O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE

IP: *.gorzow.mm.pl 04.10.04, 22:23
Na ile starczy mi sil i cierpliwosci, bede pietnowal lenistwo i brak pomyslow
ludzi odpowiedzialnych za promocje miasta. Dzis dwa swieze przyklady dzialan
promocyjnych podjetych przez... Zielona Gore.

1. Zmiana nazwy batalionu wojskowego z Czerwienska, poprzez dodanie
czlonu "ZIELONOGORSKI". Argumentacja zielonogorskiego wicemisnistra SWiA
cokolwiek mnie rozbawila - ze niby zwiazki zolnierzy z Zielona Gora sa mocne,
bo pomagali oni dzieciom w szkolach, ale efekt marketingowy z cala pewnoscia
zamierzony. Punkt dla Zielonej Gory.

2. Tytul "Fair Play" w partnerstwie dla biznesu dla Zielonej Gory. Od razu
zwolana konferencja prasowa, podjete decyzje o stworzeniu prezentacji
multimedialnej miasta dla inwestorow oraz budowie strefy ekonomicznej. Drugi
punkt. W tym miejscu dodam, ze kilka lat temu Gorzow - jako jedyne miasto w
Polsce - otrzymal flage europejska. Jak marketingowo wykorzystano ten fakt?

Czy w dalszym ciagu sekretarz miasta - pan Knec i pani Pieluszak, kierujaca
(do tej pory nie wiem dlaczego) promocja miasta, uwazaja, ze wszytsko jest w
porzadku????

Pozdrawiam.
Michał Kozłowski.
    • agis10 Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE 04.10.04, 22:51
      Opowiem Tobie pewną historię o której już kiedyś wspominałem na forum, ale
      która jest na tyle symptomatyczna, że przy mnogości wątków poświęconych
      promocji Miasta, warta jest przypomnienia. Otóż kilkanaście miesięcy temu, wraz
      z kolegą, udało nam się skłonić polskiego partnera z dużej niemieckiej
      kancelari prawniczej zajmującej sie obsługa prawną i inwestorską wielkiego
      biznesu, do zainteresowania się Gorzowem i do współpracy w dziedzinie Jego
      promocji na zachodzie. Ów prawnik przyjechał do Gorzowa i wziął udział w
      spotkaniu z władzami Miasta jakie udało sie nam zorganizować w Ratuszu. Na tym
      spotkaniu z jednej strony zaproponował bezinteresowna pomoc jego kancelarii w
      poszukiwaniach inwestorów dla Miasta, z drugiej zaś strony próbował powiedzieć
      jakimi metodami powinno się prowadzic promocję wśród inwestorów UE i jak
      powinny być konstruowane materialy promocyjne. Wskazał również na najczęściej
      popelniane błędy przy kontaktach z zachodnim biznesem oraz nieracjonalne
      wydawanie środków na promocję, na nieznajomość mentalności ludzi biznesu i
      kilka innych spraw. Zainteresowanie jego uwagami oraz ofertą współpracy było
      żadne. Spotkały się one ze wzruszeniem ramion i uwagami w stylu: - my to robimy
      lepiej, albo - to nie wypali...Nasz gość w pewnym momencie zamilkł a po
      spotkaniu powiedział mi: - "Proszę mnie więcej nie tu nie zapraszać, z tymi
      ludźmi nie da sie nic zrobić. Klasę decydentów poznaje się po tym, na ile
      potrafią oni korzystać z rad fachowców."...Dodam jedynie, że klijenci owej
      kancelarii dysponuja kwotą ok. 8 mld euro...
    • Gość: werty Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 00:46
      Zaraz - ja czegoś nie rozumiem!!!
      Tak dokładnie wiecie co zrobic zeby wypromować Gorzów więc dlaczego tego nie
      robicie? Nie opłaca się? Załóżcie jakąś firmę która będzie promować miasto lub
      firmy działajace w miescie - kasujcie za to - anie strzepicie klawiatury na
      durnowatym forum... Kasy macie za dużo? ze nie chce sie wam zrabiać? Sypiecie
      jak z rekawa dykteryjkami na temat "niemocy promocji"... no i co?
      Kanapowi politycy... dać wam "wadzę do renki" poprosić łaskawców o wyrażenie
      swojej "jaśnie opinii" która krytykowac to i owszem lecz dalej..... d u p
      a !!!!!
    • Gość: Michał Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.gorzow.mm.pl 05.10.04, 09:24
      Kolego (kolezanko?) werty, czasy w których oddawało się pomysły "w czynie
      społecznym", aby "kraj się rozwijał, a ludzie żyli dostatnio" na szczęście
      minęły. Są w Gorzowie ludzie odpowiedzialni (niestety tylko z nazwy) za
      promocję miasta, którzy biorą za to ciężkie pieniądze z miejskiej kasy. Niby
      dlaczego mamy im podsuwać kolejne pomysły? Gdyby nie przemawiało przez nich
      lenistwo, zadufanie i ignorancja, juz dawno wykorzystaliby informacje, które
      pojawiały się na forum oraz sygnały, które z całą pewnością docierały
      bezpośrednio do Urzędu Miasta. Problem polega na tym, że urzędnicy od promocji
      to sitwa - układ nie do ruszenia (przynajmniej na razie), nie zaintersowany
      profesjonalnym promowaniem miasta. Jak Twoim zdaniem miałaby zatem funkcjonować
      zewnętrzna firma zajmująca się promocją Gorzowa? Kto dawałby zlecenia? Kto za
      nie płacił? Zaznaczam, że mówimy tu o promocji miasta, a nie firm z miasta.

