boćwinka poświąteczna

03.04.02, 23:13
co sie je w kwietniu?
po oproznieniu lodowki ze swiatecznych specjalow?
    • ula_ Re: boćwinka poświąteczna 03.04.02, 23:16
      arwena napisał(a):

      > co sie je w kwietniu?
      > po oproznieniu lodowki ze swiatecznych specjalow?

      U mnie dieta.
      I jeszcze raz dieta.
      Znaczy suchary i woda;)
      I nie chodzi o zasobność portfela, bynajmniej :)))
      Pozdrowionka
    • borys-krakow Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 08:07
      Po świętach pozostajemy w krainie jajek, bo kupiliśmy za dużo i nie chcemy,
      żeby się zmarnowały.
      Omlet z groszkiem. Na maśle. Jaja poważnie rozmącone z solą i łyżeczką wody.
      Groszek też pozostał z tradycyjnej, polskiej sałatki zwanej rosyjską.
      • sunrise Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 09:22
        borys-krakow napisał(a):
        > Omlet z groszkiem. Na maśle. Jaja poważnie rozmącone z solą i łyżeczką wody.
        ja proponuję omlet z pieczarkami (przesmażonymi wcześniej z cebulką) albo z
        owocami

        > Groszek też pozostał z tradycyjnej, polskiej sałatki zwanej rosyjską.
        ja tę tradycyjną sałatkę robię zawsze z kukurydzą


        • borys-krakow Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 09:40
          sunrise napisał(a):

          Herzlich willkomen!

          > albo z owocami
          "Z owocami" kojarzy mi się na słodko. A tak - nie lubię, ani omletów, ani
          naleśników.
          • sunrise Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 09:54
            borys-krakow napisał(a):
            > Herzlich willkomen!
            :-)

            > "Z owocami" kojarzy mi się na słodko. A tak - nie lubię, ani omletów, ani
            > naleśników.
            ja bym jeszcze chętnie dołożyła bitej smietany ;-)

            • borys-krakow Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 10:28
              sunrise napisał(a):

              > ja bym jeszcze chętnie dołożyła bitej smietany ;-)
              Wiemy więc, czemu Zielonogórzanki namiętnie się odchudzają, zamiast robić
              namiętnie inne rzeczy.

              • j24 Ona tego nie lubi 04.04.02, 10:44
                borys-krakow napisał(a):

                > sunrise napisał(a):

                >> ja bym jeszcze chętnie dołożyła bitej smietany ;-)

                > Wiemy więc, czemu Zielonogórzanki namiętnie się odchudzają, zamiast robić
                > namiętnie inne rzeczy.

                Ona tego nie lubi (nie lubi rozmawiać o tym :).
                • arwena Re: Ona tego nie lubi 04.04.02, 10:56
                  j24 napisał(a):
                  > Ona tego nie lubi (nie lubi rozmawiać o tym :).
                  kto nie lubi rozmawiac o odchudzaniu?
                  • j24 Arwena natomiast lubi :) 04.04.02, 11:06
                    >>> Wiemy więc, czemu Zielonogórzanki namiętnie się odchudzają, zamiast
                    >>> robić namiętnie inne rzeczy.

                    >> Ona tego nie lubi (nie lubi rozmawiać o tym :).

                    > kto nie lubi rozmawiac o odchudzaniu?

                    Ty Arwenko to tylko byś o odchudzaniu chciała rozmawiać :)

                    Twoja i moja sympatyczna Słoneczna Koleżanka o "robieniu namiętnie inne rzeczy"
                    rozmawiać nie lubi, co oczywiście nie oznacza, że nie ma zamiłowania
                    w robieniu "tych rzeczy".
                    • sunrise Re: Arwena natomiast lubi :) 04.04.02, 11:19
                      j24 napisał(a):
                      > Twoja i moja sympatyczna Słoneczna Koleżanka o "robieniu namiętnie inne rzeczy"
                      > rozmawiać nie lubi, co oczywiście nie oznacza, że nie ma zamiłowania
                      > w robieniu "tych rzeczy".

                      brawo Marku!
                      wiadomo przecież, że im więcej ktoś o tym mówi, tym mniej robi i na odwrót ;-)
                      • borys-krakow Re: Arwena natomiast lubi :) 04.04.02, 11:22
                        sunrise napisał(a):

                        > brawo Marku!
                        > wiadomo przecież, że im więcej ktoś o tym mówi, tym mniej robi i na odwrót ;-)
                        Przecież nikt nic o tym nie mówi.
                        Zaraz, zaraz...
                        Tośmy som sami erotomani...?
                        • sunrise Re: Arwena natomiast lubi :) 04.04.02, 11:30
                          borys-krakow napisał(a):
                          > Tośmy som sami erotomani...?

