A jak w Gorzowie?

IP: *.gorzow.mm.pl 18.09.04, 00:17
Filipiński Brudny Harry
Davao było kiedyś najniebezpieczniejszym miastem Filipin. Odkąd jednak
burmistrzem został Rodrigo Duterte, to przestępcy drżą ze strachu.

Podobno L.Kaczyński zbija na skutecznej walce ze złoczńcami spory kapitał
polityczny. Że nie wspomnę o N.Yorku.

A jak w Gorzowie władza walczy z przestępcami?
Dlaczego po 18-tej nasze ulice są niebezpieczne?
    • Gość: ciekawy Re: A jak w Gorzowie? IP: *.gorzow.mm.pl 18.09.04, 00:19
      Warto przeczytać:
      tygodnikforum.onet.pl/1188330,0,7458,924,artykul.html
      • marek_p Re: A jak w Gorzowie? 18.09.04, 00:37
        W Gorzowie problemem przestępczości zajmuje się policja. Myślę, że w miarę
        sprawnie.
        Problemem są łowcy Fe, Al i innych stopów wszelakich. Kilka razy na moim
        osiedlu pokrywa od studzienki kanalizacyjnej znikła. Ktoś mógł się zabić,
        a co najmniej poturbować.
Pełna wersja