      Pozdrawiam.
      Michał Kozłowski.
      • Gość: werty Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 10:12
        "...Niby dlaczego mamy im podsuwać kolejne pomysły?..."

        Właśnie....

        "....Jak Twoim zdaniem miałaby zatem funkcjonowaćzewnętrzna firma zajmująca się
        promocją Gorzowa?..."

        Ja ma zrobić cos czego Ty nie chcesz?
        No i to Twoja bajka....
        ja mam zajecie...
        a Ty..... kombinuj ... kombinuj...
        To Ty usiłujesz "wygryźć" konkurencję...
        czasy bezwzględnej walki nastały... dzungla...

        P.S.
        Z tych dwóch cytatów wyłania sie Twoja postac.... "mentalność Kalego"....
        dzungla...???
        • Gość: kaku Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.gorzow.mm.pl 05.10.04, 11:52
          Michał po zmianie władzy i zmianach gruntownych w U.M. masz szansę stać się
          głównym promotorem Gorzowa. Za kasę urzedniczą oczywiście. Życzę powodzenia, bo
          na rozwoju tego miasta zależy już tlko młodym. Starzy kradną i kombinują jakby
          tu jeszcze jeden numerek wykręcić.
          • Gość: werty Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 12:29
            "...Starzy kradną i kombinują jakby tu jeszcze jeden numerek wykręcić..."

            E tam!!! - starzy muszą sie wysilać aby "numerek" wykręcić
            - młodym to wychodzi bez wysiłku....
            No i młodzi musza zaspokoić swoje "potrzeby" a do tego służą numerki...

            Bez idealizowania tych "młodych" (zazwyczaj w podeszłym wieku) skąd mają mieć
            te ideały? Wychowani na przykładach i ideach "starych" - te same metody
            stosują - dodaja jeszcze "chwyty marketingowe" - których "starzy" nie znali...
            tak więc robią przekrety "w białych rękawiczkach"...

