Gość: open
IP: *.gorzow.mm.pl
05.10.04, 11:37
Czytjac w prasie ,ze postawiono znak zakazu wjazdu od Kasprowicza w 50 m
ulice łączacą Matejki nie przypuszczałem co może wymyslić chory urzędniczy
mózg.
Dzisiaj miałem tą nieprzyjemnośc przejazdu . Jadac od ronda z basenem w
środku i jednym kierunkiem( jedyne takie rondo w Kraju?) dojechałem do tej
uliczki z zakazem wjazdu .Teraz ,żeby dostac sie do Matejki lub Fredry i
Słowianki to przez Kasprowicza ,Asnyka, Żeromskiego lub jeszcze jeszcze
ciekawiej , przez Norwida, Moniuszki, Boh Warszawy, Kosynierów.
Patrzac na te utrudnienia to rozumiem ,ze sa to ludzie z fakultetami ale z
paraliżem ,których celem jest popsuc wszystko co sie da i wkurwic
społeczeństwo do białości. Postawili w tej dzielnicy tyle znaków ,że mozna
pomyśleć ,że jesteśmy w misteczku nauki jazdy , a przejeżdża 3 samochody na
godz.