Gość: Ryszard Kneć
IP: *.um.gorzow.pl / *.um.gorzow.pl
26.08.04, 15:23
Szanowny Panie Michale !
Sam tytuł ma posmak z Pułkownika Wołodyjowskiego - uważam, że trafny, bo
pytający dzielnie wymachuje szablą, jaką są słowa i tnie ostro, choć często
na oślep . Udzielam odpowiedzi nie sprowokowany tematyką a z szacunku dla
autorów merytorycznych wypowiedzi wśród ponad 55 rekordów dotyczących
tematu. Do autorów wielu bezsensownych wypowiedzi, apel: „PANOWIE SZKODA
KLAWIATURY „
Na początku wzorem Pana Michała kilka słów o mnie: jestem Gorzowianinem z
wyboru, urok miasta i perspektywy rozwojowe na ziemiach zachodniej Polski
przekonały mnie, podobnie jak wielu gorzowian, że warto szukać swoich
szans w największym i najpięmieście pięknej ziemi lubuskiej! Może czas był
inny i nasze oczekiwania mniejsze, dlatego potrafiliśmy cieszyć się z małych
rzeczy! Mam nadzieję że przyszłość pozwoli na realizację marzeń wszystkich
gorzowian !
1.Czemu ma służyć dyskusja na temat projektu szumnie nazwanego „web-strefa” ?
Pytam ponieważ takiej dyskusji nie zauważyłem np. w kontekście zasadności
zainstalowania kamer pokazujących w Internecie Gorzów (dla jasności nie
kwestionuję ich przydatności). Czyżby chciał Pan pokazać Gorzowianom, że
sekretarz miasta jednak coś robi, czy też pochwalić się „nową zabawką Rysia”?
Każda dyskusja służy wymianie informacji i chęci poznania opinii rozmówców.
Kiedyś trzeba było ją rozpocząć. Niestety poziom jej i zakres tematyczny,
który jeszcze często sprowadza się do wulgaryzmów i obrażania osób
publicznych przez anonimowych „bohaterów”, przekonał mnie, że należy
spróbować zmienić jej charakter. Czas najwyższy na poważne tematy, osadzone w
realiach a nie tylko „bicie piany”, które pomogą w rozwijaniu nowych
inicjatyw. Informuję, że podpisywanie się z imienia i nazwiska aktualnie
przynosi mi więcej przykrości niż korzyści. Wchodząc na forum świadomie
liczyłem się z ryzykiem odreagowania jego uczestników za „całokształt” -
m.in. Rewolucję Październikową , przebieg II Wojny Światowej, Jałtę, stan
wojenny i osobiste niepowodzenia forumowiczów. Tak się stało, mam
satysfakcję, że z psychologicznego punktu widzenia jestem terapeutą forum.
Proponuję zastanowić się nad Pana pytaniem: Czemu ma służyć dyskusja na
temat projektu szumnie nazwanego „web-strefa” które marketingowego mojej
ocenie z marketingowego punktu widzenia jest niewłaściwe, zwłaszcza w Pana
przypadku. Specjalista od marketingu i promocji winien zachęcać wiarygodnych
i identyfikowalnych uczestników do dyskusji, aby uwiarygodniać forum
podnosząc jego wartość i rangę bez względu na poruszaną tematykę. Twierdzę,
że nie ma złych tematów są jedynie źli rozmówcy !!! Tutaj wielkie uznanie
dla moderatora Forum który zareagował na artykuł w gazecie proponując mi
dokonanie rejestracji aby uczestnicy byli pewni że „przysłowiowy Kowalski
jest Kowalskim”. Pragnę oficjalnie zadeklarować, że nowa zabawka jest
głównie dla internatów ( m.in. uczestników forum ) a nie „dla Rysia”.
Jestem przekonany, że osoba z Pana przygotowaniem znakomicie to rozumie a
stwierdzenie miało sprowokować rozmówcę do dyskusji !
2.Jako człowiek zajmujący się strategiami marketingu i promocji dla dużej
międzynarodowej kompanii chciałbym spytać dlaczego toleruje Pan brak
kompetencji, arogancję, brak kreatywności i zwyczajne lenistwo pracowników
Biura Promocji Miasta, którego nadzór jest częścią Pańskich kompetencji? Jak
uzasadni Pan wybór na stanowisko szefa kluczowej dla postrzegania miasta z
zewnątrz komórki , osoby bez kierunkowego wykształcenia oraz doświadczeń
zawodowych z zakresu promocji, czy marketingu?
Ubolewam i mam do pana żal jako mieszkaniec Gorzowa, że nie wygrał Pan
konkursu ( startowało 6 osób ) na stanowisko kierownika Biura Promocji
Miasta ! Byłby pan znakomitym szefem a mając takie przygotowanie i
doświadczenie byłby filarem gorzowskiej promocji. Informacje były dostępne
w prasie a zwłaszcza na miejskiej stronie WWW.gorzow.pl oraz
WWW.bip.gorzow.pl . Były ustalone kryteria, komisja obradowała kolegialnie (
3 osobowo ) wygrała osoba będąca w naszej ocenie najlepszą kandydatką .
Ciekawy jestem, dlaczego osoba Pani kierownik wywołuje takie ataki?
Zwłaszcza, że wiele was łączy: młodzi, wykształceni ludzie walczący o swoją
pozycję zawodową ! Napisać, że się jest przedsiębiorcą albo specem od
marketingu - nie problem. Nieco trudniej wygrać publiczny konkurs na
kierownicze stanowisko. Informuję, że kierownik BPM spełnia wymagania
kwalifikacyjne: ukończyła Wydział Prawa i Administracji na Uniwersytecie
Szczecińskim oraz Public-Relations na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. W
przypadku dalszych pytań proponuję osobisty kontakt bpm@um.gorzow.pl !
3.Jakie elementy związane z promocją miasta w świetle możliwości pozyskania
na nią środków europejskich, zawiera strategia rozwoju (promocji) Gorzowa?
(ufam, że taki dokument istnieje).
Taki dokument zawiera się w dwóch innych: Strategii Zrównoważonego Rozwoju
Miasta oraz Planie Rozwoju Lokalnego. Te dwie strategie określają priorytety
rozwoju miasta w różnych dziedzinach, i to, co robi samorząd musi być
podporządkowane priorytetom przyjętym w strategiach. Jak na osobę,
występująca w roli specjalisty pomija Pan elementy istotne dla kreowania
promocji miasta jako jednego zbiorowego organizmu sprowadzając go do pojęcia
produktu oraz jednostkowych działań jednostki organizacyjnej Urzędu Miasta
Gorzowa Wlkp. ! Nie zamierzamy pisać kolejnych strategii które stanowią zbiór
życzeń i oczekiwań. Pomimo akademickiej celowości jej tworzenia pozostaniemy
przy aktualnym stanowisku. Co do pozyskiwania środków pozabudżetowych na
promocję miasta aktualnie prowadzimy dwa projekty: badania sektora
turystycznego (ze środków euroregionalnych) oraz zintegrowany system
informacji turystycznej (z tzw. kontraktu wojewódzkiego o wartość ok. 270 tyś
zł brutto ). O tym informujemy, także w mediach lokalnych, aby mieszkańcy
miasta wiedzieli, czym się zajmują wydziały. Zapraszam też na stronę
Euroregionu - tam można znaleźć już zrealizowane projekty. Wierzę, że
specjalista od strategii bez trudu zorientuje się, które dotyczą promocji. W
sprawach szczegółowych odsyłam ponownie do bpm@um.gorzow.pl .
4.Dlaczego proponując wskrzeszenie idei spotkań z muzyką reagge w Gorzowie,
zamierza Pan finansować tą imprezę ze środków miejskich? Czyżby to znów nie
było pójście na przysłowiową łatwiznę w stylu „patrzcie jak fajnie
wymyśliłem”? Pomysł reaktywacji reaggowego grania jest ze wszechmiar
słuszny, biorąc pod uwagę np. mizerię i beznadzieję ostatnich „Dni Gorzowa”
(dlaczego było tak źle?), ale impreza muzyczna (choćby promująca miasto)
powinna być wydarzeniem komercyjnym – samo finansującym się.
Temat pojawił się podczas swobodnej dyskusji w gronie gorzowskich
dziennikarzy, wszyscy odczuwamy brak kultowej cyklicznej imprezy muzycznej
dla młodych w Gorzowie. Moja aktywność ograniczyła się do zadeklarowania
wsparcia dla inicjatywy. Może to zostanie poczytane jako nieskromność ale
staram się wspierać wszelkie inicjatywy nie jako Sekretarz a jako Rysiek
Kneć. Pomagałem Gorzowskiemu Klubowi Rowerowemu „Cyklista” , kombatantom,
wspierałem budowę pola do gry w bule, wspierałem młodych e-graczy, aktualnie
zadeklarowałem pomoc powstającemu Klubowi Gorzowskich Bikerów ( KGB
rowerzyści ekstremalni ). Podczas studiów kierowałem klubami studenckimi na
UAM w Poznaniu: „Bratniak” i „Akumulatory”. Czy to wystarczające
wytłumaczenie mojej aktywności. Jeżeli dziś w dobie renesansu krytyki
urzędników i polityków pojawiam się na forum to liczę się że nie będę
chwalony. Mam nadzieję, że razem wykreujemy nowy styl komunikacji w mieście
poprzez media