            "Smoking dobrze leży dopiero w trzecim pokoleniu".... a tu dopiero drugie sie
            pcha do koryta...
        • agis10 Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE 05.10.04, 11:53
          Wybacz werty, bez urazy ale z Twojej pisaniny niewiele mogłem zrozumieć,
          poniewaz jest jakieś dziwne poplątanie z pomieszaniem. Michał pisze z pozycji
          profesjonalisty znającego zarówno zagadnienie jak i swoją wartość. Jako
          fachowca muszą go razić nieudolność i brak fachowości a także inercja władz
          Gorzowa i osób odpowiedzialnych za promocję Miasta. Nie ma to nic wspólnego z
          jakimiś próbami wygryzienia kogokolwiek. Ja piszę z pozycji zapaleńca, który
          widzi jak olejne szanse rozwojowe dla Miasta są marnowane przez indolencję i
          zaniechanie. To nie jest tak, że nikt z nas nie podsuwał władcom gorzowa
          różnych pomysłów, ale tutaj nie jest ważne co się mówi, lecz kto to mówi.
          Pozwolę sobie podac jeszcze jeden przykład na lekceważenie tematu, osób i
          pomysłów przez prezydenta Gorzowa. Również kilkanaście miesięcy temu opracwałem
          koncepcję wspólnej promocji regionu i wspólnego pozyskiwania inwestorów z
          branży turystyczno-rozrywkowej, dla gmin dawnego województwa gorzowskiego.
          Koncepcja ta spotkala się z zainteresowaniem byłego Wojewody Korskiego. Udało
          mu się skłonić prezydenta Gorzowa do tego aby pod jego egidą odbyło się
          spotkanie burmistrzów gmin zainteresowanych wspólną promocją i strategią
          rozwoju usług turystycznych. Zaproszenia na spotkanie które odbyło się w UW,
          podpisał prezydent Miasta. Na jego zaproszenie przyjechało kilkunastu
          burmistrzów i wójtów. A co zrobił prezydent miasta które miało być zwornikiem i
          koordynatorem całego programu? - Po prostu nie przyszedł na spotkanie. Tak więc
          pomimo dużego zainteresowania tematem, projekt nie doczekał sie realizacji,
          poniewaz centralne ogniwo jakim był Gorzów, nie podjęło tematu. Być może
          nałezało zabiegać dalej o jego realizację, ale trudno bedąc jedynie
          spolecznikiem robić coś bez wsparcia i wbrew woli władz samorządowych...
          • Gość: werty Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 12:50
            "Wybacz werty, bez urazy ale z Twojej pisaniny niewiele mogłem zrozumieć,..."

            Wybaczam...
            ja też się nie rozumiem...

            codziennie rano patrzę, goląc się w lustro i mówię sobie:
            kurna nie rozumiem cię...
            taki jakis poplatany jestes...
            weź sie rozplącz...

            P.S.
            i czegóż Ty nie zrozumiałeś?
            wydawało mi sie że nie trzeba Ci "kawy na ławę" wykladac?
            no ale chyba gadamy na różnych pietrach...
            Twoje za wysoko...
            jam prosty - pareterowy człowiek...
            jeżeli gościu (Michał) pisze że nie będzie podsuwał pomysłów
            i za chwilę - w tym samym tekście - pyta mnie o pomysł - to co tu jest?
            niezrozumiałe?
            No i chyba uważsza czzytelników forum za idiotów...
            "...Nie ma to nic wspólnego z jakimiś próbami wygryzienia kogokolwiek. .."

            To co robi - albo usiłuje robić - znajacy swa wartość - Michal jest
            klasycznym "podsyfianiem"....
            gorszym tym bardziej ze "popartym" pseudo profesjonalnym podejsciem do sprawy...
            dużo goloslownych oskarżeń...
            a wartość Michała... cóż...
            fakt że serio traktuje "dyskusje" z nickami na forum świadczy tylko o tym ze
            jest kolejnym kanapowym frustratem ktorego nie dopuszczaja do koryta...