                          ja nic takiego nie napisałam ;-)
                    • arwena Re: Arwena natomiast lubi :) 04.04.02, 14:42
                      j24 napisał(a):
                      > Ty Arwenko to tylko byś o odchudzaniu chciała rozmawiać :)
                      otoz nie tylko.
                      ja chyba po prostu w ogole lubie gadac. i to naprawde na rozne tematy,
                      niekoniecznie te, ktore tobie najbardziej sie podobaja (z racji ich cytowania
                      wnosze powyzsze)
                      ;) pozdr
              • sunrise Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 11:17
                borys-krakow napisał(a):

                > Wiemy więc, czemu Zielonogórzanki namiętnie się odchudzają,
                nigdy się nie odchudzałam, tym bardziej namiętnie
                nie rozpuszczaj plotek na forum

                > zamiast robić namiętnie inne rzeczy.
                a skąd wiesz, że innych rzeczy nie robię namiętnie?
                (może np. jem namiętnie słodycze ;-))
                • borys-krakow Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 11:20
                  sunrise napisał(a):

                  > nigdy się nie odchudzałam, tym bardziej namiętnie
                  > nie rozpuszczaj plotek na forum
                  (...)
                  > a skąd wiesz, że innych rzeczy nie robię namiętnie?
                  > (może np. jem namiętnie słodycze ;-))
                  No, to gratuluję!
                  Nareszcie Dama bez kompleksów i zahamowań gastronomicznych. (Nie jesteś
                  wegetarianką?).
                  • sunrise Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 11:26
                    borys-krakow napisał(a):
                    > Nareszcie Dama bez kompleksów i zahamowań gastronomicznych. (Nie jesteś
                    > wegetarianką?).

                    no, niezupełnie - mięso i kiełbasy to mi przez gardło nie przejdą, no może z
                    wyjątkiem chudego kurczaka
                    nie jestem wegetarianką - nie jem mięsa, bo nie lubię
                    jem za to ryby - Twój pomysł z rybą po grecku jest świetny, zrobię gdy tylko
                    opróżnimy lodówkę z pozostałości po Świętach
                    • borys-krakow Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 11:30
                      sunrise napisał(a):

                      > no, niezupełnie - mięso i kiełbasy to mi przez gardło nie przejdą,(...)
                      > opróżnimy lodówkę z pozostałości po Świętach
                      Trzon pozostałości po świętach u mnie stanowią właśnie jałowcówki i szynki.
                      Czas się spieszyć. Ale ileż razy można zjeść jajecznicę na szynce?

                      Wegeci wegetatywni (nie-ideologiczni) ponoć nie muszą się odchudzać. O ile nie
                      przesadzają z bitą śmietaną na omlecie.
                      • sunrise Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 11:33
                        borys-krakow napisał(a):
                        > Trzon pozostałości po świętach u mnie stanowią właśnie jałowcówki i szynki.
                        > Czas się spieszyć. Ale ileż razy można zjeść jajecznicę na szynce?
                        szynki można zamrozić

                        > Wegeci wegetatywni (nie-ideologiczni) ponoć nie muszą się odchudzać. O ile nie
                        > przesadzają z bitą śmietaną na omlecie.
                        od bitej smietany się nie tyje, to jakiś przesąd ;-)

                        • j24 Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 14:52
                          sunrise napisał(a):

                          > od bitej smietany się nie tyje, to jakiś przesąd ;-)

                          Od bitej śmietany na kolację ? (podanej z kostkami lodu ? ... na partnerce ?)
                          Gawędziarze wszystkich krajów łączcie się :)
                          • Gość: Agentka Re: boćwinka poświąteczna IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 20:50
                            j24 napisał(a):

                            > Od bitej śmietany na kolację ? (podanej z kostkami lodu ? ... na partnerce ?)
                            > Gawędziarze wszystkich krajów łączcie się :)

                            no, no, któż by Cię Agencie o TAKIE rzeczy podejrzewał (nawet w mowie)...
                            • arwena Re: boćwinka poświąteczna 05.04.02, 07:38
                              Gość portalu: Agentka napisał(a):
                              > no, no, któż by Cię Agencie o TAKIE rzeczy podejrzewał (nawet w mowie)...
                              a w czynie? jest podejrzewany? czyni?

