j24
04.04.02, 21:48
Wątek ten wymyśliłem wracając właśnie z druga szychta.
Sprowokował mnie Borys, swym wywodem o zmianie logo na polskich armatach
i czołgach (patrz wątek Kolej Berlin-Gorzów).
Właśnie ile patriotyzmu jest w dzisiejszym Polaku ?
Z jednej strony staramy się dbać o język (prym wiedzie Arwena z Borysem, tępiąc
czasem również i mnie, za co jestem im wdzięczny, staram się jak mogę ortów nie
wstawiać :)
Z drugiej zaś strony wielu gości forum mówi bez ceregieli, że z chęcią wyjadą
do "normalnego kraju".
Brak nam zaufania i szacunku do rządzących, w czym wielka zasługa właśnie tej
grupy naszego społeczeństwa.
Pozwolę sobie na założenie, że poprzedni rząd mnogością afer na długo będzie
nie do przeskoczenia.
Obecna władza też daje nam jednoznaczne sygnały, że obywatela ma "w głębokim
poważaniu", a wyborca jest po to by wybrać i potem "zamknąć ryja".
Dobre samopoczucie partyjnych kolegów jest ważniejsze niż interes i dobro
społeczności, którą polityk reprezentuje (patrz Jan Korol i szpitale).
Polityka fiskalna i "sukcesy gospodarcze" powodują pogłębienie niechęci i braku
zaufania do polskiej władzy.
Z drugiej jednak strony, poznajemy i pogłębiamy wiedzę o własnej historii (no
nie Borys?), chodzimy do kina na polskie filmy...
Ludzie tacy jak Adaś "Dobry Skok" Małysz powodują, że choć przez chwilę nie
czujemy się "dziadami Europy".
Jedno jeszcze: czy euroentuzjasta może być dzisiejszym patriotą ?
Czy jedno wyklucza drugie ?