            No i oczywiście...
            kolejna "dykteryjka" na temat Twoich zasług....
            i niechęci wladzy do Twojej swietlanej osoby...

            stań do wyborów... zyskaj elektorat...
            i wówczas Ty będziesz olewal konkurencję...
            myślisz że Tadeusz wpuści wilka do owczarni?
            nawet jeżeli to sztuczny wilk -
            wśród baranów może wywołać popłoch...
            Jędruś nie w ciemię bity...
            zna metody jak się ustrzec bystrej wody (nie mylić z "wódy")

            • agis10 Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE 05.10.04, 18:15
              Dzięki werty za dość jasne wyłożenie swoich poglądów. Nie ze wszystkimi się
              zgadzam, ale przynajmniej je zrozumiałem i szanuję Twój punkt widzenia.
              pozdrawiam
    • Gość: Michał Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.gorzow.mm.pl 05.10.04, 12:42
      W zasadzie agis10 doskonale zidentyfkował problem i zależności z nim związane,
      ale od siebie dodam, aby rozwiać ewentualne wątpliwości, że:

      1. Pytania typu: Kto ma płacić? itd., są z gatunku pytań retorycznych więc nie
      oczekiwałem od Ciebie werty odpowiedzi na nie, a jedynie chciałem
      zasygnalizować złożoność problemu.
      2. Nie zamierzam nikogo wygryzać. Nie miałbym ochoty obcować na codzień z tym
      towarzystwem wzajemnej adoracji, a poza tym Urzędu zwyczjnie... nie byłoby stać
      na zatrudnienie mnie. I nie przemawia tu przeze mnie pycha, ile znajomość
      relacji zarobków gorzowskich i odniesienie do tych, które otrzymuje teraz.
      3. Chętnie wspomógłbym działania promocyjne Gorzowa ze zwykłego sentymentu dla
      miasta, ale na zdrowych zasadach. Niestety nie jest to możliwe, przykład podany
      przez agisa10 świadczy o tym, że działania prowadzone nie przez "swoich" są
      najdelikatniej mówiąc ignorowane.

      Nurtuje mnie tylko pytanie, czy pewność siebie prezentowana przez nieudolnych
      urzędników wynika z fałszywego, bo zawyżonego poczucia własnej wartości, czy z
      przeświadczenia, że układu nikt nie ruszy?

      Pozdrawiam.
      Michał Kozłowski.
      • Gość: werty Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 12:53
        "...z fałszywego, bo zawyżonego poczucia własnej wartości..."

        A Ty - alfa i omega - potrafisz to ocenić?
      • Gość: werty Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 12:56
        "...z tym towarzystwem wzajemnej adoracji..."

        po uprzednim tekscie:

        "...W zasadzie agis10 doskonale zidentyfkował problem i zależności z nim
        związane..."

        Nie ma to jak tworzyć własne "towarzystwo adoracji....

        Mentalność Kalego?
        • agis10 Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE 05.10.04, 18:24
          Gość portalu: werty napisał(a):

          > "...z tym towarzystwem wzajemnej adoracji..."
          > po uprzednim tekscie:
          > "...W zasadzie agis10 doskonale zidentyfkował problem i zależności z nim
          > związane..."
          > Nie ma to jak tworzyć własne "towarzystwo adoracji....
          > Mentalność kalego.
          No werty, to już z Twojej strony pewne nadużycie. Nigdy z Michałem nie
          konsultowałem swoich poglądów na promocję Miasta. Nigdy ani On, ani ja nie
          wspieraliśmy się w merytorycznej dyskusji, więc nawet nie wiemy czy nasze
          widzenie spraw jest podobne. A co do konkluzji, że w gorzowskim UM źle się
          dzieje, to zdanie owo popiera dziś co najmniej połowa Gorzowian, więc budowanie
          na tej podstawie tezy o powstaniu koła wzajemnej adoracji, jest co najmniej na
          wyrost...
          pozdrawiam
          • Gość: werty Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 18:55
            Odpowiedź o "adoracji" tyczyła Michała...
            Nie wszystkie posty na tym forum (nawet te wymieniajace Twój nick) dotycza
            Ciebie... troche skromności i pokory...
            • Gość: jako11 Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 19:50
              Werty,
              przypominasz mi Bernarda.
              Bronisz urzędasów krytykując wszystkich forumowiczów. Inaczej mówiąc jestes
              marudą. Masz swoje racje i nie wciskaj ich na siłę innym. Uważasz, że wszytko
              wiesz? A może ty jesteś Kneć?
              Pan Tadeusz z Gorzowa jest dobrym prezydentem ale dobrana z klucza część kadry
              nie wie/nie umie/ co ma robić i robi głupstwa. Poza tym nasza prasa lokalna nie
              jest gorzowską tylko zielonogórską i nie będą promować Gorzowa nawet jak ich
              Pan Tadeusz poprosi. Tu jest jego słabość. I tu sa winni sekretarz i naczelnicy
              pewnych wydziałów.
              • Gość: werty Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 20:13
                No!!!!
                tegom sie nie spodziewal!!!
                podobny do Bernarda?
                Ja....!!!!
                Nikogo nie bronię...
                Jaja sobie robie....
                Wyciagam wnioski jak jajka od nioski...
                Kneć nie jestem...
                "Trudno byc Kneciem w swoim kraju"
    • Gość: Michał Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.gorzow.mm.pl 05.10.04, 23:27
      Werty prowokuje, czy naprawdę myśli, to co tu pisze?

