyc jak najbardziej
                  na grupe potencjalnych pracowanikow.
                  ad.2 Nie zaczne, bo na to trzeba odpowiednich funduszy, proste. Pasja, rower,
                  komorka to nie wszystko :)
                  pozdrawiam
                  • darth4 Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 26.08.04, 19:28
                    Gość portalu: guma napisał(a):
                    > ad.1 Jesli znalazlby sie potencjalny inwestor, to moze liczyc jak najbardziej
                    > na grupe potencjalnych pracowanikow.

                    No dobra, ciekawy pomysł :) Guma, pisz na priva. Może coś się da zrobić :)
                  • darth4 Re: Dlaczego w Gorzowie nie ma "poczty rowerowej" 31.08.04, 01:24
                    Gość portalu: guma napisał(a):
                    > ad.1 Jesli znalazlby sie potencjalny inwestor, to moze liczyc jak najbardziej
                    > na grupe potencjalnych pracowanikow.

                    Ale nie na gumę :) Inni pewnie też ... potencjalni :)
                    To tyle w temacie dlaczego nie ma w Gorzowie poczty rowerowej.
                    Może z tego trzeba wyciągnąć wniosek czy rzeczywiście w Gorzowie brakuje pracy
                    czy ... pracowników.
    • Gość: Klodawa A dlaczego w Deszcznie nie ma tramwajów. n-t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 04:53
Inne wątki na temat:
Pełna wersja