                              • j24 Danie specjalne 05.04.02, 07:57
                                arwena napisał(a):

                                > Gość portalu: Agentka napisał(a):
                                >> no, no, któż by Cię Agencie o TAKIE rzeczy podejrzewał (nawet w mowie)...
                                > a w czynie? jest podejrzewany? czyni?

                                "Wiadomo przecież, że im więcej ktoś o tym mówi, tym mniej robi i na odwrót ;-)"
                                ...ale te kostki lodu, na Gorącej Dziewczynie.................................
                                ..................................................................................
                                ..................................................................................
                                ..................................................................................
                                ..................................................................................
                                .................... :)

                                Jak Ci się takie danie, Borys, podoba ?
                                • borys-krakow Re: Danie specjalne 05.04.02, 18:57
                                  j24 napisał(a):

                                  > ...ale te kostki lodu, na Gorącej Dziewczynie(...)>
                                  > Jak Ci się takie danie, Borys, podoba ?
                                  Można się przeziębić.
      • arwena Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 10:57
        borys-krakow napisał(a):
        > Po świętach pozostajemy w krainie jajek, bo kupiliśmy za dużo i nie chcemy,
        > żeby się zmarnowały.
        jajek dosc! nawet za cene rozwoju nowych form zycia w lodowce!
        salatka grecka
        lodowa z dodatkami i winegretem
        gdzie w zielonej dobra salatke mozna spotkac???
        • borys-krakow Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 11:03
          arwena napisał(a):

          > jajek dosc! nawet za cene rozwoju nowych form zycia w lodowce!
          My, Gorzowianie, jesteśmy Wielkopolscy i praktyczność mamy we krwie.

          > salatka grecka
          To to samo co ryba po grecku?

          > gdzie w zielonej dobra salatke mozna spotkac???
          My, Gorzowianie, wiemy prawie wszystko. Ale gdzie kupuje się zielsko w Zielonej -
          to już nie.
          Sałata w stanie naturalnym o tej porze roku nie rośnie. Jedzenie jej byłoby wbrew
          naturze i niezdrowe.
          Jaja zaś rosną, i należy je zjadać. A groszek rośnie w puszkach. A sałata w
          puszce się nie zmieści.
          • sunrise Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 11:22
            borys-krakow napisał(a):
            > Sałata w stanie naturalnym o tej porze roku nie rośnie. Jedzenie jej byłoby wbr
            > ew naturze i niezdrowe.

            zgadzam się - jaja są zdecydowanie zdrowsze od sztucznej sałaty (która na dodatek
            jest teraz piekielnie droga)

          • arwena Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 14:39
            borys-krakow napisał(a):
            > My, Gorzowianie, jesteśmy Wielkopolscy i praktyczność mamy we krwie.
            hmm praktycznosc powiadasz... lepiej odchorowac nizby sie mialo zmarnowac??
            zdaje sie, ze i krakowiacy maja cos wspolnego ze szkotami, tylko zabylam co to
            byc moglo...

            > > salatka grecka
            > To to samo co ryba po grecku?
            yyy?? i kto pyta o to??

            > > gdzie w zielonej dobra salatke mozna spotkac???
            > My, Gorzowianie, wiemy prawie wszystko. Ale gdzie kupuje się zielsko w Zielonej
            > - to już nie.
            > Sałata w stanie naturalnym o tej porze roku nie rośnie. Jedzenie jej byłoby wbr
            > ew naturze i niezdrowe.
            alez ja nie o salacie lecz o salatce!!!!!
            takiej podanej przez przystojnego kelnera najlepiej!!!

            > Jaja zaś rosną, i należy je zjadać. A groszek rośnie w puszkach. A sałata w
            > puszce się nie zmieści.
            a to juz herezyje jakowesc wasc prawisz.
            do jaj majonez nieodzowny, a to sprzeciwia sie szczuplosci nog
            totez winegeciku troszke na warzywa, przystojny towarzysz konwersacji... z
            lavazza i stockiem jakowyms.... i zyc nie umierac...

            a wy mi tu o jakiejs salacie i jajach!!
            • j24 Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 14:45
              arwena napisał(a):

              > alez ja nie o salacie lecz o salatce!!!!!
              > takiej podanej przez przystojnego kelnera najlepiej!!!

              > a wy mi tu o jakiejs salacie i jajach!!

              Właśnie, co Wy tu Arwenie o "jakiejs salacie" :)
            • borys-krakow Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 14:57
              arwena napisał(a):

              > zdaje sie, ze i krakowiacy maja cos wspolnego ze szkotami, tylko zabylam co to
              > byc moglo...
              Zamiłowanie do spódniczek.

              > takiej podanej przez przystojnego kelnera najlepiej!!!
              To w Zielonej nie ma.

              > do jaj majonez nieodzowny, a to sprzeciwia sie szczuplosci nog
              Mniam mniam.

              > totez winegeciku troszke na warzywa, przystojny towarzysz konwersacji... z
              > lavazza i stockiem jakowyms.... i zyc nie umierac...
              fuj! Ponoć stock śmierdzi!
              • kajzerka Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 16:50
                Że też wam sie chce o tym jedzeniu. Gdy żołądki pełne, a brzuchy pękate aż pępki sterczą jak guziki
                najlepiej przeniesc sie na wątek Borysa o bzykaniu
              • arwena Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 16:57
                borys-krakow napisał(a):
                > Zamiłowanie do spódniczek.
                bez niczego pod spodem? jak w brawym hearcie?

                > Mniam mniam.
                za duzo mniam bylo;(

                > fuj! Ponoć stock śmierdzi!
                wlasnie! jak niektorzy moga pic takie perfumowane?

                a gdzie twoj watek o bzykaniu?? co go kajzerka powolywa?? przegapiwszy??
                • borys-krakow Re: boćwinka poświąteczna 04.04.02, 18:00
                  arwena napisał(a):

                  > bez niczego pod spodem? jak w brawym hearcie?
                  Jeśli to nie niemoralne, tylko patriotyczne...

                  > > Mniam mniam.
                  > za duzo mniam bylo;(
                  TEGO mniam nigdy za dużo. Czasem tylko sił nie staje...

                  > > fuj! Ponoć stock śmierdzi!
                  > wlasnie! jak niektorzy moga pic takie perfumowane?
                  Zatykają nos i dolewają kontrperfum.

                  > a gdzie twoj watek o bzykaniu?? co go kajzerka powolywa?? przegapiwszy??
                  Infantylny, niestety.
                  • arwena Re: boćwinka poświąteczna 05.04.02, 07:47
                    borys-krakow napisał(a):
                    > Jeśli to nie niemoralne, tylko patriotyczne...
                    patriotyzm w golym tylku? krakowski???

                    > TEGO mniam nigdy za dużo. Czasem tylko sił nie staje...
                    a jak to jest ze niektore dwa tematy tak slicznie sie ze soba lacza??

                    > > a gdzie twoj watek o bzykaniu?? co go kajzerka powolywa?? przegapiwszy??
                    > Infantylny, niestety.
                    no bylam, zobaczylam, ale xle oczywiscie skojarzylam
                    ;)
                    • borys-krakow Re: boćwinka poświąteczna 05.04.02, 07:52
                      arwena napisał(a):

                      > patriotyzm w golym tylku? krakowski???
                      Prawdziwy patriota nawet na tyłku ma patriotyzm.

                      > > TEGO mniam nigdy za dużo. Czasem tylko sił nie staje...
                      > a jak to jest ze niektore dwa tematy tak slicznie sie ze soba lacza??
                      Ja je łączę. Nie wiem czemu. Muszę pójśc do Freuda.
                      • arwena Re: boćwinka poświąteczna 05.04.02, 07:57
                        borys-krakow napisał(a):
                        > Prawdziwy patriota nawet na tyłku ma patriotyzm.
                        a mozemy do meritum wrocic?
                        co szkoci jedza w kwietniu?

                        > Ja je łączę. Nie wiem czemu. Muszę pójśc do Freuda.
                        uwazaj na zakrzywienie czasoprzestrzeni
                        • borys-krakow Re: boćwinka poświąteczna 05.04.02, 08:48
                          arwena napisał(a):

                          > co szkoci jedza w kwietniu?
                          Dzisiaj Szkoci powinni wciągać porridge, jaja na bekonie, pieczeń baranią w sosie
                          miętowym i popijać szkocką. Przed tą szkocką ciężkie jest życie szkockiego
                          braveharta.
                          • arwena Re: boćwinka poświąteczna 05.04.02, 20:36
                            borys-krakow napisał(a):
                            > Dzisiaj Szkoci powinni wciągać porridge, jaja na bekonie, pieczeń baranią w sos
                            > ie miętowym i popijać szkocką. Przed tą szkocką ciężkie jest życie szkockiego
                            > braveharta.
                            echh borys... probujesz wykpic sie sianem, toz wiadomo ze tam na wyspie ogolnie
                            takimi paskudnosciami sie karmia
                            ja chce przepis na cos specjalnego. skoro twa specjalnoscia szkocki (we
                            wszystkich istotnych specjalnosciach) stroj, to moze i przepis jaki?
                            a jak nie szkocki (nie musi byc, najwyzej pozyczke zaciagne) to moze jaki inkszy
                            ostatnio wyprobowany? koniecznie wiosenny, lekki, bezmiesny, bezrybny i
                            bezjajeczny!
                            • hiro Re: boćwinka poświąteczna 05.04.02, 20:40
                              arwena napisał(a):

                              > borys-krakow napisał(a):
                              > > Dzisiaj Szkoci powinni wciągać porridge, jaja na bekonie, pieczeń baranią
                              > w sos
                              > > ie miętowym i popijać szkocką. Przed tą szkocką ciężkie jest życie szkocki
                              > ego
                              > > braveharta.
                              > echh borys... probujesz wykpic sie sianem, toz wiadomo ze tam na wyspie ogolnie
                              >
                              > takimi paskudnosciami sie karmia
                              > ja chce przepis na cos specjalnego. skoro twa specjalnoscia szkocki (we
                              > wszystkich istotnych specjalnosciach) stroj, to moze i przepis jaki?
                              > a jak nie szkocki (nie musi byc, najwyzej pozyczke zaciagne) to moze jaki inksz
                              > y
                              > ostatnio wyprobowany? koniecznie wiosenny, lekki, bezmiesny, bezrybny i
                              > bezjajeczny!
                              O JA PIERDZIU!
                              Arwena -pozdro

                              • hiro Re: boćwinka poświąteczna 06.04.02, 01:03
                                hiro napisał(a):

                                > arwena napisał(a):
                                >
                                > > borys-krakow napisał(a):
                                > > > Dzisiaj Szkoci powinni wciągać porridge, jaja na bekonie, pieczeń bar
                                > anią
                                > > w sos
                                > > > ie miętowym i popijać szkocką. Przed tą szkocką ciężkie jest życie sz
                                > kocki
                                > > ego
                                > > > braveharta.
                                > > echh borys... probujesz wykpic sie sianem, toz wiadomo ze tam na wyspie og
                                > olnie
                                > >
                                > > takimi paskudnosciami sie karmia
                                > > ja chce przepis na cos specjalnego. skoro twa specjalnoscia szkocki (we
                                > > wszystkich istotnych specjalnosciach) stroj, to moze i przepis jaki?
                                > > a jak nie szkocki (nie musi byc, najwyzej pozyczke zaciagne) to moze jaki
                                > inksz
                                > > y
                                > > ostatnio wyprobowany? koniecznie wiosenny, lekki, bezmiesny, bezrybny i
                                > > bezjajeczny!
                                > O JA PIERDZIU!
                                > Arwena -pozdro
                                > arwena bez pozdro!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                pojebane dziecko wojen!/prawdziwa jest w porządku!!!!/prawdziwa potwierzdź!!!!!

Inne wątki na temat:
Pełna wersja