      Nie trzeba być alfą i omegą, żeby zweryfikować kompetencje i zaangażowanie w
      pracę ludzi z Biura Promocji Miasta. Szkoda, że sami nie próbują się bronić, a
      może nie mają odwagi, lub co gorsza nie czytają forum. Pojęciem "towarzystwa
      wzajemnej adoracji" określa się grupę ludzi, którzy wzajemnie kryją swoje wady,
      więc nie bardzo rozumiem co werty miał(a) na myśli.

      P.S.
      Jak rozumiem werty prośba o skasowanie tego wątku "wypłynęła" z Twojej
      klawiatury? Coraz mocniej podejrzewam, że broniąc tak urzędników masz w tym
      jakiś głębszy interes. Sam pracujesz w U.M., czy może ktoś z rodziny?

      Pozdrawiam.
      Michał Kozłowski.
      • Gość: werty Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 23:56
        Sorry Winetou!!!

        Nie kasowalem zadnego "wontku" - nie mnie iść w cenzory....
        Nikogo nie bronię - to są zabawy słowem i luźne skojarzenia...
        A co ja myślę? - myslę że myślenie ma przyszlość... :-)
        • Gość: kaku Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.gorzow.mm.pl 06.10.04, 10:49
          oj werty dajesz ciała nie ma co. a zdrugiej strony dobrze że ktoś mówi nie gdy
          inni mówią tak. niemniej jednak racja leży po stronie Michała - Biuro Promocji
          Miasta do bani. Od siebie dodam jeszcze Wydział Edukacji do bani oraz Rzecznik
          Prezydenta do bani. Wietrzenie Urzędu staje się koniecznością.
          • Gość: werty Re: O TYM JAK SIE GORZÓW (NIE)PROMUJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 15:09
            Uważaj bo Ci bania pęknie i będzie... kaku
            • Gość: kaku Re: O werty! IP: *.gorzow.mm.pl 07.10.04, 08:52
              Gość portalu: werty napisał(a):
              > Uważaj bo Ci bania pęknie i będzie... kaku

              a odłamki polecą na ciebie werty i się zarazisz, poglądy zmienisz i też
              stwierdzisz że Magistrat z komuchami nierobami u steru jest do Bani!!!!!!!!!!!!!
              pozdrawiam.
              • Gość: werty Re: O werty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 11:01
                A Ty mnie odlakami nie traktuj!!! :-)

                Bania dla nich za dobra - zbyt swojska...
                Ja bym ich do szamba... czyszczenia zatrudnił... a zamiast bani - Słowianka!!!
                W kąpieluszkach razem z Gorzowską Szkołą Kąpania Niemowlaków....

                Czy ja dobre słowo powiedziałem o czerwonych?.... :-( Nie pamiętam....
                O czarnych zreszta takze nic dobrago nie powiem....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja